Dodaj do ulubionych

pierwszy raz-wstyd sie przyznac

IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:22
mam 21 lat i ze jestem dziewica wie tylko moja przyjaciolka...
poznalam teraz kolesia... i juz na pierwszej randce bylo ostro.... ale nie
doszlo do stosunku...
on mysli,ze jestem doswiadczona..nie powiem,mu ze nie umiem grac w te
klocki... powiedzmy,ze sie zdecyduje... biore pigulki, chce to miec za soba
juz... ale czy on sie zorientuje... bedzie lipa... a jak to z tym
krwawieniem ????? powidzcie wink
Edytor zaawansowany
  • 06.12.04, 22:26
    Gość portalu: karolina21 napisał(a):

    > mam 21 lat i ze jestem dziewica wie tylko moja przyjaciolka...
    > poznalam teraz kolesia... i juz na pierwszej randce bylo ostro.... ale nie
    > doszlo do stosunku...
    > on mysli,ze jestem doswiadczona..nie powiem,mu ze nie umiem grac w te
    > klocki... powiedzmy,ze sie zdecyduje... biore pigulki, chce to miec za soba
    > juz... ale czy on sie zorientuje... bedzie lipa... a jak to z tym
    > krwawieniem ????? powidzcie wink


    A dlaczego wstydzisz się tego, że jesteś dziewicą? Co w tym złego?
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:37
    no bo... to tak dziwnie...
    nie wiem... w sumie...
    bo to sie tak kojarzy,ze jak cnotka to nic nie umie... a ja potrafie dac
    rozkosz bez stossunku...poprostu nie spotkalam jeszcze osoby godnej..
    a teraz wariuje,bo chce to miec za soba... i pewno si edam jakiemus
    tymczasowemu ;/
    siet;/
  • Gość: karola IP: 80.53.167.* 06.12.04, 22:43
    Nie radze ci dorwac jakiegokolwiek faceta zeby cie rozdziewiczyl. I nie
    zaczynaj podbojow od seksu. Raczej najpierw poszukaj sobie jakiegos
    odpowiedzialnego faceta i pokochajcie sie i dopiero potem zdecyduj sie na sex.
    Zobaczysz jak sie o ciebie zatroszczy i wcale nie bedzie ci wstyd. A przy
    pierwszym razie nie koniecznie jest krwawienie. Ja nie krwawilam.
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:50
    wlasciwie mowisz b.madrze...
    nie wiem,,jakas presja spoleczenstwa...
    mam kolezanki, ktore zmieniaja kolesi jak rekawiczki( porazka- tzn. oni je)...
    i najgorsze,ze one nie czerpia z tego nauki...
    a kiedy ja spotkam tego jedynego... hmmm
    racja lepiej w zwiazku.... z afcetem,ktory jest blisko i nie rzuci o poranku wink
  • 06.12.04, 22:51
    W sumię cię rozumiem, jak traciłam cnotę bylam młodsza od ciebie, a też się
    tego wstydziłam. Nie przyznałam sie. Na szczęście nie krwawiłam, to się nie
    wydało. Moze lepiej stracić cnotę tak troche byle jak, byle uważać na wszystkie
    możliwe konsekwencje typu choroby i ciąża, a potem w stałym związku nie mieć
    bagażu wspomnień... U mnie to się sprawdziło.
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:53
    chodzi o to,ze jak bede to miec za soba, to bede juz patrzec na wszystko
    inaczej... jesuu..kazdy mowi,ze sex to "cos" super..wiec ja tez chce z tego
    korzystac....
  • Gość: aneczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:01
    Jasne,że można ściemniać.Ja ściemniałam do samego końca.Dowiedział się o tym
    długo po...Aha...no i wcale nie krwawiłam.Od koleżanek też nie słyszałam,żeby
    któraś krwawiła.Powodzenia!I nie martw się tym tak.
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 23:10
    dzieki kiss buzka
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:55
    a tak naprawde, to ja sobie moge czekac na tego "supermena" jeszcze kilka lat ;]
    nie chce byc jaks taka łatwa-ale wszsytko dla ludzi...
    noi mam nadzieje,ze sie nei wyda..hehe...
    zawsze mozna cos sciemnic..lol wink
  • 24.04.05, 10:56
    ee ja czekalam dluzej niz ty i zyje smile ale jestem pewna ze z nim chce byc i ze
    go kocham i to byla najpiekniejsza noc w moim zyciu, oczywiscie wiedzial ze
    jestem dziewica i jak ja sie smieje wiedzial w co sie pakuje smile chcielismy tego
    oboje i teraz niczego nie zaluje smile a co do krwawienia to akurat u mnie byla
    nie zla rzeznia i potem duzo prania big_grin wiesz co poczekaj lepiej na faceta ktory
    bedzie cie kochal a on cie wszystkiego nauczy smile
  • Gość: Iza IP: *.arcor-ip.net 06.12.04, 22:48
    Czesc !!!
    Moim zdaniem nie ma czego sie wstydzic.Piszesz, ze nie "jeszcze nie spotkalas
    tej godnej osoby i ze sie dasz pwenie jakiemus tymczasowemu" i tu tylko moge
    powiedziec ze PIERWSZY RAZ pamieta sie do konca zycia i moze a raczej watro
    czekac na ta godna osobe.
    Pozdrawiam.
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:52
    ale mi tak tego brak...
    brak facetaaaaaaaaaaaaa...
    sex nie jest taki wazny....
    nie moge sie zadowalac byle samcem, ktory ma na mnie ochote ... ;]
  • 07.12.04, 09:29
    Gość portalu: karolina21 napisał(a):

    > ale mi tak tego brak...
    > brak facetaaaaaaaaaaaaa...
    > sex nie jest taki wazny....
    > nie moge sie zadowalac byle samcem, ktory ma na mnie ochote ... ;]

    No to po co tak się śpieszysz? Przeczytaj dokładnie to, co napisałaś i "nie
    zadowalaj się byle samcem, który ma na Ciebie ochotę".

    Gdzieś tam wyżej pisałaś, że wszystko jest dla ludzi, a jak się trafi
    ten "prawdziwy" to będziesz ściemniac.

    Czy naprawdę uważasz, że związek od poczatku budowany na "ściemnianiu" będzie
    dobry?
    I czy warto byc wcześniej "pierwszą lepszą dupą" którą sobie facet przeleci i
    nawet nie będzie pamiętał?
    Myslisz, że taka ma większe szanse na znalezienie póżniej "supermana"
    A jesli Ci powie, że nie ma ochoty na przechodzony towar?
    (i to nawet nie po tym, ze nie bedziesz krwawić - może po proestu spotkać kogos
    co Cie wcześniej miał)
    Opłac Ci się to?
    O chorobach jakich się można nabawić, to nawet nie bede pisac - jest gdzies na
    tym forum wątek założony przez Venus, to sobie poczytaj.

    --
    Uwaga modemowcy i korzystający z programów pocztowych - zapraszam na mailingową
    listę dyskusyjną dla nauczycieli!
    Forum dostępne zarówno online jak i w formie e-maili

    groups.yahoo.com/group/LNPP/
  • Gość: karolina21 IP: *.chello.pl 06.12.04, 23:20
    no jesli on mnie chce tylko przeleciec i zostawic... bedzie mial podwojna
    satysfakcje..przelecial i rozdziewiczyl...bez przesady
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 22:56
    Wiesz co?Nie ma się czego wstydzić.Ja swój pierwszy raz też miałam w wieku
    prawie 21 lat.Był to chłopak,którego znałam jakieś 2 miesiące,ale miałam na to
    straszną ochotę i nie ważne było co potem.No i okazało się później,że on też
    wcale nie był doświadczony,a jak z nim rozmawiałam wcześniej to oczywiście się
    do tego nie przyznał,że to tak na dobrą sprawę będzie jego I raz.
  • Gość: eee IP: 80.50.27.* 06.12.04, 23:50
    CZeść. Ja przeżyłam swój pierwszy raz w wieku 22 lat z chłopakiem, który w tej
    chwili jest moim mężem smile . szczerze mówiąc do głowy mi nie przyszło, by się
    wstydzić "późnego" dziewictwa, ale rozumiem, że presja środowiska może być
    silna. Chyba jednak szkoda by było,żebyś pod jej wpływem podejmowała takie
    decyzje. Moim zdaniem seks rzeczywiście jest suuuper, ale bardzo wiele zalezy
    własnie od tego pierwszego razu. Od tego, czy nie bedzie on przypadkowy, byle
    jaki, czy nie pozostawi urazu. Ja bym radziła poczekać na faceta, którego
    bedziesz kochała, który ciebie bedzie kochał i da Ci to podstawowe poczucie
    bezieczeństwa i zaufanie, bez którego seks bedzie poprostu nieporozumieniem. I
    wobec którego twój brak doświadczenia ni bedzie powodem do wstydu, a do
    dumy.Pozdrawiam i trzymam kciuki.
  • 07.12.04, 00:26
    Przepraszam Cię, Karolino, że zatytułowałam mój post tak ostro, ale pisze do
    Ciebie kobieta, która w wieku lat 21 (sic!) popełniła ten sam błąd, który Ty
    chcesz teraz popełnić. Też mi się wydawało, że starzeję się w cnocie, też o moim
    dziewictwie nie wiedział nikt. Też poznałam faceta, z którym "na pierwszej
    randce było ostro" i myślał, że jest "jestem już doświadczoną kobietą", a ja
    chciałam podtrzymać ten wizerunek. Z tym, że ja wtedy zdecydowałam się na seks z
    nim i powiem Ci, że niewiele jest rzeczy, których bardziej żałuję. Bo pamiętam
    mój ból, strach, jak będzie, jego niedelikatność (bo skąd miał wiedzieć), w
    końcu mój niezmierny niesmak, że stało się to właśnie w taki sposób. Potem nie
    chciałam go więcej widzieć, z "pierwszego razu" mam wspomnienia fatalne. Z tym,
    że ja już płacę za moją głupotę, a Ty jeszcze masz szansę tego błędu uniknąć. Bo
    ten, jakby na to nie patrzeć, przełomowy moment w życiu kobiety, naprawdę warto
    przeżyć z kimś, kto to doceni i uszanuje, dla kogo ta chwila też będzie
    wyjątkowa. Nie warto "mieć tego za sobą". To trzeba przeżyć. Dojrzale,
    świadomie, pięknie. Bo upokarzające jest kłamaś "post factum", że krew to stąd,
    że zaczyna Ci się okres, bo wstyd udawać, że Ci dobrze, kiedy Cię boli. I nie
    jest wstydem być 21-letnią dziewicą. Wstydem jest się do tego nie przyznać. Nie
    zrób sobie tego. Ja od 4 lat tego żałuję.

    Trzymam za Ciebie kciuki wink
  • 07.12.04, 00:27
    mojego posta wink
  • 07.12.04, 00:49
    Karolino, o wiele bardziej wstydzę się teraz, że mój pierwszy raz wyglądał tak,
    jak wyglądał, niż tego, że w wieku lat 21 byłąm "jeszcze" dziewicą. I prawdę
    mówiąc pierwszy raz w życiu podzieliłam się moim doświadczeniem - nie wie o tym
    przyjaciółka, nie wie facet, który już niedługo będzie moim mężem. Za to wiem ja sad

    Pamiętaj, nie warto nie uczyć się na cudzych błędach.
  • Gość: inne zdanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 02:43
    Mityczne znaczenie pierwszego razu... pamietacie swoj pierwszy raz u dentysty?
    Pierwszy dzien w szkole, na studiach? Ja nie pamietam nic z tych rzeczy.
    Moj "pierwszy raz" to... bo ja wiem? Pamietam, ze byl i tyle. Zadnych
    skowronkow, kwiatuszkow, zwykle "czesc", teraz pewnie nie poznalabym faceta na
    ulicy, po tych pieciu latach. Nie zaluje, tak chcialam, zeby sie to odbylo i
    zeby tak skonczylo. I tez mialam 21 lat... Wszystko zalezy od tego, czego
    oczekujesz. Chcesz miec mile wspomnienia- poczekaj. Chcesz nie miec wspomnien-
    zrob jak uwazasz. Mozesz uprzedzic faceta, ze to twoj pierwszy raz, mozesz mu
    tego w ogole nie mowic- jesli to ma byc tylko chwilowa przygoda to i tak nei
    bedzie mialo dla niego zbytniego znaczenia. Pozdrawiam i trzymam kciuki. smile
  • Gość: epiqura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:22
    > Mityczne znaczenie pierwszego razu... pamietacie swoj pierwszy raz u dentysty?
    > Pierwszy dzien w szkole, na studiach? Ja nie pamietam nic z tych rzeczy.

    Żadne mityczne. Chodzi o to, żeby było to wspomnienie, do którego nie wracasz ze
    wstrętem, niesmakiem. Pierwsze dni w szkole, na studiach pamiętam. Dentystę też.

    > Moj "pierwszy raz" to... bo ja wiem? Pamietam, ze byl i tyle. Zadnych
    > skowronkow, kwiatuszkow, zwykle "czesc", teraz pewnie nie poznalabym faceta na
    > ulicy, po tych pieciu latach.

    A uważasz, że nie mogło być lepiej? No, chyba, że potraktowałaś to jako zwykły
    zabieg chirurgiczny. Tym bardziej zdeterminowanym polecam lekturę "Pianistki"
    Elfride Jelinek, tamta pani też chciała się pozbyć cnoty. Nie chodzi o to, żeby
    się przespać z byle kim. I nie musi to być książę na całe życie. Tylko robienie
    tego z kimś przypadkowym nie ma najmniejszego sensu.

    Nie zaluje, tak chcialam, zeby sie to odbylo i
    > zeby tak skonczylo.

    Widocznie podchodzisz nader instrumentalnie do swojej osoby. A gdzie uczucia?

    I tez mialam 21 lat... Wszystko zalezy od tego, czego
    > oczekujesz. Chcesz miec mile wspomnienia- poczekaj.

    Może trochę inaczej: jeśli nie chcesz mieć do siebie żalu - poczekaj.

    Chcesz nie miec wspomnien-
    > zrob jak uwazasz. Mozesz uprzedzic faceta, ze to twoj pierwszy raz, mozesz mu
    > tego w ogole nie mowic- jesli to ma byc tylko chwilowa przygoda to i tak nei
    > bedzie mialo dla niego zbytniego znaczenia. Pozdrawiam i trzymam kciuki. smile

    Tylko zastanów się, dlaczego Twój start w nową sferę życia ma być przypadkową
    przygodą. Chyba, że całym Twoim życiem na rządzić przypadek. Ale wtedy po co
    człowiekowi rozum? Czego wszystkim życzę.

    pozdrawiam
  • Gość: hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:29
    Żadne mityczne. Chodzi o to, żeby było to wspomnienie, do którego nie wracasz z
    > e
    > wstrętem, niesmakiem. Pierwsze dni w szkole, na studiach pamiętam. Dentystę
    też

    Nie wracam do ego ze wstretem i niesmakiem.

    A uważasz, że nie mogło być lepiej? No, chyba, że potraktowałaś to jako zwykły
    > zabieg chirurgiczny. Tym bardziej zdeterminowanym polecam lekturę "Pianistki"
    > Elfride Jelinek, tamta pani też chciała się pozbyć cnoty. Nie chodzi o to,
    żeby
    > się przespać z byle kim. I nie musi to być książę na całe życie. Tylko
    robienie
    > tego z kimś przypadkowym nie ma najmniejszego sensu.

    Sens ma to, co my uznamy za sens. Dla Ciebie ma to sens, dla mnie zupelnego.
    Pianistki nie widzialam.

    Widocznie podchodzisz nader instrumentalnie do swojej osoby. A gdzie uczucia?
    Miejsce na uczucia jest i bylo.

    Może trochę inaczej: jeśli nie chcesz mieć do siebie żalu - poczekaj
    NIe mam do siebie zalu smile

    Tylko zastanów się, dlaczego Twój start w nową sferę życia ma być przypadkową
    > przygodą. Chyba, że całym Twoim życiem na rządzić przypadek. Ale wtedy po co
    > człowiekowi rozum? Czego wszystkim życzę.

    Dlaczego? Dlatego, ze moze dziewczyna ma juz dosyc tych natchnionych opowiadan
    o pierwszym razie smile A moze po prostu nie wszyscy przywiazuja do swojego
    pierwszego razu taka sama wage. smile
  • Gość: niebieska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 08:06
    Mam 23 lata i jestem dziewica. Moglam przespac sie z kims wczesniej, mialam z
    kim, ale nie chcialam. I bylo warto czekac. Teraz mam wspanialego chlopaka,
    jestem dla niego osmym cudem swiata. I choc nie mam wygladu modelki to on
    patrzy na mnie jak na boginie. Niedlugo przezyje z nim moj pierwszy raz i wiem
    ze po wszystkim bede mogla spojrzec mu w oczy, w doskonale znane mi oczy, i
    zobacze w nich to samo co on w moich. Uwierz mi, dla tego uczucia warto czekac.
    Nie mysl o inych, mysl o sobie. Ci ktorzy teraz sie smieja czy tez komentuja
    jutro beda sie smiali czy komentowali kogos innego, a Ty ze swoimi
    wspomnieniami zostaniesz juz na zawsze.
  • 07.12.04, 09:54
    Ja czekałam jeszcze dłużej. Stwierdziłam, że nie bedę się rozmieniać na
    drobne.
    Opłaciło się. Doczekałam się w końcu takiego faceta o jakim nawet nie
    śmiałam marzyć. Mój "pierwszy raz" był po slubie. Jego też. Naprawdę dobrze
    nam ze sobą i to jest bardzo fajne, ze wielu rzeczy dopiero się uczymy.
    Myślę, ze mogłabym podpisać się pod tym co napisała Niebieska.
    Poza tym seks jest fajny, ale to nie wszystko. Dla mnie najfajniejsze w
    małżenstwie jest to, ze oprócz seksu łączy nas prawie wszystko, ze mozemy
    godzinami ze soba rozmawiac i nigdy sie soba nie nudzimy, że podstawą naszego
    zwizku jest wzajemna szczerość.
    Im dłużej jesteśmy razem tym wyraźniej widzę, że warto było czekać.
  • 07.12.04, 18:27
    podpisuję się całą sobą pod tym, co napisała niebieska smile
  • 07.12.04, 10:13
    Jak napisała tu niebieska i kilka innych osób - poczekaj. Poczekaj na mężczyznę,
    z którym będziesz mogła szczerze porozmawiać, któremu bez żadnych obaw, bez
    strachu, będziesz mogła powiedzieć, że z nikim wcześniej nie byłaś. Jeżeli jakiś
    facet miałby z tego drwić - to naprawdę, olej takiego, nic nie wart. A presja
    środowiska... no co Ty, przecież to Ty i Twoje ciało, Twoje życie i Twoje
    decyzje, Twój związek. Wiek naprawdę nie ma tu znaczenia. Prędzej można się
    obawiać szalejących hormonów wink
  • 07.12.04, 15:41

    moim zdaniem to zalezy od twojego podejscia do seksu. jesli czujesz, ze chcesz,
    masz taka potzrebe,a temperament i apetyt rosnie, to zrob to.
    natomiast jesli jestes romantyczka oczekujaca swiec, platkow roz i cudownych
    wspomnien do konca zycia, to poczekaj na tego wlasciwego faceta.

    no i ja bym sie przyznala facetowi. to zaden wstyd. gdybys miala trzydziestke
    moglby to byc krepujace, ale w wieku 21 lat nie jest to jeszcze nic
    nadzwyczajnego.
  • Gość: Venus IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 07.12.04, 18:42
    Mysle Karolino ze pod twoja lekka powloczka tak naprawde siedzi powazna
    rozterka.

    Moim zdaniem, w dzisiejszych czasach calkiem sporo mlodych kobiet traci
    dziewictwo na skutek presji rowniesnikow, po czym wcale z tego kroku nie jest
    zadowolona, ale jak tu sie przyznac do rozczarowania, wiec nadrabia sie mina i
    tak kolko sie zamyka.

    Sprawy seksu to sprawy w koncu intymne, i kazdy ma prawo decydowac co i kiedy.
    Jesli masz opory aby partnerowi powiedziec ze jestes dziewica to widocznie
    wyczuwasz ze nie jest to odpowiednia ososba aby o tym rozmawiac. I dobrze.
    Po co za wiele o sobie gadac. czy faceci tak zaraz sie zwierzaja? Maszprawo do
    prywatnosci.

    tak mi sie zdaje ze z jednej strony masz juz dosc czekania, chcialabys wiedziec
    jak to jest a z drugiej nie chcesz robic tego z byle kim.
    Masz kilka wyjsc z sytuacji- mozesz jeszcze poczekac na tego jednego jedynego,
    mozesz poszukac milego i doswiadczonego partnera w ktorym niekoniecznie musisz
    byc zakochana i powiedziec mu ze jestes dziewica, a mozesz zrobic to z byle
    kim.
    Wybor nalezy do ciebie a jak postapisz- to tylko i wylacznie twoja sprawa i
    nikomu nic do tego...
    Wydaje mi sie tez ze warto zwrocic uwage na jedno - prawie kazda ktora w koncu
    zdecydowala sie na ten krok z "byle kim", potem tego zalowala..

    Venus


    ps - a co zlego byc 30-letnia dziewica?! jeszcze raz podkreslam- KAZDY ma prawo
    decydowac co-kiedy-jak-zkim-idlaczego!
  • 23.04.05, 23:19
    Wiesz, lepiej mu o tym moze i powiedzieć, bo to ponoć czuć. Tj. mężczyzna czuje
    gdy przebija błone dziewiczą. A myśle, ze bycie dziewicą nie jest wstydliwe.
    Mam 19 lat nie jestem prawiczkiem, chociaż szczeże mówiąc bardzo bym chciał.
    Chciałbym nie mieć tego tak zwanego "bagażu" i lepiej by było wg. mnie aby
    oddać się tej jedynej i razem z nią , wspólnie jakoś odkrywać nowe doznania i
    uczyć się na wzajem. Pozdrawiam wszystki panie smile .
    Nie decydujcie się na pierwszys raz za szybko, seks to może "coś" fajnego, ale
    radze poczekać, dojrzeć i się tego nie wstydzić.
  • 23.04.05, 23:22
    Jeżeli się zastanawiacie co facet robi na forum "zdrowie kobiety" heh, no
    dziwna sprawa, ale jestem ciekaw jak kobiety to odbierają. Kocham bardzo mą
    drugą połowę i chciałem popatrzeć jakie problemy Wy (kobiety) posiadacie, a że
    moja kobieta również należy do waszego grona zrobiło się to dosyć ciekawe .
  • 24.04.05, 10:12
    Ja też ten pierwszy raz miałam w 22 roku życia. Mój chłopak gdy mnie poznał to
    się nie spodziewał tego, ponieważ zwykle kręciło się wokó mnie dużo facetów, i
    gdy mu o tym powiedziałam (jeszcze przed stosunkiem) to się ździwił ... ale
    pozytywnie. Dzięki temu był bardziej delikatny przed i w czasie, a także
    łatwiej mu było zrozumieć dlaczego "chociaż chcę to mam bardzo duże opory" -
    czekał cierpliwiesmile. Ponadto niektórzy mężczyźni biorą do siebie fakt iż
    dziewczyna odmawia dość intensywnie współżycia nie podając przyczyny.
  • 24.04.05, 11:12
    ja mam 22lata i mam pierwszy raz przed sobą.i zupełanie nie rozumiem skąd
    bierze się wstyd, o którym karolina pisze.nie wyobrażam sobie zdecydować sie na
    seks z byle kim , "na zimno".ale oczywiście są różne motywacje. a co do tego
    wstydu, to warto mieć takie poczucie wolności i niezależności od poglądów
    innych, zwłaszcza obcych ludzi.są sprawy, na których temat nikt poza nami
    samymi nie ma prawa mieć opini. i to jest jedna z takich spraw.i zgadzam się,z
    wcześniejszymi wypowiedziami,że jeśli kobieta ma opory,żeby rozmawiać z
    mężczyzną szczerze o seksie i o tym ,że nie ma doświadczenia, to najwodoczniej
    to jest nieodpowiedni mężczyzna.
  • 24.04.05, 15:48
    nie warto robić czegoś, aby wypaść dobrze przed koleżankami. ich opowieści też możesz dzielić przez pół - mogę się założyć, że koloryzują.

    ja także poszłam z kimś do łóżka aby nie "być już dziewicą", a należałam do grupy kobiet dla których utrata dziewictwa choć nie krwawa to była bolesna i trudna. jeśli ci się wydaje, że jeden seks, jak za pstryknięciem palcem, zmieni wszystko o 180 stopni i teraz będziesz boginią seksu sypiającą z kim się tylko uda, to jesteś trochę w błędzie. "pierwszy raz" to czasami początek długiej, mało wygodnej drogi do dopasowania seksualnego, gdzie ostanią rzeczą jaką znajdujesz jest satysfakcja i orgazm. jeśli nie ma obok fajnego, stałego faceta, to uczucie frustrujące. przerobiłam to przez kilka lat.

    21 lat to nie jest tak późno, bez przesady.

    pamiętaj, że pigułki nie chronią przed wirusem HIV, chorobami wenerycznymi. wiem, wiem, twoi kumple są czyści - obejrzyj sobie kiedyś film "Kids", tam też wszyscy się znali i byli zdrowi...

    --
    "...ale co rano noc odrzucała mnie w życie" H. Balzak "Jaszczur"
  • Gość: zadumana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 18:46
    a taki przyklad: jesli dziweczyna stracila dziewictwo onanizujac sie i nie ma
    problemu z wsunieciem do pochwy sztucznego penisa (raz na jakis czas), to czy
    podczas pierwszego prawdziwego stosunku z facetem moga pojawic sie
    niedogodnosci? czy powiedziec facetowi o czyms takim, czy raczej, ze jest sie
    dziwica? (ciekawa jestem, jak zareagowalby na to, ze dziweczyna rozdziewiczyla
    sie sama) jak Wy to widzicie?
  • Gość: uni IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.04.05, 21:28
    Niedawno krazyl tekst o kaszance smile. Sama nie sama... Jesli jest to dla Ciebie
    problem i nie chcesz kompromitacji, tak to odbieram, to "pozbadz sie problemu"
    z najbardziej zaufana osoba. Po co masz sie stresowac, dendrwowac, wtedy jest
    jeszcze gorzej. Byc moze masz przyjaciela plci meskiej, z ktorym mozesz pogadac
    o wszystkim... Moze to jest jakies rozwiazanie.
    Sex ma byc przylemnoscia a nie powodem do dolowania sie!!
  • Gość: kobieta IP: 195.47.201.* 25.04.05, 13:17
    a ja mam 24 i mój chłopak jest bardzo szczęsliwy, że będzie tym pierwszym. Jak
    mu powiedziałam to skakał ze szczęścia. Ale spotykamy sie juz trcohe i nie jest
    to znajomośc na jedna noc...
  • Gość: mądrala IP: 217.17.32.* 25.04.05, 17:18
    a do głupoty nie wstyd się przyznac? gratuluje podejscia!jeśli myślą za kogos
    kolezanki to ciekawe czy poniosą też ewentualne konsekwencje? Czy wogóle w
    Twoim towarzystwie ktoś myśli? Może się upij, idz na dycho i dziewictwo masz z
    głowy.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.