hpv/dysplazja malego stopnia/CIN1-ktos to ma? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • dowiedzialam sie ost.ze zostalam zarazona hpv.cytologia wg Bethesda wykazala-zmiana srodnablonkowa malego stopnia(LSIL) w tym HPV//dysplazja malego stopnia/CIN1.
    Boje sie.Lekarz bez zbednych tlumaczen przepisal mi globulki robione na zamowienie,jestem juz po kuracji,teraz musze odczekac 3 mies.i ponowna kontrola.Troche sie naczytalam o tym w internecie.od czarnych wizji po te optymistyczniejsze.A jaka jest prawda posrodku?Dziewczyny ma ktos cos takiego?zblizonego?Jak bylyscie leczone,jak jest po?Jak Wam sie zyje z tym swinstwem?Jestem zrozpaczona i zupelnie nie umiem podejsc do tego racjonalnie.Cholernie sie boje.
    • Czuje sie gorsza,"naznaczona" z wyrokiem-rozpustnica jak zasugerowal nawet ginekolog.A moje zycie seksualne nie bylo bujne,zebym miala za nie przepraszac i tak sie czuc.Boje sie,ze juz nie uloze sobie zycia,ze juz zaden mezczyzna mnie nie dotknie ze strachu i wstretu.Ze nie mam juz prawa do normalnego zycia,marzen,pragnien jak tylko na takie 2 giej kat.zeby przetrwac do nast.wystapienia infekcji skoro to wraca,ale jakie to zycie.Nie mam nawet z kim o tym porozmawiac a przez te 3 mies.chyba zwariuje czekajac.
    • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 21.07.12, 11:20
      Na początek to zmień lekarza bo ten twój to jakiś debil skończony.
      Jeśli nie miałaś badania na DNA HPV to zrób- będziesz wiedzieć z jakim typem wirusa masz do czynienia. Być może po tym badaniu okaże się, że go nie masz.... cytologia wszak nie służy do wykrywania wirusa, a wskazuje na zmiany patologiczne, które mogą obecność takowego sugerować. Może twój wynik cytologii spowodowany jest innymi czynnikami niż obecność wirusa.
      Jeśli się okaże, że wirusa jednak masz to zacznij dbać o własną odporność bo w większości przypadków organizm potrafi sam zwalczyć wirusa- trzeba mu tylko w tym pomóc. Nie zajmie to oczywiście kilku dni czy tygodni ale miesięcy- ale to możliwe. No i po zakończonym leczeniu tym co dostałaś zrób koniecznie cytologię i pilnuj żebyś o niej pamiętała -regularnie rób tylko nie raz na 3 lata jak są zalecenia PTG tylko częściej co 6-12 miesięcy.
      • Tak,wiem to wszystko.Niestety u mnie wykryto infekcje wirusem hpv wiec na logike biorac musze go miec.A z tego wziely sie juz zmiany.Cytologie i tak robilam regularnie do tej pory,wychodzila mi zawsze grupa 2 bez dod.niespodzianek.
        Zaufalam nieodpow.facetowi...Madry Polak po szkodzie...
        Nie jestem ani rozpustna latawica jak niektorym mogloby to sie wydawac ani nieuswiadomiona gaska a bylo to dla mnie szokiem.Jest.Obwiniam sie w nieskonczonosc.Wiem,ze to bez sensu,ale gdyby cofnac czas....Ale juz nie cofne.
        Z tej myslowy to nie mam juz sil wstac z lozka tyko sie zadreczam.
        • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 21.07.12, 16:34
          Po co się tak zadręczasz ? Stało się i się nie odstanie- nauczka na przyszłość żeby uważać.
          Moja historia podobna była- wirusa dzisiaj już nie mam- czego i Tobie życzę.
          Jeszcze raz powtórzę- zrób badanie na DNA HPV- być może okaże się, że masz typ nieonkogenny, a ten jeszcze szybciej organizm zwalcza i po krzyku. Nawet typ onkogenny to nie wyrok- wtedy tylko trzeba się kontrolować często.
          Pocieszę cię, że miliony go mają, żyją, mają dzieci i mają się dobrze.
          I napisz może reszcie (jeśli możesz), który to ten ginekolog taki mądrusiany, żeby go inne mogły szerokim łukiem omijać.
          • Dzieki Emka,ja to wszystko juz wiem,teoretycznie,naczytalam sie,ale strach ma wielkie oczy.
            Zrobie to co mam zrobic,nie zaniedbam.Chyba znalazlam tez wreszcie rozsadnego lekarza,przynajmniej z opisow in.pacjentek tak sadze.Tamten nastraszyl mnie,ze jeszcze kilka mies.i byloby po wszystkim.Ale przeciez na takie rzeczy trzeba czasu.Czytalam,ze sam wirus moze zyc latami w stanie utajonym.
            Mowisz,ze go wyleczylas,ale ponoc tego nie da sie wyleczyc,wirus zostaje i wraca w 90 proc.przypadkow,leczy sie jedynie objawy.I tego sie boje.A skoro mam zmiany przed nowotworowe,bo tak okresla sie LSIL to znaczy,ze chyba i rodzaj wirusa onkogenny,czy niekoniecznie?

            Wiem,ze w zyciu bywaja wieksze dramaty,ale moj obecnie jest taki,nie maly,bo zostalam znim sama,najbardziej boli zdrada zaufania,podwojna,raz ze uwierzylam mezczynie,ze jest "czysty"robilismy obydwoje badania,bo powaznie myslelismy o zwiazku i zeby miec czysta kartoteke,z szacunku do drugiej osoby-oklamal mnie;dwa zostawil z tym wszystkim sama,po zapewnieniach o wielkiej milosci.
            Historia jakich wiele powiesz,ale mnie to nie pociesza.Ze glupia bylam,naiwna?Moze i tak.Chcialam wierzyc,ufac no i wysoka cene za to zaplacilam.
            A ginekolog u ktorego bylam powiedzial mi jeszcze niech pani sie nie przynaje,bo pomysla,ze i hiva pani ma.Naprawde?Teraz to juz pelny ostracyzm?Jestem rozsadna,nie chce nikogo zarazac.Ale czy to znaczy,ze nie zasluguje juz na normalnosc?Tym bardziej,ze ponoc 70/spol.to ma i nawet o tym nie wie.

            Powiedz,jak u Ciebie wygladalo leczenie?Byly nawroty?Czy kiedy go sie zaleczy czy wyleczy mozna normalnie wspolzyc,czy juz zawsze z prezerwatywa,bo jesli tak to jak starac sie o dziecko?In vitro?Czy jesli mam go wyleczonego juz nie zarazam?
            dziekuje Ci za jakiekolwiek informacje.smile
            • Co do ew.potomstwa to moj lek.powiedzial,ze ze wzgledu na wirus to byloby niebezpieczne,bo urodzilby sie przedwczesnym wczesniakiem na tyle,ze nie podtrzymaliby zycia.To po co sie w ogole starac?przeciez nie bede narazac bogu ducha winna istote na smierc albo stale kalectwo.
              • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.07.12, 12:39
                Kiedy mnie się przytrafiło to było to w czasach kiedy nikt nic nie wiedział. Nawet nie wiem jaki typ-typy miałam- ot miałam kłykciny i to już było na 100 % spowodowane wirusem- owszem typem nieonkogennym ale....ponieważ wtedy o badaniu na DNA HPV nikt nic nie wiedział to nie zrobiłam wtedy więc nie wiem czy jakiś inny typ jeszcze miałam. Kłykcin pozbyłam się szybko, i nigdy nawrotów nie miałam. Dopiero po jakimś czasie od tamtego faktu jak poczytałam czym ten kłykciny są spowodowane ( bo wtedy jak się przyplątały to nie wiedziałam, że to wirus je wywołuje) zaczęłam drążyć temat i zrobiłam test na DNA- wykazał, że nie jestem nosicielką żadnego z typów. Przez ten czas nic szczególnego nie robiłam ale jestem osobą, która dba o swój układ odpornościowy.

                Co do ciąży i HPV- a bzdury ten lekarz opowiada. Nie udowodniono, że ten wirus ma wpływ na płód. Owszem- jeśli wirus jest aktywny-np. masz kłykciny to wtedy tylko cc bo podczas porodu siłami natury zarażasz dziecko. Wiesz ile kobiet jest nosicielkami tego wirusa i ile rodzi dzieci?

                Tu sobie poczytaj

                www.kolposkopia.com/index.php/Wirus_HPV_-_nie_taki_diabel_straszny/
                • Dziekuje Ci b.za te informacje.
                  Prosze powiedz jak wygladaja te klykciny,czytalam i ogladalam zdjecia;a z tego swoistego szalenstwa to juz sama nie wiem czy je u siebie widze czy sobie wmawiamwink
                  Bylam u lekarza na pocz.lipca i mialam robiona kolposkopie wiec chyba gdyby byly(a wtedy wydawalo mi sie,ze juz bylo cos podobnego)to chyba by to zauwazyl?
                  Jak dbasz o swoja odpornosc poza dieta,ruchem,etc?czytalam o jakims srodku farmakologicznym ktory ma temu sluzyc przy obecnosci hpv.
                  Wielkie dzieki za wsparciesmile!
                  • No to chyba ich nie mamwinkprzynajmniej nie pokrywa sie to ze zdjeciemsmile
                    Przeczytalam Twoj artykul-dziekuje!!!!smile
                    I mam pytanie,z jego obrazu wylania sie sensowna sylwetka lekarza.Ale slyszalam jeszcze o innym specjaliscie z tego samego zakresu-pacjentki go sobie chwala.
                    dziewczyny leczycie sie u ktoregos z nich?
                    A moze Ty sama Emka bylas u dr Madeja?Mozesz cos o nim powiedziec?
          • witam. Pisza w poradnikach ze klykciny najczesciej wystepuja gdy organizm jest oslabiony czy rowniez w trakcie ciazy.u mnie w trakcie pierwszej ciazy nic sie nie dzialo za to w trakcie 2 ciazy pojawily sie u mnie klykciny po porodzie a nawet kilka dni przed porodem same zniknely ale zastanawiam sie dlaczego nie bylo zadnych objawow podczas 1 ciazy czy jest mozliwosc ze jeszcze nie bylam nosicielem tego wirusa i tez nie bardzo rozumie ale mialam robione badania n HIV i na choroby weneryczne nie bardzo wiem na jakie(badania robilam za granica) ale napewno na taki ktore moga zagrazac dziecku wiec myle ze i tez na klykciny a jednak w polowie 2 ciazy pojawily sie u mnie klykciny.chce podkreslic ze ojcem obu dzieciaczkow jest ten sam facet.i chcialam bym wiedziec czy ten wirus moglam juz mniec zanim zaszlam w pierwa ciaze tylko powiedzmy byl uspiony czy tez dostalam w prezencie od meza przed 2 ciaza...Pozdrawiam
            • Gość: emka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 30.07.12, 17:13
              Na dwoje babka wróżyła- mogłaś go mieć przed pierwszą ciążą i się nie ujawnił w postaci kłykcin, a mogłaś go dostać w prezencie dopiero po ciąży- nie obraź się ale nie pilnujesz swojego faceta 24 na dobę, a jak życie pokazuje nawet ten co się wydaje najwierniejszy i w ogóle naj naj... może zaliczyć skok w bok i coś przywlec.
              Na bank nie miałaś badania na HPV- nawet za granicą nie jest to standardem. Kłykciny mają tyle to do siebie, że jak się pojawiają przed rozwiązaniem to jak jest czas się ich pozbyć to się to robi, a jak nie to wtedy na bank cc.
              • Gość: kasjanar IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 31.07.12, 17:30
                wiesz ja wcale nie mam zamiaru chodzic za faceten 24h na dobe i jezeli cos zrobil i mnie zarazil to nie mam zamiaru rowniez z nim dalej zyc mozna jakos to sprawidzic od kiedy jestem nosicielem wirusa
                • Gość: aniii90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 14:57
                  Ja od 4,5 roku mam jednego faceta i wyszedł mi wirus HPV i CIN1. U lekarza nie byłam przez 5 lat. Wiem że z moim facetem jest wszystko ok. I ciekawa jestem ile czasu już tego wirusa nosze w sobie. A tym wirusem można zarazić się również w toaletach publicznych czy na basenach, nie tylko przy "luźnym" życiu. Czekam na wynik kolposkopii i wycinka. Potem wyślę mojego chłopaka na badania, mieszkamy ze sobą 1,5 roku więc wszystkiego używamy razem, może też mieć wirusa choć nie widzę żadnych zmian u niego. Pozdrawiam.
    • Gość: monika k IP: *.skynet.net.pl 06.09.12, 14:20
      Nie martw się ja przeżyłam rok grozy w zeszłym roku w lipcu dowiedziałam się o nieprawidłowej cytologi CIN1 zmiany nabłonka płaskiego, potem znów cytologia i znów nieprawidłowa kolposkopia nie wykazała nieprawidłowości W marcu tego roku wycinki - wynik znów CIN 1, po tym wyniku lekarz zalecił mi konizacje szyjki, byłam przerażona, trafiłam do innej lekarki zaleciła dodatkowe badanie DNA HPV, wynik ujemny wczoraj czyli 5 września odebrałam wynik cytologi gr I PRAWIDŁOWY. Infekcja hpv, najprawdopodobniej minęła. Rok koszmaru - naczytałam się o raku szyjki i tak się pogrążałam, że dostałam depresji, nerwy, nerwy i jeszcze raz nerwy. Wczoraj jak odebrałam wynik byłam w szoku. Głowa do góry. jakby co pisz spróbuje pomóc.
      • Dzieki Monis(?)bede pamietac.Znamienne ja tez dowiedzialam sie w lipcu,za kilka dni ide na ponowna cyt.i kolposkopie i dna.Zobaczymy.Bedzie dobrze,bo czemu by nie,prawda?Najgorsze juz minelo.Wiem o czym piszesz,psychicznie bylam detka do kilku tyg.po rewelacjach podanych jeszcze w taki spos.od lekarza idioty,na szczescie dzieki Emce(to drugie dziekiwinkpodeszlam do sprawy zdroworozsadkowo i optymistyczniesmileDziekuje dziewczyny!smile
      • Gość: Ema IP: *.32.106.176.ip4.krucznet.com.pl 09.10.12, 12:25
        Witam, ja też odebrałam nie dawno wyniki badania cytologicznego i wykazały LSIL,HPV i możliwość CIN 1, strasznie się boję bo skierowano mnie od razu do etapu pogłębionej diagnostyki , kolposkopia. Zostałam z tym sama bo mój pratner zostawił mnie zanim się o tym dowiedziałam, a teraz ma inną. Najgorsze jest jednak fakt że właśnie poznałam kogoś i jeśli mój obecny partner będzie chciał współżyć to się boję, że go zarażę. Bardzo mi na nim zależy i nie wiem co robić. Wybieram się do innego ginekologa aby powtórzyć cytologię, a potem dopiero chyba pojdę na tą kolposkopię. Nie wiem co mam robić, popadam w depresję.
        • Gość: gosc IP: 2.198.9.* 10.10.12, 18:06
          Wiem,co czujesz,bo przezylam dokladnie to samo plus trafilam na lekarza idiote,ktory kompletnie nie znal zjawiska.To na prawde nie jest wyrok i jeszcze dluga droga do ew.raka,a szanse,ze na niego umrzesz sa...zerowe jesli bedziesz sie kontrolowala systematycznie i znajdziesz lekarza,ktory zna ten problem.Wbrew pozorom choc virus ten jest tak popularny,ma go 50%populacji a wie o nim tylko mala garstka,ta tylko ktora ma jakies objawy a te jak wiadomo sa zadkie.Przede wszystkim poczytaj www.kolposkopia.com,tam znajdziesz wszystko i rzetelnie-jeden z lepszych specjalistow tego zagadnienia,ktory zajmuje sie nim 26 lat a jego ojciec opracowal metode badania owego virusa-kolposkopie,ktore powinno byc badaniem standardowym a nie zadnym luksusem!O czym sami lek.nie wiedza.Tamten pseudo lek.zalecil mi badanie dna(gowno prawda,sorry-wyciagaja pieniadze,bo czy masz wysokoonkogennego czy nisko dbac o siebie musisz tak samo a ten nisko moze byc przyczynkiem do nowotwora zas ten wysoki "jedynie"do ew.klykcin lub niczego.Tysiace kobiet ma tego wirusa i zyje(juz to wiemwinkrodzi dzieci i to zdrowe.Jestem po leczeniu farmakologicznym,z grupy 3 zeszlam na 2,hpv zostaje zaleczany,w cyto juz go nie ma,widac jeszcze na kolposkopii,mam przyjsc do kontroli za 8 mies.Lekarz zalecil mi normalnie zyc a nie swirowacwinkod tego sie nie umiera.Mozesz zarazic nie musisz swojego faceta.Rosyjska ruletka.Czy o tym mowic?Szczerze mowiac sama nie wiem.Ludzie maja niska swiadomosc i od razu dotknie Cie ostracyzm,na pewno nie narazac,zabezpieczac sie.Prezerwatywa jest jedyna choc nie 100%Zreszta oralnie i manualnie tez sie przenosi.Cytologia nie jest miarodajna,kolposkopia kest od tego,cyt.na dokladke i niech zrobi to ktos kto sie na tym zna,inaczej wyniki nie bedzie miarodajny.I glowa do gory!smile
          • Gość: pik IP: 195.130.197.* 11.10.12, 12:35
            Też borykam sie z tym problemem, wczesną wiosną dowiedziałam się że mam złą cytologię, podejrzenie CIN1 lekarz w ciemno pobrał wycinki, wyniki badania histopatologicznego wyszły ok, ja sama poszukałam sobie lekarza który zajmuje się tym tematem i zrobił mi kolposkopię z celowanego wycinku wyszedł jednak ten CIN1, właśniej wczoraj dowiedziałam się że po kontrolnej kolposkopi i pobranym wycinku CINów nie ma. Jeśli ma się CIN1 dobrze jest przez jakiś czas być pod obserwacją bo podobno w 50% cofa się sam.
      • Gość: Ada IP: 212.183.128.* 07.02.14, 21:42
        Odezwij sie do mnie prosze ada88@wp.pl
      • Gość: ewka IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.14, 16:59
        hej mam pytanie,które mnie nurtuje,czy miałyscie jakies objawy tego świństwa czy poprostu dowiedziałyście się przypadkiem,przy cytologii?
    • Gość: The Champion IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.14, 11:42
      Drogie Panie, ostatnio dowiedziałam się, że jestem zarażona wirusem HPV. Wiem, że konwencjonalna medycyna głosi, że jest to obciążenie, którego raczej trudno się pozbyć, że jak raz człowiek się zarazi to najprawdopodobniej wirus pozostanie z nim do końca życia. Wirus moze być oczywiście caly czas uśpiony i nie dawac objawów, ale i tak będzie. Jedną metodą proponowaną przez medycyne akademicką jest szczepionka, ale o tym teraz nie będe pisać, nadmienię tylko, że nie jest to metoda, którą wybieram.
      Postanowiłam pozbyć się problemu metodami naturalnymi, alternatywnymi. Jestm w trakcie terapii w Instytucie Volla - terapii biorezonansowej polegającej na odziałaywaniu na patogeny prądem o różnej odpowiednio dobranej częstotliwości.
      Dlaczego wybrałam taką metodę? Otóż przeszukujac internet w poszukiwaniu skutecznej terapii na anglojęzycznych forach znalazłam dużo wpisów ludzi, którzy pozbyli się HPV metodami naturalnymi - odpowiednia dieta, odpowiednia suplementacja. Pisały osoby, ktore po kuracji robiły badanie PCR i żadnego wirusa już w ich organizmach nie wykrywano. To był jeden powód dlaczego zwróciłam się w stronę medycyny niekonwencjonalnej.
      Drugi, który pewnie Was bardziej przekona to to że z tą metodą leczenia spotkałam się już kilka lat temu. Pewnego pięknego dnia pojawiłam się u ginekologa z bardzo bolącym "czymś" na sromie. Lekarz stwierdził że jest to opryszczka. Zostałam skierowana do psychologa, dostałam mnóstwo ulotek na temat grup wsparcia dla ludzi z opryszczką etc. Co było tego efektem - szok, strach, dół psychiczny. Zaczęłam szukać sposobów na pozbycie się wirusa. Wirus opryszczki jest o wiele bardziej agresywny niż wirus HPV. Medycyna konwencjonalna mówi że zostaje on w zwojach nerwowych bodajże w okolicach kości ogonowej do końca życia i może zaatakować w każdej chwili. Udałam się do miejsca gdzie diagnozowano choroby metodą biorezonansu. Test potwierdził obecność wirusa. Poddałam się zaleconej terapii. Test końcowy wykazał ze opryszczki nie ma już w moim organizmie. Nie wierzyłam w to ("konwencojonalno - medyczne" pranie mózgu ma wielką moc smile. Długa historia, przejdzmy do rzeczy. Teraz po ponad 10 latach przebadałam się ponownie na podobnym urządzeniu. Osoba przeprowadzająca test zapytala mnie "czy pojawia się u pani czasem opryszczka?" na co ja powiedziałam, że nie i zapytałam skąd to pytanie czy mam tego wirusa w organizmie, na co pani odpowiedziała, że właśnie nie mam i dlatego się dopytuje, bo zdarzają się ludzie, którzy tego wirusa nie mają, ale jest to niezwykle rzadkie.
      Chodzę teraz na terapię metodą biorezonansu i jestem przekonana, że przyniesie to pożądany efekt smile Postanowiłam znaleźć odpowiednie forum i pisać na nim dla Was o moim leczeniu, żeby pomóc Wam bo wiem, że jest mnóstwo kobiet, które bardzo martwią się HPV i nie znajdują odpowiedniej pomocy. Chce informować Was o przebiegu mojego leczenia. Nie będe pisać postów co tydzień wink, bo najpierw muszę przejść terapię, ale wiem że za miesiąc lub dwa powiem HPV "żegnaj i nigdy nie wracaj" i Wam życzę tego samego.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.