Czy objawem ciąży może byc gorączka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ok 37.5 i wymioty?? Wczoraj miałam dostac okres a tu nic a dostałam całkiem
    innych dolegliwości,wiec albo to jest jakieś zatrucie pokarmowe albo...? No
    właśnie, czy możecie mi podpowiedzieć
    • Gość: jj IP: *.tvp.pl 03.10.04, 15:45
      Grypa żoładkowa, która właśnie szaleje po polsce. ja b. rzadko mam temperaturę
      a wymioty jeszcze rzadziej, ale 2 tygodnie temu dałam popis i jednego i
      drugiego. i słysze od znajomych podobne objawy od Olsztyna po Poznań
    • Gość: jj IP: *.tvp.pl 03.10.04, 16:26
      Prawdę mówiąc najpierw to było mi tak niedobrze, że i tak nie byłam w stanie
      nic przełknąc a potem wzrosła temperatura do prawie 39. Leżałam w łóżku z dietą
      ścisłaą,piłam herbatki ziołowe-rumianek i na tę gorączkę brałam 2 dni panadol.
      Objawy pokarmowe i temeperatura na szczęście szybko zeszły - 2 dni, więc
      poźniej już tylko lekkostrawna dieta. Moi znajomi- a strzeliło dobrych kilka
      osób mieli podobne spostrzeżenia- intensywnie, ale krótko bez brania jakiś
      specjalnych leków.
      • Właśnie!! 39 to może być grypa!! A nie 37,5.
        Jak ja miałam 37,3-4 i nudności to lekarka mi powiedziała, że albo lekkie
        zatrucie albo ciąża. U mnie to była ciąża big_grinbig_grinbig_grin
        Jeśli dzisiaj nadal nie masz okresu to zrób test.
        Napisz jaki efekt.

        Pozdrawiam,
        SmallM
        --
        "wszyscy tak pragniemy szczęścia...
        masz to na co godzisz się...
        a każda droga jest łatwiejsza,
        gdy widzisz to co dobre jest"
    • Gość: Dalila IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 10:13
      Moim zdaniem to mało prawdopodobne (ale lekarzem nie jestem). Objawem ciąży
      faktycznie jest wzrost temperatury, ale trudno go zauważyć, jeśli nie prowadzi
      się stałego pomiaru. Poza tym wzrost ten następuje po zapłodnieniu, a nie tuż
      przed miesiączką, no i zwykle nie jest duży, ot, 2-3 kreski. Dlatego nie sądzę,
      żeby to był objaw ciąży, choć oczywiście możesz być w stanie błogosławionym
      niezależnie od gorączki. Zrób test i jeśli będzie dodatni, leć do gina. Dopiero
      on ma możliwośc potwierdzić ciążę z dużą pewnością.
      • Przepraszam, ale ...

        > Objawem ciąży
        > faktycznie jest wzrost temperatury,

        Tu się zgodzę

        > ale trudno go zauważyć, jeśli nie prowadzi
        > się stałego pomiaru.

        Tu się nie zgodzę, bo wzrost, ktory następuje daje jednak stan podgorączkowy,
        którego trudno nie zauważyć

        > Poza tym wzrost ten następuje po zapłodnieniu, a nie tuż
        > przed miesiączką, no i zwykle nie jest duży, ot, 2-3 kreski.

        I tu już piszesz kompletne brednie, dlatego (ponieważ też nie jestem lekarzem)
        podeprę się fachową literaturą:

        Zacytuję Ci fragment ze strony www poradnika domowego:
        "Tuż przed owulacją temperatura ciała spada o jedną, dwie kreski, by tuż po
        uwolnieniu jajeczka wzrosnąć o 0,3 - 0,5 st.C. Od tej chwili przez dwa, trzy
        dni jajeczko wędruje po jajowodzie i wtedy właśnie można zrobić dziecko. Wyższa
        temperatura utrzymuje się jeszcze przez 9 - 10 dni, spada tuż przed kolejną
        miesiączką."

        (link: kobieta.gazeta.pl/poradnik_domowy/1,57323,107727.html)

        Zwrócę uwagę na tekst końcowy: tuż przed kolejną miesiączką!! W przypadku gdy
        nie wystąpi miesiączka, bo pojawia się ciąża podwyższona temperatura utrzymuje
        się!!!! I tu podeprę się kolejnym cytatem:

        "W przypadku kiedy dojdzie do zapłodnienia i rozwija się ciąża podwyższona
        temperatura ciała utrzymuje się nadal powyżej 37°C przez co najmniej 16 dni."

        (link: www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=646)

        Dlatego sądzę, że objawy o których pisze autorka wątku mogą (choć nie mówię, że
        muszą) być objawem ciąży!!!!!!!!! A wszelkie pocieszania są bez sensu: niech
        koleżanka zrobi test - będzie wiedziała.

        Pozdrawiam

        --
        "wszyscy tak pragniemy szczęścia...
        masz to na co godzisz się...
        a każda droga jest łatwiejsza,
        gdy widzisz to co dobre jest"
        • Gość: ela IP: *.kluczbork.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 18:58
          A ja się zgodzę z Dalilą. Słowo w słowo - bo wie, o czym pisze.

          "(...) wzrost, ktory następuje daje jednak stan podgorączkowy,
          którego trudno nie zauważyć"

          Takiego wzrostu, o którym piszemy - nie odebrałabyś jako stanu podgorączkowego.
          Dlatego nie jest on zauważalny dla kogoś, kto temp. nie mierzy.

          "> Poza tym wzrost ten następuje po zapłodnieniu, a nie tuż
          > > przed miesiączką, no i zwykle nie jest duży, ot, 2-3 kreski.
          >
          > I tu już piszesz kompletne brednie, dlatego (ponieważ też nie jestem
          lekarzem)

          oj nieładnie;-(


          > podeprę się fachową literaturą:

          Zacytuję Ci fragment ze strony www poradnika domowego:
          "Tuż przed owulacją temperatura ciała spada o jedną, dwie kreski, by tuż po
          uwolnieniu jajeczka wzrosnąć o 0,3 - 0,5 st.C. Od tej chwili przez dwa, trzy
          dni jajeczko wędruje po jajowodzie i wtedy właśnie można zrobić dziecko. Wyższa
          temperatura utrzymuje się jeszcze przez 9 - 10 dni, spada tuż przed kolejną
          miesiączką."


          Co to za fachowa literatura? Dziecko - można "zrobić" PRZED owulacją (śluz,
          który przetrzyma plemniki do jajeczkowania), w dniu owulacji i właściwie
          niewiele dłużej, bo jajeczko jest zdolne do zapłodnienia ok 24 godz. (ale są
          też opinie, że 12 lub 36 godz.)


          "Zwrócę uwagę na tekst końcowy: tuż przed kolejną miesiączką!!"

          Nie zawsze! Podwyższona temp. (przy braku ciąży może sie utrzymywać jeszcze
          przez 5-6 dni (czyli w praktyce przez okres), by potem dopiero opaść. U mnie -
          czasami przez dwa-trzy dni.


          "A wszelkie pocieszania są bez sensu: niech
          koleżanka zrobi test - będzie wiedziała."

          I tym optymistycznym akcentem...
          smile


          • > A ja się zgodzę z Dalilą. Słowo w słowo - bo wie, o czym pisze.

            A ja się nie zgodzę, bo wiem, że wiem o czym piszę:
            1. przeczytałam teraz w encyklopedii zdrowia, że podwyższona temperatura przy
            braku miesiączki może być objawem ciąży.
            2. sama miałam 37,2-37,4 stopni + nudności i znajomy zapytał sie swojej
            koleżanki lekarki co to może być to pierwsze co jej przyszło do głowy to lekkie
            zatrucie lub ciąża!! I byłam w ciąży!! Nadal więc twierdzę, że swoją teorię
            podpieram nie dość, że na fachowej literaturze, jak również na własnym
            doświadczeniu.

            Pozdrawiam

            P.S. Wybacz, ale nie chce mi sie przepisywać informacji z encyklopedii zdrowia
            --
            "wszyscy tak pragniemy szczęścia...
            masz to na co godzisz się...
            a każda droga jest łatwiejsza,
            gdy widzisz to co dobre jest"
            • Gość: ela IP: *.kluczbork.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 20:25
              Ad 1. - ale to ("podwyższona temperatura przy braku miesiączki może być
              objawem ciąży") nie kłóci się z tym, co Dalila napisała i z czym się zgadzam.
              Ad 2. - a ja takich objawów nie miałam x2. Twoje doświadczenie nie jest
              uniwersalne.

              Ps. mam encyklopedię zdrowia. Ale mam też 20 lat praktyki w NPR. Nie musisz
              przepisywać.

              Proponuję zakończyć, bo dalej będzie to jedynie szermierka słowna między nami
              (chyba, że ktoś się dołączy), nic nie wnosząca do problemu założycielki wątku.
              A tego bym nie chciała.

              Pozdrawiam smile
              • Nie mówię, że uniwersalne, ale że tak może być. Nie powiedziałam, co podkreślam
                po raz któryś, że musi smile

                Pozdrawiam

                --
                "wszyscy tak pragniemy szczęścia...
                masz to na co godzisz się...
                a każda droga jest łatwiejsza,
                gdy widzisz to co dobre jest"
          • > Co to za fachowa literatura? Dziecko - można "zrobić" PRZED owulacją (śluz,
            > który przetrzyma plemniki do jajeczkowania), w dniu owulacji i właściwie
            > niewiele dłużej, bo jajeczko jest zdolne do zapłodnienia ok 24 godz. (ale są
            > też opinie, że 12 lub 36 godz.)

            A co ma piernik do wiatraka??
            Ja tylko twierdzę, że jak koleżanka jest w terminie miesiączki, ma podwyższona
            temperaturę i wymioty to może (!!!znów podkreślam, że nie musi!!!) być w ciąży.
            Co za różnica kiedy, jak piszesz, mogła "ZROBIĆ" dziecko??
            --
            "wszyscy tak pragniemy szczęścia...
            masz to na co godzisz się...
            a każda droga jest łatwiejsza,
            gdy widzisz to co dobre jest"
    • Gość: doerotka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 18:22
      tak, moze, ale nie koniecznie .w II fazie temperatura sie podnosi tzn po
      owulacji .ez ostatnio byłam w takiej sytuacji tzn. bałam się ze jestae w
      ciąży,miałam większość objawów,temp.37-37.2 i w końcu zrobiłam test a po dwóch
      dniach dostałam okres i po co te nerwy?zrób i już

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.