• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dziwne uczucie w miejscu intymnym

  • IP: *.chello.pl 05.01.06, 17:50
    Co jakiś czas czuję jakby wydobywały się z tamtąd bąbelki powietrza. Nie wiem
    czy sobie tego nie ubzdurałam (bo kiedyś bardzo często nękały mnie wszelkiego
    rodzaju zapalenia i grzybice i boję się że ten koszmar powróci) ale dodatkowo
    czuję coś jakby swędzenie na zewnątrz, ale tylko gdy o tym myślę. Wydzielina
    jest normalna, po porstu wciąż wydaje mi się że coś się zaczyna dziać.
    Zaczęłam przemywać Tantum Rosa i przedwczoraj zastosowałam Lactovaginal, mam
    też w domu Natamycynę którą lekarka zapisała mi profilaktycznie (miałam
    stosować po powrocie z basenu, ale od dłuższego czasu nie chodze i zostało mi
    prawie cale opakowanie). Mam też w domy Gyno Travogen i Flumyon (doustnie).
    Nie wiem tylko czy zacząć cokolwiek stosować, bo jestem w 24 dc i spodziewam
    się okresu za kilka dni.Mam wrażenie że im bardziej się stresuję, tym
    bardziej swędzi sad(
    Edytor zaawansowany
    • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 05.01.06, 17:52
      Aha dodam że od 4 dni stosuję Diclofenac, ale nie wiem czy to ma jakiś związek.
    • 05.01.06, 18:03
      Z tym swędzeniem jak pomyślisz to jak kiedyś gdzieś czytałam, że jeżeli
      badania nie wykażą zmian bakteryjnych ani grzybiczych to może to mieć podłoże
      psychiczne..
      • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 05.01.06, 18:14
        Ja wlasnie czekam na wynik cytologii, ale robianą miałam przed świętami, więc
        jeszcze tydzień. A gdzieś z tydzień temu skończyłam brac leki na zapalenie
        przydatków (po kuracji przez kilka dni brałam Lactovaginal). Kurcze już sama
        nie wiem co myśleć. Może to naprawde psychika płata mi figle.
    • 05.01.06, 18:14
      Dobrze rozumiem, co czujesz. Ja teraz jestem na antybiotyku i tylko czekam na
      rewelacje jak skończę go brać. Zawsze po kuracji antybiotykowej mnie te świństwa
      atakują sad Nieznosze tego! Skoro zaczyna swędzieć to nie jest to dobry obiaw.
      Laktovaginalu nie stosój! lekarka mi powiedziała, że w czasie zakarzenia
      grzybicznego jest to bardzo niewskazane, bo dostarcza się wtedy grzybom
      "pozywienia" i zaczynają się jeszcze bardziej rozmnażac. Najlepiej jak
      najszybciej idz do lekarza. Jeśli masz jakies globulki w domu (moim zdaniem
      najlepszy jest Gyno-Pevaryl)to zastosuj na wszelki wypadek. Ja teraz
      profilaktycznie truje się Clortimazolem sad
      • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 05.01.06, 18:18
        No ja właśnie nie chcę się truć, poza tym jutro czy pojutrze mam dostać @ a
        wyczytałam na ulotkach leków które mam w domu że nie należy stosować w trakcie
        okresu. To raczej jest uczucie szczypania i te bąbelki co jakiś czas - takie
        dziwne. Niestety moja lekarka przyjmuje jedynie w czwartki, a tylko do niej mam
        zaufanie, no a w przyszły czwartek prawdopodobnie będę miała końcówkę @ więc
        nici w wizyty.
        • 05.01.06, 18:23
          ja też spodziewam się jutro lub w sobote tego samego gościa i też panikuję sad
          Poczekaj zatem jak juz się skończy i dopiero zacznij działac. Zapisz się do
          ginka pomimo okresu idz, niech Ci zapisze jakies globulki, które albo weźmiesz
          albo nie, jeśli się okaże że jest ok. Innej rady nie widzę i radzę odstawić
          Laktovaginal, bo jeśli coś się zaczyna to tylko tym pogorszysz. Starj się o tym
          nie mysleć i zajmij się czymś żeby zapomnieć. trzymam kciuki! Jakoś to będzie smile
          • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 05.01.06, 18:32
            Dzięki, ale jestem zrozpaczona, bo obawiam się że znów zacznie mnie to nękać,
            kiedyś miałam to co miesiąc i dopiero jak odstawiłam pigułki to było coraz
            rzadziej aż w końcu przestało nawracać. A teraz trzęsę się jak galareta na samą
            myśl, bo to strasznie potrafi życie utrudnić sad(
            A do lekarza napewno pójdę, co prawda nie dam rady się zapisac, ale może
            przyjmie mnie jak będzie miała wolną chwilę, poza tym zawsze mogę zadzwonić i
            zapytać czy mogę brać te leki które zapisała mi kilka miesięcy temu
            profilaktycznie.
            Dzięki za pomoc i pozdrawiam
            • 05.01.06, 18:46
              wiem... ja przez tydzień odmawiałam wzięcia antybiotyku ze starchu, że mnie to
              znowu zacznie dręczyć (po ostatnim antybiotyku miesiąc nie mogłam się wyleczyć z
              tego cholerstwa, tak strasznie jeszcze nie miałam), az się tak strasznie
              rozchorowałam, że i tak musiałam wziąc. I do tego chyba źle dobrany ten
              antybiotyk, bo nic mi nie lepiej sad Tez jestem załamana, pewnie kolejny
              antybiotyk mnie czeka... i aż mi się nie chce myśleć cobędzie po tej kuracji...
              Brrr!
              Koniecznie skontaktuj się z lekarką i jak się @ skończy zacznij coś zazywać. A
              teraz spróbuj się nie dręczyć, bo to i tak nic nie da. Poczytaj na forum i nie
              jedz rzeczy które sprzyjają grzybom. Witamina C jest dobra i czosnek. Powodzenia!
              • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 05.01.06, 18:56
                Dzięki i życzę Ci zdrówka smile
    • 05.01.06, 19:23
      Na kilka dni przed miesiączką mam to samo, na zewnatrz mnie swędzi, mimo ze
      wyniki nie wykazuja infekcji mimo to smaruje kremem Mycosolon albo
      Clotrimazolem, jest lepiej, a potem przychodzi miesiączka i wszystko wraca do
      normy.Pocieszające, ze nie jestem sama, bo myslalam, ze jestem hipochondryczka
      i sobie cos wmawiam, czego wg wynikow nie powinno byc.Pozdrawiam
    • 06.01.06, 00:05
      Przed miesiączką raczej nie ma sensu stosować globulek(zwłaszcza Clotrimazolu
      0.1),możesz nie zdążyć dokończyć kuracji.Najlepiej weź Flumycon-jednorazowo
      150mg-nie wiem jaką dawką dysponujesz-najczęściej sprzedaje się 50mg,więc
      musisz zażyć trzy tabletki na raz.Po jednokrotnej dawce niezbyt nasilona
      grzybica zniknie.Mam dosyć spore doświadczenie z własną uporczywą
      grzybicą,oraz wykształcenie medyczne.Flumycon jast dostępny tylko na receptę i
      jego stosowanie wymaga porady lekarskiej,ale w dawce jednorazowej jest
      stosunkowo mało toksyczny-taka jest moja rada w sytuacji awaryjnej.
      • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 06.01.06, 00:57
        Mam kapsułki (7 szt) każda po 100 mg flukonazolu. Na razie swędzenie ustało,
        teraz piecze sad Zadzwonię jutro do ginki jeśli nic się nie zmieni uncertain
        • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 06.01.06, 12:03
          Dostałam dawkę 200 mg Flumyconu - nie wiem czy to nie za dużo uncertain
          • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 06.01.06, 12:14
            Aha i czy partnerowi też powinnam zaaplikować ten Flumycon (i ile?). Nie
            zapytałam ginki bo niezbyt miła dziś była przez telefon sad
            • 06.01.06, 23:00
              Możesz przyjąć dwie tabl.po100mg,lub jedną po200mg,ale wystarczająca dawka
              jednorazowa to 150mg.Podanie Flumyconu partnerowi może być jak najbardziej
              wskazane,zapobiegnie to przenoszeniu się grzybicy,mojemu mężowi wydawało się to
              zbędną fanaberią.Po kilku latach ciągłych nawrotów grzybicy i bezskutecznego
              leczenia sama stosuję tę metodę od co najmniej 7-8lat,a nawroty mam nie
              częściej niż raz w roku.Grzybicy sprzyja dieta bogata w cukry(uwielbiam
              słodycze),częste stosunki seksulne,oraz oczywiście używanie antybiotyków.Nie
              polecam stosowania irygacji,a jedynie płyn do higieny intymnej LACTACYD FEMINA
              (w aptece)
              • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 06.01.06, 23:17
                Ja zakupiłam żel do higieny intymnej przeciwgdzybiczy (z wyciągiem a tymianku)
                Tess firmy Idea 25. Do gina co prawda innego zapisałam się na jutro na 14, jak
                do tego momentu nie dostanę okresu to pojadę. Wydaje mi się że to był fałszywy
                alarm, albo początki jakiegoś świństwa, bo troszkę przeszło. Zamiast słodyczy
                zaczęłam jeść jogurty i pić actimele, no i sok żurawinowy tak na wszelki
                wypadek (aczkolwiek wiem że od wypicia jednego jogurtu nie ozdrowiałamsmile Teraz
                myślę że to może naprawdę moja psychika, bo obajwy jakby się zmniejszają, a
                chwilami wogóle nic nie odczuwam niepokojącego. Aha irygacji nie robię,
                przemywam tylko z zewnątrz.
                W związku z tym że nie jestem pewna czy to grzybica to nie aplikowałam
                partnerowi flumyconu (chciałam mu podać 100mg), nie wiem czy więcej by szkód
                nie narobił skoro nie ma co leczyć ?? Jak sądzisz ??
                • 06.01.06, 23:43
                  Jak uważasz,ze to był przedwczesny alarm to nie podawaj Flumuconu,bo 100mg może
                  nie wystarczyć.Na przyszłosć uważaj na perfumowane wkładki higieniczne,ogólnie
                  używanie dobrych wkładek zapobiega nawrotom grzybicy.Przed miesiączką zmienia
                  się charakter intymnej wydzieliny,ja po zapachu od razu wiem,że coś jest nie
                  tak.Wypróbowałam juz wszystkie dopochwowe leki przeciwgrzybicze,najlepsze
                  efekty uzyskiwałam po doustnym użyciu 150mg Flumyconu+na noc jednorazowo
                  Clotrimazolum 0.5-dopochwowo,jest to szybka i wygodna kuracja,ale wymaga
                  posiadania recepty.
                  • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 06.01.06, 23:52
                    No właśnie u mnie przed okresem nigdy nie było jakichś zmian.
                    Natomiast z tego co zaobserwowałam wydzielina jest zupełnie przeźroczysta,
                    bardzo rzadka i jest jej raczej niewiele. Ja ten Flumycon sobie wzięłam z rana,
                    mam nadzieję że jak to fałszywy alarm to nie zaszkodzi. Ale zauważyłam ze jak
                    zaczynam o tym myśleć to znów zaczyna bardziej szczypać. Mam nadzieję że to
                    żadne paskudztwo sad(
                    • 07.01.06, 00:13
                      Po dwudziestu kilku latach walki z tą przykrą dolegliwością też jestem
                      przewrażliwiona na tym punkcie.Poczekaj na zakończenie okresu i wtedy albo
                      będze wszystko OK,albo wojna z grzybem-trudno przeoczyć takie swędzenie,może
                      nie powinnam tego radzic,ale jestem mało skłonna do wizyt u ginekologa,w moim
                      przypadku niewiele to dało,już długi czas radzę sobie sama,a nawroty są
                      sporadyczne i do tego jestem farmaceutką,mam pewną wiedzę i dostęp do leków
                      • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 07.01.06, 00:22
                        Też miałam kilka przygód z lekarzami, na różne rzeczy już mnie leczyli np. na
                        czyraki których nigdy nie było itp.
                        Myśle że to po prostu jakieś przewrażliwienie, cały czas mam nadzieję że to nie
                        grzyb. I w sumie zastanawiam się od czego to, ponad tydzień temu skończyłam
                        brać antybiotyk (biseptol, nie brałam nic osłonowo) i nie wiem czy to możliwe
                        że od tego po takim czasie. A może przez ten diklofenak, bo partnera mam
                        stałego i jestem go pewna.
                        Poza tym nigdy nie zdarzył mi się taki śluz i to dziwne szczypanie, bo teraz
                        bardziej szczypie lub piecze niż swędzi. Myślę że bez wizyty u gina się nie
                        obejdzie, ale już chyba po @, która właściwie już powinna być, choć
                        dopuszczalne jest spóźnienie 2-3 dniowe.

                        PS. Iwono dziękuję, Twoje rady są nieocenione smile
    • 07.01.06, 00:56
      Połączenie Diclofenaku z Biseptolem nie jest zbyt fortunnym
      zastawieniem,ponieważ niesteroidowe leki przeciwzapalne(diclofenak) mogą
      nasilać działanie toksyczne Biseptolu.Może częściej dojść do pokrzywki(objawia
      się swędzeniem),o ile masz alergię na aspirynę to możesz częściej sodziewać się
      zmian skórnych,a błony śluzowe są na to podatne.
      • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 07.01.06, 00:58
        Na aspirynę nie mam uczulenia.A Diklofenak zaczęłam brać kilka dni po
        zakończeniu kuracji biseptolem. Więc może spróbować zwykłym wapnem?
        • 07.01.06, 01:15
          Biseptol brałaś w celu zlikwidowania bakterii w układzie moczowym,lub w
          oddechowym,przy okazji pozbyłaś się naturalnej flory bakteryjnej która broni
          organizm pred wniknięciem innych chorobotwórczych bakterii,grzybów(takie jest
          właśnie drugie oblicze używania chemioterapeutyków również antybiotyków)
          Diclofenak zapewnie mógł spowodować swędzenie,wapno nie wiele pomoże
          • Gość: vicky IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 07.01.06, 01:43
            Mi się wydaje, że nie jesteś na nic chora. To psychika. Jeżeli się czegoś
            bardzo obawiasz i cały czas o tym myślisz, to może się to pojawić. Nasze myśli
            są twórcze. Myśl więc, że jesteś zdrowa, wyobrażaj sobie, że wszystko jest ok i
            zapewniam, że będzie ok smile Jeszcze jedno: musisz uwierzyć w to o czym myślisz.
            Powodzenia i pozdrawiam smile
            • Gość: tasiemka IP: *.chello.pl 07.01.06, 11:00
              Dzięki smile
              Biseptol dostałam na przydatki. Teraz w sumie dziwne że dr nie poleciła mi brać
              nic osłonowo, a ja sama nie pomyślałam sad
              Postaram się myśleć pozytywnie, niestety właśnie przyszła @
              • 25.04.06, 19:45
                Witam, dwa dni temu (w drugim dniu @) znów mnie dopadło paskudne swędzenie sad(
                Na szczęście 2 tygodnie temu ginka zaleciła badanie na posiwe i dziś odebrałam
                wyniki - streptococcus agalactiae. Gdyby ktoś mógł mi przybliżyć co to jest,
                ile trwa leczenie i czy można się go pozbyć na zawsze czy tylko tymczasowo, czy
                znów powróci ?? Pojutrze wybieram się do ginki, mam nadzieję że mnie przyjmie,
                bo nie byłam zapisana. Czy myślicie że będzie mi mogła przepisać coś na tą
                bakterie bez badania (będę w 5 dc) ??
                • Gość: tasiemka1 IP: *.chello.pl 26.04.06, 11:32
                  nikt nie wie ??
                  • 26.04.06, 19:30
                    to paciorkowiec. Z antybiogramu zapewne wynika na co są wrażliwe te bakterie
                    więc jak pójdziesz do lekarza, to da Ci odpowiedni antybiotyk
                    --
                    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
                    zapomniały jak się lata
                    • 26.04.06, 19:40
                      streptococcus agalactiae to ziarenkowiec Gram(+), paciorkowiec β-hemolizujący
                      grupy B, występuje w koloniach w pochwie u ponad 50% zdrowych kobiet.
                      --
                      Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
                      zapomniały jak się lata
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.