Dodaj do ulubionych

sucha pochwa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 13:25
Pol roku temu odstawilam pigulki miedzy innymi z tego wlasnie powodu. Do tej
pory nawet mimo duzego podniecenia mam sucha pochwe, zadnej wilgoci. Seks to
dla mnie koszmar, kremy nawilzajace (te apteczne) niewiele pomagaja. Caly
czas jestem poobcierana, wszystko mnie boli. Moje Kochanie stara sie jak
moze, dluuuuga gra wstepna wywoluje tylko moje podniecenie, a pochwa nadal
sucha jak wior. Kiedys niewiele potrzeba bylo bym byla mokra, doslownie ze
mnie cieklo. A teraz jest koszmarnie. Jak mozna temu zaradzic? Pomozcie

Elka
Edytor zaawansowany
  • Gość: zona_Micha IP: *.upc-h.chello.nl 21.04.05, 14:10
    Diabelnie nieprzyjemne....sad Mialam to samo.Udalam sie do ginekologa- zmienil
    mi tabletki antykonc.- troche pomoglo. Poza tym bralam leki przeciwdepresyjne,
    po ktorych odstawieniu zdecydowanie sie polepszylo. Czy bierzesz tez inne leki?
    Tak czy owak - pojdz do lekarza i porozmawiaj o tym. Pozdrawiam cie.
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:36
    Pol roku temu bylam u ginekologa z tym problemem i to wlasnie wtedy zalecil
    odstawienie pigulek i stosowanie kremu nawilzajacego. Z kremow jeszcze w miare
    najlepiej dziala XY, ale i tak nawilzenie jest slabe. "Wspomagamy sie"
    prezerwatywami nawilzajacymi, ktore prawde mowiac tez nic nie daja. Zadnych
    lekow przy tym nie biore. Suchosc pojawila sie wraz z przyjmowaniem pigulek,
    mialam nadzieje ze po ich odstawieniu bedzie poprawa. Tez nie powinnam miec
    zadnej blokady psychicznej, bo przeciez lubie seks, moj maz dziala na mnie
    bardzo podniecajaco. Dla mnie niemal calkowicie zrezygnowalismy z penetracji
    pochwy czlonkiem, pozostaje nam "tylko" milosc francuska przy ktorej dochodze
    do orgazmu, ale co z tego kiedy nie moge go czuc w sobie i seks nie daje mi
    pelnej satysfakcji, za to mnostwo bolu.
  • 21.04.05, 15:08
    Wadą lubrykantów na bazie wody jest to że po pewnym czasie po prostu wysychają
    i tracą swoje właściwości ...
    Kiedyś gdzieś przeczytałem dobrą rade odnośnie tej wady ...
    "Nie należy dodawać więcej lubrykantu tylko odrobinę wody, może być ciepła ..."
    To naprawdę powoduje, że żel znowu jest taki jaki ma być

    Pzdr
  • Gość: man IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.04.05, 15:25
    Jeśli nie używacie prezerwatym możecie używać środków na bazie wazeliny np.
    kremu Linomag lub oliwki dla dzieci.
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 15:36
    Dziekuje za porady. Oliwka to bylby calkiem dobry pomysl gdyby nie
    prezerwatywa - po odstawieniu pigulek to jedyny srodek antykoncepcyjny.
    Niestety wkladki wewnatrzmaciczne odpadaja, powodowaly ciagle krwawienia, a
    metody naturalne przy nieregularnym cyklu nie spelnia swojego zadania.
    Chyba raz jeszcze spytam lekarza, moze sa leki ktore przywroca naturalna wilgoc.
  • 21.04.05, 18:12
    A ja proponuje połykac wiesiołek. Działa rewelacyjnie. Dziewczyny, które chcą
    zajść w ciążę łykają go na potęge żeby mieś lepszy śluz. Najlepszy jest
    OEPAROL. Łykaj do 5 kapsułek dziennie do owulacji, albo po 3 dziennie przez
    cały cykl. Jest tez dobry wiesiołek mielony, który się je i zapija wodą. Efekty
    już po 3 miesiącach. Mi równiez pomogła kiedys MACA.
    --
    Aga
  • 21.04.05, 18:23
    Ech.... ja też niestety borykam się z tym problemem. W dodatku uparłam sie,
    żeby to wyleczyć. Włóczę się po różnych lekarzach, a oni już nie mają na mnie
    sił. Biorą mnie za histeryczkę i hipochondryczkę. Wyleczyłam już wszystko co
    można było wyleczyć - tzn. nadżerkę, stany zapalne, odstawiłam Diane i ciągle
    czekam. Już prawie dwa lata jestem taka sucha. Miało się poprawić po kazdej
    serii przepisywanych globulek i nic. Teraz skupiam sie na odbudowie flory
    bakteryjnej. Jednak śluzu jak nie było tak nie ma.

    Oto link do wcześniej rozpoczetego wątku na ten sam temat:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=22876212&v=2&s=0
    Może ktoś wymyśli coś sensownego...Tylko błagam bez morałów na temat przesadnej
    higieny, bo to już daaaawno temu przerabiałam. Żele nawilżające nie rozwiązują
    sprawy. Ovestin i Vagifem też pomagają tylko doraźnie. Nie umiem wyprodukować
    własnego śluzu sad Zanim mnie to spotkało miałam baaaardzo duży temperamet i
    było mi z tym naprawdę dobrze, więc kłopoty z psyche też odpadają. Partner
    również przebadany i leczony wraz ze mną na wszystkie możliwe świństwa oprócz
    hpv, ale tego zaden lekarz mi nie zasugerował.
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:56
    Wiesiolek - mam nadzieje ze jeszcze znajde otwarta apteke. Pojawil sie cien
    nadziei.
  • 21.04.05, 19:00
    Mnie ten wiesiołek naprawdę pomógł. Miałam kiedys straszny stan zapalny po
    antybiotykach, który mi zniszczył flore bakteryjną. Łykałam wtedy wiesiołek i
    stosowałam lactovaginal. Polecaja tez siemie lniane ale nie mogłam tego
    przełknąć. Używałam tez żel Feminum.
    --
    Aga
  • 21.04.05, 19:16
    Dziękuję. Na pewno spróbuję tego wiesiołka. Zaś jeśli chodzi o pomysł z syropem
    wykrztuśnym to wpadla już na to moja pani ginekolog, tylko dla odmiany kazała
    mi Mucosolvan popijać lub łykac w tabletkach. Niestety nic a nic nie pomogło sad
  • 21.04.05, 20:12
    Niektórzy lekarze na uporczywe i niezidentyfikowane do końca stany zapalne, na
    które już nic nie działa polecają jeszcze szczepionki i autoszczepionki. Już
    byłam gotowa się zapożyczyć na Solcotrichovac, ale wycofano. Potem dowiedziałam
    sie o Polyvaccinum, ale lekarz z przychodni robił miny i nie chciał mi tego
    przepisać, bo wg niego to XIX wiek i nie da się sztucznie podkręcić odporności
    organizmu, a w ogóle wszystkie szczepionki to wyrzucenie pieniędzy w błoto. W
    międzyczasie Polyvaccinum zostało wycofane.

    Pozostają tylko autoszczepionki (które zreszta polecała mi dr koala), ale już
    zdążyłam się zorientować, że temat autoszczepionek wywołuje wśród lekarzy dużo
    kontrowersji i jest wśród nich tyle samo zwolenników, co przeciwników - o ile
    jednak większość nie jest przeciw. Wielu lekarzy uważa, że autoszczepionki są
    niebezpieczne dla organizmu, a ja nie chciałabym zrobić sobie jeszcze większej
    krzywdy. Od czasu do czasu pojawia mi się niewielka ilość śluzu, ale z reguły
    nie wystarcza to do bezstresowego współżycia. Wydzielina pojawia się również
    (co dziwne po wysiłku fizycznym) oraz po tzw. orgazmie, ale wiadomo, że to jak
    musztarda po obiedzie.

    Ogólnie mam wrażenie, że wszystkie moje problemy z zapaleniami wewnątrz pochwy
    spowodowane były brakiem odpowiedniego nawilżenia. Wydaje mi się, ze najpierw
    pojawiła się uporczywa suchość, a dopiero potem dopadły mnie grzybice i inne
    swiństwa. (Wprawdzie po antybiotykach, więc właściwie trudno się dziwić, ale
    jednak suchość wyczuwalna była dużo wcześniej). Czy ktoś miał może
    doswiadczenia z autoszczepionkami? Czy można liczyć na jakąś poprawę?

    Z nawilżających lubrykatów mogę polecić wam żelik Gyntima. Dla mnie najlepszy.
  • 21.04.05, 22:12
    Spróbuj Salfazin, albo poprostu wit.E.
    Salfazin to jest zestaw wit.A+E+B+C+cynk.Zastosowanie:w zaburzeniach
    płodności,okres obniżonej odporności,podczas antybiotykoterapii,trudności w
    gojeniu się ran.Kosztuje 25 zł. tabletek jest 100, a bierze się jedną dziennie.
    A wit.E jest na płodność, ale w sensie poprawy śluzu, bo aby plemniki
    przetrwały i dotarły gdzie trzeba potrzebny jes śluz i właśnie wit.E w tym
    pomaga.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.