Dodaj do ulubionych

Współżycie po operacji - nasze problemy ...

04.07.12, 19:05
zamknięty
Zakładam ten wątek dla pań, które po operacji mają różnego rodzaju problemy ze współżyciem.
Zachęcam, żeby tu dzielić się swoimi doświadczeniami i radami smile


http://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    olikkk 13.08.12, 18:18
    Przeniosę z innego wątku
    Tekst linka
    kilka postów, bo chyba bardziej pasują tutaj ...

    beat.a666 13.08.12, 15:07

    Julciu, to "coś" czego Ci może brakowało......, to chyba jednak te "cholerne" ("cholernie" przyjemne) skurcze macicy? tak mi powiedział lekarz, przed operacją mnie o tym lojalnie uprzedził więc nie byłam rozczarowana. Mnie też brakowało i brakuje tego "czegoś"...., ale jakoś nie powraca, no bo jak powróci skoro to chodzi o macicę ? czy inne Panie też tak odczuwają że "czegoś brakuje" ? Pozdrawiam, beata

    -------------------------------------------------------------

    julcia3-1 13.08.12, 17:41

    Beat - wyjęłaś mi to z ust - szkodai trochę jak to nie wróci, oj dziewczynki co ja gadam: nawet bardzo szkoda, jak to nie wróci no......jest mi smutno. Kurczę to mnie mój lekarz nie uprzedził jednak o tym, mam do niego żal. http://yoursmiles.org/bsmile/sad/b0422.gif

    ja mówię całkiem poważnie dziewczyny i chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat.........Olliczków, Kasiońków, Iwonków, Bulbiśków i innych moich kochanych Syrenek. Beat dziękuję że ponownie poruszyłaś ten problem ....
  • zamknięty
    olikkk 13.08.12, 18:25
    Kobietki myślę, że to zależy od tego jak wyglądało Wasze współżycie przed operacją, bo jak wiadomo, nie u każdej kobiety jest tak samo.
    Jeżeli o mnie chodzi, nic nie zmieniło się na gorsze, raczej powiedziałabym, że na lepsze, z czego wynika, że to co mi wycięto, nie miało większego udziału we współżyciu na moje szczęście smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    trochetrudna 16.08.12, 21:59
    Niestety ja należę do tej grupy, u której to przyjemne "coś" nie powróciło. I przepraszam za wyrażenie, cholernie mi tego brakuje. Tak cholernie, że moje zainteresowanie seksem jest w tej chwili prawie zerowe. Dodam, że mam 36 lat. Do d........... z tym wszystkim sad((
  • zamknięty
    julcia3-1 16.08.12, 22:17
    No właśnie i tego się obawiałam sad kiedyś rozmawiałam z moją rodzinną lekarką o operacji i coś tam wyniknęło z rozmowy... (już dokładnie nie pamiętam o co chodziło) , wiem że ja jej odpowiedziałam, że seks tutaj jest najmniej ważny, a ona na to: jak te kobiety się bronią no...za żadne skarby świata wpierają sobie, że seks jest w życiu najmniej ważny, co jest nieprawdą - bo seks daje dużo zdrowia i zadowolenia tak jak mężczyznom, tylko kobiety to tak ukrywają, jakby to było coś złego. Niestety, musiałam jej przyznać rację, dlatego mi przykro...., bo nikt mi dokładnie tego nie wytłumaczył jak będzie po.... chociaż nie jest źlesmile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    aqua48 17.08.12, 12:39
    Należę do tej szczęśliwej części kobiet, której kobiecości nie usunięto wraz z macicą. I tak myślę, że problem może nie tyle w dole brzucha, tylko bardziej w mózgu, nastawieniu i podejściu mężczyzny do problemu operacji?
    Szczerze mówiąc to na mnie zdecydowanie bardziej "odmownie" działała antykoncepcja hormonalna, którą z tego powodu dawno temu byłam zmuszona zarzucić.

    maj 2012, laparoskopowe usunięcie trzonu macicy bez przydatków, Kraków
  • zamknięty
    julcia3-1 17.08.12, 14:28
    Aqua no tak, ale jednak tych motylków w którymś momencie mi brakuje , jak pisałam nie jest źle, ale nie jest to to, jak było, póki co wink pozdrówka
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    annaxa1 18.08.12, 22:24
    trochetrudna napisała:

    > Niestety ja należę do tej grupy, u której to przyjemne "coś" nie powróciło. I p
    > rzepraszam za wyrażenie, cholernie mi tego brakuje. Tak cholernie, że moje zain
    > teresowanie seksem jest w tej chwili prawie zerowe. Dodam, że mam 36 lat. Do d.
    > .......... z tym wszystkim sad((

    A problem przypadkiem nie tkwi w Twojej głowie ?
    Może dziewczyny spróbujcie myśleć o seksie i operacji tak :
    Nie mam macicy więc nie muszę bać się nieplanowanej ciąży
    Nie mnie nie boli
    Nie muszę uważać a partner może bardziej skupić się na mnie
    Motylki ? To my im pozwalamy się zagościć i tylko od nas zależy czy wrócą i wracają - może to wina partnera że nie umie sprawić by ten miły dreszczyk w podbrzuszu wrócił gdy myślimy o nim ?
    I najważniejsze !!! Jesteśmy kompletnymi kobietami i tylko nie możemy zajść w ciążę.



  • zamknięty
    trochetrudna 19.08.12, 00:04
    annaxa1 odpowiadam: nie, problem nie tkwi w mojej głowie. Nie byłam jakoś szczególnie związana z moją macicą i w związku z jej brakiem, nie czuję się gorsza, czy niekompletna. Nastawienie do seksu miałam jak najbardziej pozytywne i prawdę mówiąc w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego, że konieczność usunięcia macicy, może w jakikolwiek sposób wpłynąć na moje odczucia. Jednak wpływa, mówiąc wprost, orgazm w tej chwili jest marną namiastką prawdziwego orgazmu. Jeśli u Was jest inaczej, to jesteście szczęściarami. Mój lekarz prowadzący potwierdził: macica nie jest tylko organem potrzebnym do urodzenia dziecka, ale odgrywa znaczącą rolę jeśli chodzi o jakość doznań.
  • zamknięty
    julcia3-1 19.08.12, 08:24
    Przyznaję rację Trochętrudnej niestety tak jest, właściwie mogę powiedzieć, że jest tak jak było prócz tego o czym pisze poniżej Syrenka. Są różne orgazmy, ale ten chyba był najlepszy. To było spowodowane skurczami właśnie czego: ? macicy !!! też się już o tym przekonałam.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    annaxa 19.08.12, 14:10
    Nie będę się sprzeczać, może to zależy od wysokości ciecia i czasu. U mnie minęły już prawie trzy lata. No i ćwiczenia mięśni kegla myślę że też ma wpływ.
  • zamknięty
    zorka7 19.08.12, 19:18
    Na ucho powiem, że u mnie OK. smile
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    julcia3-1 19.08.12, 20:46
    No zobaczymy, może czasu trochę, ale cięcie to nie wiem czy ma tu znaczenie: rodzaj cięcia czyli co byłoby tutaj ważne????
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 19.08.12, 20:52
    Zorko ?????? chwila, ale co u ciebie ok????, przecież Ty chyba miałą kilkanaście dni temu operację - tak????
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    olikkk 19.08.12, 23:45
    Zorko , myślałam, że rekordzistą był ktoś inny wink
    Coś jeszcze na ten temat smile
    Tekst linka

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    zorka7 20.08.12, 10:01
    Nie testowałam jeszcze wszystkiego, słucham zaleceń pana doktora. Ale coś tam już wiem. wink))))
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    olikkk 20.08.12, 22:41
    No to u mnie było podobnie Zorko smile
    A dwa i pół roku po operacji mogę powiedzieć, że nie dostrzegam braków żadnych, natomiast zniknęły wszystkie przeszkody i blokady, jakie były wcześniej smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    zorka7 21.08.12, 08:50
    Wydaje mi się, że najwięcej zależy od głowy, od naszego stosunku do własnej seksualności przed histerektomią i od jakości relacji z partnerem.
    Plus przykladane akcenty: orgazm to nie cel sam w sobie; jest to namacalny i wyjątkowo miły wink skutek uboczny czegoś większego.

    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    bulbinka536 21.08.12, 09:02
    Tak Zorko zgadzam się z Tobą w 100% smile
    --
    http://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif 71r. usunięcie macicy cięcie poprzeczne 18. 10 .2011 woj.śląskiehttp://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif
    http://img396.imageshack.us/img396/3965/2wi8.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 09:44
    Jasne,że tak , aj też się zgadzam, ale poczytałam trochę i coś w tym jednak jest.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 11:09
    Witam panie.
    Ponieważ omawiany problem interesuje mnie od dawna i dotyczy bezpośrednio od trzech lat postanowiłam zabrać głos w toczącej się dyskusji wink
    Oczywiście, że wg mnie też najważniejsza jest bliskość i więź z partnerem, ale poruszony temat nie dotyczy przecież tej więzi, prawda? Osoba pytająca chciała po prostu wiedzieć, czy po takiej operacji będzie przeżywała orgazm. No pewnie, że jest to możliwe.
    Ale nie są już możliwe takie doznania i odczucia jak wcześniej. Nic w tym złego, ale kobiety zwykle nie chcą o tym mówić.
    No tak, s panie, które nie zauważają różnicy, ale to tylko dlatego, że p prostu silne odczuci połączone ze skurczami macicy nie były im dostępne nigdy wcześniej, nic zatem nie straciły.
    Są kobiety, które nigdy w życiu nie przeżyły orgazmu, więc nic nie mogły też stracić w wyniku zabiegu. Natomiast w przypadku osób przeżywających przed operacją silne doznania połączone ze skurczami macicy zmiany są duże, niestety.
    Sama jestem osobą po histerektomii nadpochwowej z pozostawieniem jajników. Współżycie po zabiegu było bardzo udane, ale to już nie to, różnicę czułam od początku. Najpierw było zaskoczenie, potem czekanie na powrót doznań, a potem szukanie przyczyn. Żadna "głowa"nic tu nie zmieni, nie można odczuwać skurczów nieistniejącego organu.
    Oczywiście nie jest to żadna tragedia, można dalej prowadzić fajne życie intymne, ale przekonywanie, że nic się nie zmienia i wszystko jest w głowie ( u niektórych, jak pisałam, zmiany mogą być nieodczuwalne, bo wcześniej odczuć już nie byłowink )
    jest bez sensu. Zmienia się zmienia, ale bierzmy z życia co się da i nie narzekajmy big_grin
    Ja tak właśnie się smuciłam i żal mi było trochę tego, co straciłam. I wiecie co, dziś jest znacznie gorzej crying. Menopauza (szybsza przecież po takiej operacji) powoduje jeszcze większe zmiany. Doznania są coraz słabsze, skurczy coraz mniej i też słabszych. Tak że cieszmy się zdrowiem i życiem, a seksu szkoda, to prawda, ale skoro tego nie zmienimy, to się do tego przyzwyczaimy big_grin
    Natomiast ciągłe mówienie, że nic się nie zmienia, wpędza w frustrację te z nas, które wcześniej miały udane i bogate życie intymne. Nie mówmy zatem, że jest jak było, bo to nie ma być zemsta na tych kobietach, które wcześniej być może miały bogatsze doznania. Nie chodzi o to, żeby im "dokopać" teraz, bo u nas jest bez zmian. Przecież zmiany są oczywiste. Mówmy zatem, że jest dobrze, jest ok, ale nie wolno kłamać. Miejmy odwagę, to żaden wstyd przecież.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie współtowarzyszki niedoli, a raczej "doli", bo przecież życie dalej jest piękne, a mężczyźni tak samo nam bliscy.


  • zamknięty
    zorka7 21.08.12, 11:42
    Nie wiem, roszpunko, czy zdajesz sobie sprawę z pewnej dawki agresji, która jest w twoim poście. Plus typowe psychologiczne przeniesienie, że to niby ktoś inny chce "dokopać". Kopiesz troszkę ty sama; warto to zobaczyć.

    Podzielilaś kobiety na te o intensywnych orgazmach przed (ze skurczami macicy) i te, które w jakimś tam sensie się nie rozwineły do tego poziomu i teraz według nich "nic się nie stało".
    Po pierwsze, bazujesz jedynie na doświadczeniu własnym. Tak jak i ja.
    Po drugie, pewnie nie uwierzysz, ale zaliczam się do kobiet, które dobrze wiedzą jak to jest gdy się ma orgazm ze skurczami macicy. I na dziś, po operacji, mogę powiedzieć, że choć macicy brak, jest ok. Dlatego pozwalam sobie twierdzić, że wszystko to kwestia głowy, podejścia do samej siebie i jakość relacji. Przecież wiem, że nie mam macicy. smile

    Ciekawa skądinąd jest też kwestia czucia fantomowego. Skoro można czuć ból w odciętej nodze, może można czuć i rozkosz w brzuchu po amputowanej macicy? Nie wiem. Publiczne forum nie jest dla mnie najlepszym miejscem do dzielenia się szczegółami, co nie znaczy, że kogoś lub siebie oszukuję.
    Nieśmiało proponuję wrzucić na luz i otworzyć się na mnogość możliwych rozwiązań.
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 11:59
    Zorko
    Ależ oczywiście, że orgazm to "skutek uboczny czegoś większego", nie ulega to wątpliwości.
    Ale pytająca chciała właśnie wiedzieć, czy takie "skutki uboczne" dalej będą jej udziałem. Nie pocieszajmy nikogo mówiąc, że orgazm jest nieważny, jest skutkiem ubocznym i już. Otóż orgazm u kobiet przeżywających to doznanie na pewno się zmienia, jest on dalej dostępny, czasem nawet osiągamy go łatwiej i szybkiej, bo chore tkanki wycięto (tak było u mnie), ale jest słabszy, inny. Nie mówię gorszy, ale na pewno inny. Rozumiem, że nie wszystkie tak mają, niektóre niewiele tracą, inne z kolei dużo. Lekarze o tym w ogóle nie mówią. Mój powiedział potem, że nie chciał mnie źle nastawiać, bo przecież dużo kobiet nie ma orgazmu, inne mają tylko skurcze pochwy, więc nie zauważą. Kobiety, chociaż my nie udawajmy, bo co ma sobie myśleć młoda dziewczyna, która czuje ogromne zmiany, a wszystkie dokoła z uśmiechem jej mówią: "Jest wspaniale, u mnie bez zmian". Myśli biedna, że choroba jej nie ominęła i jeszcze teraz jako jedyna ma tego typu problem. Toteż najczęściej nic nie mówi i cierpi samotnie. A tymczasem to normalne, wszystkie tak mają, tylko nie wszystkie czują, bo już przed operacją ich doznania były jak te po operacji. I co? Ano nic. Żyły i cieszyły się wszystkim, więc te, które po operacji coś straciły niech myślą, że nie była to strata, tylko zyskiem jest to, co odczuwały wcześniej. Są szczęściarami, bo nie każdej było to w życiu dane!
    Zdrówka życzę Wam wszystkim i sobie również oraz ciekawych doznań w każdej dziedzinie życia. Pozytywne nastawienie to podstawa, ale szczerość zawsze popłaca.
    Zorko, Ty na pewno masz pozytywne nastawienie, i chwała Ci za to! Natomiast negowanie pewnych rzeczy, wmawianie sobie, że mnie to nie dotyczy, to też pewien mechanizm obronny, wypieranie. Nie o to chodzi. Przecież "inne" doznania po operacji nie są niczym złym, to nie wstyd. Trzeba to przyjąć jak istnienie blizny na brzuszku, jak inny kształt nosa po operacji korekcyjnej. Przecież nadal może być cudownie, choć inaczej. Tylko nie tłumaczmy wszystkim, że nadal odczuwamy silne skurcze macicy, bo to bez sensu. Co innego, gdy nigdy ich nie było.
  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 12:29
    Zorko - ja przyznaję rację , że są kobiety które maja orgazm spowodowany skurczami macicy i są które ich nie mają, to jest prawda ! dawno już o tym czytałam, Roszpunka ma rację, ale dziwi mnie to że po operacji inne panie je odczuwają, zapytam jakim cudem: skoro nie ma macicy, 3 września mam usg - na pewno dopytam mojego lekarzasmile ale nie ma czym się martwić, życie toczy sie dalej, a ja przecież przez skurcze macicy się za przeproszeniem nie pochlastam smile na szczęście są inne fajne doznania wink i inne orgazmy - bo jest ich całe mnóstwo, a dla mnie takowy, który omawiamy był najprzyjemniejszy, i wcale się tego nie wstydzę, jestem kobieta i dla mnie ten temat zawsze był ważny wink)))
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    zorka7 21.08.12, 12:49
    Roszpunko, kto wmawia sobie, że to go nie dotyczy? Jakiś cytat może, autor wypowiedzi? Masz mnie na myśli czy to tylko takie ogólne refleksje?
    Ciekawi mnie też które z nas tłumaczą tu, że nadal odczuwają silne skurcze macicy...smile
    Jawi mi się niestety jakiś wyimaginowany rozmówca.

    To forum, jak wiele innych, bazuje na dzieleniu się doświadczeniami własnymi. Zdaje się, roszpunko, że probujesz wszystkie z nas sprowadzić do wspólnego mianownika. Tak się nie da.
    Mianujesz się obrońcą młodych kobiet po histerektomii, ktore rzekomo mogłyby tu nie dostać należytego wsparcia. Myślę, że niepotrzebnie: wystarczy przejrzeć posty - wsparcia i kobiet w podobnej sytuacji jest dużo. Mnie cieszy różnorodność relacji, doświadczeń - w tym zawsze jest jakaś szansa i nadzieja. Na owo "ok".  Dla jednych "tylko", dla innych "aż". smile
    Pozdrawiam.

    Ps. Na seksuologii i seksiatrii miałam wykłady o orgazmie. Gwoli ścisłości: skurcze pochwy i towarzyszące temu uczucie przyjemności to również orgazm. Orgazmów jak mrówków: www.papilot.pl/zwiazki-i-seks/11251/18-rodzajow-orgazmu-doznaj-kazdego-z-nich.html

    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 12:56
    No i właśnie Zorko - dzięki za linka poczytam chętniesmile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 13:15
    Zorko
    No oczywiście, że przeżywamy nadal orgazm, różne orgazmy. Przepraszam, ja myślałam, że mówimy o tym jednym i jego namiastką są skurcze dźwigaczy ( gapa ze mnie). To on się zmienia, reszta nie, to oczywiste. Proszę o więcej wyrozumiałości. Jeszcze raz przepraszam za szczerość i życzę wspaniałych "ok", nie ważne, czy "tylko", czy "aż", byle dawały szczęście.
  • zamknięty
    zorka7 21.08.12, 13:32
    Fajnie, jak się nam uda i szklanka będzie do połowy pełna.
    Pamiętam, jak jakieś połtora roku temu gorączkowo przeczesywałam net w poszukiwaniu informacji na temat tego, jak bedzie "po". Założyłam pesymistycznie, że "po" żadnego orgazmu nie będzie. A tu miła niespodzianka. A że troche inaczej? Widzę to w kategorii wyzwania i zachety do poszukiwań. To jak zmiana fryzury - pojawiają się nowe możliwości. wink

    I tego sie trzymajmy. smile

    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 13:50
    Nooo, "fryzurkę" to ja zmieniałam już kilka razy big_grin
    To też ma swoje zalety wink
    Pilnujmy zatem, żeby szklanka się nie stłukła big_grin , bo to już zależy troszkę od nas wink




  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 14:05
    Dziękuję Wam kochane dziewczyny - Zorko i Roszpunko, za te posty i wasze myśli, za to, że jesteście takie otwarte, a że innym kobietkom wstyd, t- cóż trzeba tez to uszanować, może po cichu poczytają chociaż.smile
    jak pisałam wyżej dla mnie to żaden wstyd, a wręcz przeciwnie - to moja seksualność i moje udane życie intymne, które chcę nadal prowadzić, a jak okaże się z czasem inaczej to cóż....to wtedy pomyślę heheheh,
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    kasia7915c 21.08.12, 14:07
    Uffffff...........ależ burza w szklance wody. Dobrze że już się uspokoiła i szklanka została do połowy pełna-a może pusta?- najważniejsze że ocalała.
    Od jakiegoś czasu bacznie przyglądam się temu wątkowi, a dziś to już chyba wciągnął mnie jak kiedyś "Mały książę"-serio.
    Nie wypowiadam się bo ja to już zupełnie inna historia sad
    Chcę tylko tak skromnie dodać od siebie-u mnie nie jest tak samo co nie oznacza ,że gorzej, jest inaczej ale przyjemnie.
    Menopauzę mam (roszpunko-u mnie jajniki usunięto, więc nagła zmiana gospodarki hormonalnej) ale mimo to nie czuję z tego powodu dyskomfortu-i oby tak zostało-chęci mam wink i temperament też :p
    No......powiedziałam co mi na sercu leżało i teraz mogę wrócić do swojej poprzedniej roli-obserwatora z boku.
    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    09.12.2011 histerektomia radykalna-rak szyjki macicy Ib1,G1. woj.mazowieckie,79r.http://s19.rimg.info/b53c447e0a7b153de9257d96cf928de3.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 14:41
    Kasiu
    Jesteś cudowna. Otwarta, choć przecież nie masz na pewno ochoty o tym mówić za wiele wink

    Dziękuję, że się odezwałaś. Masz rację, że inaczej nie znaczy gorzej. Przyznanie, że jest inaczej to nic złego. Ja długo się tego jakby wstydziłam. A wszystko zmienia się w dalszym ciągu. Tylko już teraz powolutku, stopniowo. Dla mnie to ważna część życia. Toteż pilnuję, żeby szklanka ocalała wink
    Intencje miałam jak najlepsze.
    Rola obserwatora jest super big_grin Tylko temat mnie wciągnął i w pewnym momencie zagalopowałam się, bo poczułam się, jakbym mówiła nieprawdę ( a wiem, co mówię).
    No a temat delikatny. Jeszcze raz przepraszam. Zupełnie nie miało być żadnej burzy, wręcz przeciwnie. My sobie, a życie sobie big_grin
    Nie przerywam zatem Kasiu Twojej roli obserwatora i gorąco pozdrawiam życząc samych dobrych rzeczy kiss.
    Mam nadzieję, że zbyt nie zakłóciłam spokoju.


  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 14:49
    Kasieńko dziękujęsmile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    kasia7915c 21.08.12, 20:37
    roszpunko nie przepraszaj mnie bo nie masz za co.
    Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze big_grin
    --
    09.12.2011 histerektomia radykalna-rak szyjki macicy Ib1,G1. woj.mazowieckie,79r.http://s19.rimg.info/b53c447e0a7b153de9257d96cf928de3.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 21.08.12, 12:57
    Julciu
    Ja czuję i myślę jak Ty. Jestem już długo po operacji i nadal wszystko się u mnie zmienia, bo jajniczki przestają pracować.
    Życie jest piękne, nasze odczucia dalej są piękne, ale po prostu już inne. I niektóre tak mają, nie ma się co oszukiwać. Pewne skurcze mogą dalej występować, bo pracują w najkorzystniejszym przypadku mięśnie dźwigacze i dają namiastkę tamtych przeżyć, też zresztą fajnych.
    Strasznie przepraszam wszystkie panie, jeżeli ten temat jest dla nich... nie wiem, przykry, zbyt intymny...Dopiero teraz przeczytałam parę wątków i widzę, że może byłam zbyt... otwarta...? Absolutnie nie chciałam nikogo urazić, wręcz przeciwnie (Szczególnie Ciebie, Zorko. Jesteś tak świeżutko po operacji, przepraszam i życzę wszystkiego, co najlepsze). Przeszłam przecież przez to samo. co Wy.
    Ale jesteśmy kobietami, to też część naszego życia. Wielu rzeczy możemy się nauczyć.
    Pozdrawiam gorąco.
  • zamknięty
    zorka7 21.08.12, 13:12
    kiss

    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    trochetrudna 21.08.12, 20:41
    roszpunko a ja bardzo chciałam Ci podziękować za ten głos. Kiedy czytałam, że u większości Pań na tym forum wszystko w tej kwestii jest bez zmian, zrobiło mi się strasznie przykro. Dlaczego znowu ja? Teraz dopiero, kiedy rozpętała się ta dyskusja, okazuje się, że jednak te orgazmy, nie są takie same. A mi właśnie o to chodziło. Co z tego, że jestem w stanie osiągnąć orgazm, jeśli nie towarzyszą mu skurcze macicy, które dla mnie są, a raczej były niezbędne do całkowitego spełnienia. Bez nich odczuwam niedosyt. Brakuje mi tej fali gorąca, rozlewającej się po całym brzuchu. Przepraszam, jeśli dla niektórych piszę zbyt dosłownie, ale myślałam, że to forum jest właśnie miejscem również na takie dyskusje. Życzę przyjemnych doznań. Również sobie, choć, ja powoli pozbywam się złudzeń.
  • zamknięty
    julcia3-1 21.08.12, 21:31
    Trochetrudna - już kiedyś Ci napisałam, że właśnie o to mi chodziło, no są inne te orgazmy , są...są, ale nie takie ! i nikt mi nie powie, ze jest to w głowie mojej, bo ja mam wspaniałego partnera i sama też się angażuję, bo chcę a nie muszę, więc nie ma tu o czym dyskutować i chyba przyjdzie mi szukać pora innych doznań, albo zastąpić je tym co jest. A czy wstyd pisać o tym??? dużo kobiet przeprasza tutaj za swoje posty...co mnie troszkę dziwi...bo jak ktoś nie zechce czytać o czym piszemy, to nie wejdzie w ten wątek, a jak któraś się wstydzi - to sobie bynajmniej poczyta i się albo uspokoi, albo pogodzi z tym co ma teraz.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    olikkk 21.08.12, 22:47
    Widzę, że temat wywołał wiele emocji i gorącą dyskusję smile
    Cieszę się, że znalazły się różne głosy i że przy okazji każda z nas dowiedziała się czegoś więcej na temat bardzo ważny, a troszkę mało odważnie poruszany.
    Trochetrudna , to forum jest właśnie miejscem również na takie dyskusje smile
    Należy rozmawiać o wszystkich sprawach jakie nas dotyczą. Nikt nie twierdził, że ma tu być tylko o tym co jest w najlepszym porządku, ale też o problemach, bo to one sprowadzają na forum najwięcej osób.
    Dla mnie najważniejsze jest, żeby rozmawiać o wszystkim, ale w taki sposób, żeby "szklanka się nie stłukła" i najlepiej, żeby jednak była do połowy pełna, bo warto żyć nadzieją smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 22.08.12, 11:54
    Trochetrudna
    Moja wypowiedź spowodowana była właśnie taką sytuacją, o jakiej pisze Julcia. Często wmawia się kobietom, że wszystko jest w głowie i już. Ja mam po prostu kuzynkę, która nieco się załamała, bo wciąż słyszała, również od lekarza, że wszystko jest tylko w głowie. Zaczęła się zastanawiać nad terapią u psychologa. A wystarczyła jedna rozmowa, która pozwoliła jej zrozumieć, że to nie tylko u niej, że to normalne.
    Wiele od nas zależy, to prawda, ale nie można wszystkiego tłumaczyć nastawieniem. Ja od początku nastawienie miałam i mam jak najlepsze, nic nigdy mnie nie blokowało, orgazm był i jest moim stałym "towarzyszem". Ale doznania nie są po prostu takie same.
    Chciałabym jednak Ci powiedzieć Trochetrudna, że choć inaczej, to nadal może być naprawdę dobrze. Ty jesteś ode mnie zdecydowanie młodsza, ja mam już 39 lat, więc tym bardziej wiele przed Tobą. Organizm sobie radzi różnie, zobaczysz, że część odczuć wraca, tylko w nieco innej... lokalizacji? Ja odczuwałam to niżej po prostu. U nieco starszych kobietek warto sprawdzić poziom testosteronu, jest ważny i wiele zmienia wink
    Jedna z kobietek napisała tez, że ciągle ktoś przeprasza w tym wątku. Grzeczność i delikatność to podstawa, ale ja nie przepraszam absolutnie za poglądy, za odczucia. Po prostu w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że zakłóciłam spokój, a tego bym nie chciała. Dla mnie odnalezienie osób, które chcą o tym trudnym temacie mówić też jest ważne.
    Gorąco pozdrawiam i życzę nam wszystkim, aby tego typu problemy, choć ważne, były naszymi jedynymi problemami wink

  • zamknięty
    julcia3-1 22.08.12, 12:30
    No i tak trzymać Roszpunko http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kiss.gifhttp://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kiss.gif
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    trochetrudna 22.08.12, 21:31
    U mnie powrót do współżycia był dość trudny. Pewnie niektóre z Pań wiedzą (te które czytały wątek - histerektomia okołoporodowa), że ja straciłam macicę w wyniku komplikacji okołoporodowych i oprócz usunięcia narządu, miałam poważnie uszkodzoną pochwę, blizny i zrosty, więc trochę trwało zanim w ogóle mogłam podjąć współżycie. Mimo tego cierpliwie czekaliśmy i podejmowaliśmy próby. Byłam pełna optymizmu, ponieważ krótko po operacjach, 2 razy miałam normalny orgazm, co prawda nie w wyniku pełnego stosunku, ale to nie ma znaczenia. Lekarz wypowiedział się, że to była jakaś pamięć połączeń nerwowych???????? Niestety, wszystkie kolejne orgazmy były już takie jak pisałam wcześniej. Na początku, myślałam, że to przejściowe, czekałam, ćwiczyłam mięśnie Kegla..... ale nic się nie zmieniło. Trudno mi się z tym pogodzić, to ważna część życia przynajmniej dla mnie. Może za jakiś czas moje nastawienie się zmieni, chociaż wątpię, bo natury Polyanny to ja nie miałam nigdywink I nigdy nie zadawalały mnie namiastki, czegokolwiek.
  • zamknięty
    zorka7 23.08.12, 07:27
    Wystraszyłaś mnie tą pamiecią połączeń nerwowych. Jestem dopiero dwa tygodnie po operacji.
    Będzie więc gorzej niż jest?
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    julcia3-1 23.08.12, 12:13
    He he, mnie też pamięć połączeń nerwowych... hm to miałoby sens....ale.........
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    trochetrudna 23.08.12, 20:19
    Zorko, mam nadzieję, że nie będzie gorzej, może to ja jakaś trefna jestem. Ale swoją drogą, to bardzo zastanawiające jest...
  • zamknięty
    parisienne2 27.08.12, 22:07
    Roszpunko,
    chce Ci zadać pytanie wprost, mam nadzieję, że skoro piszesz tak otwarcie, to sie nie obrazisz. niestety nie moge na priv.
    o jakich innych orgazmach piszesz? mi chodzi o ten wewnętrzny, pochwowy.
    jedna lekarka twierdzila, ze to kwestia przeciecia nerwow. nie za bardzo jej wierze, bo omijala temat jak mogla.

    Nie chcialam tu nikogo urazić.
    Zadałam kiedyś pytanie calkiem otwarcie i z hukiem wyleciałam z tego forum.
    Cieszę się, że temat jednak odżył i to tak, bo zamiatanie go pod dywan nie ma sensu jesli rujnuje komuś życie.
    Pozdrawiam
    Paris
  • zamknięty
    julcia3-1 27.08.12, 22:16
    Parisku drogi - nikt Cię nie wyrzucił, nasza Olliczek nie miała najmniejszego zamiaru tego uczynić, to poprzez niedogadanie jakieś i tyle. A że temat już podobny był, to tak jakoś wyszło, ale dzięki temu że założyła kolejny wątek, no to temat odżył. Ale miło, żę piszesz, bo zrobił się gwar na tym wątku. Ja zaczęłam się dowiadywać o tej pamięci połączeń nerwowych, więc to jest tak że organizm zapamiętał jakieś te połączenia i orgazm z dna macicy( skurcze macicy) nadal może występować. Ale nie wiem tego, czy na stałe czy jakiś czas. Ja też mam problem, bo ten dla mnie był najważniejszy, a póki co go nie mam, są inne orgazmy, jest ich mnóstwo całe, trzeba chyba się z nimi zapoznać, jak ktoś chce prowadzić udane życie intymne.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    parisienne2 27.08.12, 22:21
    moje połączenia nerwowe nie pamiętają NIC sad
    co więcej, przecięte nerwy rzeczywiście nie "działają" - jak w przypadku każdego cięcia, ale wiem, że mogą się zregenerowac.
    chciałabym wiedzieć, czy sa tu dziewczyny, które po operacji mają orgazm wewnętrzny, nawet jeśli słabszy.
    inny mnie niestety nie interesuje.
    padło tu już sformułowanie - że przykre jest omijanie tematu i odpowiedzi nie wprost.
    jak byłam tu pierwszy raz, myślałam, że osoby niezainteresowane pytaniem po prostu je pominą.
    lekarz z uśmiechem mówił "o pełnej dostępności", cholera co ja jestem jego zdaniem???
    pozdrawiam
    Paris
  • zamknięty
    julcia3-1 27.08.12, 22:26
    Paris a jaką operację przeszłaś ???
    , bo jak szyjka została to doznania są podobno większe. Ja mam szyjkę i jajniki jak widać ze stopki, zostawione, ale niestety nie jest tak przyjemnie jak było, jest dobrze, mam inny orgazm - też ok!!! ale nie taki jak miałam, też obawiam się zę go nie odzyskam, ale, ale.... czytałam już nie wiem gdzie, że ta psychika jednak ma tutatj znaczenie, bo jak się załamiesz to o oziębłość nie trudno wtedy. Trzeba poszukać innych sposobów, albo troszkę czasu jeszcze. Nie wiem ile jesteś po operacji.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    parisienne2 27.08.12, 22:32
    Julcia,
    wybacz, ale nie napiszę o sobie.
    Dziękuję Ci za serdeczność i odzew, ale ja bardzo licze na odpowiedź Roszponki, bo jej tok myślenia jest mi bardzo bliski.

    Pozdrawiam
    Paris
  • zamknięty
    julcia3-1 27.08.12, 22:43
    Oczywiście to szanuję jak najbardziej, zapewne się odezwiesmile niebawem Roszpunka, dobranoc.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 27.08.12, 22:45
    Witaj, Paris
    Strasznie się cieszę, że napisałaś. Weszłam na chwilkę na forum, ale zupełnie nie mogę teraz pisać, mam tylko chwilkę. Mam nadzieję, że jutro "wymienimy poglądy" bez przeszkód. Absolutnie nie obraża mnie Twoje pytanie, przecież nie robisz nic nietaktownego. Tylko nazywając rzeczy po imieniu możemy się zrozumieć.
    Pozdrawiam.
    Julciu, Tobie też dziękuję za szczerość i obecność. Pa.
  • zamknięty
    parisienne2 27.08.12, 22:47
    Boszee Roszpunko...
    dzięki że napisałaś...
    dobrej nocy!
    Paris
  • zamknięty
    julcia3-1 28.08.12, 11:09
    Hej dziewczyny, znalazłam bardzo ciekawy artykuł
    Tekst linka
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 18:39
    Cześć, Julciu
    Zajrzałam na stronę, której link wkleiłaś (dzięki).
    Artykuł owszem, dość ciekawy, bo po prostu bardziej szczery. Ale to nie jest nowy artykuł, czytałam go już dość dawno. Zresztą mój gin mówił właśnie to samo. Przed operacją ja nie pytałam (przerażona byłam), on milczał na ten temat. Natomiast po operacji jest i był zawsze pod tym względem cudowny. To on zwykle przewiduje kłopoty wcześniej, niż ja je czuję. Robi to, co w mojej sytuacji jest możliwe. Zawsze sam zaczyna ten temat, choć zwykle półsłówkami. Rozumiemy się bez dosadności. To od niego wiem o tym testosteronie, o którym piszą w artykule - ja pisałam Wam o tym już we wcześniejszych postach. Gin przetestował ze mną już wiele rzeczy. Jeżeli kiedyś miałabyś Julciu jakieś pytanie, a ja coś bym o tym wiedziała wink ,to chętnie odpowiem. A może czegoś też się nauczę od Was?
    Dzięki i pozdrawiam Cię gorąco.
  • zamknięty
    julcia3-1 28.08.12, 19:03
    Witaj Roszpunko,
    No mnie ten artykuł nieco przeraził, oj nie wiem sama co mam myśleć, kiedyś było tak fajnie.......sad zauważyłam też u siebie tę oziębłość. Kurczę no nie chcę już czuć się jakaś stara nieporadna i aby seks zszedł gdzieś na plan niższy. Czasami niestety bardzo żałuję tej operacji, tyle rzeczy nie wiedziałam, no ale mam żal tylko do siebie...za mało czytałam, za mało pytałam, a ginekolog tylko mi powiedział, iż jak szyjka zostaje to będą doznania jak wcześniej. Nie było też tego wątku, co teraz mamy.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 21:13
    Julciu
    Lekarze przeważnie na starcie nie mówią na ten temat. Jak zapytałam mojego, czemu mówi mi o pewnych rzeczach dopiero teraz, to odparł, że przecież nie znał moich odczuć i mogło być tak, że nic bym nie zauważyła (zwłaszcza jak jest szyjka), a operację uważał za konieczną mimo łagodnych zmian. Przecież nie wszystkie kobiety mają skurcze macicy. I absolutnie nie próbuję tutaj dzielić dziewczyn na dwie kategorie, jak mi zarzucono. Po prostu tak jest, tak podzieliła nas natura ( tak samo jak różny mamy wzrost czy wagę ).
    Przed operacją mało która dużo czyta, jesteśmy myślami gdzie indziej. Ja też dopiero po operacji zorientowałam się, co się dzieje.
    Ale absolutnie nie wolno Ci się załamywać, no co ty. Jajniki widzę masz, to już w ogóle może być fajnie. Nie chcę tu się wymądrzać, bo czuję się z tym głupio, ale wierz mi, że możesz cieszyć się życiem intymnym nadal, jeżeli przed operacją było fajnie. Tylko nie szukaj identycznych doznań, a smakuj te, które możesz mieć i zadbaj o ich siłę.
    O kurczę, ale znów przemówiłam tonem mentora - wybacz. Po prostu nie da się o tym tak "gawędzić" niezobowiązująco, a równocześnie napisać prawdę.
    No kobietko, widzę, że jesteś otwarta i zależy Ci na tej stronie życia. Więc na pewno może być dobrze, choć nie ukrywam, że inaczej. Ja "nauczyłam" się odczuwać coś, co jest namiastką tamtych skurczy. Razem ze skurczami pochwy dawało to naprawdę niezłe efekty. I cieszyłam się tym. Bo menopauza też sporo potem zmienia...
    A seks nie zejdzie na dalszy plan, jeżeli na to nie pozwolisz.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, dzięki za odpowiedzi i szczerość, bo napisałam uniesiona emocjami, a potem przez moment żałowałam tej pochopnej spontaniczności - cała ja. Powtarzam, chciałam dobrze, nigdy nie chciałam zakłócać spokoju.
  • zamknięty
    kasia7915c 28.08.12, 21:23
    Julciu pytasz czy żel nawilżający pomaga- jest zdecydowanie łatwiej, nie ma niepotrzebnego dyskomfortu spowodowanego suchością-jak dla mnie czasami jest niezbędny.
    --
    09.12.2011 histerektomia radykalna-rak szyjki macicy Ib1,G1. woj.mazowieckie,79r.http://s19.rimg.info/b53c447e0a7b153de9257d96cf928de3.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 19:02
    Witaj, Paris
    Zgodnie z obietnicą jestem i właśnie przeczytałam Twoje posty. Chętnie odpowiem na Twoje pytania, ale na razie właściwie nie wiem, o co pytasz?
    (Przepraszam -teraz proszę o czytanie tylko zainteresowane osoby - nie zawsze da się pisać ogólnikami, a to przecież otwarte forum)
    Chodzi Ci o orgazm wewnętrzny, pochwowy czy o drogę...hmhm... dojścia do orgazmu?
    Jak pewnie wiesz, są różne orgazmy, a właściwie seksuolodzy mówią, że jest jeden, tylko inna stymulacja do niego doprowadza.
    No wszystkie chyba się zgadzamy, że orgazm łechtaczkowy np. (przepraszam za bezpośredniość, nie umiem na szybko znaleźć eufemizmu) nie zmieni się. Tworzą go skurcze pochwy i to jest nadal możliwe, pełne itd. jeżeli kobieta psychicznie jest odpowiednio nastawiona i nie ma jakiejś blokady. Ten miałam i mam zawsze.
    Ja od początku pisałam natomiast o orgazmie ( mniejsza o nazwę), któremu towarzyszą skurcze macicy. Przed operacją to rozkoszne "coś" odczuwałam czasem nawet przy pobudzaniu łechtaczki, natomiast zawsze przy silnym pobudzeniu podczas pełnego zbliżenia.
    Po operacji to właśnie znikło. Skurcze pochwy są, wyżej była od początku cisza. Z czasem można się troszkę "wyuczyć" dawnych wrażeń, bo jak pisałam, mogą dołączyć się skurcze dźwigaczy odbytu...Jest podobnie, ale już nie tak intensywnie... to oczywiste.
    To tyle, co wiem z własnego doświadczenia. Nie wiem, czy o to konkretnie pytałaś. Jeżeli jeszcze coś Cię interesuje, jestem otwarta.
    Uważam, że to też ważny temat, choć zamilkłam, czytając o niektórych problemach.
    Wszystkich, którzy zdecydowali się przeczytać moje "wypociny" pozdrawiam i gwarantuję, że po operacji też może być super. Wystarczy dobra wola i dobry gin wink - ja mojemu zawdzięczam wiele!

  • zamknięty
    karmagula 28.08.12, 19:34
    Roszpunko przeczytałam Twoje " wypociny" i dziękuje Ci za nie kwiat Przybliżyłaś mi temat, który i mnie nie jest obojętny, a z moją ginką jakoś nie potrafię go poruszyć.Chyba będę w końcu musiała zebrać się na odwagę, bo nie wiem jak można "wyuczyć " się dawnych wrażeń...Nie chcę pisać,że jest to jakaś tragedia, bo obecne współżycie też daje wiele radości, ale faktycznie wcześniejsze odczucia nie powróciły.Jeśli już nigdy do tego nie dojdzie, to też nie będę panikowała, bo przecież , to nie jest koniec świata...przynajmniej dla mnie.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie smile
    --
    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/959/959266sk2bnp02of.png http://dl.glitter-graphics.net/pub/440/440661fd1i5ezs05.gif

    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif (1966)Operacja tradycyjna w kwietniu 2010r(cięcie pionowe) ; htz-pół Systen 50(POMORZE)http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 21:45
    Karmagulo
    Bardzo dziękuję Ci za wpis i... akceptację? Ja wiem, że to nie najważniejszy temat, ale przecież taki...kobiecy. Dla mnie ważny, czuję się z moją kobiecością, choćby odmienioną... lepiej.
    Z lekarzem trzeba rozmawiać, ale nie każdy jest jednakowo otwarty. Czasami myślę, że łatwiej nawet z facetem? Mój sam o to dba, myślę, że ta część życia dla niego też jest ważna, więc rozumie i robi, ile się da...do tego bardzo taktownie...
    Karmagulo, no jasne, że nie jest to tragedia, ale jeśli może być lepiej, to czemu nie..? A tych wrażeń troszkę można się "wyuczyć", sprowokować je. Nie będzie tak samo, ale będzie...
    Ja tylko zdecydowanie nie zgadzam się, że problem leży jedynie w naszej psychice. Buntuję się słysząc to. Lekarze nie są uczciwi, jeżeli już ktoś pyta o to, a słyszy, że nic się nie zmieni. Owszem, jeżeli wcześniej było super, a teraz nie ma nic, to tylko psychika. Ale jeżeli "nie jest źle", ale nie możemy odnaleźć dawnych przeżyć, to już zmiany anatomiczne.
    Kurczę, ale przysmuciłam.
    Potraktujmy te zmiany jak pierwsze zmarszczki, jak pierwszy siwy włos. Można go zafarbować, a odczucia "podrasować", a troszkę zaakceptować inność.
    Gorąco Cię pozdrawiam i dziękuję, że się odezwałaś.
  • zamknięty
    karmagula 29.08.12, 07:02
    Roszpunko , to ja Ci dziękuję smile Jakiś czas już się nad problemem zastanawiałam , ale nie miałam śmiałości poruszać go gdziekolwiek i z kimkolwiek ( blokada psychiczna wink ).Nie mam pojęcia jak zareaguje moja pani doktor, ale wierzę ,że to mądra kobieta i mądrze doradzi smile No właśnie... u mnie po operacji nie było źle, więc specjalnie nie "bolałam" z tego powodu ,że jednak nie jest zupełnie tak samo, a dzięki Tobie wiem ,że może być trochę bardziej podobnie wink Dzięki kiss Masz rację ...co się uda , to "podrasujmy" i zdecydowanie zaakceptujmy siebie ...odrobinę inne smile Pozdrawiam cieplutko smile
    --
    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/959/959266sk2bnp02of.png http://dl.glitter-graphics.net/pub/440/440661fd1i5ezs05.gif

    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif (1966)Operacja tradycyjna w kwietniu 2010r(cięcie pionowe) ; htz-pół Systen 50(POMORZE)http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 29.08.12, 11:50
    Karmagulo, podpisuję się obiema rączkami pod tym, co napisałaś http://emoty.blox.pl/resource/upup.gif
    A że rozmawiać o tym jest na początku trudno, to chyba naturalne..., oczywiste...
    Przecież kobiety, które nigdy nie widziały sali operacyjnej nawet z daleka, też nie rozmawiają o tym tak chętnie, jeżeli coś wymaga "podrasowania". A nie zawsze jest tylko pięknie...
    No ale tracimy wtedy my. Jeżeli taki jest wybór danej osoby, to świetnie; jeżeli nic w danym wypadku ze względów zdrowotnych zrobić się nie da, to trudno; jeżeli traci przez skrępowanie, to po prostu szkoda...
    Życzę Ci zdrówka, radosnej odwagi i szczerej pogody ducha, którą u Ciebie wyczuwam http://emoty.blox.pl/resource/wink.gif. Bez względu na okoliczności http://emoty.blox.pl/resource/biggrin.gif
    Gorąco pozdrawiam.
  • zamknięty
    karmagula 29.08.12, 13:03
    Dzięki Roszpunko kiss Tobie również wszystkiego co najlepsze życzę i Pozdrawiam radośnie i gorąco http://teraz.com.pl/vardata/gify/emoty/emoty009.gif
    --
    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/959/959266sk2bnp02of.png http://dl.glitter-graphics.net/pub/440/440661fd1i5ezs05.gif

    http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif (1966)Operacja tradycyjna w kwietniu 2010r(cięcie pionowe) ; htz-pół Systen 50(POMORZE)http://dl6.glitter-graphics.net/pub/437/437716tvik3339uq.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 02.09.12, 18:10
    Roszpunko kochana - pragnę szybko Ci powiedzieć, iż są postępy - naprawdę, nie takie rzecz jasna jakbym chciała, ale wielkie.....po ostatnimhttp://www.craftladies.org/images/smilies/ok.gifczy to może ta pamięć połączę nerwowych????http://www.craftladies.org/images/smilies/Mauridia_02.gif
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 02.09.12, 19:34
    Julciu
    Najpierw dla Ciebie http://www.emotikony.friko.pl/emots/1/brawa.gif
    Najważniejsze jest przede wszystkim i nade wszystko Twoje podejście i samopoczucie.
    A teraz odnośnie pytania. Pamięć połączeń nerwowych z czasem słabnie, potem zanika. Jeżeli w ogóle występuje, to świeżo po operacji. Możliwe, że to teraz gdzieś się jeszcze u Ciebie odezwało - ale mało prawdopodobne. Z tego, co zrozumiałam, to przecież nie była Twoja pierwsza czy druga po operacji intymna podróż we dwoje...?
    Bardziej prawdopodobne jest, że udało Ci się uruchomić inne obszary, połączenia nerwowo - mięśniowe. Wspominałam, że pewnych rzeczy można się "wyuczyć". Organizm stara się dostosować do zmienionych warunków. Pisałam Wam o skurczach mięśni miednicy małej, tj, dźwigacza odbytu itp. No przecież orgazm to nie tylko macica, prawda? Jeżeli uda Ci się wykorzystać to, co Bozia dała, chirurg zostawił, a dotąd "spało", może być fajnie. I tylko to się liczy. A że nie będzie identycznie jak przed...to trudno. Byle by motylki nadal choć trochę "fruwały" http://www.emotikony.friko.pl/emots/1/wesoly.gif. Przecież zmieniamy się cały czas, pod każdym względem.
    A jak tam żel, przydał się, czy też okazał zbędnym "rekwizytem"?
    Życzę zdrówka, udanych eksperymentów i wiele radości życia http://www.emotikony.friko.pl/emots/tancze.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 02.09.12, 19:40
    Roszpunku, no tak, może to te inne sposoby, ale mimo wszystko nie umiem się całkowicie tak....hm...jakby "wyzwolić". A żel nie był potrzebny, może zostawię tę myśl na późniejsmile
    pozdrawiam Cię serdecznie.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 02.09.12, 19:57
    Julciu..???
    Może po prostu nie myśl o "wyzwoleniu", o tym, na co czekasz..., w ogóle nie czekaj...
    Skup się na tym, co "tu i teraz", na swoich ...doznaniach...? . Myśl o przyjemnych wrażeniach, cieple odczuwanym właśnie... tam....itp. http://www.emotikony.friko.pl/emots/zawstydzony.GIF
    Ciesz się tym, a może z czasem reszta przyjdzie sama.
    Czego Ci gorąco życzę.
  • zamknięty
    olikkk 03.09.12, 23:10
    Widzę, że sporo się działo podczas mojego urlopu i miałam ciekawą lekturę ... smile
    Cieszę się, że wątek ( pomimo nie trafionego podobno tytułu ... ) spełnia jednak swoje zadanie i tu podziękowania dla Roszpunki i Julci, oraz pozostałych pań, że podjęły temat smile
    Pozwolę sobie jeszcze na małe sprostowanie dotyczące mojej osoby.
    Nikogo z hukiem z forum nie wyrzucam, ponieważ moją intencją zawsze jest udzielanie pomocy każdej osobie, która trafia na to forum.
    Niniejszy wątek jest tego najlepszym dowodem, więc bez obaw można pytać o wszystko, warunkiem jest wykazanie zrozumienia i życzliwości wobec wszystkich tu obecnych osób smile
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie Kobietki piszące i czytające nasze forum smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    zorka7 04.09.12, 10:38
    Witaj, oliku. kiss
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    parisienne2 05.09.12, 20:37
    No cóż, ja się cieszę, że tymczasem wątek się rozwinął bez kontroli...
  • zamknięty
    olikkk 06.09.12, 20:59
    Zorko witam i Ciebie kiss Paris miło, że jesteś kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 06.09.12, 22:38
    Roszpunko, czy Ty miałaś niewielkie krwawienia po kontaktach intymnych - że tak ładnie to nazwę ?, bo ja pomimo odpowiedniego, jak to mi się wydaje nawilżenia (nie żeli, a swojegosmile, troszkę jednak krwawię, myślę jednak, że to możliwe będzie czasami przez jakiś czas, tym bardziej, że mam pozostawione jajniki i szyjkę. Chciałabym poznać twoje zdanie.
    pozdrawiam Cię mocno i wszystkich z tego wątku.smilesmilesmile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 07.09.12, 18:57
    Witaj, Julciu smile

    Mam jajniki i szyjkę, czyli wszystko jak u Ciebie. Ja nigdy nie krwawiłam, nie plamiłam itd. po kontaktach intymnych. Mój "pierwszy raz" po operacji miał miejsce po 6 tygodniach, choć gin już po miesiącu mówił, że to zależy ode mnie, bo jemu to już nie będzie przeszkadzało - czyli miałam "zgodę". Niewielkie plamienia raczej zdarzają się kobietom bez szyjki, bo zszyty jest szczyt pochwy i rana bezpośrednio może być drażniona. Dlatego też wtedy z reguły lekarz dłużej zaleca abstynencję (żeby nie bolało). U nas nie ma bezpośredniego kontaktu z miejscem szycia, od dołu nic się nie zmienia, więc krwawienia zdarzają się ...baaardzo rzadko. Ty też już troszkę czasu od operacji przeżyłaś. Dlaczego więc dopiero teraz?
    Ale może być inny powód. Czy Ty miewasz w terminie miesiączki plamienia? Część kobiet z szyjką miesiączkuje, ale bardzo skąpo. Po prosty szyjkę im wycięto wysoko, pozostała część błony śluzowej macicy, która normalnie złuszcza się co miesiąc, tak jak przed zabiegiem. Mnie lekarz zaraz na początku kilka razy pytał, czy miesiączkuję. Ty już to powinnaś wiedzieć.
    Jeżeli tak nie jest, no to jednak na pierwszym miejscu postawiłabym jakieś otarcia. No ale wtedy czułabyś chyba jakiś dyskomfort podczas...?
    Zbyt mało napisałaś, żeby wyciągać jakieś wnioski.
    Pozdrawiam cieplutko.
  • zamknięty
    julcia3-1 07.09.12, 21:58
    Roszpunko - w ogole nie palamiłami, nie krwawiłam w połowie cyklu, a przed operacją podczas takowych kontaktów bardzo bardzo czesto, lekarz mowil, że to przez mięsniaki, teraz sporadycznie właśnie tylko i wyłącznie po kontaktach intymnych. Ale wiesz co, czułam w środku takie jakieś otarcia, pomimo odpowiedniego nawilżenia. Ja to w ogóle jestem jakaś dziwna, goję sie masakrycznie długo, duzo powyczyniał mi mój stary jak świat wycięty wyrostek - tam gdzie kiedyś był sączek jego - wciągnęła mi się do środka i chyba zrosła rana, tak więc tam mnie czesto boli ten zrost. Oj jeszcze jestem obolała czasem. A teraz dosyć sobie pozwoliłam może dlatego, cosmilesmile
    jak czytałam na forum to własnie z jajnikami można pokrwawiać, ale to tylko po owym kontakcie, potem już jest ok i nic się nie dzieje, może jednak kupię ten żel? niewiem czy nie zamotałam za bardzo......za co przepraszamsad
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 08.09.12, 11:53
    Hej, Julciu
    I super, że się nie zamartwiasz na zapas, bo nie ma czym. Jeżeli Ty się tak długo goisz, to może po prostu poruszyłaś przy tej aktywności wink...większej...wink nie do końca zabliźnioną ranę. Boleć Cię nie będzie, bo nic nie dotyka przecież zszytego wierzchołka szyjki (to przecież z drugiej strony jest). Ale poruszanie mogło spowodować, że wydostają się na zewnątrz resztki jakiejś krwi z osoczem itp. - to minie. No chyba, że dołączą się otarcia, ale myślę, że u Ciebie to nie to wink . Pamiętam, że choć po "przytulaskach" było czyściutko i milutko, to po długim chodzeniu nagle po 6 tygodniach pojawiło się trochę brunatnej krwi. Zaobserwuj, jaki jest kolor plamień. Świża krew jest żywoczerwona, ta ciemna pochodzi z zabliźniających się ran wewnętrzych.
    Piszesz, Julciu, że na forum czytałaś o drobnych krwawieniach u dziewczyn z jajnikami. No masz rację, można wtedy krwawić troszkę, ale nie w połowie cyklu, tylko w terminie miesiączki, bo to jest skąpa miesiączka (tylko u kobitek z szyjką). Jeżeli plamienia pojawiają się "w cały świat", nieregularnie, to znaczy, że i cykl już jest zakłócony.
    Ty nie miałaś nawet skąpych miesiączek po operacji, to ta wersja Cię nie dotyczy (a Alicji tak) - tak jak i ja nie miałam już plamień miesiączkowych, choć szyjkę mam bardzo długą (ok. 5 cm). Cytologia też zawsze Pap I.
    A blizna po wyrostku, jeżeli naruszona, to może trochę Ci podokuczaćsad, ale wpływu na plamienia nie ma żadnego.
    No już nie przynudzam, pozdrowionka dla Ciebie. Pa.


  • zamknięty
    alicja518 07.09.12, 22:07
    Witajcie kobietki
    No ja też tak mam.
    Jestem już rok po, mam zostawioną szyjkę i jajniki. I już od początku kontaktów (ja to mówię zawsze przytulania, jest mi łatwiej) za każdym razem mam jakieś małe plamienia. Wkurzałam się no bo to takie niefajne, ale już teraz rozumiem Rozpunko dlaczego tak jest.
    Mam też takie niby miesiączki( plamienia) ale nie zawsze są one terminowe, więc myślę że dlatego tak to mam.
    Pytałam lekarki mojej ale ona mi tego tak nie wytłumaczyła.
    Po każdym przytulaniu mam jakieś plamienia, czasami większe czasami mniejsze, może raz albo dwa razy nie było żadnych.
    Trudno, nie wiedziałam że tak to będzie. Jest to niezbyt przyjemne no ale co mam robić???
    Muszę się z tym pogodzić, tak mnie pokroili i cóż.
    Na szczęście mój mąż jest bardzo kochany i na początku pocieszał mnie, że to minie, a teraz to już "mamy gdzieś".
    Dzięki że to poruszyłyście bo ja na początku gdzieś tam o tym pisałam, ale nikt nie wiedział dlaczego, teraz jestem trochę spokojniejsza.
    Pozdrawiam smile
    --
    http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif 13.10.2011r. usunięcie macicy bez przydatków, metodą tradycyjną wynik HP-ok, wiek 43 http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 07.09.12, 23:18
    Cieszę się Aluniu kochana, że naisałaś, bo mnie pocieszyłaś przeogromnie, a Roszpunka i tak super zawsze to wytłumaczy i się nie zamartwiam na zapas, bo do lekarza to ja na gwałt nie polecę, nie czuję, aby było coś tam ze mną gorzej, a i z cytologii przed operacją miałam PAP I, także z szyjką wiem, że ok jestsmile Alu - może to taka uroda niektórych kobiet będzie teraz, ja przed operacją prawie zawsze trochę krwawiłam podczas takich kontaktówsmile a teraz raz nie, a raz widać tak...
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 08.09.12, 11:28
    Witaj, Alu
    Fajnie, że też napisałaś. No widzisz, Ty należysz do tych 30% kobiet, które po amputacji trzonu mają takie niby miesiączki. Trzon jest odcinany w tym miejscu, gdzie szyjka zaczyna się rozszerzać i czasem tam już jest początek błony śluzowej macicy, czyli endometrium. To ono normalnie co miesiąc się złuszcza i dlatego miesiączkujemy. Trochę też zależy od operatora, jak wysoko poprowadzi granicę cięcia, no po prostu jak dużo tej szyjki nam zostawi, bo przejście w trzon jest przecież płynne, nie ma jakiejś linii, że to już trzon. Czasem lekarz celowo tnie wysoko, żeby mini miesiączki były. Daje to tyle, że kobietka wie, jakie ma cykle, no i zauważy, kiedy się skończą i wejdzie w menopauzę.
    Wiesz, Alu, ja to chciałam nawet mieć takie miesiączki, ale nie było mi to dane wink. A tu widzę, że Tobie one przeszkadzają. No przynajmniej wiesz, czy jajniki pracują. A że nieregularnie, to tak może po operacji być, bo biedaczki są gorzej ukrwione, gorzej odżywione. Z tym, że ciągłe plamienia to już niefajna rzecz. To tak, jakbyś bez operacji ciągle plamiła. Endometrium widać jakoś wariuje. Mówiłaś o tym kiedykolwiek lekarzowi?
    Pozdrawiam Cię gorąco i cieszę się, że jesteś z nami big_grin

  • zamknięty
    julcia3-1 08.09.12, 11:43
    A no widzisz Roszpunko...i znowuż się czegoś dowiedziałam dzięki Tobie. Podczas operacji (znieczulenie lędźwiowe) lekarz operator powiedział do drugiego: "Ale dziwnie przerośnięta szyjka, widać taka jej uroda..."... do dziś zastanawiam się o co chodziło, bo ja cytologię zawsze miałam dobrą, a ostatnio wręcz idealną. A teraz się dowiaduję, iż jak tną wyżej to mogą być te maleńkie miesiączki, hm..., ja nie plamię w tym okresie, ale za to mam inne objawy: połowa cyklu i dni okresowe : migreny (ale lżejsze o niebo aniżeli przed operacją) oraz kłucia jajników, pobolewania kręgosłupa i brzuszka, to wiem wtedy, że to te dni.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 08.09.12, 12:00
    Haha, Julciu, to Ty słyszałaś rozmowy lekarzy?
    Ale wiesz, połowę cyklu najłatwiej zaobserwować po śluzie, takim przeźroczystym i rozciągliwym. Jeżeli jest, to znaczy że nadal owulujesz big_grin. Ból jednego z jajników też może się pojawić.
    Wiesz, póki czujesz te niby niefajne objawy, to dobrze. To znak, że jajniczki pracują. I niech im się wiedzie tak jak najdłużej big_grin .

  • zamknięty
    julcia3-1 08.09.12, 15:23
    Roszpunko no właśnie - bo ja nie miałam nawet drenu, mówili, że nie był potrzebny w moim przypadku, i te reszti może czasem sobie wychodzą, co?
    A tak kochana - spałam półsnem, ale słyszałam całą rozmowę podczas moje operacji, opowiadali sobie kawały i debatowali jaką to ja mam dziwną szyjkę. Byłam zadowolona, bo mówili, że nie jest źle i będzie szybkosmile Nawet pod koniec czułam jak szarpali moimi wnętrznościami, oczywiście to było na zasadzie poruszania a nie bólu. Dobre - nie?
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 08.09.12, 17:17
    Julciu
    Ja miałam dren przez dobę, plamiłam po operacji w sumie bardzo mało, ale właśnie tak...skokowo. Było czyściutko, ładniutko, a nagle po większym wysiłku czy coś pojawiało się plamienie. Jak najbardziej możesz się jeszcze oczyszczać, ale kolor będzie wtedy taki ciemniejszy, z czasem prawie brązowy, rozwodniony jakby.
    No super miałaś wrażenia, jeżeli w czasie op. wszystko słyszałaś i pamiętasz. Najczęściej dają coś na otumanienie i nic się nie pamięta. A może Ty jesteś taka odporna na leki bestyjka, że mimo środków byłaś przytomna? Przeżycia - niezapomniane shock, hihi.
    Ja miałam znieczulenie ogólne, więc nic z tych rzeczy. A jak szybko zeszło Ci to znieczulenie i odzyskałaś czucie np. w nogach? Bo to też indywidualna sprawa, związana z funkcjonowaniem układu nerwowego.

    Olikku, dziękuję za podziękowania, które właśnie doczytałam, ale cała przyjemność (i korzyść) jest po mojej stronie smile . Pozdrawiam Cię.
  • zamknięty
    julcia3-1 08.09.12, 18:19
    Tak dokładnie Roszpunko, ja mam wysoki prób bólowy i w czasie operacji nawet na migrenę podali mi w kroplówce 2 ketonale, także anestezjolog mnie za rękę trzymała i pytała co jakiś czas jak się czuje moja głowa.....heheh, i ot był ich błąd ! bo ketonal mi nie pomógł, a i potem leki nie działały na ół pooperacyjny, a znieczulenie mi zeszło w 20 min po wjeździe na salę,,, uf...ale dość niemiłych wspomnień. Panie mające takowe znieczulenie też słyszały co nie co smile u siebie oczywiście.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    alicja518 08.09.12, 21:08
    Roszpunko ja Ci bardzo dziękuję, nie wiedziałam że tak to jest, wszystko mi wytłumaczyłaś, Ty jakaś pielęgniara jesteś czy co? super to opisałaś.
    Ja te plamienia mam mini, mini. Wiem że to dobrze bo jednak to znaczy że wszystko pracuje nadal, a co do przytulania to czasem jest coś tam a czasem nie ma żadnych plamień, ale co tam smile
    Jeszcze chciałam powiedzieć, że też mam inne odczucia podczas przytulania. Coś jest inaczej, boję się że to może ja już nic nie będę z tego miała przyjemności, może już się starzeję, może to za chwile nic już nie będę czuła ? czasem to po prostu nie czuję żadnego podniecenia. nie wiem jak to wytłumaczyć.
    No i ta końcówka jest taka jakaś inna, brak skurczy macicy mówisz - no może to jest faktycznie powodem. I jeszcze coś, pierwszy mój raz po operacji był taki jakby lepszy taki jak kiedyś, potem już tego nie odczuwałam sad.
    Tyle, strasznie mi głupio o tym pisać, bo to takie intymne sprawy, ale staram się żeby sobie z tym jakoś radzić i powiedzieć innym, może też tak mają.
    Pozdrawiam Was kobietki. Pa smile
    --
    http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif 13.10.2011r. usunięcie macicy bez przydatków, metodą tradycyjną wynik HP-ok, wiek 43 http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 10.09.12, 14:18
    Witaj, Alu
    Oj, co za starzenie Ty obwieszczasz w Twoim wieku! No pewnie, wszyscy się starzejemy już od urodzenia, to fakt. Ale młoda jeszcze jesteś. Faktycznie poziom hormonów mógł Ci się zmniejszyć, tak to jest po operacji bo zmienione jest ukrwienie jajników. Ale jeżeli dobrze się czujesz i do tego plamisz, to pewnie jajniczki sobie pracują. Wraz z obniżaniem się poziomu hormonów faktycznie odczucia, ich intensywność zmieniają się. Ale nadal są!
    Sama operacja też zmienia nieco odczucia, to fakt. Ale dlaczego nie miałabyś mieć dalej przyjemności z "przytulania" - bo tak lubisz to nazywać, prawda?
    Orgazmy zawsze są możliwe, menopauza też ich nie odbiera. U Ciebie, z pracującymi jajnikami, to po prostu trzeba się widać troszkę postarać http://emoty.blox.pl/resource/wink.gif . Końcówka będzie trochę inna, fakt, ale czy musi być identyczna?
    No każdy z nas ma prawo do gorszego dnia, zmęczenia itp. Wtedy jest Ci trudniej. Ale na pewno jeszcze wiele przed Tobą, jeżeli sama tego zechcesz.
    Alu, no rozumiem, że Ci trochę głupio o tym pisać, ale to niepotrzebne skrępowanie. Przecież to fajna część naszego życia, wszyscy tak znaleźliśmy się wśród żywych. Wiesz, ja często sobie myślę, że koleżanki obgadywać innych to często się nie wstydzą, ale o pewnych sprawach nigdy się nie mówi...
    No więc może na forum łatwiej...
    Bardzo się cieszę, że napisałaś. Przecież jeżeli nic to nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi http://emoty.blox.pl/resource/kassa.gif.
    I jeszcze na koniec...Jeżeli możesz i Cię to interesuje, to Ty akurat sprawdź sobie poziom estradiolu. W perimenopauzie takie właśnie rozregulowanie cyklu i plamienia w różnych momentach cyklu są normalne. Gin rozpozna menopauzę i bez tego, ale dopiero wtedy, gdy jajniki już jakiś czas mają zakłóconą pracę i dochodzi do zmian w śluzówce pochwy.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • zamknięty
    olikkk 10.09.12, 18:28
    Kobietki moje Zorko, Roszpunko, Kasiu, Julciu - Wasze posty na temat jajników przeniosłam do wątku tematycznego Usunięcie macicy bez jajników - plusy i minusy
    Tekst linka
    Sorki smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    zorka7 10.09.12, 18:52
    Kajam się. smile
    --
    DLACZEGO
  • zamknięty
    olikkk 10.09.12, 18:57
    wink

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    parisienne2 10.09.12, 22:25
    Roszpunko,
    skąd wiedziałaś, że jajniki odmówiły współpracy? sad
    badania - wiem, ale przecież nie robimy ich co miesiąc.
    chodzi mi o to, czy się zorientowałaś jakoś i badania to potwierdziły, czy z badania najpierw?
    Pozdrawiam
    Paris
  • zamknięty
    roszpunka66 11.09.12, 08:38
    Witaj, Paris
    Wiesz, to też troszkę zależy od wieku. U mnie nie sposób było tego przegapić. Samopoczucie jest gorzej niż koszmarne. Jeżeli będzie Ci zależało na konkretnych objawach, to oczywiście napiszę. Ale tak ogólnie, to wyniki badań hormonalnych tylko potwierdziły fakt. Gin prosił o zrobienie, bo chciał wiedzieć, czy to tylko chwilowy bunt jajników, czy też rzeczywisty koniec. Sam estradiol nie odpowie jeszcze na to pytanie. U mnie po prostu objawów typu zanik śluzówki, po których lekarz rozpoznaje ten stan, jeszcze nie było. Samopoczucie znacznie wyprzedziło zmiany fizyczne.
    Ma to oczywiście również duże znaczenie dla życia intymnego, które bez zewnętrznych hormonów wtedy znacznie się pogarsza. Piszę o tym, aby temat postu mieścił się w tematyce wątku, w którym zadałaś pytanie http://emoty.blox.pl/resource/wink.gif
  • zamknięty
    parisienne2 11.09.12, 19:10
    Witaj Roszpunko smile
    dzięki wielkie za to, że jesteś i piszesz tak wprost normalnie, zwykłym językiem, bez zdrabniania i opakowywania.
    Wielki buziak!
    Paris
  • zamknięty
    gosienka43 12.02.13, 12:04
    Drogie Panie
    Dla dodania otuchy na tym forum przedstawię mój przypadek . Otóż jestem miesiąc po operacji usunięcia trzonu macicy i torbieli z jajnika. Przed i po operacji miałam bardzo złe wyniki morfologii no i baaaarrdddzo niski poziom żelaza co sprawiało ze wpadałam w stany depresyjne . Może i to złe samopoczucie spowodowało ze zaczęłam szukać przyczyny złęgo samopoczucia u lekarzy . przebadałam się wzdłuż i wszerz i okazało się ze mam mięśniaki, które mnie od środka " zjadają " stąd moje złe wyniki. a przede wszystkim bardzo niski poziom żelaza nawet przy dobrej morfologi. Poddałam się więc operacji po której już po 2 tyg wróciłam do pracy brzuch oczywiście pobolewa ale nie jest tragicznie , ważne chyba jest to ze starałam się być optymistką nie poddałam się chorobie ani temu co jest pisane na tym forum. Po trzech tygodniach uprawiałam seks oczywiście tez z obawami ze będzie olało ale mój mąż tak się postarał ze zapomniałam o tym że coś mi w ogóle było wspaniale Uważam ze to jak się czujemy zależy od nas samych . Dlatego proszę wszystkie panie te przed i po zabiegach nie sugerujcie się tym co tu jest napisane tylko uwierzcie w siebie i we własne siły. Oczywiście dbajcie o siebie i jeśli trzeba poddać się operacji to bez wahania wyraźcie na nią zgodę bo to tylko dla wszego dobra. Ja jestem jak narazie bardzo szczęśliwa ze zrobiłam porządek w moim organizmie od dwóch dni noszę pas wyszczuplający żeby unormować brzuszek a latem cieszyć się słoneczkiem i wesoło wypoczywać a nie tak jak w zeszłym roku smutna zapłakana z ciągłymi pretensjami do całego świata i Wam drogie panie też tego zyczę
  • zamknięty
    olikkk 20.10.14, 13:59
    W związku z przeprowadzką naszego forum, wątek został przeniesiony i można go znaleźć tutaj:

    Syrenki - kontynuacja forum "Usunięcie macicy i co dalej?"

    http://syrenki.net/viewtopic.php?f=12&t=86

    Pozdrawiam i zapraszam na nowe forum smile
  • zamknięty
    julcia3-1 28.08.12, 21:02
    Roszpunko, mam jeszcze pytanie odnośnie nawilżania, czy to coś pomaga???
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 21:23
    Julciu
    A potrzebujesz nawilżania? Jeżeli tak, to pomaga bardzo. Jeżeli nie, to pomoże tylko wtedy, gdy lubisz doznania subtelniejsze - to zależy od kobietki. Gin zawsze to podkreślał, że jest absolutnym zwolennikiem zawsze i wszędzie tego nawilżania (udzielił mi nawet instrukcji użytkowania http://emoty.blox.pl/resource/zawstydzony.gif)
    Dla mnie obecnie jest to fajne, nie tylko podczas..., ale i wcześniej...Lubię to. Trzeba spróbować, na zewnątrz też http://emoty.blox.pl/resource/zawstydzony1.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 28.08.12, 21:54
    Roszpunko, Kasieńko dziękuję.
    Może nawilżenia nie potrzebuję, ale czy mogłoby być lepiej , no i odpowiedź dostałam smile jesteście kochane, a pewno te specyfiki są w aptekach bez recepty. Chyba wolałabym jednak to nawilżenie...smile
    Roszpunko podziwiam Twoją wiedzę i jak dla mnie twoja szczerość jest na odpowiednim poziomie i kompetentnej widzę informacji. Dobrze, że się pojawiłaś, bo ja nie wiem jakbym zapytała lekarza i w ogóle miałabym pełno pretensji na kontrolnej wizycie do niego, która jest 3 września. He he. Odważyłam się dokładnie opowiedzieć o tym mojemu partnerowi i co? i pyta...co już orgazmów takich nie będziesz miała....? a ja na to...no chyba niesad, to on: jak fajnie, to nauczymy się poznawać Ciebie od nowa !
    było to miłe, nie powiem, ale jakże szczere smile)))
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 22:11
    Julciu
    Ojoj, to Ty jesteś super odważna. Mój mąż tak od razu to się nie dowiedział. Ja to nawet przed samą sobą taiłam, ha. Toteż nauka zabrała mi troszkę czasu i na początku byłam taka zagubiona...Dlatego dziś piszę. A taki partner jak Twój to skarb.. Toteż na pewno będzie super, tylko poszukaj sposobu na jak najfajniejsze..."życie we dwoje".
    Ja z ginem rozmawiam, bo to on od początku każdą wizytę kończył takim tematem. Doradzał niepytany, odpowiadał konkretami, choć milutko. A przeszłam przez kilka etapów, dziś jestem na jeszcze innej drodze..
    Żele oczywiście są bez recepty, i dają wiele możliwości...różnych...
    Miłych wrażeń życzę i oczywiście zdrówka.
  • zamknięty
    julcia3-1 28.08.12, 22:14
    Ha, ha, ha Roszpunko, ja też troszkę się na to zbierałam, bałam się jakoś, ale nie wiem czego....jak przecież te orgazmy były moje a nie jegosmile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 22:29
    No tak, Julciu, były Twoje, ale "zdobywane" nie całkiem samodzielnie, hihi.
    Toteż łatwiej jednak, jeżeli nasi panowie na początku uczą się z nami. Pewne rzeczy da się troszkę udoskonalić. Mnie to zabrało pół roku, bo na początku milczałam jak zaklęta. też się bałam, nie wiem czego...Dziś mówię, i tak jest lepiej.
  • zamknięty
    parisienne2 28.08.12, 22:30
    Roszpunko,
    dziękuję. Odpowiedziałaś na moje pytanie.
    Wolę wiedzieć sad
    Julci też dziękuję za link, choć daje nadzieję może złudną.

    Moja konkluzja jest taka, że lekarze niesłusznie omijąją ten temat. Czasem jest jednak jakiś wybór przed operacją. Po fakcie za późno sad

    Dobrej nocy Kobietki!
    Paris
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 22:41
    Paris
    Cieszę się, jeżeli pomogłam. Pisałam intuicyjnie, nie całkiem wiedząc, czy o to Ci chodzi.
    A odnośnie Twojej konkluzji, to zgadzam się, że lekarze raczej omijają ten temat. Jest trudny chyba również dla nich. A rzeczywiście przed operacją (oczywiście jeżeli jest planowana)można by na spokojnie przedyskutować co nieco, a w razie konieczności po prostu wiedzieć, co i jak, umieć coś zaradzić, jeżeli się da.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • zamknięty
    parisienne2 28.08.12, 22:50
    Roszpunko,
    pomogłaś bardzo.
    Serdecznie dziękuję za otwartość i odwagę.
    Bo omijanie tematu pogarsza tylko sprawę. Mam wrażenie, że mężczyźni nie do końca zdają sobie sprawę z wagi tematu i o to mam do lekarza wielki żal sad
    Nie jestem w stanie nic więcej napisać sad
    Dobranoc
    Paris
  • zamknięty
    roszpunka66 28.08.12, 23:10
    Nie, Paris ,nie
    To nie mężczyźni. To raczej trudne dla lekarza po prostu.
    Kobiety w tym zawodzie nie wypadają wg mnie w tej delikatnej kwestii lepiej.
    No owijanie w bawełnę i zrzucanie winy na psychikę kobiety na pewno nie pomaga. Niepotrzebnie mamy wtedy pretensje do siebie, a to z kolei blokuje jeszcze bardziej.
    Ale na prawdę może być fajnie, nie musi być źle. Trzeba spokoju, chęci i otwartości.
    Piszę właśnie dlatego, że jedna niedelikatna, często nieprzemyślana wypowiedź lekarza (też czasem skrępowanego, nieco niepewnego i dlatego skłonnego do lekkiego "ataku" na pacjentkę) może wyrządzić wiele szkody.
    Paris, będzie dobrze. Wiem, że to brzmi banalnie, ale przetraw to w sobie i pisz, jak będziesz miała wątpliwości. Nie pozwól, aby zdominował Cię pesymizm, bo on nie działa dobrze.
    A mężczyźni rozumieją wagę tematu, naprawdę. Czasem go nawet przeceniają. Ale to już sprawa indywidualna - każdy człowiek jest inny. Może zmień lekarza?
    Ja też spotkałam na swojej drodze jednego (jak dobrze, że to nie był mój gin prowadzący, bo bym się troszkę podłamała), który z kolei mówił, że to sprawa wieku i zmian z nim związanych. No tak, staruszka przed czterdziestką....
    Pozdrawiam Cię, i w razie potrzeby służę pomocą w miarę możliwości.
  • zamknięty
    cios 11.09.12, 09:42
    O kurczę! To ja po 50-tce i właśnie sie przygotowywałam do pytania gin o współżycie a tu mówisz, staruszka w okolicach 40tki...W sumie to mnie nie dziwi, bo kiedyś od takiej zaprzyjaźnionej nastolatki dowiedziałam się, że najgorzej ubierają się stare baby przed 30-tką, więc seks po 40-tce to chyba dla wielu kosmos...Ale to tak dla rozluźnienie atmosfery. Jestem nowa na tym wątku ale czytam go z wielką uwagą i powagą. Wiele spraw mi sie wyjaśniło/wyjaśnia i cieszę się, że ktoś wprost mówi o tych trudnych sprawach. Tak naprawdę nie ma z kim porozmawiać bo wiele osób chowa głowę w piasek, głupio się uśmiecha albo udaje, że temat go nie nie dotyczy. Fajnie więc, że z Wami da sie porozmawiać i nie czerwienić z zakłopotania...dzięki
    http://s16.rimg.info/05cbc9ab88565aa5ad220d0a4b976452.gif--
    <>
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • zamknięty
    roszpunka66 11.09.12, 11:30
    Hej, Cios
    Miło, że napisałaś. Ja myślałam, że ten temat dotyczy przecież wszystkich kobietek http://emoty.blox.pl/resource/wink.gif. Przecież teraz dziewczyny po czterdziestce rodzą dzieci i cieszą się życiem jeszcze długo, długo...
    Seks po czterdziestce to kosmos? Oj, dobre, dobre, ale nie strasz mnie http://emoty.blox.pl/resource/Happy2.gif . Mój mąż wkroczył właśnie w przysłowiową "drugą młodość" mężczyzny, czyli minął 40. No muszę się starać, no nie?
    A tak poważnie, to większe grono daje większe szanse na wymianę doświadczeń, bo na pewno operacja nie powinna odbierać nam radości również w tej dziedzinie życia. Rozumiem, że start w tej nowej sytuacji jeszcze przed Tobą.
    Życzę więc udanych początków, pozdrawiam Cię ciepło i kończę. Jestem w pracy...
  • zamknięty
    julcia3-1 11.09.12, 12:26
    Cieszę się Cosiku, że i Ty tutaj zawitałaś, oj z tym "ociąganiem" seksualnym po 40-stce to chyba kochana powiedziałaś żartobliwie, jak dobrze mi się kojarzą fakty, to właśnie po 40-stce może być dopiero cudnie, czego wszystkim nam tutaj życzę, pozdrawiam
    ps. oczywiście wiele zależy od nas samych.
    Ja mam Roszpunko do Ciebie prośbę o wypisanie typowych objawów jakie wystąpiły u Ciebie w związku z wcześniejszym klimakterium, za co będę wdzięczna ogromnie. Oczywiście w wolnej chwili, też jestem w pracy....
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    cios 11.09.12, 13:50
    Jasne,że żartobliwie. Chodziło mi o to, że wiele osób po 40-tce po 50-tce macha ręką i mówi mniej lub bardziej poważnie"eee my to juz nie tego...ech o czym Ty mówisz...a z kim miałabym to robić..." a tak prawdę mówiąc w to nie wierzę i myslę, że to tak ważna sfera naszego życia i pielęgnować sie ją powinno na wiele sposobów a nie wykpiwać i udawać, że nie ma tematu. No i znowu zagmatwaa, ale myslę, że wiecie o co mi chodzi
    --
    <>
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • zamknięty
    julcia3-1 11.09.12, 15:20
    Cosiku - wiem, wiem i podaję Ci łapkę smile
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    olikkk 11.09.12, 20:53
    Ciosku nawiązując do nastolatki, sama będąc w tym wieku byłam w szoku, kiedy zetknęłam się z rodząca po czterdziestce ... byłam przekonana, że w tym wieku seks dawno jest historią smile
    Dziś myślę nieco inaczej wink

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    olikkk 14.09.12, 19:05
    Znalezione na blogu Chustki Tekst linka i warte przeczytania, o seksie w chorobie nowotworowej ...
    Tekst linka

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    alicja518 14.09.12, 20:00
    A, to ciekawe było Oliczkkku dziękuję smile
    --
    http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif 13.10.2011r. usunięcie macicy bez przydatków, metodą tradycyjną wynik HP-ok, wiek 43 http://www.madzik.pl/gify01/valen003.gif
  • zamknięty
    beat.a666 07.11.12, 15:02
    Zaglądnełam dzisiaj na forum po długim czasie i o tyle jestem pocieszona że nie tylko ja nie mam już orgazmów po operacji i nie tylko mnie lekarze wmawiali że to tylko problem w mojej "głowie". Może i to by była prawda ale gdybym miała całą "pupę". Przed operacją kobieta zawsze ma jakieś obawy związane ze skutkami dla seksu bo to się przecież samo nasuwa ale to prawda że lekarze przeważnie omijają ten temat jeśli się na nich nie naciska bo co mają robić ? Jak operacja jest tylko opcją z wyboru to pacjentka mogłaby się wycofać wiedząc że na pewno straci przyjemność z seksu. Czy któraś z Was dziewczyny odzyskała coś więcej od czasu ostatnich nie pocieszających wypowiedzi ? a jeśli tak to jak i z jaką pomocą ?
  • zamknięty
    dminicka 07.11.12, 17:55
    Witam, Dziewczyny...smile
    Kiedy Olikk zakladala przed laty to forum, bylysmy wszystkie niedlugo po operacji, pelne obaw jak to bedzie wszystko wygladalo po rekonwalescencji.Duzo czytalam na ten temat, widzialam rozne problemy kobiet po operacji, ich rozterki i obawy...
    Wspolczuje wszystkim, ktore stracily tzw "przyjemnosc z seksu", ale jest to wlasnie argument na to, ze kobiecosc , to nie nasza macica!!! Po jej usunieciu nie zostajemy "kalekami", nie jestesmy niepełnosprawne. Seks naprawde sie rodzi w głowie.Orgazm czuje sie nie tylko w okolicach podbrzusza , w łonie, nie jest to tylko kwestia pulsowania macicy....
    Po usunięciu macicy, moje zycie seksualne zrobilo sie bogatsze i bardziej intensywne, nie czulam sie 'wybrakowana", a raczej przeciwnie : poczułam w zwiazku z menopauzą wiekszą radosc z zycia i z intymności.
    Wydaje mi sie, ze problem Pan, ktore skarza sie na te wszystkie niedogodnosci, lezy jednak w nich samych.
    Powinny miec wiecej wiary w siebie. Powinny pamiętac, ze nie utracily nic ze swojej kobiecosci pozbywajac się organu, ktory zostal stworzony nie dla "przyjemnosci", ale tylko i wyłącznie dla donoszenia płodu.
    pozdrawiam wszystkich.
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    beat.a666 07.11.12, 14:45
    wprawdzie dyskusja tutaj już wygasła we wrześniu ale chciałabym zapytać Julcie, trochetrudną
    i te dziewczyny które pisały o problemach z seksem i może jeszcze tu zaglądają a moje doświadczenia i odczucia są takie jak wasze, jak sobie dalej radzicie z tym problemem ?
  • zamknięty
    trochetrudna 07.11.12, 20:07
    Beatko, ponieważ zostałam wywołana do odpowiedzi smile odpowiadam. Nic się u mnie w tej dziedzinie, nie zmieniło sad Ani na lepsze, ani na gorsze. I nie spodziewam się, że się zmieni, ponieważ ja jestem już prawie 2,5 roku po operacji. Co się miało zagoić, to się zagoiło, blokad psychicznych nie mam i nie miałam od początku, jak sugerowały niektóre forumowiczki. Mam orgazmy, jednak tak jak pisałam wcześniej, nie są one tak przyjemne jak te sprzed operacji. Myli się dminicka pisząc, że macica jest tylko organem do noszenia płodu i orgazm to tylko głowa. Były tu podawane linki do badań naukowych. Owszem rodzi się w głowie, ale gdyby to była tylko kwestia głowy, to w ogóle orgazmów byśmy nie miały, a jak pisała część z nas - mamy, tylko bez tych fantastycznych skurczów macicy, których nam brakuje. Powiem szczerze, że nie zgłębiałam tematu wcześniej, gdyż mnie nie dotyczył, macicę, straciłam przy porodzie, ginekolog (profesor), na którego trafiłam później, nie wciskał mi farmazonów, że to wszystko głowa. Powiedział, wyraźnie, że nigdy nie będę miała orgazmów takich jak przed usunięciem macicy, bo macica jest odpowiedzialna między innymi za jakość orgazmów. Kropka. Piszę, jeszcze raz, nie byłam z nią jakoś szczególnie związana, była dla mnie źródłem co miesięcznego, potwornego bólu i gdyby nie fakt, że może chciałabym mieć jeszcze dzieci, przeżyłam ogromną traumę związaną z okolicznościami jej utraty i chciałabym mieć............ normalne życie intymne, nie rozpaczałabym z powodu jej braku.
    Jak trafiłam na forum, było mi bardzo przykro, gdy czytałam, że wszystkie panie mają seks taki sam, a nawet lepszy niż przed operacją, tylko u mnie jest gorzej. Wdzięczna jestem bardzo autorce, za założenie tego wątku, gdyż dowiedziałam się, że nie tylko ja tak czuję i prawdę mówiąc, dzięki temu zaczęłam trochę akceptować sytuację. Nie wiem z czego to wynika, że niektóre panie mają odczucia lepsze niż przed zabiegiem. Może znowu wywołam burzę (choć tego nie chcę), ale zaczynam mieć przypuszczenia, że może ma to związek z przyczyną usunięcia narządu. Może narząd, który był usunięty z powodu stanu chorobowego, nie funkcjonował zupełnie normalnie i inne były odczucia tych pań. W sensie intensywności. Mi usunięto zupełnie zdrową macicę, nie wiem, tak sobie gdybam.
    Przepraszam, za tego przydługiego posta. Niestety, mam takie tendencje wink
  • zamknięty
    dminicka 07.11.12, 21:06
    WitajTrochetrudna, poniewaz odnioslas sie do moich slow , napisze pare zdan.
    Jestes chyba mloda osoba, a ja dojrzala kobieta po 50-tce. Na pewne sprawy patrze wiec z dystansu , na badania rowniezsmileWyniki bywaja roznorodne, w zaleznosci od wiedzy i nakladow finansowych...
    Tak sie zastanawiam, jak potoczyloby sie moje zycie intymne, gdybym przed operacja dowiedziala sie, ze wszystko legnie w gruzach, ze wraz z usunieciem macicy strace przyjemnosc z seksu, bo TYLKo w tym organie jest umiejscowiona przyjemnosc... Pewnie kazde kolejne zblizenie byloby gorsze od poprzedniego.Coz... nie kazdy profesor ginekologii jest jednoczesnie dobrym psychologiem.
    "Owszem rodzi się w głowie, ale gdy
    > by to była tylko kwestia głowy, to w ogóle orgazmów byśmy nie miały" - nie za bardzo rozumiem? Wlasnie dlatego, ze to kwestia rowniez glowy- nadal czerpiemy przyjemnosc z seksu.
    Temat jest bardzo intymny i trudno sie na ten temat pisze na forum, ale tak dobrego seksu jak po operacji usuniecia macicy , nie mialam PRZED...Skurcze rowniez mam, nie wiem, z czego to wynika, moze z tego, ze nie zastanawiam sie, czy ten maly usuniety organ wielkosci gruszki mialby mi przeszkodzic w satysfakcji.
    Seksuologia jest zreszta dziedzina malo zbadana.
    Mam nadzieje, ze wszystkie panie uporaja sie ze swoimi problemami
    .







    --
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    beat.a666 07.11.12, 21:44
    Dminicka. Ja też mam koleżankę po operacji która mi powiedziała że nie czuje różnicy żeby było jej gorzej. Seksuolodzy tłumaczą to tak że są kobiety dla których skurcze macicy i ten orgazm był najistotniejszy i najprzyjemniejszy a dla innych nie , i te kobiety po operacji mają problem, bo jak inaczej to wytłumaczyć że może być tak różnie ? Ja nie rozumię dlaczego by tak miało być że kobiety mające ten narząd miałyby go mieć wyłączonego w trakcie orgazmów mniej lub bardziej ale widocznie coś w tym jest. Medycyna seksualna to całkiem nowa dziedzina, to prawda, ale przynajmniej już na tyle zbadana że nas zaproblemionych seksualnie skutkiem operacji nie tłumaczy tylko i wyłącznie słabą psychiką i tylko psychiką
  • zamknięty
    dminicka 07.11.12, 22:11
    Beatko...ja rowniez nie uwazam, ze wszystko wyłacznie odbywa sie w zwojach mozgowych.Czlowiek jest mechanizmem zlozonym, kazdy jest inny, inaczej odczuwa, inaczej przezywa, ma inna wrazliwosc, odpornosc na bol itd.
    Ale wlasnie ta zlozonosc natury ludzkiej powoduje, ze kobiety roznie podchodza do problemu usuniecia macicy.Wiele na ten temat czytalam , wiec orientuje sie, ze dla niektorych jest to prawdziwa tragedia.
    Cale zycie mialam orgazmy pochwowe, ze skurczami macicy. Orgazmy łechtaczkowe rowniez mialam, potrafi je odrozniac. Po operacji okropnie sie balam, ze nie powroca poprzednie doznania, ze juz nie bede tą samą , zadowolona z seksu kobieta ..Byc moze wlasnie nastawienie psychiczne spowodowalo, ze orgazmy mam nawet bardziej intensywne.
    Podswiadomosc potrafi platac figle. Operacja ginekologiczna, to ingerencja w nasza kobiecosc, w organy, ktore sprawiaja , ze jestesmy matkami, kobietami....
    Coz...tyle ode mnie..nie zamierzalam sie "mądrowac", raczej chcialam, aby spojrzec na te sytuacje z perspektywy psychologicznej. Bo gdyby tylko i wylącznie chodzilo o to, ze macica jest odpowiedzialna za caloksztalt doznan, to kobiet nieszczesliwych po operacji byloby zdecydowanie więcej, a wydaje mi sie , ze dotyka to tylko niektore panie....Chyba, ze sie nie przyznaja, ale to juz inna bajka.
    --
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    beat.a666 08.11.12, 14:04
    Dminicka. Nie, to na pewno nie to że się "nie przyznają", nie da się nie przyznać. Po prostu są jakoś inne pod tym względem.
  • zamknięty
    dminicka 08.11.12, 14:39
    Beatko
    ...spokojnie..daj sobie jeszcze troche czasu-....na pewno wszystko sie ułozy. Sama widzisz, ze kobiet , ktore ciesza sie z seksu po operacji jest zdecydowanie wiecej.Moze fachowa pomoc by sie przydala? Mam na mysli nie ginekologa, tylko seksuologa?Wiem, ze to pewnie trudne, bo Lwa- Starowicza nie spotkasz gdzies w poblizu....Ale rozmowa z kims naprawde zorientowanym w temacie, moze wiele wniesc do Twoich rozterek.
    Zycze Ci wiele dobrego, i jakos mam przekonanie, ze sobie poradzisz z problememsmile -
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    beat.a666 07.11.12, 21:28
    Trochetrudna dziękuje Ci bardzo za odpowiedz i nie obawiaj się że wywołasz jakąś "burzę". Jest nas trochę takich "trochę trudnych" i "bardzo trudnych" i zamieść się nas pod dywan medycynie nie da, ani koleżankom z forum. Muszą trochę z nami pocierpieć. I skoro my potrafimy zrozumieć że można mieć jeszcze fajnie i bardzo fajnie po operacji, to przecież łatwiej jest zrozumieć nas, że nie koniecznie. I nie ma co za bardzo co szperać w badaniach naukowych, wiadomo jak to z tą macicą jest. A wywołałam Cie do odpowiedzi bo chciałam przede wszystkim zapytać jak sobie psychologicznie radzisz z tym co jest, mniej liczyłam na to że odpiszesz że powróciły dawne "ochy i achy", u mnie też nie. Może to ja teraz wywołam burzę ale ja wyszperałam że nawet ten argument "nie planuje pani dzieci to już brak macicy nie istotny" nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o seks ponieważ wszystko to co się podczas seksu, stosunku, orgazmu dzieje , to jest tak z góry w ciele i narządach zaprogramowane że służy fizjologicznie zapłodnieniu i prokreacji, nawet wówczas gdy tak naprawdę kochamy się tylko dla samej rekreacji. Tylko różnica polega na tym że jak nie chcemy zajść, to się naturę i prokreację oszukuje i tyle. A tego nie wiedziałam wcześniej. Nikt tych farmazonów że to wszystko jest tylko "w głowie" nie bierze na poważnie, wiadomo że i w głowie i nie w głowie. A nawet jeśli zgodzić się na tą wersję z "głową" żeby nie wywołać "burzy", to jeszcze mniej pocieszające bo przecież głowy się wymienić na inną nie da, bo to jeszcze trudniejsze niż próbować wszczepić macicę (udało się w Szwecji nie dawno ale tylko do czasu urodzenia dziecka a potem wyjmują). Czyli jak się ma taką głowę która nie znosi braku macicy, to i tak po sprawie. Mnie także najbardziej pomogło to jak spotkałam podobnie czujące, a raczej nie czujące, dziewczyny. Masz rację że przyczyna usunięcia macicy i stan chorobowy przed operacją jest też bardzo istotny dla pózniejszej reakcji i przeżywania. Moja macica nie była całkiem zdrowa ale mogłam jeszcze z nią pożyć, gdybym wiedziała jak to będzie bez. Mnie bardziej dokuczają inne dolegliwości jako skutki bo seksu zaprzestałam na jakiś czas. A teraz jakby wróciłam na chwilę do tematu pod wpływem że ktoś się pojawił ale obawiam się rozdrapywać starych ran i próbować. Chciałoby się kogoś zbliżyć do siebie ale nie własnym kosztem. Wolę przegadać to z wami tutaj, pozbyć się złudzen i wrócić do rzeczywistości. Widzę że i to mamy wspólne że jak się rozpiszemy to się rozpiszemy. Przepraszam inne forumowiczki. Pozdrawiam
  • zamknięty
    trochetrudna 07.11.12, 22:14
    Psychicznie jest różnie. Już wcześniej pisałam, że nastawienie od początku miałam pozytywne. Załamywać zaczęłam się, kiedy się okazało, że nie jest tak jak wcześniej. Potem pojawił się ten wątek i tak jakby trochę mi ulżyło, kiedy przeczytałam, że nie tylko ja mam takie odczucia. Nie rezygnuję z seksu, czerpię z niego jakąś tam przyjemność, ale bez fajerwerków. Trochę chyba się już pogodziłam z brakiem tego "czegoś", może za jakiś czas zapomnę, jak było fajnie z tymi skurczami i będzie mi w zupełności wystarczać, to co jest wink
    Nie będę się już rozpisywała, o przysłowiowej "głowie", bo wszystko co na ten temat chciałam napisać w odniesieniu do swojej osoby, napisałam co najmniej dwa razy. Jeśli kogoś to interesuje, może przeczytać wyżej. Przykre jest dla mnie jedynie ten brak zrozumienia, o którym piszesz również Ty Beato i przekonanie niektórych osób, że ich zdanie jest jedynie słuszne. Ja wiem, że jestem młodsza (choć nie aż tyle ile może się wydawać) od niektórych z pań i w pewnych kwestiach pewnie mniej doświadczona. Natomiast w innych może bardziej i myślę, że takie argumenty, to nie argumenty wink
    Myślę, Beatko, że nie powinnaś się zrażać tym to było i próbować. A może okaże się, że jest lepiej niż myślałaś. Życzę Ci tego z całego serca.
  • zamknięty
    dminicka 07.11.12, 22:41
    .Sila tego Forum polega na tym, ze wymieniamy poglady, doswiadczenia i mysli.Nikt nie czuje sie tutaj autorytem- ja najmniej-i nie wydaje mi sie, aby komukolwiek mozna bylo zarzucac brak zrozumienia.Probujemy raczej pomagac wszystkim paniom w trudnych chwilach i po to Olikkk przeniosla nasze problemy z innego , niezbyt przyjaznego forum.
    Mam nadzieje, ze Panie, ktore maja klopoty w tym wątku, za jakis czas napisza cos bardziej optymistycznego.Zycze tego serdecznie.smile
    --
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    olikkk 07.11.12, 23:22
    Witam serdecznie dawno nie widzianych gości naszego forum: Beat.a666, Dminicka, Trochetrudna kiss
    Problemów pod dywan nie będziemy zamiatać wink Problemy próbujemy rozwiązywać, albo o nich dyskutować, dla dobra wspólnego i jak tylko ktoś czuje potrzebę porozmawiania, to zachęcam do dalszego ogrzewania wątków, bo po to tu są smile
    Życzę Wam, żeby nikt nigdy Wam nie powiedział, że po operacji będzie zdecydowanie gorzej z czymkolwiek, bo choćby istniało takie zagrożenie, to wcale nie musi tak być, na co sporo dowodów na tym forum smile
    Nastawienie do tego co nas czeka ma spore znaczenie, dlatego myślenie pozytywne jednak jest bardzo potrzebne, czego Wam życzę z całego serca kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    vika45 08.11.12, 10:11
    No i wtrącę swoje dwa grosze. U mnie seks jest teraz o wiele lepszy niż przed. Właściwie to mam teraz chęć na seks!!Początek był trudny, bolało, było sucho. Ale tampony borowinowe/sanatoryjne/ przyniosły znaczną ulgę. No i oczywiście brak strachu przed ciążą, Śmiesznie to brzmi w moim wieku ale miałam różne zawirowania hormonalne więc trzeba było o antykoncepcji myśleć ,potem były tabletki ale one nie zachęcały mnie do współżycia.
    Jedynym minusem w tej chwili jest atak gorąca i pocenia w trakcie. Wybuchamy wtedy śmiechem bo jest to seks wodny. U mnie na "starość" jest lepiej czego i Wam życzę
    --
    kwiat61r,usunięta macica z przydatkami,20 luty 2012,HP-ok, HTZ Systen Conti, Gdańsk-Przymorzekwiat

    http://i569.photobucket.com/albums/ss139/calladelily/divider/rosedivider6.gif
  • zamknięty
    olikkk 08.11.12, 10:18
    Vikuś i tak trzymać smile Może nasze roczniki tak mają ? wink
    W każdym razie wszystkim Wam życzę tego samego, również takich wybuchów śmiechu, kiedy
    pojawią się nieprzewidziane atrakcja wink Poczucie humoru jest bardzo ważne w każdej sytuacji smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    beat.a666 08.11.12, 14:34
    Olikk zrobiła kawał dobrej roboty. Na innych forach o operacji to reguła że te dziewczyny które nie odczuwają boleśnie braku narządu ostro atakują te bidule co narzekają. Przyznam się że ja tego za bardzo nie rozumie bo to jest jak zachowanie egoistycznych małych dzieci, ja, ja i tylko ja i każdy musi być jak ja , a jak nie jest, to nie ma prawa bytu. Smutne jest to że tak naprawdę to niestety każda z nas nie ma innego wyjścia, musi pozostać sobą i zjadać swoją "żabę". Ale to forum daje potrzebne wsparcie i poczucie przynależności bo tworzymy teraz jakby oddzielną społeczność w świecie kobiet. Może i są kobiety które po operacji nigdy nie zaglądają na żadne tego typu forum bo nie mają żadnej takiej potrzeby ale ja do nich nie należę. A swoją pokusę przemyślę jeszcze i dam znać jak to będzie.
  • zamknięty
    olikkk 08.11.12, 20:31
    Beatko ja też nie rozumiem i nie toleruje wszelkich podziałów, ani ataków na osoby, które inaczej się czują niż my po operacji, czy przed. Każdy jest inny, inaczej przechodzi operację, ma inna psychikę, inne doświadczenia przed i po operacji, inne przeżycia, inna budowę, innego partnera, inne potrzeby i tak można wymieniać bez końca.
    Dlatego należy uszanować i starć się zrozumieć każdą osobę, a jak można pomóc dzieląc się podobnymi przeżyciami, to warto to robić i tak się u nas dzieje smile
    Zrozumienie, życzliwość i empatia powinny być na pierwszym miejscu smile
    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 08.11.12, 21:50
    Widzę, że temat odżył (no jak nie jeden co jakiś czas). Choć ostatnio nie jestem tutaj ogólnie na forum zbyt aktywna, ale podczytuję co nie co, a ten temat od początku mnie zastanawiał i bardzo się cieszę, że dziewczyny dalej go poruszają, bo to są bardzo istotne jak widać dla niektórych z nas sprawy wink
    Beat.a666 - Beatko - mi minęło 5 miesięcy po operacji. Powiem tak: nie mam pojęcia czy działa coś na swoją psychikę czy nie...bo szczerze już zwariowałam, wydawało mi się, że nie, zawsze było jak przed operacją z moją psychiką i nie przeszkadzało mi to, że nie mam macicy, ale czy tak jest do końca...? nie wiem. W każdym razie powoli się do tego zaczynam przyzwyczajać. Czasem są fajne chwile i prawie tak samo jak przed operacją, ale...no właśnie - ale o wiele rzadziej niż przed. Częściej nie mam ochoty na współżycie, myślę sobie wtedy..po co? i tak nie będzie jak dawniej,,,nigdy już tak nie będzie. No bo nie będzie. I to staram się zaakceptować. Śladem podpowiedzi naszej Roszpunki próbuję wyszukiwać innych ciekawych doznań i poznaję siebie troszkę jakby na nowo, dziękuję za to, że mam przy sobie tak bardzo wyrozumiałego i kochanego człowieka, co ma tutaj wielkie znaczenie. Nigdy nie wróci to, co było, nie sądzę aby u mnie to była psychika, choć jak wyżej pisałam to sama czasem już nie wiem, bardziej racjonalne są dla mnie wytłumaczenia medycznych badań. No ale powracają takie sporadyczne dni kiedy jest cudniesmile pozdrawiam.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    beat.a666 12.11.12, 12:13
    Dminicka. dziekuje za wczesniej napisane do mnie słowa pocieszenia i nadziei ale jak pisze Julcia, tak jak było już NIE BĘDZIE i ze względu na fizyczność a co za tym idzie i na psychiczność. Najważniejsze to nie zwariować z tego powodu. To mi już nie grozi ale tak jak pisała wcześniej Trochetrudna ja też byłam pozytywnie nastawiona do operacji i dopiero potem jak sie przekonywalam jak to teraz jest i bedzie miałam różne chwile i skrajne. Ja nie oczekuję że wrócę do dawnej sprawności. U mnie jest tak: nie czuję żadnej potrzeby współżycia (jestem całkiem aseksualna i pamiętam poprzednie starania i związane z tm bóle i problemy potem) ale chciałabym nawiązać jakąś relację by nie być samotna bo co innego przyjazn a co innego .....coś więcej, mimo wszystko chyba nie da się być w takiej relacji bo może przyjść moment że w tej przyjazni zacznie mi opowiadać o innej kobiecie. Zresztą w tym wieku, z tym ciałem, w menopauzie tak czy inaczej trudno "uwieść" i związać romantycznie ze sobą faceta atrakcyjnego a nie emeryta. Przemyslałam sobie i nie będę robić nieostrożnych kroków a potem znowu mieć problem który mi sie udało zamieść pod dywan. Ten Lew-Starowicz jest "cienki Bolek" w tym temacie, czytałam jego prace, jak większość męzczyzn i lekarzy z tego rocznika myśli że jak kobieta ma pochwę i on ma gdzie.....włożyć to już wszystko musi grać bez zarzutu (oni są jednak przeważnie ograniczeni). Ja kiedyś miałam szczęście trafić na dobrego psychologa i chociaż facet i tylko "od głowy" , świetnie znał anatomię i biologię płciowości i mi dużo wyjaśnił, pomógł na tej zasadzie co Julcia pisze że jak było już nie będzie ale nie warto "zwariować" bo są jeszcze inne cele i sprawy do załatwienia w życiu. Byłam na romantycznym spacerze z moim przyjacielem, było sympatycznie ale jednak nie jestem w stanie obudzić w sobie czegoś więcej co by nas popchnęło do łóżka. Najważniejsza jest samoakceptacja tego a ja ją mam.
  • zamknięty
    trochetrudna 12.11.12, 20:19
    Beatko, przykro mi, że się poddałaś. Nie znam Twojej historii, ale z poprzedniego posta, jeśli dobrze odczytuję Twoje słowa, wynika, że jajniki już nie pracują lub miałaś usunięte razem z macicą. Zresztą, nie ma znaczenia, ale na pewno również ma wpływ na chęć lub jej brak. Moje jajniki niby pracują. Piszę niby, bo z badań wynika, ze są bardzo słabo ukrwione, już kolejny raz ufundowała mi się duża torbiel krwotoczna, więc nie wiadomo jak długo jeszcze będą działać. Ale zmierzam do tego, że póki co, nie brakuje mi chęci, szczególnie w okresie okołoowulacyjnym. Problemem jest jak wiesz, jakość odczuć. Nie wiem, co mogłabym napisać, żeby Ci pomóc, żeby podnieść na duchu. Może ktoś bardziej doświadczony w tym temacie, będzie bardziej pomocny. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to myśl, że tak bardzo się boisz, że będzie źle, że nie potrafisz się odblokować. A może to, nie ten facet, może po prostu, nie ma chemii. Jestem z Tobą myślami.
  • zamknięty
    roszpunka66 12.11.12, 20:56
    Beatk.o
    Kochana, droga kobietko!
    Ależ samoakceptacja jest bardzo ważna, zgadzam się całkowicie, ale przecież nie oznacza ona poddania się, rezygnacji, zniechęcenia.
    Nie piszesz, Beatk.o, o kłopotach do rozwiązania, o problemach związanych z konkretnymi problemami, ale po prostu o braku jakiejkolwiek chęci i dodatkowo o towarzyszącym Ci wcześniej bólu.
    Choć nie znam Twojej historii, nie wiem, jaki jest Twój status hormonalny, ani ile masz lat (nie masz stopki), to myślę, że u Ciebie zdecydowaną winę za taki stan ponoszą niedobory hormonalne. Kobieta, jej chęci i napęd życiowy są mocno uzależnione od poziomu hormonów (dlatego możesz nie czuć potrzeby współżycia, jak piszesz). Dodatkowo skutkuje to często po prostu suchością i bólem intymnym ( a tak jest u Ciebie, prawda?).
    Jeżeli jest tak, jak myślę, to wiele u Ciebie można zmienić, wiele poprawić. Nikt nie mówi, że będzie identycznie, jak dawniej - przecież przez całe życie się zmieniamy. No ale może być fajnie, możesz przecież cieszyć się życiem nadal.
    Bardzo Cię proszę, nie poddawaj się tak łatwo. Poszukaj przyczyny i postaraj się coś zmienić. Uwierz, że czasem niewiele potrzeba zachodu, a efekty przychodzą szybko.
    Trzymam za Ciebie kciuki - powalcz troszkę!
    --
    30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
  • zamknięty
    dminicka 12.11.12, 21:34
    [b]Roszpunko[/trafilas w sedno!!!: my, kobiety, jestesmy bardzo uzaleznione od hormonow, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy...smile
    W okresie rozrodczym bardziej rozumiemy wahania hormonalne, narzekajac na napiecie przedmiesiaczkowe. Po operacji - niektore z nas zapominaja , ze nadal nasz nastroj zalezy od odpowiedniej dawki estrogenow.
    Zmartwil mnie post Beaty, bo byl pelen pesymizmu. Nadal podtrzymam swoje zdanie, ze wiele zalezy od psychicznego nastawienia,od odpowiedniego partnera, od relacji w związku.
    Zmienilam niedawno sposob podania hormonow- pisze o tym w innym wątku- bo zauwazylam, ze moj stosunek do zycia i ...wspolzycia zmienil sie na gorsze. Ale poszlam od razu do lekarza, opowiedzialam mu o problemie i bylam przez niego doskonale zrozumiana.
    Ja rowniez trzymam za Ciebie, beatko, kciuki-powodzenia!!!
    -
    28 wrzesien 2010 r. usunięcie macicy bez przydatkow droga pochwową.Hp oksmilekwiat
  • zamknięty
    beat.a666 13.11.12, 00:45
    Dziekuje Wam za odpowiedzi. Mam juz 50 lat i niedługo bedzie szesc lat po usunięciu trzonu, mięśniaki. Jajniki już nie pracują, mam uderzenia, poty ale najgorsze że mam często silne kłujące bóle jakby od jajnika. Ten jajnik zawsze był powiększony i nie wiem dlaczego mi go nie usunęli wtedy bo przy okresach on mnie bardzo mocno bolał, drugi nie. Podobno był zdrowy ??? ale teraz daje się czasem we znaki. Operacje na pozostawionych jajnikach potem się zdarzają, to wiem. Więc już mi odechciało się nawet spacerów "romantycznych". A dzisiaj póznym wieczorem się wyjaśnił mój "dylemat". Zadzwoniłam do "przyjaciela" i zastałam go w sytuacji w której nie mógł rozmawiać....... Dobrze mi tak. Jakem stara, takem głupia. Jak mogłam pomyśleć że mogę sobie jeszcze coś obiecywać. Czuję się okropnie, nie dość że ten jajnik to wyć mi się chce, męzczyzni nie chcą być z takimi kobietami chyba że od dawna trwa związek, ma się dzieci wspólne i tak dalej. Chemia między nami była przed operacją bardzo silna, ale to było dawno temu. Teraz mam problem że się tak napatoczyłam z tym telefonem. Już nie zadzwonię nigdy do niego bo znajdę się na oddziale zamkniętym. Innego nie będzie, naprawdę już kiepsko wyglądam i nie wiadomo co z tym jajnikiem??? Do jutra.
  • zamknięty
    3kobieta50 14.11.12, 19:48
    Witaj beat.a666 .Ja tez jestem po operacji ginekologicznej juz 3lata ,ale powiem Ci szczerze ,że tak dobrze jak teraz nie czulam sie nigdy wcześniej.Seks sprawia mi dużo radości i przyjemnosci.Czuję sie atrakcyjną kobietą ,spelnioną jako żona ,matka,kobieta pracująca.Jak zawiodłaś sie na facecie to poszukaj sobie innego.Przede wszystkim odwiedz ginekologa i zapytaj o hormony,bo one Ci sa potrzebne.A co do chemi między partnerami to sie nie przejmuj,powróci jak zmienisz stosunek sama do siebie.Pokochaj siebie taką jaka jesteś.
  • zamknięty
    olikkk 15.11.12, 10:30
    3kobieta50 cieszę się, że jesteś kolejnym przykładem na to, że może być dobrze smile
    Jestem podobnie jak Ty, niecałe 3 lata po operacji i mogę się podpisać pod Twoimi słowami smile
    A tak w ogóle cieszę, że jesteś kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    karmagula 13.11.12, 06:47
    Beat.a ja tu sobie podczytuję wątek...w sprawie współżycia już pisałam ,teraz się odzywam , bo... cholipcia dziewczyno Ty się tak łatwo nie poddawaj, fakt ...cytując słowa piosenki "facet , to świnia" , ale chyba wiesz ,że nie każdy.Jasna sprawa, że kobietom w długim i szczerym związku jest łatwiej, ale jeśli będzie Ci zależało, to znajdziesz takiego ,który zrozumie i pokocha z całym dobrodziejstwem inwentarza wink No , a jeśli o wygląd chodzi, to ...taka kolej rzeczy , starzejemy się i z wiekiem raczej nie piękniejemy, ale to dotyczy wszystkich...Życzę Ci ,żebyś znalazła tę swoją połowę i nigdy się na nim nie zawiodła smile Powodzenia smile
    --
    http://dl8.glitter-graphics.net/pub/2367/2367128x2kzp1jzpi.gif(45+)operacja w kwietniu 2010r. HTZ-Systen50 - połowa dawki (Pomorze)http://dl8.glitter-graphics.net/pub/2367/2367128x2kzp1jzpi.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 13.11.12, 15:25
    Beatko kochana, ja Ci powiem tak: nasza operacja - operacją, każda różnie, jak wiemy to przechodzi i przeżywa, ale więź uczuciowa też swoje robi. Także mi się wydaje, że jak znajdziesz kogoś takiego, to i może wróci Ci ochota choć troszkę ...wink ja wiem, że łatwo się mówi, ale kto szuka ten znajduje, a tym czasem możemy się poużalać nawzajem tutaj. Życie naprawdę czasem jest cudowne, gorzej jak te złe chwile się zbiegają...a ja takie póki co mam. I nie zamartwiaj się tym, co ja napisałam, bo faktycznie każda jest z nas inna, chodzi o nasze strony zarówno psychiczne jak i fizyczne. Ja się godzę z tym co jest i co mam teraz, a jak pisze Roszpunka może sięgnij po jakieś hormony, wiem, że czynią czasem cuda. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    beat.a666 14.11.12, 00:23
    Cześc, znowu jestem, przeżyłam wczorajsze rozczarowanie i spoko. Wczoraj w nocy nie mogłam w ogóle zasnąć, z bardzo bolącą głową się wybudziłam o 11ej ale nic dziwnego, paliłam w nocy wstrętne papierochy. A trzeba by hormonków a nie papierochów. Normalnie nie palę tylko jak mam jakiś stres. Pisząc że męzczyzni nie chcą być z takimi kobietami to miałam na myśli nie że po operacji ale zależy w jakiej kondycji po operacji. Z niedomagającymi nie chcą być ma się rozumieć. Oczekują sami wsparcia, a i atrakcji, a nie że ciągle coś boli, dolega. Niby piszę o samoakceptacji a jak przyjdzie sytuacja próbna to się okazuje że nie ma tak dobrze. Chciałoby się chcieć. Trzeba mi w głowie przestawić wiele, pięć dych to sporo latek, ponętna już nie będę. Julcia, więz uczuciowa najlepiej jak się tworzy gdy jest się jeszcze młodą i atrakcyjną. Prawda taka że faceci nawiązują więz uczuciową przez seks, i najlepiej dobry seks. Taki to gatunek, takie życie. Albo chętnie przyjazn zachowa ale po to "coś" co tu nie dostanie (namiętność) , pójdzie do innej. Cholera, no boli trochę, nie ukrywam. Przeraża mnie ta długa starość teraz po 50 ce , a niech się jeszcze coś przypląta z chorób, jakby operacja to mało. Lepiej żałować za grzechy młodości niż na starość żałować że się nie grzeszyło. Włącze sobie jakiś film na youtube, najlepiej komedię dla relaksu. Dobranoc, dziekuje za posty do mnie.
  • zamknięty
    beat.a666 14.11.12, 00:27
    I jeszcze do Julci. Nie zamartwiam się tym co napisałaś. Ja bym to samo napisała, zamartwiam się bo się zle czuję .....ogólnie , a nie dlatego że czytam jak ktoś ma podobne może problemy. Dobranoc. Beata
  • zamknięty
    julcia3-1 14.11.12, 08:47
    Beatko - to dobrze, że nie bierzesz sobie tego co inni piszą za nadto do siebie. Bo każda jest inna z nas- powtarzamy to już tutaj setki razy wink Chcę Ci napisać, że ja jestem na etapie żałowani tej operacji jeszcze często, i to nie z powodu intymnych przeżyć, ale przede wszystkim innych dolegliwości...ktoś powie, że może banalnych według innych, ale dla mnie ważnych, bo po prostu źle się czuję i już..i czuję też to że jak tego nie zaakceptuję stopniowo i nie zacznę w jakiś sposób właściwy sobie z tym radzić - to nie będzie za wesoło ze mną. Co do mężczyzn i partnerów, to ja po po rozwodzie, mam drugiego partnera już ponad 10 lat, nie błam młodą dziewczyną jak się poznawaliśmy, nie oczekiwałam też od niego i życia cudów, bo po tym, co wcześniej przeszłam to w ogóle się bałam z kim kolwiek wiązać na stałe. A jednak jest to dla mnie tak dobry i wyrozumiały człowiek, że nie chce mi się czasem wierzyć, że na kogoś takiego trafiłam. Uczucia we mnie odżyły i ochota na wiele rzeczy, i nie sądziłam że radość z kontaktów intymnych może dawać mi tyle zadowolenia, ba....ja się po takich kontaktach czułam fizycznie rewelacyjnie. Dziwne nie? Tak więc można kochanie wszystko przeżyć i wydaje mi się że w każdym wieku, trzeba po prostu trafić na kogoś dobrego i godnego nas. Oj nie wiem czy nie zamotałam....pozdrawiam
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    beat.a666 15.11.12, 14:50
    Julciu. Wiem co masz na myśli pisząc o różnych innych dolegliwościach, problemach. Są dni gdy czuję się lepiej ale są i takie kiedy z łóżka zwlec się nie mogę i nie wiadomo kiedy taki bedzie dzień. Nieraz wcześniej się z kimś umówię albo zaplanuję pójście, załatwienie czegoś a rano się okazuje że dziś muszę odwołać, zmienić plany. Na etapie żałowania operacji to ja będę zawsze jakoś tam, z tym że już mniej bo jakoś trzeba żyć, płacić rachunki, coś zarabiać. I zadbać o całą resztę bo nie jest powiedziane że to koniec zdrowotnych problemów. Z samego wieku wynika że trzeba dbać o siebie coraz bardziej a tu jeszcze bardziej bo trzeba deficyty po operacyjne nadrabiać na bieżąco szczególnym dbaniem. Boję się czy nie idę w kierunku depresji czy to tylko poprostu może "słabowanie" wynikające z wieku, klimakterium i tak dalej. Nie mam zdrowia i energi na tyle by zabiegać o jakieś nowe znajomości a zwłaszcza damsko-męskie co wymaga sporo energi. Jeśli nie da się powrócić na "stare ścieżki" to dam temu rozdziałowi spokój. Rozdział zamknięty. A więc jednak masz Julciu pozytywne doświadczenia z kontaktów intymnych. Czyli jest możliwe. A jaki inny wątek tu na forum możecie polecić ? o hormonach może ? a stopkę robi się klikając w "ustawienia"?
  • zamknięty
    julcia3-1 15.11.12, 16:50
    Beatko kochana, będzie dobrze, trzeba uwierzyć w siebie i zaakceptować pewne rzeczy - jak mówisz. Czasem ciężko-prawda, ale kto powiedział, że będzie idealnie..smile stopkę się robiło w innych ustawieniach konta: sygnaturkasmile
    a inne wątki są tutaj
    Tekst linka
    Pozdrawiam
    --
    http://ggmania.eu/Emo/Emoty_male/emotikony%20male/104.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://girlygifs.com/wp-content/uploads/2011/04/608.gif
  • zamknięty
    olikkk 16.11.12, 16:12
    Beatko nie wiem jaki tematy Cię interesują najbardziej, więc najlepiej jak zerkniesz na naszą stronę, gdzie wątki są posegregowane tematycznie
    www.duszki.pl/usunieciemacicy/
    a o hormonach poczytasz tutaj
    Tekst linka
    Tekst linka
    Tekst linka

    Pozdrawiam kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    beat.a666 21.11.12, 11:55
    Dziękuje za linki Olikk. Po grypce powrócę. Pozdrawiam.
  • zamknięty
    roszpunka66 24.11.12, 13:10
    Nextkasiulko droga http://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif
    No to odpowiadam na Twoje pytanie z innego wątku.
    Sądzę, że nic złego się nie dzieje. Skoro lekarz dał zielone światło, to wszystko musiało ładnie już wyglądać.
    Jesteś jeszcze dość krótko po operacji, a była ona bardziej rozległa, niż u wielu z nas.
    Masz co prawda jajniczki, ale one też muszą się przyzwyczaić do nowych warunków pracy. Na pewno na razie nie są tak wydolne, jak kiedyś. Dodatkowo Ty też na pewno troszkę się stresowałaś, nie byłaś całkiem rozluźniona. Przecież to był Twój drugi pierwszy raz! I masz go już za sobą! http://emoty.blox.pl/resource/Great.gif
    Teraz najlepiej odczekaj troszkę. Na pewno doszło do drobnych otarć, skaleczeń itp. (stąd plamienia). Pozwól, aby wszystko się zregenerowało, doszło do siebie.
    Po pewnym czasie możesz spróbować ponownie. Na razie używaj żelu w dość dużych ilościach – zapobiegnie nieprzyjemnym otarciom.
    No i najważniejsze zostawiłam na koniec.
    Masz skróconą nieco pochwę. Nie musisz się tym przejmować, ale na początku trzeba ten fakt brać pod uwagę. Nie stanowi to żadnych ograniczeń, poza głębokością penetracji. To Ty powinnaś o tym decydować i na początku nie dopuszczać do zbyt inwazyjnych sytuacji. Wybieraj sposób, pozycje itd.
    Po czasie tkanki się zaadaptują, uelastycznią. Oprócz zmian hormonalnych i czynnościowych przecież szczyt pochwy był szyty, jest tam świeża blizna. Niech nabłonek powoli się wzmocni i będzie dobrze.
    Kochana Kasiulko, po prostu potrzebujesz troszkę czasu, nieco więcej uwagi, i już.
    No i jak zawsze dużo pozytywnego nastawienia http://emoty.blox.pl/resource/Happy2.gif
    Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę szybkiego „dojścia do formy”.

    --
    30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
  • zamknięty
    roszpunka66 24.11.12, 13:34
    Jeszcze jedno, Nextkasiulko
    Żel możesz niby wybrać dowolny. No ale niektóre uczulają...
    Ja polecam Ci bezpieczny Feminum żel (w aptekach). Tylko dla Ciebie teraz dobry będzie nie ten popularny niebieski, ale czerwony Feminum Activ. Oprócz kwasu mlekowego ma też kwas hialuronowy - wzmacnia ścianki, przyśpiesza gojenie itd., itd.
    Buziaczki dla Ciebie - muszę już znikać na dobre.

    --
    30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
  • zamknięty
    nextkasiulka1980 24.11.12, 13:36
    Roszpunko, dziękuję Ci ślicznie za szybko odpowiedź. Powiem Ci, że ja jestem bardzo zestresowana tym wszystkim, jeśli chodzi ogólnie o sex - to ja wcale nie mam na niego ochoty - dla mnie mógłby już nie istnieć. Poza tym mam chyba jakąś burzę hormonalną... Jestem strasznie nerwowa i wrażliwa - ciągle płacze bez powodu sad

    Do tego... moze to głupie ale zaczęły mi siwiec włosy! Mam 32 lata dopiero a powoli wyglądam jak własna babcia, nawet nie wiesz, jak mnie to skołowało. Myślisz, że to przez to, że może jajniki nie pracują prawidłowo? Ja mam je przeszyte dość wysoko. Lekarz robiąc usg coś tam o nich mówił, ja niewiele z tego zakodowałam, coś pamiętam, że wspominał, że nie ma na razie jakiś pęcherzyków? Co do pochwy to mówił, że bardzo ładnie się zagoiła czy goi? Też już z nerwów nie pamiętam.

    Ogólnie USG trwało chyba z 40 minut, przez powłoki brzuszne, pochwę i odbyt...
    --
    Poznań, 32 lata - 18 września usunięcie szyjki, macicy, przydatków, repozycja jajników. Cięcie poprzeczne
    RSM sad
  • zamknięty
    roszpunka66 24.11.12, 14:00
    Kasiulko
    Jeszcze zerknęłam przed wylogowaniem.
    Po pierwsze - sama wiesz, że stresik nie służy nam wcale...
    Jeżeli chodzi o Twoje jajniki, to nie dziwi mnie to, co napisałaś. Mogą prawie wcale nie pracować, mimo Twojego młodziutkiego wieku. Są w zupełnie innej, dużo trudniejszej sytuacji (gorzej ukrwione przede wszystkim). Dlatego lekarz nie widział pęcherzyków, czyli nie dojrzewają kolejne z nich, nie ma owulacji i...co za tym idzie, może być za mało estrogenów.
    Ale wciąż jest szansa, że podejmą normalną pracę po pewnym czasie - nawet do pół roku.
    Twoje samopoczucie, nerwowość i płacz, brak większej ochoty na kontakty - to typowe objawy niedoborów. No ale trzeba dać jajniczkom szansę...poczekać troszkę...A jak nie, to lekarz też sobie z tym poradzi - główka do góry!
    Włoskami to Ty się, kochana, nie przejmuj...Lubią siwieć przede wszystkim na skutek gwałtownych przeżyć, stresu... A tego Ci ostatnio nie brakowało...No ale od czegóż farby? Ja tam ich używałam już dawno, żeby odcień był ciekawszy...
    Kasiulko, przede wszystkim dobrze, że ładnie się goi, że nic innego się nie dzieje...
    Pochwa się goi, Ty dochodzisz do formy i będzie dobrze.
    Jeżeli jeszcze coś Cię będzie niepokoić, to pisz, pytaj... Zajrzę tutaj jutro, bo teraz naprawdę muszę już iść...Pa.



    --
    30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
  • zamknięty
    nextkasiulka1980 24.11.12, 20:03
    Dziekuję Ci ślicznie za pomoc. Dzwoniłam też do swojej położnej, przyniesie mi w poniedziałek globulki z kwasem hialuronowym. Wiem, że muszę szczególnie psychicznie dojść do siebie, ale to wcale nie jest łatwe sad

    Miłego weekendu
    --
    Poznań, 32 lata - 18 września usunięcie szyjki, macicy, przydatków, repozycja jajników. Cięcie poprzeczne
    RSM sad
  • zamknięty
    wikiam 15.12.12, 15:55
    Czy kiedykolwiek wroci mi ochota na seks??? Jestem przerazona że nic na mnie nie dziala, przed operacja mialam wspaniale zycie seksualne, nie wiem jak dlugo mój m wytrzyma taka sytuacje sad
    Wiem że wytrzyma jak bedzie trzeba, ale moze już nigdy nie bedzie nam dane przezywac wspolnych uniesien...brakuje mi tego.....
    --
    http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=eugrx62t0hy.gif
    41 lat lat, 08. 2012 usunięta macica z przydatkami, hp-nowotwór złośliwy, guz Krukenberga, Poznań http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=ImagePreview.aspxdzwonj.gif
  • zamknięty
    cios 15.12.12, 16:29
    odpowiadam w kolejności zadawanych pytań.
    Wróci.
    Wytrzyma.smile
    --
    http://s9.rimg.info/6767bbf77cdf47ea94388b5c419dca4a.gif
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • zamknięty
    wikiam 15.12.12, 16:55

    Czy na pewno? Skoro ja nie mogę uzupelnic hormonow i pewnie nie bede już mogla nigdy ich brac?
    --
    http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=eugrx62t0hy.gif
    41 lat lat, 08. 2012 usunięta macica z przydatkami, hp-nowotwór złośliwy, guz Krukenberga, Poznań http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=ImagePreview.aspxdzwonj.gif
  • zamknięty
    cios 15.12.12, 17:20
    Hormony to nie wszystko. Ekspertem to ja tu nie jestem ale dość uważnie przeczytałam ten wątek i wiele tam jest napisane rzeczy o których nie miałam pojęcia. Wikiam, wierzę, że będzie dobrze. Może inaczej, nie tak samo, ale będzie. Cierpliwości.
    --
    http://s9.rimg.info/6767bbf77cdf47ea94388b5c419dca4a.gif
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • zamknięty
    wikiam 15.12.12, 18:39

    Dziękuję Ciosku, poczytalam troszke, czas pokaze, ale bede cierpliwa smile

    --
    http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=eugrx62t0hy.gif
    41 lat lat, 08. 2012 usunięta macica z przydatkami, hp-nowotwór złośliwy, guz Krukenberga, Poznań http://pu.i.wp.pl/?k=MzU2MDg3ODksNzUyNTMz&f=ImagePreview.aspxdzwonj.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 12.01.13, 13:08
    Witajciesmile Miałam zamiar odświeżyć ten wątek wczoraj, ale jeszcze w trakcie mojej choroby nie czułam się na siłach tyle napisać. Chcę napisać moje spostrzeżenia i doświadczenia w 8 prawie miesięcy po usunięciu trzonu macicy - w moim przypadku. Kilka miesięcy temu toczyłyśmy tu burzliwą dyskusję na temat zmian w doznaniach po operacji, rzecz jasna ze strony kobiet. Przypomnę iż w moim przypadku trochę się załamałam, nie miałam już tyle radości ze zbliżeń z moim M. co wcześniej. Mało tego, nie miałam zupełnie ochoty na to. Brak wcześniejszych doznań (w tym orgazmów) spowodował, że seks stał się dla mnie czymś bardzo odległym i bardzo, ale to bardzo mi było tego szkoda. Chociaż mój kochany M. śmiał się mówiąc, że damy sobie czas na opamiętanie mojego ciała rok, a potem będziemy szukać pomocy. smile tak miało być.... choć ja z góry wiedziałam po wcześniejszych dyskusjach z dziewczynami i przeczytanych przeróżnych relacjach kobiet i artykułów, że nigdy nie będzie tak jak kiedyś - no bo nie będzie. Dużo zawdzięczam naszej niezawodnej Roszpunce - dzięki czemu wiele się nauczyłam, wiele też zrozumiałam. Zaczęłam powolutku wynajdować inne ciekawe doznania i co ważne przestałam myśleć o tym, że ja nie mam macicy - że nie będę miała tych cudownych skurczy i koniec kropka. Po ostatnie wizycie u ginekologa powiedziałam mu co mnie martwi i przepisał mi globulki Gynoflor (na receptę) i bez recepty później polecił brać Mocovagin. Drugiego jeszcze nie sprawdziłam, ale po pierwszym leku ( na razie 6 globulek) czuję się jak przed operacją smilesmilesmile mam ochotę na zbliżenia, czuję się kobietą, ba...mam orgazmy, a jakie -skąd - nie ważne...ale mam. Zaczęłam wierzyć, ze nie będzie tak źle, póki co oczywiście, bo wiadomo starzejemy się z każdym dniem. Nie wiem ile to potrwa, ale jest póki co dobrze, już nie żałuję tak bardzo, że poddałam się tej operacji....mam nadzieję, że innym kobietkom dodam otuchy i nadziei na to ze może być dobrze, wiem że to mało uczęszczany watek, ale jakże ważny, dla nas kobiet. A tak na marginesie ja wierzę, że seks jest dobry na wszystko wink
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    cios 12.01.13, 13:43
    Julciu mało uczęszczany ale na pewno po wielokroć czytany. Cieszę sie z Tobą i fajnie, że napisałaś tak po prostu.
    --
    http://s19.rimg.info/2d0928e6dd1943839c2e6e6008bf511f.gif
    51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami
  • zamknięty
    olikkk 14.01.13, 10:20
    Julciu super wiadomość i z pewnością ucieszył nie jedną zamartwiającą się Syrenkę smile
    A tak na marginesie dodam, że dobry nawet na katar, jak donoszę wiarygodne i dobrze poinformowane źródła wink

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    cass80 25.01.13, 12:56
    Cześc dziewczyny, czy ja mogę tak spytać troszkę "ni z gruszki ni z pietruszki" skąd się bierze ten śluzik wytwarzany podczas "przytulania"?? Czy on też zaniknie?? Gdzieś mi się kiedyś "obiło o oczy", że wytwarzany jest przez ścianki pochwy i wycięcie macicy nie spowoduje jego braku.....??Jestem jeszcze przed operacją więc w sprawach "intymnych" jeszcze jest za wcześnie by się wypowiadać, ale to pytanie mi się właśnie tak nasunęło....
    --
    Dla świata jest tylko człowiekiem...dla mnie jest całym światem...
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 13:01
    Cass - a prześledź nasze posty wcześniejsze, coś mi się kojarzy, że coś pisała Roszpunka nasza o tym, ale nie pamiętam dokładnie, lecz na pewno w tym wątku. Pozdrawiam.
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    cass80 25.01.13, 13:07
    pierwszą setkę juz przeczytałam,ale jestem w pracy i troszkę ciężko mi się skoncentrowaćwink Pisałyście o żelach nawilżających, a Ty z kolei pisałaś, że ich nie potrzebujesz....no i się pogubiłamsmile Resztę przeczytam już w domciu bo tu mały brak intymności...smile
    --
    Dla świata jest tylko człowiekiem...dla mnie jest całym światem...
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 14:49
    Cass kiss - żeli do dzisiaj nie potrzebuję, nawilżenie takowe posiadam big_grin , jestem w pracy, ale jak coś znajdę to ci podeślę, pośledzę te nasze dyskusje ciekawe wink. Może Roszpunka jak pojawi się to od razu coś napisze, bo jest w tym najlepszabig_grin znaczy się ma odpowiednią wiedzę!
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 14:52
    a co do tych leków, które Rybcia przypomniała- to muszę przyznać, że faktycznie pomagają, bo ja zupełnie straciłam ochotę, a teraz ją odzyskałam...czy to po globulkach - nie wiem.
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    olikkk 25.01.13, 13:05
    Cass80 , wita Cię ta powycinana całkowicie już trzy lata temu wink
    Mówię o sobie - nic nie zniknęło, oczywiście kleję plasterki smile
    Do odpowiedzi na Twoje pytanie nie próbuję się zabierać, mamy tu fachowców wink
    Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko kiss

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    cass80 25.01.13, 13:18
    Dzięki oliczq również witamkiss poczekam sobie co powiedzą nasi fachowcy. Poszukałabym w sieci, ale jak już się przekonałam tam tylko ubarwiają (tak właśnie jak z tym, że orgazm się nie zmienia, wszystko jest w naszej głowie itd, itp...)wolę najgorszą prawdę od najprzyjemniejszego kłamstwawink
    --
    Dla świata jest tylko człowiekiem...dla mnie jest całym światem...
  • zamknięty
    rybka_pila 25.01.13, 14:03
    Witaj, Cass80! (Jakoś nie zdążyłam Cię powitać w Pogaduchach... sorki!). Jeśli chodzi o Twoje pytanie, to z tego, co ja wiem, za nawilżenie odpowiada gruczoł Barolina Tekst linka. Poza tym jestem przekonana, że przynajmniej część "tematu" (niekoniecznie problemu) rzeczywiście leży w naszych głowach. 12.01. Julcia pisała o środkach farmaceutycznych, które mogą pomóc, w każdym razie chyba warto spróbować wink
    --
    http://s.rimg.info/197c4e8b2688c9735dd5b2e6f94db089.gif 21.11.2012 r.Usunięcie trzonu macicy, cięcie poprzeczne, zniecz.dolędźwiowe http://s18.rimg.info/ae3181faed86e76b06c93a32f2022e2c.gif
  • zamknięty
    cass80 25.01.13, 14:57
    Witam rybko_pilolepiej późno niż wcale big_grin oczywiście żartuję...wink
    Dziękuję za linka...z  tego co widzę to dobrze"obiło mi się o oczy", przynajmniej to pozostanie....ja szczególnej uwagi nie przywiązuję do orgazmu odkąd dziecko urodziłam...nie wiem czemu, ale tak mi zostało....jak jest to jest, nie ma to nie masmile Samo zbliżenie sprawia mi przyjemność, więc w tej materii może jakoś nie będzie mi ciężko.
    Zależy mi jednak na tym, żeby mój partner nie odczuł za bardzo różnicy....jest wyrozumiały, troskliwy i opiekuńczy, ale to jednak facet i nie łudzę się, że liczy na to, że po wszystkim będzie "po staremu"....i ja to akurat rozumiem....
    Gorąco pozdrawiam!!
  • zamknięty
    olikkk 25.01.13, 15:02
    Cass , akurat u faceta będzie po staremu, albo jeszcze bardziej, zważywszy choćby na dyspozycyjność partnerki wink

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 15:06
    Cass - facetowi będzie jeszcze lepiejkiss
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    cass80 25.01.13, 15:28
    Oby, oby.....a nam ból głowy pozostaje....big_grinbig_grin-- Dla świata jest tylko człowiekiem...dla mnie jest całym światem...
  • zamknięty
    beat.a666 25.01.13, 16:10
    cass80. Ja mimo jajników po operacji od razu miałam bardzo sucho, ani śladu "śluziku". Seks bez dużej ilości żelu nie byłby możliwy. Szukałam skąd się on bierze i znalazłam że wydziela się, owszem, w ściankach pochwy także ale w wyniku podniecenia. Pierwszym procesem aby się wydzielił jest poszerzenie się naczyń krwionośnych tam na dole, w okolicy narządów, w pochwie, pod wpływem podniecenia i sygnałów do mózgu (przysadka).
  • zamknięty
    beat.a666 25.01.13, 16:14
    beata. Czy jest tutaj może jakiś wątek związany z wynikiem hiperplazja z atypią? podsuncie coś jak możecie. Dziękuje z góry, beata
  • zamknięty
    olikkk 25.01.13, 16:38
    Beatko witaj smile
    Wątku konkretnego nie ma na ten temat, ale nasz Oagnieszka miała podobny problem o czym tutaj
    Tekst linka
    Zaś Roszpunka nieco na ten temat własnie napisała tutaj
    Tekst linka
    W tym wątku który Ci podałam znajdziesz też 0agnieszkę smile

    http://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
  • zamknięty
    roszpunka66 25.01.13, 16:25
    Witaj, Cass80
    Wbrew pozorom odpowiedź Twoje pytanie nie jest wcale prosta!
    Za nawilżenie u kobiety odpowiada wiele miejsc i wiele czynników.
    Oczywiście pochwa, to znaczy jej ścianki, produkują "środki nawilżające", które odpowiadają za dobry stan tego narządu. Dość duże znaczenie mają tutaj niestety hormony (dlatego Julci globulki od razu pomogły, bo zawierały też estrogeny). Jeżeli jest tam u góry zbyt sucho, to odczuwamy po prostu dyskomfort, czy czasem nawet ból. Pomagają wtedy właśnie żele nawilżające.
    O nawilżenie dolnego odcinka, czyli głównie przedsionka pochwy, dbają właśnie gruczoły przedsionkowe (czyli tzw. Bartholina), które "ruszają do dzieła" w momencie podniecenia - normalnie nie pracują tak intensywnie.
    U kobietek z pozostawioną szyjką dodatkowo pojawia się śluz szyjkowy, który też poprawia sytuację. Njwięcej jest go w chwilach podniecenia oraz w okresie okołoowulacyjnym.
    To oczywiście strona fizyczna, która działa bez zarzutu wtedy, gdy jesteśmy gotowe psychicznie na takie doznania (blokada w tej sferze może zablokować też produkcję śluzu).
    Natomiast dla faceta sprawa zupełnie się nie zmienia, bo i czemu miałoby tak być?
    Piszę tak na szybciutko, nie bardzo dokładnie pamiętam Twoje pytania. Jeżeli jeszcze coś będzie Cię niepokoić, a ja będę coś na ten temat wiedziała, to chętnie napiszę.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    --
    30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 16:36
    no i nasz ekspert nam wyjaśnił wszystko, bardzo i ja Ci dziękuję Roszpunko, bo czasem coś wiem, potem zaś zapominam, i nie wiem....jesteś nieoceniona kiss
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    4wiesia63 25.01.13, 18:41
    Czy naprawdę dla faceta nic się nie zmienia? Jeśli kiedyś odczuwał skurcze pochwy, a teraz ich nie ma. To chyba jest jakaś różnica. Pierwsze próby współżycia u mnie są nieudane. Bardzo boję się, że coś mi wewnątrz pęknie. Nie wiem, jak będzie dalej.

    49 lat, usunięty trzon macicy z powodu mięśniaków, narkoza, cięcie poziome, październik 2012, wynik hp ok.
  • zamknięty
    julcia3-1 25.01.13, 18:48
    dla mojego nie ma, on jest cały happy big_grin
    Wiesiu , samo chyba powróci, ja 1 raz miałam całkiem całkiem wink , ale potem dopiero zaczęło być źle, ale tylko z mojej strony w mojej głowie, teraz już ok. Dla faceta to chyba teraz jest komfort na całego.
    --
    http://sztoudi.ovh.org/images/buzie/buzia_09.gif30.05.2012 - zniecz. lędźwiowe, cięcie poprzeczne - usunięcie trzonu macicy, śląskie, r. 1967http://sztoudi.ovh.org/images/linie/linia_gwiazdki_anim67.gif
  • zamknięty
    4wiesia63 25.01.13, 18:53
    Może masz rację, na razie jestem bardzo spięta.
    --
    49 lat, usunięty trzon macicy z powodu mięśniaków, narkoza, cięcie poziome, październik 2012, wynik hp ok.
  • zamknięty
    cass80 26.01.13, 10:48
    roszpunko dziękuję za odpowiedź, na razie nie mam żadnych pytań więcej. Właśnie pamiętam jak miałam kolposkopię i pobierane wycinki to lekarka i położna były "zachwycone" moim śluzem szyjkowym big_grinbig_grin wtedy właśnie się dowiedziałam, że takowy istnieje...stąd też moje pytania bo szyjki już nie będzie....(i więcej....)ale o tym nie tutajsmileJeszcze raz dziękuję wyszystkim syrenkom za odpowiedź, pozdrawiam cieplutko!!kiss
    --
    Dla świata jest tylko człowiekiem...dla mnie jest całym światem...
  • zamknięty
    beat.a666 27.01.13, 14:38
    cass80. Bywa i tak że po usunięciu samego trzonu, suchość jest. Nie wiem dlaczego, ale tak było ze mną. A przed operacją miałam tego wszystkiego nadmiar.... Moja szyjka jako kikut nic już nie wytwarzała. Ani pochwa. Jak poszłam po 2/3 mies na wizytę kontrolną to sam gin mi powiedział że "tak sucho być nie może", i że muszę to wspomagać. I wcale nie uważał tego zjawiska po usunięciu trzonu macicy za anomalię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka