Dodaj do ulubionych

fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub mają

IP: 213.17.144.* 30.03.08, 15:40
Witam. Mam 31 lat. 2 lata temu miałam USG piersi które wykazało 2
gruczolakowłókniaki lewej piersi (jeden 12x5 mm, drugi 5mm) mialam
biopsje jednej zmiany tej wiekszej co potwierdziło że to
fibroadenoma. Lekarz kazal obserwować i zgłosic sie na USG za pół
roku. Kiedy zgłosiłam sie na USg odmówiono mi go i lekarz który
przyjmował wtedy wporadni powiedział że to powinno byc usuniete!
Nie zapisalam sie wtedy na zabieg bo byłam szczerze powoiedziawszy
zdezorientowana tymi diagnozami. Poszłam prywatnie do onkologa na
USG i wykazało nie 2 ale 3 guzy ale też powiedział, że jego zdaniem
można obserwować. Są jak powiedzial 2 szkoły albo ciąć albo
obserwowac. Teraz byłam na kolejnym USG i guzy bez zmian. Planuje
ciażę i zarówno mój ginekolog jak ten onkolog polecili nadal
obserwować i po wykarmieniu dzoiecka urodzic. Czy któraś z pań miała
podobna sytuacje, chodzi mi czy usuwałyscie guzy czy obserwowałyście.
Edytor zaawansowany
  • Gość: bella2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 08:02
    Nikt nic nie może podpowiedzieć??
  • Gość: czekam na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 17:39
    Cześć mam 24lat.wykryto u mnie dwa guzy ołącznej srednicy 2cm.bylam
    u dwóch specialistów.Jednoglośnie stwierdzili że trzeba takie guzy
    usunąć. za 3tyg będe miala zabieg. a póżniej świety spokuj. na twoim
    miejscu też bym to usuneła bo nigdy nie wiadmo, kiedy zaczna sie
    rozrastać. pozdrawiam.
  • Gość: aaaa IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.08, 18:17
    witajcie

    kilka lat temu wyczułam guzka,zrobiłam usg radiolog powiedział mi,
    ze nie mam się czym martwic samo się pojawiło to samo może
    zniknąć.Po ponad roku zrobiłam kolejne usg ale u innego radiologa i
    wtedy musiałam jak najszybciej go usunąć i tak zrobiłam....teraz po
    kilku latach znów mam tylko,ze już 4 guzki(fibroadenoma) i kilka
    małych torbieli, onkolog odesłał mnie do wrocławia do DCO by tam mi
    zrobiono biopsje mammotoniczna, i wten sposob usunac guzki, bo w
    moim mieście nie maja takiego sprzetu i musieli by ciać
    i ''rozbabrać'' moje piersi bo jest ich kilka, po wszystkim nie
    wygladało by to ładnie. A we wrocławiu radiolog powiedzoała , by je
    obserwowac i sie nie przejmowac bo sa małe a złośliwe sa duże,nawet
    nie zleciła konsultacji z lekarzem onkologiem ani biopsji, a biobsje
    mammotoniczna mi odradziła bo to sa krwawienia, zniekształecenia
    piersi i pozniejsze złe zdiagnozowanie.
    Teraz umowiłam sie na konsultacje z chirurgiem onkologiem , ktory
    wycial mi pierwszego kuzka z Ktorym jak sie do niego złosiłam
    nastepnego dnia chcił juz mnie przyjac do szpitala na zabieg mimo,
    ze to tez byla zmiana lagodna fibroadenoma.

    a tyle sie mowi o profilaktyce i jak naszybszej interwecjii w
    najmniejszych zmianach,ale chyba dla tej Pani taniej i lepiej dla
    pacjenta jest by czekał , az to sie zmieni w coś złśliwego bo wtedy
    i leczenie jest,krudsze,tańsze i mniej szkodliwe dla pacjenta....
  • Gość: Aggg IP: *.toya.net.pl 23.06.09, 20:41
    Autorko postu jeżeli czytasz to napisz jaką decyzję podjełaś bo ja
    też nie wiem co robic a jestem w identycznej sytuacji? Usuwać teraz
    czy po ciąży? A nie chce czekac już dzidziusiemsad Chyba że usunę a
    miesiąć później zajdęsmile ale obawiam się że będę musiała poczekać
    dłużej.
  • Gość: Karo IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 21:03
    Ja miałam dwa lata temu zabieg. w tamtym roku znowu mi wykryli dwa,
    ale niechcąco zaszłam w ciążę. Po karmieniu (3 tygodnie) i urodzeniu
    dziecka na usg nic nie wyszło. Radiolog powiedział mi, że wczasie
    ciąży one same się wchłaniają.
  • 09.10.14, 19:28
    Witaj, Ja jak odkryłam ze mam guzek, tak się wystraszyłam, ze poszłam do ginekologa. Obeszłam tylu lekarzy ze az trafiłam do onkologa. Były badania, biopsje. Wycięłam go. Jeden ginekolog kazał obserwować, a drugi skontaktować z onkologiem . Onkolog nakazał usunąć. Minęły 4 lata , cisza. Obym go już nie miała.
  • Gość: polka IP: 198.28.69.* 31.03.08, 13:29
    Witaj,
    Ja po zdiagnozowaniu guzka, ktory do najmniejszych nie nalezal, od
    razu dostalam zalecenie usuniecia. Mimo mlodego wieku, bylam
    najmlodsza na oddziale, lekarka doradzila mi usuniecie, aby miec
    swiety spokoj i aby w spokoju planowac macierzynstwo.
  • Gość: bella2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 13:47
    Zapomniałam dodać że mam już ciąże i karmienie za sobą, a lekarz nie
    daje gwarancji ze nie odrosna te guzy.
  • Gość: dorota IP: *.sierpc.vectranet.pl 18.06.09, 21:34
    Witajcie dziewczyny. Nie wiem od czego zacząc. Moze zaczne od tego,
    że ja też mialam tego guzka. Czekałam 2 lata na jego usuniecie, bo
    przez cały czas obawialam sie operacji. Czekalam za dlugo, z 8 mm x
    12 mm, powiekszyl mi sie do rozmiaru 25 mm x 20 mm. Zdecydowalam sie
    w koncu na operacje. PI teraz wcale nie zaluje. Zabieg mialam w
    listopadzie. Teraz jestem juz ponad pol roku po zabiegu, Niestety
    niedawno wyczulam sobie nastepnego guziolka, tym razem w drugiiej
    piersi. Nie wiem czy to jest guzek, ale wydaje mi sie ze raczej tak.
    Teraz musze sie udac po skierowanie do lekarza na USG. Jak o tym
    pomysle to mi az ciarki przechodza po plecach. Jak sie okaze ze to
    znowu ten guzek to bez wahania znowu ide na zabieg, nie chce miec
    tego okropienstwa w ciele. Na szczescie nie boje sie operacji, wiem
    juz na czym ona polega. Nawet psychicznie jestem juz nastawiona ze
    za jakis czas znowu odwiedze szpital, ale coz zrobic skoro taki los
    jest mi pisany. Wierze za bedzie dobrze, bo co mi pozostaje, jedni
    maja z gorki drudzy podgorke. Kochane dziewczyny jak macie jakies
    pytania odnosnie zabiego to piszcie, odpowiem Wam , trzymajcie sie
    Kochane smile
  • Gość: magda IP: *.gb.net.pl 07.06.10, 15:49
    Witam ja już zwlekam 2 lata ale wreszcie się zdecydowałam. Za 2 tyg mam zabieg
    ale strasznie się boje proszę napiszcie jak ten zabieg wygląda. Z góry bardzo
    dziękuje.
  • Gość: lolitka IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.09, 12:29
    ja 2 tygodnie temu mialam taki zabieg. mialam 2 guzki, po jednym na kazdej
    piersi, lekarze kazali czekac i zaluje ze czekamlam bo one urosly, ale na
    szczescie trafilam na dobrego onkologa z dolnoslaskiego szpitala
    specjalistycznego na kamińskiego i powiedzial ze nie ma na co czekac i trzeba
    operowac.
    Widzialam wczesniejsze komentarze: to nie prawda ze rak to duzy guzek, on na
    poczatku tez jest maly!!!!! Druga sprawa: biopsje mammotomiczna robi sie wtedy
    gdy guzek jest gleboko polozony i nie jest wyczuwalny podczas dotyku w
    przeciwnym razie poszarpie piers
    jesli ktos ma pytania to odpowiem i dam namiar na dobrego lekarza:
    martyna818@gmail.com
  • Gość: renata.zuk@wp.pl IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.09.09, 14:10
    Witam,
    Mam podobny problem, pisałaś, że możesz podać namiary na dobrego lekarza.
    Proszę o odpowiedz.
    pozdrawiam
    Renata Zuk
    renata.zuk@wp.pl
  • Gość: z_z_z IP: *.chello.pl 31.03.08, 17:05
    Pierwsze zgrubienie znalazłam kilka lat temu, drugie niedawno. W obu
    przypadkach miałam biopsję i w obu przypadkach to były gruczolako-
    włókniaki. Za pierwszym razem lekarka kazała robić usg co roku, za
    drugim lekarz na moje pytanie odpowiedział, że nie trzeba tego
    usuwać. Pierwszy gruczolako-włókniak nie zmienił się przez te lata.
  • Gość: z_z_z IP: *.chello.pl 31.03.08, 17:06
    ten drugi lekarz prowadzi moja ciążę
  • Gość: bella2005 IP: 213.17.144.* 01.04.08, 18:14
    Może jeszcze ktos miał podobne doświadczenia związane z usuwaniem
    bądx nie guzów tego typu?
  • Gość: polka19 IP: *.inowroclaw.mm.pl 16.04.08, 15:05
    witaj, ja mam 20 lat i wstępne rozpoznanie u mnie to fibroadenoma.
    Byłam u onkologa i jak najbardziej kazał usunąć, Nie ważne czy złośliwe czy nie
    lepiej się tego pozbyć, niedługo czeka mnie biopsja i sie wszystko okaże.
    pozdrawiam.
  • Gość: Agnieszka IP: *.tomaszow.mm.pl 02.05.08, 11:49
    Witam.Mam 35 lat.Jestem już domu-po zabiegu.W pażdierniku miałam
    biopsje pod USG,stwierdzono fibroadenomie. Miałam po 6 m-c.zrobić
    kontrolne USG i wtedy zapadła decyzja żeby operować.Guzek rósł dość
    szybko miał 8 mm.Czekam teraz ok.2tyg. na wyniki.Uważam ,że nie ma
    na co czekać-nigdy nie ma sie pewności czy nie jest już za póżno i
    czy nie jest już złośliwy.Byłam CZMP w Łodzi 2 doby-to co widziałam
    i nasłuchałam się przemawia za tym żeby niczego nie lekceważyć.
  • 16.05.08, 19:29
    witam, miesiąc temu wykryłam u siebie niewielkiego guzka, wykonałam badanie
    radiologiczne, na podstawie którego wykryto gruczolakowłókniaka. Zrobiłam
    biopsję, diagnoza pani radiolog potwierdziła się. Za dwa tygodnie mam planowany
    zabieg usunięcia guzka. Mam w związku z tym pytanie, czy mogłybyście mi
    doradzić, jaki będzie najlepszy stanik po takim zabiegu.
  • 16.05.08, 20:50
    ja po zabiegu byłam zabandażowana, dzieeń po bez stanika,
    poźniej opatrunek i stanik, taki jak zawsze
    --
    Duża wiedza czyni skromnym, mała zarozumiałym...
  • Gość: Posnania IP: *.icpnet.pl 17.07.08, 12:37
    Ja nawet parę dni nie nosiłam stanika. I tak byłam w domu. Kazali mi się dość
    ciasno bandazować.
  • Gość: Moni IP: *.CNet.Gawex.PL 17.06.08, 10:34
    Mam 28 lat...rok temu wyczułam u siebie guzka.Podczas badania usg na onkologii
    wykryto jeszce 3. Miałąm biopsje i...wszystkie guzki zostały usunięte. To była
    własnie fibroadenoma.Niestety problem powrócił po 6 miesiącach...kolejny
    guzek...dzisiaj ide do lekarza i będę wiedziała co dalej.trzymajcie kciuki
  • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 13:28
    Widocznie za płytko był wycięte. Ja miałam w przeciągu jednego roku,
    trzy razy usówane i za kazym razem odrastały. Poszłam prywatnie do
    onkologa i po jego interwencji dzięki bogu mam juz 5 lat spokój. Raz
    do roku robie USG. Mam nadzieję, że Ty równiez bedziesz miała w
    końcu spokój czego szczerze zyczę.Pozdrawiam Ola
  • Gość: Gość IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.07.08, 11:13
    Ja mam 21 lat. Pod koniec stycznia wyczułam u siebie małą gulkę tuż przy sutku.
    W lutym poszłam prywatnie do ginekologa,on skierował mnie do swojego szpitala na
    usg, podczas którego dowiedziałam się że guza 1,9 cm x 1,0 cm mam conajmniej od
    roku i musiał się wysunąć z głębi piersi pod skórę, albo tak urósł jeśli
    wcześniej go nie wyczułam a co miesiąc robiłam sobie samobadanie piersi, bo u
    mnie rak to taka rodzinna choroba. Dał mi numer i adres kliniki i szpitala w
    którym przyjmuje dobry chirurg - onkolog. kazano mi obserwować czy guzek się nie
    zmniejsza, gdyż często guzki powstają na wskutek terapii hormonalnej lub
    przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych - jeśli to od tego to guzek się wchłania.
    Poza tym miałam wędrujący torbiel wielkości mandarynki w jajniku i nie chciał
    mnnie operować dopóki moje ogólne zdrowie nie będzie w porządku.Kolejne usg
    miałam pod koniec marca- prywatnie bo inaczej czekałabym do końca kwietnia co
    najmniej, guzek nieznacznie urósł 2,0 cm x 1,2 cm. W kwietniu miałam biobsję -
    tak jak i obydwa usg wykazała fibroadenomę. Onkolog zalecił zabieg, który miałam
    pod koniec czerwca. Zabieg trwał ponad godzinę, pod pełną narkozą, po zabiegu
    wybudzenie a potem spałam jeszcze jak dziecko przez ok 30 godzin. Dwa dni
    chodziłam bez stanika z samym opatrunkiem, który codziennie sama zmieniałam,
    musi być jałowy, a prawej piersi w której był wycięty guz, nie wolno mi było myć
    do zabliźnienia się rany czyli ok. 2 tygodnie, a już na pewno żaden basen albo
    morze przez kolejny miesiąc ze względu na bardzo wysokie ryzyko wystąpienia
    zakażenia. Zwolnienie lekarskie miałam 2 tygodnie, przez pierwszy tydzień po
    zabiegu z miejsca cięcia leciała mi żółta gęsta surowica, coś podobnego do ropy
    i troszkę żywej krwi, ale ponoć to dobrze bo wtedy rana się oczyszcza. Nie można
    niczym smarować, po tygodniu byłam na kontroli, wszystko ładnie się goiło a ranę
    jeśli nadal by leciała surowica kazano mi przemywać rivanolem. Po półtora
    tygodnia zdjęto mi szwy, w tej chwili jest mała blizna, badanie
    histopatologiczne guza wykazało że jest to grukolakowłókniak bez skłonności do
    złośliwości, jak podejrzewano na początku. Pierś, jak powiedział mi lekarz
    będzie mnie jeszcze boleć przez jakieś 4-6 miesięcy, najbardziej podczas
    miesiączki ze względu na aktywność hormonów znajdujących się w piersiach.
    Osobiście czuję się dobrze żadnych leków przeciwbólowych brać nie muszę, bo ból
    jest znośny. Wszystkim kobiecinkom które wykryły u siebie coś podobnego życzę
    przede wszystkim hartu ducha i wytrwałości w oczekiwaniu na kolejne badania,
    wyniki i zabieg. To nie jest nic strasznego, ale taki guzek może bardzo
    przeszkadzać podczas karmienia piersią. I nie trzeba się martwić jeśli guzek
    przy lekkim naciśnięciu boli, bo to znaczy że żyje. Uśmiechu kobiecinki życzę i
    zdrówka przede wszystkim!!!
  • Gość: zzz.... IP: *.chello.pl 17.07.08, 11:36
    a czy oprocz blizny masz jakas mniej lub bardziej widoczna
    deformacje piersi?
    pozdrawiam
  • Gość: Annan IP: 77.255.30.* 05.08.09, 18:13
    Mimo młodego wieku podziwiam Cię ja mam 51 i mam to samo i 29 października idę
    na ten zabieg, mam pietra na samom myśl o tym ale kochane co się nie robi aby
    zdrowym być . Ja wszystkim życzę zdrówka i macie racje usuwajcie to świństwo
    ,mnie od razu skierowano do onkologa i na USG nie czekałam tak długo bo w ciągu
    miesiąca byłam po USGi po biopcji a teraz czekam na zabieg i to jednio -dniowy .
    Opowiem jak było po operacji. Pa kochane trzymajcie się .
  • Gość: Posnania IP: *.icpnet.pl 17.07.08, 12:42
    Miałam usuwane. W Centrum Onkologii w Poznaniu powiedzieli mi, ze takich rzeczy
    się nie hoduje. Zalecali usunięcie, co też niezwłocznie zrobiłam.
  • Gość: Annan IP: 77.255.30.* 05.08.09, 18:18
    Ja też tam idę do Poznania i onkolog powiedział że tego świństwa się nie hoduje
    . Mam nadzieje że będę się cieszyć jeszcze przez długie lata zdrowiem i tam nie
    wrócę .
  • 22.08.08, 18:56
    Ja miałam dziś UGS i wstępne rozpoznanie fibroadenoma. Zrobiono mi
    BAC (biopsję aspiracyjną cienkoigłową) i czekam na potwierdzenie
    histologiczne. Niemniej jednak, jeśli biopsja potwierdzi wstępną
    diagnozę, zalecono mi usunięcie zmiany. Fibroadenoma jest nowotworem
    łagodnym, raczej nie ma tendencji do złośliwienia, ale jest
    estrogenozależny i może się powiększać podczas ciązy lub w trakcie
    brania tabletek antykoncepcyjnych. Leczeniem jest usunięcie guzka,
    ale zdarza się, że nawraca. Tak więc ja czekam na wynik hist-pat i
    zobaczymysmile
    --
    A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of...
  • Gość: Aga_1986 IP: *.eranet.pl 03.10.08, 21:16
    Witaj!
    Mam na imię Aga! Mam 22 lata. Prawie 2 lata temu miałam usuwanego
    guzka lewej piersi- fibroadenomę.
    Zdania lekarzy były podzielone, ale wiekszość twierdziła, żeby
    usunąć!
    Najgorsze było to, że nikt nie wiedzał co to jest. Mimo USG i
    biopsji...wiec miałam pietra!
    Jeśli chodzi o pacówki to odradzam Kielce! tam przeżyłam mękę!!!
    Lekarz na mnie wrzeszczał...do tego stopnia, że wyszłam z płaczem z
    jego gabinetu...
    Po niemiłych doświadczeniach zdecydowałam sie że zrobie to w
    Warszawie. Tak wiec zgłosiłam sie na Ursynów do Szpitala
    Onkologicznego. Tam trafiłam na cudownego lekarza! który zlitował
    się nade mną smile i dał mi skierowanie do super Kliniki! Tam zabieg
    miałam za darmo w na prawde exkluzywnych warunkach! smile
    Nie żałuje, że sie zdecydowałam na ten zabieg...śladu nie widać a ja
    czuje sie spokojniejsza.

    Pozdrawiam ciepło! i zyczę Ci wszystkiego dobrego! smile
  • Gość: K IP: *.eolianpark.waw.supermedia.pl 14.07.14, 18:18
    Witam, tez chodzę na konsultacje do tamtego szpitalu. Jak miał na imię Twój lekarz co sie zlitował? smile strasznie sie boje
  • Gość: olialex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 10:24
    Witaj ! Mam 24 lata, pod koniec marca wyczułam u siebie dziwne
    zgrubienie. Bardzo sie przeraziłam ponieważ u mnie dużo ludzi w
    rodzinie choruje na raka i babcie ze strony mamy i taty też miały
    raka piersi ! Na poczatku kwietnia poszłam do lekarza onkologa,
    który powiedział, że mam się nie martwić bo to na pewno nic złego
    ale USG i biopsje należy wykonać dla bezpieczeństwa. I tak też
    zrobiłam ! wyszła fibroadenoma i onkolog powiedział aby lepiej
    usunąć ! Więć usunęli mi to ale była to biopsja mammotoniczna,
    lekarz twierdził, że jest mniej inwazyjna forma usówania tego
    rodzaju zmian w piersi. Bardzo się bałam i podczas robienia tego
    zabiegu okazało się, że są dwa jeden większy a jeden mniejszy.
    Najdziwniejsze jest to że na pierwszym USG tego drugiego nie ma i
    nie było go wogóle widać. Po zabiegu czułam się dobrze, jestem juz
    mo nim miesiąć, wyniki też sa dobre, lekarz powiedział, brak zmian
    nowotworowych; KAMIEŃ Z SERCA . Na wizycie kontrolnej lekarz
    powiedział, że za 5 m-sy na kolejne USG, a jak coś zostało to
    jeszcze raz będą wycinać. Tak jak sie macam to cały czas czuję
    zgrubienie i nie wiem czy coś tam jeszcze nie zostało. Wogóle ta
    pierś mnie boli, najgorzej pod dołem i jest większA od tej drugiej i
    to dużo. Najgorzej jest przed okresem, bardzo boli. Nie wiem co mam
    zrobić czy iśc ponownie do lekarza z tym, że mnie boli ( nie jest to
    po zabiegu bo guzki były w górnej cześci piersi)czy czekać aż minie
    pół roku i dopiero iśc na drugie USG ? Doradźcie bo nie wiem a z
    myślkami sie bije co dzień ?
  • 18.10.08, 11:53
    Miesiąc temu miałam wycinanego guzka. Znieczulenie miejscowe, sam
    zabieg trwał około 1h. Po zabiegu bolało przez kilka dni, ale
    głównie przy ruchach i nie tak, żeby trzeba było brać jakieś środki
    przeciwbólowe (wszystko zależy od tego, jak dobrze chirurg zeszyje
    tkanki). Po tygodniu zdjęcie szwów i jest oksmile Jakieś 2 tygodnie
    spałam w staniku, żeby pierś była w miarę unieruchomiona.
    Nie ma się czego bać - naprawdę!

    --
    don't pass a temptation lightly by: it may never come again
  • Gość: Gość IP: 89.108.247.* 30.10.08, 22:45
    Witam! Guzka wymacałam sobie sama. Stwierdzono, że do usunięcia.
    Przedwczoraj pozbyłam się paskudztwa. Zabieg trwa ok. 30 minut i
    jest w znieczuleniu miejscowych. Nie czuje się bólu, tylko
    nieprzyjemne naciąganie skóry. Mam 4 szwy, nic mnie nie boli. Ranka
    jest średnio piękna, ale już teraz widać, że blizna bedzie
    minimalna. Przez 3 dni pohasam w opasce uciskowej, po tygodniu
    zdjęcie szwów. Usuwajcie takie guzki. Strach ma tylko wielkie oczy.
    Nigdy nie wiadomo, kiedy ten gruczolak przerodzi się w coś
    poważniejszego.



    Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia!
  • 31.10.08, 08:42

    W wieku 19 lat znalzłam guzek, po pielgrzymce po lekarzach którzy
    twierdzili ze fibroadenomę można obserwować podjęłam wbrew ich
    opiniom decyzję o usunięciu. Właściwie tylko jeden onkolog namawiał
    mnie na zabieg, ginekolodzy, endokrynolodzy i chirurdzy w poradni
    schorzęń sutka, twierdzili, że jest czas. Onkolog za to powiedział
    coś co przewarzyło szalę: Każdy nowotwór łagodny przekształci się
    prędzej czy później w złośliwy, musimy tylko dać mu czas i
    sprzyjające okolicznośći, w przypadku fibroadenomy, która jest
    hormonozależna wystarczy np leczenie hormonalne, ciąża, laktacja. I
    jak się okazało byłam w tej małej grupie kórej dużó czasu nei trzeba
    za to wystarczą pigułki antykoncepcyjne, po usunieciu guza badanie
    histopatologiczne wykazało iż fibroadenoma jest w trakcie
    uzłośliwiania. Proces początkowy wystarczył zabieg oszczędzający i
    wyłączenie cyklu na rok zamiast chemi. Ale wywinęłam się kostusze w
    ostatniej chwili, a to przecież banalny łagodny guzek miał być ;-/.

    Usuniecie to banał, czy mammotomem, czy klasyczny zabieg- można
    zrobić tak żeby nie było blizny, a przynajmniej nie będziemy umierać
    ze strachu przed każdym kolejnym badaniem kontrolnym.
  • Gość: bella2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 08:49
    Właśnie najlepiej jest usunąć. Też chciałam ale przy każdym kolejnym
    badaniu a robie je co pół roku odkrywam nowe zmiany mam ich już 6. I
    w takim wypadku lekarz kazał nadal obserwować. Powiedział że gdyby
    to była jedna zmiana nawet niezmieniająca sie przez rok zaleciłby
    usunięcie natomias w tym przypadku musiałabym być cięta za każdym
    razem. Nie jest to dla mnie idealna sytuacja bo wole mieć pewność i
    tz swięty spokój. W grudniu mam kolejne badanie zobaczymy.
  • Gość: klaudia IP: *.skorpio.net.pl 16.12.08, 19:03
    jestem klaudia mam 17 lat nie dawno przy kapieli dostrzegłam małego gozka na
    mojej lewej piersi . poszłam wiec do lekarza i stwierdzil ze to fibroademona ...
    i ze trzeba usunac bez myslenia sie zgodziałam bo lekarz powiedział ze jezeli
    chciała bym miec dzieci mogło by to w czyms przeszkodzic . wczoraj miałam
    operacje ... a dzisiaj juz czuje sie dobrze , nic mnie nie boli . jezeli pani
    boi sie to mowie ze nie ma sie czego ma bac lekarz daje miejscowe znieczulenie i
    czuc tylko lekki dotyk bolu ani troche.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 11:41
    mam 32 lata Pierwszego guzka wycięłam 10 lat temu. 2 lata temu kolejnego. Wczoraj byłam na usg i znowu jest nowy. Ostatnie były to fibroadenoma. Mam nadzieje ż ten też okaże się łagodną zmianą. Dodam że 3 miesiące temu przestałam karmić dziecko. Synek ma 8 m-cy. Tak cały czas będzie? Co chwile nowy??? Mam dosyć.
  • Gość: ada IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.09, 13:22
    witaj
    z tego co mi wiadomo , tak to bedzie mam podobny problem,lekarz
    radiolog powiedziała , że to bedzie powracać , ze to taka moja
    uroda, kiedys wycielam jednego , teraz mam 4 ale powiedziała, ze
    mam sie tym nie przejmowac i , ze bedzie tego wiecej.
  • Gość: Agnieszka K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:38
    Miałaś szczęście bo ja miałam zabie robiony pod narkozą nic , nie
    bolało ale samopoczucie po narkozie okropne
  • 21.01.09, 23:01
    Znieczulenie lepsze od narkozy?
    Nie powiedziałabym. Sama miałam znieczulenie miejscowe i jak jestem
    silną kobietą to psycha siada. Moje fibroadenomy mimo że niby były
    małe to za to upierdliwe jak kleszcze. Wymęczyłam się okropnie.
    Boleć nie bolało, bo co jakiś czas dostawałam kolejne znieczulenia,
    ale za to czułam wszystko. Każde cięcie, odginanie naciętego ciała,
    odrzynanie (jak się oddziela tą grubą skórę od np. wędzonego
    boczku), do tego penetrujące palce wewnątrz ciała no i spływająca
    ciepła krew po ciele. To tyle co do uczucia. O obrazie odbijającym
    się w okularach chirurga nie wspomnę. Zdecydowanie wolałabym usnąć i
    obudzić się po wszystkim.
  • Gość: Agnieszka K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:34
    Witam !!!
    Rok temu a nawet troszkę zrobiłam sobie badania USG piersi i
    stwoerdzono u mnie guzek , po zrobieniu biopsi okazalo się ze to
    Fibroadenoma . Pani doktor radziła usunięcie ponieważ takie żeczy
    się usówa ze względu na to że kiedyś moze się uzłośliwić ale nie
    koniecznie dla bezpieczęństwa lepiej wyciąć . Po wycięciu okazało
    sie ze gózek miał 2 cm . Po zabiegu około roku okazało się że gózk
    pojawił się znowu i twż kazano usunąć no i terazjestem już po dwóch
    zabiegach , mam nadzieję że to koniec .
  • Gość: mimka23 IP: 80.55.145.* 12.01.09, 15:48
    Gdyby moja mam usunęła, dziś miałaby lewą pierś, a tak przeszła mastektomię, chemię, radioterapię...Tego wszystkiego można było uniknąć. Gdybym dorwała tą panią onkolog, która przez 4 lata tylko "obserwowała" mamę, to chyba odechciało by jej się pracy.
  • Gość: lma IP: *.radio.hd.pl 16.01.09, 20:50
    Po dwóch latach "obserwacji" wraz z lekarzem doszliśmy do wniosku, że trzeba
    zmianę usunąć - mimo, że nie zmieniała się. Jednak co półroczne wizyty w poradni
    nie należały do ulubionych form relaksu więc się ucieszyłam.
    Miałam zabieg w Poznaniu na Polnej - w tym miejscu serdecznie polecam i
    wychwalam mammotom, który uwalnia nas od narkozy i dużej blizny. Ogranicza pobyt
    do jednego dnia i ból pozabiegowy do kilku dni (a w zasadzie do jednej doby).
    Dopiero badanie histologiczne daje wiarygodny obraz zmiany. Wcześniejsza biopsja
    cienkoigłowa mówiła o zmianie łagodnej (fibroadenomata)... Doczytałam jednak, że
    prawie 20% tych wyników jest błędnych. To tak wielki margines błędu, że w
    zasadzie diagnostykę cienkoigłową można między wróżby i pobożne życzenia włożyć.
    Dlatego usuwajcie. Jeśli wiadomo, że to guz i że nie zniknie po miesiączce nie
    ma na co czekać. A sam zabieg mammotomu jest prawie bezbolesny i bezpowikłaniowy.


    Pozdrawiam.
  • Gość: ada IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.09, 20:05
    mam cztery guzki, onkolog polecił mi wrocław by tam usunieto mi je
    wykonujac zabieg mammotoniczny gdyż jest najmniej inwazyjny.Pani
    radiog odradzila mi tej metody mówiąc, ze nie jest dobra, zostaja
    blizny,zniekrztałcaja pierś,utrudniaja w pożniejszych badaniach
    prawidlowa diagnoze zmian w piersi,sa krwawienia...powiedziała
    mi ,że tadycyjny zabieg czyli narkoza i rozbabranie piersi jest
    lepsze....ale, ze mam 4 i bede miec wiecej to mam je
    obserwować....tylko jednego nie rozumiem, jak jest jede guzek to
    usunac jak kilka to obserwować....hm, bo wydaje mi sie, ze im wiecej
    ich tym wieksze ryzyko ze zmiany łagodnej przekształcą sie w
    złośliwego....
  • Gość: ANETA IP: *.bbs.com.pl 17.01.09, 20:44
    z 7 LAT temu usunieto mi guzek fibreadenoma, teraz mam ich z 7 ,l ekarz
    radiolog obserwuje bo twierdzi ze przy operacji wytna mi połowe piersi,
    twierdzi ze mam taką tendencje i beda dalej rosnac
  • Gość: ewa IP: *.chello.pl 21.01.09, 11:58
    hej..
    Ja mam 20 lat. rok temu bardzo bolała mnie ręka i dół pachowy. W końcu wyczułam
    guzka 12 mm. był bolesny przy dotykaniu. Od razu udałam się na konsultacje do
    chirurga-onkologa gdyż ta sytuacja znana mi była od siostry( ona miała dwa
    guzy). Lekarz zapewnił mnie, że to nic groźnego ale lepiej usunąć. W czerwcu
    poszłam na zabieg. W szpitalu byłam dwa dni. Po guzku została malutka blizna (ok
    1cm). Wszystko było ok. Aż do wczoraj kiedy po pół roku poszłam na kontrole.
    Okazało się że wyrósł nowy 2cm wyżej i też trzeba go wyciąć. Bez wahania
    zgodziłam się na wycięcie. Radze panią żeby nie wahały się tego usuwać bo
    chociaż to tylko u 1% przypadków robi się złośliwe to jednak się robi. Myślę, że
    względy estetyczne są mniej istotne niż zdrowie. Polecam Szczeciński szpital na
    golęcinie. Pracują tam świetni chirurdzy i przeprowadzają takie zabiegi bardzo
    estetycznie. pozdrawiam
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 19:41
    10 lutego mam zabieg usunięcia guzka. 3 z kolei. Najzabawniejsze w tym wszystkim
    że pierwszy lekarz powiedział że jest a drugi wydał zaświadczenie że nie ma.
    Powtórzyłam USG po raz trzeci i znów jest dlatego jestem już umówiona na zabieg.
    Mam nadzieję że tym razem będzie dłuższa przerwa pomiędzy nimi. Mam już powyżej
    dziurek w nosie tych guzków. No i mam nadzieje że tym razem będzie łagodna
    zmiana. Boję się jak cholera
  • Gość: ania p. IP: *.globalconnect.pl 09.03.10, 12:49
    Również polecam ten szpital (golęcin), niedawno też tam mi wycinano,
    znieczulenie ogólne, pod narkozą, szybko bezboleśnie, oby to już się nie
    powtórzyło. Mam pytanie do pań po zabiegu, czy również odczuwałyście silny ból
    ręki? Czy to może mieć jakiś związek z zabiegiem? (ręka od strony operowanej piersi)
  • 19.06.10, 19:14
    wlasnie wrocilam do domu, po wycieciu. juz po raz drugi. zabieg trwa ok 30-45
    minut, pod narkozą, na drugi dzien wypuszczaja do domu. dobrzy lekarze. dobrze
    miec to juz za soba. teraz mam zamiar dluugo odpoczywac, bo psychicznie to to
    wykancza.
  • Gość: Melanie IP: *.as.kn.pl 22.01.09, 20:33
    Co to znowu za bzdury?! Mammotomia nie zniekształca piersi ani też nie powoduje
    dużych blizn - jest wręcz przeciwnie. Jakie krwawienia?? Na Twoim miejscu
    zdecydowałabym się na ten zabieg właśnie tą metodą. Sama też miałam go 2 lata
    temu, blizna po wkłuciu igły ma teraz może ze 4 mm i jest prawie niewidoczna.
  • Gość: ada IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 22:08
    to uslyszalam w centrum onkologicznym, a sama tego nie usune musi to
    ktos zrobic....
  • Gość: Fibroadenoma IP: *.as.kn.pl 22.01.09, 23:08
    Masz rację sad Ja zabieg miałam właśnie w DCO, ale też musiałam go sobie
    wywalczyć, bo początkowo lekarz był przeciwny, chciał tylko obserwować na USG.
  • Gość: Melanie IP: *.as.kn.pl 22.01.09, 23:11
    To jeszcze raz ja - może wybierz się jeszcze na konsultację do Szpitala
    Wojskowego na Weigla lub prywatnie do Onkomedu na Ślężnej? W obu tych miejscach
    są również dobrzy specjaliści (chirurdzy onkolodzy).
  • Gość: A. IP: *.171.111.242.static.crowley.pl 23.01.09, 15:27
    Mam 24 lata, miałam usuwaną fibroadenomę 5 lat temu w znieczuleniu
    miejscowym (mam bliznę). W tym miejscu nic nie odrosło, ale pojawiły
    sie 3 nowe w innym umiejscowieniu. Idę na konsultację. Jak mnie
    potną będę wyglądała jak krajanka, a pewnie i tak pojawią się nowe sad
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:47
    Ja 10 lutego lece na zabieg usunięcia guzka. Pisalam już na tym forum. To już 3
    z kolei. Jak by tego było mało wczoraj ginekolog wykrył torbiele 2 na jajniku.
    Dostałam yasmin -antykoncepcja. Zobaczymy czy chociaż na jedno pomoże.....
  • Gość: malwina IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 29.01.09, 19:25
    Mam 28 lat nowy rok zaczał się dla mnie fatalnie-wykryłam podczas
    kąpieli dość duży guzek w lewej piersi. Guzek ten da się przesówać i
    lekko pobolewa. Byłam na badaniu i lekarz stwierdził, że ta zmiana
    to tłuszczak wielkości 1,1cm i uspokoił mnie mówiąc, że po
    zakończeniu karmienia powinien się zmniejszyć ale nie zniknie.
    Zalecił mi jednak usuniecie go w celach kosmetycznych ale moge go
    rownie dobrze zostawic i wcale sie nieniepokoić. Niewiem co mam
    robić tymbardziej że do tej pory brałam minipigółkę zawierającą
    progesteron ale jak wykryłam tą zmianę to ją natychmiast odstawilam.
    Chciałabym teraz po diagnozie do niej wrocic. Jak myslicie, czy mogę
    nią sobie zaszkodzić?? Czy któraś z was zaobserwowala guzki po tego
    typu tabletkach? Jutro ide na drugie usg do innego lekarza ciekawe
    czy stwierdzi to samo.
  • Gość: klara IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 30.01.09, 14:48
    czy mozna brac cerazette przy fibroadenomie?
  • Gość: M. IP: *.eranet.pl 30.01.09, 20:29
    mam podobny problem ok. 2 lata temu wykryto u mnie 2 guzki
    (gruczolakowłókniaki). W tym tygodniu byłam na usg kontrolnym i
    znowu 2 nowe w tej samej piersi (jeden obok drugiego) i gratisowo 2
    torbiele. Ręce opadają!!!!!!! Lekarz zalecił obserwację do września
    i jak się powiększą trzeba będzie usunąć. A za pierwszym razem od
    razu pod skalpel!!! Już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć!!
    Wydaje mie się, że dużo zależy od podejścia lekarza. Poza tym
    chciałabym mieć w przyszłości dziecko (dzieci), wie może ktoś czy to
    głupie zmiany w piersiach mają jakiś wpływ na wykarmienie maluszka??
    pozdrawiam i jestem z WAMI!!
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 21:28
    Nie ma rzadnego wpływu na wykarmienie dziecka. Ja właśnie zakończyłam karmienie
    i poszłam zbadać się i już guzek był. Radze wycinać. Nasłuchałam się ostatnio od
    kobiety która czekała na rekonstrukcje piersi że miała torbiela i była przez 5
    lat pod kontrolą onkologa. Tak dopilnował że usunięto jej pierś.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 09:13
    Kobitki jutro idę do szpitala na usunięcie guzka. Boje się jak cholera.
    Najgorsze że muszę zostawić w domu mojego 10 miesięcznego synka no i córkę 6 lat
    która bardzo to przeżywa. Nie wie jak ja dam radę. Powinnam być już zaprawiona
    bo to 3 z kolei ale zawsze jest strach. mam nadzieje że to i tym razem okaże się
    fibro. Pozdrawiam i trzymajcie kciuki. Jak wrócę to się odezwę.
  • Gość: lekarz IP: *.chello.pl 10.02.09, 00:39
    jeżeli adenofibroma nie powiększa się z czasem lepiej tego nie ruszać.
    statystycznie tylko 0,5 % gruczolakow zmienia strukturę na złośliwa. Ja mam
    adenofibromę po jednej w kazdej piersi. Już od 10 lat. Nie robiłam nawet
    biopsji.Inaczej z torbielami. Tam musi być bardzo scisła kontrola.
    Przy adenofibromach nie wskazane zażywanie hormonów.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 18:39
    Witam.
    Dzisiaj wróciłam ze szpitala. Usunęłam guzka. Wyniki będą za 2 tyg. To co
    widziała i nasłuchałam się to szok. Dziewczyny po 22 lata po amputacji razem z
    rekonstrukcją piersi. I to po fibroad. Po prostu jedna dziewuszka w 1 piersi
    miała ok. 20 guzków. Szok. Dla niej najlepsze wyjście było amputować. A zresztą
    wiele takich przypadków jest na plastyce w Gryficach. Przyjeżdżają z całej
    Polski ludzie.
  • Gość: magdayoo IP: *.193.117.75.dynamic.ip.windstream.net 20.02.09, 00:44
    Witam. Mam 25 lata i mieszkam w USA. Jakies dwa miesiace temu
    znalazlam dwa guzki na tej samej piersi. Poszlam do lekarza ktory
    zrobil egzamin piersi i odczytal mammogram i doradzil mi zebym
    poczekala 6 tygodni i obserwowala czy guzki sie zmniejszaja czy
    powiekaszaja. Wiec po 6 tygodniach wrocilam do niego, przeprowadzil
    nastepny egzamin piersi i stwierdzil to samo co ja- moje guzki
    pozostawaly tego samego rozmiaru. Doktor powiedzial tez ze niema
    pospiechu z wycieciem ich, moge je obserwowac i jesli beda
    jakiekolwiek zmiany zglosic sie do niego, powiedzial takze ze jesli
    chce mozemy je usunac. Stwierdzil tez ze nigdy niewiadomo czy guzki
    stana sie rakowe, a moje niebyly duze. Zdecydowalam sie wiec na
    operacje- tydzien temu i teraz mam spokoj,niemusze chodzic na
    mammogram czy do lekarza caly czas. Musze jednak obserwowac
    jakiekolwiek zmiany. Ja doradzalabym poczekac dwa albo 3 miesiace i
    obserwowac je dokladnie jesli sie niezmniejszaja, usunac.
    Mam kuzynke w Anglii ktora ma guza i doktor powiedzial ze powinna
    zajsc w ciaze bo ciaza leczy te sprawy. Takze powodzenia.
  • Gość: Kaja IP: 80.54.67.* 04.03.09, 21:09
    Cześć, mam 21 lat i byłam w podobnej sytuacji jak Wy... "Byłam"
    ponieważ, ja usunełam swojego guza.
    Sama sobie go znalazłam przy badaniu podczas kąpieli. Po miesiącu
    zdecydoawałam się iść do lekarza ginekologa, który skierował mnie na
    biopsję- było to przed świętami Bożego Narodzenia ubiegłego roku. Po
    wynikach biopsji lekarze stwierdzili,że nie ma potrzeby usuwać
    ( 8*4cm - dość duży, prawda?)...Jeden ze specjalistów powiedział,że
    oczywiście nie muszę go usuwać ponieważ jestem w tak młodym wieku,że
    nie jest to dla mnie groźne, ale.... No właśnie było jedno "ale".
    Mianowicie ryzyko powiększania się gruczołu, i co za tym idzie
    późniejsze usunięcię może spowodować efekt wklęsłej piersi i sporej
    blizny. Nie miałam się nad czym zastanawiać. Poszłam do
    onkologa ,który dał mi skierowanie do szpitala na oddział
    chirurgczny. 20 stycznia br. usunięto mi ten gruczoł pod narkozą.
    2.02.2009 odebrałam wyniki i wszystko jest ok. Trochę się
    przemęczyłam -wiadomo, szycie, rana itd-ale było warto. Dziś już
    jestem ponad miesiąc "po" i gdyby nie ta blizna ,która mi została,
    to bym w ogóle nie pamietała,że miałam teki problem. A więc moje
    kochane, nie zastanawiajcie się jesli macie wybór-lepiej to przejść
    i mieć spokojną głowę. Ż
    yczę Wam wszystkiego najlepszego i przede wszystkim "zdrowia".
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 10:18
    Witam mam 24 lata i ogromną prośbę do kobiet, które miały usuwanego
    guzka. Za ponad tydzień będę miała zabieg usunięcia fibroadeonoma i
    boję się bo tak naprawdę to niewiele wiem jak to będzie
    wyglądało..mój lekarz jest raczej mało rozmowny sad
    będzie to zabieg ambulatoryjny, pod znieczuleniem miejscowym, czy
    długo trwa wycinanie tego paskudztwa?? i czy człowiek po tym jest
    jakoś szczególnie osłabiony, czy rana jest potem bolesna, wymaga
    jakiejś szczególnej pielęgnacji?? Prosze Was kobitki piszcie co
    wiecie i jak taki zabieg wygląda, bo ja im mniej wiem tym bardziej
    się boję..uncertain tym bardziej, żę wszystko spadło na mnie tak nagle, jak
    grom z jasnego nieba.. prosze o pomoc
  • Gość: ola IP: *.devs.futuro.pl 11.03.09, 15:27
    Ja miałam dwa dni temu usuniętego guzka 3 cm w znieczuleniu ogólnym. Zaraz po
    operacji i teraz nadal czuję się bardzo dobrze. Ranka malutka 2cm w ogóle mnie
    nie boli nawet przy zmianie opatrunku. Dokładnego wyniku hist.-pat. nie mam
    jeszcze ale już wiadomo , ze to fibroadenoma. Rana jest sucha i goi się
    prawidłowo. Jestem bardzo zadowolona , że zdecydowałam się na tą operację i ,że
    mam to już za sobą. W szpitalu przebywałam jedną dobę po wycięciu guza.
  • Gość: as IP: 193.151.50.* 18.03.09, 09:20
    Witajcie, jak się domyślacie jestem jedną z was. Wczoraj miałam zabieg usunięcia
    guzka. W miejscowym znieczuleniu, mammotonie o ile sie nie mylę. To już drugi. 3
    lata temu miałam usuwanego guzka, około 1,5-2cm wielkości. Było to operacyjnie,
    teraz mam blizne 2cm. Co prawda nie podoba mi sie ona, ale powiem szczerze że
    mam ją gdzieś! Marze tylko o tym, że wiecej to świństwo sie nie pojawiłosad
    Wczoraj lekarz mówił że zabieg potrwa 20minut, ale jak zobaczył na usg to się
    załamał i zabieg trwał 40min uncertain guzek miał ok 1,5cm ale po bokach miał jeszcze
    takie małe "cycki" jak on to powiedział i to czyniło go chyba dwa razy
    większym... Głupio się czułam bo zaczęło sie wypytywanie od kiedy o nim wiem
    itp. (czyli aluzja-dlaczego si pani tak zapuściła?hmm), wiem o nim od roku, ale
    dopiero teraz lekarka definitywnie skierowała mnie na jego usunięcie, wiec to
    przecież nie moja wina że to sie takie zrobiło sad Problem w tym że był on w
    felernym miejscu, koło żyły i jak to lekarz powiedział nie ma ona szansy
    przetrwać, a wczoraj siedziałam z zamrożonym mięsem na piersi, żeby krwiak się
    nie zrobił ;/ dziewczyny to jest chba najbardziej dołująca rzecz jaka może być i
    myśl o tym ze to moze zezłośliwieć. o nie! nie czekać z tym ani chwili usuwać i
    mieć nadzieje, że nie wróci...
  • Gość: as IP: 193.151.50.* 18.03.09, 09:22
    a propos mam niespełna 23 lata, dodatkowo jak sie okazuje jeszcze problemy z
    jajnikami i wole o tym wszyzstkim nie mslec bo bym chyba w depreche wpadła.
  • Gość: jola IP: *.mikolow.net 20.03.09, 22:09
    witam!!zabieg ten nie trwa dlugo do 30min i praktycznie nie boli,a
    co chodzi o piers to oczewiscie czeba bedzie ja pielegnowac po przez
    smarowanie kremem ktory przepisuje lekarz trwa to ok2 tygodni dwa
    razy dziennie sie smarowac i nosic opaske uciskowom.
  • Gość: onnka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 16:30
    Witamsmile Jola , a mogłabys powiedzieć gdzie miałaś to usuwane, bo
    jestem z Twojej okolicy i nie wiem co wybrac. Czekam jedynie na
    wynik biopsji , ale na pewno mam mieć zabieg. Wolałabym jednak ze
    znieczuleniem miejscowym. Pozdrawiam.
  • Gość: Monika IP: *.dka.pl 25.03.09, 16:11
    Witam!
    Ja swojego guza wykryłam w pażdzierniku. Również powiedziano mi aby
    go obserwować (wyniki były dobre). Wtedy miał 13mm, kiedy zbadałam
    go ponownie w lutym był już większy -16mm. Ponieważ w mojej rodzinie
    mojego taty siostra zmarła na raka piersi nie chciałam go dalej
    hodować. Lekarz zalecił przed zajściem w ciąże usunąć guza, gdyż
    ciąża to burza hormonów i różnie może być. Dzisiaj jestem po
    usunięciu guzka, wszystko jest dobrze, blizna jest minimalna, a ja
    spokojna!
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:20
    Witam. Niedawno odebrałam wyniki. Po raz trzeci to coś innego. Tym razem
    adenosis.... nie pamiętam dokładnej nazwy. To też łagodna zmiana, ale ile to
    można wytrzymać. mam nadzieję że to po raz ostatni. Chociaż jestem
    pesymistycznie nastwiona do tego wszystkiego.
  • Gość: Paulinka IP: *.subscribers.sferia.net 24.04.09, 20:43
    Wiatam mam dopiero 17 lat i niestety wyczułam w lewej piersi guzka
    zrobiłam badanie USG i wyszło ze mam fibradenoma teraz ide do
    ginekologa zeby dokladnie to zbadał domyslam ze usuwa sie to poprzez
    operacje chirurgiczna po preczytaniu tego forum boje sie ze to moze
    powracac.Mam pytanie czy po usunieciu guza zostaje zniekształcona
    piers???
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 19:57
    Pierś pozostaje bez zmian. Niedość że mam małe piersi to nic im nie ubyło.
    Cięcie miałam na około brodawki więc na dzień dzisiejszy nie ma nawet sladu.
    Tydzień temu byłam na kontroli i jest ok. Mam nadzieję że tak będzię długo. A co
    do nawrotow guzków to prawda. Powracają jak bumerang
  • Gość: OLA IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 14:21
    Witaj,
    Byłam w podobnej sytuacji. Podczas samodzielnego badania wykryłam sama niewielki guzek w prawej piersi. Zgłosiłam się do ginekologa, zrobił mi USG, stwierdził że to gruczolako-włókniak. Dostałam skierowanie do chirurga w celu wycięcia zmiany. Byłam przerażona. Od razu nie zdecydowałam się na zabieg. Po roku z mężem zapragneliśmy mieć dziecko. Zgłosiłam się kolejny raz na USG. Guzek okazał się nieznacznie większy. W obecnej sytuacji lekarz kazał mi usunąć zmianę przed zajściem w ciążę.Tak też zrobiłam, mimo wielu obaw. W tej chwili jestem po zabiegu i spodziewam się synka.
  • Gość: J-ot IP: *.tktelekom.pl 10.06.09, 21:38
    Witam! Mam podobny problem- guzek w lewej piersi, który najprawdopodobniej posiada cechy zmiany łagodnej (fibroadenoma czyli tzw. włókniaka), ale czeka mnie biopsja w celu potwierdzenia tych przypuszczeń. Wykryłam go jakiś miesiąc temu, dzisiaj byłam na pierwszym badaniu- USG. Jestem zdecydowana usunąć guzek, nie mam zamiaru go znosić i denerwować się tym, że rośnie. Lekarz powiedział, że lepiej byłoby go usunąć, gdyż miejsce nacięcia podczas zabiegu będzie mniejsze teraz niż za jakiś czas, gdy guzek będzie duży. Nie mama zamiary chodzić z wielkimi bliznami wink
    Pozdrawiam!
  • Gość: j-ot IP: *.tktelekom.pl 10.06.09, 23:12
    ...No to teraz mam dylemat-wyciąć fibroadenoma czy nie? Jeśli wytnę, pozbędę się
    go, nie będę ryzykować, że się uzłośliwi (ryzyko 1%), ale z drugiej strony
    doprowadzę do tego, że powróci w większej ilości... I znowu cięcia... <jestem
    bezradna>
  • Gość: krysta IP: 195.116.183.* 11.06.09, 22:59
    ,,,,wycinajcie, ja chodziłam z tym 12 lat.Teraz to już rak.Chemia
    przed zabiegiem, zabieg i znowu chemia plus naświetlania.Czy
    przeżyję? Nie wiem.
  • Gość: Kamila IP: *.chello.pl 18.06.09, 18:23
    ja chcialam sie spytac czy ktoras z Pan moze polecic dobry szpital lub jakis
    prywatny obiekt,w ktorym mozna wyciac to cholerstwosmile
  • Gość: gość aga IP: *.is.net.pl 25.06.09, 18:44
    Witam dziewczyny. 4 dni temu byłam na kontrolnym USG i lekarka
    stwierdziła zmianę 6,5mm najprawdopodobniej fibroadenoma. Pojutrze
    ide prywatnie na biopsje (bo ze skierowaniem to trzeba czekać
    miesiąc) i zobaczymy. Jeżeli biopsja potwierdzi to usunę (tak też
    zaleciła mi moja Pani od USG). Tylko te nawroty to mnie przerażają.
    Czy któraś z Was miała usuwany i nie ma nawrotu??
    Dam znać pojutrze jak poszła biopsja.
    Trzymajcie kciuki
  • Gość: dorka IP: *.sierpc.vectranet.pl 04.07.09, 15:54
    Witajcie dziewczyny! Ja rowniez mialam fibroadenome. Usunelam ja w
    listopadzie 2008 roku, a teraz sie okazalo, ze niestety w drugiej
    piersi mi sie znowu pojawil ten przeokropny guzek. Nie bede miala
    innego wyjscia jak go znowu usunac. Znowu szpital kroplowki i sala
    operacyjna, ale jestem dzielna. Nigdy sie nie poddam. Trzyajcie sie
    Kochane smile
  • Gość: Mrowka04 IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 22:21
    Witam,
    mam 18 lat i potwierdzone bioptycznie wykryte 2 guzki fibroadenoma w
    otoczce sutka. Są one zakwalifikowane do usunięcia, jednak
    umiejscowione są zbyt płytko pod skórą, ażeby usunąć je bez potrzeby
    skalpela (lekarz mówił coś o zabiegu nazywanym pewnego rodzaju
    biopsją). Czeka mnie pobyt 2-dniowy w szpitalu. Z tego, co wiem,
    guzki tego typu mają tendencję do odnawiania i regularnie trzeba je
    usuwać. Podobno przy zapobieganiu nawrotom pomagają hormony
    (tabletki antykoncepcyjne). Jednak, aby zacząć je stosować, należy
    najpierw pozbyć się już istniejących guzków. Czy to potwierdzona
    informacja? Otrzymałam ją podczas konsultacji z ginekologiem -
    onkologiem, więc może warto w to wierzyć? Jestm jeszcze stosunkowo
    młoda i nie uśmiecha mi się regularnie odwiedzać lekarzy i szpitala.
  • Gość: renia IP: *.static.espol.com.pl 08.07.09, 22:36
    przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi i choć trochę sie uspokoiłam
    to jednak...Od roku lekarz zlecał mi biopsje srednio co trzy
    miesiące. Wynik-komórek niwotworowych nie stwierdza się, i tak do
    następnego razu. A parę dni temu rozpoznanie fibroadenoma! Było coś
    co było niewiadomo czym a teraz dostało swoja nazwe. przyznam się,
    że włosy stoją mi dęba!Medycyna się nie spieszy ,terminy dość
    odległe, termin wizyty u onkologa na 3 sierpnia.Chyba zaczynam
    panikować, czy szukać lekarza prywatnie?
  • Gość: Dominika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 18:27
    hej! smile
    nie wiem ile masz lat bo ja prawie 18'scie i jeszcze skąd jesteś bo ja miałam
    wycinanego tego guzka w Zakopanem w bardzo dobrym szpitalu, to ci go moge polecic...
    i jest ok... zabieg trwał ze 45 min i zaraz w ten sam dzień mnie puścili do
    domu bo sie czułam b.dobrze...pozdrwink
  • Gość: renata.zuk@wp.pl IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.09.09, 13:59
    Witam,
    Mam podobny problem, pisałaś, że możesz podać namiary na dobrego lekarza i
    szpital. Bardzo proszę o odpowiedz.
    Renata Zuk
    renata.zuk@wp.pl
  • Gość: castiia IP: *.netcity.pl 09.07.09, 20:11
    czy fibroadenoma to gruczolakowłókniak? mi zdiagnozował lekarz takiego guzka
    nawet sporego bo prawie 3 cm/2cm, aktualnie czekam na wyniki biopsji, w skali
    Birads mam 3 czy ktoras z was tez tak miala. Czeka mnie chyba zabieg bo lekarz
    stwierdzil ze za duzy ten guzek jest. ja nie wiem jakim cudem on tak szybko
    urosl bo znalazalm go gdzies miesiac temu??? w drugiej piersi tez mam jednego
    ale jescze malutki ale biopsje rowniez mialam wykonana na nim. to czekanie mnie
    wykonczysad(((
  • Gość: Ania IP: 217.113.142.* 12.07.09, 15:42
    Witam. Mam 21 lat i w lutym usunięto mi dość dużą fibroadenomę
    (gruczolakowłókniak)wykryłam go sobie sama podczas prysznica i
    udałam się do ginekologa, jednak ten zbagateliziwał problem i
    powiedział mi, że w mojej piersi nic nie ma (a zrobił mi usg!!!)
    więc postanowiłam pójśc do innego ginekologa.Ten na szczęście
    potraktował mnie poważnie i zostałam wysłana na badania, następnie
    do onkologa- wszystko na kasę chorych i wizytę u onkologa miałam już
    po 2 tygodniach! onkolog zlecił biopsję no i wyszła właśnie
    fibroadenoma-wypisał mi skierowanie do niego do szpitala i właśnie w
    lutym przeprowadził mi operację pod całkowitą narkozą, w szpitalu
    byłam 5 dni (w Poznaniu), bardzo chwalę sobię ten szpital i przede
    wszystkim tego lekarza, cały czas przyjmuje mnie na kontrolę. Mnie
    sie udało, mam nadzieje, że wam też!! Chociaż cały czas boję się
    badać sobie piersi i wykryć cos ponownie, ale niestety chyba będę
    miec tak do końca życia ... sad trzymam za Was wszystkie kciuki!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.