Z jednej strony mnie przeraziłaś, z drugiej uspokoiłaś. Biopsji się
nie boję - wiem, że to dla mojego dobra. Wycięcie guzków - chcę się
pozbyć ich wszystkich, dla świętego spokoju, zwłaszcza, że tak
szybciutko mi urosły. Nie martw się złośliwością, na pewno by w
takim przypadku nie czekali kolejny miesiąc. Daj znać jak będziesz
już po zabiegu. Ja niestety onkologa mam dopiero 23 kwietnia (termin
zbiegł się z wizytą u gina), a potem zobaczymy. Pozdrawiam i trzymaj
się dzielnie

)
Marta