Mąż ma kłykciny na członku :( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Co teraz?
    Dla siebie zamówiłam na stronie test-hpv.pl test z opcją
    genotypowania wirusa hpv, ale mam pytanie dot. ewentualnego
    zarażenia się męża. Czy fakt, że u niego pojawiły się w okolicy
    napletka malutkie kurzajki zawsze oznacza zarażenie się wirusem
    brodawczaka ludzkiego? Czy ten objaw jest równoznaczny z HPV?

    Ja nie mam żadnych objawów ani też nigdy nie miałam, nie zdradziłam
    też nigdy swojego męża. On jednak to zrobił z kobietą wysokiego
    ryzyka (prostytutka), wiem, że w prezerwatywie- jednak są przecież
    też kontakty oralne...

    Jak dalej mamy postępować w takiej sytuacji? Gdzie się udać z mężem
    w celu usunięcia takich kłykcin? Jaki lekarz zajmuje się czymś takim
    u mężczyzn?
    Proszę o potraktowanie poważnie moich pytań.
    • Gość: ... IP: *.chello.pl 11.08.08, 12:25
      Ja bym takiego męża z domu pogoniła!!!
      A Ty jeszcze szukasz dla niego pomocy?

      Jeśli po tym "zdarzeniu" miałaś z nim kontakty seksualne to jest duże
      prawdopodobieństwo,że cię zaraził.Nie musisz mieć od razu objawów w postaci
      kłykcin, możesz mieć problemy dysplastyczne na szyjce macicy.Idź do gina, zrób
      cytologię, kolposkopię.Test DNA też.
      A mężem się w ogóle nie przejmuj,on miał cie w d...., to ty go też olej, niech
      sam się męczy i szuka pomocy.
      Zadbaj o siebie.
      • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 11.08.08, 12:38
        Oczywiście test dla siebie zamówiłam wraz z cytologią
        jednowarstwową, dziś przesyłka dotrze i wybieram się do lekarza na
        pobranie materiału. Po wyniku będę wiedziała co dalej w kwestii
        swojego zdrowia. Spodziewam się jednak wirusa, bo nie stosowałam
        zabezpieczeń uprawiając seks z mężem- o zdradzie nie dowiedziałam
        się od razu.

        Kwestia zdrady to przyznaję inny temat.
        • Jak bedziesz u ginekologa, to spytaj go też o męża. A czy to na
          pewno kłykciny? Męża wyślij do urologa, on zajmuje się nie tylko
          cewką moczową, ale całym penisem. To taki "męski ginekolog".
          --
          Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
          roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
          W małych rączkach mieści się cała miłość...
          • A! I jeszcze wenerolog, bo on jest od wszelakich chorób
            przenoszonych drogą płciową. Ale wenerologami są często
            dermatolodzy, a nie urolodzy. Więc raczej tego wenerologa szukaj
            wsród dermatologów.
            --
            Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
            roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
            W małych rączkach mieści się cała miłość...
    • Gość: Ola IP: *.stk.vectranet.pl 11.08.08, 17:00
      To on Cię zdradził z prostytutką a ty jeszcze szukasz dla niego
      pomocy lekarskiej ....fuujjj ja bym takiego faceta juz więcej nie
      dotknęła i wyrzuciła z domu.
      • Gość: ela IP: 83.16.178.* 11.08.08, 17:49
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > To on Cię zdradził z prostytutką a ty jeszcze szukasz dla niego
        > pomocy lekarskiej ....fuujjj ja bym takiego faceta juz więcej nie
        > dotknęła i wyrzuciła z domu.


        popieram Cię koleżanko w 100 %.
        Jakbym dowiedziała się, że mój mąż mnie zdradził to nie byłoby
        przeproś. Pognałabym go do diabła. A Ty jeszcze po tym wszystkim
        chcesz mu pomóc. To jakaś kur..wa go zaraziła Bóg wie czym a Ty mu z
        pomocą lecisz a na dodatek uprawiasz z nim seks BEZ
        ZABEZPIECZENA. !!!
        • Gość portalu: ela napisał(a):

          > Gość portalu: Ola napisał(a):
          >
          > > To on Cię zdradził z prostytutką a ty jeszcze szukasz dla niego
          > > pomocy lekarskiej ....fuujjj ja bym takiego faceta juz więcej nie
          > > dotknęła i wyrzuciła z domu.
          >
          >
          > popieram Cię koleżanko w 100 %.
          > Jakbym dowiedziała się, że mój mąż mnie zdradził to nie byłoby
          > przeproś. Pognałabym go do diabła. A Ty jeszcze po tym wszystkim
          > chcesz mu pomóc. To jakaś kur..wa go zaraziła Bóg wie czym a Ty mu z
          > pomocą lecisz a na dodatek uprawiasz z nim seks BEZ
          > ZABEZPIECZENA. !!!

          Przecież nie wiedziała o zdradzie! Dowiedziała się później, czytaj człowieku ze
          zrozumieniem! Po to się ma męża, by uprawiać z nim seks bez zabezpieczenia!
          • Gość: ela IP: 83.16.178.* 12.08.08, 14:17
            benzoesowa napisał:

            > Przecież nie wiedziała o zdradzie! Dowiedziała się później, czytaj
            człowieku ze
            > zrozumieniem! Po to się ma męża, by uprawiać z nim seks bez
            zabezpieczenia!

            A Ty człowieku co tak się unosisz, że piszesz z wykrzyknikami.
            Ok. niech będzie, że nie wiedziała ... ale już wie i powinna kopnąć
            dziada w dup.ę niech ta co go zaraziła szuka dla niego pomocy w
            wyleczeniu choróbska a nie ona. Powinna kopnąć go w dupę nie tylko
            za tą kurew.kę ale też za to, że po tym całym skoku w bok naraził
            żonę na niebezpieczeństwo zarażenia się. Co to za mąż, który bzyka
            kurew.ke, przynosi do domu syfa/parcha na członku (w tym przypadku z
            kłykciny) i ma śmiałość kochać się z żoną bez zabezpieczenia. Widać
            jak zależy mu na zdrowiu żony. W cale nie brał pod uwagę że może jej
            coś „odsprzedać”.
            • Twoja wcześniejsza wypowiedz była poparta trzema wykrzyknikami: "popieram Cię
              koleżanko w 100 %.
              Jakbym dowiedziała się, że mój mąż mnie zdradził to nie byłoby
              przeproś. Pognałabym go do diabła. A Ty jeszcze po tym wszystkim
              chcesz mu pomóc. To jakaś kur..wa go zaraziła Bóg wie czym a Ty mu z
              pomocą lecisz a na dodatek uprawiasz z nim seks BEZ
              ZABEZPIECZENA. !!!" - więc nie pouczaj kogoś na temat, na który sama nie
              potrafisz sie opanować.
          • Gość: ela IP: 83.16.178.* 12.08.08, 14:26
            benzoesowa napisał:

            > Przecież nie wiedziała o zdradzie! Dowiedziała się później, czytaj
            człowieku ze
            > zrozumieniem! Po to się ma męża, by uprawiać z nim seks bez
            zabezpieczenia!

            A ty Człowieku też czytaj ze zrozumieniem ... bo tu chodzi nie o to
            czy wiedziała a czy nie. Tylko o to że jej mąż ma kłykciny i
            prawdopodobnie została zarażona (seks bez zabezpieczenia) a mimo
            wszystko szuka dla niego pomocy. Paranoja.

            dzięki kurewc.e facet ma na członku coś takiego
            pl.wikipedia.org/wiki/GrafikasmirkOA-Condylomata-acuminata-man.jpg

            a zona chce mu pomagać.
            • Gość: ela IP: 83.16.178.* 12.08.08, 14:29
              a tu kolejna fotka, co może żona mieć dzięki MĄROŚCI mężusia
              pl.wikipedia.org/wiki/GrafikasmirkOA-Condylomata-acuminata-female.jpg

              za coś takiego w zyciu bym mu nie pomogła !!!! niech się sam leczy i
              zjeżdża jak najdalej
            • Gość portalu: ela napisał(a):

              > benzoesowa napisał:
              >
              > > Przecież nie wiedziała o zdradzie! Dowiedziała się później, czytaj
              > człowieku ze
              > > zrozumieniem! Po to się ma męża, by uprawiać z nim seks bez
              > zabezpieczenia!
              >
              > A ty Człowieku też czytaj ze zrozumieniem ... bo tu chodzi nie o to
              > czy wiedziała a czy nie. Tylko o to że jej mąż ma kłykciny i
              > prawdopodobnie została zarażona (seks bez zabezpieczenia) a mimo
              > wszystko szuka dla niego pomocy. Paranoja.

              Nie mamy pewności czy mąż zaraził żonę. Schorzenie występuje bardzo często.
              Zakażona może być ONA i wcale o tym nie wiedzieć. Jedno z dwojga może być
              zakażone i zakazić drugiego. To że mąż był u prostytutki to tylko jedno z
              podejrzanych, więc nie wieszajmy psów na którymś z nich, tylko pomóżmy im to
              rozwiązać.
            • Gość portalu: ela napisał(a):


              > dzięki kurewc.e facet ma na członku coś takiego
              > pl.wikipedia.org/wiki/GrafikasmirkOA-Condylomata-acuminata-man.jpg
              >

              Nie przesadzajmy, kłykciny są z reguły małe, wielkości ziaren ryżu. Te co
              przedstawiasz mają miejsce w momencie gdy zaniecha się leczenia.
        • To on Cię zdradził z prostytutką a ty jeszcze szukasz dla niego
          > > pomocy lekarskiej ....fuujjj ja bym takiego faceta juz więcej
          nie
          > > dotknęła i wyrzuciła z domu.
          >



          popieram/!!!!!!

          --
          Nasz Remik
          Małżeństwem jesteśmy...
          WESOŁE MAMUŚKI-najlepsze forum,które uzależnia
    • Ona, w te pędy do lekarza. Nie masz absolutnie żadnej gwarancji, że twój mąż faktycznie zabezpieczył się w czasie stosunku z prostytutką, co oznacza dla ciebie nie tylko możliwość złapania od niego HPV, ale też np. HIV. Jeśli nadal współżyjesz z mężem, zacznijcie stosować prezerwatywę, możliwe, że jeszcze cię nie zakaził. Martw się przede wszystkim o swoje zdrowie, zrób badania pod kątem chorób wenerycznych. Męża wyślij do urologa lub wenerologa. A tak na marginesie, szczere wyrazy współczucia. To straszne, że mąż poszedł do prostytutki i złapał od niej jakieś świństwo, ale jeszcze straszniejsze jest to, że ryzykuje twoje zdrowie i życie, kochając się z tobą bez zabezpieczenia. Co za draństwo sad
      • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 21:59
        mojemu facetowi wymrażał kłykciny zwykły dermatolog w prywatnym
        gabinecie.
        Swoją drogą współczuję Ci takiego męża, sama przez to przechodziłam.
        Łatwo jest powiedzieć "rzuć go"... Ale co z dziećmi, co z kredytem
        na domek, itp., itd.,... Ech, można by pisać i pisać... Trzymaj się.
    • Jeśli już (odpukać) zostaniesz zarażona, wykryjesz u siebie wirusa, powinnaś
      wiedzieć, że wirus Papilloma typu ludzkiego podejrzewany jest o wywoływanie raka
      szyjki macicy, dlatego kobiety, które miały kłykciny kończyste (zwłaszcza
      umiejscowione w szyjce macicy), po wyleczeniu muszą poddawać się cytologii co
      pół roku.
      • Gość: marta IP: 87.105.182.* 12.08.08, 18:05
        > wirus Papilloma typu ludzkiego podejrzewany jest o wywoływanie rak
        > a
        > szyjki macicy, dlatego kobiety, które miały kłykciny kończyste
        (zwłaszcza
        > umiejscowione w szyjce macicy), po wyleczeniu muszą poddawać się
        cytologii co
        > pół roku.

        Nieprawda. Raka szyjki macicy i klykciny wywoluja rozne szczepy
        wirusa HPV.

      • Gość: emka IP: 91.106.79.* 12.08.08, 23:10
        Bzdury. Wirus odpowiedzialny za kłykciny nie jest typu onkogennego i najczęściej
        organizm zwalcza go sam po około roku od złapania- w zależności od odporności.
        Test na DNA HPV,usunięcie kłykcin, cyto i kolpo, a po jakimś roku-dwóch latach
        test na obecność i DNA HPV jeszcze raz.
    • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 12:27
      Wynik z cytologii jednowarstwowej i testu na obecność HPV z
      genotypowaniem będę miała dopiero ok. 16-stego września, nie wiem
      dlaczego tak długo to trwa.
      A do pań radzących mi "życzliwie", żeby pogonić drania, dziada itp.
      mam jedną serdeczną prośbę:
      Proszę się nie wtrącać tak daleko w mój związek z mężem, bo tego
      typu teksty są nie na miejscu. Nie prosiłam o rady co mam zrobić ze
      swoim związkiem, to jest innego rodzaju problem, który sama
      rozwiązuję. Nie potrzebuję drogie panie komentarzy odnośnie seksu
      bez zabezpieczenia itp. bo go nie uprawiam w ogóle z mężem odkąd się
      dowiedziałam o zdradzie a potem wyszły u niego kłykciny. Pamiętajmy,
      że tym wirusem zarazić się można nie tylko przez stosunki ale tez
      kontakty oralne.
      • Gość: marta IP: 87.105.182.* 05.09.08, 13:29
        > Wynik z cytologii jednowarstwowej i testu na obecność HPV z
        > genotypowaniem będę miała dopiero ok. 16-stego września, nie wiem
        > dlaczego tak długo to trwa.

        Zawsze tak dlugo trwa, bo to jest analiza DNA. Powodzenia, zycze,
        zeby Ci nie wyszedl onkogenny typ. A jak Ci wyjdzie nieonkogenny,
        tez sie nie martw, ja mam nieonkogenny, a klykcin nie mam. To nie
        jest tak, ze wirus w org. = klykciny, bo organizm walczy.
        • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 13:46
          Ja właśnie nie mam kłykcin ani żadnych objawów, szyjka macicy też
          czysta wizualnie. Kłykciny ma mój mąż ;/
          • Gość: xxx IP: *.chello.pl 05.09.08, 14:29
            Gość portalu: ona napisał(a):

            > Ja właśnie nie mam kłykcin ani żadnych objawów, szyjka macicy też
            > czysta wizualnie. Kłykciny ma mój mąż ;/

            Nie od razu od zakażenia pojawiają się zmiany, wirus moze latami być utajony,
            cytologia też będzie wówczas prawidłowa.Pamiętaj o regularnym robieniu cytologi,
            na wypadek gdyby po jakimś czasie wirus spowodował u ciebie dysplazję.
            Co oznacza "szyjka macicy czysta wizualnie" ?
            Wizualnie lekarz nie jest w stanie sprawdzić czy nie ma tam komórek
            nieprawidłowych.Wszystko to wyjdzie w cytologi, dobrze by było zrobić również
            kolposkopię, w zależności od wyników cyto. i DNA wirusa.
    • Gość: manta83 IP: *.mmj.pl 05.09.08, 15:21
      w związku z tematem... mój chłopak ma kłykciny, dowiedzieliśmy się o tym (tzn. pierwsze objawy pojawiły się któregoś pięknego dnia...) po 8 miesiącach od momentu, kiedy zaczęliśmy się spotykać. Mój chłopak oczywiście zapewnia mnie, że nigdy mnie nie zdradził, że musiał zarazić się znacznie wcześniej. Moja Pani Dr potwierdziła, że tak mogło być, ale wolę zapytać was... Czy to możliwe, żeby zaraził się wcześniej? Jestem kobietą - wątpliwości trudno jest uśpić....
      • Gość: marta IP: 87.105.182.* 05.09.08, 15:26
        > Moja Pani Dr p
        > otwierdziła, że tak mogło być, ale wolę zapytać was..

        sorry, ale to juz dziwne troche
        naprawde lepiej wyjdziesz na wierze w slowa lekarza, zamiast w forum
      • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 15:29
        Poczytaj sobie to:

        "U mężczyzn, u których dojdzie do rozwoju choroby, mogą pojawić się
        różne objawy wskazujące na rozwój choroby:

        Brodawki narządów moczowo-płciowych:

        Zmiany mogą powstawać na prąciu, mosznie, w pachwinach, na udach lub
        w okolicy odbytu. Brodawki mogą być wypukłe, płaskie lub
        kalafiorowate. Zwykle nie są bolesne. Zwykle pojawiają się w kilka
        tygodni lub miesięcy od stosunku płciowego z zainfekowaną osobą."

        oraz to:
        "Osoba zakażona wirusem HPV przez wiele lat może nie mieć żadnych
        objawów, dlatego może nie wiedzieć, że jest zainfekowana. Zatem,
        niemożliwe jest stwierdzenie, który z partnerów był zakażony jako
        pierwszy. Dlatego też infekcja HPV nie powinna być traktowana jako
        znak, że partner ma stosunki seksualne poza stałym związkiem."

        Jeśli chodzi o mojego męża, to dokładnie 6 tyg od stosunku z osobą
        wysokiego ryzyka pojawiły się u niego kłykciny, więc to by akrat
        pasowało do tego, co jest napisane w pierwszym cytacie.

        • Gość: manta83 IP: *.mmj.pl 05.09.08, 15:35
          Nie chodziło mi o to, że nie wierzę w słowa Pani Doktor, że szukam potwierdzenia
          u ludzismile tylko o to, żeby może odezwał się ktoś, kto pomoże mi uwierzyć, że mój
          facet mógł zarazić się zanim mnie poznał... Trochę to egoistyczne podejście,
          może niedojrzałe wg innych osób... Tym bardziej, że teraz ja też już wiem, że
          jestem zarażona i mam takie chwile, kiedy pomyślę, że to może być wynikiem
          zdrady... i jest mi o wiele trudniej pogodzić się z tym, że też to mam...

          Do ona: niestety jest mało prawdopodobne, żebyś się nie zaraziła.. ja bardzo
          uważałam, nie udało się.
          • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 15:40
            Jestem przekonana o tym, że jestem też już zarażona, dlatego
            zrobiłam test od razu z genotypowaniem. O ile z tym się już
            pogodziłam i nie jest to dla mnie jakimś dramatem, to na pewno nie
            pogodzę się z tym, od kogo najprawdopodobniej to złapałam.
            • Gość: manta83 IP: *.mmj.pl 05.09.08, 15:44

              ...i to jest w tym wszystkim najgorsze, tylko ta jedna myśl... życzę szczęścia i
              ZDROWIAsmile
              • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 21:43
                Widzę Manta, że jesteśmy sąsiadkami ze śląska i to bliskimi bardzo,
                że tak powiem... smile Trzymaj się cieplutko kochana, kłykciny u faceta
                pojawiają się parę tyg lub miesięcy od kontaktu z zarażoną osobą...
                Nic więcej Ci nie powiem, bo zapewne wiesz w czym rzecz... W każdym
                razie na pewno nie jest to 8 miesięcy, góra 3 w/g moich źródeł...
    • manta 83,

      piszesz, ze uwazalas, zeby sie nie zarazic, ale i tak sie zarazilas.
      czy moglabys napisac jak sie zabezpieczalas przed zarezeniem? mialam
      partnera u ktorego podejrzewalam wirusa i tez staralam sie nie
      zarazic. martwie sie jednak, ze moglam sie nie uchronic... prosze
      napisz, w jaki sposob bylas ostrozna?

      pozdrawiam!
      • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 05.09.08, 21:17
        Ja Ci odpowiem może, bo też wiem w czym rzecz. Kochałam się z moim
        mężem 3 razy dosłownie bez zabezpieczenia, ale wtedy nie wiedziałam,
        że mnie zdradzał. Od tej pory kiedy się dowiedziałam nie kochałam
        się z mężem w ogóle i nie zamierzam tego robić na razie. Jeśli nie
        chcesz się zarazić unikaj namiętnego całowania (tak tak, nawet w
        gardle mogą pojawić się kłykciny) i pieszczot oralnych chyba, że w
        gumie- z twojej strony jako osoba aktywna (nie dawaj się sama
        pieścić w intymne miejsca oralnie) oczywiście sam stosunek tylko w
        prezerwatywie. To tyle
      • Gość: manta83 IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.09.08, 21:02
        Od czasu, gdy dowiedzielismy się o tym, że mój chłopak jest chory zabezpieczaliśmy się (prezerwatywa)... Poza tym mamy dość długie przerwy, gdy mój chłopak zaczyna kurację ALDARĄ lub maścią WARTEC. Dopóki kłykciny nie znikną - nie kochamy się. Gdy już znikają mamy znowu "czas dla siebie" - i tak, dopóki znowu się nie pojawią... Uciążliwe, tym bardziej, że maści pomagaja na chwilę, ochota na seks coraz mniejsza... W listopadzie planujemy oboje zabieg (chyba wycięcie). Liczymy na sukces.
    • I ja mam jakieś wypustki na członku. Nie wiem tylko czy to przez zbyt częstą
      masturbację, czy przez noszenie lateksowych majtek.
    • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 12.09.08, 15:15
      Wykryto DNA wirusa HPV typ niskiego ryzyka 42, co do
      cytologii "obraz cytologiczny odpowiada grupie I wg papanicolaou
    • Gość: ona IP: *.dynip.asn.pl 18.09.08, 20:52
      Proponuje mi się zaszczepić na parę odmian wirusa HPV, żeby wzmocnić
      mój system odpornościowy do zwalczenia wirusa, będę miała 4
      szczepienia w różnym odstępie czasowym, jutro pierwsza, a każda z
      nich kosztuje 500 zł... To ważne, bo okazuje się, że mi w każdej
      chwili mogą równiez pojawić się kłykciny ;/
    • Gość: mick IP: *.play-internet.pl 15.11.13, 10:33
      Uprzejmie proszę o kontakt. Mam identyczna sytuacje

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.