Dodaj do ulubionych

pobieranie krwi i omdlenie??

IP: *.chello.pl 04.01.07, 18:52
sluchajcie, to pewnie dziwnie zabrzmi i w ogole ale w najblizszych dniach bede
robila badania i musze miec pobieraną krew. nie wiem dlaczego zaczelam miec
jakies jazdy ze zemdleje podczas lub tuz po tym pobieraniu krwi. a ja sie
omdlenia boje. lecze sie wlasnie na nerwice i jeden z "objawow" jest taki ze
jakos panicznie boje sie zemdlec na ulicy. no wiec jak pomysle ze zemdleje
gdzies tam, w przychodni to od razu mi slabowink. Jak czesto zdarzają sie takie
omdlenia? wiecie moze? no i moze rozlozyc badania na dwa razy? zeby za jednym
razem nie pobierano mi jakos bardzo duzo tej krwi(musze zrobic morfologie,
magnez, zelazo, jakies tam jeszcze ze 3 rzeczy i 5 badan pod kątek tarczycy-to
chyba duzo, co?).
czy ja po prostu panikuję??
Edytor zaawansowany
  • 04.01.07, 18:54
    ja mam podobnie, ale nie chodze nigdy sama
    --
    NaSze zDroWie- NajWyższYm cElem ...
  • 04.01.07, 19:01
    Ilosc pobranej krwi chyba nie ma znaczenia. Lepiej zrobic wszystko za jednym
    zamachem, bedziesz juz miala to za soba.
    A teraz rady "mdlejącej" smile) (kiedys mdlalam przy pobraniu lub niedlugo po,
    ostatnio jakos nie)
    - weź ze sobą kawalek czekolady albo kostke cukru, albo jakies bardzo slodkie
    cukierki, zebys zaraz po pobraniu mogla sobie zjesc, szanse na omdlenie maleją
    - po pobraniu nie wstawaj od razu, tylko posiedź sobie dobre 10 minut w
    przychodni, poczytaj ksiazke, nie mysl o tym ze ci pobrano krew
    - podczas pobrania popros zeby ci rozlozono fotel, zebys byla w pozycji pol-
    leżącej, a nie siedzącej (dziala niezawodnie!! leżąc jest barzo ciężko zemdleć,
    chocbys chciala)
    - nie patrz na to co pielegniarka ci tam robi, patrz sobie w scianę, albo
    gdzies indziej
    - jesli jednak mimo wszystkiego tego zaczniesz mdlec, to sa dwa sposoby zeby
    sie uratowac (i nie zwazaj na to ze ludzie sie gapia): pierwszy to szybko
    usiasc i spuscic glowe nisko na dol, miedzy nogi; a drugi to polozyc sie gdzies
    (o ile znajdziesz dogodne miejsce, moze byc ciezko) i zadrzec proste nogi do
    gory, najlepiej opierajac je o jakas sciane

    Pozdrawiam smile
  • 04.01.07, 19:03
    Jeszcze jedno: najlepiej z pobrania nie wracaj autobusem ani samochodem, tylko
    przejdz sie pieszo. No chyba ze masz baaaaardzo daleko.
  • 04.01.07, 20:27
    Ja mdleję, mama mdleje, brat mdleje i mój syn mdlejesmile
    O, i mój teść równieżsmile
    Taki komplecik: mdlejemy i przy pobieraniu krwi i przy szczepionkach (czy
    zastrzykach), przy drobnych nawet skaleczeniach, ba, odwracamy głowy kiedy w TV
    pokazują strzykawki/narkomanów/wypadki itp., mdlejemy na fotelach
    dentystycznych (ale ciekawe: tylko przy zastrzyku znieczulającym, potem już
    nie), w pewnych przypadkach (wiadomości!!) zatykamy również uszy, bo słuchanie
    działa nie najlepiej również (chora wyobraźnia).
    Tacy jesteśmy, nie mamy stwierdzonej nerwicy, może nadwrażliwość? Nie wiem
    [żeby było ciekawiej napiszę, że kiedy to piszę już mi tak jakoś, ale...
    minie].

    Mama mnie nauczyła, ja dziecko i wszyscy stosujemy:
    nie wstydzimy się tego/nie ukrywamy i zgłaszamy na "dzień dobry" po wejściu do
    gabinetu. Tego typu "zabiegi" (w tym pobranie krwi również), mamy robione na
    leżąco i potem jeszcze czas jakiś w tej pozycji pozostajemy.
    Syn jest już dorosły (studiuje), ale w książeczce swojej jako dziecko i
    uczestnik kolonii miał wielkimi literami wpisane, że musi leżeć wówczas, bo
    mdleje (tak na wszelki wypadek). Wszędzie typu szkoła też było zgłoszone.

    A dowiedziałam się o tym kiedy miał 3 lata i ja niczego nieświadoma puściłam
    go wolno po banalnej szczepionce a on tak upadł na schody uderzając o nie
    głową, że tylko cud chyba go uratował.

    Ja, kiedy przypadkowo zobaczę jakiś wypadek i poczuję to "coś" - siadam na
    chodniku, trawniku, gdziekolwiek (też mam za sobą jako 10-latka niezły upadek
    na posadzkę).

    Powodzenia i głowa do góry: naprawdę są tacy ludziesmile
    Z tą ułomnością da się żyć choć cholercia nie jest to akurat sympatyczne.
  • Gość: kama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 10:17
    Ja mam ten sam problem co Ty. Panicznie boję się pobierania krwi.Kuż dzień przed
    "zabiegiem" Mam biegunkę z nerwów i boli mnie brzuch. Zawsze jednak biorę kogoś
    ze sobąsmileJuż taka nasza uroda...
  • Gość: sundry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 11:20
    Mam ten sam problem,mdleję przy każdej okazji,nawet przy większym bólu(niskie
    ciśnienie,cukier,żelazo).Od dziecka po pobieraniu krwi była reanimacjasmilekilka
    lat temu moi rodzice musieli mnie,17letnia wynosić na rękach z przychodni,nie
    mogłam się utrzymać o własnych siłach..ostatnio też poszłam na
    badanie,panikowałam niesamowicie,nie mogłam spać,a tu..nic się nie stałosmilebyłam
    w szokusmilepolecam wybranie się z drugą osobą ,najlepiej silniejszą,żeby bez
    problemu wpakowała Cię na leżąco do samochodu..pozdrawiam!
  • 05.01.07, 11:46
    No patrzcie, jacy to ludzie są różni smile Mnie takie rzeczy w ogóle nie ruszają,
    zawsze przyglądam się ciekawie, jaki mi się pielęgniarka wkłuwa, a teraz
    ubolewam, że w użyciu są obecnie te próżniowe próbówki, ciach i już. Kiedyś było
    fajniej, kapało powolutku do próbówki, cuda na kiju trzeba było robić, sciskać
    dłoń itp... Zawsze lubiłam pobieranie krwi. Może dlatego, że wiele przykrych
    badań przeżyłam w dzieciństwie - w porównaniu z czym pobieranie krwi było
    niemalże przyjemnością smile
  • Gość: ewa9616 IP: *.chello.pl 05.01.07, 11:53
    Ja myśle,że w Twoim przypadku główną rolę odgrywa lęk. Ja mam dokładnie to
    samo, też przez moją nerwice mam problemy ogólnie z wyjściem z domu (samej).
    Boje się,że zemdleje na ulicy, choc od jakiegos czasu "pracuje nad tym",
    chodze "troche przez siłe",pomału pomaga. Tak naprawde nigdy nie
    zemdlałamwink).To jest najciekawszewink,ale na tym to często polega.
    Ale wracając do Twoich obaw z pójściem na pobranie krwii,to też radziłabym
    pójść Ci z kimś, nie dlatego,że coś sie stanie,ale będzie Ci raźniej. Nawet
    jeżeli poczujesz sie słabo,to nie bój się,pomału przejdzie.Ja też się często
    boje w takich sytuacjach przed wyjściem,ale jak juz tam jestem to zwykle jest
    lepiej niż sobie wyobrażałam. Ostatnio bardzo bałam się pójść sama do
    dentysty,jednak musiałam,bo nie miałam akurat kogo zabrać, porządnie kręciło mi
    się w głowie, było mi słabo, nawet jak wstałam,ale pomału przeszłam się i
    przechodziło.
    Mnie pomaga myślenie,że w przypadku robienia badań, są ludzie, którzy w razie
    czego,będą wiedzieli jak pomóc.
    Także nie idz sama, miej przy sobie jakąś wodę mineralną do picia na czas po
    pobraniu, kanapke, tak jak poprzedniczki mówiły,posiedź troche po
    pobraniu,odpocznij i wszystko będzie dobrze. Zrób wszystkie badania, będziesz
    miała od razu z głowy, a taka ilość krwii i tak nie ma znaczenia i istotnego
    wpływu na fizyczne samopoczucie. Wszystko będzie dobrzesmile).Pozdrawiam!
  • Gość: Ida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 14:37
    ewa9616 świetnie to ujęła. Taki problem to na prawdę nierzadkość. Tak w końcu
    nie zemdlejemy ale nerwy nami czaskają, a wyobraźnia, ho, ho, ho!!!
    Też radzę: poproś kogoś bliskiego żeby z Tobą poszedł.
  • 05.01.07, 15:03
    hej monikasmile nie dziel pobrania krwi na dwa razy, bo za kazdym razem i tak
    pobiora ci standardowo jedna pelna probowke. Ja ostatnio z takiej jednej
    probowki zrobilam ok. 30 roznych badan, wiec na twoje ok. 10 badan tez spokojnie
    wystarczysmile Sa wyjatki, kiedy do danego badania potrzeba wiekszej ilosci krwi
    (np. niektore badania na alergie) ale to ciebie raczej nie dotyczy.
    Koniecznie powiedz na wejsciu, ze mozesz zemdlecsmile pobiora ci krew na lezaco,
    potem jeszcze chwile sobie polezysz. Mozesz tez posiedziec potem z 15 min pod
    gabinetem, zeby w razie czego - pomoc byla bliskosmile powodzeniasmile
  • 07.01.07, 18:16
    Na pocieszenie powiem, że mnie z wiekiem to przeszło, a mdlałam często ze
    strachu...
    --
    mała_a

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.