Dodaj do ulubionych

Dwójka dzieci nie radze sobie

11.02.18, 09:13
Czy ktoś może mi doradzić jak sobie poradzić bo wsiadam psychicznie.Mam córkę 6 lat i druga 3mc.No iproblem jest taki że sobie nie radzę. Młodsza córka w nocy kiepsko śpi.Ma problemy z brzuszkiem,początki skazy białkowe. W dzień spi tylko na spacerze.caly dzień młodsza przenoszę na rękach bo jest zmęczona albo staram się ją uspic.Starsza chodzi do przedszkola ale popołudniu nie mam dla niej wogole czasu przez to usypianie młodszej i marudzenie. Przez to starsza się do niej zrazila i nie chce w niczym pomagać a nawet robi na złość. Męża czesto nie ma.Mala na noc usypiam po 3 h.nawet starszej nie mogę oporzadzic na noc bo nie ma jak dobrze ze babcia przychodzi i pomaga jak męża nie ma wieczorami.Ze starsza corka bylo to samo.nie spala mialam malo czasu dla siebie.tez mialam depresje przez pol roku.Wiem że za rok dwa będzie lepiej.Ale jak pomyślę że przez tyle czasu życie na uwięzi to mnie załamuje. Boję się że ze starsza do tego czasu już całkiem się oddalimy. Czuję że jestem zła matka.Zdecydowalam się na drugie dziecko bo starsza bardzo chciała siostrę i miałam nadzieję że drugie będzie mniej wymagające że będzie lepiej spało. Czuję się więźniem młodszej córki.
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 11.02.18, 20:46
    Przede wszystkim nie zaniedbuj starszej; możesz nawet do niej ponarzekać na młodszą, żeby poczuła, że tworzysz z nią wspólny front.

    I przestań ciągle nosić młodszą na rękach, to nauczy się usypiać bez tego. Nie dajesz jej (i sobie) szansy. Potrwa to oczywiście, zanim będzie dobrze, ale inaczej po prostu padniesz.

    Miałam kiedyś w pracy koleżankę, która narzekała na starszą córkę, że nie lubi młodszej, a nawet nienawidzi. Tam była trochę większa różnica wieku i starsza zdążyła się dobrze poczuć w roli jedynaczki, a tu nagle pojawiła się siostra. A durna mamuśka zaczęła mówić o tej młodszej "dziecko", zamiast nazywać ją jej imieniem. Tak więc była "Anka" (starsza) i "dziecko" (młodsza). Nic więc dziwnego, że Anka poczuła się odtrącona, jakby już nie była dzieckiem swoich rodziców.

    Jak widać z powyższej historii, czasem zupełne drobiazgi mogą mieć znaczenie, bo dzieci nie odbierają och jako drobiazgi.
  • kolorowysklep 12.02.18, 15:32
    Staram się starszej nie zaniedbywac ale mała wogole jest nieodkladalna.probowalam ja przetrzymac przez parę dni ale nie da się jest ryk na cały blok.
  • horpyna4 12.02.18, 17:36
    Tradycyjne kołyski były dobrym wynalazkiem. Można było siedzieć i coś robić, a stopą bujać dziecko.
  • isbe 13.02.18, 04:51
    mój syn zasypiał przy mikserze, odkurzaczu, muzyce metalowej jednostajnie hałasującej, przy metalu spał po 3 godziny. A nie możesz jej uśpić w wózku? Skoro śpi na spacerach to spróbuj
  • horpyna4 13.02.18, 08:27
    Rzeczywiście warto sprawdzić, jakie odgłosy usypiają. W czasach kołysek śpiewano kołysanki, dziś jest dostępna większa różnorodność dźwięków. Może będzie skuteczna jakaś muzyka z płyty, a może szum wentylatora.

    Należy próbować do skutku i nie zrażać się chwilowymi niepowodzeniami. W końcu na coś się trafi.
  • kolorowysklep 13.02.18, 18:24
    Szumiś nie działa. W wózku usnie buja na że smoczki em ale jak się przestaje bujac to koniec spania.
  • Gość: PaulinaMama IP: *.net016-g2.isko.net.pl 15.02.18, 00:08
    zdrowysendziecka wordpress blog uratował mnie w podobnej sytuacji. Nie pamiętam dokładnie adresu
  • kolorowysklep 15.02.18, 21:04
    Próbowałam wejść na tą stronę ale się nie da

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.