Lista złych ginekologow - czesc II

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: wiki 20.11.07, 08:44 Odpowiedz
    dzięki za pomoc, jakbyś jeszcze cos miała na ten temat to z
    przyjemnaością poczytam, pozdrawiam.
  • IP: *.eimg.pl

    Gość: mania 28.11.07, 17:04 Odpowiedz
    BLANKA PODAJE CI NAZWISKO BARDZO DOBREGO GINEKOLOGA Z KOSZALINA,MOJA
    SIOSTRA JEZDZI DO NIEGO,JA ROWNIEZ KIEDYS BYŁAM U NIEGO.PODAŁA JEGO
    NAMIARY SWOIM KOLEŻANKOM I ONE TERAZ JEŻDŻĄ DO NIEGO.JEST TO PAN
    JERZY MELNYCZUK PRZYJMUJE ONA NA UL.SZYMANOWSKIEGO 18C/1 W
    KOSZALINIE.A REJESTRACJA JEST POD NUMEREM 094 340 33 60, 340 43 94 A
    TYM CO PISZE DO CIEBIE TA MUMIA SIE NIE PRZEJMUJ. JA TEŻ SŁYSZAŁAM
    NIENAJLEPSZE OPINIE NA TEMAT TEGO DOKTORA D. I WIEM ŻE WIELE MOICH
    KOLEŻANEK ,KTÓRE BYŁY W CIĄŻY LUB SĄ JEŻDŻĄ WŁAŚNIE DO
    SŁAWNA.POZDRAWIAM TRZYMAJ SIE.
  • IP: 193.93.204.*

    Gość: ulcia 03.12.07, 13:02 Odpowiedz
  • IP: 193.93.204.*

    Gość: ulcia 03.12.07, 13:16 Odpowiedz
    ja podpisuje sie ze wszystkimi negatywnymi opiniami na temat
    dr.kuracha!!!!!jesli chodzi o dolegliwosci nie zwiazane z
    ginekologia i endokrynilogia to najchetniej wysylalby na wszelkie
    badania do swoich kumpli lekarzy, ktorzy "zdzieraja kase ile wlezie
    tak, jak on".uwazam, ze nie jest on kompetentny,nie wie jak dlugo
    pacjentce jest podawany dany lek, mimo ze ma wszystko napisane w
    karcie;kaze odstawic lek, po czym za miesiac okazuje sie ze za
    krotko byl on przyjmowany i zaczyna leczenie od nowa i kolejna
    kasa... a pielegniarka, ktora z nim przebywa w gabinecie jest
    zalosna.
    przestalam do niego chodzic zeby mi totalnie organizmu nie
    rozregulowal tymi hormonami i znalazlam lekarza w szpitalu sw zofii,
    zobaczymy co z tego wyniknie?
    i jak tu zaufac lekarzowi???
  • 07.12.07, 21:15 Odpowiedz
    Zdecydowanie nie polecam.Oszukala mnie ,ze mam nadzerke,ktora chciala
    natychmiast wypalic za jedyne 300zl.....Dwie konsultacje u innych lekarzy
    wykazaly,ze zadnej nadzerki nie ma. Pani doktor jest bardzo wyluzowana i mozna
    od niej uslyszec" sciagaj gacie i jazdaa" "nie bede ci cyckow macac bo jestem
    hetero";]
  • 08.12.07, 13:31 Odpowiedz
    To straszne co te wszystkie niedouczone, leniwe konowały
    wyprawiają!!! Takich to powinno się sądzić, za narażanie zdrowia
    ludzkiego swoimi metodami hochsztaplerskimi!
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: gość 28.12.07, 15:01 Odpowiedz
    z całego serca odradzam!
    wykrył wadę płodu w 27 tyg ( choć już wcześniej musiała być widoczna) i to tylko
    dlatego że po badaniu dzień wczesniej coś mi nie pasowało i sam zadzwoniłem ,
    aby doktor żonę ponownie przebadał !!!
    wizytę " na której coś mi nie pasowało" przerwał słowami , że niestety już nie
    może odpowiadać na nasze pytania bo nie ma czasu!!! ( koszt wizyty + usg to 150
    zl za około 20 minut)
    nasza córka urodziła się z dużym stopniem niepełnosprawności.
  • IP: *.adsl.inetia.pl

    Gość: dadida 28.12.07, 17:28 Odpowiedz
    Zgadzam się z Tobą. Lekarz "opiekujący się moją ciążą" - jest bardzo niemiły. Na wszystkie zadawane pytania odpowiada skrótowo: tak lub nie. Chodzę do niego od momentu, gdy zdecydowaliśmy z mężem,że chcemy mieć drugie dziecko. Więcej nie pójdę, po ostatnich jego chamskich odzywkach, wyszłam z gabinetu z płaczem.
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: isia 29.12.07, 21:13 Odpowiedz
    Medisa nie polecam jako całości.


    ------------------------------
    "Oszczędzaj i ucz oszczędzać"
  • IP: *.acn.waw.pl

    Gość: xxx 30.12.07, 18:09 Odpowiedz
    Pani Doktor jest przemilą i ciepłą osobą - i na tym kończą się jej zalety. PRzez
    2 lata nie mogła mnie wyleczyc, przepisywała co chwila inne pigulki bez zadnych
    badan ("moze te bedziesz lepiej znosić"), nie widziała nadzerki (sic!). Częste
    wizyty owocowały tym, ze nie pamiętała, co zalecała mi na ostatniej. Wpakowała
    we mnie masę leków, całkowicie zbędnych maści, globulek... Chodzilam do niej tak
    dlugo, bo w glowie nie chcialo mi się pomiescic, ze moze z wiedzą lekarską u
    niej kiepsko (a za niektóre wizyty nawet nie brała w ogóle pieniędzy, więc nie
    dla kasy mnie tak męczyła długo). Po 2 latach mialam dosc i poszlam do innego
    lekarza. Jedno badanie i wyszedł mi 3 stopien cytologii i duza nadzerka.
    Krioterapia zakonczyła długi okres męczarni - i od tego czasu wszystko gra.
  • 30.12.07, 20:43 Odpowiedz
    Drogie Panie,
    Unikajcie tej kobiety jesli nie chcecie przyplacic urokow ciazy
    koszmarna depresja. Ta Pani dla pieniedzy zrobi wszystko a przede
    wszystkim podepcze zasady etyki lekarskiej, ktore w przypadku
    lekarza poloznika sa chyba niezbedne. Przyjmuje w obskurnym
    gabineciku w jednym z blokow ale to szczegol bo gdyby byla dobrym
    lekarzem nie mialoby to znaczenia. Ale jej opieka nad pacjentka to
    istny wyczyn czlowieka orkiestry, jedna reka bada, druga odbiera
    telefon, noga otwiera domofon. Ale nie to jest najgorsze. Nie
    bylam pod jej specjalnym urokiem ale za namowa kolezanki udalam sie
    tam na pierwsza wizyte w ciazy i jak tylko Pani Lewicka zorientowala
    sie,ze $ nie gra roli zakasala rekawy i czym predzej namowila mnie
    na wykonanie testu pappa, czestujac mnie juz na wstepie info,ze choc
    brak u mnie wskazan ze strony wieku to przeciez nalezy go
    przeprowadzic bo przeciez mnostwo mlodych kobiet rodzi dzieci z
    Downem. Kopara mi opadla no ale czegoz nie robi sie dla swietego
    spokoju. Pobrala mi krew rozmazala na papierze i wyslala poczta do
    Lodzi, skad wyniki mialy nadejsc po 3 tygodniach. Dla
    niewtajemniczonych test ten (okresla stezenie bialek w krwi, jesli
    wynik odbiega od normy MOZE zaznaczam moze, stattystycznie jest to
    prawdopodobne wystapienie aberracji chromosomalnej u dzidzi ) jest
    jak najbardziej wiarygodny jesli przeprowadza sie go na wysokiej
    klasy sprzecie, w odpowieednich warunkach labo, a przede wszystkim w
    scisle okreslonych ramach czasowych (dziecko musi miec okreslony
    wzrost dla mozliwosci pomiaru faldu karkowego na usg). Sa moze
    cztery osrodki w wawie gdzie specjalisci dysponuja kompetencjami i
    sprzetem gwarantujacymi trafne odczytanie wyniku ale Pani Doktor
    Lewicka na pewno sie do nich nie zalicza. Pobrala krew w 6 tyg,
    wykonala badanie usg na ktorym nie bylo ani daty ani pomiarow bo tym
    sprzetem ta Pani moze sobie co najwyze zmierzyc faldy tłuszczu. Ale
    to nic. Po trzech tygodniach zadzwonilam po wynik (zasada naczelna
    diagnostykow prenatalnych jest nie udzielanie info przez telefon) a
    Pani Doktor Lewicka mowi do mnie tak: Bardzo mi przykro ma Pani
    dziecko chore na Downa... Wszystkim przyszlym Mamom nie musze chyba
    tlumaczyc co wtedy czulam, szczescie ze nie poronilam. Na pytanie co
    moge z ty zrobic, padla odpowiedz z tym nic sie nie da zrobic, ja
    sie nie myle. Bardzo mi przykro. Ogarnela mnie wscieklosc, zazadalam
    wizyty ale od tej chwili Pani doktor mnie unikala i nie pofatygowala
    sie nawet odeslac wyniku badania (prosze Pani pomylilam chyba adres,
    przeciez wysylalam). Padla tylko dyskretna sugestia z ust jej
    wspolnika,ze mozna jescze zrobic amniopunkcje w Lodzi, koszt 1400
    zlotych. Nigdy juz tam nie wrocilam ale koszmar jaki przezywalismy z
    mezem byl straszny. Mamy sliczna zdrowa corcie i jesli ta cala
    sprawa przyczynila sie do tego ze jeszcze mocniej ja kocham to
    bardzo dziekuje Pani Doktor. Ale tylko za to. Pani
    Katarzyna Lewicka zajmuje pierwsze miejscie na czarnej liście w-
    wskich
    ginekologow. Pomijajac jej brak podstaw etyki nie tylko zawodowej
    ale i ludzkiej, ciasnote i brud gabineciku, dodam jeszcze ze w
    swojej podwarszawkiej "klinice" zlokalizowanej w zwyklej willi slono
    liczy sobie za uslugi (cesarka na zyczenie 12 tysiecy!!!).Pani
    Kasiu,mniej pazernosci, pieniadze to nie wszysko. A przy okazji,
    prosze sie doksztalcic albo doposazyc gabinecik w dobrej jakosci
    usg. To byloby chyba niemozliwe bo taki sprzet kosztuje...


    Mama Niuni
  • IP: 89.25.167.*

    Gość: majowa-panna 31.12.07, 10:55 Odpowiedz
    szczerze odradzam jakikolwiek kontakt z tym "człowiekiem" który niewątpliwie
    minął się z powołaniem wybierając studia medyczne. miałam nieprzyjemność i
    największego pecha w życiu że rodziłam z nim dzięki czemu wspominamy z mężem
    nasz poród jako największa traumę. pisałam o tym obszernie na forum Szpitale
    więc tu nie będę się powtarzać. W skrócie: podejście do kobiety - dno, kultura
    osobista - dno, kompetencje - DNO. ten "człowiek" chyba ostatnią książkę
    medyczną przeczytał na studiach bo metody działania i poglądy ma żywcem wyjęte z
    lat 70tych. nie wiem jakim cudem (albo raczej JAKIMI ZNAJOMOŚCIAMI) ten
    "człowiek" pracował/pracuje na porodówce która szczyci się tym że u niech rodzi
    się jak w domu. może swoje wybrane znajome pacjentki jeszcze jakoś traktuje, ale
    innym funduje takie przezycia że mogą już więcej nie chciec mieć dzieci...
    mam nadzieję że po tym jak przestanie zagrażać zdrowiu i życiu pacjentek
    lędzińskiej porodówki popadnie w zawodowy niebyt i słuch o nim zaginie.
  • IP: 89.25.167.*

    Gość: majowa-panna 31.12.07, 10:57 Odpowiedz
  • IP: *.chello.pl

    Gość: megan 31.12.07, 18:18 Odpowiedz
    BYDGOSZCZ dr K.Cichewicz- czy ktoś wie coś na temat tej pani?
    Jakim jest lekarzem?
  • IP: 217.98.20.*

    Gość: aaaaa 31.12.07, 18:49 Odpowiedz
  • IP: *.zgora.dialog.net.pl

    Gość: ania 03.01.08, 17:11 Odpowiedz
    Właśnie wyszłam ze szpitala po poronieniu mego synka (14 tydz.ciąży).Na początku
    chodziłam do Soroczyńskiego w ALDEMEDZIE.Byłam u niego trzy razy- raz badany
    mocz i krew,zero usg.Musiałam się go prosić o skierowanie na usg,no ale już za
    późno.Może gdyby było wcześniej inaczej wszystko by się potoczyło?
  • IP: 217.153.79.*

    Gość: lucrecja 18.01.08, 11:25 Odpowiedz
    Zgadzam się!! BYłam u niej na patologii - makabra, aczkolwiek na
    szczęście komplikacji nie miałam, więc dopiero przy końcu okazała
    się makabryczna. Jak chciała mnie połozyć na Unię to zadzwoniła na
    oddział pytając czy jest może chociaż pół łózka na koorytarzu...
    Powiedziano, że nie, a ona mnie odesłała, że mam sobie iść znaleźć
    jakiś szpital gdzie mnie przyjmą, bo za 2 tygodnia termin,
    jednożyłowa pępowina, a ktg było nieciekawe. Mało profesjonalne
    podejście.
    Poszłam do Miejskiego (nie daruję Krzystkowi jego likwidacji!!) i
    tam od razu po zrobieniu ponownego ktg położyli mnie na stół i
    kroili - okazało się, że dziecko zaplątało się w pępowinę i tętno mu
    spadało!! W ogóle dziwili się jak lekarka prowadząca mogła mnie tak
    beztrosko odesłać!! Na szczęście trafiłam na super lekarzy i
    wszystko skończyło się pomyslnie (synek niedługo skończy trzy latka).
    Pozdrawiam i zdecydowanie niepolecam!!
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: dyanus 19.01.08, 16:49 Odpowiedz
    Piszcie dokładnie, o którą chodzi, bo jedna Alicja Wójcik przyjmuje
    na Kopernika, a druga na I-go Maja. I do tej z I-go Maja krytyczne
    uwagi na prawdę mi nie pasują-jest miła, sympatyczna, wszystko
    wytłumaczy,mogę ją polecić z czystym sumieniem.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: ZAłAMANA 22.01.08, 19:34 Odpowiedz
    TYLKO NIE DO NIEJ!!!PARTACZ A NIE LEKARZ!!!GDYBY NIE ONA TO WSZYSTKO BYłOBY
    INACZEJ.A TAK TO WRóCIłAM SAMA ZE SZPITALA.BEZ MOJEGO MALEńSTWA.
  • IP: *.adsl.inetia.pl

    Gość: Monisia121 22.01.08, 21:02 Odpowiedz
    Czy jest jakiś ginekolog w Bytomiu do którego najlepiej nie wchodzić?
  • IP: 195.114.160.*

    Gość: sm 23.01.08, 08:24 Odpowiedz
    oj, szkoda, ze nie ma tych wszystkich informacji na
    rankinglekarzy24.pl
    duzo latwiej by sie mozna w tym polapac i wyszukac...
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Asia 25.01.08, 12:43 Odpowiedz
    Zdecydowanie popieram negatywną opinię o dr Janie Szymanku z ul.
    Ścinawskiej.
    Nie przykłada się do badań. Świadczy o tym chociażby, to że gdy
    przyszłam na jedną z wizyt a on się zapytał jak się czuję i
    odpowiedziałam, że dobrze, to on odpowiedział: "To co dzisiaj
    odpuścimy sobie badanie ginekologiczne". Pomyślałam sobie wtedy
    człowiek jest przemęczony, może mieć zły humor, zdarza się i
    zignorowałam zajście.
    Jednak pojawiały się też inne sytuacje, np. sporadyczne wystawianie
    skierowań na podstawowe badania -morfologia + mocz (uzasadnienie
    było takie, że ponieważ wyniki ostatnich badań z przed 2 miesięcy
    były ok to odpuścimy sobie Pani dodatkowe kłucie)
    Miarka przebrała się kiedy w 8 miesiącu ciąży poprosiłam o
    zwolnienie lekarskie. Lekarz dał upust swojej frustracji, mówiąc że
    w Anglii kobiety chodzą do roboty do momentu rozwiązania, a poza tym
    nie pracuję w środowisku promieniotwórczym.
    Wiem, że niektórym lekarzom marzą się takie pacjentki jak te w
    Anglii (???) i takież zarobki. Nie zapominajmy jednak o misji jaką
    jest leczenie pacjenta.
    Dr Jan Szymanek zdecydowanie nie jest lekarzem dla którego zawód
    jest jego pasją i misją. Dlatego dla dobra innych pacjentek
    spodziewających się potomstwa szczerze go odradzam.
  • IP: *.centertel.pl

    Gość: mmmm 27.01.08, 16:44 Odpowiedz
    znin Gmerkowa spieszy z badaniem nie prowadi kartoteki nie zwazy
    pacjetki robi duzo paniki zeby czesciej przychodzic ze jest cos nie
    tak
  • 28.01.08, 07:51 Odpowiedz
    wyjątkowo niemiła kobieta, ignoruje pacjenta i daje odczuć, że nie
    jest nim zainteresowana, a nawet wprost z irytacją w głosie pyta:
    "a po co pani do mnie przyszła" - zapewne na kawe.... ehhh szkoda
    mówić
    zdecydowanie odrawdzam
  • 06.02.08, 19:46 Odpowiedz
    p. Ożegowska akurat jest profesorem, i jak na moj gust to jest
    jednym z lepszych specjalistow w Poznaniu i slowo "niekompetencja"
    nie pasuje mi do tej pani ani troche, ale skoro masz inne
    doswiadczenia
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Marcin 09.02.08, 11:02 Odpowiedz
    Gratuluję! Łatwo jest wydawać na kogoś wyrok będąc "gościem" serwisu forum
    gazety.pl Czyżby kryptoreklama? Jędra ma dużo większe doświadczenie od jakiegoś
    Koprowicza i dużo więcej sukcesów.

    Gramatyka i forma wypowiedzi "zniszczyli mi zdrowie" sugeruje, że Pani ma
    większe problemy nie tylko związane z tłem ginekologicznym.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Marcin 09.02.08, 11:05 Odpowiedz
  • IP: *.3s.pl

    Gość: bbbb 09.02.08, 15:01 Odpowiedz
    dr Lewandowska - radzę omijać z daleka
  • IP: *.aspektsc.pl

    Gość: maja44 16.02.08, 13:59 Odpowiedz
    dr. Struzycki z Madurowicza - zdecydowanie nie polecam. Po niedbale
    wykonanej operacji mam przetoke pecherzowo- pochwowa. Druga operacja
    i cierpienie. Zebrało nas sie juz wiele poszkodowanych przez tego
    lekarza. Sposob bycia tez pozostawia wiele do zyczenia.
  • 16.02.08, 14:55 Odpowiedz
    Też właśnie czytam i nie mogę uwierzyć.
    Kobieta jest rewelacyjna.
    Czy na fundusz, czy prywatnie - zawsze wszystko wytłumaczy jak trzeba, jest
    przemiła i naprawdę kompetentna.
    --
    Wiem teraz, dlaczego czujemy się starzy. Bo widzieliśmy za dużo świństw. Świństw
    popełnianych przez ludzi, którzy są od nas starsi i którzy powinni być przyzwoitsi.
  • 16.02.08, 16:49 Odpowiedz
    Paliga hmmmm ja nie polecam u mnie zawalił.
    Kowalewska fajna babka, ale nie ma siły przebicia w szpitalu. Stara
    się, ale cięższe przypadki wysyła do Zabrza.
    Klimanek, to wyśmiewca, brak szacunku do pacjętek. Chyba, że chodzą
    do niego prywatnie.
    Kołodziej olewa wszystko a przy tym lubi wypić.
    Ordynator Ciszek stara się, ale z wykonaniam USG ma problemysmile I
    stołek uderzył mu do głowy.
    Dyrszka chamowata baba...nie słucha pacjętek.
    Grono to powoduje,że pacjętki leczą się i rodzą w szpitalu w
    Rydułtowach lub Wodzisławiu.
  • 16.02.08, 22:38 Odpowiedz
    Dr Miaśkiewicz z Narutowicza - najwiekszy cham i palant w kitlu,
    jakiego mialam okazje w zyciu spotkac. Na moje pytanie o antybiotyk
    podczas karmienia piersia warknal, ze jak smię zadawac mu takie
    pytanie, bo on jest lekarzem a nie sprzataczem w szpitalu i wie co
    mi zapisuje.... dawno nikt mnie tak nie zadziwil jak ten 'uprzejmy'
    pan dr.... dodam jeszcze, ze przepisany przez niego antybiotyk
    okazal sie calkiem zbedny, bo zle mnie zdiagnozowal. uh, nie
    polecam, chyba ze ktos lubi byc traktowany z buta...
    I jeszcze odradzam dr spaczynska-wierzbinska, pomimo swietnego
    pierwszego wrazenia, jakie robi. w boju jest niestety calkiem
    bezradna. mowie tu o ciazy i porodzie, na zwykle wizyty moze byc w
    porzadku. ale zycia dziecka nie powierzylam jej i zmienilam
    ginekologa w polowie ciazy.
    --
    Zwitek
  • IP: 195.136.150.*

    Gość: ewela 18.02.08, 16:42 Odpowiedz
    odradzam tego lekarza (Piotra Barcikowskiego) w Corfamedzie.
    Jest "niemową", jak sie nie spytasz czy wszystko w porządku np. z
    ciążą, to nie powie nic sam. Nie patrzy w oczy przy rozmowie, nie
    omawia leków, które przepisuje, generalnie kobieta czuje
    się "olewana" przez niego.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: ola 20.02.08, 11:11 Odpowiedz
    Rudolf Klimek !!!!
  • 26.02.08, 13:54 Odpowiedz
    Na początku mojej przygody z nim wychwalałam go pod niebiosa.
    Niestety nie sprawdziło się. Po paru miesiącach u niego, po dwóch
    inseminacjach, trafiłam do innego lekarza. Pierwsze pytanie było czy
    przed zabiegami miałam zrobione przeciwciała i drożność? no nie
    miałam. Mam 36 lat, dwa lata starań o malucha, mam za sobą ciążę z
    beta ok. 600. Maj miał te wyniki i mimo tego nie zlecił tych badań.
    Polegał na obserwacji cyklu sprzed 3 miesięcy plus zbadane hormony
    pół roku wcześniej. bez żadnych badań zwiększył mi dawkę CLO i
    Bromgeronu. Zrobił inseminację na pękniętych pęcherzykach, co nie
    jest wskazane. Nie jest błędem, ale przy pregnylu podobno lepiej
    robić przed pęknięciem. Przy pierwszym zabiegu okazało się już, że
    mi szybko pękają, mimo tego nie zmienił taktyki przy drugim.
    Zmarnowałam u niego jakies pół roku i nie powiem ile pieniędzy. Brał
    za rękę i mówił: będzie Pani miała dużo dzieci!!! nie mam słów.
    Teraz, po pierwszych badaniach okazało się, że mam przeciwciała
    przeciwplemnikowe. czekam na wyniki tych drugich. po tym ide na hsg
    bo może i jajowody są zatkane. Pan doktor nie pokusił się o
    najmniejsze badanie, nic. Gdybym u niego została, w marcu miałabym
    in vitro do czego mnie bardzo namawiał!! odeszłam od niego po tym,
    jak moja koleżanka opowiedziała mi losy innej jego pacjetnki, tym
    razem już w ciąży, u której w 5 miesiącu zignorował torbiel na
    jajniku!
  • IP: *.gprs.plus.pl

    Gość: katesh26 02.03.08, 22:09 Odpowiedz
    Zaraz gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży znalazłam na forum
    lekarza, który miał najlepszą opinie wg internautów. Nie wyszłam na tym
    dobrze. Ponieważ 2 lata temu poroniłam po raz pierwszy teraz bardzo uważałam i
    starałam się zapobiec następnemu poronieniu.Zwłaszcza, że nie czułam się
    dobrze(byłam w ok 3-4tyg ciąży gdy wykonałam test). Już po pierwszej wizycie
    (prywatnej) u P. Narojczyk miałam mieszane uczucia ale od jej
    pacjentów usłyszałam same superlatywy. Ona sama zapisała mi profilaktycznie
    Luteinę gdybym zaczęła krwawić i poinformowała mnie co mam robić gdyby działo
    się coś niedobrego. Niestety kiedy zaczęłam plamić zbagatelizowała to, brałam
    luteine.Na drugi dzień zaczęłam krwawić poszłam na usg do niej na dyżur w
    szpitalu bielańskim gdzie nawet nie chciała mnie słuchać dziecko żyło dostałam
    zastrzyk i dowiedziałam się, że panikuje. Wróciłam do domu i miałam leżeć ale
    po przyjściu trysnęła krew. Znów poszliśmy do niej, znów usg - dziecko żyło ja
    czułam się fatalnie. Powiedziała mojemu mężowi, że jestem przewrażliwiona i
    nic się nie dzieje i mam leżeć. Całą noc krwawiłam bardzo intensywnie i byłam
    bezradna i poinformowana przez Panią Narojczyk, że żaden lekarz mnie nie
    przyjmie w szpitalu bo to z moim stanem nerwowym jest coś nie tak. Cały
    następny dzień krwawiłam i mocno bolał mnie brzuch. Dopiero moja mama
    załatwiła w moim rodzinnym mieście kilku lekarzy, którzy kazali mi natychmiast
    przyjechać bo krwawienie może zagrażać mojemu życiu. Okazało się, że poroniłam
    tej nocy gdy 2 razy byłam u niej na wizycie w szpitalu. Konsultowałam się z
    kilkoma lekarzami, którzy oznajmili mi, że powinnam być od razu przyjęta na
    oddział. Niestety Pani doktor wolała mnie leczyć prywatnie w końcu 100 zł za
    wizytę piechotą nie chodzi a ja w ciągu 1,5 tyg byłam 2 razy prywatnie. Nie
    wykonała mi w szpitalu żadnych badań mimo, iż podawała mi progesteron nie
    znając jego poziomu. Wiedziała, że dopiero się przeprowadziłam do Warszawy i
    właściwie zaraz zaszłam w ciąże więc nie znalazłam jeszcze pracy a ślub
    mieliśmy mieć za miesiąc więc nie miałam ubezpieczenia. Dopiero po fakcie
    dowiedziałam się w innym szpitalu, że jako kobieta w ciąży mam ustawowo
    zapewnione ubezpieczenie. Niepotrzebnie powiedziałam jej, że trudno poniesiemy
    wszystkie konieczne koszty byle utrzymać tę ciążę i chyba właśnie o prywatne
    leczenie poszło. Pani doktor zachowała się nieprofesjonalnie i irracjonalnie,
    gdyż zanim zaczęło dziać się coś złego, informowała, zlecała leki, które w
    razie konieczności mam brać, zlecała badania, których nie zdążyłam zrobić bo
    tydzień po wizycie zaczęły się problemy a wtedy mnie totalnie olała i
    zostawiła bez opieki. Żałuje, że w swojej naiwności zaufałam i nie pojechałam
    do innego szpitala na dyżur.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: mili 03.03.08, 14:00 Odpowiedz
    nie zgadzam się z Tobą odnośnie dr. Hapona. może i swoje prywatne
    pacjentki traktuje 'lepiej' ale może dlatego że je zna, mojej
    siostrze uratował dziecko, był wybór albo ona albo dzieciak, oboje
    czują się dobrze mineło parę lat i marne szanse maleństwa dzieki
    Haponowi dziecko już ma 5 lat. siostra nie była jego pacjentką a
    mimo tego pożadnie i fachowo się nią zajął, zadbał o nią i maleństwo
    dzięki temu oboje teraz żyją, ja róznież w czasie ciąży zaczełam
    chodzic do niego i mimo że prywatnie to nie zauważyłam lepszych
    względów niż nie jego pacjetnki przyjmowane na oddział. a prywatnie
    do niego nie tak łatwo się dostac, nie ogłasza się nigdzie a nad
    gabinetem nie widnieje żaden szyld, jest wg mnie dobrym ginekologiem
    i nie jedna moja znajoma była z niego zadowolona, już na pierwszej
    wizycie (5 tydz ciąży) i każdej następnej wykonuje USG dopochwowo
    gdzie nie każdy lekarz to robi, kieruje na specjalistyczne badania
    kiedy zachodzi taka potrzeba, zawsze znajdzie czas żeby porozmawiac
    i zawsze jest serdeczny mimo że np jest po ciężkim dyzurze bo akurat
    miał cięzkie porody. co prawda ciąże traktuje trochę rutynowo ale
    przynajmniej pacjentka nie martwi się na zapas kiedy nie ma takiej
    potrzeby
  • 06.03.08, 10:24 Odpowiedz
    Witam, ja mam inną opinię n.t. "fachowości" lek.Jędry (nie jest on doktorem, jak
    niektórzy go tytułują) A żeby nie być gołosłowną opiszę po prostu jak mnie
    potraktował. A co do linku zamieszczonego w wypowiedzi mego poprzednika - opinie
    dotyczą wyłącznie prywatnej praktyki owego lekarza, a jeśli jest fachowcem w
    swojej dziedzinie, to chyba nie powinien robić wyróżnień -prywatnie, czy w
    ramach NFZ.
    Do Jędry trafiłam na początku ciąży pod koniec sierpnia, do
    przychodni przyszpitalnej szpitala bielańskiego. Pierwsza wizyta nie
    napawała optymizmem, lekarz mnie co prawda zbadał(tylko żeby
    stwierdzić ciąże), ale nic nie powiedział,na moje próby dowiedzenia
    się czegokolwiek, co wolno, czego nie, odpowiadał zdawkowo:"mhm",
    lub: "yy".Stwierdziłam, ze może miał zły dzień, śpieszył sie itp. w
    końcu lekarz też człowiek.
    Druga wizyta trwała ok. 3-4min. nie zbadał mnie, zapytał, czy
    wszystko w porządku(a niby skąd ja mam to wiedzieć, czy w
    porządku?!?). Kiedy powiedziałam mu, że raczej nie, bo mam bóle
    brzucha, powiedział, że w ciąży to normalne, bo macica się rozrasta,
    nie dał skierowania na żadne badanie, żeby sprawdzić czy wszystko
    ok, ze mną i dzieckiem. Jednym słowem: boli?-to niech boli, tak ma
    być, chciałaś ciąży to cierp.
    Kolejna wizyta wyglądała podobnie-ok. 3-4 min. bez badania.Brzuch
    nadal bolał, zgłosiłam-odpowiedź ta sama - tak ma być i koniec!!!Do
    tego wszystkiego przyplątał sie stan zapalny pochwy, groźny w ciąży,
    bez badania czy rzeczywiście go mam i co to właściwie jest, wypisał
    mi globulki.
    Następna wizyta. Tabletki pomogły tylko na chwilę, stan zapalny
    wrócił.Przepisał mi inne globulki oczywiście znów nie badając.
    Miałam zasłabnięcia, więc powiedziałam,że podejrzewam, że to
    tarczyca daje o sobie znać, bo miałam już z nią kłopoty.Dał
    skierowanie na badanie krwi w kierunku hormonów.
    W połowie kuracji lekowej nie wytrzymałam już pieczenia i swędzenia
    (panie, które to przechodziły, wiedzą o czym mówię), po prostu nie
    mogłam siedzieć, bo leki jeszcze nasiliły objawy zapalenia.
    Zgłosiłam się do Jędry ponownie (byłam też parę dni wcześniej, ale
    lekarz dosłownie wygonił mnie z przychodni, bo:"nie widzi pani co
    się tu dzieje?!? kolejkę mam, do swego lekarza!!!).Powiedziałam o
    swoich dolegliwościach, ze tabletki nie pomagają, dają wręcz
    odwrotny efekt. Nie zbadał mnie oczywiście, powiedział, że teraz
    przepisze mocniejsze globulki i .... przepisał znów te co
    wcześniej!!! Kiedy wyciągnął moja kartę, wysunęły się z niej wyniki z
    krwi na hormony, zapytałam jak wyszły. Na biurku leżały trzy kartki
    z wynikami, odwrócone "do góry nogami". Lekarz pisząc receptę,
    zerknął na nie kątem oka, nie zadał nawet sobie trudu, żeby je
    przejrzeć, po czym odpowiedział:"wszystko w porządku". Cała wizyta
    trwała tyle co wypisanie recepty...
    Kiedy stamtąd wyszłam, wykupiłam leki i zorientowałam się, ze znów
    dostałam te same leki zachciało mi się płakać z bezsilnej złości i
    żalu, że straciłam tyle czasu, chodząc na wizyty do kogoś takiego, bo
    trudno tego pana nazwać lekarzem. To była moja ostatnia wizyta.
    Podsumowując: chodziłam przez 19 tyg. ciąży do lekarza, który mnie
    nie badał, nie patrzył na wyniki badań, nie interesował sie czy coś
    mnie boli, co dolega, nie zbadał ANI RAZU tętna dziecka!!!!! i
    leczył przez 3 miesiące na stan zapalny nie robiąc wymazu, ani nawet
    nie sprawdzając czy w ogóle mam stan zapalny, czy nie jest to coś
    innego....
    Decyzje, czy skorzystać z usług tego człowieka, który pacjentów nie
    traktuje bynajmniej po ludzku pozostawiam Paniom
  • 06.03.08, 20:40 Odpowiedz
    dołączam się do antyreklamy tego pana. Nie chce mu się zrobic nawet
    cytologii w ramach kontraktu z NFZ ani tym bardziej USG pochwy. Woła
    o kasę przy każdej okazji. Nie chce mi się opisywac innych
    doświadczeń u niego. Będąc pod jego stałą opieką, wykryto mi u
    innego lekarza torbiele. Skurczybyk jeden
  • IP: 87.105.15.*

    Gość: nina 07.03.08, 12:56 Odpowiedz
    miałam dokladnie takie same odczucia po wizycie u dr Barcikowskiego,
    kontakt orawie zerowy, jakby się wstydził kobiet
  • 09.03.08, 00:11 Odpowiedz
    Szkoda czasu: kamienna twarz, niezadowolona i wyniosła, nie udziela
    informacji, drwi, podczas wizyty rozmawia przez telefon na tematy
    prywatne, bardziej ją interesuje ile jeszcze pacjentek czeka na
    wizytę niż pacjentka w gabinecie. Nie powinna mieć żadnych pacjentek.
  • 09.03.08, 00:59 Odpowiedz
    Pewien dr Maj robił mi cesarkę na Inflanckiej a 2 godz. przed
    operacją gruntownie mnie opierniczył pod hasłem "jest pani za stara
    na drugie dziecko" (miałam "aż" 29 lat smile)) i "najpierw se zrobią
    bachora a potem niech im lekarz urodzi bo same nie potrafią" - to
    było a propos braku postępów akcji porodowej.
    Ciekawe czy to ten sam?
    --
    REAKTYWACJA
  • 12.03.08, 21:12 Odpowiedz
    Odradzam dr Arkadiusza Kucharka. Przyjmuje on w La Linea na Katowickiej. Robi mile wrazenia, jest sympatyczny i komunikatywny ale mam do niego duze zarzuty.
    1) stwierdzil torbiel na jajniku ale nie zrobil zdjecia USG, nie zmierzyl, nie podal zadnych wymiarow
    2) zglaszalam bol piersi i zmiane, zrobil USG. USG bylo smiechu warte - ja myslalam, ze on rozciera zel a tu juz bylo po calym USG. Stwierdzil, ze niczego tam nie ma!
    Ponadto uznal, ze najlepszym sposobem leczenia beda tabletki Novynette. Nie sluchal kiedy mowilam, ze po podobnych mialam problemy
    Dzisiaj pojechalam do lekarza kompetenentnego - dr Michal Wojcieszyn z Myslowic. Polecam wszystkim. dowiedzialam sie, ze torbiel jest, zmierzyl wymiary, zrobil USG piersi, umowilismy dalsze leczenie wykrytej zmiany
    Dr Kucharek stwierdzil, ze w piersi nic nie ma, a dzis na USG wyszla dobrze widoczna duza zmiana!
    Odradzam zatem choc jest sympatyczny. Na jego niekorzysc przemwia jak dla mnie niedokladne USG, ogolnie brak dokladnosci, powierzchownosc badania.
  • IP: *.ilot.edu.pl

    Gość: Ela 13.03.08, 08:28 Odpowiedz
    To święta prawda.
  • 13.03.08, 13:01 Odpowiedz
    Dr Ulman!!! nie polecam.nadaje sie tylko do wypisywania recept.
    wielokrotnie udowodniła ,że nie zna się na swojej robocie.Nie nadaje
    się jako lekarz dla kobiet z jakimiś problemami.Po kilku latach
    potrafi powiedzieć : ja już nie wiem jak pani pomóc , proszę zgłosić
    się gdzieś indziej itp. ciąża to nie choroba,nie daje zwolnień mimo
    złego samopoczucia. Ja szybko się na niej poznałam , ale znam i
    słyszałam naprawdę o takich przypadkach ,że mam ciarki na
    plecach.Naprawdę ostrzegam!
  • 13.03.08, 13:57 Odpowiedz
    Witam, czy ktoś zna panią dr Świderską? Jeżeli tak to co o niej
    myślicie??
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Naiwna 16.03.08, 00:45 Odpowiedz
    Z przykrością potwierdzę słowa dotyczące dr Hołubki.
    ARCYMISTRZ!!!!
    Szkoda tylko, że gdy potrzebowałam od niego nie tylko recept czy
    skierowań a prawdziwej pomocy w wówczas nie zrobił NIC. Zostawił
    mnie samą sobie. Z zagrożoną ciążą...

    Długo będę pamiętać Pana Doktora Jacka HOŁUBKĘ! Przyjmuje w szpitalu
    MSWiA w Warszawie przy Wołoskiej.
    PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH!
    CHYBA NIKT NIGDY NIE WYRZĄDZIŁ MI TAKIEJ KRZYWDY...
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Naiwna 16.03.08, 01:06 Odpowiedz
    Jestem naiwna bo wierzyłam, że lekarz to ktoś z powołania; ktoś do
    kogo możesz zwrócić się o pomoc a nie tylko wypisanie recepty.
    Trafiłam na dr Hołubkę trochę z przypadku.
    ŻAŁUJĘ tego dnia. ŻAŁUJĘ bardzo mocno.

    Dr Jacek Hołubka przyjmujący w przychodni przy szpitalu MSWiA w
    Warszawie to człowiek, który zostawił mnie bez pomocy i wsparcia gdy
    bardzo tego potrzebowałam. Z zagrożoną ciążą i wskazaniem do
    natychmiastowej hospitalizacji... kazał mi "poszukać sobie jakiegoś
    szpitala bo tu na Wołoskiej chyba nie ma miejsc".

    Nigdy nie sądziłam, że MOŻNA wyrządzić komuś taką krzywdę...
    Potencjalne pacjentki proszę o rozwagę.

  • 20.03.08, 18:29 Odpowiedz
    Szanowna Pani Maja 44
    Nie zwykłem polemizować z anonimami i nie zwykłem także dyskutować z
    opiniami osób ukrywających się pod pseudonimami. Jednak Pani opinie
    sprowokowały mnie do napisania tej odpowiedzi.Nie znam takiej
    sytuacji kiedy lekarze publicznie dyskutują z tego rodzaju
    paszkwilami. Ja zdecyduję się na ten krok.
    Skoro jak Pani twierdzi poprzez moje "niedbalstwo" żle wykonałem
    operację u Pani proszę mieć cywilną odwagę, przedstawić się i w
    sposób otwarty poprzez np. sprawe sądową udowodnić moje zaniechanie
    bądż zaniedbanie.Jestem do Pani dyspozycji w każdej chwili. Łatwo
    pisać opinie występując jako anonimowa Maja 44. Trudniej napisać
    taką opinie personalizując swoje zarzuty.Pisze Pani także o dużym
    gronie kobiet skrzywdzonych przez moje działania medyczne.Czyżby
    założyła Pani Stowarzyszenie Kobiet Skrzywdzonych przez dr
    Strużyckiego?
    Pozdrawiam.
    Dr Krzysztof Strużycki
  • IP: *.klaudyny.waw.pl

    Gość: iwon 22.03.08, 22:26 Odpowiedz
    Witam .Ja też mam 36 i walczę o dziecko od 3 lat. Czy udało sie Pani
    znaleźć lepszego lekarza prowadzącego? Ja szukam na swoim sie
    zawiodłam .
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: marta 23.03.08, 22:54 Odpowiedz
    Wredna, młoda pancia, która myśli, że wszystko wie.
    Podśmiewywała się z mojej "grzybicy" i "ran" - że przecież seks uprawiać to
    trzeba potrafić i może mniej agresji i w ogóle...
    później u innego lekarza dowiedziałam się, że "grzybica" i "rany", które mi pani
    doktor skutecznie roznosiła stosując maści na drożdżaki to kłykciny kończyste...
    przestrzegam - bardzo wielu lekarzy leczy kłykciny lekami na grzybicę, ponieważ
    myli objawy - dopiero, gdy brodawki się powiększą (choć nie zawsze),potrafią je
    właściwie zdiagnozować, a wtedy to już bardzo bolesne..
    Pół Piaseczna, jeśli chodzi o ginekologię, to konowały.
    Odradzam też dr Schyllinga z przychodni przy fabrycznej-to zboczeniec.
  • IP: *.asystent.ds.polsl.pl

    Gość: aaanka 24.03.08, 21:17 Odpowiedz
    nie zgadzam sie moja nadzerke "wytropil" i leczylam siesmile- lekarz jest ok
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: sonja12 24.03.08, 21:46 Odpowiedz
    A co doktorku sumienie cie ruszyło??? Co tutaj robisz, chyba nudzisz
    się na dyżurze. W pełni sie zgadzam z Maja 44, jestes
    niekompetentny, twoja wiedz zastzymala sie na ,,,,,,juz nie
    napisze.Dobre podac ciebie do sądu, a wy lekarze i tak poprzecie się
    nawzajem, my pacjenci wystawimy wam tutaj najlepsze opinie, a co
    niezgadzasz się z nią? jestes konował i przestrzegam wszystkie
    kobiety przed tobą, faktycznie źle o tobie słyszałam. jakbyś był
    dobry to nie znalazł bys tutaj swojego nazwiska. DUPKU.
  • IP: *.wroclaw.mm.pl

    Gość: aLI 25.03.08, 16:24 Odpowiedz
    Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Chdzę do doktora Barcikowaskiego
    już od ponad roku i mimo iż faktycznie rzadko się uśmiecha jest
    naprawdę dobrym specjalistą, u mnie trafił także bardzo dobrze z
    tabletkami , gdzie u innego lekarza testowałam 4 różne opakowania i
    zawsze były jakieś skutki uboczne. Poza tym z umnie zawsze wszystko
    tłumaczy po co, na co, ile itd. Ma taką naturę, że nie gada bez
    przerwy jak najęty, ale jako specjalistę mogę go polecić w 100%.
  • 25.03.08, 20:47 Odpowiedz
    Ożarów Mazowiecki

    lek. med. RYSZARDA MOLENDA
    przyjmuje w przychodni na ul. Konopnickiej 8

    wykryła nadżerkę. moją pierwszą. umówiła na 'zabieg'. gdzieś przy okazji
    przewinęło się słowo 'elektrokoagulacja'. i tyle wiedziałam.

    przed dzień 'zabiegu' (nie wiedziałam nawet na czym ma to polegać) - zaczęłam
    szukać informacji w internecie i dowiedziałam się, że istnieją inne metody
    usuwania nadżerek, o których 'pani doktór' nie była łaskawa mnie powiadomić, nie
    mówiąc już nawet, że powinnam dostać skierowanie na kolposkopie

    gdy w dzień planowanego zabiegu przyszłam o tym porozmawiać (zrezygnowałam już z
    zabiegu) ZOSTAŁAM WYRZUCONA Z GABINETU - "gabinet nie jest od gadania, tylko od
    przyjmowania pacjentów, do widzenia" tak można by podsumować cała wizytę...

    moje dopytywanie się o inne opcje i w ogóle o jakieś informacje, zostało
    potraktowane jak obraza majestatu i tyle, zostałam wyproszona

    nie polecam tej pani - chociaż ma opinię dobrego ginekologa - dobra jest
    widocznie tylko wtedy, gdy nic się nie dzieje, żeby przepisać tabletki i tyle...
  • IP: *.lanet.net.pl

    Gość: ja 28.03.08, 11:33 Odpowiedz
    Pan "doktor" Barcikowski w grudniu 2005 r. po dwóch badaniach USG
    stwierdził, że nie będę mogła miec dziecka - i przepisał leki
    hormonalne. Moje pytanie, czy nie trzeba byłoby najpierw oznaczyć
    poziom hormonów zbył wzruszeniem ramion - "powodów może byc
    tysiące"... Całe szczęście trafiłam do innego lekarza, nie brałam
    ŻADNYCH leków z przepisanych mi przez doktora B. (podstawowe badania
    hormonów - progesteron, prolaktyna etc. wskazały, że kuracja byłaby
    nieskuteczna) i kilka miesięcy później zaszłam w ciążę smile Zatem -
    nie polecam "doktora" Barcikowskiego - a w każdym razie sugeruję,
    żeby konsultować jego działania z innymi lekarzami...
  • IP: 195.1.188.*

    Gość: Aleksandra 03.04.08, 13:05 Odpowiedz
    Niezgadzam sie!!!!!!!!!!
    lekarz super, nie przesadxza nie straszy i ie robi niepotrzebnych
    badan jezeli nie trzeba.
    Fakt pali jak smok, ale mialam historie ciazy za kazdym razem
    drukowal mi zdjecie z USG, uzywal wziernikow i niebral pieniedzy za
    wszystkie wizyty, a tak wogole to dzieki jego leczeniu udalo mi sie
    zajsc w ciaze, zreszta pomogl wielu kobieta.
    Przewrazliwione panie ktore nazekaja na brak badan, zdjec itd
    powinny zobaczyc jak podchodzi sie do ciazy w innych krajach np w
    Norwegii gdzie teraz mieszkam. Tu uznaje sie ze ciaza to nie
    choroba!!!!!! usg robia raz albo wcale, cesarki to rzadkosc.
    Facet jest skuteczny, i profesjonalny a ze ma tlumy pacjetek to
    przewrazliwionymi sie nieprzejmuje. Jak chcecie sie leczyc polecam,
    jak chcecie ponarzekac i miec troskilwa opieke, zdecydowanie
    odradzam!
  • IP: *.ibrokers.pl

    Gość: kinia 06.04.08, 21:56 Odpowiedz
    hmm to niemożliwe, bo ta pani dr nie czyta USG położniczego. To świetny
    ginekolog, jeden z najlepszych we Wrocławiu jakich znam.
  • IP: 80.50.228.*

    Gość: ewa 09.04.08, 11:13 Odpowiedz
    Andrzej Pasieczny - Elblag !!!!
    Totalna porażka, narcyz, dusigrosz. Poszlam na zapowiedzianą,
    refundowaną przez NFZ wizytę, prywatnie zrobil badanie i policzyl i
    wizytę i badanie jak prywatne. Nie slucha, jest zapatrzony w siebie,
    nie daje skierowań na badania bezplatne, nawet z tych wizyt
    refundowanych, za wszystko trzeba placic.
  • IP: 212.160.172.*

    Gość: Anna 09.04.08, 13:06 Odpowiedz
    Nie polecam zdecydowanie, gburliwy, niemiły. Problemem dla niego
    jest odpowiedzić "dzien dobry", ciagle wywraca oczami, jest
    znudzony. Wrzeszczy na panie w recepcji.
  • IP: *.chello.pl

    Gość: szelma 10.04.08, 21:30 Odpowiedz
    potwierdzam "dzieki" niej i jej "opiece" mam dziecko niepełnosprawne omijać
    szerokim łukiem jak i również jej "partnerkę "w interesie Maria Dubieniecka mają
    gab na atutowej na tarchominie ta druga wyciela mi nadżerkę niedokladnie, która
    szybciutko wróciła, nie wspominajac że za 500zł!!!!! Ate teksty ulmanowej "ja
    nie będe brała odpowiedzialności za pani zwolnienia" i"trzeba było sobie zmienić
    pracę na lżejszą przed ciążą" doskonale pamiętam
  • IP: *.cisco.com

    Gość: BETI 17.04.08, 17:26 Odpowiedz
    Medicover - dr Piotr Kubik, dr Pasiak - Owczarek. Oboje
    niekompetenti, facetto w dodatku ch.., kobieta - miła, ale sie nie
    zna
  • IP: *.chello.pl

    Gość: karamba 18.04.08, 14:23 Odpowiedz
    bardzo nieprzyjemna ostatnio żle sie czułam wiec poszłam do innego lekarza
    dostałam skierowanie do szpitala jako zagrażajacy poród przedwczesny po wyjsciu
    ze szpitala poszlam na wizyte do pani NESTOROWICZ I GDY SIE DOWIEDZIAłA ZE
    LEZALAM W INNYM SZPITALU I ZE BYLAM U INNEGO LEKARZA TAK JA TO OBURZYłO ZE
    STWIERDZIAł A ZE NIE BEDZIE PROWADZIC MOJEJ CIAZY. WIEC PYTAM DUMA LEKARZA CZY
    ZDROWIE MOJEGO DZIECKA JEST WAżNIEJSZE
  • 18.04.08, 14:35 Odpowiedz
    nie jestem za tym lekarzem bardzo nieprzyjemna . ostatnio zle sie czułam wiec
    poszlam do innego lekarza gdzie dostalam skierowanie do szpitala powód
    przedwczesny poród zagrazajacy 28 tydz. po szpitalu poszlam na wizyte do dr.
    bardzo ja to oburzyło ze bylam u innego lekarza i stwierdzila ze nie bedzie
    prowadzic dalej mojej ciazy. WIEC PYTAM CZY DOBRO MOJEGO DZIECKA JEST WAZNIEJSZE
    CZY PROBLEM O INNEGO LEKARZA
  • IP: 12.28.58.*

    Gość: M. MIRAKOWSKA 21.04.08, 16:03 Odpowiedz
    Znalazlam pani imie przy imieniu ktorego szukam. Mam na imie
    Marietta Mirakowska. Nie wiem czy pani moze mi sie pomuc
    zkataktowac z Dr. Mirakowskim. Prubuje ztworzyc drzewo geologiczne
    i szukam wszystkich z moim nazwiskiem. Jezeli pani mi moze pomoc,
    podaje pani moj e-mail mjowitam@yahoo.com. Bardzo dziekuje za
    pomoc.
    Marietta Mirakowska
  • IP: 195.47.239.*

    Gość: Karolinka 28.04.08, 09:40 Odpowiedz
    a ja jestem z niego zadowolona, zrobił mi kolposkopię, uspokoił moje
    skołatane nerwy i bardzo ludzko do mnie podszedł....
  • 28.04.08, 10:33 Odpowiedz
    poprosze o jakieś opinie
  • IP: *.tpnet.pl

    Gość: !!!!!!!!!!!!! 28.04.08, 10:42 Odpowiedz
  • 28.04.08, 21:39 Odpowiedz
    Dr Świderska, beznadziejny lekarz, mówi nieprawdę i straszy
    majgorszymi chorobami. Nie polecam!!!!
  • 29.04.08, 09:19 Odpowiedz
    Witam!
    Postanowiłam trochę bronić Doktor Lewickiej. Prowadziła całą moją
    ciążę i jedyne co mam jej do zarzucenia to nadmiar wykonywanych
    badań i wizyt. Oczywiście wtedy myślałam że to niezbędne dla dobra
    mojej Dzidzi. Również namawiała mnie na testy, ale się na nie nie
    zgodziłam z powodów czysto ideologicznych. Jeżeli dziecko byłoby
    chore i tak nie usunełabym ciąży. Więc robienie tych testów nic by
    mi nie dało. Od tego czasu mineło prawie trzy lata. Ciągle w
    sytuacjach "kryzysowych" mam kontakt z Panią doktor i zawsze mogę
    liczyć na jej pomoc (kontakt telefoniczny). Zawsze odpowiada na
    wszystkie moje pytania, mimo że już od dawna chodzę do innego
    ginekologa (w przychodni państwowej). Faktycznie gabinet nastawiony
    jest na zysk i nawet tak zielona przyszła matka jak ja wkońcu to
    zauważy. Ale czemu tu się dziwić? Większość prywatnych gabinetów tak
    właśnie działa. A moja rada dla przyszłych mam? Jeżeli decydujecie
    się na wykonanie podobnych testów to najpierw zastanówcie się nad
    ich koniecznością i nad tym co będzie później. Czy na pewno chcecie
    wiedzieć że Wasze dziecko będzie miało Downa czy nie i jaki to bęzie
    miało wpływ na waszą kondycję psychiczną i dalszy przebieg ciąży.
    Nie warto się spieszyć i warto zapytać o zdanie innego lekarza -
    nawet idąc do przychodni na darmową wizytę (w ciąży macie
    pierwszeństwo i nie trzeba czekać miesiącami na wizytę), albo
    znajome mamy, które na te rzeczy patrzą już troszkę z dystansem. To
    czego naprawdę potrzebuje Wasze Dziecko to spokój i miłość.
    Pozdrawiam wszystkie Przyszłe Mamy i przypominam: NOSICIE W BRZUCHU
    WASZ NAJCENNIEJSZY SKARB I MACIE PRAWO DECYDOWAĆ CO DLA NIEGO I DLA
    WAS JEST NAJLEPSZE!! LEKARZ NIE MOŻE WAS DO NICZEGO ZMUSIĆ - ANI DO
    TESTÓW PAPPA ANI NAWET DO OKREŚLENIA PŁCI DZIECKA!!! Życzę
    Wszystkim dużo spokoju i radości w oczekiwaniu na Wasze Pociechy!
  • 13.05.08, 13:13 Odpowiedz
    Minus jest jeden - jak masz zjawić się na usg, musisz też zapłacić za wizytę
    (mimo, że byłaś 2 tyg. wcześniej) sad
    Kiedyś myślałam, że to super gdy lekarz ma na miejscu usg - dziś widzę, że nie
    jest tak do końca.
    Zastanawiające jest też to, że pacjentki umawiane są nawet co 5 min!!! Stwarza
    to 1.5 godzinne opóźnienia.
  • IP: *.netburg.pl

    Gość: Młoda 13.05.08, 19:38 Odpowiedz
    komentarz zbędny.
  • IP: *.asternet.pl

    Gość: gość 14.05.08, 15:14 Odpowiedz
    Szczecin tylko nie Porta Medyk
  • IP: *.asternet.pl

    Gość: Gość 14.05.08, 15:21 Odpowiedz
    Przestrzegam przed Szcześniakiem z Porty Medyk w Szczecinie.Zero wiedzy -fochasty gó..arz niszczący zdrowie.
  • 20.05.08, 17:01 Odpowiedz
    dr Mirosław Rajtar przyjmuje w Gabinecie Ginekologiczno-Cytologicznym na
    ul.Nowosieleckiej 14a, w dzielnicy Śródmieście (na wprost Bartyckiej).
    Odradzam... Wyszłam od niego z pustą kieszenią (za wizytę miałam zapłacić 150zł,
    a zapłaciłam 200zł). Pozdrawiam. smile
  • 28.05.08, 10:10 Odpowiedz
    Witam,
    chodziłam do dr Polak w Bydgoszczy ale nie polecam.Testowała na mnie
    wiele różnych rodzajów tabletek anty.Mówiłam,że sie zle czuje po
    nich wiec dawała mi inne, ze badań hormonalnych itd. Pracowała w USA
    i ogólne wrażenie jest takie,jakby faktycznie "testowała" na
    pacjentkach nowinki z USA ( a wszyscy wiemy,że amerykanki sa otyłe i
    raczej nie tryskają zdrowiem).POza tym wynik cytologii u niej zawsze
    był świetny.W końcu zmieniłam lekarke i wszystko wróciło do
    normy.Dostałam wreszcie tableki, po których czuje się dobrze, a
    cytologia waha się miedzy stopniem 1 a 2, czyli normalnie, jak u
    każdej kobiety dorosłej.Dr Polak nie zauważyła u mnie kłykcin,
    zauwazył to dopiero inny lekarz i zaczął mnie leczyć ( nie leczone
    mogą być bardzo niebezpieczne).A na moja prośbe o zbadanie piersi,
    bo wyczułam dwa małe guzki nawet na mnie nie spojrzała, powiedział
    tylko " 3 dni po miesiączce się bada piersi"( wiem,że tak jest ale
    mogła mnie chociaż uspokoić albo mimo wszystko chociaż dotknąć i
    zobaczyć czy coś faktycznie się tam dzieje).Dodam,że byłam pacjentką
    prywatną, i nadal nie byłam zadowowlona.Moje koleżanki chodziły do
    niej na kase chorych i podobno jest jeszcze gorsza.Nie polecam
    zdecydowanie.
  • 29.05.08, 09:48 Odpowiedz
    ja do pana doktora chodzę od dwóch lat, prowadził moją ciążę. wszystko
    przebiegało wręcz książkowo, zlecał tylko naprawdę potrzebne badania bez
    zbędnego naciągania. ostatni raz byłam kilka dni temu na badaniu kontrolnym,
    które trwało może 10 max.12 minut. koszt wizyty 150 zł!!!!
  • 11.06.08, 15:41 Odpowiedz
    pracuje na solcu, w medicoverze i ma prywatny zaklad na woli.
    na poczatku pan doktor robi b. dobre wrazenie - jest opiekunczy,
    slucha i wydaje sie kompetenty. szybko okazuje sie, ze jest
    showmanem, uwielbia zarzucac pacjetke nazwami mozliwych chorob i
    lekarstw, ktore mozna podac, ale z konkretami juz gorzej. robilam u
    niego monitoring cyklu; byl bardzo mily i uprzejmy do momentu, kiedy
    mu nie zaplacilam. potem mnie totalnie olal i nawet nie sprawdzil
    czy w ogole doszlo do owulacji! poprostu przestal odbierac moje
    telefony.
    za monitoring zazadal 250 zl, pozniej sie okazalo, ze gdzie indziej
    kosztuje to max 120 zl. po moim krotkim kontakcie z tym lekarzem
    pozostal mega niesmak.
  • 13.06.08, 18:40 Odpowiedz
    Dziewczyny,
    nie polecam wam dr Tadeusza Pelca. Przyjmuje na Lipowej 10/52 we wtorki i piątki
    17-18...
    Nie zajmował się mną, nie miał przyjemności wink Umówiłam się z gościem w
    czwartek, dzień przed wizytą, przyjeżdzam na wizytę i co słyszę? Że pan doktorek
    został w szpitalu. Nie, nie nagły przypadek. Pan doktorek został na imprezkę.
    Nikt się nie pofatygował sięgnąć po słuchawkę, żeby mi o tym powiedzieć, nikt
    też nie zwróci mi 2 godzin, jakie straciłam na dojazd w obie strony.
    Nie wiem jak wy, ale ja nie mam nieograniczonej ilości wolnego czasu, a jak
    potrzebuję skontaktować się z lekarzem- to niezwłocznie. Gdybym wiedziała, że
    doktorek zaimprezuje to poszłabym do kogoś innego, ale piątek wieczorem było już
    za późno cokolwiek załatwiać...
    Może kogoś ten dr leczył i to skutecznie, ale dla mnie już na zawsze pozostanie
    uosobieniem prymitywnego, niepoważnego człowiek, nieszanującego pacjentki.

    --

    www.biusciaste.prv.pl
  • 15.06.08, 18:14 Odpowiedz
    byl bardzo mily i uprzejmy do momentu, kiedy
    > mu nie zaplacilam. potem mnie totalnie olal i nawet nie sprawdzil
    > czy w ogole doszlo do owulacji! poprostu przestal odbierac moje
    > telefony.


    Czy ja dobrze zrozumiałam? NIE ZAPŁACIŁAŚ lekarzowi za badanie? I
    jeszcze do niego dzwoniłaś? A na domiar tego wszystkiego jeszcze
    oczekiwałaś,że nadal będzie miły i uprzejmy?????
    Jeśli lekarz ma gabinet prywatny,sam decyduje,jaka jest cena
    monitoringu cyklu.Można się na tę cenę zgodzić bądź nie i wówczas
    wybrać inny gabinet. To są prawa rynku.
    Sądzisz,że internet jest całkowicie anonimowy i że bezkarnie można
    szkalować czyjeś imię?
  • 17.06.08, 15:03 Odpowiedz
    Podpisuje się pod tą opinią. Prowadził moją ciążę, niestety poroniłam - czego
    "nie zauważył", mimo że mówiłam Mu o bólach, plamieniach itp. W końcu z silnym
    krwotokiem wylądowałam w szpitalu - lekarze stwierdzili, że płód był martwy od
    około tygodnia (potwierdziły badania) tymczasem "doktor" Zabrotowicz słyszał
    bicie serduszka jeszcze dwa dni wcześniej, ale nie chciał dać mi posłuchać ani
    pokazać ekranu USG. Więc albo jest konowałem albo jest tak niepoważny i naraził
    moje życie, wiedząc że mogę dostać krwotoku. Poza tym jest łasy na kasę. Teraz
    żałuję, że nie poszłam ze sprawą do sądu.
  • 23.06.08, 20:14 Odpowiedz
    Chodziłam do tego lekarza przez ostatnie tygodnie ciąży. (zaznaczam,
    że chodziłam na wizyty prywatne).I to właśnie on jest winny tego, że
    mój synek pierwszy miesiąc po porodzie spędził na intensywnej
    terapii.
    Podczas jednej z wizyt lekarz pobrał ode mnie posiew i powiedział,
    że w przeciągu tygodnia wyniki trafią do jego ręki i w razie czego
    poinformuje mnie o konieczności leczenia. Niestety tego nie zrobił,
    otworzył kopertę z wynikami dopiero podczas mojej kolejnej wizyty,
    czyli po dwóch tygodniach. Niestety okazało się, że mam gronkowca
    złocistego. Lekarz przepisał mi antybiotyk w globulkach. Ponieważ
    był to lek robiony w aptece, odebralam go dopiero następnego dnia.
    Zdążyłam jednak zastosować tylko jedną dawkę , gdyż kolejnego dnia
    rozpoczął się poród (co było generalnie do przewidzenia, gdyż lekarz
    kazał mi odstawić leki powstrzymujące skórcze). Mój synek urodzil
    się z wrodzonym zapaleniem płuc, lekarze nie dawali mu wielkich
    szans. Przez ponad dwa tygodnie był podłączony do respiratora i
    utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Na szczęście on się nie
    poddał i obecnie jest zdrowy, chociaż wymaga ciągłej rehabilitacji.
    Jednak koszmaru, który przeżyliśmy ja i mąż na pewno nigdy nie
    zapomnimy.
    Mam do dr Szafranko następujące zastrzeżenia:
    1. Nie sprawdził zgodnie z obietnicą wyników moich badań, do czego
    się zobowiązał
    2. Zalecił mi antybiotych dopochwowy, który mógł uchronić moje
    dziecko przed zakażeniem jedynie w przypadku przechodzenia przez
    drogi rodne. A przecież bakterie są także we krwi i mój synek
    zachorował od nich mimo iż urodził się przez cesarskie cięcie.
  • 24.06.08, 10:28 Odpowiedz
    SZCZERZE odradzam !!!!
  • 26.06.08, 13:04 Odpowiedz
    znam mnóstwo mrocznych historii z jej udziałem, również nie polecam
    zwłaszcza kobietom w ciąży.
  • IP: *.chello.pl

    Gość: izz 26.06.08, 14:03 Odpowiedz
    O matko a Jędra prowadzil moją ciążę! Co ja tu czytam to się włos na
    głowie jeży! Ja co do niego nie miałam zastrzeżeń, tylko o wszystko
    musiałam sama pytać (pytania miałam zapisane na kartce żeby nie
    zapomnieć) i to że podczas całej ciąży ani razu nie zbadał mi piersi.
  • IP: *.lanet.net.pl

    Gość: gosia 26.06.08, 14:21 Odpowiedz
    przyjemna babka, leczy mnie na nawracajace infekcje ale bezskutecznie..
  • 30.06.08, 00:45 Odpowiedz
    Wiem jak sie skontaktowac z Mirakowskim

    Gość portalu: M. MIRAKOWSKA napisał(a):

    > Znalazlam pani imie przy imieniu ktorego szukam. Mam na imie
    > Marietta Mirakowska. Nie wiem czy pani moze mi sie pomuc
    > zkataktowac z Dr. Mirakowskim. Prubuje ztworzyc drzewo geologiczne
    > i szukam wszystkich z moim nazwiskiem. Jezeli pani mi moze pomoc,
    > podaje pani moj e-mail mjowitam@yahoo.com. Bardzo dziekuje za
    > pomoc.
    > Marietta Mirakowska
  • 30.06.08, 00:47 Odpowiedz
    W medicoverze juz nie przyjmuje bo stamtad wylecial. Fakt, ze jest to gbur i nie
    tylko...

    ooopolka napisała:

    > i nie tylko, przyjmuje tez chyba w medicoverze albo jakims innym
    > prywatnym. Gbur i tyle! odradzam!
  • 03.07.08, 04:27 Odpowiedz
    Fakt ze w Medicoverze juz go nie ma. To kompletny cham i kretyn. Radze go omijac
    z daleka...
  • IP: *.chello.pl

    Gość: ela 03.07.08, 19:07 Odpowiedz
    chrobak pewnie dostał sie na białą liste od kogos kto byl u niego
    prywatnie, ja bylam u niego i w przychodni na mewrkurym, i prywatnej
    jego przychodni na kosciuszki - to jak by 2 innych facetów - w
    merkurym cham, spogladajacy z byka, nie informujący o niczyn, a w
    prywatnym poprostu anioł - poł godziny jego gadania - to dwulicowiec
    jak tusk poprostu
  • 03.07.08, 20:36 Odpowiedz
    Lekarze niekompetentni. Przepisuja leki hormonalne bez testow na
    poziom hormonow. W przychodni kobieta czuje sie jak zlo konieczne.
    brak intymnosci podczas rozmów i badań. Pielęgniarka, która
    towarzyszy lekarzowi pilnie nastawia uszy.Jednak prywatnie sprawa
    wygląda zupelnie inaczej - czy jednak tak musi być, żeby w takim
    miasteczku nie bylo ginekologa godnego zaufania.
  • IP: 81.219.10.*

    Gość: calkador 03.07.08, 22:05 Odpowiedz
    Chodze do niego z ciążą, ale nie mam o nim zbyt dobrej opinii. Badanie polega na
    pomiarze cisnienia, wagi i do domu. Na ewentualne pytania odpowiada tak musi być
    i już. Całe badanie trwa z 5 min.Od badania ginekologicznego stroni z daleka. A
    jakby tam sie cos działo powaznego to by nawet nikt nie wiedział.
  • 08.07.08, 15:39 Odpowiedz
    juz pisałam, to nie jest fachowiec, tylko amator, po cesarce msc
    namówił mnie do wkładki, przegapił w karcie ze jestem po ciąży
    pozamacicznej , co jest przeciwskazaniem ( teraz wiem.. wtedy nie ).
    1 rok porażajacego bólu w podbrzuszu ( myslałam że ,może ma tak być,
    Rymkiewicz mnie uspokajał ). Poszłam usunąc wkładkę, rozszerzył mi
    szyjkę macicy i nie wyciągnął, bo nie mógł jej znaleźć!!!! Obolała
    pojechałam do domu. Inny lekarz, od razu wyciągnął wkładkę, nawet
    nie wiem kiedy i tylko dziwił sie ze ktoś mi ja założył po c. p., że
    jest taka wielka i źle dobrana, oraz tylko kręcił głową, ze tamten
    nie mógł jej znaleźć. Rok miałam przewlekły stan zapalny, na pewno
    mam teraz zrosty przy ujsciu jajowodów, które uniemozliwia mi
    zajscie w nastepna ciąże. Jak chcecie być zdrowe unikajcie go jak
    ognia.ODRADZAM!!!
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: kama 16.07.08, 14:13 Odpowiedz
    Bardzo się cieszę że ktoś wreszczie odważył się napisać o metodach
    znachorskich doktora D leczyłam sie u niego 3 lata PRYWATNIE aż
    wreszcie do mnie dotarło że jestem idiotką doprowadził mnie do
    otyłości i zniszczonej wątroby, początków nadciśnienia tętniczego i
    kilku innych chorób towarzyszących. Mam nadzieję że kiedyś ktoś
    postawi go przed sądem i zgasi ten lalusiowaty uśmieszek z jego
    twarzy. Ja niestety nie mam a to kasy.
  • IP: *.qmul.ac.uk

    Gość: viola 16.07.08, 23:11 Odpowiedz
    Nie zgadzam sie!!! Dr Ciepka jest moim ginekologiem od paru lat i mam o nim jak
    najlepsza opinie. W Gliwicach jest jednym z najlepszych lekarzy! Nie potrafie
    tylko zrozumiec jak pacjenci bez wiedzy medycznej potrafia tak okrutnie
    wypowiadac sie o kompetencjach lekarzy. Jest to zdumiewajace i bardzo smutne.
  • IP: *.aster.pl

    Gość: aga 18.07.08, 21:13 Odpowiedz
    ja wyszlam z płaczem z gabinetu tego pana. w 10 tyg ciązy przyjęto mnie z izby przyjęć z krwawieniem na oddzial ginekologiczny (czemu nie na położnictwo? nie mam pojęcia, pewnie myśleli ze poronie). Pan ordynator byl bardzo niemiły, po badaniu - bolesnym, nic mi nie powiedział, zero informacji co mogło byc przyczyną, co robic dalej, jakie są rokowania ciąży, czy mam leżec? Poza tym bardzo arogancki, prawie sie ze mnie smial ze taka skulona jestem jak babcia, mowie mu ze mnie boli a on ciagle z ta babcią. Troche szacunku do człowieka by sie przydało. Nie wymagam od lekarza by sie rozczulał nad każdą pacjentką, rozumiem ze to dla niego rutyna, ale wypadałoby okazac nieco zrozumienia. Ani obecna przy badaniu pielegniarka ani pan ordynator nie reagowali na to ze rozpłakałam sie w gabinecie. pewnie płacząca pacjentka to norma w przypadku tego pana. Przeleżalam w szpitalu dwie doby i nikt z lekarzy nic mi nie powiedział, nawet nie wiedzialam czy moje dziecko zyje bo przed wypisem nikt mi nie zrobił usg a wypisywał mnie własnie pan ordynator. Na szczescie teraz jestem w 31 tygodniu i mam nadzieje ze nigdy wiecej na tego człowieka nie trafie.
  • IP: *.chello.pl

    Gość: hmmmm 21.07.08, 12:50 Odpowiedz
    dokladnie dr kij potraktowal mnie jak jakas nienormalna gowniare i pros*** gdy
    poprosilam o tabl anty...mialam wtedy 18 lat sad
  • 21.07.08, 14:35 Odpowiedz
    dr Mleczko, Kraków ul Estery
    --
    sygnaturki brak...
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: Gośka 24.07.08, 15:50 Odpowiedz
    Ja natomiast polecam tego lekarza wszystkim koleżankom i nie mam żadnych zastrzeżeń co do poprowadzenia przez niego mojej ciąży.
    Jakbyście miały średnio 200 pacjentek tylko w ciąży bo o reszcie nie wspomnę (a z powietrza się one nie biorą) to też byście zapominały o niektórych szczegółach. To jest lekarz z powołania jeśli tego nie zauważyłyście to Wy chyba jesteście z powołania księżniczkami ;].
  • IP: *.rev.gsm-grodzisk.pl

    Gość: Rozczarowana 29.07.08, 11:36 Odpowiedz
    Ja też czytałam o pani Narojczyk-święściak dobre rzeczy. Ale chyba ta pani jedzie tylko na dobrej opinii. Byłam u niej dwa razy w medicover i nigdy wiecej. To zołza, niesympatyczna, traktująca pacjenta z góry. Miałam wrażenie, że chce mi wmówić, nerwowość przy czym ja byłam bardzo spokojna. Wogóle mnie nie słuchała, tylko wygłaszałą swoje mondrości zwracając sie do mnie jak bym była ze szkoły specjalnej, naprawde straszna wizyta.Nie polecam tej kobiety nikomu, tym bardziej ze trafiłam do niej za drugim razem w 37 tyg. ciązy, niewiem jakim trzeba być człowiekiem,lekarzem zeby tak potraktować kobietę w ciązy. Ponadto Pani doktor chciała mnie wypuscic bez badania, a kiedy sie postawiłam i zapytałam o badanie, wezwała połozną, zeby ta była świadkiem , śmieszna sytuacja do prawdy. Wiekszą część wizyty pisała na komputerze, żeby uzupełnic dokumentację a w przerwach wyrzywała sie na mnie dosłownie. Odradzam, odradzam kategorycznie, nie chodzcie do niej!!!! nic dobrego.
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-460
(301-400)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.