Jakim prawem nazywacz mnie marginesem? Czy ty uważasz sie za chodzący ideał? Nie
tylko ja robię mojemu facetowi loda, gdybyś nie wiedział, a jeżeli myślisz, że
tego nikt nie robi, to niech cię ktoś w końcu oświeci, albo znajdź sobie lepszą
dziewczynę, jeśli w ogóle jakąś masz... Twoje zdanie jest absurdalne, że jeżeli
czegoś nie ma w literaturze medycznej, to nie można tego robić. Nie ma tam też
tego, że należy np. palić papierosy, a to też masowe

I powiedz wszystkim
palaczom na świecie, że są zbokami, bo w literaturze medycznej nie ma tego, że
usta służą do palenia fajek. Takich przykładów jest bez liku, na prawdę przykro
mi, że ty myślisz, że żyjesz w idealnym świecie... Kim ty w ogóle jesteś, żeby
osądzać innych?! Ty na prawdę wszystko robisz na medal? Nic sobie nie możesz
zarzucić? Jeżeli mówisz, żebym powiedziała lekarzowi, gdzie mi wkładano, albo on
sam się domyśli i mi powie coś nieprzyjemnego, to powiedz mi drogi ideale, czy
ty tak dbasz o swoje zdrowie, że nie masz się czego wstydzić przed lekarzem, czy
żyjesz według tego, co jest w literaturze medycznej i ściśle się tego trzymasz?
Wątpię...
A swoją drogą to proktolog jest właśnie od leczenia chorób odbytu i nie
rozumiem, dlaczego cię to tak przeraża. Sam sobie wybrał specjalizację... No i
masz jakby pretensje, że na oddziałach chirurgii leża z takimi problemami... To
cholery niech lekarze nie przyjmują na oddziały chorych, bo oni przecież sami do
tego doprowadzają. Niech odprawią z kwitkiem chorego na raka płuc, bo przecież
to on sam chciał palić. Doprawdy, dziwne jest twoje podejście.
Nie wiem skąd możesz wiedzieć, jak ja przy sobie przytrzymuję partnera, skoro
wypowiedziałam się tylko w tym jednym wątku. Nie znasz naszego życia do cholery,
czyba że jesteś wszechwiedzący. Zresztą - ja go wcale nie muszę przytrzymywać,
przykro mi, ale jesteś w błędzie. Nie wiem, jak można o kimś wyrabiać sobie
zdanie tylko na podstawie tego, jaką formę seksu preferuje. Jesteś człowieku dla
mnie niezrozumiałym przypadkiem...
Poza tym - czy w temacie wątku było "osądźcie zwolenników seksu analnego"? Bo mi
sie wydaje, że ktoś pytał o jego wady. Z dobrą intencją odpisałam dziewczynie,
co mnie spotkało, a ty sie czepiłeś mnie jak bym ci kogoś z rodziny skrzywdziła
niemiłosiernie. Człowieku, ja cię nie pytałam o zdanie, nie znam cie i nic mnie
nie obchodzi, co ty o mnie myślisz, bo ty mnie też nie znasz. I radzę ci nie
osądzać kogoś, bo trzeba byc samemu bez winy, żeby pierwszemu rzucić kamieniem.
Nie widzisz swoich wad, a czepiasz sie kogoś.
Radzę też na przyszłość - nie denerwuj się tak bardzo i nie przejmuj problemami
innych, bo w przyszłości ty będziesz musiał ze wstydem przyznać się psychiatrze,
jakie są powody twojej nerwicy lub jakiejś psychozy, i biedny NFZ będzie na
takie zawinione przypadki wydawał kasę...