Dodaj do ulubionych

specjalne przygotowania do ciazy??

IP: *.aster.pl 18.05.06, 20:43
Jak sie przygotowujecie? czy np. wizyta u psychologa, zeby sie "poukladac"
wewnetrznie, walka ze stresem, nerwicą, gimnastyka dla wzmocnienia kondycji,
odtrucie ogranizmu na kilka miesiecy przed i potem przez caly czas ciazy ma
dla was znaczenie, czy nie? czy idziecie na zywiol i liczycie, ze jakos to
bedzie (nie mowie tu o podst. badaniach, typu tarczyca itd.).
Edytor zaawansowany
  • 18.05.06, 20:52
    psycholog???

    moim przygotowaqniem było -gotowośc do podjęcia obowiązku jaki spotka mnie po
    urodzeniu dziecka- czyli pełna swiadomość
    2 kontrola stomatologiczna
    3. rozmowa z lekarzami prowadzacymi mnie o ciązy ( tarczyca, wada serca)
    4. przyjmowanie kwasu foliowego- 1mc przed zajściem i później pod kontrolą
    ginekologiczną


    dla pań majacych nałogi typu palenie- proponowała bym odstawienie nalogu



  • 18.05.06, 20:55
    Bez przesady z tymi przygotowaniami smile Moja gin. powiedziała tylko że jakby co
    żebym sobie pobrała kwas foliowy i im dłużej się bierze tym mniejsze ryzyko u
    dziecka chorób układu nerwowego. No ale ja nie pale, zdrowo się odżywiam, nie
    mam stresującej pracy.
  • 19.05.06, 09:30
    czy np. wizyta u psychologa, zeby sie "poukladac"
    > wewnetrznie, walka ze stresem, nerwicą, gimnastyka dla wzmocnienia kondycji,
    > odtrucie ogranizmu na kilka miesiecy przed i potem przez caly czas ciazy ma
    > dla was znaczenie, czy nie?

    spotkałam już różne schizy ciążowe, ale ta bije wiele smile

    ciąża to nie choroba.
    ani fizyczna, ani psychiczna.

    --
    Kabaret Mumio polskim reprezentantem na Eurowizję 2007
  • Gość: nycole IP: *.compower.pl 19.05.06, 09:43
    ja brałam tylko kwas foliowy mparę mies przed zajsciem .
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 11:46
    Dobrze by bylo, zebys dowiedziala sie moze, co to takiego psychologia
    prenatalna w takim razie. Jesli ktos zyje w przewleklym stresie, z ktorym sam
    sobie nie radzi, to na dziecku to sie odbije - wszystkie dzieci sa grzeczne
    Twoim zdaniem? A skad sie bierze nadpobudliwosc, placzliwosc, nerwowosc u
    dzieci, jak myslisz?
  • 19.05.06, 11:56
    w takim razie ciężarna matka musiałaby się na okres ciąży zamknąć w bunkrze i
    odgrodzić od ludzi, bo także jest narażona na stres potęgowany przez hormony
    ciążowe.

    umiejętność radzenia sobie ze stresem, wyciszenia, relaksu jest potrzebna
    KAŻDEJ kobiecie, niezależnie od planów prokreacyjnych. jeśli dopiero plany
    ciążowe są bodźcem do zajęcia się sobą, to ja gratuluję "samohigieny
    psychicznej".

    --
    Kabaret Mumio polskim reprezentantem na Eurowizję 2007
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 15:41
    a Ty nie masz czasem nerwicy od 15 roku zycia? Ciekawe skad sie wziela...
  • 19.05.06, 16:01
    werka,
    po pierwsze: to akurat nie wynik zaniedbań przed ciążą mojej matki.
    po drugie: wyciąganie takiego argumentu w dyskusji świadczy o twojej klasie i
    kulturze. nie zapomnij przepracować tego z psychologiem.

    w dzisiejszych czasach ludzie uwielbiają stwarzać sobie plany, algorytmy,
    wykresiki w Excelu na wszystko. także na przygotowania do ciąży i wychowywanie
    dziecka. zapominają tylko, że życie to nie kolorowy wykres, gdzie jeśli z A
    wynika B, to z B wynika A. życie bywa nieprzewidywalne.
    bardzo mi przykro, że nie będę siebie tresować zdrowotnie i życiowo żeby stać
    się perfekcyjnym inkubatorem na dziecko. nie będę także tresować moje dziecko,
    aby stało się perfekcyjnym efektem planu pt "jestem idealną matką, wychowałam
    modelowe dziecko".

    jak rozumiem, twoje koleżanki, które mają swoje modelowe dzieci wychowały je
    już na dorosłych ludzi, ojców, matki, obywateli. bo po minumum 18 latach widać
    dopiero, czy było się wystarczająco dobrym rodzicem.

    przedyskutuj to ze swoim terapeutą.

    --
    Kabaret Mumio polskim reprezentantem na Eurowizję 2007
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 16:22
    Zycie to nie bajka, ale plany trzeba miec. A rozsadek podpowiada, ze w ciazy
    powinno sie jak najmniej stresowac, przezywac wszystko i zamartwiac sie. bylam
    ciekawa, czy jesli ktoras z was ma problemy ze soba to idzie sie leczyc, albo
    chociaz na joge zapisuje, zeby swiadomie oszczedzic dziecku niepotrzebnych
    stresow juz w brzuchu. Widze, ze nie. Wasza sprawa. A argument z nerwica?
    sadziesz, ze nie byl kulturalny? nie wydaje mi sie, nie obrazilam Cie, sama
    napisalas o tym na forum. Swoja droga to ciekawe, jak chowaja sie dzieci matek
    z nerwica wegetatywna. Nie chce mi sie wierzyc, ze sa baaardzo spokojne i
    zrelaksowane... A tego zyczylabym kazdemu dziecku.
  • 19.05.06, 16:45
    jeszcze chyba nie przepracowałaś z terapeutą czytania ze zrozumieniem...
    pisałam wyżej, że joga, spotkania z psychologiem, wyciszenie, higienia
    psychiczna etc. są jak najbardzie ok. ale DLA SIEBIE, jako dla człowieka,
    kobiety, dla poprawy jakości życia.
    zabieranie się za to przed zajściem w ciążę tylko dla dobra dziecka, to jakiś
    ponury żart.

    wiesz, ja moje dziecko będę kochać jakiekolwiek ono będzie, bo to będzie
    indywidualny, niepowtarzalny człowiek.

    mój ojciec zawsze powtarzał, że najwięcej na temat wychowywania dzieci do
    powiedzenia mają ci, którzy dzieci nie mają. jesteś tego najlepszym przykładem.

    --
    Kabaret Mumio polskim reprezentantem na Eurowizję 2007
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 16:53
    A propos czytania ze zrozumieniem: nigdzie nie napisalam, ze NIE MAM dziecka.
    Napisalam, ze zobaczymy, co wyrosnie z mojego, a co z Waszych - dyskutantek
    tego watku... Poza tym - dla Ciebie to zart, i to w dodatku ponury, jesli
    kobieta przynajmniej dla dziecka sie postara? a potem zacznie to robic takze, a
    moze przede wszystkim dla siebie? Coz w tym smiesznego i strasznego??
    Zapominasz chyba, ze w Polsce wciaz niewiele kobiet dba o higiene psychiczna,
    sport, zdrowe odzywianie itp. DLA SIEBIE. Czesc nie ma do tego glowy, czasu,
    checi, wystarczajacej wiedzy.
  • 19.05.06, 20:29
    Pozwolę się wtrącić ,jeśli matka tylko z powodu dziecka chce iść i leczyć
    swoją nerwice- przed i czasie ciąży ,nie jest to warte zachodu. Sama ciąża nie
    jest powodem do zachowania zdrowia , w tym przypadku psychicznego, także ważne
    jest aby dziecko miało spokojną i zadowoloną matkę przez cały okres dorastania,
    więc sama wizyta z powodu planowanej ciąży to jakaś pomyłka
    Jeżeli ktoś ma problem powinien być pod stała kontrolą Az do wyleczenia a w
    częstych przypadkach długie lata.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437&a=41948803
  • 19.05.06, 12:09
    wizyta u psychologa rzeczywiscie by ci sie przydala, choc nie do konca w zwiazku
    z tematem topicu.
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 15:40
    mhm, zobaczymy, co wyrosnie z mojego dziecka, a co z Waszych. Mam wsrod
    przyjaciolek dowod na to, ze swietny nastroj w czasie ciazy, dbanie o psyche i
    podobne przygotowania daje rezultaty - dziecko jest fantastyczne. Druga, klebek
    nerwow, wiecznie przejeta problemami wzietymi z sufitu, nie moze sobie poradzic
    z wrzeszczacym z byle powodu bachorem. Waszym zdaniem to chore?? To chyba nie
    wiecie, co dobre...
  • 19.05.06, 15:49
    No to faktycznie przeprowadziłaś szeroko zakrojone badania naukowe. Te dwie
    przyjaciółki i ich dzieci to faktycznie przekonywujący dowód. Może opublikuj
    wnioski w jakimś piśmie medycznym? Oprócz doskonałego dziecka może jeszcze jakąś
    nagrodę dostaniesz.
  • Gość: werka IP: *.aster.pl 19.05.06, 15:55
    To nie forum nauka, zebym podpierala sie naukowymi badaniami, tylko forum dla
    kobiet, ktore z reguly czasopism naukowych nie czytaja. Jak widac - szkoda. Mam
    wymieniac wiecej przykladow dzieci z mojego otoczenia, ktorych glupie matki nie
    potrafily sie wyciszyc w ciazy i przestawic na inne tory, a potem narzekaly,
    jak to dziecko nie daje im spac tylko sie ciagle drze, a potem w szkole nie
    moze usiedziec na miejscu?? Porownalam tylko te dwie.
    A z polskich ekspertow dziedzinie psychologii, takze prenatalnej, polecam p.
    Eleonore Bielawska-Batorowicz z Lodzi.
  • 19.05.06, 18:33
    racją jest że zbyt duży stres niszczy zdrowie i na pewno tez szkodzi dziecku,
    jednak jak ktoś przeżywa tak uciążliwy stres ze odbija sie to na jego zdrowiu to
    najczęściej dawno juz próbuje coś z tym zrobić-leczyć
    ja staram się o dziecko ale z problemami natury psychicznej-stresami zamierzam
    poradzić sobie bez lekarza czyli jak zwykle
    W kazdym razie jeśli starasz sie-jestes w ciąży-to wyluzuj i nie stresuj się
    forumami smile
  • Gość: wera IP: *.aster.pl 19.05.06, 19:45
    ZNERWICOWANIE PRZED NARODZINAMI
    Wiedza i Życie nr 9/1996, za "New Scientist", 2035/1996

    Naukowcy już dawno dowiedli, że przychodzimy na świat z bagażem cech
    ograniczających różne możliwe scenariusze naszego życia.

    Decydują o tym nie tylko otrzymane geny, ale także przeżycia z okresu
    płodowego; zarówno u ludzi, jak i zwierząt te wczesne stresy pozostawiają
    trwały ślad i wpływają na przyszłe zachowanie. Dlaczego tak się dzieje?

    Francuscy naukowcy znaleźli ostatnio jeden z czynników omawianego zjawiska -
    kortykosteron, który pod wpływem stresu obficie wydzielają nadnercza.
    Cząsteczki tego hormonu z łatwością przenikają do płodu przez łożysko. Aby
    potwierdzić swe podejrzenia Arnaud Barbazanges z francuskiej organizacji
    badawczej INSERM działającej na Uniwersytecie w Bordeaux przeprowadził
    doświadczenie z ciężarnymi szczurzycami.

    Połowie badanych zwierząt usunięto uprzednio gruczoły nadnerczy i wszczepiono
    podskórnie implant uwalniający stopniowo stałą ilość kortykosteronu. W ostatnim
    tygodniu ciąży wszystkie przyszłe matki poddano działaniu stresu - wielokrotnie
    umieszczając na krótko w przezroczystej, rzęsiście oświetlonej rurze. Kiedy ich
    potomstwo podrosło, powtórzono eksperyment, zmuszając młode szczury do
    spędzenia pół godziny w takich warunkach i sprawdzając jak szybko poziom
    kortykosteronu w ich krwi powraca do normy. Pół godziny po eksperymencie u
    wszystkich zwierząt poziom hormonu był wysoki, co znaczy, że nie otrząsnęły się
    do tego czasu ze stresu. Po dwóch godzinach pozostawał wysoki tylko u potomstwa
    matek z nienaruszonymi nadnerczami.

    Wiadomo, że poziom kortykosteronu reguluje pętla ujemnego sprzężenia zwrotnego -
    nadmiar hormonu powoduje, że mózg "wyłącza" nadnercza. Jednak gdy poziom ten
    jest stale wysoki, na przykład na skutek stresu, receptory w mózgu tracą swą
    wrażliwość, przez co mechanizm sprzężenia zwrotnego zawodzi. Doświadczenie
    wykazało zatem, że taki efekt może zostać niejako zaprogramowany już w okresie
    życia płodowego - na skutek zawyżonego stężenia kortykosteronu wywołanego
    stresem matki.

    Uczeni wiążą depresję i nadpobudliwość ze stresami doświadczanymi we wczesnym
    dzieciństwie. Omawiany eksperyment każe przesunąć okres kształtowania się
    podatności na te stany jeszcze wcześniej. Jeśli tak, to dobry start życiowy
    dziecka wymaga bezstresowej ciąży jego matki.

  • 19.05.06, 20:35
    No to u mnie było odwrotnie
    Pierwsza ciąża była zagrożona i chodź by z tego powodu byłam często
    podenerwowana ,a jeszcze dochodziły problemy osobiste( nie wyjęte z sufitu).
    Córa jest pogodna, otwarta rozmowach, łatwo nawiązuje kontakty, nie była
    rozwrzeszczanym niemowlakiem- wręcz zaspokojona
    Druga ciąża, raczej spokojna, bez nerwów i problemów, wręcz wzorowa- Córa długo
    płakała jako niemowlak i to z byle czego, mało komunikatywna, długo przyswaja
    sobie nowości.

    Więc nie ma reguły

    A podkreślam zdrowie psychiczne jest ważne cały czas a nie tylko czasie ciąży


    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437&a=41948803
  • 19.05.06, 20:49
    Nie ma to jak wydumac sobie problemy smile) To prawda że ciąża to nie choroba,
    chociaz duże obciążenie dla organizmu, przede wszystkim fizyczne. Same stresy w
    ciąży na pewno nie przesądzają o tym, czy zdrowe czy chore urodzi się dziecko.
    Przecież jak ktoś jest znerwicowany, przewrażliwiony to przewaznie ten stan
    utrzymuje się i po urodzeniu dziecka i taka nadpobudliwa matka funduje dziecku
    "odpowiednie" pierwsze miesiące życia i wychowanie w dalszych latach. Stąd
    własnie biorą się "dziwne" dzieci, a nie ze stresów w ciąży.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.