Dodaj do ulubionych

Zapalenie zatok - co z tym robić?

22.04.05, 17:26
Ostatnio (1 atak na jesień, teraz mam drugi atak) podejrzewam, że choruję na
zapalenie zatok (na jesień podejrzewała to lekarka). Mam niekończący się (od
ponad 2 tygodni) katar, teraz już ropny. Nos całkowicie zatkany, nie czuję
zapachów już od tygodnia, ani smaków.Czuję się jak ślepiec.Poza tym bolą mnie
okolice pod oczami i czoło zwłąszcza przy schylaniu głowy na dół. Czy
miałyście dziewczyny do czynienia z takim świństwem (przypuszczam, że to mi
się odnawia za każdym razem jak mnie przewije, a teraz znów wiatrów nie
brakuje)? Czy możecie mi coś poradzić? Coś mi się przypomina, że to chyba
trzeba m.in. wygrzewać. Zaczęłam też robić inhalacje. Czosnek o dziwo w ogóle
mi nie działa (już drugi raz jak mam ten atak kataru), choć normalnie zawsze
mi pomagał. Może tu już tylko antybiotyk jest konieczny. Choć jak słyszałam
kiedyś osobom, które chorowały na zatoki nawet antybotyk nie pomógł.
Czy możecie mi coś poradzić na ten temat?
Edytor zaawansowany
  • martek40 22.04.05, 18:56
    Objawy wskazują faktycznie na zapalenie zatok.
    Ja z tym paskudztwem walczyłam homeopatią -
    naprawdę skutecznie. Zajrzyj może na forum:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760.
    Podpytaj, jakie granulki czy kropelki mogłabyś
    zastosować (ja już nie pamiętam nazw).
    Ulgę w bólu przynosiło mi smarowanie miejsc
    bolących Amolem.
    Powodzenia.
    Pzdr.
  • czajkax2 22.04.05, 19:03
    Ja leczyłam antybiotykiem.Pomogło,tfu tfu aby nie zapeszyćsmile Pozdrawiam i
    zdrowka życzę.
    --
    Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się
    właśnie biorą posrane pomysły.
  • czajkax2 22.04.05, 19:05
    Ayha, lekarka poleciała mi taką szczepionkę do nosa,właśnie od zatok. Skoczę do
    apteczki,to ci nazwę napiszęsmile Jestem.Nazywa się ta szczepionka w sprayu- IRS
    19. Pozdrawiam
    --
    Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się
    właśnie biorą posrane pomysły.
  • madmok 22.04.05, 19:36
    ja mam chore zatoki średnio 2 razy w roku od 6 lat, czyli od niedoleczonych
    zatok w ciąży. Grzej do lekarza po antybiotyk, mi osobiście pomaga Bioparox -
    do psikania do nosa. I wygrzewaj je jak najmocniej. Podobno ugotowana ciepła
    kasza zawinięta w folię i ręcznik i przyłożona do czoła działa. Nie wiem nie
    próbowałam. Zawsze kończę u lekarza jak tylko czuję pierwsze objawy.
  • martek40 22.04.05, 21:51
    czajkax2 napisała:

    > Ayha, lekarka poleciała mi taką szczepionkę do nosa,właśnie od zatok. w
    >sprayu- IRS 19
    Mam nadzieję Czajko, że nie pogniewasz się za uzupełnienie Twojej wypowiedzi...
    Otóż IRS 19 służy ogólnemu podnoszeniu odporności organizmu.
    Pzdr.

  • czajkax2 22.04.05, 21:57
    Nie pogniewam się,bo nie ma czegosmile) Wiem,że to miało mi pomóc na zatoki,a że
    działą bardziej ogólnie, to jeszcze lepiejsmile Pozdrawiam
    --
    Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się
    właśnie biorą posrane pomysły.
  • Gość: ka IP: *.acn.waw.pl 24.04.05, 19:57
    ja jak byla mala leczyłam mnostwem rzeczy, mialam miec punkcje,ale przepisal mi
    w koncu moj lekarz taką maść z antybiotykiem( sam ją zrobił na ten cel-dobry
    lekarz)do smarowania srodka nosa i pomoglo,na dzien przed szpitalem.
    innym razem pomogła akupunktura.
  • alicja513 22.04.05, 20:03
    Dziękuję Wam dziewczyny za wszystkie rady. Myślałam, że nikt mi już nie
    odpowie. Ja się dorobiłam tych zatok w zeszłym roku na jesień. Porządnie mnie
    przewiało, zachorowałam (m.in. zapalenie krtani też, tak, że straciłam głos).
    Mimo tego na siłę chodziłam do pracy (już nie pracuję, ale została mi
    ta "spuścizna" smile) Myślałąm, ze to przeszło. A tu znów - trochę wiosennych
    wiatrów i powtórka z rozrywki. Wczoraj zrobiłam okłady z ziół Bittnera na czoło
    i wzięłam aspirynę. Wzięłam też dziś lek homeopatyczny odpowiedni do moich
    objawów - hydrastis canadensis -(zawsze używam leków homeopatycznych zanim
    wezmę się za antybiotyki) i jest już lepiej. Właśnie wczoraj pomyślałam o
    Amolu, ale że nie miałam w domu zrobiłam okłady z ziół Bittenra (na watę o
    opaskę na czoło i na całą noc).Może ujdę z życiem przed antybiotykiem, który i
    tak podobno nie zawsze działa. Miże jeszcze spróbuję z tą kaszą. K8asza
    faktycznie długo trzyma ciepło.Jeszcze raz dziękuję.
  • procesor 22.04.05, 22:02
    Tak swoją drogą - zmień lekarke - podejrzewała zapalenie zatok i tak to zostawiła?!

    Do laryngologa cię powinna wysłąć.
    Moją koleżanke też tak "leczono".
    Az jak trafiła do dobrego laryngologa to ręce załąmał. Skończyło sie na 6
    (sześciu!) tygodniach antybiotyku.. Gdyby od razu była leczona jak nalezy -
    byłoby góra dwa tygodnie..

    No i nie ma rady - trzeba polubić czapki. smile Lub chociaz opaski czy berety..

    Do rozgrzewania wystarczy tez spanie w polarowej chustce na głowie - mocno na
    oczy naciągniętej.
    --
    Nie odpłacaj złem człowiekowi, który się z toba spiera
    Odpłać dobrem człowiekowi, który ci zrobił coś złego
    Zachowaj sprawiedliwość wobec twego nieprzyjaciela.
    Bądź uśmiechnięty, kiedy jesteś z twoim przeciwnikiem
  • alicja513 22.04.05, 22:39
    No właśnie ostatnio śpię w polarowej opasce. Dobrze robię też inhalacje (olejek
    eukaliptusowy jest właśnie podobno dobry na zatoki). Tylko, co z tego - tu się
    leczę, a potem i tak znów muszę iść na dwór na wietrzysko. Przez te zatoki
    miałam leczone dwa zęby kanałowo. I to tak bolały, że przez kilka miesięcy nie
    dało się ich uspokoić (nawet po usunięciu nerwu). Teraz nawet martwe zęby z
    powodu tych zatok znów się odzywają.
  • Gość: martuśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 17:03
    Alicjo, napisałaś: "Przez te zatoki miałam leczone dwa zęby kanałowo."
    Czy to oznacza, że chore zatoki spowodowały u Ciebie problemy z zębami???
    To dla mnie ważne, bo mam trochę podobny problem, więc będę wdzięczna za
    odpowiedź.
    pozdrawiam
  • Gość: KINGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 17:16
    Jezeli nie masz temperatury przy tych problemach z zatokami to sprobuj lykac
    ziolowy lek-SINUPRET. Moj syn ostatnio tym wyleczyl zatoki-tez nie mial
    temperatury tylko bol u nasady nosa-i odpukac narazie spokoj.Pozdrawiam
    serdecznie
  • alicja513 23.04.05, 20:08
    Najprawdopodobniej tak. Takie podejrzenia miała ostatnio moja dentystka (choć
    ja tego nie chciałam przyjąć do wiadomości). Jeszcze czegoś takiego nie miałam -
    prawie pół roku leczenia kanałowego zęba (i z wielkim trudem wreszcie udało
    się go uspokoić) i zaraz potem zaczęło się z drugiej strony też "szóstka".
    Właśnie wtedy dentystka (już nie mogąc wyjść z podziwu, co się dzieje)
    zapytała, czy nie mam problemów z zatokami, bo to są zęby, które "siedzą" w
    zatokach (chodziło o "szóstki" "siódemki").Wcześniej można było mi zatruć zęba
    i zostawić tak bez leczenia kanałowego, a teraz nawet po wielokrotnym
    czyszczeniu kanałów ciągłe bóle i to okropne. I takie jakby łamanie w kościach
    (pod oczami). A wszystko z tymi zębami zaczęło się po jesiennym 9pierwszym)
    ataku zatok. A teraz mam powtórkę z rozrywki i przy kolejnym ataku zatok znów
    czuję bóle (już nie tak mocne, bo to martwe zęby, bardziej boli mnie i jakby
    drętwieje kość pod oczami). Ja też początkowo nie zdawałam sobie sprawy, że to
    może być z zatok, ale teraz widzę, że jak odezwały się powtórnie zatoki -
    odzywają się też zęby.
  • Gość: martuśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 19:52
    Alicjo, bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
    pozdrawiam smile)
  • hanedi 23.04.05, 23:54
    a ja na zatoki biore lek przeciwalergiczny claritine i krople otrivin.Moze u
    Ciebie to alergia?...
  • alicja513 24.04.05, 00:10
    Właśnie też brałam pod uwagę alergię, bo słyszałam, że zapalenie zatok może też
    być na tle alergicznym. I też mam objawy nasuwające trochę alergię, bo długo
    utrzymujący się ból gardła, suchość w gardle, czasem suchy, długotrwały,
    męczący kaszel (tak było zwłąszcza przy pierwszym ataku zapalenia zatok).
    Jednak nie bardzo mi pasuje do alergii ropny katar. Myślałąm, że przy alergii
    jest on wodnisty (choć początkowo właściwie był on wodnisty przez pierwszy
    tydzień, a następny tydzień ropny). No i na alergię nie pasuje mi też to, że
    problemy z zatokami pojawiają się jak mnie przewieje i jak spada mi odporność
    (np. mniej śpię, więcej pracuję). Na pewno od jesieni jest to u mnie coś
    nowego, bo wcześniej chorowałąm "normalnie" ból gardła, potem katar, potem
    ewentualnie kaszel i po chorobie. A teraz długo utrzymuje się ból gardła i
    suchość w gardle, no i ten niekończący się katar. To straszne kalectwo nie czuć
    smaków i zapachów. A ja tak ciągle mam i nawet nie czuję, że zupę przesoliłam :-
    )
  • alicja513 24.04.05, 00:12
    Właśnie też brałam pod uwagę alergię, bo słyszałam, że zapalenie zatok może też
    być na tle alergicznym. I też mam objawy nasuwające trochę alergię, bo długo
    utrzymujący się ból gardła, suchość w gardle, czasem suchy, długotrwały,
    męczący kaszel (tak było zwłąszcza przy pierwszym ataku zapalenia zatok).
    Jednak nie bardzo mi pasuje do alergii ropny katar. Myślałąm, że przy alergii
    jest on wodnisty (choć początkowo właściwie był on wodnisty przez pierwszy
    tydzień, a następny tydzień ropny). No i na alergię nie pasuje mi też to, że
    problemy z zatokami pojawiają się jak mnie przewieje i jak spada mi odporność
    (np. mniej śpię, więcej pracuję). Na pewno od jesieni jest to u mnie coś
    nowego, bo wcześniej chorowałąm "normalnie" ból gardła, potem katar, potem
    ewentualnie kaszel i po chorobie. A teraz długo utrzymuje się ból gardła i
    suchość w gardle, no i ten niekończący się katar. To straszne kalectwo nie czuć
    smaków i zapachów. A ja tak ciągle mam i nawet nie czuję, że zupę przesoliłam :-
    )
  • Gość: karola IP: 81.219.88.* 24.04.05, 01:35
    Słuchajcie mnie ostatnio w to zimno przewiało i tego samego dnia zjadłam loda a
    na drugi dzień ból gardła, potem w ciągu dnia dopadła mnie taka słabość,
    łamanie w kościach ledwo mogłam na nogach ustać... i ta gorączka 38.5 i ból
    gardła-teraz to już taka suchośc która się trzyma już kilka dni. Jak zbiam
    gorączkę na drugi dzień i przestało strasznie boleć gardło to zatkał mi się
    nos. I od razu smarkałam na gęsto i ropnie, jak nigdy. Już mi krew z nosa leci
    od tego smarkania i nos cały obskubany. U lekarza nie bylam. Mam nadzieję ze mi
    to jakoś samo przejdzie. Aaaaa... i w zimie bez czapki chodzę.
  • Gość: wiktoria IP: *.tbs-net.rekin.net 30.12.13, 18:31
    Sinulan forte najlepszy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.