Re: Usuwanie zęba ponoć gorsze niż poród???

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • hihi tak pytam bo ani jednego ani drugiego nie mialam a czeka mnie to
    pierwsze.
    Usunięcie ósemek. Wiem że są to zęby słabo ukorzenione ale nie wiem czy ma to
    jakieś znaczenie. I czy boli bardzo? Czy musze sobie kupić jeszcze jakieś
    tabletki przeciwbólowe na zaś?




    --
    Abstynent - człowiek niepociągający.
    GG 1808232
    • 12.01.06, 14:09 Odpowiedz
      Słabo ukorzenione??? taaaa..... ja tam Ciebie straszyć nie będę wink
    • 12.01.06, 14:10 Odpowiedz
      mnie też czeka usuwanie - jednej ósemki co prawda
      Mój mąż miał usuwane i mówi że znieczulenie jest takie że po prostu nic nie
      czuć. Porównania z porodem nie stosował wink
    • 12.01.06, 14:12 Odpowiedz
      przeżyjesz, to tak samo jak pierwszy stosunek poboli i przestanie...
      ale znieczulenie się przyda..
      jak ósemki to q..sko boli nie straszę ale tak jest..!!!
    • 12.01.06, 14:22 Odpowiedz
      przeciwbólowe wskazane! Ja po 8 górnej pół dnia byłam nie do życia,jednak
      najgorzej wspominam dolna 8...brrrr...samo znieczulenie wtedy bolało.
      Mojemu M jak wyrywali 8 to dawali 3 znieczulenia a i tak czuł ból,zabieg trwał
      ponad 2 godz. bo to była skomplikowana ósemka smile
      Mówic na pewno nie będziesz...przez jakis czas smile
    • 12.01.06, 14:22 Odpowiedz
      Marta, zęba mi usuwali, nie ósemkę, ale jednak. Bolało ku..ko mimo
      znieczulenia. Więc drugiego już usunęli w narokozie. Przeżyłam.
      Rodziłam. Pierwszy raz bez znieczulenia. Bolało jeszcze bardziej (i znacznie
      dłużej) niż ząb. Więc drugi raz rodziłam ze znieczuleniem.
      Ale ja wrażliwiec na ból jestem. Więc sama zdecyduj, czy wolisz rodzić, czy
      zęby usuwać. Tylko pamiętaj Lipcowa, że jak za dużo usuniesz, to szczerbata
      będziesz... smile)
      --
      Cichy złodziej kości...
      Kryminały i sensacje
      • 12.01.06, 14:28 Odpowiedz

        Nigdy w znieczuleniu nic mnie u dentysty nie bolało.
        Nie boję się, bo lubię chodzić do dentysty ogólnie.
        Bardziej mam schiz typu że mi tam jakiś kawałek zęba zostawi niż że będzie
        bolało.



        --
        Abstynent - człowiek niepociągający.
        GG 1808232
    • 12.01.06, 14:29 Odpowiedz
      Moj maz mial usuwane cztery zeby na raz i ani jednej tabletki p/bolowej nie
      zazyl.
      --
      Wiktorek
    • 12.01.06, 14:36 Odpowiedz
      będzie boleć ale przeżyjesz, najprawdopodobniej.
    • 12.01.06, 14:43 Odpowiedz
      jeśli to dłutowanie , to będzie boleć niestety.
      --
      "Mężczyźni dzielą się na dwie grupy, przystojnych i inteligentnych. Przystojni,
      to ci, którzy mi się podobają, a inteligentni, to ci, którym ja się podobam."
      • 12.01.06, 19:46 Odpowiedz
        Brrrr dlutowanie osemki..."wspomnienia" wrocily..okropnie bolalo, znieczulenie
        podawano mi kilka razy bo wylam, jak potepieniec.
        Mialam wyrywana szostke, bolalo strrasznie, mimo znieczulenia..i ten odglos
        kchrrrrruppp..okropienstwoo.
        Porod tez przezylam i to ten najgorszy wg wielu forumowiczek (wg mnie najlepszy
        na swieciesmile)bo operacyjny, czyli cc, po ktorym "podobno" przezywa sie jakies
        meki i katusze..podsumowujac, ciecie moge miec co tydzien..na haslo dentysta
        dostaje gesiej skorki i palpitacji serca..
        --
        Maryśka
    • 12.01.06, 14:44 Odpowiedz
      Bo ja bym strasznie go NIE chciala widzieć.
      Brzydze się zębów jeśli są poza szczęką.

      --
      Abstynent - człowiek niepociągający.
      GG 1808232
    • 12.01.06, 14:50 Odpowiedz
      ja wolałabym rodzic smile
    • 12.01.06, 14:51 Odpowiedz
      A 8 to zęby mądrości? dobrze mysle?
    • 12.01.06, 14:53 Odpowiedz
      mnie wyrywali zęba łącznie z przecinaniem go na części , dłubaniem i wyrywaniem
      polipa... smile

      nic nie bolało...
      oczywiscie mialam znieczulenie ktoe nic nie boli...

      gwarantuje ze porod jest jakieś 1000 razy gorszy... tego nawet porównac sie nie
      da... wiem bo w dzieciństwie rwali mi na żywca..




      --
      sowa i sówek w roli głównej smile

      img516.imageshack.us/my.php?image=sowaiswek6fb.jpg
    • 12.01.06, 15:01 Odpowiedz
      Ja miałam jedno traumatyczne doświadczenie (usuwanie "szóstki"), opisywać nie
      będę... Rozstałam sie też z jedną ósemką - nic strasznego wink Bardzo dużo
      zalezy od stomatologa - tu najważniejsze są delikatne ręce i wyczucie.
      Czeka mnie jeszcze jedna ósemka - bez tego mi nie założą aparatu sad
    • 12.01.06, 15:13 Odpowiedz
      a wyrwanie zęba na 10
    • 12.01.06, 15:50 Odpowiedz
      Mam bardzo unerwione zęby (jeśli tak można powiedzieć). Przy wyrywaniu czwórki,
      która ma dwa korzenie, musiałam wziąć urlop na tydzień, jeść papki i takie tam.
      Horror.
      Jednak ostatnio musiałam usunąć ósemkę, bałam się jak cholera a tu...
      zaskoczona byłam niesamowicie. Zastrzyk znieczulający, kilka delikatnych
      szarpnięć i po wszystkim. Kiedy znieczulenie przestało działać nie musiałam
      dodatkowo brać żadnych tabletek przeciwbólowych.
      Dentysta powiedział, że ósemki są bardzo słabo ukorzenione. Nie bój się smile
      W skali od 1 - 100 : rwanie ósemki 2, poród 100.
      Powodzenia!
      --
      Moja Agatka ma juz...
    • 12.01.06, 16:11 Odpowiedz
      Nie slyszalam zeby komus te zeby wyrywali tylko przy znieczuleniu. Zawsze do
      tego usypiaja. Czyli jak cesarka wink)) Potem dostajesz garsc prochow a na drugi
      dzien juz nie boli. A apropos Twojego pytania wczesniej o pokazywanie zeba...
      Mialam jeszcze w Kanadzie nawiedzonego, aczkolwiek bardzo dobrego dentste. On
      sie upieral zeby podczas kanalowego leczenia co jakis czas zagladac w lusterko,
      ktore sam zreszta dawal, i ogladac co on tam robi i oczywiscie on wszystko
      tlumaczyl. Myslalam ze kopne pierwszy raz jak mi kazal zagladac, ale o dziwo
      wygladalo to bardzo czysto i wcale nie wstrzasajaco. Pokazywal nawet
      wyciagniety nerw smile))
      --
      Moje koty
      • 12.01.06, 16:16 Odpowiedz
        niepytana napisała:

        > Nie slyszalam zeby komus te zeby wyrywali tylko przy znieczuleniu. Zawsze do
        > tego usypiaja.

        Usypiają? No cos Ty. Normalnie człowiek przytomny jest, kontaktuje. Nikt nikogo
        nie usypia, nie ma pelnej narkozy, to moze kiedys było, albo usypiaja jak
        cięzki przypadek.

        nawet
        > wyciagniety nerw smile))


        słabo mi.....


        --
        Abstynent - człowiek niepociągający.
        GG 1808232
        • 12.01.06, 21:14 Odpowiedz
          Wyrywali mi dwa zeby madrosci.Korzenie mialy pozahaczane o poprzednie zeby.Pila
          elektryczna byla w ruchu.Dziury po zebach jak stodoly.Przy drugim antybiotyk
          przez 10 dni.No,coz,nie wiem,czy to najgorszy scenariusz,ale z zycia wziety.
          Znieczulenie miejscowe oczywiscie,nikogo z powodu wyrywania zebow nie usypiaja
          (poza ekstremalnymi przypadkami,a tych jest jedynie kilka %).W normalnych
          przypadkach u dentysty zadnych znieczulen nie biore,bo nie cierpie,ale wizja
          tej pily troche mnie przerazila.Aktualnie jestem w trakcie trucia zeba
          trzonowego,3 korzenie.Wczoraj lezalam na fotelu bite dwie godziny,w
          poniedzialek kolejna wizyta,mam nadzieje ostatnia.Zero nowej prochnicy pod
          wypelnieniem,a nerwy w zebie nie dawaly mi ani jesc ani pic.Trzeba sie bylo z
          nimi radykalnie rozprawic.Pozdrawiam i powodzenia u dentysty zyczesmile
          --
          Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
      • 12.01.06, 18:40 Odpowiedz
        Standardem jest raczej usuwanie przy znieczuleniu miejscowym...
        --
        Wiktorek
    • 12.01.06, 16:13 Odpowiedz
      18_lipcowa napisała:


      Czy dentysta po wyrwaniu pokazuje tego zęba?


      Tak, bez tego dentysta w ogóle nie wypuszcza z gabinetu. Obowiązkowo muszą swoje
      zęby oglądać bardzo niegrzeczne dzieci, więc jak widzisz, ten przykry widok Cię
      nie ominie wink
      --
      <><><><><><><><>
      <> Pijpulkowo wink) <>
      <><><><><><><><>
      • 12.01.06, 19:06 Odpowiedz
        To ja jestem "stosunkowo" swieza w temacie, choc to nie moje osemki byly
        usuwane, ale mojego Eryczyska. Bylam z nim u mojej dentystki - cud kobieta, ale
        oczywiscie za zeba wzial sie chirurg, a nie zwykly stomatolog.
        Z osemkami to jest tak - zalezy czy gorne, czy dolne. Gorne mozna wyrywac ot,
        tak, dolne - to juz jest zabieg, czesto w narkozie.
        Eryczysko zglosil sie do dentysty z pieknym panormamiczny exrejem, na ktorym
        wszystko wygladalo OK, wiec zdecydowalismy sie na hurtowe usuwanie dwoch osemek...
        W czasie wyrywania [kiedy to pani chirurg zapierala sie jedna reka o czolo meza
        mego, a asystentka trzymala jego glowe coby nie zostala wyrwana razem z zebem]
        okazalo sie [czego na exreju nie bylo widac], ze osemeczki meza mego to takie
        jakby "kotwiczki" z korzeniami zakrzywionymi coby sie ladnie trzymaly...
        Pani chirurg prawie, ze nas blagala by mogla choc jeden zabek zatrzymac do
        pokazywania, bo czegos takiego w zyciu nie widziala.
        Eryczysko czul sie dobrze dopoki dzialalo znieczulenie [a dostal konska dawke bo
        jedna strona nie chciala sie znieczulic], potem... potem to juz inna historia...
        najgorsze bylo to, ze na drugi dzien wracalismy do Stanow i odczucia w czasie
        startow i ladowan Erika nie byly za fajne...
        Generalnie rzecz ujmujac facet sie meczyl jakis tydzien, moze dwa...
        W kwietniu znowu jedziemy do Polski...tym razem bedziemy usuwac dolne osemki
        [jego, nie moje, ja swoje wyleczylam, zeby nie musiec wyrywac]... ale to juz
        bedzie sie dzialo pod narkoza...
        A co do porodu, to naprawde lipcowa boisz sie nieznanego, ale wierz mi, ze
        wolalabym rodzic co dwa tygodnie niz miec wyrywane zeby, tak wiec zmien zdanie o
        porodach - nie sa takie zle [ale tez trzeba przyznac, ze moj porod byl latwy...]

        --
        Emka Swiateczna
    • 12.01.06, 19:24 Odpowiedz
      Nie przesadzjmy - dają teraz b. dobre znieczulenia , a póżniej pyralginka,
      okłady z lodu i nie ma bólu
      --
      magda paulina (04.02.1995) róża (24.02.2005)
    • 12.01.06, 19:28 Odpowiedz
      a to normalna ósemka czy z komplikacjami? bo zdarzają się i taki które mają
      korzonki poplątane z siódemkami...czasami nawet na zdjęciu tego nie
      widać...czasami trzeba nacinać dziąsło... ale gorsze od porodu to to nie jest smile))
      rodzilam raz,ósemki usuwałam wszystkie 4
      --
      nigdy nie jest za późno, żeby mieć szczęśliwe dzieciństwo!
    • 12.01.06, 19:45 Odpowiedz
      Moja Ty bidulkosmile)) ja milej wspominam poród niz rwanie zęba. Trwało to tyle
      samo czyli koło godzinki.

      spoko bedzie dobrze, kup sobie Apap na wszelki wypadek.
      Ja rwałam zęba z zapaleniem i nie działalo znieczulenie, więc praktycznie
      zwałam na zywca. Ząb sie ukruszył i potem wyrywałam same korzenie. Darłam sie
      jak opentana.
      U Ciebie zadziała znieczulenie i napewno nic nie poczujesz. Na wszelki wypadek
      trzymam kciuki i łacze sie w bólusmile)))))))))

      trzymaj się fotela i nie gryź dentysty

      pozdrawiam
      • 12.01.06, 19:51 Odpowiedz
        Zrob sobie porzadne przeswietlenie. ja mialam na poczatku zrobione
        przeswietlenie tylko tego jednego zeba (wsadzili w buzie klisze i zdjecie
        zrobili) i go...no zobaczyli bo osemka miala konce korzeni poplatane z siodemka
        i jak rwali osemke to razem z siodemka sad(( Potem zrobili porzadne
        przeswietlenie calej szczeki i musieli troche pociac smile)

        WOLE RODZIC smile))
        --
        "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
        aNIA I kACPEREK
    • 12.01.06, 21:15 Odpowiedz
      O kochana, się przygotuj na ostrą jazdę! Osobiście wole rodzic dwa razy pod
      rząd niz wyrywać ósemkę. Mam baaardzo przykre wspomnienia. Dolna ósemka. Moze i
      samo wyrywanie nie było aż tak bolesne, ale wraz z zębem wyrwano mi prawie
      głowę. Gośc wbijał mi między dziąsło, a ząb jakieś dłuto na dwa centymetry albo
      i lepiej! Te zgrzyty, chrzęsty i chroboty! Horrror. A Korzen wrósł w kośc i
      tyyyle to trwało. Potem ból i szczękościsk około tygodnia. Miałam powikłania
      tzw, "suchy zębodół" No i dziurę po zębie miałam kilka tygodni i chowało mi się
      tam ćwierć obiadu...Ale to wersja najgorsza, ciebie wcale nie musi tak bolec,
      czego zyczę.
      --
      Izka
      • 12.01.06, 21:57 Odpowiedz
        Ale ja wszyscy (no, prawie wszyscy) tu straszycie. Prawda jest taka jak z
        porodami - każda/y przechodzi to inaczej. Ja miałam wyrywane dolne ósemki 7 lat
        temu, jedną w styczniu, drugą w kwietniu. To były dwa koszmary, dość zresztą
        kosztowne - impreza odbyła się bowiem u chirurga szczękowego. Naprawdę nic
        przyjemnego, zwłaszcza jak się ma tak jak ja - dentofobięsad. Bolało bardzo
        przez kilka dni, żarłam przeciwbólowce, za drugim razem to jeszcze musiałam
        jeść antybiotyk, zaliczyłam szczękościsk... no po prostu koszmar. Górną ósemkę
        wyrywał mi sąsiad dentysta rok temu, była na wierzchu, bo dawno temu usunięto
        mi siódemkę i ta ósemka po prostu miała miejsce żeby wyjść. Obecnie jestem na
        etapie decydowania się na chirurgiczne usunięcie ostatniej ósemki - lewej
        górnej. Boję się jak jasna cholera, ale wiem, że muszę przez to przejść. Mam w
        ogóle słabe i pechowe zęby - puste zębodoły (czyli wypłukany skrzep i okostna
        niemal na iwerzchu,ból jak pieron) to u mnie normalka. szkoda tylko, że do tego
        bólu nie można się przyzwyczaić. Przeciwbólowce, lipcowa, lepiej mieć w domu
        zawsze - tak na wszelki wypadek. Powodzenia. Acha, jak DLA MNIE rodzenie dzieci
        (dodam, że przez cc.)i całe te pooperacyjne historie to małe piwo w porównaniu
        z usuwaniem zęba - zwł. ósmegosmile
        --
        Agnieszka, mama Szymka(16.01.2001) i Agatki(01.08.2003)
      • 12.01.06, 22:00 Odpowiedz
        dzieki Lipcowa za ten wątek, też mnie czeka wyrywanie ósemek i od dzisiaj
        stwierdzam, że chyba końmi mnie tam zawleką, dobrowolnie nie pójdę uncertain
        --
        Mój Wielki Mały Człowieczek- Julia 24.02.05

        Mam taką silną wolę, że robi ze mną co chce smile
    • 12.01.06, 22:21 Odpowiedz
      Miałam usuwane dwie dolne ósemki w tym lęzące w kości i nie było widac nawet
      kawałaka.Robił mi to mój szef,jeśli robi to dobry stomatolog i dobrze znieczuli
      nic nie ma prawa boleć przy zabiegu.Po, wiadomo kazdy róznie reaguje ja
      pierwszą dobę brałam apap,dobrze po zabiegu odrazu przyłozyć lód-zmniejsza to
      opuchliznę-jeśli miałaby wystąpić.
      Mozna czuc około tygodnia dyskomfort.
      Miałam szczęscie ze rwał mi zęba jeden z najlepszych stomatologów w kraju,mojej
      kolezance przy lezącej 8 pociągneli 7sad
      Dobry stomatolog to najwazniejsze!
      --
      moje cudo Maks

      a tyle już ma
    • 12.01.06, 23:01 Odpowiedz
      Niczego tak się nie boję jak dentysty!Na szczęscie na razie problemów z zębami
      nie mam.Ostatnio byłam u dentysty jak byłam w ciąży(jak to mówią przy każdej
      ciąży jeden ząb leci)na szczęście nie wyrwano mi go tylko wyleczono.Ale to
      prawda,ja się mniej bałam idąc na porodówkę niż idąc do dentysty.Mnie to
      dziwi,że medycyna jest tak zaawansowana,a trzeba cierpieć przez głupie zęby!
    • 13.01.06, 04:52 Odpowiedz
      Mnie kiedys niesamowicie bolal zab, naprawde w porownaniu porod to pestka (szczegolnie z zzo) wink
      Osemke mialam usuwana przez chirurga (pokroil na kawalki i wyjal), w znieczuleniu wiec nic nie bolalo,
      potem tez nie tylko przez pare dni koniec nitki na szwie sie majtal w buzi wink) Dla ciekawostki dodam ze
      w USA zeby zawsze usuwa chirurg.
      --
      -----------\\- -//-------
      ---------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---Jej Wysokosc Alexandra
    • 13.01.06, 13:18 Odpowiedz
      Ja bym powiedziała, ze to ma sie nijak do porodu. Takimi małymi zaszczykami dentysta znieczula okolice zęba, sprawdza, czy coś czujesz, najwyżej poprawia i do roboty!!! Potem też nic nie boli. Nawet, jak znieczulenie zejdzie. Czasami trzeba zęba rozwiercić, ale to też nic nie boli.
      • 13.01.06, 13:21 Odpowiedz
        >Potem też nic nie boli. Nawet, jak znieczulenie zejdzie
        Z tym juz róznie bywa.Lepiej miec w pogotowiu mocne srodki przeciwbólowe.
        Mialam usuwanego zeba, mialam tez resekcje, z pewnoscia nie byly to zabiegi
        gorsze niz poród, chocby dlatego, ze krócej to wszystko trwa i daja
        znieczulenie.
    • 13.01.06, 14:09 Odpowiedz
      no...patrząc u ten sposób...to...smile
      jesli przezyjesz usuwanie dwóch ósemek jednoczesnie......to poród blixniaków, to
      juz będzie bułka z masłem....

      głowa do góry...bedzie dobrze...smile))
      • 13.01.06, 14:17 Odpowiedz
        A ja tak się zastanawiam...dlaczego macie pousuwane zęby? Aż taki stan zapalny
        wdał się w nie, że żadne leczenie nie pomogło? Zęby mam "słabe", chyba w każdym
        oprócz kłów plomba, ale dentystę regularnie odwiedzam i jakoś nie dopuszczam do
        powstawania dziur wielkości kraterów i póki co mam wszystkie swoje smile
        • 13.01.06, 14:32 Odpowiedz
          wczoraj usuwalam gorną 8, ze znieczuleniem, nic nie bolalo, trało to 2 min,
          teraz pukam sobie buzie szalwią aby szybko sie zagoilo, a tez sie wszczesniej
          bardzo balam normalnie myslalam ze sie posram.
          • 14.01.06, 19:43 Odpowiedz
            szałwią?tego sie nie powinno robić!
            niczym bo można wypłukać skrzep a to może spowodować tzw.suchy zębodół,lekarze
            po usunięciu często zaznaczają zeby nie płukać.

            ósemki u nas czesto były usuwane,albo wyrastały juz chore,albo krzywe i
            wypychały inne zęby,albo nie mieściły się w łuku.
            --
            moje cudo Maks

            a tyle już ma
        • 13.01.06, 14:42 Odpowiedz
          No, ja tez regularnie odwiedzam.Mimo to zrobila mi sie cysta(czy cos w tym
          guscie) przy korzeniu(w zebie dziury nie bylo)i niestety trzeba bylo wyrwac.To
          bylo jakies 10 lat temu.
        • 13.01.06, 18:10 Odpowiedz
          monika121975 napisała:

          > A ja tak się zastanawiam...dlaczego macie pousuwane zęby? Aż taki stan
          zapalny
          > wdał się w nie, że żadne leczenie nie pomogło? Zęby mam "słabe", chyba w
          każdym
          >
          > oprócz kłów plomba, ale dentystę regularnie odwiedzam i jakoś nie dopuszczam
          do
          >
          > powstawania dziur wielkości kraterów i póki co mam wszystkie swoje smile


          No skoro jestes taka dbająca to powinnas wiedziec ze często sie ósemki usuwa.
          Często przeszkadzaja i jest za malo miejsca w szczęce na nie - tak jak u mnie,
          poza tym są słabo wyrżnięte i psują się do czego nie chce dopuścić.
          Proste?


          --
          Abstynent - człowiek niepociągający.
          GG 1808232
        • 14.01.06, 10:32 Odpowiedz
          monika, jakie to proste, conie?
          myjesz zabki i sa ładne
          a tu czasem nawet nie wiesz kiedy i jak
          ostatnio przed wigilią wypadła mi plomba, poszłam załatać - w ten sam dzien, bo
          o zabki dbam jako i ty
          jako ze lekarz skrupulatny zrobiłam przeswietlenie i okazało sie, ze zab obok,
          ktory wygląda bardzo ślicznie i bialutko, bo tez plombowany w ogóle nie ma
          prawa tam sie jeszcze trzymac i nie waidomo co w nim mieszka w ogle, ot taki
          podstepny
          stwierdził, ze moze uda sie go uratowac kanalowo ale niczego nie obiecuje
          a na rutynowej kontroli nic by nie wykryl, jak sam stwierdził, bo wyglada na
          zdrowy
          a ze wyszlo przez przypadek, to biegała z tym zdjeciem i pokazywal, bo dla
          niego tez to ciekawostka była smile
    • 13.01.06, 17:47 Odpowiedz
      Przezylam jedno i drugie. Wszystko zalezy oczywiscie od indywidualnej
      odpornosci na bol.

      Przy wyrywaniu zeba mialam podane znieczulenie (sam zastrzyk na pewno do
      przyjemnosci nie nalezal). Gdy znieczulenie przestalo dzialac, ratowalam sie
      APAPem, a takze zimnymi napojami i lodami.
    • 14.01.06, 17:43 Odpowiedz
      tramal, nie traumal, hehe, nie działa na nerwy w dziąsłach, co za tym idzie, nie
      miał szans ci pomóc.

      co do ósemek: ostatnio musiałam iść wyrwać, bo nie mogłam już z bólu wytrzymać,
      strasznie się boję dentysty, wolę jeszcze raz dziecko rodzić, ale jak sie
      okazało, dotyczy to tylko plombowaniasmile trwało moze z 2 minutki i na drugi dzień
      zero bólu.

      daj znac jak już będziesz posmile

      a swoją drogą, osoby, które lubia chodzić do stomatoloa są dla mnie po trosze
      masochistamiwink
      --
      Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. Dzieci wierzą w to co istnieje w
      ich życiu, a nie w akcie urodzenia...
    • 14.01.06, 23:24 Odpowiedz
      .. bo juz mi Cie szkoda. Ja nigdy nie mialam ale balabym sie jak diabli.
      --
      - Are you all right?
      - No, i'm half left.
      • 15.01.06, 09:34 Odpowiedz
        Tak czytałam sobie ten wątek i trach wczoraj byłam na przeglądzie u stomatologa
        i co się okazało wszystko ok , oprócz 8 którą mam usunąć, 8 jest dolna i
        wystaje jej tylko kawałek , więc będzie ciekawie, ale skoro moja siostra
        wytrzymała , a ją boli wszystko , to i ja wytrzymam.
        U nas b. dobry chirurg bierze 400 zł.
        --
        magda paulina (04.02.1995) róża (24.02.2005)
    • 15.01.06, 12:02 Odpowiedz
      ale znam, a w sumie znałam, osobę, która usuwania ósemki nie przeżyła... tzn,
      zmarła kilka dni po, na skutek jakichś komplikacji i zapalenia...
      --
      Kinga i Ola
      Blog o nas...
      • 15.01.06, 13:50 Odpowiedz
        Nie strasz; pewnie ten ktoś miał zęby w fatalnym stanie albo trafił na
        konowała. W *tym* przypadku będzie to najlepszy miejscowy specjalista, miejmy
        nadzieję, że wszystko się jednak dobrze skończy: bez suchych zębodołów,
        dłutowania, szycia, przetok, zapalenia zatok, bez chrzęstu łamanej kości i tego
        uczucia wyciągania nerwu...smile)) Poród to pikuśsmile)
      • 15.01.06, 17:53 Odpowiedz
        inia25 napisała:

        > ale znam, a w sumie znałam, osobę, która usuwania ósemki nie przeżyła... tzn,
        > zmarła kilka dni po, na skutek jakichś komplikacji i zapalenia...


        hehehe to nieźle...


        --
        Abstynent - człowiek niepociągający.
        GG 1808232
    • 15.01.06, 15:08 Odpowiedz
      mialam i jedno i drugie,a do tego pracowalam kilka lat ze stomatologiem.Nie boj
      sie tylko szukaj chirurga stomatologa,bo oni od tego sa.Poza tym maja
      odpowiednie narzedzia i wszystko bedzie ok.
przejdź do: 1-100 101-108
(101-108)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.