Jak się leczy łojotokowe zapalenie skóry głowy...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: 195.205.163.*

    dermatolog stwierdził u mnie ewidentnie łojotokowe zapalenie skóry. Niestety
    zgłosiłam się do niego jak już zaobserwowałam nadmierne wypadanie włosów.
    Zdziwił mnie troche, bo powiedział, że teraz już nic mi nie przepisze, że to
    co ma wypaść to i tak wypadnie (?!) Powiedziałam mu, że kupiłam szampon Squa-
    med i czy mam go używać czy może zaleci coś innego. On na to, że nie, że mam
    nadal używać tego szamponu a potem kupić sobie coś bardziej neutralizującego.
    Na moje pytanie czy to normalne, że włosy przetłuszczają się okropnie po 1,5
    dnia od umycia stwierdził, że nie wiedzi w tym nic niepokojącego. Wyszłam z
    gabinetu z niczym a raczej z poczuciem, że robię z igły widły. Włosy mi
    wypadają najbardziej podczas mycia i czesania (mam ciemne, więc pełno ich
    widzę na podłodze w łazience, na umywalce). Skóra głowy jest wrażliwa, boli
    przy pociagnięciu za włosy.
    Oczywiście wybieram się do innego lekarza, ale może faktycznie mam tylko
    używać szamponu aptecznego i nie doszukiwać się większego problemu?
    • IP: 81.15.223.*

      Gość: aga 25.07.06, 12:01 Odpowiedz
      • 25.07.06, 12:50 Odpowiedz
        Leczenie jest dość kłopotliwe. Główną przyczyną są infekcje grzybicze i
        zaburzenia hormonalne. Te pierwsze łatwo opanować przy pomocy szamponu Nizoral
        lub polskiego Nizax używanych przez miesiąć 2 w tygodniu a potem 1 ! w
        tygodniu. Z innych szamponów można spróbować Seboradin oraz płyn o tej samej
        nazwie są to srodki wzmacniajace. Doustnie można brać Revalid, Vitapil lub
        Skrzyp Max przez 3 miesiące oraz kapsułki Linomag. Włosy zwykle trzeba myć
        codziennie łagodnym szamponem np. Mydlnica lekarska firmy Fitomed, Pregaine.
        • IP: 195.205.163.*

          Gość: Wioletta 25.07.06, 13:00 Odpowiedz
          Niestety łojotokowe zapalenie skóry głowy wraca u mnie co kilka miesięcy.
          Ostatnio miałam coś takiego w zimę i wtedy zastosowałam Nizoral i to był
          koszmar. Skóra jeszcze bardziej była podrażniona, zaczęła swędzieć a tłusty
          łupież wcale nie zniknął. Dlatego teraz wybrałam ten opisany wcześniej szampon
          Squa-med. Trudno niestety tak samemu wybierać produkty kiedy nie wiadomo czy to
          pomaga. Nizoralu ja na pewno nie mogę stosować. Kupiłam też szampon Ducray-
          Elution to wrażliwej skóry głowy (do stosowania np. po kuracjach
          przeciwłojotokowych i przeciwłupieżowych). Tylko, że niestety lekarz u którego
          byłam żadnej kuracji mi nie przepisałsad Boję się, że niedługo będę miała łyse
          plamy na głowie...sad(
          • 25.07.06, 15:28 Odpowiedz
            Jeżeli nie Nizoral to faktycznie może Squa-med. Jest też możliwość stosowania
            leków przeciwgrzybiczych w żelu np. Pirolam. Jest też taki nowy szampon
            Stieprox (ok. 45 zł), ale kup sobie saszetkę Sebiprox (za ok. 5 zl.)
            Przy tłustym łupieżu można też wcierać płyn Seboren, Pixoderm lub inny robiony
            na receptę np. z ichtiolem. Cięzkie objawy choroby łagodzą też leki sterydowe
            np. Laticort lotio, Elocom. Czasami dobre efekty daje naświetlania lampą
            kwarcową. Dodatkowo doustnie warto brać Calcium Pantothenicum 3#2 tabl. oraz
            wit. B2 3#2.
            Jeżeli masz ogólny łojotok warto spytać ginekologa o możliwość leczenia
            preparatem Diane 35 lub spironolakton. Niesety jest to choroba przewlekła.
    • 25.07.06, 16:17 Odpowiedz
      kuzynka ma problemy ze stanami łojotokowymi skóry głowy + łuszczyca. Lekarz
      polecił jej szampon Freederm TAR firmy Schering-Plough (do kupienie w aptece).
      bardzo ładnie jej wyczyścił skórę - oczywiście + odpowiednie leki.
      --
      wstrząśnięta, nie zmieszana.

      sexy, sexy
    • 26.07.06, 12:42 Odpowiedz
      Witam wszystkich.W czerwcu 2005 zauważyłam u mojej 3-letniej córeczki łysinę.
      Lekarz dermatolog stwierdził łojotokowe zapalenie skóry głowy przepisał jej
      robiony płyn do smarowania ze sterydami. Tym smarujemy 2xdziennie + 1x dziennie
      wyciągiem z aloesu- Biostymina. Doustnie tabletki z arniki. Szampon tylko
      head&sholders sensitive (niewiem czy dobrze napisałam)Po miesiącu kuracji
      pojawił się meszek. W tej chwili włoski odrosły całkowicie, wzmocniły się, ale
      nadal smarujemy głowę bo po odstawieniu objawy wracają. Leczenie trwa już rok.
      Ze względu na chorobę autoimmunologiczną ujawnioną w październiku 2005 lekarz
      dermatolog stwierdził, że narazie nie zmienimy kuracji, żeby nie wywołać
      kolejnego rzutu tej choroby.
    • IP: *.net.pl / 81.210.11.*

      Gość: kelly_curlly 26.07.06, 13:15 Odpowiedz
      to mamy tan sam problem ... tu pomogą jedynie wizyty u dobrego specjalisty
      mi lekarz zalecił branie zastrzyków, po których z resztą nie odczułam
      jakiejkolwiek poprawy. myłam głowę szamponem freederm i wcierałam aplicort w
      skórę głowy, oczywiście obowiązkowy masaż głowy przez 3 min.+ tabletki
      witaminowe. teraz po 7 miesięcznym leczeniu coś mi się poprawiło, z każdym
      dzniem jest coraz lepiej. a już myślałam że mi nic nie pomoże. grunt to nie
      zwątpić w lekarza, nawet jeśli grubą kasę z pacjentów wysysa. powodzenia w
      leczeniu dla wszystkich łysiejących.
      • 03.08.06, 03:03 Odpowiedz
        Moja siostra miala ten problem w wieku 18 lat. Wlosy tak wypadaly ae sie
        przezedzily na czubku glowy. Lekarza nie umieli znalezc przyczyny . OTOZ LEKARZ
        WE FRANCJI ZDJAGNOZOWAL " ZA DUZA ILOSC TESTOSTERONU" i ponoc to powoduje
        tradzik okropny u dziewczat lub lojotokowe zapalenie skory. Moze warto zbadac
        testosteron i go uregulowac. Zdjagnozowano o piec lat za pozno. Nastapila
        niedwracalna utrata/ zanik cebulek wlosowych na czubku glowy. Po uregulowaniu
        hormonow wlosy przestaly wypadac, ale wlosy sa przezedzone na czubku. Da sie z
        tym zyc i to sie na razie nie pogarsza. Siostra ma dostac zastrzyki na
        pobudzenie wzrostu wlosow w skore glowy.
    • IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: lopi1 06.08.06, 23:38 Odpowiedz
      Mi swego czasu pomagalo doraznie stosowanie roztworu spirytusu z olejem rycynowym.
      Tak zalecila mi pani dermatolog. Proporcje objetosci spirytus:olej - 10:1(3).
      Do tego mycie szarym mydlem(wczesniej rozgotowanym). Zakonnik-zielarz Sroka ma
      tez Boniderm-cos w rodzaju szamponu na rozne choroby skory, dostac to mozna w
      aptekach, przy czym czesto w kosciolach sa jakies takie punkty, gdzie mozna to
      kupic taniej.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.