Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc-referat-debata-14 latka-dziewictwo

IP: *.icpnet.pl 02.03.07, 17:23
Cześć chciałam was prosić o pomoc.
Ale od początku. Mam 14 lat i jestem w 2 klasie gimnazjum. Od jakiegoś czasu na lekcji wychowawczej rozmawiamy na tematy dość intymne: jak odmawiać chłopakowi, jak się zabezpieczać, co grozi gdy nie zabezpieczymy się itp. Nasza pani wychowawczyni wpadła na pomysł referatów. Otóż wybrała dwie dziewczyny, mnie Kasię i moją koleżankę (jedną z popularniejszych osób w szkole) Dominikę. Mamy napisać referaty, które reszta klasy będzie oceniać i zgadzać się z nimi lub nie. To właściwie będzie coś w stylu debaty. Ja mam bronić stwierdzenia. „ Im później tym lepiej” - chodzi tutaj o to, że mam przedstawić wszystko co dotyczy wczesnego rozpoczęcia współżycia. Moja koleżanka Dominika ma przedstawić jak się zabezpieczać i jaki jest sens w dziewictwie. A przede wszystkim ma podważać moje argumenty.
I tu proszę was o pomoc. Wiem że piszą tu i młode dziewczyny i starsze kobiety a zwłaszcza te którym coś dolega. Proszę was o pomoc właściwie w temacie Dominiki. Jednym z argumentów które ona chce przytoczyć to jest to czym, (jakimi chorobami, „schorzeniami”wink może „grozić” nie współżycie. Wiem że to trochę dziwne ale... A dokładnie tu chodzi jakie choroby narządów rodnych mogą mieć dziewice. Ja mam łatwiejszy temat i wymienienie chorób wenerycznych, ciąży i AIDS, to żadna sztuka, ale zupełnie nie wiem gdzie mogę znaleźć coś na temat narządów rodnych i dziewicy. Wiem że może się coś stać z jajnikami, ale nie wiem gdzie tego szukać. I w tym proszę was o pomoc. Chodzi o linki ale polskich stron, lub wasze wiadomości. Ponieważ nie mam stałego łącza w internecie nie mam zbyt wiele czasu na przeglądanie stron, dlatego piszę na forum. Liczę na waszą pomoc.
Edytor zaawansowany
  • Gość: aga IP: *.tpnet.pl 02.03.07, 17:41
    Zdrowotne skutki uboczne bycia dziewica?
    nie znam. i nic o takich nie slyszalam.
    Ja do 21 roku zycia bylam dziewica i jakos na zdrowie nie narzekam.
  • cza_arna 02.03.07, 18:01

    > Zdrowotne skutki uboczne bycia dziewica?
    > nie znam. i nic o takich nie slyszalam.

    Narząd nieużywany zanika big_grin
  • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 18:51
    Odpowiadasz na :
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > Zdrowotne skutki uboczne bycia dziewica?
    > nie znam. i nic o takich nie slyszalam.
    > Ja do 21 roku zycia bylam dziewica i jakos na zdrowie nie narzekam.


    ja do 26 roku do czasu slubu byłam dziewicą i jestem zdrowa jak ryba.Niczego
    poza uczuciem szczęścia się nie nabawiłam smile
    Uważam,że jest to straszne ryzyko współzyć przed slubem.A skąd wiesz,że ojciec
    dziecka cię nie zostawi z brzuchem,czy będzie na tyle odpowiedzialny,aby podjąć
    wyzwanie wychowania dziecka.Dziecko powinno mmiec 2 kochających się
    rodziców,którzy świadomie czekają na dziecko.Poza tym współżyjący ze sobą
    ludzie powinni mieć dojrzałość nie fizyczna,ale psychiczna i społeczną.Seks to
    nie tylko zabawa,a srodków antykoncepcyjnych które działają na 100% nie ma
    nawet podwiązanie jajowodów które jest nielegalne nie daje 100% gwarancji.Rok
    temu moja koleżanka zaszła w ciązę ze spiralką.Co jest najwazniejsze? nie
    zaspakajanie swoich egoistycznych potrzeb,ale odpowiedzialnośc za przyszłe
    pokolenia za swoje dzieci.
    Idąc z kimś do łóżka skoąd taka dziewczynka może wiedziec ,że to jest ten jej
    wybranek a jesli się tak zdarzy,że będzie tylko wykorzystywana przez
    chłopaków.Czym grozi zmiana partnerów,własnie chorobami i to nawet tymi
    najgorszymi.
    Ja nie widzę żadnych ZA tylko same PRZECIW,zeby zaczynac wspóżycie przed
    slubem.I moja czternastoletnia córka tak samo uwaza,choć w okół wszyscy uważają
    inaczej.
  • nglka 06.03.07, 05:07
    Gość portalu: agnieszka napisał(a):


    > Uważam,że jest to straszne ryzyko współzyć przed slubem.A skąd wiesz,że ojciec
    > dziecka cię nie zostawi z brzuchem,czy będzie na tyle odpowiedzialny,aby
    > podjąć wyzwanie wychowania dziecka.

    - A jaką masz pewność, że nie zrobi tego po slubie? smile

    > Dziecko powinno mmiec 2 kochających się
    > rodziców,którzy świadomie czekają na dziecko.

    - Rety kotlety - ślub nijak ma się do tego. Dziewictwo tym bardziej. Miłość nie
    zależy od (brzydko mówiąc) posiadania błony między nogami do_okreslonego_wieku

    > Poza tym współżyjący ze sobą
    > ludzie powinni mieć dojrzałość nie fizyczna,ale psychiczna i społeczną.

    - Racja. Znam 30to latkę, która mimo swojego wieku jest niedojrzała psychicznie,
    fizycznie i społecznie. Jak rozumiem - nie powinna tracić dziewictwa?

    > Idąc z kimś do łóżka skoąd taka dziewczynka może wiedziec ,że to jest ten jej
    > wybranek a jesli się tak zdarzy,że będzie tylko wykorzystywana przez
    > chłopaków.Czym grozi zmiana partnerów,własnie chorobami i to nawet tymi
    > najgorszymi.

    - Mam wrażenie, że jesteś trochę niedojrzała społecznie. Jaką masz pewnośc, że w
    wieku lat 40 nie dowiesz się, że Twój przykładny mąż i kochający ojciec nie ma
    od 10 at Kochanki na boku? Dobrze kamuflujący się facet śladu podejrzen nie
    pozostawi... ani pieniędzy smile Za to może pozostawić jakiegoś syfka Tobie -
    małżeństwo czy Twoje dziewictwo nie ma na to żadnego wpływu.
  • Gość: alusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 19:33
    > wieku lat 40 nie dowiesz się, że Twój przykładny mąż i kochający ojciec nie ma
    > od 10 at Kochanki na boku? Dobrze kamuflujący się facet śladu podejrzen nie
    > pozostawi... ani pieniędzy smile Za to może pozostawić jakiegoś syfka Tobie -
    > małżeństwo czy Twoje dziewictwo nie ma na to żadnego wpływu

    kiepski argumentuncertain
  • nglka 06.03.07, 19:37
    A gdie tu jakikolwiek argument? To tylko stwierdzenie faktu, że dziewictwo nie
    daje ani pewności co do udanego związku - ani pewności, że będzie się zdrową.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 02.03.07, 17:45
    Z tymi chorobami to chyba nie chodzi o nie-współżycie, a nie-rodzenie dzieci.
    Subtelna różnica. wink
  • malamadre 02.03.07, 18:15
    > Z tymi chorobami to chyba nie chodzi o nie-współżycie, a nie-rodzenie dzieci.
    Jeśli o to chodzi, to zobacz na przykład:
    www.pfm.pl/u235/navi/199641
    www.nowotwory.friko.pl/rak%20jajnika.htm
    A jeśli chodzi o anatomię kobiety, to tu:
    www.zdrowie.med.pl/uk_rozrodczy/anat_i_fizjo/a_ur.html
    I zajrzyj też tu, pewnie coś się przyda.
    www.pfm.pl/u235/navi/167636
    Więcej mi się nie chce, zaprzyjaźnij się z jakąś wyszukiwarką smile
  • anula_c 03.03.07, 15:15
    > Z tymi chorobami to chyba nie chodzi o nie-współżycie, a nie-rodzenie dzieci.
    > Subtelna różnica. wink

    Dziewczyny, ale przeciez nie mozna zajsc w ciążę gdy sie nie wspolzylo
    (zazwyczaj ;p). Skoro nie wspolzyla to nie zachodzi w ciaze, nie zachodzi w
    ciaze i ma problemy z tym czy z owym .Gdy sie nie rodzi dzieci, nie karmi
    piersia, jest wyzsze prawdopodobienstwo zachorowania na roznego rodzaje
    nowotworow. Tak tez chyba mozna by napisac co?? smile
    Buzka;***
    --
    Nasz ukochany Skarb...
    Macius
    b2.lilypie.com/1ezQp1.png
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 03.03.07, 19:26
    Słaby argument, chyba że dowiedziesz, że gimnazjalistka z opcji "wczesne
    współżycie" automatycznie planuje również natychmiastową ciążę. Takie planowanie
    się zdarza, ale raczej w kulturze islamu.
  • Gość: Ania IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.07, 20:34
    Hmmmm, latwiej cos znalezc w przypadku nie rodzenia dzieci, niz niewspolzycia,
    ale zastanowmy sie.

    No, przychodzi mi do glowy to, ze (no ale to tylko teoria) wspolzyjaca
    dziewczyna chodzi (a przynajmniej powinna...) do ginekologa, w zwiazku z tym
    jest regularnie badana itp., natomiast niewspolzyjaca moze myslec, ze skoro nie
    wspolzyje to nic jej nie jest, a takie myslenie bywa zgubne.

    Co jeszcze - moze znajdz jakis artykul z cyklu: "co nam daje seks", jest duzo
    tego typu artykulow.
  • Gość: viki IP: *.it-net.pl 02.03.07, 21:18
    Bardzo ciekawy tematsmile nie pomogę bo dużo by pisać, powodzenia..
  • Gość: juz nie dziewica IP: *.elpos.net 03.03.07, 12:11
    Nie ma zadnych skutkow ubocznych bycia dziewicą,wiem to po sobie.Bylam dziewicą
    do 31 roku zycia i jakos nie zdurnialam,nic mi nie zaniklo haha,bylam zdrowa
    jak rydz i ogromnie szczesliwa ze moglam to zrobic z prawdziweji ogromnej
    milosci.Wiele dziewczyn ktore zaluja tego pierwszego razu z byle kim i byle
    gdzie zamienia sie w zidiociale dewotki ktorym odbija palma i mają przegiecie w
    druga strone to znaczy,zeby usprawiedliwic swoj nieudany start wynajduja
    jakies dolegliwosci u dziewic hahaha,żasneee.
    PS.A Wasza pani co zadala taki referat to dziewica czy nie? Hmmm.....bo chyba
    od tego bedzie zalezalo jej nastawienie do argumentow?
  • nglka 06.03.07, 05:01
    Nie do końca smile
    Wiadomo, że seks jest często traktowany jako całkiem niezawodny lek na wszelkie
    dolegliwości :- Powoduje szybszy przepływ krwi i przede wszystkim uwalnia od stresu.
    Nikt nie trwierdzi, że dziewice są frustratkami ( smile ), czy - że nimi być muszą
    ale zastanawiam się czy przypadkiem nie istnieje zależność w sferze zdrowia
    psychicznego i (idąc dalej, skoro wiele zależy od psychiki) -> zdrowia
    fizycznego - od abstynencji seksualnej.
    To wszystko to oczywiście luźne przemyślenia, nie operuję żadnymi badaniami
    naukowymi, jest 5nad ranem smile
  • biedroneczki.sa.w.kropeczki 03.03.07, 15:54
    Ja jakoś też od dziewictwa nie zachorowałam ani nic mi się w głowie nie
    pomieszało wink Twoja koleżanka może raczej próbować "naciągać" teorie o tym że
    bez seksu para nie może się na wzajem poznać i poźniej małżeństwa rozpadają się
    z tego powodu (rzekomo). Teza, której nie można ani sensownie obalić, ani
    utrzymać. Przecież można się poznać na podstawie tego, w jaki sposób ludzie
    okazują czułość i bliskość fizyczną, nawet jeśli nie dochodzi do stosunku
    seksualnego. Można się też nie poznać, uprawiając seks nawet codziennie. (A samo
    jego przeżycie uważam warto zostawić na zacieśnianie więzi z mężem i tylko z nim.)
  • Gość: kalina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:59
    > utrzymać. Przecież można się poznać na podstawie tego, w jaki sposób ludzie
    > okazują czułość i bliskość fizyczną, nawet jeśli nie dochodzi do stosunku
    > seksualnego. Można się też nie poznać, uprawiając seks nawet codziennie. (A
    sam
    > o
    > jego przeżycie uważam warto zostawić na zacieśnianie więzi z mężem i tylko z
    ni
    > m.)
    Zgadzam sięsmile
  • ja_joanna 05.03.07, 20:20
    To, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że dziewica nie może być zbadana przez
    ginekologa tak dokładnie, jak nie-dziewica. Może np. mieć od lat nadżerkę, która
    zostanie odkryta dopiero po rozdziewiczeniu.

    --
    wglabsiebie.blox.pl
    ja-joanna.jogger.pl
  • biedroneczki.sa.w.kropeczki 05.03.07, 21:08
    > To, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że dziewica nie może być zbadana przez
    > ginekologa tak dokładnie, jak nie-dziewica. Może np. mieć od lat nadżerkę, któr
    > a
    > zostanie odkryta dopiero po rozdziewiczeniu.

    Kompletna bzdura!!! Wszystko zależy od rzetelności lekarza a nie od dziewictwa.
    Wykręt lekarza "nie mogę panią zbadać bo jest pani dziewicą" świadczy tylko i
    wyłącznie o jego niekompetencji.
  • ja_joanna 08.03.07, 17:16
    Nie mów "kompletna bzdura", bo takie rzeczy na świecie się zdarzają, bez względu
    na to, czy uważasz, że ma to sens czy nie.

    Było tak w moim przypadku, a i zapewne w przypadku setek, tysięcy innych kobiet.
    Nie wiem, jak to wygląda w tej chwili z medycznego czy moralnego punktu
    widzenia, w każdym razie na pewno wielu ginekologów bada dziewice przez odbyt,
    nie zaglądając do pochwy w ogóle. To jest rzeczywistość, a nie bzdura.

    Niektóre kobiety mają tak zrośniętą błonę, że bez przerwania jej nie da się
    "zajrzeć do środka". Nie wiem, jak było w moim przypadku. Jestem też przekonana,
    że dla wielu kobiet błona ma jednak pewien symboliczny wymiar i w jakimś sensie
    należy to uszanować, chyba, że chodzi o życie.

    Joanna
    PS: Tak by mi się marzyło, żeby na Gazeta.pl ludzie w końcu nauczyli się odnosić
    z szacunkiem do siebie nawzajem... Ale to nie temat tego wątku.

    --
    wglabsiebie.blox.pl
    ja-joanna.jogger.pl
  • Gość: Narcyza IP: 82.210.187.* 06.03.07, 02:31
    ja_joanna napisała:
    > To, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że dziewica nie może być zbadana przez
    > ginekologa tak dokładnie, jak nie-dziewica.
    To zależy jaki ona i jej ginekolog mają stosunek do błony dziewiczej.
    Jestem prawie trzydziestoletnią panną i do mojego dziewictwa w sensie braku
    współżycia jestem dość przywiązana o tyle, że chciałabym je stracić po ślubie z
    właściwym mężczyzną.
    Natomiast sama błona jest dla mnie tak ważna, jak ząb ósemka - ginekolodzy
    badają mnie wziernikiem, miałam USG transwaginalne.
    Mam pierwszą grupę cytologii i tylko co jakiś czas zdarzały mi się infekcje
    grzybicze pochwy po antybiotykach.
    Jakiś czas temu jednak wykryto u mnie endometriozę, co ja jakoś wiążę z 19 laty
    nieprzerwanego miesiączkowania (bez ciąży i brania tabletek anty).

    Jako minus długiego czekania ze stratą dziewictwa widzę także w ogóle kwestię
    płodności. Coraz więcej par ma z tym problemy, które nasilają się w późniejszym
    wieku. A rozpoczęcie współżycia (i starania się o dziecko) po trzydziestce,
    grozi radykalnym skróceniem czasu (do menopauzy), kiedy pewne schorzenia można
    leczyć.






    Narcyza
  • maialina1 05.03.07, 20:24
    Przeciez na forum ludzie mogą powiedziec co tylko im slina na jezyk przyniesie!!
    Jak możecie taką "wiedzą" czestowac waszych rowieśnikow!!

    Wszystko tylko nie forum, dziewczyny!
    Poproscie wasze mamy zeby spytaly o to swoich ginekologow, albo spytajcie panią
    w bibliotece jakie książki może wam doradzić na ten temat.
  • ride_the_lightning 05.03.07, 22:13
    Do agnieszki!
    Nie pomyślałaś o tym, że inni wolą poznać partnera przed ślubem? Chodzi o
    dopasowanie seksualne. Często się zdarza "niedopasowanie" narządów,
    temperamentów. Niektórzy próbują jakoś to przetrwać, ale często też są zaburzone
    pewne sfery życia w małżeństwie.
    Inna sprawa, że nie każda dziewczyna chce uprawiać seks tylko z jednym
    mężczyzną. Często bywa też tak, że sypiając długo z jednym, zastanawia się jak
    to by mogło być z innym. I z tego m.in. wynikają zdrady.
    Poza tym jak się jest z jakimś chłopakiem, na którym nam zależy ze wzajemnością
    (a nie jest pewne czy do końca życia) i jest ogromne pragnienie, to dlaczego
    kobiety miałyby się hamować. Takie hamowanie jest szkodliwe, bo seks jest jedną
    z podstawowych potrzeb naszego organizmu, jak jedzenie czy potrzeby fizjologiczne.
    Wybacz, ale Twoje poglądy są troszkę przestarzałe i nie przystają zbytnio do
    dzisiejszej rzeczywistości.
  • lilith76 06.03.07, 10:18
    Jestem ciekawa, jakie koleżanka poda zdrowotne choroby wynikające z braku współżycia smile

    Ja jedyny problem widzę w tym, że dziewica nie będzie się badać regularnie u ginekologa, co doprowadzi do rozwinięcia się różnych chorób (nadżerka, stan zapalny, grzybica). Ale przecież, kto jej zabroni się badać u lekarza??? Byłam badana i leczona na stan zapalny jako dziewica i nie było z tym problemów.

    Podoba mi się, że gimnazjaliści dyskutują o takich sprawach. Trochę ryzykowne, że to ma być debata, przekonywanie. Nie chodzi o to, aby wygrała jedna opcja. Chodzi o to, aby młoda dziewczyna znała wszystkie "za i przeciw" i świadomie wybrała swoją drogę.

    --
    Co to jest bałagan w domu faceta?
    Feng Shui

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka