Niski poziom neutrofili! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam 22% neutrofili przy normie 40-70%. Czy wie ktos co moze mi
    grozic, jak wyrownac poziom i czym to moze byc spowodowane?
    • Przede wszystkim sprawdź, ile naprawdę jest tych neutrofilów, tzn. jaka jest
      wartość bezwględna. Jaki jest poziom WBC? Czy ponad 70 % bialych krwinek
      stanowią limfocyty? Podaj wyniki, ktore masz. Ale generalnie raczej bez wizyty u
      hematologa się nie obejdzie.
      • Gość: dorota IP: *.eranet.pl 08.09.07, 03:55
        Limfocyty 65,6% WBC 3.59K/ul - podobno te sie mieszcza w normie
        • Czyli neutrofilów masz 0,78 przy normie 2,5 - 6,5. To bardzo mało. Masz
          granulocytopenię i bardzo obniżoną odporność. Wymaga to dokładnego wyjasnienia,
          chyba że ostatnio przechodziłaś jakąś silną infekcję, która mogła spowodować
          takie zmiany.
          Generalnie granylocytopenia może być spowodowana wlaśnie infekcjami, ale też
          uszkodzeniem szpiku, białaczką i innymi procesami rozrostowymi w szpiku. Idz z
          tym wynikiem jak najszybciej do lekarza.
          • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 14.09.07, 21:55
            Jak to obliczylas? Powiedz mi czy moze miec na taki spadek wplyw zle odzywianie?
            2 miesiace tamu mialam ponad 5 WBC, a w lutym az 9,1...
            Martwie sie...
            • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.07, 23:12
              witam

              mam podobny problem... przy dwukrotnie robionym badaniu w odstepie
              kilku miesiecy wyszly mi takie wyniki (podaje tylko to, co sie w
              normie nie miesci):

              limfocyty - 51,7% (norma: 10-50)
              neutrofile - 31,9% (norma: 37-80)
              neutrofile - 1,3 tys/ul (norma: 2,0-6,9)
              w rozmazie:
              limfocyty - 55% (norma: 20-45)
              monocyty - 2% (norma: 3-8)

              a nastepnie:

              MCHC - 31,4 g/dl (norma: 32-37)
              neutrofile - 1,8 tys/ul (norma: 2,0-6,9)
              RDW-CV - 14,8% (norma: 11,5-14,5)

              wie ktos moze o co chodzi??...

              pozdrawiam
              • Bllaa, powinnas podać wszystkie wyniki i zaznaczyć, które robiłaś wcześniej,
                ktore później. Ale jakoś tragicznie to nie wygląda.A poza tym...tylko lekarz
                może je zinterpretować. Może przechodzilaś ostatnio jakąś infekcję?
                • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 09:47
                  dziekuje za odpowiedz.

                  a wiec:

                  wyniki robione w pierwszej kolejnosci:

                  leukocyty - 4,1 tys/ul (n: 3,8-10)
                  erytrocyty - 4,35 mln/ul (n: 3,7-5,1)
                  hemoglobina - 13,7g/dl (n: 12-16)
                  hematokryt - 40,5% (n: 37-47)
                  MCV - 93,1 fl (n: 80-99)
                  MCH - 31,5 pg (n: 27-35)
                  MCHC - 33,8 g/dl (n: 32-37)
                  plytki krwi - 190 tys/ul (n: 140-440)
                  limfocyty - 51,7% (norma: 10-50)
                  neutrofile - 31,9% (norma: 37-80)
                  limfocyty - 2,1 tys/ul (n: 0,6-3,4)
                  neutrofile - 1,3 tys/ul (norma: 2,0-6,9)
                  RDW-CV - 13,1 % (n: 11,5-14,5)
                  PDW - 11,3 fl
                  MPV - 10,3 fl
                  P-LCR - 26,9 %
                  w rozmazie:
                  segmentowane - 40% (n: 40-70)
                  kwasochlonne - 3% (n: 1-5)
                  limfocyty - 55% (norma: 20-45)
                  monocyty - 2% (norma: 3-8)

                  i kilka miesiecy potem:

                  leukocyty - 4,7 tys/ul (n: 3,8-10)
                  erytrocyty - 4,63 mln/ul (n: 3,7-5,1)
                  hemoglobina - 13,0 g/dl (n: 12-16)
                  hematokryt - 41,4% (n: 37-47)
                  MCV - 89,4 fl (n: 80-99)
                  MCH - 28,1 pg (n: 27-35)
                  MCHC - 31,4 g/dl (n: 32-37)
                  plytki krwi - 197 tys/ul (n: 140-440)
                  limfocyty - 48,8% (norma: 10-50)
                  neutrofile - 38 % (n: 37-80)
                  limfocyty - 2,3 tys/ul (n: 0,6-3,4)
                  neutrofile - 1,8 tys/ul (norma: 2,0-6,9)
                  RDW-CV - 14,8% (norma: 11,5-14,5)
                  PDW - 13,4 fl
                  MPV - 11 fl
                  P-LCR - 33,6 %

                  lekarz nic z tego sobie nie zrobil. mimo, ze mam pare dziwnych
                  objawow... poza tym od dawna problemy z ukladem pokarmowym (mialam
                  kiedys zapalenie sluzowki zoladka, mam refluks (ale nie zbyt
                  bardzo 'objawowy').
                  ogolnie odpornosc mam bardzo wysoka - nie pamietam kiedy bylam
                  przeziebiona, mialam katar, itd.
                  dobrze sie odzywiam.
                  a jednak...
                  • Jakie to są dziwne objawy?
                    Te wyniki nie pogarszają się, raczej są lepsze niż wcześniej, więc tym bardziej
                    nie niepokoiłabym się zanadto.
                    Te odchylenia nie sa duże, może coś zmieniło się w Twojej diecie, może przeszłaś
                    jakąś infekcję?
                    Co do odporności, to zauważa się jej spadek dopiero, gdy poziom neutrofili
                    spadnie bardzo znacznie.
                    • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 13:23
                      witam ponownie i dziekuje za odpowiedz.
                      chcialam sprostowac, ze ostatnie wyniki, ktore podalam, nie sa mocno
                      aktualne. w przyszlym tygodniu chce powtorzyc badania.
                      a objawy niepokojace to:
                      - potworne wypadanie wlosow od kilku tygodni
                      - bol podbrzusza, pokluwania (sama nie wiem, czy to jajniki, macica
                      czy jelita... jak to odroznic?...) - pojawiajacy sie od czasu do czasu
                      - mdlosci, 'mulenie' od czasu do czasu - jednak przy tym mam apetyt,
                      staram sie jesc normalnie, regularnie
                      - ogolne oslabienie - rowniez okresowo - zasypiam na stojaco...
                      - chrupotanie w stawach, zupelnie bezbolesne, bez zmian, opuchlizn,
                      itp - rowniez okresowo, ale to akurat od bardzo dawna - sprawa zawsze
                      ignorowana przez lekarzy...
                      - zly sen - mimo, ze spie 8-9h, wstaje 'polamana'; dzis np z bolem
                      glowy...

                      zaznaczam, ze nie zyje ostatnio w stresie (nie ma powodow), prowadze
                      regularny tryb zycia, dbam o diete, mam sporo ruchu, swiezego
                      powietrza...

                      nie wiem, co sie ze mna dzieje. na pewno sobie nie uroilam tych
                      dolegliwosci, choc wlasnie takimi tekstami lekarze mnie do siebie
                      zniechecili - bo wg nich wygladam na zdrowa....

                      aha, mam 27lat...
                      • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 15.09.07, 15:21
                        Hej Blaa!
                        Widzisz mam podobne objawy do Ciebie jesli chodzi o mdlosci i ogolne oslabienie,
                        tez ostatnio non stop spalam. Tez mam 27 lat...
                        Ale ja to lacze tez z zdrastyczna zmiana diety. Bo ja ostatnio nic prawie nie
                        jadlam!
                        • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 15:35
                          hej Dorota! sledze Twoj problem...
                          wiesz, ja mam apetyt i, pomimo mdlosci i bolu brzucha, jem, normalnie
                          jem, a nawet sporo. iii, kurcze, wydaje mi sie ze ciut z wagi spadlam
                          nawet sad

                          a wloasy to wylaza mi garsciami ostatnio..... nigdy tak nie mialam sad
                          mam z natury mocne, grube i geste wlosy, a to co sie dzieje z nimi od
                          jakiegos czasu to.... przeraz mnie juz sad

                          czemu tak drastycznie zmienilas psob odzywiania? czemu nie jesz, nie
                          jadlas? nie mozesz przez te mdlosci?


                          • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 15.09.07, 15:50
                            Sama sobie ograniczylam, chcialam schudnac - ja w ogole mam problemy z
                            odzywianiem...- niestety!

                            Wlosy mi jeszcze nie wypadaja, ale juz sie zaczynam martwic. Na pewno wybiore
                            sie do tego hematologa, dziwie sie ze Ciebie lekarze tak zbywaja, bo widzisz
                            mnie wysylali wlasnie do hematologa po ost. wynikach...Bede we wtorek w swoim
                            miescie i ide od razu!
                            • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 16:01
                              no to masz problem, rzeczywiscie. bo wyglada na to, ze na wlasne
                              zyczenie sad mozesz napisac, jakie to problemy z odzywianiem? jesli
                              nie bardzo - to nie pisz.

                              u mnie jest tak, ze jestem szczupla bardzo z natury, wiec kazde kilo
                              mniej widac... sad((
                              lekarze mnie zbywaja, co mnie wkurza bardzo, bo widze, ze cos sie
                              dzieje zlego.
                              absurdalne jest to, ze honorowo oddaje krew i na moje wyniki krwi (z
                              tym, ze nie sa one robione tam tak 'szczegolowo'), panie zawsze
                              cmokaja, ze jaka ladna hemoglobina, itd... no a przy tym
                              moja 'anemiczna' postura i teraz to dziwne sampoczucie, wypadanie
                              wlosow.........
                              oddawalam krew w tamtym miesiacu i mialam robione badania. i choc
                              bylo ok wszytsko, musze zrobic morfologie gdzies w dobrym labie.
                              nie wiem, co jeszcze moglabym zbadac.... tarczyce? wyniki sprzed roku
                              sa ok, wiec...? nie mam pomyslu sad
                              niestety, na lekarzy nie moge liczyc za bardzo - na prywatne wizyty
                              mnie nie stac, a panstwowo wlasnie tak mnie traktuja...

                              aa, przypomnialo mi sie cos. jedyna zmiana 'zywieniowa', jaka
                              zastosowalam w ostatnim czasie, to to, ze pilam olej z wiesiolka
                              przez kilka tyg. i nie wierzez, ze on moglby tak mi zaszkodzic... sad

                              ma ktos pomysl?...

                              Dorota, daj znac, jak po wizycie u lekarza - jestem bardzo ciekawa!

                              • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 15.09.07, 16:09
                                Na pewno dam znac!

                                Napisalas ze na wlasne zyczenie...Ja nie mam problemow z odzywianiem na wlasne
                                zyczenie - uwierz ze to duzo bardziej skomplikowane i chcialabym byc zdrowa.
                                Ale masz prawo tego nie rozumiec!
                                Nie chce wiecej o tym pisac...
                                Mam nadzieje, ze jakas nowa choroba sie do mnie nie przyplatala!
                                Pozdrawiam!
                                • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 16:18
                                  Dorota! nie mialam na mysli Twoich problemow z odzywianiem......
                                  przepraszam, jesli tak to odczytalas. bardziej myslalam o
                                  odchudzaniu. choc tez nie powinnam... bo przeciez nie znam przyczyny,
                                  z powodu ktorej podjelas sie 'ograniczen zywieniowych'.
                                  przepraszam. sama mam problemy z ukladem pokarmowym. kiedys, jak
                                  pisalam, milam klopoty z zoladkiem i refluksem - ale te, o dziwo, nie
                                  daja sie we znaki juz od dawna.

                                  daj znac koniecznie, co powiedzial lekarz! powodzenia!

                              • Bllaa, zrób sobie badanie żelaza w surowicy krwi. Takie wyniki mogą mieć związek
                                z niskim poziomem żelaza. Podobnie jak wypadanie włosów. Chrupanie w stawach nie
                                ma raczej z tym związku, chyba że miałaś kiedyś symetryczne ( po obu stronach)
                                bóle stawów, wtedy można by pomyśleć o chorobie reumatycznej. Ale takie
                                chrupanie na ogół zwiazane jest z luźniejszą budową stawów. Bóle podbrzusza to
                                też inna sprawa, oczywiście wymagająca wyjaśnienia, zwlaszcza wizyty u ginekologa.
                                • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 16:26
                                  jeanne72, jakie badanie na to zelazo zrobic dokladnie?.......
                                  mialam oznaczane w surowicy kilka mies temu (obok magnezu, potasu i
                                  sodu, wapnia, itd) i bylo wszystko w normie. czy takie badanie
                                  wystarczy, czy jakies inne trzeba zrobic?
                                  sugerujesz anemie? hmm...

                                  co do chrupania w stawach. nie, nigdy nie mialam bolu stawow, a juz
                                  na pewno symetrycznego. predzej miewam cos ala 'lamanie' w kosciach
                                  okresowo, co moze miec zwiazek z pogoda..... czasem przed okresem tak
                                  mnie bola kosci nog.
                                  co zauwazylam.... pewna zaleznosc. czesto jest tak, ze jak mam
                                  klopoty z brzuchem, to te chrupania wybitnie sa glosne. o co chodzi?

                                  bol podbrzusza - ginekologicznie, ponoc, nie ma nic co mogloby
                                  powodowac bol podbrzusza. mialam ostatnio robione usg. gin
                                  sugerowala, ze to predzej jelita bola, albo cos sie w nich dzieje
                                  innego. ale ja - nieufna jestem w stos do lekarzy... - nie wierze w
                                  te teorie w 100%........

                                  dziekuje za podpowiedzi!
                                  • Ale jaka była wartośc żelaza w surowicy? W normie to pojęcie zbyt ogólne, bo ta
                                    norma wynosi chyba 36 - 150, więc wynik w dolnej granicy wcale nie musi być
                                    prawidłowy.
                                    Poza tym odchylenia od normy nie musza świadczyc o niczym poważnym, mogą
                                    oznaczac przejściowe zaburzenia.
                                    Co do bólów podbrzusza, to jest już inna sprawa i warto wykonać jakieś badania w
                                    tym kierunku ( choćby usg jamy brzusznej, kolonoskopię itd).
                                    • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.07, 20:01
                                      nie moge znalezc wynikow, niestety... ale mialam naprawde bardzo
                                      dobre. nie byly w dolnej granicy normy.

                                      czy to jest jedyne badanie na 'zelazo'?

                                      ja juz jestem troche po przejsciach zdrowotnych.... i tak sie dziwie,
                                      ze calkiem niezle z tego wyszlam i czuje sie, jak sie czuje (pomijam
                                      to ostatnie wypadanie wlosow). bo wczesniej mialm naprawde problemy z
                                      zoladkiem, 'zarzucaniem' zolci, itd... to chyba jest zaleczone - i to
                                      poradzilam sobie z tym sama (dieta, naturalne metody, itd), bo leki
                                      na mnie dzialaly, a pogarszaly tylko sprawe.

                                      usg jamy brzusznej mialam wielkorotnie robione. nic niepokojacego nie
                                      ma.

                                      mam troche pecherzykow na jajnikach - moja gin mowi, ze wiele kobiet
                                      tak ma.

                                      sama nie wiem..... w przyszlym tygodniu powtorze morfologie i inne
                                      podstawowe badania, na jakie skierowanie uda mi sie wyprosic od
                                      rodzinnego.
                                      poza tym wkrotce mam wizyte u gin. nacisne na to.

                                      czy z tymi stawami chrupotajacymi dac sobie spokoj? czy powinnam to
                                      jakos probowac wyjasnic?......

                                      te wlosy........... co jeszcze moze byc przyczyna tak naglego i
                                      nadmiernego wypadania??...... zaznaczam, ze paznokcie mam baardzo
                                      mocne, nic sie z nimi nie dzieje kompletnie.

                                      ehhhh

                                      pozdrawiam!
                                      • Blaa, badanie żelaza to tylko suestia, bo jego obniżony poziom może spowodowac
                                        różne zmiany w morfologii. Skoro mialaś klopoty z żołądkiem, może doszło do
                                        niedoborów jakichś składników odżywczych itd Teraz wyniki sa lepsze, więc chyba
                                        nie jest źle.
                                        Nie wiem, co powinnaś zrobić, taką decyzje może podjąć wyłącznie lekarz. jednak
                                        nie przejmowałabym się tym aż tak bardzo. Zrób morfologie jeszcze raz, zobacz
                                        czy wyniki są lepsze.
                                        Przyczyn wypadania włosów może byc mnóstwo, częste sa niedobory witamin i
                                        minerałów, ogólny zły stan zdrowia, zmiana szamponu... trudno cokolwiek
                                        stwierdzić na odległość.Całkiem prawdopodobne, ze z powodu problemów
                                        gastrycznych nie wszystk wchlaniało się tak, jak powinno, i stąd te kłopoty.
                                        Sprobuj zażywac preparat witaminowy.
                                        Pęcherzyki na jajnikach z morfologią raczej nic wspolnego nie mają.Co do kości -
                                        jeśli tak było zawsze, nie przjmowałabym się zanadto. A jeśli cię to niepokoi,
                                        idź do ortopedy.

                                        • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 16.09.07, 19:55
                                          klopoty z zoladkiem juz minely i bylo to dosyc dawno - wtedy, o
                                          dziwo, wlosy w ogole mi nie wypadaly.

                                          jesli cos, to predzej moge miec jakies problemy z wchlanianiem, bo
                                          moj sposob odzywiania jest naprawde bardzo dobry. ogolny stan zdrowia
                                          jest dobry - w ogole nie lapia sie mnie wirusy - jak juz pisalam, nie
                                          choruje, nie bywam przeziebiona w ogole.
                                          nie zamierzam lykac chemii (preparatow witaminowych) - jestem ich
                                          przeciwniczka, jak i w ogole lekow wszelkiego rodzaju, zwlaszcza
                                          antybiotykow.

                                          postaram sie zrobic badania w tym tygodniu.
                                          dam znac, jak wyniki.

                                          pozdrawiam

                                          • Gość portalu: bllaa napisał(a):
                                            > nie zamierzam lykac chemii (preparatow witaminowych) - jestem ich
                                            > przeciwniczka, jak i w ogole lekow wszelkiego rodzaju, zwlaszcza
                                            > antybiotykow.

                                            No cóż, niekiedy są one po prostu konieczne i nic na to nie poradzisz. Preparaty
                                            witaminowe to nie trucizna - zawierają takie witaminy, jakie są w pożywieniu. A
                                            każdy z nas jest wielkim laboratorium chemicznym...Przed chemią nie uciekniesz wink
                                            • Gość: bllaa IP: *.wroclaw.mm.pl 17.09.07, 07:28
                                              jasne, wiem, co masz na mysli smile
                                              jednak, mimo wszystko, nie jestem przekonana nawet do preparatow
                                              witaminowych. bo w nich i tak duzo chemii jest, ktora na mnie nie
                                              dziala dobrze... mam 'wrazliwy' zoladek i jelita.
                                              nigdy dotad nie mialam problemow z 'odwitaminowaniem', nawet pomimo
                                              wczesniejszych powaznych problemow z ukl pokarmowym.
                                              droga prob i bledow, obserwujac siebie uwaznie, wypracowalam diete,
                                              ktora bardzo mi sluzy, a nawet leczy. jasne - dzis wszystko jest tak
                                              mocno skazone, ze z tego wzgledu zgodze sie, ze czasem jest konieczne
                                              wspomaganie sie witaminami w pastlkach smile ja jednak - do tej pory,
                                              nie musialam tego robic. obym nie musiala.

                                              na 'zdrowiu' jest watek o spadajacej hemoglobinie, ktory mnie mocno
                                              zaintrygowal...

                                              no nic. musze zrobic badanie krwi.

                                              pozdrawiam!
                        • Gość: stt IP: *.internetia.net.pl 03.02.14, 16:14
                          to moze byc grzybica układu pokarmowego,lub choroba pasozytnicza
            • Gość portalu: dorota napisał(a):

              > Jak to obliczylas? Powiedz mi czy moze miec na taki spadek wplyw zle odzywianie
              > ?
              > 2 miesiace tamu mialam ponad 5 WBC, a w lutym az 9,1...
              > Martwie sie...

              W sklad bialych krwinek WBC ( czyli 100%) wcodzą limfocyty, granulocyty
              obojętnochłonne ( neutrofile), monocyty oraz niewielkie ilości eozynofilow i
              bazofilów. A więc mając wartość WBC i wartości procentowe poszczególnych
              krwinek, można wyliczyć wartości bezwględne każdego rodzaju leukoctow.
              Nie sadze, aby odżywianie miało wpływ na taki wynik. Niestety przyczyna musi być
              inna i powinnaś jak najszybciej trafić do hematologa. Może to skutek np. jakiejś
              infekcji, ale może uszkodzenia szpiku, białaczki itd. więc nie zastanawiaj się,
              tylko pędź do lekarza.
              • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 15.09.07, 15:14
                A w jaki sposob obliczylas ze mam 0.78 neutrofilow, skoro podalam tylko wartosc
                leukocytow i WBC ?
                • Skoro WBC wynosi 3,59 i stanowi stanowi 100 % białych krwinek
                  To 22% z 3,59 = 0,78 smile

                  • Dorota, tez sprawdź poziom żelaza w surowicy i już z tym wynikiem idź do
                    hematologa ( tak czy inaczej powinnaś do niego trafić). Lekarz rodzinny być może
                    zbyt oględnie spojrzal na tę morfologię, powiedz mu, ile masz naprawdę
                    neutrofilow, że masz granulocytopenię, a pewnie da Ci skierowanie do hematologa.
                    Nieraz z rozpędu można uznać, że po prostu limfocytów jest za dużo, gdy
                    tymczasem to limfocytoza względna ( czyli spowodowana tak naprawdę obniżeniem
                    granulocytow we krwi). Napisz sobie, jaka jest wartość neutrofili, nie sądzę, by
                    lekarz to zlekceważył. No i zrob badanie żelaza w surowicy.
                    • Aha i jeszcze co do odchudzania... skoro bylo bardzo drastyczne, to być może że
                      mialo wpływ na ten wynik. Równie dobrze jednak może to być przypadek, czasem
                      zbyt dużo "zwala" się na odchudzanie, co opóźnia diagnostykę.
                    • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 15.09.07, 17:15
                      Mam jeszcze pytanie. Czy moje limfocyty sa podwyzszone?
                      • Wartość bezwzględna limfocytów miesci sie u Ciebie w normie (2,3 przy normie 1 -
                        4). Masz tzw. limfocytozę względną - skoro granulocytów jest za mało, to
                        limfocytów procentowo musi byc za dużo.
                        Jednak i tak wygląda to dość poważnie i z pewnością wymaga wyjaśnienia.
                        Zresztą - wpisz w wyszukiwarkę "granulocytopenia" - sama zobaczysz, z czym się
                        to może wiązać.
                        • Gość: dorota IP: *.centertel.pl 16.09.07, 19:13
                          Wiem, wiem wpisywalam. Ja rozmawialam juz z lekarzami, ktorzy mi zlecili te
                          badania i wyslali do hematologa. Powiedziano mi ze moge miec cos ze szpikiem,
                          moze ma na to wplyw odzywianie, ale wykluczyli bialaczke ze wzgledu na to, ze
                          inne wartosci nie sa podwyzszone, jak to podobno bywa przy tej chorobie.
                          • To ja jeszze slowo (nie widzialam wczesniej watku - "zdrowia
                            kobiety" nie czytuje). Przy bialaczce wystepuja we krwi mlode
                            komorki (blasty), co uwidacznia sie w rozmazie. Moja corka
                            miala 7% tychze, przy pozostalych wartosciach w zasadzie prawidlowych.
                            Dlatego lekarze sa przekonani, ze nie jest to bialaczka. A co?
                            Niech szukaja.

                            Jeszcze jedno, z naszych doswiadczen w czasie leczenia: granulocyty
                            ponizej 1000 to juz b. niska odpornosc i trzeba uwazac (czesto myc
                            rece, unikac duzych skupisk ludzi, uciekac od kichajaych). To wazne.

                            Pozdrawiam i zycze powodzenia w szukaniu przyczyny.

                            Kasia
    • Gość: dorota IP: 213.207.164.* 13.10.07, 21:41
      wyniki mi sie same poprawily!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.