kłykciny - jak leczyć?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam kłykciny od około 1/2 roku. Nie pomagają maści typu Vratlizolin. Dalej
    swędzi, piecze i nie chce znikać. W jaki sposób można je skutecznie leczyć?
    Czy ktoś sie wyleczył i ile to trwało?? Bo ja już tracę nadzieję.

    A może ktoś mi poleci dobrego lekarza we Wrocławiu, który sie tym zajmuje?

    Dzieki, Dori
    • Gość: starlette IP: *.acn.waw.pl 04.08.04, 12:03
      Kłykciny trzeba usunąć u lekarza, najlepiej laserem, same nie znikną.
    • Mialam to swinstwo i tez sie z tym dlugo meczylam, az zmienilam lekarza.
      Najpierw mialam stosowany plyn o nazwie Kondylina (mam nadzieje ze nie
      przekrecilam nazwy) - znikaly szybko, ale jeszcze szybciej odrastaly.
      Dowiadywalam sie rowniez o zabieg laserem - ale mi lekarz odradzal, poniewaz
      jest to bardzo inwazyjny zabieg, moga zostawac blizny utrudniajace wspolzycie
      itp.
      Udalo sie usunac innym plynem, niestety nie pamietam jego nazwy.... a to bylo
      kilka lat temu i niestety daleko od Wroclawia. Moze ktos Ci poleci innego
      lekarza, bo jesli leczysz sie juz tyle czesu, to najwyzsza pora na zmiane.
      Hmmm... tylko moje klykciny nie swedzialy i nie piekly... Tylko po smarowaniu
      plynami pieklo strasznie.
    • moge ci polecic z reka na sercu dr. Kucharskiego we wroclawiu mialam to i
      pomogl mi tylko on inni lekarze mnie straszyli i namawiali na zrobienie testow
      na hiv.
      dal mi tabletki doustne, smarowal sam za dormo condylina, a laser i wypalania
      traktowal jako ostatecznosc, jest bardzo mily, delikatny.
      mnie zniklo i nie powraca...a nawroty przy klykcinach sa raczej normalne...bo
      raz zarazona nawet jak nie masz objawow to i tak masz wirusa juz do konca zycia
      w swoim organizmie...
      p.s. pozatym leczy kompleksowo...mojemu partnerowi takze przepisal tabletki i
      dopytywal sie o jego stan
      tel. do prywatnej polikliniki "na grobli" ktora jest na placy hirszfelda 3380078
      w razie jakis pytan, pisz
      • Gość: ANIA k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:16
        jA MIAŁAM LECZONE ZARÓWNO KONDYLINĄ I RÓŻNYMY MAŚCIAMI ZNIKNĘŁY ALE PO DNIU
        POJAWIŁY SIE ZNOWU, MOJA PANI DOKTOR USUNEŁA JE LASEREM .... CZYBA TAK TO BYŁ
        LASER, ŻAŁOWAŁAM TYLKO ZE NIE ZROBIŁA TEGO OD RAZU- ZABIEG BEZBOLESNY SZYBKI I
        NAPRAWDE SKUTECZNY OD RAZU ( TYLKO DROGI NIESTETY) POLECAM ,NIE WARTO SIE TAK
        MĘCZYĆ, DODAM,ZE NIE MAM BLIZN ANI ŻADNYCH PROBLEMÓW PO ZABIEGU NIE MIAŁAM I
        NIE MAM, POZDRAWIAM ANIA k.
      • Gość: dori27 IP: *.pwsz.legnica.edu.pl / *.pwsz.legnica.edu.pl 04.08.04, 13:16
        Dziękuje serdecznie za rady, szczególnie za ten wrocławski adres, który bardzo
        mi sie przyda. Mam pytanie, czy Wy macie nawroty czy jakos to zostało
        załagodzone? Bo ta świadomość mnie przeraża. Tym bardziej, że aktualnie nie mam
        partnera i duzo myslę o tym, jak mam w przyszłości sie z kimś wiązać narażając
        go na takie infekcje.
        I jeszcze jedno pytanie - jaka jest cena wizyty u dr Kucharskiego? Ile Cie
        wyniosło całe to leczenie?
        • Gość: ANIAk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:18
          ODPUKAĆ , NA RAZIE WSZYSTKO DOBRZE
          • Gość: dori27 IP: *.pwsz.legnica.edu.pl / *.pwsz.legnica.edu.pl 04.08.04, 13:20
            Ale jak długo jest dobrze? Parę miesięcy, lat?
            Wiem, że to kwestia indywidualna ale próbuje zebrać jakieś opinie (i mam
            nadzieję, że będą optymistyczne)

            Jeszcze raz dziekuję.
            • ja mialam to cholerstwo w czerwcu zeszlego roku... od tamtej pory nic sie u
              mnie nie dzieje... ale niestety trzeba kontrolowac sie caly czas. tak naprawde
              to ja mysle ze juz jestem przewrazliwiona na tym punkcie
        • nawroty moga sie pojawic ale najczesciej wtedy gdy organizm jest oslabiony...a
          jezeli nie masz narosli to nie zarazisz swojego partnera, gdyz zarazasz sie
          wlasnie przez te naroslie / przez kontakt z nimi/ jesli nie masz zadnych
          objawow to nie musisz sie denerwowac ewentualnym zarazeniem / nie dzieje sie to
          przez kontakt ze slizem tylko z narosla/
    • Gość: ANIAk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:25
      MAM PYTANIE ODNOŚNIE WŁASNIE ZARAZENIA SIE TYM WIRUSEM DO DZIS NIE MAM POJECIA
      SKĄD JA TO MIAŁAM....
      • Gość: Muminka IP: 62.29.248.* 04.08.04, 13:39
        a powiedzcie mi taka rzecz, ja w ubiegBym roku "bujalam sie" z klykcinami,
        potem zaleczylam je condylina, natomiast od chyba 2 miesiecy mam dosc silne
        swedzenie sromu, doskwiera mi to od czasu do czasu, szczegolnie dotkliwe jest
        przy noszeniu dopasowanych spodni, czy to moze byc zwiazane z klykcinami? poza
        tym wydaje mi sie ze znow mi cos wyskoczylo....chyba pojde do lekarza...

        dzieki i pozdrawiam

        M.
      • Ja mialam nawroty w trakcie leczenia - czyli znikaly po czym za pare dni byly
        znowu. Natomiast jak sie juz ich pozbylam, to (tfu, tfu, zeby nie zapeszac) mam
        spokoj jakies 4 lata.
        Co do zarazenia - to mozna zalapac z obcej toalety. Ewentualnie samozarazenie
        od kurzajek na palcach - to jest ten sam wirus brodawczaka ludzkiego.
      • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 14.06.05, 13:50
    • mialam i mam, ale sie lecze u wenerologa bo moj gin to kretyn i nic nie wiem o
      leczeniu hpv. polecam jedyny skuteczny lek, choc drogi Aldara oraz doustnie
      Groprinosin.tez nie wiem skad to mam a jak mi lekarz kazal zrobic badania na
      hiv i kile to przelknelam ta zniewage bo skoro ktos mnie poczestowal hpv to
      moze i jakis bonus dorzucil. aha, leczenie trwa okolo roku. i moga byc nawroty.
      taki zywot nasz dziewczyny sad
      • tak ja jak i moj partner zazywalismy groprinosin, ja leczylam sie ok 2-3
        tygodni, nawrotow odpukac nie mam
        • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 04.08.04, 16:01
          Dziewczyny,
          Widze, ze jestescie dobrze w tym zorientowane. U mojego partnera tez wykryto
          kłykciny i jest w trakcie leczenia tymi samymi lekami. Czy to mozliwe, ze ja
          jestem odporna na ten wirus? Bylam u ginekologa, ale nic u mnie nie ma. Jak to
          wyglada z tym zarazeniem i czy leczyc mamy sie oboje, a ja zapobiegawczo? Co Wy
          na to?
          Pozdrawiam
        • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:01
          mi lekarz przepisał Aldare ale smaruje i nie widać efektów kiedy to zniknie.
          Mam takiego stresa przez to. Nie wiem czy to sie rozniesi, ale na razie mam
          tylko w jednym miejscu. Ja bym chciał wyciąć to świństwo może znacie kogoś w
          Gdaśńku
      • Gość: ewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 14:55
        Czy leczenie Aldarą jest bolesne? Czy po Aldarze miałaś pęcherze i mikroranki
        na zaatakowanej kłykcinami skórze? Bo ja mam. Nie potrafię tylko stwierdzić czy
        to od leku czy to uroda kłykcin... Z jaką częstotliwością stosujesz Aldarę?
    • Gość: dori27 IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 21:07
      Z tym zarażeniem to ja nie bardzo rozumiem. Z tego co czytałam to jest choroba
      skóry – więc zarażenie powinno następować przez kontakt z chora skora. To by
      się zgadzało z tym, że zarazić można kogoś mając zmiany, a jak ich nie ma to
      można się czuć bezpieczenie.

      Słyszałam o zarażeniu w toalecie, ale nie bardzo sobie to wyobrażam. Jeszcze
      facet to może się faktycznie gdzieś dotknąć, ale dziewczyna? Przecież
      praktycznie nie ma bezpośredniej możliwości dotknięcia się wejściem do pochwy.
      Zastanawiam się nad tym, bo nie mam pojęcia skąd to mam – czy mam podstawy
      oskarżać kogoś czy sama sobie na to zapracowałam. A nawet jakby przez toaletę,
      to czy ten cholerny wirus nie ginie poza organizmem?
      • nie wiem, wiem tylko tyle co lekarz mi powiedzial, czyli 95 % sa to zarazenia
        poprzez kontakt fizyczny, podobniez sa dwa rodzaje tego wirusa hpv /jeden przez
        kontakt fizyczny, a drugi przez inny/, ale nie powiem tego na 100%
        • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 10:50
          groszku napisz coś więcej o tej wizycie u lekarza.Też jestem z Wrocławia.Leczę
          się u kobiety-ginekolog.Narazie kłykciny mam małe ,bo nie dopuszczam do ich
          rozrostu.Jak tylko wyrasta mi coś małego,czyli krostka,ale nie taka przy
          skórze,tylko odstająca zaraz ją smaruję płynem condyline.Znikają,ale za jakiś
          czas znów się pojawiają,ale w innym miejscu.Napisz proszę,jakie brałaś tabletki.
          Jeśli możesz to napisz do mnie na e-mail:gxax@wp.pl i podaj mi swój numer gg,to
          wtedy porozmawiamy sobie.Zależy mi bardzo na tym,bo mam już dosyć tych kłykcin
          i wiecznego smarowania.
    • Gość: dora IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.08.04, 16:47
      moja lekarka powiedziła ze wogole nie trzeba tego leczyc. niebezpieczne jest to
      w momencie ciązy a zwłaszcza nacinania przy porodzie. powiedziła ze niekiedy
      lekarze nawet tego nie mówą pacjentce i rzeczywiscie poszłam sprawdzic do
      innego i nic nie zauwazył....planuje baby dlatego sie zastanawiam gdzie i w
      jaki sposób leczyc. najwyzej bede miała cesarkesmile
      • Ja otrzymałam taką sama opinię od lekarza, ale może dlatego,że mam juz to około
        dwa lata i wcale się nic nie zmienia. Wyszlo i jest - nic więcej nic mniej. Mąż
        nie ma wykwitów. Lekarz powiedzial, że widocznie jest odporny, ale kazał
        obserwować. Wie, że staram się o dzidziusia i nic mi nie powiedział o
        zagrożeniu dla maleństwa.Czy ktoś jeszcze otrzymał taką opinię - może mam
        zmienić lekarza??? Dodam jeszcze ,że niestety mam tendencje do kurzajek.Podobno
        to ten sam wirus.
        • owszem, hpv to wirus ludzkiego brodawczaka, ktorego inne odmainy sa
          odpowiedzialne za powstawanie kurzajek. jest mozliwosc zarazenia sie u osob
          majacych kurzajki na rekach. te pozostale 5% zarazen bez kontaktow plciowych sa
          wynikiem oslabien organizmu, kiedy poziom interferonu jest niski wirus szaleje.
          mozna zarazic sie przez brudny recznik, brudne rece itp.

          lekarz ktory mowi ze klykcin nie trzeba leczyc jest NIEKOMPETENTNYM PALANTEM.
          nieleczone sa najgrozniejsze, prowadza do powiklan wlacznie z rakiem. lekarze
          udaja ze problemu nie ma bo to jest poprostu bardzo trydno wyleczyc wiec
          niektorzy sie nie chca wogole podejmowac. szczegolnie ginekolodzy nie maja
          zielonego pojecia o tej chorobie. polecam wenerologa, urologa, androloga,
          dermatolog tez moze byc.

          mozna wykazywac bardzo duza odpornosc na wirusa. jesli ktos ma wysoki poziom
          interferonu, zadko choruje, ma "konskie zdrowie" szanse zarazenia drastycznie
          maleja. mozna wiec miec kontakty seksualne z osoba zarazona i sie nie
          zainfekowac. jednak kazdy rozsadny lekarz zaleca stosowanie prezerwatyw w
          takich kontaktach. po co kusic los i narazac sie na infekcje niewyleczalnym
          wirusem?

          wszelkie pytania i wsparcie psychiczne: asienka20@yahoo.fr

          • Gość: starlette IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 09:07
            Raz zarażona wirus nosisz całe życie, organizm może się z czasem pozbyć sam
            wirusa, ale nie jest to takie łatwe. Pomagają środki wzmacniające odporność,
            tak więc leczy się bardziej objawy niż przyczynę. Co do raka, to trzeba po
            prostu robić cytologię, bo jeśli masz wirus we krwi to zmiany moga pojawic się
            np na szyjce macicy. Na szczęscie nie każdy wirus jest onkogenny.
            Ps. nie wiem dlaczego uważasz że ginekolodzy sa mniej kompetentni w tych
            sprawach niz np dermatolog, osobiście nie chciałabym leczyć kłykcin w pochwie
            u dermatologa.
            • Witam ponownie. Ja ze swoja dolegliwoscia byłam u wielu lekarzy - jeden nie
              zauważał, drugi laserem straszył, a trzeci powiedział zostawić tak jak jest -
              to co ja mam w końcu robić. Tak jak pisałam zaczepiłam się o tego lekarza,
              który powiedział - zostawić- zaufałam mu tym bardziej, że ma tytuł
              profesora.Miałam nadzieję ,że bardziej douczonego to juz nie ma. Za każdym
              razem miałam cytologię i była OK. Co o tym myślicie? Czy kłykciny mają wpływ na
              częstrze zapalenie dróg moczowych? Dlaczego piszecie że leczyc to u urologa? Co
              ja mam w końcu robić. POMOCY!
              • Isc do czwartego ktory podejmie sie sensownego leczenia.
                Zgadzam sie z jedna z dziewczyn, ktora pisala, ze to trzeba leczyc.
                Tego nie mozna zostawic, poniewaz klykciny sie rozrastaja a duze nadaja sie
                tylko do obciecia operacyjnego czyli skalpelem. Lepiej leczyc poki sa male -
                plynami (laser zostawic jako ostatecznosc) - moze niezbyt przyjemne, ale co
                robic.
                Mysle rowniez, ze dobry ginekolog wystarczy - lekarze innych specjalnosci sa tu
                niepotrzebni.
                Nie moglam sie pozbyc moich klykcin i tez bylam u pewnego bardzo uznanego
                profesorka - niestety nic madrego nie wymyslil, wiec szukalam dalej.
                Ja na dodatek przy klykcinach mialam uplawy - nie wiem czy zawsze tak jest, ale
                jesli tak, to z tym sie nie da zyc.
                Na dodatek ja nie moge sobie wyobrazic wspolzycia z facetem, kiedy u samego
                wejscia do mnie sa takie nieestetyczne narosla...
                • Witajcie. Wybrałam sie dzisiaj do mojej pani doktor rodzinnej. Poszłam z
                  zapaleniem pęcherza, ale nieomieszkałam zapytać, co mi radzi z tymi wstrętnymi
                  kłykcinam. Podpowiedziała LECZYĆ! Pozbyć się ich! To mi dało takiego kopa że
                  ide do czwartego lekarza w poniedziałek żeby zarządać usunięcia tego.Ja na
                  szczęście mam maleńkie wykwity, ale jak mi pani doktor pokazała zdjęcia w
                  jakies encyklopedii to o mało co nie padałam tam.Muszę się w końcu za to wziąść
                  bo bardzo mi źle i wstyd,że to mam. Uspokoila mnie jednym,że to nie wcale
                  choroba weneryczna - kiedys może tak nazywali, ale teraz tak na prawdę zarazić
                  się można z powietrza - to wirus, w łazience... Najpierw jakś mała ranka, słaba
                  odpornosc i wirusek ma pole do popisu. Co o tym myślicie? Ja trochę psychicznie
                  wariuje, że to mam.
    • Gość: Agnieszka IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 06.08.04, 23:25
      przeczytalam wiele waszych wypowiedzi i nie wiem czemu tak wzbraniacie sie
      przed laserem. Ja mialam zabieg laserem rok temu, odbylo sie to w znieczuleniu
      ogolnym pol dnia w szpitalu pozniej zaleczenie ranek i wszystko. Jest to chyba
      najskuteczniejsza metoda jaka poznalam. Nie mam zadnych problemow ze
      wspolzyciem, zadnych blizn, zero komplikacji.
    • Gość: joanna30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 09:01
      Mnie tez to dopadło jakies 2 lata temu. Lekarz ginekolog smarował mi je
      Condyliną i mialam stosować Pimafucin w kremie. Zniknęły po kuracji i juz nie
      wrociły. Moj gin tez mowil ze sa one niebezpieczne, ponieważ mogą sie rozrosnąć
      do tego stopnia, że trzeba usuwać je chirurgicznie, czasem nawet ze sromem, a
      poza tym nieleczone mogą powodować raka. W tej chwili następstwem ich
      posiadania jest zmniejszona wilgotność pochwy odczuwalna szczegolnie po
      stosunku przed @, mam wtedy uczucie pieczenia i swędzenia. Czy Wy dziewczyny
      tez coś takiego macie??
    • Gość: zuzka IP: *.177.58.40.adsl.snet.net 07.08.04, 15:26
      Dziewczyny , ja mam HPV na szyjce macicy czy to tez sa klykciny ?I czy powinnam
      wyslac meze do lakarza by sie przebadal na ich obecnosc? Ja mieszkam w USA i
      moja lakarka natychmiast po wynikach (mialam biopsje) wysyla mnie na zabieg bo
      twierdzi ze usuniecie jest konieczne . Myslalam ze to bedzie zabieg laserowy
      ale ona twiedzi ze to metoda przestaala i nie stosowana juz tutaj ,
      • Gość: fairy IP: *.drizzle.com 09.08.04, 05:14
        to znaczy ze masz dysplazje na szyjce macicy, jak mala jest to w 80 % kobiet
        zniknie jesli jest srednia albo duza to trzeba usunac, to stan przednowotworowy
        ale ma to wiekszosc kobiet w jakims okresie zycia, dlatego cytologia jest tak
        wazna. wypala ta czesc i po placzu, ta czesc szyjki odrosnie, ja mam wypalanke
        za miesiac jak mi sie nie zmiejszylo, boje sie troche ale takie zycie...
        • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:12
          Słuchajcie byłamu lekarza i okazało sie że to co ja mam to nie są kłykciny!!!
          Mam poprostu taką brodaweczkę malutką - lekarz powiedział, że taka moja uroda.
          Szok. Tyle strachu! Byłam u 4 lekarzy i każdy mówił co innego - leczyć, nie
          leczyć, laser!!!!.Nie wiem czy tak powinno być. Jak tu mieć do nich zaufanie?
          Jak mi teraz ulżyło? Zniknęły pytania typu - Skąd się to wzięło??? Jestem jak
          nowo narodzona - ale do lekarzy to ja teraz z większa rezerwą będę podchodzić.
          Pozdrowionka.
          • Gość: dori IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 16:16
            a u jakiego lekarza byłas?? bo u mnie wynik 2:1 czyli dwóch powiedziło ze to
            kłykciny a jeden ze to taka moja uroda.... jeden z nich polecil mi pojscie do
            onkologa i wyjsnienie tej sytuacji.
            • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 09:54
              Jestem z Kalisza. Byłam u doktora Pałysa - jest ordynatorem. Wytłumaczył mi że
              to nie moga być kłykciny skoro mam je tak długo i one się nie rozrastaja ,że
              mój mąż jest zdrowy, to nie mozliwe. Poza tym narysował mi jak wyglądają
              kłykciny i te moje brodaweczki wogóle nie są do nich podobne. Tak bardzo mi
              ulżyło, że chciało mi się śpiewać jak wyszłam z gabinetu. Pytałam czy mam to
              obserwować, a pan doktor,że jak nie mam co robic to prosze bardzo-hihihi.Jak to
              wyglada u ciebie?
              • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 10:35
                hmmmm, ja tego swinstwa wogole nie widze u siebie tzn sa jakies krostki ale czy
                to to nie wiem..... mąż tez nie ma ( był u lekarza )... wszystko sie wyjasni
                kiedy pojde do tego onkologa, mam nadzieje... jak bede cos wiedziec, to dam
                znac, pozdrawiam PS. a te brodawki nie sa niebezpieczne???
                • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:08
                  Te brodaweczki nie sa niebezpieczne poprostu są. Taka uroda.Nie rozumiem tylko
                  dlaczego cie wysyłaja do onkologa?
                  • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 11:20
                    nie wiem czemu...tak mi powiedziała moja ginekolog zebym poszła do onkologa.
                    tłumaczyła mi ze powinni mi wyciąc i zbadac histopatologicznie i wtedy sie
                    wyjasni czy to zwykłe brodawki czy nie.
                    • Gość: rasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:40
                      A czy oprócz brodawek i kłykcin ma jeszcze jakies podejrzenia? Od dawna to masz?
                      • Gość: dori IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.08.04, 17:34
                        nie, nie mam. słyszałam tylko ( gdzies tu na forum przeczytałam ) ze jak sie ma
                        kłykciny to sa czeste swedzenia i pieczenia. a ja takie mamsad(
                        • Gość: Asia IP: *.net.autocom.pl 13.08.04, 19:25
                          Boze jak czesto swedzi i piecze to moze to byc wszystko!!! Grzybki wiruski,
                          bakterie. A na HPV stawialabym najmniej przy tylko takich objawach...
                          • Gość: zuzka IP: *.37.197.227.adsl.snet.net 31.08.04, 00:48
                            Mam dysplazje szyjki macicy, bede miala zabieg usuniecia tego swinstwa metoda
                            elektryczna (elektrosurgical) mieszkam w USA . Dziewczyny moze wiecie czy tego
                            typu zabiegi wykonywane sa w Polsce i na czym to polega na pewno nie jest to
                            metoda laserowa i wiem ze bede pod narkoza . No i jak czlowiek sie czuje po
                            takim zabiegu czy powinnam sie przygotowac na jakies dodatkowe atrakcje typu
                            grzybica pochwy czy cos w tym stylu?
                            • Gość portalu: zuzka napisał(a):

                              > Mam dysplazje szyjki macicy, bede miala zabieg usuniecia tego swinstwa metoda
                              > elektryczna (elektrosurgical) mieszkam w USA . Dziewczyny moze wiecie czy
                              tego
                              > typu zabiegi wykonywane sa w Polsce i na czym to polega na pewno nie jest to
                              > metoda laserowa i wiem ze bede pod narkoza . No i jak czlowiek sie czuje po
                              > takim zabiegu czy powinnam sie przygotowac na jakies dodatkowe atrakcje typu
                              > grzybica pochwy czy cos w tym stylu?

                              Droga Zuziu ja jestem po takim zabiegu właśnie. Miałam go w maju. Sytuacja
                              wygląda w ten sposób, że miałam mieć właśnie zabieg pętlą (taka pętelka pod
                              prądem niskonapięciowym czy jakoś tak) ale ponieważ nie rodziłam i po takim
                              wycięciu mogą być problemy z donoszeniem ciąży (zakłada się później kołnierz na
                              szyjkę żeby nie dochodziło do rozwarcia szyjki) lekarz zdecydował, że wytnie
                              kawałeczek (malusi) i zrobi elektrokoagulację i chyba poskutkowało, bo w lipcu
                              miałam ponowną cytologię i wróciłam do grupy II (miałam III) i rozmaz
                              prawidłowy smile)). Sam zabieg jest przeprowadzany pod narkozą (tzw. krótką - ok.
                              30 min), później jeden dzień w szpitalu i jeśli nie pojawią się niepokojące
                              objawy (krwawienie, gorączka itp.) to do domku. Po dwóch tygodniach od zabiegu
                              zaczyna oddzielać się strupek i może się pojawić krwawienie ale nie większe niż
                              w trakcie miesiączki. No i trzeba wtedy na siebie uważać (wysiłek nie
                              wskazany!!!). Goi się to wszysko ok. miesiąca i w trakcie tego miesiąca
                              obowiązuje całkowity zakaz współżycia. Z zabiegu najbardziej przykre
                              wspomnienie to wkłuwanie się w żyły (brrrrr) ale spoko do wytrzymania. A
                              później kompletnie nic mi nie było, zastanawiałam się nawet czy ktoś mnie nie
                              oszukał wink a tak naprawdę nic mi nie zrobili (to żart oczywiście smile. Ale nie
                              bój się niczego, zobaczysz wszystko będzie ok! Jakbyś miała pytanka to z chęcią
                              odpowiem i wesprę smile. Atrakcji dodatkowych (grzybica) mieć nie powinnaś,
                              ponieważ zabieg przeprowadzany jest na sali operacyjnej w środowisku sterylnym.
                              Trzym się cieplutko i gołowa do góry. Ja też się bałam ale wszystko wypadło
                              lepiej niż sobie wyobrażałam smile. A przed uśpieniem rozbawiała mnie cały czas
                              Pani anestezjolog i zanim zapadłam w sen "sprawiedliwego" Pani zrobiła mi "pa
                              pa" i powiedziała "do zobaczenia za chwilę". Po wybudzeniu też mnie rozbawiała,
                              zatem do sali wróciłam jak po dobrej imprezie - śmiejąc się na łóżku (efekt
                              narkozy jak przypuszczam smile. Pozdrowionka
                              • Gość: zuzka IP: *.37.196.137.adsl.snet.net 31.08.04, 15:07
                                Dzieki Honeybeam !
                                Jestem ci bardzo wdzieczna za informacje , u mnie zabieg bedzie przeprowadzany
                                jednak ta petelka pod pradem no nie wiem dlaczego ,tez nie rodzilam wiem ze
                                zniany mam dosc rozlegle moze to temu. Mam spirale i z tego co wiem to nie beda
                                musieli jej wyjmowac ale sie zastanawiam czy jej nie usunac , moze to ona
                                powoduje te infekcje.Za rok planujemy dzidziusia , a mnie jeszcze czeka
                                operacja usuniecia wloniaka na piersi , no koszmar normalnie.
                                • Gość portalu: zuzka napisał(a):

                                  > Dzieki Honeybeam !
                                  > Jestem ci bardzo wdzieczna za informacje , u mnie zabieg bedzie
                                  przeprowadzany
                                  > jednak ta petelka pod pradem no nie wiem dlaczego ,tez nie rodzilam wiem ze
                                  > zniany mam dosc rozlegle moze to temu.

                                  To jest tak. Standardowe działnie w tym przypadku (tzn. dysplazjii) to właśnie
                                  zabieg konizacji wykonany taką właśnie techniką (pętelka). Daje to niemalże
                                  100%-tową pewność, że zmiana zostanie usunięta w całości. Ja decydując się na
                                  wycinanie skalpelem i elektrokoagulację ryzykowałam, że cięcie może być zbyt
                                  płytkie i cała zmiana nie zostanie usunięta (ja całość zamian miałam w kanale
                                  szyjki- na zewnatrz nie było nic. Tak więc zabieg trochę po omacku)) i wtedy w
                                  perspektywie kolejny zabieg (czyli cała zabawa powtarzana od początku sad.
                                  Wycicinek po zabiegu wędruje jeszcze do badań histopatologicznych żeby
                                  stwierdzić, czy na brzegach cięcia są zamiany - jeśli są tzn., że cięcie było
                                  zbyt płytkie i tak właśnie było u mnie sad. Jednakże po skalpelu miałam jeszcze
                                  elektrokoagulację i zdaje się, że ona "załatwiła" resztę zmiany, bo wynik
                                  cytologii po tym wszystkim wrócił do jakotakiej normy (gr. II). Oczywiście
                                  muszę chadzać na kontrole do onkologa i ginekologa ale cóż...

                                  Mam spirale i z tego co wiem to nie beda
                                  >
                                  > musieli jej wyjmowac ale sie zastanawiam czy jej nie usunac , moze to ona
                                  > powoduje te infekcje.Za rok planujemy dzidziusia , a mnie jeszcze czeka
                                  > operacja usuniecia wloniaka na piersi , no koszmar normalnie.

                                  Wiesz, skoro planujesz w najbliższej przyszłości dzidziusia to ja na Twoim
                                  miejscu zrezygnowałabym ze spirali - po co wprowadzać jeszcze dodatkowy czynnik
                                  ewentualnego nadkażania. Ja zrezygnowałam nawet z tamponów i prawie płakałam
                                  ostatnio z tego powodu sad.
                                  Ale to tylko moje zdanie smile.
                                  A infekcja jako taka nie może być powodem dysplazji - chyba, że nie jest
                                  leczona. Dysplazja to zmiany na poziomie komórkowym, które mogą być również
                                  efektem posiadania wirusa, o którym traktuje ów wątek. Ponoć w Stanach pracują
                                  nad sczepionką na wirusa HPV. Może już nawet poczynili postępy???

                                  Konizacja nie stanowi przeciwskazania do zajścia w ciążę, może być natomiast
                                  przyczyną trudności jej donoszenia. Ale jak już wcześniej wspomniałam i na to
                                  mają już sposób (kołnierz albo szew na szyjkę).

                                  A którą grupę cytologii masz? I czy miałaś już robione wycinki i pobierany
                                  materiał do badań histopatologicznych? Zmiany mogą być również umiejscowione w
                                  macicy dlatego u nas wczesniej, przed konizacją pobiera się wyskrobiny z kanału
                                  szyjki i jamy macicy do badań histopatologicznych. Wtedy jest już cały
                                  obraz "stanu posiadania" wink

                                  Pozdrowionka smile
              • Gość: silen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 11:39
            • Gość: x IP: *.elpos.net / *.elpos.net 11.03.05, 17:14
            • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 22.07.05, 14:19
        • Gość: up IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 13:35
    • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:45
      ja tez swiruje i jesli ktoras z was wie to prosze o sprawdzonego lekarza z
      warszawy ktory sie mna zjmie.pomozcie!bo w przychodni panstwowej mnie olali i
      powiedzieli ze najwyzej bede milala raka szyjki.
      • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:38
        czy podczas leczenia klykcin mozna wspolzyc?ktos mi powiedzial ze jak juz je
        sie zlikwiduje to tez warto sie zabezpieczac.jak bylo u was?
      • Gość: basik IP: 83.238.12.* 26.09.04, 14:34
        cześć

        Ja też jestem w podobnej sytuacji. Bujam się z tymi kłykcinami juz dwa lata,
        dwa razy mialam to usuwane chirurgicznie, ale odrastaja. Moze laser zalatwil by
        sprawę, ale w Warszawie nie wiem gdzie sie udac z tym problemem... sad

        Jak bys cos wiedziala, daj znac, please.

        Pozdrawiam, basik


        • Gość: wiem IP: *.autocom.pl 26.09.04, 21:49
          W Krakowie pierwszy zabieg - 400 zł, nastepny 300, potem 200. Niestety miałam
          już klika razy i wciąż mi wyłażą. Mniej co prawda, ale 2-3 mam ciągle. Teraz
          smaruję Kondyliną bo już nie mam zdrowia i kasy do tych zabiegów. A wbijanie
          igły "tam" przy znieczuleniu... szkoda gadać...
    • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 10:54
      groszku napisz coś więcej o tej wizycie u lekarza.Też jestem z Wrocławia.Leczę
      się u kobiety-ginekolog.Narazie kłykciny mam małe ,bo nie dopuszczam do ich
      rozrostu.Jak tylko wyrasta mi coś małego,czyli krostka,ale nie taka przy
      skórze,tylko odstająca zaraz ją smaruję płynem condyline.Znikają,ale za jakiś
      czas znów się pojawiają,ale w innym miejscu.Napisz proszę,jakie brałaś tabletki.
      Jeśli możesz to napisz do mnie na e-mail:gxax@wp.pl i podaj mi swój numer gg,to
      wtedy porozmawiamy sobie.Zależy mi bardzo na tym,bo mam już dosyć tych kłykcin
      i wiecznego smarowania.
    • Gość: Iwona IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 08.09.04, 12:00
      Można spróbować leczenia kłykcin preparatem Vagothyl, jest tańszy o 5 razy od
      Condyliny. W zasadzie trzeba mieć receptę ale mnie się udało kupić bez. Trzeba
      codziennie smarować małym wacikiem okolice z kłykcinami.
      • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 08.09.04, 12:15
        wlasnie przeczytalam w internecie,że to jest plyn dla psow,koni,kóz,owiec,krow
        i swiń.
        • Gość: Iwona IP: *.elpos.net 08.09.04, 22:39
          Ale mnie podsumowałaś. A ja chciałam dobrze. Ja mając problem z kłykcinami, przeszukiwałam wszystkie dostępne spisy leków(mam dostęp, pracuję na uczelni)i w ten sposób znalazłam ten lek. Zawiera on tę samą substancę czynną co o wiele bardziej znany Albothyl(tylko jest w płynie). Ten lek jest mało popularny a szkoda. Ja miałabym problem z głowy o jakieś 2 lata wcześniej gdybym od razu o nim wiedziała. Nie twierdzę, że się go nie używa w weterynarii bo się na tym nie znam ale z całą pewnością jest w Pharmindexie - kompendium leków. A tak nawiasem mówiąc wiele leków dla ludzi używa się u zwierząt. Dlaczego ma tak nie być. Przecież jesteśmy ssakami i większość mechanizmów chorobowych jest taka sama.
          • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:22
            napisz coś więcej jak go stosować, jaka jest reakcja organizmu na to i czy
            pozbyłaś się tego na dobre i czy kupię go w aptece.
        • Gość: Iwona IP: *.elpos.net 08.09.04, 22:43
          I wiesz co? Miałaś wyjątkowo złą wolę, bo ja wrzuciwszy hasło Vagothyl do Googla znalazłam same strony o lekach dla ludzi.
      • Gość: NINA Vagothyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:33
        iwona jak długo leczyłas się Vagothylem jak to przebiegało, ja stosowała Aldare
        3 tyg zrobił się stan zapalny i strasznie spuchło po tym płynie przyschło i
        zrobiło się ciemne jak bedzie dalej.
    • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 15.09.04, 10:31
      Ja mam też kłykciny.Smarowałam je Condylina.Znikały,ale za jakiś czas pojawiały
      się,ale w innym miejscu.Teraz byłam znów u ginekologa.Przepisal mi
      tabletki "GROPRINOSIN" i "HEVIRAN".Mam brac te tabletki ,smarowac kłykciny
      CONDYLINĄ,jak wyschną ,to mam jeszcze posmarowac je maścią VRATIZOLIN.Jeśli
      znów się pojawią,to niestety bedę musiala isc do dermatologa na zamrażanie,tak
      powiedziala moja ginekolog.Narazie biore leki ,jestem po 5 dniowej przerwie w
      smarowaniu,klykciny zniknely,jeszcze tylko taka jedna przedawniona,oporna na
      usunięcie została,ale jest coraz mniejsza.Czasami zastanawiam sie,czy to wogole
      była klykcina.Ale smarowac nie zaszkodzi,wazne,zeby zniknęła.
    • nie obrazcie sie ale dla mnie cale to kombinowanie z lekami to kompletna strata
      czasu. czy ktoras z was sie tym wogole wyleczyla? nie sadze, bedziecie sie
      smarowac rok, az do zalamania nerwowego ze nic nie pomaga, zanim lekarz sie
      dowie o istnieniu leku Aldara i wam go zapisze.

      dermatolog wenerolog ktory wam pomoze w problemie przyjmuje w szpitalu na
      koszykowej w warszawie. dr. wojtowicz. to stara wyga i przychodza do niej setki
      ludzi miesiecznie z hpv, wiec niejedno juz widziala. polecam. mnie wyleczyla.
      • allumeuse_21 napisała:

        > dermatolog wenerolog ktory wam pomoze w problemie przyjmuje w szpitalu na
        > koszykowej w warszawie. dr. wojtowicz. to stara wyga i przychodza do niej
        setki
        >
        > ludzi miesiecznie z hpv, wiec niejedno juz widziala. polecam. mnie wyleczyla.

        allumeuse, czy moglabyś powiedzieć, jak długo trwało u Ciebie leczenie? ja
        właśnie zaczynam...
      • Gość: Iwona IP: 195.117.224.* 06.05.13, 14:44
        Nie jest to lekarz gopdny polecenia. jednym pomaga innym nie i nie nalezy "jej" tak reklamowac.
    • bardzo polecam dermatolog ewe kaniowską z ulicy piwnej (gabinet derma puls).ona
      jest wenerologiem, bardzo doswiadczona. ona uzywa najnowszej na swiecie metody
      usuwania tego jakims plynem. bezbolesnie, posmaruje i znika!!!!obiecuje
      • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 16.09.04, 11:48
        allumeuse,moja ginekolog zna Almarę,ale powiedziala,ze to jest zadrogi
        lek,dlatego przepisala mi condylinę,zreszta tez nie tania.
        Ganeszka ,a o jakim piszesz mieście:Wroclawiu,Warszawie?
        Ja pierwsza klykcinę mialam przy wejściu do pochwy.Bardzo szybko mi znikneła po
        smarowaniu condylina i już nie odrosla.Zaczęly wyrastac mi maleńkie brodawki w
        okolicach odbytu i zauwazyłam,ze te male gorzej zlikwidowac niż ta dużą
        przeoczoną,ktora się rozrosla w wejściu do pochwy.
      • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 10:27
        jaki to pyn? podaj nazwę ja jestem z Gdańska i nie mam dobrego lekarza
    • Gość: zuzka IP: *.177.57.191.adsl.snet.net 16.09.04, 14:57
      Mialam dysplazje szyjki macicy i wczoraj odbyl sie zabieg usuniecia tego cuda ,
      wszystko odbylo sie naprawde swietnie , za pomoca takiej petelki pradowej
      usunieto zmiane- nie wiem jak to sie po polsku nazywa , przebywam w USA. Bylam
      pod narkoza i po wszystkim nie mialam zadnych dolegliwosci. Z kolei dzisiaj
      odczuwam lekkie swedzenie wewnatrz cos jak grzybica , zabieg mialam w 5-tym
      dniu miesiaczki a od wczoraj nie zauwazylam zadnego plamienia po prostu nic nie
      wycieka i to mnie troche martwi. Moze mialyscie podobne doswiadczenia i mozecie
      wyjasnic , bede wdzieczna smile
    • Gość: aka1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 19:09
      Proszę dziewczyny napiszcie jakie objawy są przy tych kłykcinach bo ja już sama
      nie wiem co mam myśleć. Leczę się na moje różne dolegliwości u ginekologa chyba
      ze 2 lata . W tym czasie zmienialam lekarzy z 6 razy az w końcu jedna pani
      wymyśliła u mnie tę chorobę. Trochę się załamałam jak poczytałam to forum i
      poszłam dzisiaj do lekarza który kiedyś ktoś mi polecił jako specjalistę od
      tych kłykcin i on z całą stanowczością po długich oględzinach swierdził że nie
      mam żadnych kłykcin!A ja byłam na jutro umówiona z tą panią na smarowanie
      condyliną!
      • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:41
        czy podczas leczenia klykcin mozna wspolzyc bez zabezpieczenia?a z?ktos mi
        powiedzial ze po wyleczeniu trzeba jeszcze jakis czas sie zabezpieczac.jak bylo
        u was?czy jesli oboje z mezem to mamy to bedziemy sie tym tak zarazac do konca
        zycia i co jakis czas bedzie nam cos wyrastalo?
        • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 22.09.04, 15:37
          Z tego, co ja wiem, to okres z zabezpieczeniem wynosi jakies 4 miesiace. Jezeli
          po tym czasie, oboje partnerow nie ma zadnych zmian, to mozna przyjac, ze jest
          sie zdrowym. Zaraza sie jedynie przez narosla, wiec po ich wycieciu, czy
          wyleczeniu powinno byc dobrze.
          Pozdrawiam,
    • Gość: Ixi IP: 149.156.5.* 22.09.04, 17:10
      Muszę was obedrzeć ze złudzeń... Nie do końca można wierzyć diagnozom stawianym
      przez ginekologów. Nie wiem w czym problem? Zła wola, pazerstwo czy nieuctwo...
      Ja zdiagnozowałam kłykciny sama. Przez lata ginekolog wpierała mi, że taka moja
      uroda. Nie prawda. Uroda mi się zaczęła rozrastać. I kłuła mnie systematycznie.
      Zbieg okoliczności, że nowa ginekolog miała w rodzinie dermatologa. Wysłała
      mnie na konsultacje. Okazało się, że mam rację, to kłykciny. I znowu zbieg
      okoliczności, że pani dermatolog prowadzi praktykę laserową... Ponieważ byłam
      już na skraju wyczerpania nerwowego, nie zależało mi szczególnie na poziomie
      materialnym. Wydałam co miałam żeby pozbyć się tego świństwa. Nie powiem ile
      kosztowały mnie lata chodzenia po gabinetach (wieczne infekcje). Suma sumarum
      500 złotych (gin + derm + 2 lub 3 zabiegi). Aktualnie ani śladu kłykcin.
      Została mi obsesja, że się rozniosły. Nowy gin podobno coś zauważył na oko, ale
      podczas następnych wizyt nic mu się nie rzuciło znowu w oczysmile Poza tym
      cytologia II gr. Żadnych uwag. Cytologię robię maniakalnie - to spadek po
      dolegliwościach. Jak wygląda zabieg laserowy? To wypalanie laserem pod lupąsmile
      Nie boli, czuje się lekkie uszczypnięcie. Zabieg wykonuje się pod znieczuleniem
      miejscowym. Za pomocą maści, którą podaje się na 10 min przed zabiegiem lub pod
      znieczuleniem zastrzykiem. Spokojnie wystarcza maść. Ważne jest by lekarz
      dokładnie wypatrzył brodawki. Same możecie też zasugerować i dopilnować
      dokładność zabiegu, jeżeli wybroczone są w widocznym miejscu. Co do blizn... z
      tym bywa różnie. Zależy od wielkości kłykcin. Jeżeli są małe, można być
      spokojnym. Ranki po zabiegu szybko się leczą. Na samym początku przemywa się
      miejsce solą fizjologiczną, szczególnie przy oddawaniu moczu. Póżniej smaruje
      się je antybiotykiem (przeciw infekcji) i 2 rodzajami maści zmiękczającą i
      wysuszającą (żeby się dobrze goił strupek). Przypuszczam, że cały rytuał
      pozabiegowy w dużej mierze zależy od lekarza. Tak to wyglądało u mnie. Pani
      Doktor była sympatyczna i cierpliwa. I uspokoiła mnie, że nie jestem pierwsza i
      nie ostatnia z taką dolegliwością. Poza tym podobno miałam "maleństwa". Co zaś
      się tyczy pochodzenia... To fakt nieprzyjemnie brzmi wyrok: choroba weneryczna.
      Tak ogólnie diagnozuje się kłykciny. Mnie to przyprawiło o depresję. Jak
      później lekarz określił nie potrzebnie. Nie jest zbiegiem okoliczności, że mam
      bardzo słabą odporność. Kiedy się nabawiłam tego paskudztwa, tego nie wiem.
      Miałam jednego partnera kiedy odkryłam ich istnienie, co dziwne nie zaraziłam
      go przez wspólnych 7 lat. Wiadomo, że to dziadostwo lubi się nawracać, dlatego
      chyba warto podreperować odporność. Ponieważ przy okazji mojej wędrówki po
      gabinetach byłam leczona na infekcje bez badań, milionem antybiotyków itede
      itepe (ciągła grzybica diagnozowana metodą na oko) mój organizm siadł
      całkowicie. Zastosowałam więc serię uodporniającą, wyciąg z wątroby rekina,
      citrosept, szczepionka przeciw grypie, echinacea, witamina C, A + E, owoce,
      warzywa, czosnek brrr. Tylko spokojnie...nie wszystko na razsmile Trwa to jakieś 2
      lata. Między lekarstwami robię przerwę. Ktoś się zapyta czy nie zwariowałam?
      Przy leczeniu przez naszych "wykształconych" ginekologów nie trudno o chorobę
      psychiczną. Kłykcin póki co nie zauważyłam, a infekcje cóż... Po zaaplikowanych
      antybiotykach dopiero się dowiedziałam co to swędzenie i pieczenie. Dlatego
      wspomagam organizm jak mogę, także wysiłkiem fizycznym (aerobik)... Ufff ale
      się napisałam, może to chaotyczne, ale chciałam wam powiedzieć, że możliwe,
      uleczalne i bezbolesne ( w sensie lasera). Powodzenia. Pozdrawiam.
    • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 23.09.04, 11:40
      Ja za condylinę zapłaciłam 67 zl.
      Co do tego ,jak odróżnić grzybice od kłykcin,to sprawa jest prosta.Przy
      grzybicy skóra jest zaczerwieniona i mocno swedzi,a kłykciny to sa drobne
      krostki wielkości głowki szpilki,ktore przy dotyku czuje się ,jakby byly
      doczepione do skóry.Potem jeśli sa nie leczone rozrastają się i tworza
      kalafiorowate narośle.
      • Gość: dora IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.09.04, 15:55
        kurcze, ale mnie nastraszyłyście!! juz sama nie wiem co mam robic. pani onkolog-
        ginekolog ( bo do takiej mnie skierowano ) powiedziła mi ze sa bardzo malutkie
        i trudno powiedziec czy to moja uroda czy to te cholerne kłykciny. pocieszam
        sie tym ze ja ich nie widze... pierszy raz usłyszałam ze mam jakis rok temu i
        od tamtego czasu nic nie widze... poza tym nie odczuwam zadnych innych
        dolegliwości. w kazdym bądz razie pani ginekolog-onkolog powiedziła mi ze jak
        sie nie rozrosną to zrobimy tescik na ich obecność. czy któraz z was miała
        robiony taki test?? na czym on polega i ile kosztuje??
      • Gość: ap77 IP: *.idea.pl 23.09.04, 15:59
        U mnie gin. wypatzryla male klykciny-wewnatrz (za wejsciem do pochwy). Sama tez
        czyje tam cos "chropowatego". Dostala Vratizolin i zapewnienie, ze to nic
        powaznego i wyapalnie nie wchodzi w gre. Po tym co tu przeczytalam troche sie
        przestraszylam. Mam kilka pytan, gdzie zwykle pojawiaja sie klykciny? Na
        zewnatrz? Czy bola, swedza? (mnie nie). Moze isc do deramtologa i na 100 proc.
        potwierdzic diagnoze czy to klykciny? Czy na cytologii i czystosci powinno cos
        wyjsc (u mnie jest "czysto" tzn II gr. bez adnotacji)
        Ania
        • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:46
          klykciny sama rozpoznasz a lekarz juz na 100%.u mnie sa u wejscia do pochwy
          takie malutkie wypustki w kolorze otoczenia,i kilka zaraz w srodku.nie
          pieka,nie bola i nie przeszkadzaly w sexie(ja mam malutkie)najlepiej idz do
          wenerologa bo zajmie sie toba i twoim partnerem a gin tylko toba .i nic z tego
          nie bedzie bo jak sie zaczniecie znow kochac a on bedzie nie leczony to tobie
          sie powtorza.musisz robic ctyologie, ktora pokaze czy masz hpv, co pol
          roku.jesli masz 1,2 gr to ok. i trzeba sie pozbyc klykcinsmile
    • Gość: ona32 IP: 62.233.176.* 24.09.04, 09:13
      Ja mialam przez 10 lat grupę druga,ale nie z powodu kłykcin,tylko nadżerki.
    • Gość: ciekawa IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 24.09.04, 19:23
      Jak wyglądają te zmiany i na podstawie jakiego badania lekarz może stwierdzić
      ich występowanie?
      • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:53
        w centrum medycznym damiana na walbrzyskiej kosztuje 500zl
      • Gość: Dziewczyna IP: 217.153.60.* 27.09.04, 11:58
        Z tego, co ja wiem, to mozna miec HPV a nie trzeba miec klykcin. HPV to wirus
        brodawczaka ludzkiego i powoduje m.in kurzajki. W okresie oslabienia organizmu
        moga pojawic sie klykciny. Ja robilam wymaz z pochwy na obecnosz HPV i niestety
        wyszedl dodatni, ale klykcin jeszcze nie mam. A badalo mnie juz trzech lekarzy
        (mam obsesje na tym punkcie). Teraz pojde do mojej pani gin, ktora skierowala
        mnie na badanie na obecnosc HPV i podejme sie leczenia na usuniecie wirusa z
        organizmu, zanim pojawia sie klykciny. Tak naprawde wszystko zalezy od
        odpornosci organizmu. Mozna miec HPV i nie chorowac na klykciny. A mozna miec
        HPV i skonczyc rakiem szyjki macicy. Bo do tego ten choloerny wirus - nie
        leczony - prowadzi. Wiec jak jakis durny gin twierdzi, ze tego nie trzeba
        leczyc to sie myli. Trzeba leczyc klykciny, a po leczeniu regularnie tobic
        cytologie i wymaz z pochwy, by miec pewnosc, ze nie ma nawrotow. I oczywiscie
        musza sie leczyc pary, a nie jedno. Moj facet mial, a jego lekarz mnie "olal" i
        efekt jest taki, ze zaczelam swoje leczenie dopiero po miesiacu!!! A powinnismy
        od razu zaczac leczyc sie razem. Pozdrawiam chorowitkow i zcze szybkiego
        powrotu do zdrowia.
        • Gość: silen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 12:07
          a jak chcesz to leczyc? ponoc mozna tylko przez podniesienie odpornosci czyli
          organizm sam musi to zwalczyc (HPV(, jelsi chodzi o klykciny to trzeba to
          zrobic samemu, znaczy pomoc organizmowi farmakologicznie
    • Gość: toja IP: 195.116.62.* 27.09.04, 22:20
      dziewczyny, bardzo prosze o rade. lekarze u mnie klykcin nie stwierdzili, ale
      tak czytam i moze sie myla. mam na wargach sromowych mniejszych od okresu
      dojzewania takie male biale plamki. wyglada to jak plaskie kaszaki. rozmawialam
      z mama - tez to miala cale zycie, wiec to pewnie cudne dziedzictwo rodowe. co
      to do cholery jest? kazdy lekarz mowi inaczej, jeden ze to zakonczenia
      gruczolow, drugi bedzie mi teraz na onkologi probki pobieral.
      pomozecie?
przejdź do: 1-100 101-179
(101-179)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.