Do jakiego lekarza isc z bezsennoscia???? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bylam juz u psychiatry, u psychologa. Jeden i drugi przepisuje
    prochy. Xanax, leki na sen.Oczywiscie po nich spie swietnie.
    Normalnie potrafie pol nocy albo wiecej nie zasnac, albo budze sie
    co pol godz i rzucam na lozku. Budze sie ze scisnietymi piesciami,
    zacisnieta szczeka, czuje jak wali mi serce.
    Nie chce brac prochow. Czy tylko na tym polega leczenie nerwicy i
    bezsennosci????
    Stresu od ktorego to mam nie jestem w stanie wyeliminowac ze swojego
    zycia.Czesciowo tak, ale nie calego. Czy sa jakies inne metody na
    poradzenie sobie z tym???
    Od razu powiem, ze rozne meliski i ziolowe proszki nie dzialaja na
    mnie. Zjadam z 10 tabl. leku nasennego ziolowego i....nic, nie spie
    do rana.........
    Co mozna innego zrobic?!!!!
    Blagam pomozcie!!!!!!!!
    • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:59
      Bylam juz u psychiatry, u psychologa. Jeden i drugi przepisuje
      > prochy. Xanax, leki na sen.

      ale wpadlas do kazdego z nich na kwadrans, czy jednak na dłużej?
      skoro masz tak poważna nerwice, to zacznij chodzić na terapię
      • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:00
        ewentualnie zajrzec na konsultaje
        www.diagnostykasnu.pl/
        • Gość: Angelika IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:06
          Nie na kwadrans.Do psychiatry chodzilam ponad rok, raz na 3
          mies.Godzinna rozmowa, potem leki....do psychologa tez chodzilam na
          kilka spotkan.Ale nie zauwazylam ZADNEJ poprawy.Psycholog tez
          przepisywal leki p/depresyjne i kazal przyjsc za jakis czas, tez ze
          mna rozmawial, robil testy itd.Ale ja nie mam depresji. Jestem
          bardzo pogodna, wesola, towarzyska, smieje sie, mam mnostwo
          znajomych itd. Po prostu przychodzi noc i........koniec.
          • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:15
            A to, ze nie masz depresji, to diagnoza twoja czy lekarza?
            • Gość: Angelika IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:21
              No moja raczej.....bo jak slysze, czytam czy widze (np. moja mama)
              ludzi z faktyczna depresja to wydaje mi sie, ze ja jej nie mam.Nie
              placze, chce mi sie zyc, chce byc z ludzmi, jestem wesola, itd.
              Lekarz twierdzil, ze mam niewielka depresje ale nie wiem czemu ja
              mialam wrazenie, ze tak mowi, bo chce abym do niego
              chodzila....prywatna wizyta - 140 zl.Czasami miewam doly, ale to
              raczej chyba kazdy je ma...bo nie zawsze jest w zyciu tak jak sie
              chce....
    • Po pierwsze, niemożliwe, żeby psycholog przepisał Ci leki- nie ma takich uprawnień.

      Po drugie- rozumiem, że weliminowałaś możliwość przyczyn somatycznych? Jeśli
      tak, i jesteś pewna, że powodem jest stres czy inne problemy natury psychicznej,
      jedyne co może Ci pomóc to wizyta u dobrego psychologa/psychoterapeuty. On
      postawi Ci diagnozę i zaproponuje najlepszy sposób terapii.

      Nie brałabym leków na Twoim miejscu, mogą uzależniać, a i tak to tylko doraźne
      maskowanie objawów a nie przyczyn.
      --
      Do you mind?
      I can't talk.
      I can either dance or die.
      • Gość: Angelika IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:10
        Racja, przepraszam u psychologa byla tylko rozmowa.....w tej samej
        klinice bylam tez i u psychiatry i od niego dostalam wlasnie leki,
        pomylilo mi sie. Bylam u 2 roznych psychiatrow.W dwoch roznych
        miejscach i zawsze rozmowa a potem recepty na Xanax, Stilnox,
        Relanium, Hydro....cos tam, p/depresyjne itd.
    • Tez mam problemy z bezsennoscia,nie spie do 2.00, 3.00 w nocy.Rano
      jestem oczywiscie polzywa.Lecze sie u endokrynologa,bo mam problemy
      z tarczyca,ale chora tarczyce mam od dawna i dobrze spalam ,
      przestalam spac jak doszedl do tego stres i to on wlasnie jest
      odpowiedzialny za moje bezsenne noce.Nie potrafie wylaczyc
      myslenia.... Wspolczuje ci, bo wiem , co to znaczy jak sie zarywa
      noc po nocy.Nie biore prochow nasennych , bo i tak lykam duzo innych
      srodkow farmakologicznych , wiec nie chce sie i uzaleznic i
      dodatkowo zatruwac.
      Moze powinnas zbadac hormony?
      Pozdrawiam
    • a moze po prostu popracuj nad technikami relaksacyjnymi?
      Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to wlasnie kolaczace sie po glowie mysli nie daja spac, a czlowiek musi sie uspokoic zeby zasnac.
      Pomysl o jakiejs konkretnej rzeczy i nie pozwalaj sobie na "bladzenie" po zadnych innych tematach. Mozesz sobie liczyc, wyobrazac cyfry, liczby itd. Postaraj sie tez koordynowac oddech z liczeniem, glebokie wdechy i wydechy. Wyobraz sobie jak przeplywa przez Ciebie powietrze i jak rozluzniasz kazda czaesc ciala. Po kolei.
      Zadnych przemyslen o tym co bylo dzisiaj,wczoraj, rok temu itd.
      Tylko Ty, oddychanie i cyfry wink

      powodzenia
      najwazniejsze to sie zrelaksowac
    • Jeszcze nie słyszałam niestety o osobie wyleczonej z bezsenności.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.