Dodaj do ulubionych

kłykciny - jak leczyć??

IP: *.pwsz.legnica.edu.pl / *.pwsz.legnica.edu.pl 04.08.04, 11:47
Mam kłykciny od około 1/2 roku. Nie pomagają maści typu Vratlizolin. Dalej
swędzi, piecze i nie chce znikać. W jaki sposób można je skutecznie leczyć?
Czy ktoś sie wyleczył i ile to trwało?? Bo ja już tracę nadzieję.

A może ktoś mi poleci dobrego lekarza we Wrocławiu, który sie tym zajmuje?

Dzieki, Dori
Edytor zaawansowany
  • Gość: starlette IP: *.acn.waw.pl 04.08.04, 12:03
    Kłykciny trzeba usunąć u lekarza, najlepiej laserem, same nie znikną.
  • 04.08.04, 12:41
    Mialam to swinstwo i tez sie z tym dlugo meczylam, az zmienilam lekarza.
    Najpierw mialam stosowany plyn o nazwie Kondylina (mam nadzieje ze nie
    przekrecilam nazwy) - znikaly szybko, ale jeszcze szybciej odrastaly.
    Dowiadywalam sie rowniez o zabieg laserem - ale mi lekarz odradzal, poniewaz
    jest to bardzo inwazyjny zabieg, moga zostawac blizny utrudniajace wspolzycie
    itp.
    Udalo sie usunac innym plynem, niestety nie pamietam jego nazwy.... a to bylo
    kilka lat temu i niestety daleko od Wroclawia. Moze ktos Ci poleci innego
    lekarza, bo jesli leczysz sie juz tyle czesu, to najwyzsza pora na zmiane.
    Hmmm... tylko moje klykciny nie swedzialy i nie piekly... Tylko po smarowaniu
    plynami pieklo strasznie.
  • 04.08.04, 13:06
    moge ci polecic z reka na sercu dr. Kucharskiego we wroclawiu mialam to i
    pomogl mi tylko on inni lekarze mnie straszyli i namawiali na zrobienie testow
    na hiv.
    dal mi tabletki doustne, smarowal sam za dormo condylina, a laser i wypalania
    traktowal jako ostatecznosc, jest bardzo mily, delikatny.
    mnie zniklo i nie powraca...a nawroty przy klykcinach sa raczej normalne...bo
    raz zarazona nawet jak nie masz objawow to i tak masz wirusa juz do konca zycia
    w swoim organizmie...
    p.s. pozatym leczy kompleksowo...mojemu partnerowi takze przepisal tabletki i
    dopytywal sie o jego stan
    tel. do prywatnej polikliniki "na grobli" ktora jest na placy hirszfelda 3380078
    w razie jakis pytan, pisz
  • Gość: ANIA k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:16
    jA MIAŁAM LECZONE ZARÓWNO KONDYLINĄ I RÓŻNYMY MAŚCIAMI ZNIKNĘŁY ALE PO DNIU
    POJAWIŁY SIE ZNOWU, MOJA PANI DOKTOR USUNEŁA JE LASEREM .... CZYBA TAK TO BYŁ
    LASER, ŻAŁOWAŁAM TYLKO ZE NIE ZROBIŁA TEGO OD RAZU- ZABIEG BEZBOLESNY SZYBKI I
    NAPRAWDE SKUTECZNY OD RAZU ( TYLKO DROGI NIESTETY) POLECAM ,NIE WARTO SIE TAK
    MĘCZYĆ, DODAM,ZE NIE MAM BLIZN ANI ŻADNYCH PROBLEMÓW PO ZABIEGU NIE MIAŁAM I
    NIE MAM, POZDRAWIAM ANIA k.
  • Gość: ewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 14:25
    W jakim mieście jest ta twoja pani doktór? Może w Warszawie? Jeśli tak, to daj
    adres i powiedz jaka to w przybliżeniu cena
  • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:55
    Aniu
    jestem bardzo ciekawa ile kosztuje zabieg ktoey Ty mialas przeprowadzony
    (laser) bedę wdzięczna
  • Gość: dori27 IP: *.pwsz.legnica.edu.pl / *.pwsz.legnica.edu.pl 04.08.04, 13:16
    Dziękuje serdecznie za rady, szczególnie za ten wrocławski adres, który bardzo
    mi sie przyda. Mam pytanie, czy Wy macie nawroty czy jakos to zostało
    załagodzone? Bo ta świadomość mnie przeraża. Tym bardziej, że aktualnie nie mam
    partnera i duzo myslę o tym, jak mam w przyszłości sie z kimś wiązać narażając
    go na takie infekcje.
    I jeszcze jedno pytanie - jaka jest cena wizyty u dr Kucharskiego? Ile Cie
    wyniosło całe to leczenie?
  • Gość: ANIAk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:18
    ODPUKAĆ , NA RAZIE WSZYSTKO DOBRZE
  • Gość: dori27 IP: *.pwsz.legnica.edu.pl / *.pwsz.legnica.edu.pl 04.08.04, 13:20
    Ale jak długo jest dobrze? Parę miesięcy, lat?
    Wiem, że to kwestia indywidualna ale próbuje zebrać jakieś opinie (i mam
    nadzieję, że będą optymistyczne)

    Jeszcze raz dziekuję.
  • 04.08.04, 13:31
    ja mialam to cholerstwo w czerwcu zeszlego roku... od tamtej pory nic sie u
    mnie nie dzieje... ale niestety trzeba kontrolowac sie caly czas. tak naprawde
    to ja mysle ze juz jestem przewrazliwiona na tym punkcie
  • 04.08.04, 13:21
    nawroty moga sie pojawic ale najczesciej wtedy gdy organizm jest oslabiony...a
    jezeli nie masz narosli to nie zarazisz swojego partnera, gdyz zarazasz sie
    wlasnie przez te naroslie / przez kontakt z nimi/ jesli nie masz zadnych
    objawow to nie musisz sie denerwowac ewentualnym zarazeniem / nie dzieje sie to
    przez kontakt ze slizem tylko z narosla/
  • Gość: ANIAk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:25
    MAM PYTANIE ODNOŚNIE WŁASNIE ZARAZENIA SIE TYM WIRUSEM DO DZIS NIE MAM POJECIA
    SKĄD JA TO MIAŁAM....
  • Gość: Muminka IP: 62.29.248.* 04.08.04, 13:39
    a powiedzcie mi taka rzecz, ja w ubiegBym roku "bujalam sie" z klykcinami,
    potem zaleczylam je condylina, natomiast od chyba 2 miesiecy mam dosc silne
    swedzenie sromu, doskwiera mi to od czasu do czasu, szczegolnie dotkliwe jest
    przy noszeniu dopasowanych spodni, czy to moze byc zwiazane z klykcinami? poza
    tym wydaje mi sie ze znow mi cos wyskoczylo....chyba pojde do lekarza...

    dzieki i pozdrawiam

    M.
  • 04.08.04, 14:03
    Ja mialam nawroty w trakcie leczenia - czyli znikaly po czym za pare dni byly
    znowu. Natomiast jak sie juz ich pozbylam, to (tfu, tfu, zeby nie zapeszac) mam
    spokoj jakies 4 lata.
    Co do zarazenia - to mozna zalapac z obcej toalety. Ewentualnie samozarazenie
    od kurzajek na palcach - to jest ten sam wirus brodawczaka ludzkiego.
  • Gość: ANIAK. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:23
    TAK WIEM ALE JA NIE MAM ZADNYCH KURZAJEK... NIE WIEM MOZE OD BASENU?
  • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 14.06.05, 13:50
  • 04.08.04, 14:28
    mialam i mam, ale sie lecze u wenerologa bo moj gin to kretyn i nic nie wiem o
    leczeniu hpv. polecam jedyny skuteczny lek, choc drogi Aldara oraz doustnie
    Groprinosin.tez nie wiem skad to mam a jak mi lekarz kazal zrobic badania na
    hiv i kile to przelknelam ta zniewage bo skoro ktos mnie poczestowal hpv to
    moze i jakis bonus dorzucil. aha, leczenie trwa okolo roku. i moga byc nawroty.
    taki zywot nasz dziewczyny sad
  • 04.08.04, 14:58
    tak ja jak i moj partner zazywalismy groprinosin, ja leczylam sie ok 2-3
    tygodni, nawrotow odpukac nie mam
  • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 04.08.04, 16:01
    Dziewczyny,
    Widze, ze jestescie dobrze w tym zorientowane. U mojego partnera tez wykryto
    kłykciny i jest w trakcie leczenia tymi samymi lekami. Czy to mozliwe, ze ja
    jestem odporna na ten wirus? Bylam u ginekologa, ale nic u mnie nie ma. Jak to
    wyglada z tym zarazeniem i czy leczyc mamy sie oboje, a ja zapobiegawczo? Co Wy
    na to?
    Pozdrawiam
  • Gość: groszek69 IP: 217.11.140.* 04.08.04, 16:12
    w takich wypadkach leczenie powinno byc u obojga partnerow, to ze nie masz
    objawow nie znaczy ze mozesz tego nie miec...lekarze zawsze zalecaja leczenie
    chrego i partnera
  • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 18.07.05, 14:34
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:01
    mi lekarz przepisał Aldare ale smaruje i nie widać efektów kiedy to zniknie.
    Mam takiego stresa przez to. Nie wiem czy to sie rozniesi, ale na razie mam
    tylko w jednym miejscu. Ja bym chciał wyciąć to świństwo może znacie kogoś w
    Gdaśńku
  • Gość: ewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 14:55
    Czy leczenie Aldarą jest bolesne? Czy po Aldarze miałaś pęcherze i mikroranki
    na zaatakowanej kłykcinami skórze? Bo ja mam. Nie potrafię tylko stwierdzić czy
    to od leku czy to uroda kłykcin... Z jaką częstotliwością stosujesz Aldarę?
  • Gość: dori27 IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 21:07
    Z tym zarażeniem to ja nie bardzo rozumiem. Z tego co czytałam to jest choroba
    skóry – więc zarażenie powinno następować przez kontakt z chora skora. To by
    się zgadzało z tym, że zarazić można kogoś mając zmiany, a jak ich nie ma to
    można się czuć bezpieczenie.

    Słyszałam o zarażeniu w toalecie, ale nie bardzo sobie to wyobrażam. Jeszcze
    facet to może się faktycznie gdzieś dotknąć, ale dziewczyna? Przecież
    praktycznie nie ma bezpośredniej możliwości dotknięcia się wejściem do pochwy.
    Zastanawiam się nad tym, bo nie mam pojęcia skąd to mam – czy mam podstawy
    oskarżać kogoś czy sama sobie na to zapracowałam. A nawet jakby przez toaletę,
    to czy ten cholerny wirus nie ginie poza organizmem?
  • 05.08.04, 11:40
    nie wiem, wiem tylko tyle co lekarz mi powiedzial, czyli 95 % sa to zarazenia
    poprzez kontakt fizyczny, podobniez sa dwa rodzaje tego wirusa hpv /jeden przez
    kontakt fizyczny, a drugi przez inny/, ale nie powiem tego na 100%
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 10:50
    groszku napisz coś więcej o tej wizycie u lekarza.Też jestem z Wrocławia.Leczę
    się u kobiety-ginekolog.Narazie kłykciny mam małe ,bo nie dopuszczam do ich
    rozrostu.Jak tylko wyrasta mi coś małego,czyli krostka,ale nie taka przy
    skórze,tylko odstająca zaraz ją smaruję płynem condyline.Znikają,ale za jakiś
    czas znów się pojawiają,ale w innym miejscu.Napisz proszę,jakie brałaś tabletki.
    Jeśli możesz to napisz do mnie na e-mail:gxax@wp.pl i podaj mi swój numer gg,to
    wtedy porozmawiamy sobie.Zależy mi bardzo na tym,bo mam już dosyć tych kłykcin
    i wiecznego smarowania.
  • Gość: dora IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.04, 16:47
    moja lekarka powiedziła ze wogole nie trzeba tego leczyc. niebezpieczne jest to
    w momencie ciązy a zwłaszcza nacinania przy porodzie. powiedziła ze niekiedy
    lekarze nawet tego nie mówą pacjentce i rzeczywiscie poszłam sprawdzic do
    innego i nic nie zauwazył....planuje baby dlatego sie zastanawiam gdzie i w
    jaki sposób leczyc. najwyzej bede miała cesarkesmile
  • 05.08.04, 21:55
    Ja otrzymałam taką sama opinię od lekarza, ale może dlatego,że mam juz to około
    dwa lata i wcale się nic nie zmienia. Wyszlo i jest - nic więcej nic mniej. Mąż
    nie ma wykwitów. Lekarz powiedzial, że widocznie jest odporny, ale kazał
    obserwować. Wie, że staram się o dzidziusia i nic mi nie powiedział o
    zagrożeniu dla maleństwa.Czy ktoś jeszcze otrzymał taką opinię - może mam
    zmienić lekarza??? Dodam jeszcze ,że niestety mam tendencje do kurzajek.Podobno
    to ten sam wirus.
  • 06.08.04, 08:49
    owszem, hpv to wirus ludzkiego brodawczaka, ktorego inne odmainy sa
    odpowiedzialne za powstawanie kurzajek. jest mozliwosc zarazenia sie u osob
    majacych kurzajki na rekach. te pozostale 5% zarazen bez kontaktow plciowych sa
    wynikiem oslabien organizmu, kiedy poziom interferonu jest niski wirus szaleje.
    mozna zarazic sie przez brudny recznik, brudne rece itp.

    lekarz ktory mowi ze klykcin nie trzeba leczyc jest NIEKOMPETENTNYM PALANTEM.
    nieleczone sa najgrozniejsze, prowadza do powiklan wlacznie z rakiem. lekarze
    udaja ze problemu nie ma bo to jest poprostu bardzo trydno wyleczyc wiec
    niektorzy sie nie chca wogole podejmowac. szczegolnie ginekolodzy nie maja
    zielonego pojecia o tej chorobie. polecam wenerologa, urologa, androloga,
    dermatolog tez moze byc.

    mozna wykazywac bardzo duza odpornosc na wirusa. jesli ktos ma wysoki poziom
    interferonu, zadko choruje, ma "konskie zdrowie" szanse zarazenia drastycznie
    maleja. mozna wiec miec kontakty seksualne z osoba zarazona i sie nie
    zainfekowac. jednak kazdy rozsadny lekarz zaleca stosowanie prezerwatyw w
    takich kontaktach. po co kusic los i narazac sie na infekcje niewyleczalnym
    wirusem?

    wszelkie pytania i wsparcie psychiczne: asienka20@yahoo.fr

  • Gość: starlette IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 09:07
    Raz zarażona wirus nosisz całe życie, organizm może się z czasem pozbyć sam
    wirusa, ale nie jest to takie łatwe. Pomagają środki wzmacniające odporność,
    tak więc leczy się bardziej objawy niż przyczynę. Co do raka, to trzeba po
    prostu robić cytologię, bo jeśli masz wirus we krwi to zmiany moga pojawic się
    np na szyjce macicy. Na szczęscie nie każdy wirus jest onkogenny.
    Ps. nie wiem dlaczego uważasz że ginekolodzy sa mniej kompetentni w tych
    sprawach niz np dermatolog, osobiście nie chciałabym leczyć kłykcin w pochwie
    u dermatologa.
  • 06.08.04, 10:09
    Witam ponownie. Ja ze swoja dolegliwoscia byłam u wielu lekarzy - jeden nie
    zauważał, drugi laserem straszył, a trzeci powiedział zostawić tak jak jest -
    to co ja mam w końcu robić. Tak jak pisałam zaczepiłam się o tego lekarza,
    który powiedział - zostawić- zaufałam mu tym bardziej, że ma tytuł
    profesora.Miałam nadzieję ,że bardziej douczonego to juz nie ma. Za każdym
    razem miałam cytologię i była OK. Co o tym myślicie? Czy kłykciny mają wpływ na
    częstrze zapalenie dróg moczowych? Dlaczego piszecie że leczyc to u urologa? Co
    ja mam w końcu robić. POMOCY!
  • 06.08.04, 10:36
    Isc do czwartego ktory podejmie sie sensownego leczenia.
    Zgadzam sie z jedna z dziewczyn, ktora pisala, ze to trzeba leczyc.
    Tego nie mozna zostawic, poniewaz klykciny sie rozrastaja a duze nadaja sie
    tylko do obciecia operacyjnego czyli skalpelem. Lepiej leczyc poki sa male -
    plynami (laser zostawic jako ostatecznosc) - moze niezbyt przyjemne, ale co
    robic.
    Mysle rowniez, ze dobry ginekolog wystarczy - lekarze innych specjalnosci sa tu
    niepotrzebni.
    Nie moglam sie pozbyc moich klykcin i tez bylam u pewnego bardzo uznanego
    profesorka - niestety nic madrego nie wymyslil, wiec szukalam dalej.
    Ja na dodatek przy klykcinach mialam uplawy - nie wiem czy zawsze tak jest, ale
    jesli tak, to z tym sie nie da zyc.
    Na dodatek ja nie moge sobie wyobrazic wspolzycia z facetem, kiedy u samego
    wejscia do mnie sa takie nieestetyczne narosla...
  • 06.08.04, 17:56
    Witajcie. Wybrałam sie dzisiaj do mojej pani doktor rodzinnej. Poszłam z
    zapaleniem pęcherza, ale nieomieszkałam zapytać, co mi radzi z tymi wstrętnymi
    kłykcinam. Podpowiedziała LECZYĆ! Pozbyć się ich! To mi dało takiego kopa że
    ide do czwartego lekarza w poniedziałek żeby zarządać usunięcia tego.Ja na
    szczęście mam maleńkie wykwity, ale jak mi pani doktor pokazała zdjęcia w
    jakies encyklopedii to o mało co nie padałam tam.Muszę się w końcu za to wziąść
    bo bardzo mi źle i wstyd,że to mam. Uspokoila mnie jednym,że to nie wcale
    choroba weneryczna - kiedys może tak nazywali, ale teraz tak na prawdę zarazić
    się można z powietrza - to wirus, w łazience... Najpierw jakś mała ranka, słaba
    odpornosc i wirusek ma pole do popisu. Co o tym myślicie? Ja trochę psychicznie
    wariuje, że to mam.
  • 06.08.04, 19:55
    Ja zaczelam psychicznie wariowac jak sie tego przez iles tam miesiecy pozbyc
    nie moglam. Samo posiadanie nie wpedzilo mnie w depresje.
    Ale to trzeba leczyc koniecznie, bo sie rozrasta!
  • Gość: Agnieszka IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 06.08.04, 23:25
    przeczytalam wiele waszych wypowiedzi i nie wiem czemu tak wzbraniacie sie
    przed laserem. Ja mialam zabieg laserem rok temu, odbylo sie to w znieczuleniu
    ogolnym pol dnia w szpitalu pozniej zaleczenie ranek i wszystko. Jest to chyba
    najskuteczniejsza metoda jaka poznalam. Nie mam zadnych problemow ze
    wspolzyciem, zadnych blizn, zero komplikacji.
  • Gość: ewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 14:36
    Jeśli możesz, podaj adres lekarza (jeśli w Warszawie) i cenę zabiegu
  • Gość: joanna30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 09:01
    Mnie tez to dopadło jakies 2 lata temu. Lekarz ginekolog smarował mi je
    Condyliną i mialam stosować Pimafucin w kremie. Zniknęły po kuracji i juz nie
    wrociły. Moj gin tez mowil ze sa one niebezpieczne, ponieważ mogą sie rozrosnąć
    do tego stopnia, że trzeba usuwać je chirurgicznie, czasem nawet ze sromem, a
    poza tym nieleczone mogą powodować raka. W tej chwili następstwem ich
    posiadania jest zmniejszona wilgotność pochwy odczuwalna szczegolnie po
    stosunku przed @, mam wtedy uczucie pieczenia i swędzenia. Czy Wy dziewczyny
    tez coś takiego macie??
  • Gość: zuzka IP: *.177.58.40.adsl.snet.net 07.08.04, 15:26
    Dziewczyny , ja mam HPV na szyjce macicy czy to tez sa klykciny ?I czy powinnam
    wyslac meze do lakarza by sie przebadal na ich obecnosc? Ja mieszkam w USA i
    moja lakarka natychmiast po wynikach (mialam biopsje) wysyla mnie na zabieg bo
    twierdzi ze usuniecie jest konieczne . Myslalam ze to bedzie zabieg laserowy
    ale ona twiedzi ze to metoda przestaala i nie stosowana juz tutaj ,
  • Gość: fairy IP: *.drizzle.com 09.08.04, 05:14
    to znaczy ze masz dysplazje na szyjce macicy, jak mala jest to w 80 % kobiet
    zniknie jesli jest srednia albo duza to trzeba usunac, to stan przednowotworowy
    ale ma to wiekszosc kobiet w jakims okresie zycia, dlatego cytologia jest tak
    wazna. wypala ta czesc i po placzu, ta czesc szyjki odrosnie, ja mam wypalanke
    za miesiac jak mi sie nie zmiejszylo, boje sie troche ale takie zycie...
  • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:12
    Słuchajcie byłamu lekarza i okazało sie że to co ja mam to nie są kłykciny!!!
    Mam poprostu taką brodaweczkę malutką - lekarz powiedział, że taka moja uroda.
    Szok. Tyle strachu! Byłam u 4 lekarzy i każdy mówił co innego - leczyć, nie
    leczyć, laser!!!!.Nie wiem czy tak powinno być. Jak tu mieć do nich zaufanie?
    Jak mi teraz ulżyło? Zniknęły pytania typu - Skąd się to wzięło??? Jestem jak
    nowo narodzona - ale do lekarzy to ja teraz z większa rezerwą będę podchodzić.
    Pozdrowionka.
  • Gość: dori IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 16:16
    a u jakiego lekarza byłas?? bo u mnie wynik 2:1 czyli dwóch powiedziło ze to
    kłykciny a jeden ze to taka moja uroda.... jeden z nich polecil mi pojscie do
    onkologa i wyjsnienie tej sytuacji.
  • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 09:54
    Jestem z Kalisza. Byłam u doktora Pałysa - jest ordynatorem. Wytłumaczył mi że
    to nie moga być kłykciny skoro mam je tak długo i one się nie rozrastaja ,że
    mój mąż jest zdrowy, to nie mozliwe. Poza tym narysował mi jak wyglądają
    kłykciny i te moje brodaweczki wogóle nie są do nich podobne. Tak bardzo mi
    ulżyło, że chciało mi się śpiewać jak wyszłam z gabinetu. Pytałam czy mam to
    obserwować, a pan doktor,że jak nie mam co robic to prosze bardzo-hihihi.Jak to
    wyglada u ciebie?
  • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 10:35
    hmmmm, ja tego swinstwa wogole nie widze u siebie tzn sa jakies krostki ale czy
    to to nie wiem..... mąż tez nie ma ( był u lekarza )... wszystko sie wyjasni
    kiedy pojde do tego onkologa, mam nadzieje... jak bede cos wiedziec, to dam
    znac, pozdrawiam PS. a te brodawki nie sa niebezpieczne???
  • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:08
    Te brodaweczki nie sa niebezpieczne poprostu są. Taka uroda.Nie rozumiem tylko
    dlaczego cie wysyłaja do onkologa?
  • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 11:20
    nie wiem czemu...tak mi powiedziała moja ginekolog zebym poszła do onkologa.
    tłumaczyła mi ze powinni mi wyciąc i zbadac histopatologicznie i wtedy sie
    wyjasni czy to zwykłe brodawki czy nie.
  • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:40
    A czy oprócz brodawek i kłykcin ma jeszcze jakies podejrzenia? Od dawna to masz?
  • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 17:34
    nie, nie mam. słyszałam tylko ( gdzies tu na forum przeczytałam ) ze jak sie ma
    kłykciny to sa czeste swedzenia i pieczenia. a ja takie mamsad(
  • Gość: Asia IP: *.net.autocom.pl 13.08.04, 19:25
    Boze jak czesto swedzi i piecze to moze to byc wszystko!!! Grzybki wiruski,
    bakterie. A na HPV stawialabym najmniej przy tylko takich objawach...
  • Gość: zuzka IP: *.37.197.227.adsl.snet.net 31.08.04, 00:48
    Mam dysplazje szyjki macicy, bede miala zabieg usuniecia tego swinstwa metoda
    elektryczna (elektrosurgical) mieszkam w USA . Dziewczyny moze wiecie czy tego
    typu zabiegi wykonywane sa w Polsce i na czym to polega na pewno nie jest to
    metoda laserowa i wiem ze bede pod narkoza . No i jak czlowiek sie czuje po
    takim zabiegu czy powinnam sie przygotowac na jakies dodatkowe atrakcje typu
    grzybica pochwy czy cos w tym stylu?
  • 31.08.04, 13:44
    Gość portalu: zuzka napisał(a):

    > Mam dysplazje szyjki macicy, bede miala zabieg usuniecia tego swinstwa metoda
    > elektryczna (elektrosurgical) mieszkam w USA . Dziewczyny moze wiecie czy
    tego
    > typu zabiegi wykonywane sa w Polsce i na czym to polega na pewno nie jest to
    > metoda laserowa i wiem ze bede pod narkoza . No i jak czlowiek sie czuje po
    > takim zabiegu czy powinnam sie przygotowac na jakies dodatkowe atrakcje typu
    > grzybica pochwy czy cos w tym stylu?

    Droga Zuziu ja jestem po takim zabiegu właśnie. Miałam go w maju. Sytuacja
    wygląda w ten sposób, że miałam mieć właśnie zabieg pętlą (taka pętelka pod
    prądem niskonapięciowym czy jakoś tak) ale ponieważ nie rodziłam i po takim
    wycięciu mogą być problemy z donoszeniem ciąży (zakłada się później kołnierz na
    szyjkę żeby nie dochodziło do rozwarcia szyjki) lekarz zdecydował, że wytnie
    kawałeczek (malusi) i zrobi elektrokoagulację i chyba poskutkowało, bo w lipcu
    miałam ponowną cytologię i wróciłam do grupy II (miałam III) i rozmaz
    prawidłowy smile)). Sam zabieg jest przeprowadzany pod narkozą (tzw. krótką - ok.
    30 min), później jeden dzień w szpitalu i jeśli nie pojawią się niepokojące
    objawy (krwawienie, gorączka itp.) to do domku. Po dwóch tygodniach od zabiegu
    zaczyna oddzielać się strupek i może się pojawić krwawienie ale nie większe niż
    w trakcie miesiączki. No i trzeba wtedy na siebie uważać (wysiłek nie
    wskazany!!!). Goi się to wszysko ok. miesiąca i w trakcie tego miesiąca
    obowiązuje całkowity zakaz współżycia. Z zabiegu najbardziej przykre
    wspomnienie to wkłuwanie się w żyły (brrrrr) ale spoko do wytrzymania. A
    później kompletnie nic mi nie było, zastanawiałam się nawet czy ktoś mnie nie
    oszukał wink a tak naprawdę nic mi nie zrobili (to żart oczywiście smile. Ale nie
    bój się niczego, zobaczysz wszystko będzie ok! Jakbyś miała pytanka to z chęcią
    odpowiem i wesprę smile. Atrakcji dodatkowych (grzybica) mieć nie powinnaś,
    ponieważ zabieg przeprowadzany jest na sali operacyjnej w środowisku sterylnym.
    Trzym się cieplutko i gołowa do góry. Ja też się bałam ale wszystko wypadło
    lepiej niż sobie wyobrażałam smile. A przed uśpieniem rozbawiała mnie cały czas
    Pani anestezjolog i zanim zapadłam w sen "sprawiedliwego" Pani zrobiła mi "pa
    pa" i powiedziała "do zobaczenia za chwilę". Po wybudzeniu też mnie rozbawiała,
    zatem do sali wróciłam jak po dobrej imprezie - śmiejąc się na łóżku (efekt
    narkozy jak przypuszczam smile. Pozdrowionka
  • Gość: zuzka IP: *.37.196.137.adsl.snet.net 31.08.04, 15:07
    Dzieki Honeybeam !
    Jestem ci bardzo wdzieczna za informacje , u mnie zabieg bedzie przeprowadzany
    jednak ta petelka pod pradem no nie wiem dlaczego ,tez nie rodzilam wiem ze
    zniany mam dosc rozlegle moze to temu. Mam spirale i z tego co wiem to nie beda
    musieli jej wyjmowac ale sie zastanawiam czy jej nie usunac , moze to ona
    powoduje te infekcje.Za rok planujemy dzidziusia , a mnie jeszcze czeka
    operacja usuniecia wloniaka na piersi , no koszmar normalnie.
  • 31.08.04, 18:29
    Gość portalu: zuzka napisał(a):

    > Dzieki Honeybeam !
    > Jestem ci bardzo wdzieczna za informacje , u mnie zabieg bedzie
    przeprowadzany
    > jednak ta petelka pod pradem no nie wiem dlaczego ,tez nie rodzilam wiem ze
    > zniany mam dosc rozlegle moze to temu.

    To jest tak. Standardowe działnie w tym przypadku (tzn. dysplazjii) to właśnie
    zabieg konizacji wykonany taką właśnie techniką (pętelka). Daje to niemalże
    100%-tową pewność, że zmiana zostanie usunięta w całości. Ja decydując się na
    wycinanie skalpelem i elektrokoagulację ryzykowałam, że cięcie może być zbyt
    płytkie i cała zmiana nie zostanie usunięta (ja całość zamian miałam w kanale
    szyjki- na zewnatrz nie było nic. Tak więc zabieg trochę po omacku)) i wtedy w
    perspektywie kolejny zabieg (czyli cała zabawa powtarzana od początku sad.
    Wycicinek po zabiegu wędruje jeszcze do badań histopatologicznych żeby
    stwierdzić, czy na brzegach cięcia są zamiany - jeśli są tzn., że cięcie było
    zbyt płytkie i tak właśnie było u mnie sad. Jednakże po skalpelu miałam jeszcze
    elektrokoagulację i zdaje się, że ona "załatwiła" resztę zmiany, bo wynik
    cytologii po tym wszystkim wrócił do jakotakiej normy (gr. II). Oczywiście
    muszę chadzać na kontrole do onkologa i ginekologa ale cóż...

    Mam spirale i z tego co wiem to nie beda
    >
    > musieli jej wyjmowac ale sie zastanawiam czy jej nie usunac , moze to ona
    > powoduje te infekcje.Za rok planujemy dzidziusia , a mnie jeszcze czeka
    > operacja usuniecia wloniaka na piersi , no koszmar normalnie.

    Wiesz, skoro planujesz w najbliższej przyszłości dzidziusia to ja na Twoim
    miejscu zrezygnowałabym ze spirali - po co wprowadzać jeszcze dodatkowy czynnik
    ewentualnego nadkażania. Ja zrezygnowałam nawet z tamponów i prawie płakałam
    ostatnio z tego powodu sad.
    Ale to tylko moje zdanie smile.
    A infekcja jako taka nie może być powodem dysplazji - chyba, że nie jest
    leczona. Dysplazja to zmiany na poziomie komórkowym, które mogą być również
    efektem posiadania wirusa, o którym traktuje ów wątek. Ponoć w Stanach pracują
    nad sczepionką na wirusa HPV. Może już nawet poczynili postępy???

    Konizacja nie stanowi przeciwskazania do zajścia w ciążę, może być natomiast
    przyczyną trudności jej donoszenia. Ale jak już wcześniej wspomniałam i na to
    mają już sposób (kołnierz albo szew na szyjkę).

    A którą grupę cytologii masz? I czy miałaś już robione wycinki i pobierany
    materiał do badań histopatologicznych? Zmiany mogą być również umiejscowione w
    macicy dlatego u nas wczesniej, przed konizacją pobiera się wyskrobiny z kanału
    szyjki i jamy macicy do badań histopatologicznych. Wtedy jest już cały
    obraz "stanu posiadania" wink

    Pozdrowionka smile
  • Gość: elle IP: *.aster.pl 11.03.05, 17:33
    Nie patrzcie na to - ja sie porzygałam!
  • Gość: x IP: *.elpos.net / *.elpos.net 11.03.05, 17:14
  • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 13:35
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:45
    ja tez swiruje i jesli ktoras z was wie to prosze o sprawdzonego lekarza z
    warszawy ktory sie mna zjmie.pomozcie!bo w przychodni panstwowej mnie olali i
    powiedzieli ze najwyzej bede milala raka szyjki.
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:38
    czy podczas leczenia klykcin mozna wspolzyc?ktos mi powiedzial ze jak juz je
    sie zlikwiduje to tez warto sie zabezpieczac.jak bylo u was?
  • Gość: basik IP: 83.238.12.* 26.09.04, 14:34
    cześć

    Ja też jestem w podobnej sytuacji. Bujam się z tymi kłykcinami juz dwa lata,
    dwa razy mialam to usuwane chirurgicznie, ale odrastaja. Moze laser zalatwil by
    sprawę, ale w Warszawie nie wiem gdzie sie udac z tym problemem... sad

    Jak bys cos wiedziala, daj znac, please.

    Pozdrawiam, basik


  • Gość: wiem IP: *.autocom.pl 26.09.04, 21:49
    W Krakowie pierwszy zabieg - 400 zł, nastepny 300, potem 200. Niestety miałam
    już klika razy i wciąż mi wyłażą. Mniej co prawda, ale 2-3 mam ciągle. Teraz
    smaruję Kondyliną bo już nie mam zdrowia i kasy do tych zabiegów. A wbijanie
    igły "tam" przy znieczuleniu... szkoda gadać...
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 10:54
    groszku napisz coś więcej o tej wizycie u lekarza.Też jestem z Wrocławia.Leczę
    się u kobiety-ginekolog.Narazie kłykciny mam małe ,bo nie dopuszczam do ich
    rozrostu.Jak tylko wyrasta mi coś małego,czyli krostka,ale nie taka przy
    skórze,tylko odstająca zaraz ją smaruję płynem condyline.Znikają,ale za jakiś
    czas znów się pojawiają,ale w innym miejscu.Napisz proszę,jakie brałaś tabletki.
    Jeśli możesz to napisz do mnie na e-mail:gxax@wp.pl i podaj mi swój numer gg,to
    wtedy porozmawiamy sobie.Zależy mi bardzo na tym,bo mam już dosyć tych kłykcin
    i wiecznego smarowania.
  • Gość: Iwona IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 08.09.04, 12:00
    Można spróbować leczenia kłykcin preparatem Vagothyl, jest tańszy o 5 razy od
    Condyliny. W zasadzie trzeba mieć receptę ale mnie się udało kupić bez. Trzeba
    codziennie smarować małym wacikiem okolice z kłykcinami.
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 12:15
    wlasnie przeczytalam w internecie,że to jest plyn dla psow,koni,kóz,owiec,krow
    i swiń.
  • Gość: Iwona IP: *.elpos.net 08.09.04, 22:39
    Ale mnie podsumowałaś. A ja chciałam dobrze. Ja mając problem z kłykcinami, przeszukiwałam wszystkie dostępne spisy leków(mam dostęp, pracuję na uczelni)i w ten sposób znalazłam ten lek. Zawiera on tę samą substancę czynną co o wiele bardziej znany Albothyl(tylko jest w płynie). Ten lek jest mało popularny a szkoda. Ja miałabym problem z głowy o jakieś 2 lata wcześniej gdybym od razu o nim wiedziała. Nie twierdzę, że się go nie używa w weterynarii bo się na tym nie znam ale z całą pewnością jest w Pharmindexie - kompendium leków. A tak nawiasem mówiąc wiele leków dla ludzi używa się u zwierząt. Dlaczego ma tak nie być. Przecież jesteśmy ssakami i większość mechanizmów chorobowych jest taka sama.
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:22
    napisz coś więcej jak go stosować, jaka jest reakcja organizmu na to i czy
    pozbyłaś się tego na dobre i czy kupię go w aptece.
  • Gość: Iwona IP: *.elpos.net 08.09.04, 22:43
    I wiesz co? Miałaś wyjątkowo złą wolę, bo ja wrzuciwszy hasło Vagothyl do Googla znalazłam same strony o lekach dla ludzi.
  • Gość: NINA Vagothyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:33
    iwona jak długo leczyłas się Vagothylem jak to przebiegało, ja stosowała Aldare
    3 tyg zrobił się stan zapalny i strasznie spuchło po tym płynie przyschło i
    zrobiło się ciemne jak bedzie dalej.
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 15.09.04, 10:31
    Ja mam też kłykciny.Smarowałam je Condylina.Znikały,ale za jakiś czas pojawiały
    się,ale w innym miejscu.Teraz byłam znów u ginekologa.Przepisal mi
    tabletki "GROPRINOSIN" i "HEVIRAN".Mam brac te tabletki ,smarowac kłykciny
    CONDYLINĄ,jak wyschną ,to mam jeszcze posmarowac je maścią VRATIZOLIN.Jeśli
    znów się pojawią,to niestety bedę musiala isc do dermatologa na zamrażanie,tak
    powiedziala moja ginekolog.Narazie biore leki ,jestem po 5 dniowej przerwie w
    smarowaniu,klykciny zniknely,jeszcze tylko taka jedna przedawniona,oporna na
    usunięcie została,ale jest coraz mniejsza.Czasami zastanawiam sie,czy to wogole
    była klykcina.Ale smarowac nie zaszkodzi,wazne,zeby zniknęła.
  • Gość: Mala Mi IP: 62.29.248.* 15.09.04, 12:26
    a mnie lekarz zapisala masc Vartec. Mam smarowac na zmiane z Vratizolinem.
    Czy ktoras z was stosowaBa taka kombinacje?

    pozdr
  • 15.09.04, 12:51
    nie obrazcie sie ale dla mnie cale to kombinowanie z lekami to kompletna strata
    czasu. czy ktoras z was sie tym wogole wyleczyla? nie sadze, bedziecie sie
    smarowac rok, az do zalamania nerwowego ze nic nie pomaga, zanim lekarz sie
    dowie o istnieniu leku Aldara i wam go zapisze.

    dermatolog wenerolog ktory wam pomoze w problemie przyjmuje w szpitalu na
    koszykowej w warszawie. dr. wojtowicz. to stara wyga i przychodza do niej setki
    ludzi miesiecznie z hpv, wiec niejedno juz widziala. polecam. mnie wyleczyla.
  • 20.09.04, 16:11
    allumeuse_21 napisała:

    > dermatolog wenerolog ktory wam pomoze w problemie przyjmuje w szpitalu na
    > koszykowej w warszawie. dr. wojtowicz. to stara wyga i przychodza do niej
    setki
    >
    > ludzi miesiecznie z hpv, wiec niejedno juz widziala. polecam. mnie wyleczyla.

    allumeuse, czy moglabyś powiedzieć, jak długo trwało u Ciebie leczenie? ja
    właśnie zaczynam...
  • Gość: Iwona IP: 195.117.224.* 06.05.13, 14:44
    Nie jest to lekarz gopdny polecenia. jednym pomaga innym nie i nie nalezy "jej" tak reklamowac.
  • 16.09.04, 11:17
    bardzo polecam dermatolog ewe kaniowską z ulicy piwnej (gabinet derma puls).ona
    jest wenerologiem, bardzo doswiadczona. ona uzywa najnowszej na swiecie metody
    usuwania tego jakims plynem. bezbolesnie, posmaruje i znika!!!!obiecuje
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 16.09.04, 11:48
    allumeuse,moja ginekolog zna Almarę,ale powiedziala,ze to jest zadrogi
    lek,dlatego przepisala mi condylinę,zreszta tez nie tania.
    Ganeszka ,a o jakim piszesz mieście:Wroclawiu,Warszawie?
    Ja pierwsza klykcinę mialam przy wejściu do pochwy.Bardzo szybko mi znikneła po
    smarowaniu condylina i już nie odrosla.Zaczęly wyrastac mi maleńkie brodawki w
    okolicach odbytu i zauwazyłam,ze te male gorzej zlikwidowac niż ta dużą
    przeoczoną,ktora się rozrosla w wejściu do pochwy.
  • 20.09.04, 16:10
    Gość portalu: ona32 napisał(a):

    > allumeuse,moja ginekolog zna Almarę,ale powiedziala,ze to jest zadrogi
    > lek,dlatego przepisala mi condylinę,zreszta tez nie tania.

    z tego, co mówi moja ginekolog, Aldara jest jedynym lekiem, który może pomóc,
    bo likwiduje wirusa, a nie tylko objawy. Może więc lepiej zrezygnować z tych
    pozornych oszczędności?
  • 23.09.04, 14:14
    mowilam o wrocławiu
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:27
    jaki to pyn? podaj nazwę ja jestem z Gdańska i nie mam dobrego lekarza
  • Gość: zuzka IP: *.177.57.191.adsl.snet.net 16.09.04, 14:57
    Mialam dysplazje szyjki macicy i wczoraj odbyl sie zabieg usuniecia tego cuda ,
    wszystko odbylo sie naprawde swietnie , za pomoca takiej petelki pradowej
    usunieto zmiane- nie wiem jak to sie po polsku nazywa , przebywam w USA. Bylam
    pod narkoza i po wszystkim nie mialam zadnych dolegliwosci. Z kolei dzisiaj
    odczuwam lekkie swedzenie wewnatrz cos jak grzybica , zabieg mialam w 5-tym
    dniu miesiaczki a od wczoraj nie zauwazylam zadnego plamienia po prostu nic nie
    wycieka i to mnie troche martwi. Moze mialyscie podobne doswiadczenia i mozecie
    wyjasnic , bede wdzieczna smile
  • Gość: aka1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 19:09
    Proszę dziewczyny napiszcie jakie objawy są przy tych kłykcinach bo ja już sama
    nie wiem co mam myśleć. Leczę się na moje różne dolegliwości u ginekologa chyba
    ze 2 lata . W tym czasie zmienialam lekarzy z 6 razy az w końcu jedna pani
    wymyśliła u mnie tę chorobę. Trochę się załamałam jak poczytałam to forum i
    poszłam dzisiaj do lekarza który kiedyś ktoś mi polecił jako specjalistę od
    tych kłykcin i on z całą stanowczością po długich oględzinach swierdził że nie
    mam żadnych kłykcin!A ja byłam na jutro umówiona z tą panią na smarowanie
    condyliną!
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:41
    czy podczas leczenia klykcin mozna wspolzyc bez zabezpieczenia?a z?ktos mi
    powiedzial ze po wyleczeniu trzeba jeszcze jakis czas sie zabezpieczac.jak bylo
    u was?czy jesli oboje z mezem to mamy to bedziemy sie tym tak zarazac do konca
    zycia i co jakis czas bedzie nam cos wyrastalo?
  • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 22.09.04, 15:37
    Z tego, co ja wiem, to okres z zabezpieczeniem wynosi jakies 4 miesiace. Jezeli
    po tym czasie, oboje partnerow nie ma zadnych zmian, to mozna przyjac, ze jest
    sie zdrowym. Zaraza sie jedynie przez narosla, wiec po ich wycieciu, czy
    wyleczeniu powinno byc dobrze.
    Pozdrawiam,
  • Gość: Ixi IP: 149.156.5.* 22.09.04, 17:10
    Muszę was obedrzeć ze złudzeń... Nie do końca można wierzyć diagnozom stawianym
    przez ginekologów. Nie wiem w czym problem? Zła wola, pazerstwo czy nieuctwo...
    Ja zdiagnozowałam kłykciny sama. Przez lata ginekolog wpierała mi, że taka moja
    uroda. Nie prawda. Uroda mi się zaczęła rozrastać. I kłuła mnie systematycznie.
    Zbieg okoliczności, że nowa ginekolog miała w rodzinie dermatologa. Wysłała
    mnie na konsultacje. Okazało się, że mam rację, to kłykciny. I znowu zbieg
    okoliczności, że pani dermatolog prowadzi praktykę laserową... Ponieważ byłam
    już na skraju wyczerpania nerwowego, nie zależało mi szczególnie na poziomie
    materialnym. Wydałam co miałam żeby pozbyć się tego świństwa. Nie powiem ile
    kosztowały mnie lata chodzenia po gabinetach (wieczne infekcje). Suma sumarum
    500 złotych (gin + derm + 2 lub 3 zabiegi). Aktualnie ani śladu kłykcin.
    Została mi obsesja, że się rozniosły. Nowy gin podobno coś zauważył na oko, ale
    podczas następnych wizyt nic mu się nie rzuciło znowu w oczysmile Poza tym
    cytologia II gr. Żadnych uwag. Cytologię robię maniakalnie - to spadek po
    dolegliwościach. Jak wygląda zabieg laserowy? To wypalanie laserem pod lupąsmile
    Nie boli, czuje się lekkie uszczypnięcie. Zabieg wykonuje się pod znieczuleniem
    miejscowym. Za pomocą maści, którą podaje się na 10 min przed zabiegiem lub pod
    znieczuleniem zastrzykiem. Spokojnie wystarcza maść. Ważne jest by lekarz
    dokładnie wypatrzył brodawki. Same możecie też zasugerować i dopilnować
    dokładność zabiegu, jeżeli wybroczone są w widocznym miejscu. Co do blizn... z
    tym bywa różnie. Zależy od wielkości kłykcin. Jeżeli są małe, można być
    spokojnym. Ranki po zabiegu szybko się leczą. Na samym początku przemywa się
    miejsce solą fizjologiczną, szczególnie przy oddawaniu moczu. Póżniej smaruje
    się je antybiotykiem (przeciw infekcji) i 2 rodzajami maści zmiękczającą i
    wysuszającą (żeby się dobrze goił strupek). Przypuszczam, że cały rytuał
    pozabiegowy w dużej mierze zależy od lekarza. Tak to wyglądało u mnie. Pani
    Doktor była sympatyczna i cierpliwa. I uspokoiła mnie, że nie jestem pierwsza i
    nie ostatnia z taką dolegliwością. Poza tym podobno miałam "maleństwa". Co zaś
    się tyczy pochodzenia... To fakt nieprzyjemnie brzmi wyrok: choroba weneryczna.
    Tak ogólnie diagnozuje się kłykciny. Mnie to przyprawiło o depresję. Jak
    później lekarz określił nie potrzebnie. Nie jest zbiegiem okoliczności, że mam
    bardzo słabą odporność. Kiedy się nabawiłam tego paskudztwa, tego nie wiem.
    Miałam jednego partnera kiedy odkryłam ich istnienie, co dziwne nie zaraziłam
    go przez wspólnych 7 lat. Wiadomo, że to dziadostwo lubi się nawracać, dlatego
    chyba warto podreperować odporność. Ponieważ przy okazji mojej wędrówki po
    gabinetach byłam leczona na infekcje bez badań, milionem antybiotyków itede
    itepe (ciągła grzybica diagnozowana metodą na oko) mój organizm siadł
    całkowicie. Zastosowałam więc serię uodporniającą, wyciąg z wątroby rekina,
    citrosept, szczepionka przeciw grypie, echinacea, witamina C, A + E, owoce,
    warzywa, czosnek brrr. Tylko spokojnie...nie wszystko na razsmile Trwa to jakieś 2
    lata. Między lekarstwami robię przerwę. Ktoś się zapyta czy nie zwariowałam?
    Przy leczeniu przez naszych "wykształconych" ginekologów nie trudno o chorobę
    psychiczną. Kłykcin póki co nie zauważyłam, a infekcje cóż... Po zaaplikowanych
    antybiotykach dopiero się dowiedziałam co to swędzenie i pieczenie. Dlatego
    wspomagam organizm jak mogę, także wysiłkiem fizycznym (aerobik)... Ufff ale
    się napisałam, może to chaotyczne, ale chciałam wam powiedzieć, że możliwe,
    uleczalne i bezbolesne ( w sensie lasera). Powodzenia. Pozdrawiam.
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:38
    aldara kosztuje 380zl za 12 saszetek!!!!!!moze znacie cos tanszego na
    zastepstwo?ile kosztuje condyline?
  • Gość: mocca IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.04, 23:34
    Pytanie - czym się dokładnie objawiają te kłykciny? Ja oststnio podejrzewam cos
    takiego u siebie, tzn. nie wiem, czy jest to grzybica czy właśnie kłykciny...
  • Gość: basik IP: *.menis.gov.pl / *.menis.gov.pl 07.10.04, 15:06
    Hej.
    Mogłabyś podać namiary tej p. doktór ?
    Będę b. wdzięczna
    Basik
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 23.09.04, 11:40
    Ja za condylinę zapłaciłam 67 zl.
    Co do tego ,jak odróżnić grzybice od kłykcin,to sprawa jest prosta.Przy
    grzybicy skóra jest zaczerwieniona i mocno swedzi,a kłykciny to sa drobne
    krostki wielkości głowki szpilki,ktore przy dotyku czuje się ,jakby byly
    doczepione do skóry.Potem jeśli sa nie leczone rozrastają się i tworza
    kalafiorowate narośle.
  • Gość: dora IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.09.04, 15:55
    kurcze, ale mnie nastraszyłyście!! juz sama nie wiem co mam robic. pani onkolog-
    ginekolog ( bo do takiej mnie skierowano ) powiedziła mi ze sa bardzo malutkie
    i trudno powiedziec czy to moja uroda czy to te cholerne kłykciny. pocieszam
    sie tym ze ja ich nie widze... pierszy raz usłyszałam ze mam jakis rok temu i
    od tamtego czasu nic nie widze... poza tym nie odczuwam zadnych innych
    dolegliwości. w kazdym bądz razie pani ginekolog-onkolog powiedziła mi ze jak
    sie nie rozrosną to zrobimy tescik na ich obecność. czy któraz z was miała
    robiony taki test?? na czym on polega i ile kosztuje??
  • Gość: ap77 IP: *.idea.pl 23.09.04, 15:59
    U mnie gin. wypatzryla male klykciny-wewnatrz (za wejsciem do pochwy). Sama tez
    czyje tam cos "chropowatego". Dostala Vratizolin i zapewnienie, ze to nic
    powaznego i wyapalnie nie wchodzi w gre. Po tym co tu przeczytalam troche sie
    przestraszylam. Mam kilka pytan, gdzie zwykle pojawiaja sie klykciny? Na
    zewnatrz? Czy bola, swedza? (mnie nie). Moze isc do deramtologa i na 100 proc.
    potwierdzic diagnoze czy to klykciny? Czy na cytologii i czystosci powinno cos
    wyjsc (u mnie jest "czysto" tzn II gr. bez adnotacji)
    Ania
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:46
    klykciny sama rozpoznasz a lekarz juz na 100%.u mnie sa u wejscia do pochwy
    takie malutkie wypustki w kolorze otoczenia,i kilka zaraz w srodku.nie
    pieka,nie bola i nie przeszkadzaly w sexie(ja mam malutkie)najlepiej idz do
    wenerologa bo zajmie sie toba i twoim partnerem a gin tylko toba .i nic z tego
    nie bedzie bo jak sie zaczniecie znow kochac a on bedzie nie leczony to tobie
    sie powtorza.musisz robic ctyologie, ktora pokaze czy masz hpv, co pol
    roku.jesli masz 1,2 gr to ok. i trzeba sie pozbyc klykcinsmile
  • 23.09.04, 20:20
    Mam 2 gr. od kilku juz lat. Cytologie robie co pol roku. To mozna miec klykciny
    bez HPV?
    --
    kliknij codziennie - www.pajacyk.pl!
  • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 24.09.04, 09:13
    Ja mialam przez 10 lat grupę druga,ale nie z powodu kłykcin,tylko nadżerki.
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:57
    nie wiem czy mozna miec klykciny bez hpv.ja mam jedno i drugie.ale cos mi sie
    wydaje ze one powstaja wlasnie z hpv-najlepiej zapytaj lekarza!
  • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:59
    dziewczyny!!
    czy kroras wie ile kosztuje zabieg laserowy?
  • Gość: ciekawa IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 24.09.04, 19:23
    Jak wyglądają te zmiany i na podstawie jakiego badania lekarz może stwierdzić
    ich występowanie?
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:53
    w centrum medycznym damiana na walbrzyskiej kosztuje 500zl
  • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 27.09.04, 11:58
    Z tego, co ja wiem, to mozna miec HPV a nie trzeba miec klykcin. HPV to wirus
    brodawczaka ludzkiego i powoduje m.in kurzajki. W okresie oslabienia organizmu
    moga pojawic sie klykciny. Ja robilam wymaz z pochwy na obecnosz HPV i niestety
    wyszedl dodatni, ale klykcin jeszcze nie mam. A badalo mnie juz trzech lekarzy
    (mam obsesje na tym punkcie). Teraz pojde do mojej pani gin, ktora skierowala
    mnie na badanie na obecnosc HPV i podejme sie leczenia na usuniecie wirusa z
    organizmu, zanim pojawia sie klykciny. Tak naprawde wszystko zalezy od
    odpornosci organizmu. Mozna miec HPV i nie chorowac na klykciny. A mozna miec
    HPV i skonczyc rakiem szyjki macicy. Bo do tego ten choloerny wirus - nie
    leczony - prowadzi. Wiec jak jakis durny gin twierdzi, ze tego nie trzeba
    leczyc to sie myli. Trzeba leczyc klykciny, a po leczeniu regularnie tobic
    cytologie i wymaz z pochwy, by miec pewnosc, ze nie ma nawrotow. I oczywiscie
    musza sie leczyc pary, a nie jedno. Moj facet mial, a jego lekarz mnie "olal" i
    efekt jest taki, ze zaczelam swoje leczenie dopiero po miesiacu!!! A powinnismy
    od razu zaczac leczyc sie razem. Pozdrawiam chorowitkow i zcze szybkiego
    powrotu do zdrowia.
  • Gość: silen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 12:07
    a jak chcesz to leczyc? ponoc mozna tylko przez podniesienie odpornosci czyli
    organizm sam musi to zwalczyc (HPV(, jelsi chodzi o klykciny to trzeba to
    zrobic samemu, znaczy pomoc organizmowi farmakologicznie
  • Gość: toja IP: 195.116.62.* 27.09.04, 22:20
    dziewczyny, bardzo prosze o rade. lekarze u mnie klykcin nie stwierdzili, ale
    tak czytam i moze sie myla. mam na wargach sromowych mniejszych od okresu
    dojzewania takie male biale plamki. wyglada to jak plaskie kaszaki. rozmawialam
    z mama - tez to miala cale zycie, wiec to pewnie cudne dziedzictwo rodowe. co
    to do cholery jest? kazdy lekarz mowi inaczej, jeden ze to zakonczenia
    gruczolow, drugi bedzie mi teraz na onkologi probki pobieral.
    pomozecie?
  • Gość: mała IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 06.10.04, 13:06
    Mam to samo. Moja mama też to zawsze miała. Rozmawiałam na ten temat z
    ginekologiem. Powiedział, że to zupełnie normalne. Podobno większość kobiet ma
    taką "kaszkę". U jednych jest ona mniej a u innych bardziej widoczna, ale nie
    ma nic wspólnego z żadną chorobą. Stwierdził, że bardziej rzuca się w oczu u
    kobiet, w organiźmie których jest więcej testosteronu. Zauważ jeszcze jedno,
    ta "kaszka" ani się nie zmniejsza ani nie powiększa, zawsze jest taka sama.
    Gdyby miała podłoże chorobowe to widziałybyśmy jakieś zmiany. Tak więc się nie
    martw. Z nami jest wszystko ok.
  • Gość: toja IP: 195.116.62.* 18.11.04, 20:02
    dzieki! moja mama tez zawsze to miala, jeszcze kiedy byla "panienka" no i ja
    tez zanim "ten tego". dzieki dzieki dzieki
  • Gość: Sówka IP: 5.174.198.* 06.11.13, 11:33
    ciężko stwierdzić, bo nie jestem lekarzem i nie mogę jednoznacznie stwierdzić, co to jest. To wkurzające, że każdy lekarz mówi Ci coś innego, ale tak niestety często jest - co lekarz to diagnoza. W moim przypadku lekarz potwierdził, że to kłykciny, i zdecydowałam się na wypalanie w klinice prywatnie.
  • Gość: tekla IP: 153.19.132.* 06.10.04, 10:43
    ja smaruje Condyline plynem i przynajmniej sie nie rozrastaja, ale lekarz
    uprzedzil, ze jesli nie znikna ( a mam juz ponad rok to) to niestety musze isc
    na wymrazanie, ktore podobno potwornie boli sad
    planuje niedlugo dziecko i mowi, ze i tak nawet jak to wylecze czeka mnie
    ceasrka....
    myslicie, ze wenerolog jest lepszym specjalista i co sadzicie o Aldara? bo tu
    ludzie wychwalaja to

    ...czy macie czeste stany zapalne i swedzenia?

  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:05
    to już lepiej laser. boli tylko wkłucie do znieczulenia.
  • Gość: tekla IP: 153.19.132.* 06.10.04, 11:13
    ale on nic o laserze nie wspominal, moze nie ma w gabinecie...
  • Gość: aneta IP: *.olsztyn.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:30
    Kilka miesiecy temu zauważyłam na wewnętrznej stronie warg sromowych w pobliżu
    wejścia do pochwy, zmienioną skórę, tak jakby zmarszczka ze skóry się zrobila w
    ciemniejszym kolorze, nie wiem czemu tam powstała, długość ok 3 mm.
    Teraz czytając Wasze wypowiedzi przestraszylam sie czy tak sie nie zaczynają
    klykciny?
    W kazdym razie ginekolog nic nie zauważyla, a ja teraz znowu sie przyjrzalam i
    jest jak bylo, może jest większe, nie wiem, ale jak usiądę inaczej to znika, co
    by wskazywalo ze tylko mi się tak skóra zgięła aczkolwiek miejsce pozostaje
    ciemniejsze czerwone. Tak wiec momentami jakby nic nie widać, ale w innej
    pozycji malutka fałdka wystaje... Co to za fałdka czy tak wyglądają klykciny?
    Co do upławów to mam raczej bezwonne, białe i głównie podczas korzystania z
    toalety ale ja w ogole za często robię siusiu, więc pewnie mam jakąś infekcję
    moczową, bo mam sklonność do tego. Moze to nie ma związku.
    Czy możecie mi powiedzieć czy klykciny tak sie zaczynają jak u mnie, czy moge
    sie nie martwić bo to nie to?
    Dodam, że ja nigdy zadnych brodawek nie mialam, ale moj partner (od kilku lat
    ten sam) ma jedną małą na ciele.
  • Gość: tekla IP: 153.19.132.* 07.10.04, 07:48
    wg mnie to nic groznego i NA PEWNO nie sa to klykciny .... wiec mozesz nie nie
    martwic smile
  • Gość: aneta IP: *.olsztyn.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:24
    Dzięki,
    rozumiem ze nie tak się one zaczynają?
    Uff...wink
    pozdrawiam
  • Gość: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 14:32
    taką ciemniejszą skórą się nie przejmuj.mam coś takiego i gin mi powiedzial że
    taka moja urodasmileto nic grożnego.
  • Gość: maj IP: 85.193.196.* 30.01.05, 11:05
    .
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:11
    Ja dałam sobie wyciąć w szpitalu. Po wycięciu jak odebrałam wynik wycinka to
    okazało się ze to nie kłykciny tylko jakieś brodawki i nie potrzebnie tak sie
    stresowałam i aldare stosowałm i inne świnstwa Lekarz przed zabiegiem był
    pewien na 95% ze to kłykciny. Ja bardzo sie ucieszyłam mimo stresu i szpitala,
    ale teraz wiem ze nie mam tego świnstwa.
  • Gość: karolina IP: 194.181.194.* 24.08.15, 09:02
    Hej. Mam prośbę do Was odnośnie samego zabiegu łyżeczkowania bądź zamrażania. Czy możecie napisać czy to boli i jak to wygląda. Jestem w ciąży od niedawna zaatakowało mnie to świństwo. Strasznie się boję.
  • Gość: ela IP: *.elpos.net / *.elpos.net 06.02.05, 09:34
    up
  • Gość: Bea IP: *.elpos.net / *.elpos.net 19.02.05, 21:30
    Dziewczyny,bylam i lekarki,wykryla u mnie kłykcinki.Zapisala plyn VAGOTHYL,mam
    tym sie codziennie smarowac i jesc tabletki Heviran.Czy ktoras z Was wyleczyla
    sie Vagotylem(mam na myslie znikniecie narosli ,nie wirusa) czy powinnam isc
    jeszcze ra zi domagac sie Aldary>
    Bardzooo prosze o odpowiedz ( Iwona z Bialegostoku prosze odezwij sie do
    mnie,ja tez jestem z B-stoku i juz od 3 miesiecy chodz e po roznych lekarzach
    i klops dopiero tutaj dowiedzialam sie o leku aldara ; moze wymienimy
    doswiadczenia lekarsko-lecznicze moj mailbea02@op.pl bardzo Cie prosze !!!!)
    Pozdrawiam
    Bea
  • Gość: Renia IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.02.05, 11:07
    Mam pytanko poniewaz bylam u 3 lekarzy i kazdy przepisuje mi cos
    innego.Poczytalam sobie Wa troszke i hce sie "domagac" przepisania condyliny i
    Aldary.Czy mam sie domagac jednego i drugiego razem czy wystarczy tylko jedno z
    nich? I czy komus znikly narosla po Vagothylu)to ostatni przepis lekarki i
    jestem w trakcie smarowania)ale jestem bliska zalamania bo juz nie wiem czy sie
    tego pozbede buuu....

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.