fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub ma...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: 213.17.144.*

    Witam. Mam 31 lat. 2 lata temu miałam USG piersi które wykazało 2
    gruczolakowłókniaki lewej piersi (jeden 12x5 mm, drugi 5mm) mialam
    biopsje jednej zmiany tej wiekszej co potwierdziło że to
    fibroadenoma. Lekarz kazal obserwować i zgłosic sie na USG za pół
    roku. Kiedy zgłosiłam sie na USg odmówiono mi go i lekarz który
    przyjmował wtedy wporadni powiedział że to powinno byc usuniete!
    Nie zapisalam sie wtedy na zabieg bo byłam szczerze powoiedziawszy
    zdezorientowana tymi diagnozami. Poszłam prywatnie do onkologa na
    USG i wykazało nie 2 ale 3 guzy ale też powiedział, że jego zdaniem
    można obserwować. Są jak powiedzial 2 szkoły albo ciąć albo
    obserwowac. Teraz byłam na kolejnym USG i guzy bez zmian. Planuje
    ciażę i zarówno mój ginekolog jak ten onkolog polecili nadal
    obserwować i po wykarmieniu dzoiecka urodzic. Czy któraś z pań miała
    podobna sytuacje, chodzi mi czy usuwałyscie guzy czy obserwowałyście.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: bella2005 31.03.08, 08:02 Odpowiedz
      Nikt nic nie może podpowiedzieć??
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: czekam na zabieg 13.06.08, 17:39 Odpowiedz
        Cześć mam 24lat.wykryto u mnie dwa guzy ołącznej srednicy 2cm.bylam
        u dwóch specialistów.Jednoglośnie stwierdzili że trzeba takie guzy
        usunąć. za 3tyg będe miala zabieg. a póżniej świety spokuj. na twoim
        miejscu też bym to usuneła bo nigdy nie wiadmo, kiedy zaczna sie
        rozrastać. pozdrawiam.
      • IP: *.ssp.dialog.net.pl

        Gość: aaaa 28.11.08, 18:17 Odpowiedz
        witajcie

        kilka lat temu wyczułam guzka,zrobiłam usg radiolog powiedział mi,
        ze nie mam się czym martwic samo się pojawiło to samo może
        zniknąć.Po ponad roku zrobiłam kolejne usg ale u innego radiologa i
        wtedy musiałam jak najszybciej go usunąć i tak zrobiłam....teraz po
        kilku latach znów mam tylko,ze już 4 guzki(fibroadenoma) i kilka
        małych torbieli, onkolog odesłał mnie do wrocławia do DCO by tam mi
        zrobiono biopsje mammotoniczna, i wten sposob usunac guzki, bo w
        moim mieście nie maja takiego sprzetu i musieli by ciać
        i ''rozbabrać'' moje piersi bo jest ich kilka, po wszystkim nie
        wygladało by to ładnie. A we wrocławiu radiolog powiedzoała , by je
        obserwowac i sie nie przejmowac bo sa małe a złośliwe sa duże,nawet
        nie zleciła konsultacji z lekarzem onkologiem ani biopsji, a biobsje
        mammotoniczna mi odradziła bo to sa krwawienia, zniekształecenia
        piersi i pozniejsze złe zdiagnozowanie.
        Teraz umowiłam sie na konsultacje z chirurgiem onkologiem , ktory
        wycial mi pierwszego kuzka z Ktorym jak sie do niego złosiłam
        nastepnego dnia chcił juz mnie przyjac do szpitala na zabieg mimo,
        ze to tez byla zmiana lagodna fibroadenoma.

        a tyle sie mowi o profilaktyce i jak naszybszej interwecjii w
        najmniejszych zmianach,ale chyba dla tej Pani taniej i lepiej dla
        pacjenta jest by czekał , az to sie zmieni w coś złśliwego bo wtedy
        i leczenie jest,krudsze,tańsze i mniej szkodliwe dla pacjenta....
      • IP: *.toya.net.pl

        Gość: Aggg 23.06.09, 20:41 Odpowiedz
        Autorko postu jeżeli czytasz to napisz jaką decyzję podjełaś bo ja
        też nie wiem co robic a jestem w identycznej sytuacji? Usuwać teraz
        czy po ciąży? A nie chce czekac już dzidziusiemsad Chyba że usunę a
        miesiąć później zajdęsmile ale obawiam się że będę musiała poczekać
        dłużej.
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: Karo 10.07.09, 21:03 Odpowiedz
          Ja miałam dwa lata temu zabieg. w tamtym roku znowu mi wykryli dwa,
          ale niechcąco zaszłam w ciążę. Po karmieniu (3 tygodnie) i urodzeniu
          dziecka na usg nic nie wyszło. Radiolog powiedział mi, że wczasie
          ciąży one same się wchłaniają.
    • IP: 198.28.69.*

      Gość: polka 31.03.08, 13:29 Odpowiedz
      Witaj,
      Ja po zdiagnozowaniu guzka, ktory do najmniejszych nie nalezal, od
      razu dostalam zalecenie usuniecia. Mimo mlodego wieku, bylam
      najmlodsza na oddziale, lekarka doradzila mi usuniecie, aby miec
      swiety spokoj i aby w spokoju planowac macierzynstwo.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: bella2005 31.03.08, 13:47 Odpowiedz
      Zapomniałam dodać że mam już ciąże i karmienie za sobą, a lekarz nie
      daje gwarancji ze nie odrosna te guzy.
      • IP: *.sierpc.vectranet.pl

        Gość: dorota 18.06.09, 21:34 Odpowiedz
        Witajcie dziewczyny. Nie wiem od czego zacząc. Moze zaczne od tego,
        że ja też mialam tego guzka. Czekałam 2 lata na jego usuniecie, bo
        przez cały czas obawialam sie operacji. Czekalam za dlugo, z 8 mm x
        12 mm, powiekszyl mi sie do rozmiaru 25 mm x 20 mm. Zdecydowalam sie
        w koncu na operacje. PI teraz wcale nie zaluje. Zabieg mialam w
        listopadzie. Teraz jestem juz ponad pol roku po zabiegu, Niestety
        niedawno wyczulam sobie nastepnego guziolka, tym razem w drugiiej
        piersi. Nie wiem czy to jest guzek, ale wydaje mi sie ze raczej tak.
        Teraz musze sie udac po skierowanie do lekarza na USG. Jak o tym
        pomysle to mi az ciarki przechodza po plecach. Jak sie okaze ze to
        znowu ten guzek to bez wahania znowu ide na zabieg, nie chce miec
        tego okropienstwa w ciele. Na szczescie nie boje sie operacji, wiem
        juz na czym ona polega. Nawet psychicznie jestem juz nastawiona ze
        za jakis czas znowu odwiedze szpital, ale coz zrobic skoro taki los
        jest mi pisany. Wierze za bedzie dobrze, bo co mi pozostaje, jedni
        maja z gorki drudzy podgorke. Kochane dziewczyny jak macie jakies
        pytania odnosnie zabiego to piszcie, odpowiem Wam , trzymajcie sie
        Kochane smile
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: lolitka 02.09.09, 12:29 Odpowiedz
        ja 2 tygodnie temu mialam taki zabieg. mialam 2 guzki, po jednym na kazdej
        piersi, lekarze kazali czekac i zaluje ze czekamlam bo one urosly, ale na
        szczescie trafilam na dobrego onkologa z dolnoslaskiego szpitala
        specjalistycznego na kamińskiego i powiedzial ze nie ma na co czekac i trzeba
        operowac.
        Widzialam wczesniejsze komentarze: to nie prawda ze rak to duzy guzek, on na
        poczatku tez jest maly!!!!! Druga sprawa: biopsje mammotomiczna robi sie wtedy
        gdy guzek jest gleboko polozony i nie jest wyczuwalny podczas dotyku w
        przeciwnym razie poszarpie piers
        jesli ktos ma pytania to odpowiem i dam namiar na dobrego lekarza:
        martyna818@gmail.com
    • IP: *.chello.pl

      Gość: z_z_z 31.03.08, 17:05 Odpowiedz
      Pierwsze zgrubienie znalazłam kilka lat temu, drugie niedawno. W obu
      przypadkach miałam biopsję i w obu przypadkach to były gruczolako-
      włókniaki. Za pierwszym razem lekarka kazała robić usg co roku, za
      drugim lekarz na moje pytanie odpowiedział, że nie trzeba tego
      usuwać. Pierwszy gruczolako-włókniak nie zmienił się przez te lata.
    • IP: 213.17.144.*

      Gość: bella2005 01.04.08, 18:14 Odpowiedz
      Może jeszcze ktos miał podobne doświadczenia związane z usuwaniem
      bądx nie guzów tego typu?
      • IP: *.inowroclaw.mm.pl

        Gość: polka19 16.04.08, 15:05 Odpowiedz
        witaj, ja mam 20 lat i wstępne rozpoznanie u mnie to fibroadenoma.
        Byłam u onkologa i jak najbardziej kazał usunąć, Nie ważne czy złośliwe czy nie
        lepiej się tego pozbyć, niedługo czeka mnie biopsja i sie wszystko okaże.
        pozdrawiam.
    • IP: *.tomaszow.mm.pl

      Gość: Agnieszka 02.05.08, 11:49 Odpowiedz
      Witam.Mam 35 lat.Jestem już domu-po zabiegu.W pażdierniku miałam
      biopsje pod USG,stwierdzono fibroadenomie. Miałam po 6 m-c.zrobić
      kontrolne USG i wtedy zapadła decyzja żeby operować.Guzek rósł dość
      szybko miał 8 mm.Czekam teraz ok.2tyg. na wyniki.Uważam ,że nie ma
      na co czekać-nigdy nie ma sie pewności czy nie jest już za póżno i
      czy nie jest już złośliwy.Byłam CZMP w Łodzi 2 doby-to co widziałam
      i nasłuchałam się przemawia za tym żeby niczego nie lekceważyć.
    • IP: *.CNet.Gawex.PL

      Gość: Moni 17.06.08, 10:34 Odpowiedz
      Mam 28 lat...rok temu wyczułam u siebie guzka.Podczas badania usg na onkologii
      wykryto jeszce 3. Miałąm biopsje i...wszystkie guzki zostały usunięte. To była
      własnie fibroadenoma.Niestety problem powrócił po 6 miesiącach...kolejny
      guzek...dzisiaj ide do lekarza i będę wiedziała co dalej.trzymajcie kciuki
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: ola 17.06.08, 13:28 Odpowiedz
        Widocznie za płytko był wycięte. Ja miałam w przeciągu jednego roku,
        trzy razy usówane i za kazym razem odrastały. Poszłam prywatnie do
        onkologa i po jego interwencji dzięki bogu mam juz 5 lat spokój. Raz
        do roku robie USG. Mam nadzieję, że Ty równiez bedziesz miała w
        końcu spokój czego szczerze zyczę.Pozdrawiam Ola
    • IP: *.zgora.dialog.net.pl

      Gość: Gość 17.07.08, 11:13 Odpowiedz
      Ja mam 21 lat. Pod koniec stycznia wyczułam u siebie małą gulkę tuż przy sutku.
      W lutym poszłam prywatnie do ginekologa,on skierował mnie do swojego szpitala na
      usg, podczas którego dowiedziałam się że guza 1,9 cm x 1,0 cm mam conajmniej od
      roku i musiał się wysunąć z głębi piersi pod skórę, albo tak urósł jeśli
      wcześniej go nie wyczułam a co miesiąc robiłam sobie samobadanie piersi, bo u
      mnie rak to taka rodzinna choroba. Dał mi numer i adres kliniki i szpitala w
      którym przyjmuje dobry chirurg - onkolog. kazano mi obserwować czy guzek się nie
      zmniejsza, gdyż często guzki powstają na wskutek terapii hormonalnej lub
      przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych - jeśli to od tego to guzek się wchłania.
      Poza tym miałam wędrujący torbiel wielkości mandarynki w jajniku i nie chciał
      mnnie operować dopóki moje ogólne zdrowie nie będzie w porządku.Kolejne usg
      miałam pod koniec marca- prywatnie bo inaczej czekałabym do końca kwietnia co
      najmniej, guzek nieznacznie urósł 2,0 cm x 1,2 cm. W kwietniu miałam biobsję -
      tak jak i obydwa usg wykazała fibroadenomę. Onkolog zalecił zabieg, który miałam
      pod koniec czerwca. Zabieg trwał ponad godzinę, pod pełną narkozą, po zabiegu
      wybudzenie a potem spałam jeszcze jak dziecko przez ok 30 godzin. Dwa dni
      chodziłam bez stanika z samym opatrunkiem, który codziennie sama zmieniałam,
      musi być jałowy, a prawej piersi w której był wycięty guz, nie wolno mi było myć
      do zabliźnienia się rany czyli ok. 2 tygodnie, a już na pewno żaden basen albo
      morze przez kolejny miesiąc ze względu na bardzo wysokie ryzyko wystąpienia
      zakażenia. Zwolnienie lekarskie miałam 2 tygodnie, przez pierwszy tydzień po
      zabiegu z miejsca cięcia leciała mi żółta gęsta surowica, coś podobnego do ropy
      i troszkę żywej krwi, ale ponoć to dobrze bo wtedy rana się oczyszcza. Nie można
      niczym smarować, po tygodniu byłam na kontroli, wszystko ładnie się goiło a ranę
      jeśli nadal by leciała surowica kazano mi przemywać rivanolem. Po półtora
      tygodnia zdjęto mi szwy, w tej chwili jest mała blizna, badanie
      histopatologiczne guza wykazało że jest to grukolakowłókniak bez skłonności do
      złośliwości, jak podejrzewano na początku. Pierś, jak powiedział mi lekarz
      będzie mnie jeszcze boleć przez jakieś 4-6 miesięcy, najbardziej podczas
      miesiączki ze względu na aktywność hormonów znajdujących się w piersiach.
      Osobiście czuję się dobrze żadnych leków przeciwbólowych brać nie muszę, bo ból
      jest znośny. Wszystkim kobiecinkom które wykryły u siebie coś podobnego życzę
      przede wszystkim hartu ducha i wytrwałości w oczekiwaniu na kolejne badania,
      wyniki i zabieg. To nie jest nic strasznego, ale taki guzek może bardzo
      przeszkadzać podczas karmienia piersią. I nie trzeba się martwić jeśli guzek
      przy lekkim naciśnięciu boli, bo to znaczy że żyje. Uśmiechu kobiecinki życzę i
      zdrówka przede wszystkim!!!
      • IP: *.chello.pl

        Gość: zzz.... 17.07.08, 11:36 Odpowiedz
        a czy oprocz blizny masz jakas mniej lub bardziej widoczna
        deformacje piersi?
        pozdrawiam
      • IP: 77.255.30.*

        Gość: Annan 05.08.09, 18:13 Odpowiedz
        Mimo młodego wieku podziwiam Cię ja mam 51 i mam to samo i 29 października idę
        na ten zabieg, mam pietra na samom myśl o tym ale kochane co się nie robi aby
        zdrowym być . Ja wszystkim życzę zdrówka i macie racje usuwajcie to świństwo
        ,mnie od razu skierowano do onkologa i na USG nie czekałam tak długo bo w ciągu
        miesiąca byłam po USGi po biopcji a teraz czekam na zabieg i to jednio -dniowy .
        Opowiem jak było po operacji. Pa kochane trzymajcie się .
    • IP: *.icpnet.pl

      Gość: Posnania 17.07.08, 12:42 Odpowiedz
      Miałam usuwane. W Centrum Onkologii w Poznaniu powiedzieli mi, ze takich rzeczy
      się nie hoduje. Zalecali usunięcie, co też niezwłocznie zrobiłam.
    • 22.08.08, 18:56 Odpowiedz
      Ja miałam dziś UGS i wstępne rozpoznanie fibroadenoma. Zrobiono mi
      BAC (biopsję aspiracyjną cienkoigłową) i czekam na potwierdzenie
      histologiczne. Niemniej jednak, jeśli biopsja potwierdzi wstępną
      diagnozę, zalecono mi usunięcie zmiany. Fibroadenoma jest nowotworem
      łagodnym, raczej nie ma tendencji do złośliwienia, ale jest
      estrogenozależny i może się powiększać podczas ciązy lub w trakcie
      brania tabletek antykoncepcyjnych. Leczeniem jest usunięcie guzka,
      ale zdarza się, że nawraca. Tak więc ja czekam na wynik hist-pat i
      zobaczymysmile
      --
      A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of...
    • IP: *.eranet.pl

      Gość: Aga_1986 03.10.08, 21:16 Odpowiedz
      Witaj!
      Mam na imię Aga! Mam 22 lata. Prawie 2 lata temu miałam usuwanego
      guzka lewej piersi- fibroadenomę.
      Zdania lekarzy były podzielone, ale wiekszość twierdziła, żeby
      usunąć!
      Najgorsze było to, że nikt nie wiedzał co to jest. Mimo USG i
      biopsji...wiec miałam pietra!
      Jeśli chodzi o pacówki to odradzam Kielce! tam przeżyłam mękę!!!
      Lekarz na mnie wrzeszczał...do tego stopnia, że wyszłam z płaczem z
      jego gabinetu...
      Po niemiłych doświadczeniach zdecydowałam sie że zrobie to w
      Warszawie. Tak wiec zgłosiłam sie na Ursynów do Szpitala
      Onkologicznego. Tam trafiłam na cudownego lekarza! który zlitował
      się nade mną smile i dał mi skierowanie do super Kliniki! Tam zabieg
      miałam za darmo w na prawde exkluzywnych warunkach! smile
      Nie żałuje, że sie zdecydowałam na ten zabieg...śladu nie widać a ja
      czuje sie spokojniejsza.

      Pozdrawiam ciepło! i zyczę Ci wszystkiego dobrego! smile
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: olialex 18.10.08, 10:24 Odpowiedz
      Witaj ! Mam 24 lata, pod koniec marca wyczułam u siebie dziwne
      zgrubienie. Bardzo sie przeraziłam ponieważ u mnie dużo ludzi w
      rodzinie choruje na raka i babcie ze strony mamy i taty też miały
      raka piersi ! Na poczatku kwietnia poszłam do lekarza onkologa,
      który powiedział, że mam się nie martwić bo to na pewno nic złego
      ale USG i biopsje należy wykonać dla bezpieczeństwa. I tak też
      zrobiłam ! wyszła fibroadenoma i onkolog powiedział aby lepiej
      usunąć ! Więć usunęli mi to ale była to biopsja mammotoniczna,
      lekarz twierdził, że jest mniej inwazyjna forma usówania tego
      rodzaju zmian w piersi. Bardzo się bałam i podczas robienia tego
      zabiegu okazało się, że są dwa jeden większy a jeden mniejszy.
      Najdziwniejsze jest to że na pierwszym USG tego drugiego nie ma i
      nie było go wogóle widać. Po zabiegu czułam się dobrze, jestem juz
      mo nim miesiąć, wyniki też sa dobre, lekarz powiedział, brak zmian
      nowotworowych; KAMIEŃ Z SERCA . Na wizycie kontrolnej lekarz
      powiedział, że za 5 m-sy na kolejne USG, a jak coś zostało to
      jeszcze raz będą wycinać. Tak jak sie macam to cały czas czuję
      zgrubienie i nie wiem czy coś tam jeszcze nie zostało. Wogóle ta
      pierś mnie boli, najgorzej pod dołem i jest większA od tej drugiej i
      to dużo. Najgorzej jest przed okresem, bardzo boli. Nie wiem co mam
      zrobić czy iśc ponownie do lekarza z tym, że mnie boli ( nie jest to
      po zabiegu bo guzki były w górnej cześci piersi)czy czekać aż minie
      pół roku i dopiero iśc na drugie USG ? Doradźcie bo nie wiem a z
      myślkami sie bije co dzień ?
    • 18.10.08, 11:53 Odpowiedz
      Miesiąc temu miałam wycinanego guzka. Znieczulenie miejscowe, sam
      zabieg trwał około 1h. Po zabiegu bolało przez kilka dni, ale
      głównie przy ruchach i nie tak, żeby trzeba było brać jakieś środki
      przeciwbólowe (wszystko zależy od tego, jak dobrze chirurg zeszyje
      tkanki). Po tygodniu zdjęcie szwów i jest oksmile Jakieś 2 tygodnie
      spałam w staniku, żeby pierś była w miarę unieruchomiona.
      Nie ma się czego bać - naprawdę!

      --
      don't pass a temptation lightly by: it may never come again
      • IP: 89.108.247.*

        Gość: Gość 30.10.08, 22:45 Odpowiedz
        Witam! Guzka wymacałam sobie sama. Stwierdzono, że do usunięcia.
        Przedwczoraj pozbyłam się paskudztwa. Zabieg trwa ok. 30 minut i
        jest w znieczuleniu miejscowych. Nie czuje się bólu, tylko
        nieprzyjemne naciąganie skóry. Mam 4 szwy, nic mnie nie boli. Ranka
        jest średnio piękna, ale już teraz widać, że blizna bedzie
        minimalna. Przez 3 dni pohasam w opasce uciskowej, po tygodniu
        zdjęcie szwów. Usuwajcie takie guzki. Strach ma tylko wielkie oczy.
        Nigdy nie wiadomo, kiedy ten gruczolak przerodzi się w coś
        poważniejszego.



        Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia!
    • 31.10.08, 08:42 Odpowiedz

      W wieku 19 lat znalzłam guzek, po pielgrzymce po lekarzach którzy
      twierdzili ze fibroadenomę można obserwować podjęłam wbrew ich
      opiniom decyzję o usunięciu. Właściwie tylko jeden onkolog namawiał
      mnie na zabieg, ginekolodzy, endokrynolodzy i chirurdzy w poradni
      schorzęń sutka, twierdzili, że jest czas. Onkolog za to powiedział
      coś co przewarzyło szalę: Każdy nowotwór łagodny przekształci się
      prędzej czy później w złośliwy, musimy tylko dać mu czas i
      sprzyjające okolicznośći, w przypadku fibroadenomy, która jest
      hormonozależna wystarczy np leczenie hormonalne, ciąża, laktacja. I
      jak się okazało byłam w tej małej grupie kórej dużó czasu nei trzeba
      za to wystarczą pigułki antykoncepcyjne, po usunieciu guza badanie
      histopatologiczne wykazało iż fibroadenoma jest w trakcie
      uzłośliwiania. Proces początkowy wystarczył zabieg oszczędzający i
      wyłączenie cyklu na rok zamiast chemi. Ale wywinęłam się kostusze w
      ostatniej chwili, a to przecież banalny łagodny guzek miał być ;-/.

      Usuniecie to banał, czy mammotomem, czy klasyczny zabieg- można
      zrobić tak żeby nie było blizny, a przynajmniej nie będziemy umierać
      ze strachu przed każdym kolejnym badaniem kontrolnym.
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: bella2005 31.10.08, 08:49 Odpowiedz
        Właśnie najlepiej jest usunąć. Też chciałam ale przy każdym kolejnym
        badaniu a robie je co pół roku odkrywam nowe zmiany mam ich już 6. I
        w takim wypadku lekarz kazał nadal obserwować. Powiedział że gdyby
        to była jedna zmiana nawet niezmieniająca sie przez rok zaleciłby
        usunięcie natomias w tym przypadku musiałabym być cięta za każdym
        razem. Nie jest to dla mnie idealna sytuacja bo wole mieć pewność i
        tz swięty spokój. W grudniu mam kolejne badanie zobaczymy.
    • IP: *.skorpio.net.pl

      Gość: klaudia 16.12.08, 19:03 Odpowiedz
      jestem klaudia mam 17 lat nie dawno przy kapieli dostrzegłam małego gozka na
      mojej lewej piersi . poszłam wiec do lekarza i stwierdzil ze to fibroademona ...
      i ze trzeba usunac bez myslenia sie zgodziałam bo lekarz powiedział ze jezeli
      chciała bym miec dzieci mogło by to w czyms przeszkodzic . wczoraj miałam
      operacje ... a dzisiaj juz czuje sie dobrze , nic mnie nie boli . jezeli pani
      boi sie to mowie ze nie ma sie czego ma bac lekarz daje miejscowe znieczulenie i
      czuc tylko lekki dotyk bolu ani troche.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: aga 24.12.08, 11:41 Odpowiedz
        mam 32 lata Pierwszego guzka wycięłam 10 lat temu. 2 lata temu kolejnego. Wczoraj byłam na usg i znowu jest nowy. Ostatnie były to fibroadenoma. Mam nadzieje ż ten też okaże się łagodną zmianą. Dodam że 3 miesiące temu przestałam karmić dziecko. Synek ma 8 m-cy. Tak cały czas będzie? Co chwile nowy??? Mam dosyć.
        • IP: *.ssp.dialog.net.pl

          Gość: ada 07.01.09, 13:22 Odpowiedz
          witaj
          z tego co mi wiadomo , tak to bedzie mam podobny problem,lekarz
          radiolog powiedziała , że to bedzie powracać , ze to taka moja
          uroda, kiedys wycielam jednego , teraz mam 4 ale powiedziała, ze
          mam sie tym nie przejmowac i , ze bedzie tego wiecej.
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Agnieszka K 12.01.09, 15:38 Odpowiedz
        Miałaś szczęście bo ja miałam zabie robiony pod narkozą nic , nie
        bolało ale samopoczucie po narkozie okropne
        • 21.01.09, 23:01 Odpowiedz
          Znieczulenie lepsze od narkozy?
          Nie powiedziałabym. Sama miałam znieczulenie miejscowe i jak jestem
          silną kobietą to psycha siada. Moje fibroadenomy mimo że niby były
          małe to za to upierdliwe jak kleszcze. Wymęczyłam się okropnie.
          Boleć nie bolało, bo co jakiś czas dostawałam kolejne znieczulenia,
          ale za to czułam wszystko. Każde cięcie, odginanie naciętego ciała,
          odrzynanie (jak się oddziela tą grubą skórę od np. wędzonego
          boczku), do tego penetrujące palce wewnątrz ciała no i spływająca
          ciepła krew po ciele. To tyle co do uczucia. O obrazie odbijającym
          się w okularach chirurga nie wspomnę. Zdecydowanie wolałabym usnąć i
          obudzić się po wszystkim.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Agnieszka K 12.01.09, 15:34 Odpowiedz
      Witam !!!
      Rok temu a nawet troszkę zrobiłam sobie badania USG piersi i
      stwoerdzono u mnie guzek , po zrobieniu biopsi okazalo się ze to
      Fibroadenoma . Pani doktor radziła usunięcie ponieważ takie żeczy
      się usówa ze względu na to że kiedyś moze się uzłośliwić ale nie
      koniecznie dla bezpieczęństwa lepiej wyciąć . Po wycięciu okazało
      sie ze gózek miał 2 cm . Po zabiegu około roku okazało się że gózk
      pojawił się znowu i twż kazano usunąć no i terazjestem już po dwóch
      zabiegach , mam nadzieję że to koniec .
    • IP: 80.55.145.*

      Gość: mimka23 12.01.09, 15:48 Odpowiedz
      Gdyby moja mam usunęła, dziś miałaby lewą pierś, a tak przeszła mastektomię, chemię, radioterapię...Tego wszystkiego można było uniknąć. Gdybym dorwała tą panią onkolog, która przez 4 lata tylko "obserwowała" mamę, to chyba odechciało by jej się pracy.
      • IP: *.radio.hd.pl

        Gość: lma 16.01.09, 20:50 Odpowiedz
        Po dwóch latach "obserwacji" wraz z lekarzem doszliśmy do wniosku, że trzeba
        zmianę usunąć - mimo, że nie zmieniała się. Jednak co półroczne wizyty w poradni
        nie należały do ulubionych form relaksu więc się ucieszyłam.
        Miałam zabieg w Poznaniu na Polnej - w tym miejscu serdecznie polecam i
        wychwalam mammotom, który uwalnia nas od narkozy i dużej blizny. Ogranicza pobyt
        do jednego dnia i ból pozabiegowy do kilku dni (a w zasadzie do jednej doby).
        Dopiero badanie histologiczne daje wiarygodny obraz zmiany. Wcześniejsza biopsja
        cienkoigłowa mówiła o zmianie łagodnej (fibroadenomata)... Doczytałam jednak, że
        prawie 20% tych wyników jest błędnych. To tak wielki margines błędu, że w
        zasadzie diagnostykę cienkoigłową można między wróżby i pobożne życzenia włożyć.
        Dlatego usuwajcie. Jeśli wiadomo, że to guz i że nie zniknie po miesiączce nie
        ma na co czekać. A sam zabieg mammotomu jest prawie bezbolesny i bezpowikłaniowy.


        Pozdrawiam.
        • IP: *.ssp.dialog.net.pl

          Gość: ada 17.01.09, 20:05 Odpowiedz
          mam cztery guzki, onkolog polecił mi wrocław by tam usunieto mi je
          wykonujac zabieg mammotoniczny gdyż jest najmniej inwazyjny.Pani
          radiog odradzila mi tej metody mówiąc, ze nie jest dobra, zostaja
          blizny,zniekrztałcaja pierś,utrudniaja w pożniejszych badaniach
          prawidlowa diagnoze zmian w piersi,sa krwawienia...powiedziała
          mi ,że tadycyjny zabieg czyli narkoza i rozbabranie piersi jest
          lepsze....ale, ze mam 4 i bede miec wiecej to mam je
          obserwować....tylko jednego nie rozumiem, jak jest jede guzek to
          usunac jak kilka to obserwować....hm, bo wydaje mi sie, ze im wiecej
          ich tym wieksze ryzyko ze zmiany łagodnej przekształcą sie w
          złośliwego....
          • IP: *.bbs.com.pl

            Gość: ANETA 17.01.09, 20:44 Odpowiedz
            z 7 LAT temu usunieto mi guzek fibreadenoma, teraz mam ich z 7 ,l ekarz
            radiolog obserwuje bo twierdzi ze przy operacji wytna mi połowe piersi,
            twierdzi ze mam taką tendencje i beda dalej rosnac
            • IP: *.chello.pl

              Gość: ewa 21.01.09, 11:58 Odpowiedz
              hej..
              Ja mam 20 lat. rok temu bardzo bolała mnie ręka i dół pachowy. W końcu wyczułam
              guzka 12 mm. był bolesny przy dotykaniu. Od razu udałam się na konsultacje do
              chirurga-onkologa gdyż ta sytuacja znana mi była od siostry( ona miała dwa
              guzy). Lekarz zapewnił mnie, że to nic groźnego ale lepiej usunąć. W czerwcu
              poszłam na zabieg. W szpitalu byłam dwa dni. Po guzku została malutka blizna (ok
              1cm). Wszystko było ok. Aż do wczoraj kiedy po pół roku poszłam na kontrole.
              Okazało się że wyrósł nowy 2cm wyżej i też trzeba go wyciąć. Bez wahania
              zgodziłam się na wycięcie. Radze panią żeby nie wahały się tego usuwać bo
              chociaż to tylko u 1% przypadków robi się złośliwe to jednak się robi. Myślę, że
              względy estetyczne są mniej istotne niż zdrowie. Polecam Szczeciński szpital na
              golęcinie. Pracują tam świetni chirurdzy i przeprowadzają takie zabiegi bardzo
              estetycznie. pozdrawiam
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: aga 22.01.09, 19:41 Odpowiedz
                10 lutego mam zabieg usunięcia guzka. 3 z kolei. Najzabawniejsze w tym wszystkim
                że pierwszy lekarz powiedział że jest a drugi wydał zaświadczenie że nie ma.
                Powtórzyłam USG po raz trzeci i znów jest dlatego jestem już umówiona na zabieg.
                Mam nadzieję że tym razem będzie dłuższa przerwa pomiędzy nimi. Mam już powyżej
                dziurek w nosie tych guzków. No i mam nadzieje że tym razem będzie łagodna
                zmiana. Boję się jak cholera
              • IP: *.globalconnect.pl

                Gość: ania p. 09.03.10, 12:49 Odpowiedz
                Również polecam ten szpital (golęcin), niedawno też tam mi wycinano,
                znieczulenie ogólne, pod narkozą, szybko bezboleśnie, oby to już się nie
                powtórzyło. Mam pytanie do pań po zabiegu, czy również odczuwałyście silny ból
                ręki? Czy to może mieć jakiś związek z zabiegiem? (ręka od strony operowanej piersi)
                • 19.06.10, 19:14 Odpowiedz
                  wlasnie wrocilam do domu, po wycieciu. juz po raz drugi. zabieg trwa ok 30-45
                  minut, pod narkozą, na drugi dzien wypuszczaja do domu. dobrzy lekarze. dobrze
                  miec to juz za soba. teraz mam zamiar dluugo odpoczywac, bo psychicznie to to
                  wykancza.
          • IP: *.as.kn.pl

            Gość: Melanie 22.01.09, 20:33 Odpowiedz
            Co to znowu za bzdury?! Mammotomia nie zniekształca piersi ani też nie powoduje
            dużych blizn - jest wręcz przeciwnie. Jakie krwawienia?? Na Twoim miejscu
            zdecydowałabym się na ten zabieg właśnie tą metodą. Sama też miałam go 2 lata
            temu, blizna po wkłuciu igły ma teraz może ze 4 mm i jest prawie niewidoczna.
            • IP: *.ssp.dialog.net.pl

              Gość: ada 22.01.09, 22:08 Odpowiedz
              to uslyszalam w centrum onkologicznym, a sama tego nie usune musi to
              ktos zrobic....
              • IP: *.as.kn.pl

                Gość: Fibroadenoma 22.01.09, 23:08 Odpowiedz
                Masz rację sad Ja zabieg miałam właśnie w DCO, ale też musiałam go sobie
                wywalczyć, bo początkowo lekarz był przeciwny, chciał tylko obserwować na USG.
                • IP: *.as.kn.pl

                  Gość: Melanie 22.01.09, 23:11 Odpowiedz
                  To jeszcze raz ja - może wybierz się jeszcze na konsultację do Szpitala
                  Wojskowego na Weigla lub prywatnie do Onkomedu na Ślężnej? W obu tych miejscach
                  są również dobrzy specjaliści (chirurdzy onkolodzy).
                  • IP: *.171.111.242.static.crowley.pl

                    Gość: A. 23.01.09, 15:27 Odpowiedz
                    Mam 24 lata, miałam usuwaną fibroadenomę 5 lat temu w znieczuleniu
                    miejscowym (mam bliznę). W tym miejscu nic nie odrosło, ale pojawiły
                    sie 3 nowe w innym umiejscowieniu. Idę na konsultację. Jak mnie
                    potną będę wyglądała jak krajanka, a pewnie i tak pojawią się nowe sad
                    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                      Gość: aga 23.01.09, 17:47 Odpowiedz
                      Ja 10 lutego lece na zabieg usunięcia guzka. Pisalam już na tym forum. To już 3
                      z kolei. Jak by tego było mało wczoraj ginekolog wykrył torbiele 2 na jajniku.
                      Dostałam yasmin -antykoncepcja. Zobaczymy czy chociaż na jedno pomoże.....
                      • IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net

                        Gość: malwina 29.01.09, 19:25 Odpowiedz
                        Mam 28 lat nowy rok zaczał się dla mnie fatalnie-wykryłam podczas
                        kąpieli dość duży guzek w lewej piersi. Guzek ten da się przesówać i
                        lekko pobolewa. Byłam na badaniu i lekarz stwierdził, że ta zmiana
                        to tłuszczak wielkości 1,1cm i uspokoił mnie mówiąc, że po
                        zakończeniu karmienia powinien się zmniejszyć ale nie zniknie.
                        Zalecił mi jednak usuniecie go w celach kosmetycznych ale moge go
                        rownie dobrze zostawic i wcale sie nieniepokoić. Niewiem co mam
                        robić tymbardziej że do tej pory brałam minipigółkę zawierającą
                        progesteron ale jak wykryłam tą zmianę to ją natychmiast odstawilam.
                        Chciałabym teraz po diagnozie do niej wrocic. Jak myslicie, czy mogę
                        nią sobie zaszkodzić?? Czy któraś z was zaobserwowala guzki po tego
                        typu tabletkach? Jutro ide na drugie usg do innego lekarza ciekawe
                        czy stwierdzi to samo.
                    • IP: *.eranet.pl

                      Gość: M. 30.01.09, 20:29 Odpowiedz
                      mam podobny problem ok. 2 lata temu wykryto u mnie 2 guzki
                      (gruczolakowłókniaki). W tym tygodniu byłam na usg kontrolnym i
                      znowu 2 nowe w tej samej piersi (jeden obok drugiego) i gratisowo 2
                      torbiele. Ręce opadają!!!!!!! Lekarz zalecił obserwację do września
                      i jak się powiększą trzeba będzie usunąć. A za pierwszym razem od
                      razu pod skalpel!!! Już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć!!
                      Wydaje mie się, że dużo zależy od podejścia lekarza. Poza tym
                      chciałabym mieć w przyszłości dziecko (dzieci), wie może ktoś czy to
                      głupie zmiany w piersiach mają jakiś wpływ na wykarmienie maluszka??
                      pozdrawiam i jestem z WAMI!!
                      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Gość: aga 30.01.09, 21:28 Odpowiedz
                        Nie ma rzadnego wpływu na wykarmienie dziecka. Ja właśnie zakończyłam karmienie
                        i poszłam zbadać się i już guzek był. Radze wycinać. Nasłuchałam się ostatnio od
                        kobiety która czekała na rekonstrukcje piersi że miała torbiela i była przez 5
                        lat pod kontrolą onkologa. Tak dopilnował że usunięto jej pierś.
                        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                          Gość: aga 09.02.09, 09:13 Odpowiedz
                          Kobitki jutro idę do szpitala na usunięcie guzka. Boje się jak cholera.
                          Najgorsze że muszę zostawić w domu mojego 10 miesięcznego synka no i córkę 6 lat
                          która bardzo to przeżywa. Nie wie jak ja dam radę. Powinnam być już zaprawiona
                          bo to 3 z kolei ale zawsze jest strach. mam nadzieje że to i tym razem okaże się
                          fibro. Pozdrawiam i trzymajcie kciuki. Jak wrócę to się odezwę.
                      • IP: *.chello.pl

                        Gość: lekarz 10.02.09, 00:39 Odpowiedz
                        jeżeli adenofibroma nie powiększa się z czasem lepiej tego nie ruszać.
                        statystycznie tylko 0,5 % gruczolakow zmienia strukturę na złośliwa. Ja mam
                        adenofibromę po jednej w kazdej piersi. Już od 10 lat. Nie robiłam nawet
                        biopsji.Inaczej z torbielami. Tam musi być bardzo scisła kontrola.
                        Przy adenofibromach nie wskazane zażywanie hormonów.
                        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                          Gość: aga 12.02.09, 18:39 Odpowiedz
                          Witam.
                          Dzisiaj wróciłam ze szpitala. Usunęłam guzka. Wyniki będą za 2 tyg. To co
                          widziała i nasłuchałam się to szok. Dziewczyny po 22 lata po amputacji razem z
                          rekonstrukcją piersi. I to po fibroad. Po prostu jedna dziewuszka w 1 piersi
                          miała ok. 20 guzków. Szok. Dla niej najlepsze wyjście było amputować. A zresztą
                          wiele takich przypadków jest na plastyce w Gryficach. Przyjeżdżają z całej
                          Polski ludzie.
    • IP: *.193.117.75.dynamic.ip.windstream.net

      Gość: magdayoo 20.02.09, 00:44 Odpowiedz
      Witam. Mam 25 lata i mieszkam w USA. Jakies dwa miesiace temu
      znalazlam dwa guzki na tej samej piersi. Poszlam do lekarza ktory
      zrobil egzamin piersi i odczytal mammogram i doradzil mi zebym
      poczekala 6 tygodni i obserwowala czy guzki sie zmniejszaja czy
      powiekaszaja. Wiec po 6 tygodniach wrocilam do niego, przeprowadzil
      nastepny egzamin piersi i stwierdzil to samo co ja- moje guzki
      pozostawaly tego samego rozmiaru. Doktor powiedzial tez ze niema
      pospiechu z wycieciem ich, moge je obserwowac i jesli beda
      jakiekolwiek zmiany zglosic sie do niego, powiedzial takze ze jesli
      chce mozemy je usunac. Stwierdzil tez ze nigdy niewiadomo czy guzki
      stana sie rakowe, a moje niebyly duze. Zdecydowalam sie wiec na
      operacje- tydzien temu i teraz mam spokoj,niemusze chodzic na
      mammogram czy do lekarza caly czas. Musze jednak obserwowac
      jakiekolwiek zmiany. Ja doradzalabym poczekac dwa albo 3 miesiace i
      obserwowac je dokladnie jesli sie niezmniejszaja, usunac.
      Mam kuzynke w Anglii ktora ma guza i doktor powiedzial ze powinna
      zajsc w ciaze bo ciaza leczy te sprawy. Takze powodzenia.
    • IP: 80.54.67.*

      Gość: Kaja 04.03.09, 21:09 Odpowiedz
      Cześć, mam 21 lat i byłam w podobnej sytuacji jak Wy... "Byłam"
      ponieważ, ja usunełam swojego guza.
      Sama sobie go znalazłam przy badaniu podczas kąpieli. Po miesiącu
      zdecydoawałam się iść do lekarza ginekologa, który skierował mnie na
      biopsję- było to przed świętami Bożego Narodzenia ubiegłego roku. Po
      wynikach biopsji lekarze stwierdzili,że nie ma potrzeby usuwać
      ( 8*4cm - dość duży, prawda?)...Jeden ze specjalistów powiedział,że
      oczywiście nie muszę go usuwać ponieważ jestem w tak młodym wieku,że
      nie jest to dla mnie groźne, ale.... No właśnie było jedno "ale".
      Mianowicie ryzyko powiększania się gruczołu, i co za tym idzie
      późniejsze usunięcię może spowodować efekt wklęsłej piersi i sporej
      blizny. Nie miałam się nad czym zastanawiać. Poszłam do
      onkologa ,który dał mi skierowanie do szpitala na oddział
      chirurgczny. 20 stycznia br. usunięto mi ten gruczoł pod narkozą.
      2.02.2009 odebrałam wyniki i wszystko jest ok. Trochę się
      przemęczyłam -wiadomo, szycie, rana itd-ale było warto. Dziś już
      jestem ponad miesiąc "po" i gdyby nie ta blizna ,która mi została,
      to bym w ogóle nie pamietała,że miałam teki problem. A więc moje
      kochane, nie zastanawiajcie się jesli macie wybór-lepiej to przejść
      i mieć spokojną głowę. Ż
      yczę Wam wszystkiego najlepszego i przede wszystkim "zdrowia".
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: a 08.03.09, 10:18 Odpowiedz
        Witam mam 24 lata i ogromną prośbę do kobiet, które miały usuwanego
        guzka. Za ponad tydzień będę miała zabieg usunięcia fibroadeonoma i
        boję się bo tak naprawdę to niewiele wiem jak to będzie
        wyglądało..mój lekarz jest raczej mało rozmowny sad
        będzie to zabieg ambulatoryjny, pod znieczuleniem miejscowym, czy
        długo trwa wycinanie tego paskudztwa?? i czy człowiek po tym jest
        jakoś szczególnie osłabiony, czy rana jest potem bolesna, wymaga
        jakiejś szczególnej pielęgnacji?? Prosze Was kobitki piszcie co
        wiecie i jak taki zabieg wygląda, bo ja im mniej wiem tym bardziej
        się boję..uncertain tym bardziej, żę wszystko spadło na mnie tak nagle, jak
        grom z jasnego nieba.. prosze o pomoc
        • IP: *.devs.futuro.pl

          Gość: ola 11.03.09, 15:27 Odpowiedz
          Ja miałam dwa dni temu usuniętego guzka 3 cm w znieczuleniu ogólnym. Zaraz po
          operacji i teraz nadal czuję się bardzo dobrze. Ranka malutka 2cm w ogóle mnie
          nie boli nawet przy zmianie opatrunku. Dokładnego wyniku hist.-pat. nie mam
          jeszcze ale już wiadomo , ze to fibroadenoma. Rana jest sucha i goi się
          prawidłowo. Jestem bardzo zadowolona , że zdecydowałam się na tą operację i ,że
          mam to już za sobą. W szpitalu przebywałam jedną dobę po wycięciu guza.
          • IP: 193.151.50.*

            Gość: as 18.03.09, 09:20 Odpowiedz
            Witajcie, jak się domyślacie jestem jedną z was. Wczoraj miałam zabieg usunięcia
            guzka. W miejscowym znieczuleniu, mammotonie o ile sie nie mylę. To już drugi. 3
            lata temu miałam usuwanego guzka, około 1,5-2cm wielkości. Było to operacyjnie,
            teraz mam blizne 2cm. Co prawda nie podoba mi sie ona, ale powiem szczerze że
            mam ją gdzieś! Marze tylko o tym, że wiecej to świństwo sie nie pojawiłosad
            Wczoraj lekarz mówił że zabieg potrwa 20minut, ale jak zobaczył na usg to się
            załamał i zabieg trwał 40min uncertain guzek miał ok 1,5cm ale po bokach miał jeszcze
            takie małe "cycki" jak on to powiedział i to czyniło go chyba dwa razy
            większym... Głupio się czułam bo zaczęło sie wypytywanie od kiedy o nim wiem
            itp. (czyli aluzja-dlaczego si pani tak zapuściła?hmm), wiem o nim od roku, ale
            dopiero teraz lekarka definitywnie skierowała mnie na jego usunięcie, wiec to
            przecież nie moja wina że to sie takie zrobiło sad Problem w tym że był on w
            felernym miejscu, koło żyły i jak to lekarz powiedział nie ma ona szansy
            przetrwać, a wczoraj siedziałam z zamrożonym mięsem na piersi, żeby krwiak się
            nie zrobił ;/ dziewczyny to jest chba najbardziej dołująca rzecz jaka może być i
            myśl o tym ze to moze zezłośliwieć. o nie! nie czekać z tym ani chwili usuwać i
            mieć nadzieje, że nie wróci...
        • IP: *.mikolow.net

          Gość: jola 20.03.09, 22:09 Odpowiedz
          witam!!zabieg ten nie trwa dlugo do 30min i praktycznie nie boli,a
          co chodzi o piers to oczewiscie czeba bedzie ja pielegnowac po przez
          smarowanie kremem ktory przepisuje lekarz trwa to ok2 tygodni dwa
          razy dziennie sie smarowac i nosic opaske uciskowom.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: onnka 22.03.09, 16:30 Odpowiedz
            Witamsmile Jola , a mogłabys powiedzieć gdzie miałaś to usuwane, bo
            jestem z Twojej okolicy i nie wiem co wybrac. Czekam jedynie na
            wynik biopsji , ale na pewno mam mieć zabieg. Wolałabym jednak ze
            znieczuleniem miejscowym. Pozdrawiam.
    • IP: *.dka.pl

      Gość: Monika 25.03.09, 16:11 Odpowiedz
      Witam!
      Ja swojego guza wykryłam w pażdzierniku. Również powiedziano mi aby
      go obserwować (wyniki były dobre). Wtedy miał 13mm, kiedy zbadałam
      go ponownie w lutym był już większy -16mm. Ponieważ w mojej rodzinie
      mojego taty siostra zmarła na raka piersi nie chciałam go dalej
      hodować. Lekarz zalecił przed zajściem w ciąże usunąć guza, gdyż
      ciąża to burza hormonów i różnie może być. Dzisiaj jestem po
      usunięciu guzka, wszystko jest dobrze, blizna jest minimalna, a ja
      spokojna!
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: aga 26.03.09, 15:20 Odpowiedz
        Witam. Niedawno odebrałam wyniki. Po raz trzeci to coś innego. Tym razem
        adenosis.... nie pamiętam dokładnej nazwy. To też łagodna zmiana, ale ile to
        można wytrzymać. mam nadzieję że to po raz ostatni. Chociaż jestem
        pesymistycznie nastwiona do tego wszystkiego.
        • IP: *.subscribers.sferia.net

          Gość: Paulinka 24.04.09, 20:43 Odpowiedz
          Wiatam mam dopiero 17 lat i niestety wyczułam w lewej piersi guzka
          zrobiłam badanie USG i wyszło ze mam fibradenoma teraz ide do
          ginekologa zeby dokladnie to zbadał domyslam ze usuwa sie to poprzez
          operacje chirurgiczna po preczytaniu tego forum boje sie ze to moze
          powracac.Mam pytanie czy po usunieciu guza zostaje zniekształcona
          piers???
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: aga 05.05.09, 19:57 Odpowiedz
            Pierś pozostaje bez zmian. Niedość że mam małe piersi to nic im nie ubyło.
            Cięcie miałam na około brodawki więc na dzień dzisiejszy nie ma nawet sladu.
            Tydzień temu byłam na kontroli i jest ok. Mam nadzieję że tak będzię długo. A co
            do nawrotow guzków to prawda. Powracają jak bumerang
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: OLA 09.05.09, 14:21 Odpowiedz
      Witaj,
      Byłam w podobnej sytuacji. Podczas samodzielnego badania wykryłam sama niewielki guzek w prawej piersi. Zgłosiłam się do ginekologa, zrobił mi USG, stwierdził że to gruczolako-włókniak. Dostałam skierowanie do chirurga w celu wycięcia zmiany. Byłam przerażona. Od razu nie zdecydowałam się na zabieg. Po roku z mężem zapragneliśmy mieć dziecko. Zgłosiłam się kolejny raz na USG. Guzek okazał się nieznacznie większy. W obecnej sytuacji lekarz kazał mi usunąć zmianę przed zajściem w ciążę.Tak też zrobiłam, mimo wielu obaw. W tej chwili jestem po zabiegu i spodziewam się synka.
    • IP: *.tktelekom.pl

      Gość: J-ot 10.06.09, 21:38 Odpowiedz
      Witam! Mam podobny problem- guzek w lewej piersi, który najprawdopodobniej posiada cechy zmiany łagodnej (fibroadenoma czyli tzw. włókniaka), ale czeka mnie biopsja w celu potwierdzenia tych przypuszczeń. Wykryłam go jakiś miesiąc temu, dzisiaj byłam na pierwszym badaniu- USG. Jestem zdecydowana usunąć guzek, nie mam zamiaru go znosić i denerwować się tym, że rośnie. Lekarz powiedział, że lepiej byłoby go usunąć, gdyż miejsce nacięcia podczas zabiegu będzie mniejsze teraz niż za jakiś czas, gdy guzek będzie duży. Nie mama zamiary chodzić z wielkimi bliznami wink
      Pozdrawiam!
    • IP: *.tktelekom.pl

      Gość: j-ot 10.06.09, 23:12 Odpowiedz
      ...No to teraz mam dylemat-wyciąć fibroadenoma czy nie? Jeśli wytnę, pozbędę się
      go, nie będę ryzykować, że się uzłośliwi (ryzyko 1%), ale z drugiej strony
      doprowadzę do tego, że powróci w większej ilości... I znowu cięcia... <jestem
      bezradna>
      • IP: 195.116.183.*

        Gość: krysta 11.06.09, 22:59 Odpowiedz
        ,,,,wycinajcie, ja chodziłam z tym 12 lat.Teraz to już rak.Chemia
        przed zabiegiem, zabieg i znowu chemia plus naświetlania.Czy
        przeżyję? Nie wiem.
      • IP: *.chello.pl

        Gość: Kamila 18.06.09, 18:23 Odpowiedz
        ja chcialam sie spytac czy ktoras z Pan moze polecic dobry szpital lub jakis
        prywatny obiekt,w ktorym mozna wyciac to cholerstwosmile
        • IP: *.is.net.pl

          Gość: gość aga 25.06.09, 18:44 Odpowiedz
          Witam dziewczyny. 4 dni temu byłam na kontrolnym USG i lekarka
          stwierdziła zmianę 6,5mm najprawdopodobniej fibroadenoma. Pojutrze
          ide prywatnie na biopsje (bo ze skierowaniem to trzeba czekać
          miesiąc) i zobaczymy. Jeżeli biopsja potwierdzi to usunę (tak też
          zaleciła mi moja Pani od USG). Tylko te nawroty to mnie przerażają.
          Czy któraś z Was miała usuwany i nie ma nawrotu??
          Dam znać pojutrze jak poszła biopsja.
          Trzymajcie kciuki
          • IP: *.sierpc.vectranet.pl

            Gość: dorka 04.07.09, 15:54 Odpowiedz
            Witajcie dziewczyny! Ja rowniez mialam fibroadenome. Usunelam ja w
            listopadzie 2008 roku, a teraz sie okazalo, ze niestety w drugiej
            piersi mi sie znowu pojawil ten przeokropny guzek. Nie bede miala
            innego wyjscia jak go znowu usunac. Znowu szpital kroplowki i sala
            operacyjna, ale jestem dzielna. Nigdy sie nie poddam. Trzyajcie sie
            Kochane smile
            • IP: *.adsl.inetia.pl

              Gość: Mrowka04 07.07.09, 22:21 Odpowiedz
              Witam,
              mam 18 lat i potwierdzone bioptycznie wykryte 2 guzki fibroadenoma w
              otoczce sutka. Są one zakwalifikowane do usunięcia, jednak
              umiejscowione są zbyt płytko pod skórą, ażeby usunąć je bez potrzeby
              skalpela (lekarz mówił coś o zabiegu nazywanym pewnego rodzaju
              biopsją). Czeka mnie pobyt 2-dniowy w szpitalu. Z tego, co wiem,
              guzki tego typu mają tendencję do odnawiania i regularnie trzeba je
              usuwać. Podobno przy zapobieganiu nawrotom pomagają hormony
              (tabletki antykoncepcyjne). Jednak, aby zacząć je stosować, należy
              najpierw pozbyć się już istniejących guzków. Czy to potwierdzona
              informacja? Otrzymałam ją podczas konsultacji z ginekologiem -
              onkologiem, więc może warto w to wierzyć? Jestm jeszcze stosunkowo
              młoda i nie uśmiecha mi się regularnie odwiedzać lekarzy i szpitala.
              • IP: *.static.espol.com.pl

                Gość: renia 08.07.09, 22:36 Odpowiedz
                przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi i choć trochę sie uspokoiłam
                to jednak...Od roku lekarz zlecał mi biopsje srednio co trzy
                miesiące. Wynik-komórek niwotworowych nie stwierdza się, i tak do
                następnego razu. A parę dni temu rozpoznanie fibroadenoma! Było coś
                co było niewiadomo czym a teraz dostało swoja nazwe. przyznam się,
                że włosy stoją mi dęba!Medycyna się nie spieszy ,terminy dość
                odległe, termin wizyty u onkologa na 3 sierpnia.Chyba zaczynam
                panikować, czy szukać lekarza prywatnie?
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: Dominika 13.08.09, 18:27 Odpowiedz
          hej! smile
          nie wiem ile masz lat bo ja prawie 18'scie i jeszcze skąd jesteś bo ja miałam
          wycinanego tego guzka w Zakopanem w bardzo dobrym szpitalu, to ci go moge polecic...
          i jest ok... zabieg trwał ze 45 min i zaraz w ten sam dzień mnie puścili do
          domu bo sie czułam b.dobrze...pozdrwink
    • IP: *.netcity.pl

      Gość: castiia 09.07.09, 20:11 Odpowiedz
      czy fibroadenoma to gruczolakowłókniak? mi zdiagnozował lekarz takiego guzka
      nawet sporego bo prawie 3 cm/2cm, aktualnie czekam na wyniki biopsji, w skali
      Birads mam 3 czy ktoras z was tez tak miala. Czeka mnie chyba zabieg bo lekarz
      stwierdzil ze za duzy ten guzek jest. ja nie wiem jakim cudem on tak szybko
      urosl bo znalazalm go gdzies miesiac temu??? w drugiej piersi tez mam jednego
      ale jescze malutki ale biopsje rowniez mialam wykonana na nim. to czekanie mnie
      wykonczysad(((
      • IP: 217.113.142.*

        Gość: Ania 12.07.09, 15:42 Odpowiedz
        Witam. Mam 21 lat i w lutym usunięto mi dość dużą fibroadenomę
        (gruczolakowłókniak)wykryłam go sobie sama podczas prysznica i
        udałam się do ginekologa, jednak ten zbagateliziwał problem i
        powiedział mi, że w mojej piersi nic nie ma (a zrobił mi usg!!!)
        więc postanowiłam pójśc do innego ginekologa.Ten na szczęście
        potraktował mnie poważnie i zostałam wysłana na badania, następnie
        do onkologa- wszystko na kasę chorych i wizytę u onkologa miałam już
        po 2 tygodniach! onkolog zlecił biopsję no i wyszła właśnie
        fibroadenoma-wypisał mi skierowanie do niego do szpitala i właśnie w
        lutym przeprowadził mi operację pod całkowitą narkozą, w szpitalu
        byłam 5 dni (w Poznaniu), bardzo chwalę sobię ten szpital i przede
        wszystkim tego lekarza, cały czas przyjmuje mnie na kontrolę. Mnie
        sie udało, mam nadzieje, że wam też!! Chociaż cały czas boję się
        badać sobie piersi i wykryć cos ponownie, ale niestety chyba będę
        miec tak do końca życia ... sad trzymam za Was wszystkie kciuki!!
    • IP: *.85-237-166.tkchopin.pl

      Gość: ola 14.07.09, 12:27 Odpowiedz
      miałam 2 fibroadenomy, obie usunęłam w ciągu miesiąca od diagnozy.
      Nie czekaj. Zabieg pod pełną narkozą, 2 dni w szpitalu, blizn prawie
      nie ma.
      POZDRAWIAM.
      • IP: *.netcity.pl

        Gość: castiia 16.07.09, 00:41 Odpowiedz
        jak ty to zrobilas ze sie uwinelas w miesiac? ja na sam wynik biopsji czekam juz
        ponad 2 tyg sad( a konca nie widze, do onkologa bede czekac gdzies kolo miesiaca
        na wizyle pewnie a o chirurgu nawet nie wspomne...moze do konca roku sie
        wyrobie.to tylko POLSKA!!!!!!!!!!!
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: eli 04.11.09, 10:00 Odpowiedz
          trzeba wszędzie chodzić prywatnie bo inacze zaczekasz się. ja w
          czwartek miałam usg na którym lekarz to zauważył, następnego dnia (w
          piątek) biopsję, a w poniedziałek wynik biopsji. dzisiaj jest środa
          i jestem już umówiona na konsultację do lakarza od USG. zobaczymy
          jaka będzie jego opinia na ten temat, bo dużo powiedział mi lekarz,
          który robił biopsję. przeraża mnie to co piszą dziewczyny o tym, że
          te guzki odrastają. jedno wiem na pewno: już nigdy nie bede brać
          pigułek antykoncepcyjnych, bo one powowdują powstawanie fibroadenomy
          i jej szybki wzrost. pozdrawiam
    • 16.07.09, 09:33 Odpowiedz
      A jak czuc taki guzek, ktory jest fibroadenoma? Twardy, o
      zdecydowanych brzegach, czy jakos inaczej?
      --
      W mózgu kobiety jest taka maleńka komórka, w której mieszczą sie
      setki par butów.
      • IP: *.netcity.pl

        Gość: castiia 16.07.09, 18:56 Odpowiedz
        moj to jest tak duzy, ze czuje go tak jakbym wlozyla sobie tam mala mandarynke,
        ucieka spod palcow jak sie go dotyka i wyraznie znac jego granice, jest taki
        bardziej owalny troszke i twardy. teraz stoje przed dylematem czy go wyciac czy
        obserwowac co myslicie?? jestem w kropce. dzis odebralam wyniki biopsji na
        szczescie calkowicie lagodny, ufff co za ulgasmile
    • IP: *.sierpc.vectranet.pl

      Gość: a 18.07.09, 18:41 Odpowiedz
      wiatj
      • IP: *.sierpc.vectranet.pl

        Gość: mila 26.07.09, 12:44 Odpowiedz
        Witajcie dziewczyny. W listopadzie usunieto mi fibroadenome. jakis
        czas temu znowu poczulam zgrubienia tym razem w lewej piersi. moje
        obawy sie potiwerdzily ze to te guzki. Tym razem mam nie jedna lecz
        dwie fibroadenomy. Na szczescie nie sa one za duze maja tylko po 5mm
        x 6mm, ale zapewne z kazdym dniem beda rosly. Za jakis czas znowu
        udam sie do szpitala na ich usuniecie. Teraz niestety nie moge
        poniewaz podjelam leczenie ginekologiczne, co dalej bedzie nie wiem.
        Czy to stale bedzie odrastalo??? Czy ciąz mogłaby zapobiec
        nawrotom ???
        • IP: *.197.18.139.threembb.co.uk

          Gość: Mala Mi 30.07.09, 01:00 Odpowiedz
          Czesc dziewczyny, mam 21 miezkam w anglii. bylam w czerwcu na
          kolsultacjii u onkologa w polsce i wykryto u mnie guzka 5x7 mm
          niewielki ale zawsze jest to guz.Nastraszono mnie ze to raksad(
          podjelam leczenie w klinice w angili po konsultacji z lekarzem
          dostalam skierowanie na biobsje. czekalam tydzien na wynki. dzis w
          po wizycie u lekarza emocje troszke opadly okzalo sie ze mam guza
          fibroadenomo nie bedzie on usuniety bo jest niewielki wiec musze
          ciagle sie kontrolowac i konsultowac to z lekarzem onkologiem...
          miejmy nadzieje ze wszystko bedzie ok choc bedzie ciezko oswoic sie
          z taka mysla
          dowiedzialam sie takze ze mam duze prawdopodoienstwo ze zachoruje na
          raka piersi po 30 ze wzgledu na obciazenie genetyczne...
          pozdrwiam was dziewczyny
          3majcie sie cieplutko
          mala mi
          xxx
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Dominika 13.08.09, 18:20 Odpowiedz
      witam, mam prawie 18 lat i nie dawno byłam na operacji wycięcia guzka, który tak
      samo jak u pani miał taką samą nazwę.... i powiem Pani że najlepiej by było go
      wyciąc bo to nic strasznego... przynajmniej tak mi się wydaję, bo ja jestem
      młoda to szybko to poszło i teraz czuję dobrze, nie wiem dlaczego po wykryciu u
      Pani "tego" od razu pani nie poszła na wycięcie guuzka... pozdrawiam Dominika
    • IP: 94.42.92.*

      Gość: Ewa 19.08.09, 16:16 Odpowiedz
      Witam.
      Ja mam 26 lat i ok miesiąca temu miałam usówane dwa leżące koło siebie gruczołakowłókniaki. Mój lekarz u którego się leczę powiedział że najlepiej jest je usunąć jak maja powyżej 2 cm a Ja już takie miałam więc usunęłam. Ale po kontroli okazało się że rosną nowe w innym miejscu na piersi i narazie muszę obserwować.
      Jeżeli planujesz ciąże to polecam je usunąć.
      Pozdrawiam
      • IP: 95.155.103.*

        Gość: ola 07.09.09, 15:12 Odpowiedz
        Ja miałam usunięta fibroadenomę pół roku temu i wszystko ok, śladu prawie nie ma
        i nie powstają nowe. Polecam usunąć dla własnego spokoju a jeśli jest jakiś
        problem z hormonami to od razu zaczynać leczenie. Biopsja nie daje 100%
        pewności co do wyniku.
        Pozdrawiam
    • 09.09.09, 16:29 Odpowiedz
      Mam 20 lat rok temu wykryto u mnie 6 guzków w tym momencie jestem już po dwóch
      zabiegach i mam usunięte trzy guzki. W październiku już minie rok od pierwszego
      zabiegu, teraz muszę jedynie chodzić kontrolować jak się wszystko przedstawia.
      Zaskakujące było dla mnie to jak na jednym z badań dowiedziałam się że jeden z
      domniemanych guzków znikł sam. Tak więc świadczy to o tym że lekarze są tylko
      ludźmi i oni też mogą się pomylić w diagnozie.
    • IP: *.28.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl

      Gość: eli 02.11.09, 17:24 Odpowiedz
      witam,
      ja właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że mam w piersi coś takiego.
      lekarz patolog powiedział przede wszystkim,że to owszem są zmiany
      nowotworowe ale one nie "złośliwieją" i nie powodują tzw. raka. w
      związku z tym, że moja zmiana ma 6 mm to proponował obserwować, bo
      tak małą zmianę trudno byłoby operować (znaleźć podczas zabiegu).
      dla osób z tzw fobią rakową (panicznie bojących się raka) proponuje
      się usunięcie zmiany. a co dla mnie było istotną wiadomością -
      wszelka hormonalna antykoncepcja przyczynia się do powstawania i
      potem szybkiego wzrostu fibroadenomy!!
      a więc trzymajmy się i liczmy na to, że trafimy na lekarzy z
      prawdziwego zdarzenia. pozdrawiam
      • IP: 89.204.239.*

        Gość: basik76 03.11.09, 23:33 Odpowiedz
        witam,ja tez mialam fibroadenome i przez 3 lata byla obserwowana,byla biopsja i usg kilkakrotnie.Na poczatku byl to maly guzek,ale gdy zaszlam w ciaze uroslo do 2cm i irlandzcy lekarze(mieszkam w IRL)postanowili usunac.Rok temu mi usunieto tego guzka a ja wlasnie znow mam w tej samej piersi i juz jestem skierowana na badania...trzymam kciki za wszystkie dziewczyny i sama siebie
przejdź do: 1-100 101-120
(101-120)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.