Dodaj do ulubionych

problem z pobraniem krwi - nie leci

12.01.19, 14:28
Musze pobrać krew do badań. Pomijam już to ze w trakcie zazwyczaj robi mi się słabo, zdarza się ze zemdleje i ogólnie denerwuję się już na 3 dni przed wink-i moze to dla kogoś smieszne ale dla mnie pobrania krwi to taka mini trauma sad - bo w sumie mogę pójść , połozyć się , zemdleć smile ale najważniejsze mieć już to za sobą . Nie umrę.
problem w czym innym.
Poszłam na pobieranie 2 dni temu i ... pielegniarka nie mogłą kompletnie "utoczyć" ze mnie krwi. Próbowała 3 x na jednej ręce i 2 x na drugiej - - nic "nie leciało".
klepała mnie w żyły, kazała zaciskać pięść, potem rozluźniać - nic nie pomogło.

W końcu powiedziałam dość, - wstałam i zwiałam z gabinetu mówiąc że przyjdę kiedy indziej (wizytę u lekarza mam 10 wrzesn ia więc mogę w innym dniu iść) - bo chyba znęcała by się nade mną przez kolejne pół godziny.
Problem tylko taki ze sama już nie wiem co robić bo to dla mnie był po prostu mały horror uncertain
Nie wiem czy to była nieudolnośc pielegniarki (w sumie nie sadze - w końcu pobiera tę krew dzień w dzień) czy cos ze mna .
Powiedziano mi że powinnam dzień wczesniej dużo pić wody i rano przed samym pobraniem też sporo jej wypić bo rozrzedzona krew bardziej wypełni zyły. Może coś w tym jest bo faktycznie tego dnia rano napiłam się tylko dwa łyki wody...
Czy to prawa ? Co jeszcze można zrobić żeby znów nie wić się na lezace i nie mdleć ?uncertain

ps. juz pomijam że mam opuchnięte maskrycznie obie ręce i nie wiem jak w ogóle teraz to będzie sad
Edytor zaawansowany
  • lidek0 12.01.19, 21:40
    Przed pobraniem powinnaś wypić czystą wodę, to pomaga, dużo zależy też od doświadczenia pielęgniarki. A sam stres związany z pobieraniem krwi warto leczyć, mój mąż miał terapię z psychologiem, ale on na słowo krew prawie mdlał nie wspominając widoku igły czy kroplówki.
    Ja mam problemy z wkuciem się w żyły, kiedyś w szpitalu podobno doświadczona pielęgniarka wezwała anestezjologa bo po godzinie się poddała. Tak więc różnie z tym doświadczeniem bywa.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • eva.milevskayaa 14.01.19, 12:40
    Zgadzam się z tobą. Postanowiłem już zwrócić się o pomoc do psychologa)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.