troszkę bolało mnie gardło lewostronnie, nic takiego, żadnego kataru, kaszlu
czy gorączki. przy przełykaniu mały dyskomfort. do południa! potem coraz
bardziej nieprzyjemne uczucie, jakby coś utknęło mi w gardle. przed chwilą
wzięłam lusterko i zajrzałam- biała kulka wielkości dużego łepka od ozdobnej
szpilki. wikipedia jednoznacznie każe drenować ropień, ale czy nie wiecie czy
da się to leczyć farmakologicznie?! mam odruch wymiotny przy mocnym
wystawieniu języka, KAŻDA próba włożenia mi patyka w gardło kończy się
wymiotowaniem. nie jestem w stanie nad tym zapanować!biedni lekarze którzy
próbowali...

)))
macie jakieś rady? podobne doświadczenia?
dodam, że jestem mamą karmiącą- nie wiem czy to w sposobie leczenia coś zmienia..?