Dodaj do ulubionych

Czy jestem w grupie ryzyka?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:17
Moja babcia miała raka jelita grubego. Brat prababci - raka żołądka. Syn
siostry ojca zmarł na nowotwór mózgu. Mama ma zwapnienia w piersi (niestety,
zmuszenie jej do mammografii graniczy z cudem, postawiłam sobie to za punkt
honoru.. ale nic z tego).
Czy mogę uzyskać od lekarza pierwszego kontaktu skierowanie do poradni
genetycznej w takiej sytuacji? Jak go o to poprosić? Czy potrzebna mi będzie
jakaś dokumentacja?
Mam 22 lata.
Edytor zaawansowany
  • Gość: aga IP: *.cable.satra.pl 22.11.06, 21:40
    Zglos sie do lekarza pierwszego kontaktu. Tam wszystkiego sie dowiesz.
  • lilith76 23.11.06, 08:55
    Jeśli chodzi o raka jelita grubego, to po 50 roku życia powinnaś robić kolonoskopię co 2-3 lata (osoby spoza grupy ryzyka, co 10 lat).
    Warto przedyskutować tę sprawę (takie nagromadzenie nowotworów) z lekarzem pierwszego kontaktu.

    --
    Co to jest bałagan w domu faceta?
    Feng Shui
  • Gość: iza IP: *.lodz.mm.pl 24.11.06, 14:59
    Nowotworu jako takiego nie da sie odziedziczyc, bo wchodza w grę czynniki
    środowiskowe, karcynogenne np. palenie papierosów, alkohol, zaburzenia
    immunologiczne-częste przeziębienia, psychiczne również. Mozna odziedziczyc
    niestety własnie to "ryzyko", cos co jest niestety jak dowiedli naukowcy
    zapisane w naszym kodzie genetycznym. Ujawnia się u osob mniej odpornych. Moim
    zdaniem lekarz nic ci nie pomoze, bo jesli faktycznie badanie genetyczne dało by
    odpowiedz na co zachorujesz, to kazdy znałby swoje życie do konca. Badania
    genetyczne są poza tym bardzo drogie, ale jesli jestes tak zdeterminowana to
    zglos sie do lekarza 1 kontaktu.
  • Gość: ann IP: *.chello.pl 23.11.06, 23:11
    obawiam się, że mogą Cię nie zakwalifikować do badań genetycznych. Ja
    próbowałam rok temu - na prośbę mamy, która właśnie przeszła operację usunięcia
    piersi. Dostałam skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, ale kiedy poszłam
    z tym skierowaniem do przychodni genetycznej, dostałam tam do wypełnienia
    ankietę i okazało się, że w mojej rozdzinie jest ...za mało przypadków raka -
    "nie wystarcza", że zachorowała moja mama, że jej matka zmarła na raka,
    siortra babci też, a i u kuzyna mamy wykryto raka. Pani z przychodni
    wytlumaczyła mi, że skoro wszyscy zachorowali po 50 roku życia (a tak było), to
    raczej nie jest to sprawa genów...
  • Gość: zaraz_zaraz IP: 62.121.129.* 24.11.06, 13:58
    Upraszczając i odpowiadając w wielkim skrócie:
    Dane, które podajesz są zbyt skąpe, ale wątpię.
    Praktycznie każdy z nas ma w rodzinie przypadki zachorowań na różne nowotwory,
    nie znaczy to jednak, że jesteśmy wszyscy obciążeni dziedzicznie. Gros
    zachorowań (na ogół ponad 90%) w większości przypadków nowotworów wynika z tzw.
    mutacji spontanicznych - pojedynczych błędów w działaniu komórki, które
    najczęściej są wynikiem "starzenia się" materiału, kumulacji uszkodzeń, z
    którymi mechanizmy naprawcze nie są w stanie sobie poradzić. Nie są one
    dziedziczne, więc nie wpływaja na prawdopodobieństwo zachorowania następnych
    pokoleń. Dlatego w wywiadzie rodzinnym bierze się pod uwagę zachorowania w
    młodym wieku i wśród najbliższej rodziny.

    Dla przykładu sposób selekcji grupy zwiększonego ryzyka w przypadku raka jelita
    grubego (RJG) wygląda tak:

    "Osobnicze ryzyko wystąpienia RJG można oszacować na podstawie wywiadu
    rodzinnego. Pośrednie dowody wskazują na pewne korzyści wynikające z badań
    kontrolnych osób, których jeden krewny I stopnia przed 45. rokiem życia (albo
    dwóch takich krewnych [już bez kryterium wieku - przyp. red.]) chorował na RJG.
    Osoby spełniające powyższe kryteria charakteryzują się znamiennie większym
    ryzykiem zachorowania i powinny zostać objęte specjalnym nadzorem. Osoby
    spełniające powyższe kryteria, których również dalsi krewni chorowali na RJG,
    powinni móc korzystać z poradnictwa genetycznego pod kątem dziedzicznego RJG bez
    polipowatości (hereditary non-polyposis colorectal cancer - HNPCC [p. dalej]).
    Ryzyko zachorowania osób o mniej charakterystycznym wywiadzie rodzinnym jest
    mniejsze, a zatem badania profilaktyczne nie są wskazane."

    Źródło to wytyczne British Society of Gastroenterology and the Association of
    Coloproctology of Great Britain and Ireland -
    www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=25144&_tc=AFC43BB3902247D28AEF6B0A6603E66E
    Podkreślam, że krewni pierwszego stopnia to rodzice, rodzeństwo i dzieci (nie
    "syn siostry ojca").

    Na ogół dziedziczy się skłonność do jednego typu nowotworu, co przejawia się
    wcześniejszym i częstszym występowaniem danego typu nowotworu w obrębie rodziny.
    Bardzo rzadkie są przypadki dziedziczenia skłonności do grupy nowotworów, wtedy
    są to występujące razem w danej rodzinie częściej i znacznie wcześniej niż w
    całej populacji określone typy nowotworów, często towarzyszą im pozanowotworowe
    zmiany kliniczne (np. w zespole Peutza- Jeghersa, poza skłonnością do
    zachorowania na nowotwory - gł. okrężnicy ale i piersi, trzustki, żołądka,
    jajnika, charakterystyczne jest występowanie polipowatości jelita grubego i plam
    melaninowych na śluzówkach).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.