Dodaj do ulubionych

brak orgazmu -jak mu powiedzieć

IP: 213.77.51.* 01.08.06, 15:24
jak powiedzieć żeby go nie uraźić że nie mam orgazmu (pochwowego)????
Edytor zaawansowany
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:33
    wiele kobiet nie ma
    a co z drugim?
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 01.08.06, 15:35
    domyślam się że chodzi o orgazm no ten "drugi" jest i to pełny odjazd no ale na
    tym "pierwszym" mi też zależy cholernie zależy może jeszcze przyjdzie zastuka
    do drzwi (sypiam od 4 miesięcy)
  • Gość: masara IP: 150.254.155.* 01.08.06, 15:40
    Ale ten drugi nie każdemu jest danysmile...niektóre kobitki wogóle nie mają,a ty
    dramat urządzaszsmile
    A tak poważnie,to musisz partnera informować?Czy robi mu róznice czy masz jeden
    czy drugi?Normalna sprawa,więć się nie przejmuj,ale próbuj...
    pozdr
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 01.08.06, 15:44
    dzięki kobietki poczytam
    nie panikuję ale chciałabym wiedzieć jak to jest, kiedy patrzę na niego w
    chwili uniesienia też tak chcę
  • Gość: masara IP: 150.254.155.* 01.08.06, 15:45
    zawsze możesz poudawać..he,he,a co...
  • kwietniowe_cappuccino 01.08.06, 15:52
    a nie mozesz patrzeć w chwili tego drugiego uniesienia?
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 08:59
    w chwili "drugiego uniesienia" nie patrzę na niego tylko się w niego
    maksymalnie wtulam jakby zaraz miał wyjechał i już nie wrócić wink jest bosko
    ale brakuje mi tego "pierwszego uniesienia" (troszkę) może będę dziecinna ale
    to niesprawiedliwe on ma a ja nie wink
  • lilith76 01.08.06, 15:54
    > nie panikuję ale chciałabym wiedzieć jak to jest, kiedy patrzę na niego w
    > chwili uniesienia też tak chcę

    Popatrz na siebie kiedy masz "ten drugi" orgazm wink

    To, że mu powiesz nie oznacza, że zaraz jakiś ON sposób ci znajdzie. To TY
    musisz się zastanowić jak go znaleźć. A najlepiej udoskonalać to co się już
    osiąga i w taki sposób dosięgać coraz lepszych szczytów smile

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • ma_dre 01.08.06, 21:03
    ale tak jak on to i tak nigdy nie bedziesz miala, poczytaj o roznicy miedzy
    plciami...
  • Gość: bella IP: *.alc-bsr1.chi-alc.il.cable.rcn.com 01.08.06, 22:33
    No to jak: twoj koles nie wie ze nie masz orgazmu? udajesz ze masz zeby go nie
    urazic? tylko sobie szkodzisz dziewczyno - powiedz mu po prostu ,,nie wiem co
    jest , ale znowu nie mialam orgazmu '' i tylesmile On ma to i ty powinnas miec.
  • lilith76 02.08.06, 08:56
    Ale ona ma orgazm tylko "nieprawidłowy" wink

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 09:01
    nie udaję że mam orgazm nigdy bym nie chciała udawać jest mi milutko jak jest
    we mnie ale nie ma tego ooooo
    co innego jak się "bawimy" wtedy jest duuuże oooo wink
  • blaszany_dzwoneczek 02.08.06, 10:08
    Ciesz się, że masz w ogóle to "ooooo". Nie narzekaj, nie rozpaczaj, ciesz się z
    bliskości, z orgazmu przy pieszczotach i eksperymentuj, goń króliczka...
  • elena70 02.08.06, 09:59
    on nie widzi, nie słyszy i nie czuje? Dlaczego nie wie, że nie masz orgazmu?
  • naganna 02.08.06, 12:31
    A ja się tyle naczytałam,że kobiety nie musza przeżywać orgazmu, że dla nich
    przyjemność z bycia z partnerem jest wielowymiarowa, nie tylko cielesna ...
    Mój partner o tym wie i jakos przyjął wiadomość o tym , że "nie miewam".

    Ale my żyjemy w związku już ponad trzy lata. Na początku znajomości chyba bym mu
    otym nie powiedziała.
    --
    Geniusz robi co musi. Talent robi co może.
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 13:32
    on chyba wie, najpierw daje mi "ooo" a potem dba o swoje "ooo"
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 13:58
    Wiesz, nie rozumiem jednego - czy Wy nigdy nie rozmawiacie o seksie? O tym, co
    lubicie, co Wam sie podobało, o orgazmach, które przezyliście itp.? Nie
    potrafię sobie wyobrazić sytuacji, że mój facet nie wie, że nie mam orgazmu...
    Mój chłopak zawsze wie, czy miałam orgazm, czy nie. Często też mówimy co nam
    się podoba, na co mamy ochotę, żeby coś ulepszyć w naszym współżyciu... Seks
    jest czyms bardzo intymnym, więc chyba jeżeli nie wstydzicie się razem kochać,
    to rozmowa nie powinna być problemem...
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 12:43
    ja jestem po ślubie juz 10 lat i mialam może z pięć razy mój mąż wie o tym od
    początku i dzięki temu poświęca mi czas
    starm sie też chciałabym ale nie robię z tego dramatu Ty jak widzę dopiero
    zaczynasz rada jest taka,że im więcej sie skupiasz tym efekt gorszy
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 13:17
    Ja też nie mam orgazmu pochwowego, ale mój facet o tym wie i nie robimy z tego
    żadnego problemu, ciesze się, że mam orgazm łechtaczkowy, a i drugi może kiedyś
    przyjdzie...
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 13:57
    gdzieś na forum czytałam że jedna z forumowiczek "zdobyła szczyt" po imprezce z
    lekkim % i jak wziął ją siłą (no może nie dosłownie on chciał ona nie ale
    poszło no i "uniesienie" było pierwszy raz w życiu mhm może wypróbuję
    dramatu nie robię bo to moje początki hii hii hii
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 14:01
    Wiesz, czytałam w Wisłockiej, że dobrze kochac się na łyżeczkę i kobieta
    powinna wykonywać skurcze mięsni pochwy, robimy tak czasami, ale na razie
    orgazmu jeszcze nie było...
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 14:05
    na łyżeczkę (czyli on za mną?) to ja lubię poleżeć i pomiziać się a jak sex to
    tylko z nim przed sobą jest taki boski to ciałko mmmm uwielbiam je
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 14:11
    To spróbujcie tak, podobno w tej pozycji stymulowana jest też łechtaczka
    (nawet, gdy nie ejst dotykana).
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 14:35
    spróbuję
  • nosay 02.08.06, 14:39
    NIE MA podziału na orgazm pochwowy i łechtaczkowy. Ta teza to wymysł
    nieprofesjonalistów. Poczytajcie Lwa-Starowicza, może dzięki temu dowiecie się
    czegoś więcej o swojej kobiecości i przestacie opowiadać farmazony.
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 02.08.06, 14:45
    dla mnie nie fikcja bo jak wytłumaczyć fakt że łechtaczkowy mam zawsze a
    pochwowego nigdy?????
  • lilith76 02.08.06, 15:14
    Chodzi to, że orgazm to orgazm niezależnie od tego SKĄD wypływa.
    Czasami mój łechtaczkowy przepływa do środka - to jaki mam według twojej
    buhalterii???
    A jak 10 kobiet w necie napisze, że miało orgazm sutkowy, to będziesz marudzić,
    że ty chcesz, a nie masz i jesteś taka nienormalna?



    Ciesz się, że nie żyjesz w rejonie Afryki, w którym wycina się łechtaczki...
    smile

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:34
    Ale odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie - czy nigdy nie rozmawialiście o
    seksie? jak to możliwe, że Twój chłopak może nie wiedzieć, że nie masz orgazmu
    pochwowego? Nigdy nie rozmawialiście po seksie o tym jak było???
  • lilith76 02.08.06, 16:04
    Wbrew pozorom, nie wszytkie pary rozbierają swoje stosunki seksualne na
    czynniki pierwsze, a na pytanie "jak ci było" pewnie z 90% kobiet i mężczyzn
    odpowie "super", bo wiedzą, że tego podświadomie oczekuje partner.
    Która z nas po cudownym zbliżeniu chciałaby usłyszeć od ukochanego
    zamiast "było bosko", "kochanie, te moje orgazmy jakieś takie wymuszone" wink
    Kobiety nie mówią o braku orgazmu żeby nie wydać się oziębłymi, niewyszukanymi
    kochankami, bo "w filmach one zawsze jęczą i drapią", a "jego poprzednie
    dziewczyny zawsze miały, nawet wielokrotne".
    wink

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • Gość: magdzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 16:22
    "ooooooo" wink

    Jestem zdania, że trzeba rozmawiać. Jakby się zeźlił to najlepiej z usmiechem
    dodać,że "wiele kobiet tak ma" wink.

    Jak się kogoś kocha to nie liczy się orgazmów.
    ...a jeśli nie, to "uuuuuuu.
  • lilith76 02.08.06, 16:33
    Dobrze, żeby uzmysłowić partnerowi, że kobieta to inny typ seksualności. Męskie
    centrum, to krocze, kobiecie - każdy centymetr jej ciała.

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 17:01
    I tak dalej nie rozumiem tej sytuacji. Ja nigdy nie udawałam orgazmu, mówię, że
    jest fajnie, że lubię bliskość, wyjasniłam mojemu chłopakowi, że wiele kobiet
    ma problemy z orgazmem... przecież nie chodzi o to, by jawnie krytykować, tylko
    delikatnie zasugerować, że może fajnie byłoby coś zmienić... często pytamy się,
    co sprawia nam przyjemność, właśnie rozmawiając o tym, co w seksie podoba nam
    się można dojśc do tego, co jest nie tak.
  • lilith76 03.08.06, 08:54
    Ja też nie.
    Udasz raz i wpadniesz w pułapkę udawania, z której potem ciężko wyjść.

    --
    Pilnuj sensu, a słowa same się upilnują.
    "Alicja w Krainie Czarów"
  • Gość: magdzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:22
    hmmm,

    Dla mnie to wogóle nie jest problem.
    Przyjemność z obcowania w ten sposób z ukochanym facetem jest tak
    wielowymiarowa, że nie skupiam się akurat na tym jednym miejscu...
  • Gość: ja IP: 213.77.51.* 04.08.06, 08:42
    chyba nigdy nie rozmawialiśmy ...DZIWNE!!! teraz sama zaczęłam się dziwić może
    czas zacząć .... wcześniej ten "brak" mi nie przeszkadzał było ok więc tylko
    było różne żarty i śmiechy ale on wie że jest ten brak ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka