Zbity termometr rtęciowy- jak zebrać rtęć!!!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak mam sprzątnąć rtęć z rozbitego termometru. Kuleczki leżą na drewnanym
    biurku. CZym mam to zebrać????? Normalnie chusteczką czy jak??
    --
    Agata,Wiki (28.06.2003) Domiś(30.04.2005)
  • znalazlam w google
    Pierwiastek ten jest niebezpieczną substancją. Pary rtęci oraz niektóre jej
    sole (rozpuszczalne w wodzie i tłuszczach) są bardzo szkodliwe, gdy dostają się
    do ustroju człowieka. Powodują one nieodwracalne zmiany w mózgu, wątrobie i
    nerkach. Szczególne niebezpieczeństwo stanowi tzw. biokumulacja rtęci.
    Pierwiastek ten po dostaniu się do wody morskiej "wychwytywany" jest przez
    niektóre gatunki organizmów morskich. Stanowią one swoisty filtr dla tego
    pierwiastka. Słynne jest masowe zatrucie rtęcią w Japonii po spożyciu ryb.
    Szczególną ostrożność należy zachować po rozlaniu tego metalu (np. rozbity
    termometr rtęciowy). Należy usunąć nawet najdrobniejsze kuleczki rtęci, a
    pomieszczenie intensywnie wietrzyć.

  • oj cięzko będziesz miala.Ja kiedyś zbieralam zmiotką na szufelkę i to była
    droga przez męke.Uwazaj bo rtęć jest szkodliwa,raczej rękami jej nie dotykaj
  • acha i jeszcz znalazlam porade lekarza
    "Do usunięcia kuleczek rtęci z zakamarków polecam odkurzacz (i potem wyrzucić
    worek). "
  • miałam podobnie, tylko, że rozpryslo się na całą łazienkę. zbieraliśmy to
    zmiotką na szufelkę, do foliowej torebki i do kosza. czytałam w necie, co
    powinno się zrobić, ale to grubo nierealne - podobno nie wolno wyrzucić ot tak
    do pojemnika ze śmieciami, ktoś musi to zabrać. cha, cha, cha...

    czytałam też objawy zatrucia rtęcią, ale ja miewam takie często i bez rtęci,
    więc dałam sobie spokój big_grin

    --
    Kinder Kirche Kuche Kaczyński
  • Jak byłam mała i sbił mi się termometr rtęciowy na szafkę...to go pozbierałam
    rączkami uncertain

    Nic mi nie było,ale mama gdy się dowiedziała zrobiła mi porządny wykład.
    Była przerażona i powiedziała,że takie coś zbiera się papierem toaletowym i do
    kosza.
    --
    "Zła kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć"
    --
    D_ojrzewalnia
  • Kiedys, jak bylam mala, ktos na podworku rozbil taki termometr i wszystkie
    dzieci mialy swietna zabawe z tymi kuleczkami (obtaczalismy je w piasku z
    piaskownicy). Na tym nie koniec! Mi i mojej siostrze tak sie to spodobalo ze po
    powrocie z podworka wykradlysmy z apteczki termometr i specjalnie go
    stluklysmy, a kuleczki pozbieralysmy do pudelek po zapalkach, zeby zabawa byla
    jeszcze na nastepny dzien.
    A potem przyznalysmy sie mamie. Nie dlatego ze podejrzewalysmy ze to
    niebezpieczne, tylko dlatego ze mialysmy wyrzuty sumienia za ten zbity
    termometr.
    Szok!
    Ciekawe czy po tylko latach jeszcze moge od tego zachorowac.
  • *po tylu latach
  • Filtry odkurzacza nie są tak dobre, de facto rozpylisz rtęć po mieszkaniu. A
    potem długo będziesz ją wdychała.
    Zmiotką na szufelkę, w folię, i do śmietnika.
    I wietrzyć, wietrzyć, wietrzyć.

    --
    Kami
    [czy ktoś chciałby kupić rodowodowego berneńczyka?
    www.jasien.net/readarticle.php?article_id=7 ]
  • Gość: SX IP: 213.17.171.* 23.02.06, 16:56
    my też tak robiliśmy. Mam nadzieję, że moje dziecko na to nie wpadnie ; )
  • Założyć gumowe rękawiczki i zebrać kawałkami sztywnej foli czy innego plastiku
    czy papieru, a potem do buteleczki po lekarstwach i do kosza w aptece albo
    punktu gdzie sie wyrzuca baterie i chemikalia, trochę wysiłku to wymaga,
    dlatego ja przy kolejnym rozitym termometrze zbieram do buteleczki i
    przechowuję w bezpiecznym miejscu. Jak córka dorośnie zabierze do szkoły do
    pracowni chemicznej i wilk będzie syty i owca cała wink.


    --
    "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
    jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
    prof. Fred Hoyle
  • Pamietam rade mojej mamy na temat pozbierania rteci ze stluczonego termometru.
    Taj jak pisze Joisana najlepiej w gumowych rekawiczkach wzisc kawalek swiezego
    chleba (bez skorki) i "lapac" nim rtec. Dzieci tez niedawno rozbily mi
    termometr i wlasnie w ten sposob bez wiekszego trudu pozbieralam wszystkie
    kulki. Oczywiscie wyrzucic w bezpieczne miejsce i wywietrzyc pomieszczenie.

    Pozdrawiam!
  • Gość: Mikka IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 12:31
    Tutaj jest trochę info o tym:

    jak usunąć rtęć
  • Najlepiej przy pomocy sproszkowanej siarki.
  • Byłoby dobrze zasypać siarką
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • Gość: Daria IP: *.icpnet.pl 19.09.13, 13:18
    Termometr rozbił mi się na parkiet, taki starego typu z małych deseczek 2x11cm, więc wyobraźcie sobie jak wiele zakamarków miała rtęć, aby powpadać. Parkiet ten ma pewnie co najmniej 20 lat (wynajmuje mieszkanie) wiec szpary są nieregularne, czasami mają 3mm a czasami są tak wąskie, ze szpilki nie wejdzie. Oczywiście rtęć znalazła się we wszystkich szparach! Nawet w tych bardzo głębokich..ok 3mm ;/ Nie chciłam odkurzać, bo bałam się, że tylko pogorszę sytuację oparami, więc chciałam wyzbierać wszystkie kuleczki, które są na tyle duże, że dostrzege je gołym okiem lub przez lupę. Próbowałam wykałaczką lub igłą wydobyć je z zakamarków ale czesto szpary były sbyt małe, poza tym kuleczki są tak "ruchliwe", że nie da się ich okiełznać. IDEALNYM ROZWIĄZANIEM OKAZAŁA SIĘ GRUSZKA DO NOSA! kupiłam ją w aptece (5,80zł), rozmiar nr 2, ale nie wiem czy to robi róznicę, poprosiłam najtańsząwink Gruszka bez większych problemów wciągnęła kuleczki malusieńkie ale i te wieksze, a to czym byłam mile zaskoczona to fakt, że wciągnięte kuleczki nie wylatywały z powrotem z gruszki, nawet gdy odwróciłam ją wylotem na dółsmile Raz tylko wypadła duża kulka, bo chyba małe połączyły się wewnątrz i może była już zbyt ciężkasmile Po 3h wyzbyłam się setek kuleczek z każdej szczeliny! WAŻNA INFORMACJA - polecam, aby nie wsysać rtęci trzymając gruszkę pionowo nad kuleczką, jest to mnie efektywne. Metoda, którą opracowałam to zbliżenie wylotu do kulki bardziej w poziomie i UWAGA lekkie dociśnięcie do ziemi u wylotu, tak aby z okrągłego zrobił się bardziej splaszczony, siła wciągania jest wtedy o większa, bo otwór węższy. Zauważyłam też że końcówka gruszki z jednej strony jest minimalnie bardziej wycięta i właśnie tę stronę kieruję na kuleczkę rtęci, tak że zostaje ona przysłonięta przez bardziej wystającą część, no i lekko naciskam wylot. Wtedy działa najlepiejsmile ŻADNA KULECZKA NIE ODMÓWIŁA WCIĄGNIĘCIAsmile Jest to naprawdę niemalże przyjemna metoda (pomojając bolące kolana). Życzę powodzenia, z chęcią przeczytam, komentarze od osób, które spróbowały mojej metodysmile Pozdrawiam!
  • Gość: Misiek IP: *.cm-6-5b.dynamic.ziggo.nl 16.03.14, 11:19
    Drogie panie, rtęć zbiera się kartką papieru, wszystkie kuleczki zbieramy w jedno miejsce ,a one się już tam same połączą

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.