Dodaj do ulubionych

jakie pierwsze objawy grypy zoladkowo - jelitowej

05.10.05, 13:56
Jak wyzej. Coraz wiecej osób mi mówi w moim otoczeniu ze dopadla go grypa
jelitowa.

A mnie ogrania fobia ze teraz czai sie na mnie.
Oczywiscie nic bym sobie z tego nie robiła gdybym siedziała w domu ale jak
jestem w pracy i pomyślę ze nagle zacznie się biegunka,wymioty itp to az
dretwieje

Czy to od razu atakuje tak gwałtownie a moze wczesniej sa inne objawy,ktore
powinny mnie sklonic do siedzenia w domu
Edytor zaawansowany
  • babsee 05.10.05, 14:05
    ja przechodziłam to świństwo miesiąc temu.Rano jak przyszłam do pracy to mnie
    mdliło.Wypiłam herbatkę mietową i po 10 min ledwo zdążyłam dobiec do toalety
    coby zwrócić herbatkę wraz z resztą.Nie zdążyłam dojśc do biurka jak znów
    musiałam wracać.Muszę Ci powiedzieć, ze bałam sie,że akcja powtórzy sie w
    taxi.Ale wytrzymałam,choć jak weszłam do domu, to nawet nie zdążyłam zdjąć
    butów jak znów poleciałam wymiotować.To horror jakis jest.Moj kolega miał to
    samo, tyle że z biegunką.Przebieg jelitówki jest zazwyczaj baardzo gwałtowny.
  • korneliap 05.10.05, 14:07
    aha czyli nie koniecznie ma sie i biegunke i wymioty rownoczesnie
    A jak dlugo u Ciebieto trwalo?
  • Gość: Iga IP: *.autocom.pl 05.10.05, 16:18
    Ja padłam ofiarą zarówno biegunki, jak i wymiotów sad(( (dobrze, że nie w tej
    samej minucie!). Faktycznie te objawy trwają ok. jednej doby, potem powoli
    dochodzi się do siebie, bo to paskudztwo bardzo odwadnia i osłabia.
    Aha, u mnie zaczęło się mdłościami i uczuciem totalnego przejedzenia po
    obiedzie (myślałam, że to zwykła niestrawność), po 3 godzinach już byłam
    częstym gościem w kibelku... No i zaraziłam niechcący wszystkich
    domowników... sad Zaczęli chorować tez krótko po mnie, bo już następnego
    wieczora mieli pierwsze objawy... Podobno szczepionka na zwykłą grypę niweluje
    w większości przypadków równiez objawy "jelitówki" (o ile całkowicie przed nią
    nie chroni).
  • zaba_pelagia 05.10.05, 14:20
    nie ma zbyt długich objawów
    nagle barykadujesz sie w łazience i tyle
    poza tym - to kalsyczna trzydniówka
    jeden dzień - wypluwasz z siebie wszystko
    dwa dni się regenerujesz
    --
    pada........ło ;-(
  • babsee 05.10.05, 14:58
    ja zaraziłam męża- on siedział na kibelku a ja do kibelka wyniotowałam.Każdego
    różnie.A trwało krótko- 2 dni.Ale przeczołga zdrowo.
  • skylight 05.10.05, 15:22
    a gorączka nie występuje ?
  • zaba_pelagia 05.10.05, 16:24
    bardzo wysoka
    taka, ze do toalety czołgasz się jak w malignie wink
    fantastyczna choroba!
    na szczescie jak juz przeczyści - znika jak sen złoty
    --
    pada........ło ;-(
  • Gość: libra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 20:14
    w jakim rejonie Polski ta grypa ,bo ja mam i tak przesrane z jelitami a jak
    zaczyna sie okres gryp ....
  • korneliap 06.10.05, 07:27
    ja mowie o Slasku
  • Gość: Ann IP: 82.160.53.* 06.10.05, 13:07
    ja też na Śląsku
    moje dziecko akurat przechodzi; jeden dzień wymioty, 3 dni gorączki; teraz boli
    brzuch; czy może być jeszcze biegunka ?
    odpowiedzcie, proszę
  • Gość: libra72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 08:41
    ja tez na Slasku
  • Gość: Iga IP: *.autocom.pl 07.10.05, 09:55
    Łomatko! Ze Śląska niedaleko do Krakowa.....
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 08:59
    we wtorek złapalo mojego synka..cała noc w plecy, rano jeszcze miał lekka
    biegunkę a wieczorem już brykał.ja wczoraj po poracy teraz siedzę już w domu
    niby mi lepiej ale jestem osłabiona i idę po zwolnienie na dzisiaj przed chwilą
    dostalam sms-od męża ,że boli go żołądek...
    szczecin
  • izabelaela 07.10.05, 09:42
    Mój syn właśnie ma. Ciekawe, kto następny...

    --
    ela
  • Gość: justi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 12:09
    Wczesniej nie ma zadnych objawow...no moze poza tym ze mozesz sie troche zle
    czuc (ale tak jest przeciez przy kazdej chorobie), na pewno zdazysz dobiec do
    lazienki wink W wiekszosci przypadkow jakie znam...grypa objawiala sie tylko
    wymiotami (biegunka to naprawde rzadkosc - na cale szczesciewink). Trwa od 1 do 3
    dni, przy czym 3 dni to przewaznie u dzieci. Ja poki co mialam taka grype tylko
    raz i trawala dzień.
  • korneliap 02.02.06, 07:01
    hm a ja wlasnie myslalam ze głownie jest biegunka a nie wymioty
  • joisana 02.02.06, 09:01
    Też na Śląsku, zaraziła mnie 4 letnia córka, przy cyzm ja miałam wyjątkowo
    wypasioną wink wersję tej "grypy"
    , poza wymiotami, biegunką i 40*C gorączki, odczuwałam tak silny ból skóry,
    stawów i mięśni, że najlżejszy dotyk kończył sie wyciskaniem łez, dodatkowo
    światłowstręt, więc przez 3 dni mieliśmy zaciemnienie w mieszkaniu. Ogólnie jak
    zwykła cięzko przechodzona grypa z dodatkowym bonusem żołądkowo-jelitowym,
    koszmar sad. A co dziwne, to już moje 2 zachorowanie od listopada, więc
    teoretycznie powinnam być uodporniona-a guzik, widać teraz inny szczep sie
    panoszy po południu Polski.
    Pozdrowienia dla wszystkich obejmujących muszlę klozetową wink!
    --
    "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
    jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
    prof. Fred Hoyle
  • korneliap 02.02.06, 10:12
    lekarka mi mowila ze mozna chorowac wielokrotnie.
    Mam pytanie jakie były pierwsze objawy?
  • joisana 02.02.06, 10:21
    Nie całkiem, z powodu jednego konkretnego wirusa można chorowac tylko raz-
    uodparnia to na cały sezon, ale wirus który atakował późną jesienią zeszłego
    roku i ten obecny się różnią, stąd to podwójne zachorowanie-po prostu pech wink.
    Co do pierwszych objawów, córka najpier skarżyła ise na ból brzucha przez
    jakieś pół dnia, po jedzeniuból ustąpił, 2 godziny później zaczęły się wymioty,
    i trwały mimo braku substancji do wymiotowania 10 godzin (nie działały leki
    znoszące odruch wymiotny) po kolejnych 2 godzinach od pierwszych wymiotów
    zaczęła się biegunka i trwała, aż jelitka się całkiem opróżniły.
    Ja z kolei obudziłam się z silnym bólem całego ciała i nudnościami, po kilku
    godzinach ostry ból brzucha i biegunka-krótko trwała, po godzinie wymioty, ale
    ponieważ nic nie jadłam od ran przeczuwając, że to ten sam wirus nie miałam
    czym wymiotować więc pozbywałam się jedynie treści żołądkowej, wieczorem nie
    miałma już czym biegunkować wink i wymiotować, za to przez kolejne dwa dni
    miałam silne bóle wszyskiego, zawroty głowy i światłowstręt.
    Wystarczająco wyczerpująco wink? Obawiam się, że u każdego może zacząć sie i
    przebiegać nieco inaczej, nie znajdziesz w tym reguły.
    --
    "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
    jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
    prof. Fred Hoyle
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:50
    Jak to sie leczy?
  • korneliap 02.02.06, 12:25
    dzieki ze tak wyczerpujaco. Jam mam fobie i boje sie dostac biegunki w pracy
    wiec dlatego sie chcialam zorientowac jak to sie zaczyna.
    U Was to troche trwalo nim przyszly wymioty i biegunka no ale faktycznie u
    kazdego moze byc inaczej.
  • joisana 02.02.06, 12:56
    Nijak, trzeba przetrwać wink. A poważnie jest to wirusowa choroba, więc sięnie
    leczy, ale pomaga organizmowi walczyć i przetrwać, i tak jak przy zwykłej
    grypie (duże ilości witC, wapno, paracetamol), a dodatkowo leki osłaniające
    przewód pokarmowy(smecta), i przewwymiotne i łagodzące(mięta mocno ciepła).
    Pamiętac o dużej ilości płynów, bo łatwo ise odwodnić.

    --
    "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
    jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
    prof. Fred Hoyle
  • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 17:29
    a ja bylam ostatnio zagranica, u siostry, tydzien...
    drugiego czy trzeciego dnia ni stad ni zowad, dopadl mnie w nocy tak potworny
    bol zoladka, ze cala noc nie spalam....nad ranem wymiotnelam sobie raz, poza tym
    biegunka...nad ranem, kiedy juz mnie przeczyscilo, zdolalam zasnac...bol wracal
    potem rzadziej, ale wracal...a potem minelo...do tej pory nie mam bladego
    pojecia co to moglo byc....moze wlasnie taki wirus?
    Nigdy nie mialam tak potwornego bolu zoladka...wlasnie nie mdlosci, tylko ten bol...
  • glanka15 02.02.06, 18:38
    a jak sie zaszczepi przed zwykłą grypą to można niedostać tej jelitowej?
  • Gość: majka61 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.06, 19:13
    COCA COLA!!!!! I nie żartuję, mówię całkiem poważnie. I jest to zalecenie od
    lekarza. Tylko taka lekko odgazowana, czyli z minutkę niech postoi w szklance a
    potempijemy. Własnie kilka dni temu życie mi uratowała! Na szczęście obyło się
    bez wymiotów, choc mi się już na nie zbierało, a i biegunka słabsza (Tak, jak
    zwykłe rozwolnienie), tylko kilka razy.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:21
    Oprócz biegunki, wymiotów i temperatury strasznie lodowate ręce do łokci
  • izariz 03.02.06, 21:43
    Mój przypadek był podobny do tych opisanych powyżej. Dopadło całą rodzinę w
    pewnych odstępach czasowych. Mój chłopak przeszedł to świństwo z gorączką i
    potworną biegunką, na drugi dzień przyszła kolej na moją mamę (wymioty,
    biegunka - mała sesja w kibelku, kilka rzutów z kanapy i po sprawie),
    mój "dzień" nastąpił pod wieczór - uczucie pełności, sytości, lekkie zawroty
    głowy i kamień w żolądku.Nigdy wcześniej nie wymiotowałam, a tu jeszcze
    jednocześnie biegunka w tym samym momencie. Żadne płyny, tabletki nie mogły się
    wchłonąć, bo zaraz wszystko zwracałam. Męczyłam się całą noc, rano wstałam ze
    strasznymi bólami stawówm - łamaniem w kościach. W sumie trwało to krótko, ale
    miało bardzo burzliwy przebieg. Pozdr.
    A tak na marginesie, to dlaczego tak się stresujesz? Gdzie pracujesz? Czy
    rodzaj pracy lub inne sytuacje wprawiają Cię w dyskomfort psychiczny na myśl o
    wirusie jelitówki?
  • Gość: Kasia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.06, 17:54
    Wlasnie dochodze do siebie "po" smile
    W niedziele wieczorem zrobilo mi sie troche niedobrze. Polozylam sie do lozka,
    zasnelam. Po jakichs 2 godzinach obudzilam sie i wszystko mi w glowie wirowalo -
    jakbym byla pijana. Zawloklam sie do lazienki, tam usiadlam na podlodze, bo
    balam sie, ze zemdleje. Poczulam, ze musze sie zalatwic. Zalatwilam sie
    normalnie, myslalam, ze moze to o to chodzilosmile ale nie. Nagle mna szarpnelo i
    bach, z 5 pawich desantow do kibelka. Lzy mi trysnely z oczu, bylam w jakims
    półśnie. Ledwo sie pozbieralam, juz musialam usiasc na kibelek i sczyscilo mnie
    jak z wiadra. Obłęd. Zszokowana, po jakichs 30 minutach poszlam do lozka,
    polezalam z pol godziny i znowu do lazienki na kibelek. Ledwo skonczylam, juz
    musialam nad nim zawisnac (dobrze, ze zdazylam wode spuscicsmile W koncu dotarlam
    do lozka i zasnelam.
    Poniedzialek prawie caly przespalam. Wieczorem zjadlam 2 sucharki, caly czas
    duzo pilam. Koszmarnie bolaly mnie kosci i miesnie, napisalam do kolezanki
    smsa, ze to chyba nie zatrucie, a grypa, a ona mi powiedziala o tej grypie
    jelitowejsmile We wtorek rano zjadlam jednego sucharka i znowu mnie przeczyscilo
    (juz tylko dolem). Generalnie zoladek nie bolal mnie jakos strasznie, w nocy z
    poniedzialku na wtorek, a wiec dobe po tych sensacjach mialam 38,6 stopni
    goraczki. Wtorek spedzilam w lozku, kazda proba wstania konczyla sie uczuciem
    oslabienia, balam sie, ze zemdleje. Wieczorem bylam glodna, zjadlam kubek zupy
    i tak mnie zgazowalo, ze myslalam, ze umre. Przez jakas godzine bąblowalo mi w
    zoladku, bolalo bardzo, a nie moglam tego.. wypuscicsmile W koncu w nocy, cichaczem
    (!smile sie udalosmile
    Dzis jest sroda. Zjadlam kilka sucharkow i 2 jeżykismile Jestem dwa kilo do tylu
    (niestety), jestem slaba od niejedzenia (ale nie czuje glodu, wiec wmuszam w
    siebie te sucharki, moze i zjadlabym jakas wedline, ale sie boje, jutro mama
    przywiezie mi zupke, to zjemsmile Generalnie czuje sie lepiej, moge juz chodzic po
    mieszkaniu (choc musze odpoczywac), nic mnie nie boli. Mam nadzieje, ze jutro
    bedzie juz ok. Tak wiec u mnie trwalo to 3 dni.
  • znerwicowanakkkk 17.12.17, 15:07
    Strasznie panicznie sie boje tego cholerstwa. Teraz, 2,5 jakies dni temu (jest niedziela a w nocy z czwartku na piatek zachorowal 1 raz 10 letni brat, jest nas w domu 8) zachorowal 10 latek, zwymiotowal 1 raz i zrobil rzadsza kupe tez raz, w dzien normalnie wszystko dobrze sie czul i juz zdrowy, wszyscy twierdza ze sie przejadl slodyczami. W nocy z czwartku na piatek. Caly dzien piatkowy wszystko ok, zdrowi, noc z piatku na sobote tez spokojna nikt nic i cisza, cala sobota okej i nagle w nocy z soboty na niedziele zwymiotowal TEZ 1 RAZ (wszyscy jednorazowo i pozniej juz zdrowi!) 2,5 latek i 12 latek. Oboje teraz sie kuruja i nic im nie jest, 12 latek podobno mial tam jakies jeszcze odruchy wymiotne ale przez krotki okres czasu. Rok temu mielismy w domu grype zoladkowa i kazdy po kolei szedl, jednej nocy 6 osob, ja brat brat mama i tata i siostra, nastepnego dnia juz pod wieczor wzielo i brata i siostre. Wszystko trwalo z piatkowego wieczoru do CHYBA niedzieli wieczorem czy tam poniedzialku w dzien. I tak wszyscy zachorowali, a teraz 3 osoby, sami chlopcy podobno jedli zelki i slodycze i jakas oranzade pili. BARDZO SIE BOJE. Spalam u babci i obsesyjnie myje rece. Czy to grypa zoladkowa czy raczej zatrucie? Bardzo sie boje. Jestem w ciaglym stresie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka