LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Lista dobrych ginekologów obrodziła w mnóstwo nazwisk, namiarów i cennych
    informacji. Może więc warto stworzyć również listę tych, których lepiej
    unikać? Co Wy na to? Czy powinnyśmy się wzajemnie przestrzegać przed
    niekompetencją, obcesowością albo przedmiotowym podejściem? Chodzi o nasze
    zdrowie - dbajmy o nie, również unikając tych, którzy mogą zrobić nam krzywdę
    (poprzez np. nie zlecenie badań, ignorancję czy brak czasu). Ja niestety nie
    pamiętam już nazwiska takiego "lekarza".

    Jeśli jesteście ZA i chcecie dodać coś od siebie, WPISUJCIE W TYTULE NAZWE
    MIASTA.

    • dr Tadeusz Pasierbiński
      dr Dereszowski
      dr Cichowska
      • cler27 napisała:

        > dr Tadeusz Pasierbiński
        > dr Dereszowski
        > dr Cichowska

        Cześć
        Może podaj jakieś dokładniejsze informacje na temat tych lekarzy w Mikołowie,
        jak traktują swoje pacjętki, że uważasz ich za złych? Bo jeśli oni są źli to
        przedstaw swoje powody.
        Z mojego punkgtu widzenia powinno pojawić się nazwisko dr. Jaworskiego, który
        wg. mnie patrzy wyłącznie na kasę.
        • Ci lekarze ( niestety miałam do czynienia, jako pacjentka, z wszystkimi )
          traktują swoje pacjentki jak "ciała", na których mogą eksperymentować . Badają
          bez wywiadu z pacjentką , wypróbowują jakieś medykamenty, itp.
          Mojej koleżance jeden z wymienionych lekarzy badając ją, rozerwał błonę
          dziewiczą, bo myślał że ona już współżyła z mężczyzną ( nie pytał
          o nic ).Drugi zaordynował silne zastrzyki hormonalne bez przeprowadzenia badań
          na poziom hormonów. Trzeci doprowadził do kilku poronień .
          Myślę, że można tych lekarzy nazwać złymi! A kasę każdy bierze !
          O Jaworskim nie słyszałam.

          P.S. Pomyliłam się w nazwisku : dr Ciszkowa ( a nie Cichowska ).
          • cler27 napisała:

            > Ci lekarze ( niestety miałam do czynienia, jako pacjentka, z wszystkimi )
            > traktują swoje pacjentki jak "ciała", na których mogą eksperymentować .
            Badają
            > bez wywiadu z pacjentką , wypróbowują jakieś medykamenty, itp.
            > Mojej koleżance jeden z wymienionych lekarzy badając ją, rozerwał błonę
            > dziewiczą, bo myślał że ona już współżyła z mężczyzną ( nie pytał
            > o nic ).Drugi zaordynował silne zastrzyki hormonalne bez przeprowadzenia
            badań
            > na poziom hormonów. Trzeci doprowadził do kilku poronień .
            > Myślę, że można tych lekarzy nazwać złymi! A kasę każdy bierze !
            > O Jaworskim nie słyszałam.
            >
            > P.S. Pomyliłam się w nazwisku : dr Ciszkowa ( a nie Cichowska ).

            Cześć cler27
            A może w takim razie napisz konkretnie, który lekarz co zrobił Twoim koleżankom
            bo z tego co ja wiem to pacjętki bardzo chętnie chodzą do dr Dereszowskiego i
            dr Pasierbińskiego. I niezdażyło się żeby któraś z moich koleżanek skarżyła się
            na dr Dereszowskiego.
            A co do przerwanej błony dziewiczej Twojej koleżanki - jak się idzie do
            ginekologa to wypadałoby mu powiedzieć, że jest się pierwszy raz. Lekarz nie
            jest jasnowidzem i niemoze wiedzieć takich rzeczy.
            • Może i kobiety lubią chodzić do tych lekarzy, ale ja nie polecam.
              Zresztą dr Pasierbińskiego ostatnio wyrzucono z pracy w szpitalu na Waryńskiego.
              A Dereszowski....szkoda gadać.
              Lekarz jest też po to, żeby rozmawiać z pacjentką, a nie brać się od razu
              do "szperania".
              • Gość: fionka IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 24.07.04, 18:46
                dr Wikarek!!!!!chcial mi wyciąć jajniki w 18 roku zycia!!!przez jedną torbiel!
                • Witam! Z dr Wikarkiem też miałam "przyjemność".W 6 tygodniu ciąży stwierdził,
                  że poroniłam. Dostałam skierowanie do szpitala na czyszczenie, a tam
                  przypadkiem wykonano usg i okazało się, że ciąża żyje, bije serduszko... Dziś
                  jestem mamą ślicznej i zdrowej 9 tygodniowej Dominiczki!!! Pozdrawiam wszystkich
                  • Gość: krystyna IP: *.ath.cx / 83.238.172.* 08.03.05, 11:58
                    Na czarną listę w jaworznie dorzuciłabym Pania dr.Opalińską...oraz Panią
                    dr.Kaniową...kto się ze mną zgadza niech napisze...
                    • zgadzam się co do dr Kania. Przez nia omal nie straciłam zycia po poronieniu.
                      • zgadzam sie co do pani Kaniowej, trafilam do niej gdy bylam w 4 klasie
                        podstawowki.
                        Dziewictwo stracilam na łóżku ginekologicznym, i do tej pory czyli juz 10 lat
                        lecze sie wciaz na przerozne, grzybice, zakazenia, nadżerke itd.

                        do tej listy dorzucilam bym tez dr Susek, ale to juz moze z racji wieku, chyba
                        po prostu jest juz zmeczona praca jao lekarz, i nie ma serca do pomocy
                    • Gość: zuzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 18:31
                      czy to pisze Krystyna Chwirut ?
                • Gość: malutkabecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:10
                  polecam przychodnie na Hallera ,BARDZO MIŁA I FACHOWA LEKARKA
                  • Gość: katarina IP: 81.219.117.* 29.10.04, 15:34
                    Dr Mirosława Pilawa, Sosnowiec , bardzo miła i fachowa kobieta
                  • Gość: zosia IP: 81.210.122.* 26.11.04, 20:40
                    napiszcie coś o niej czy warto sie wybrać.jak sie nazywa .

                    • Gość: NIKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:14
                      POLECAM bardzo bardzo DR. JEZIERSKĄ W SOSNOWCU NA HALERA JEDN Z NAJLEPSZYCH
                      LEKARZY LECZYŁAM SIE U WIELU TYLKO ONA MNIE WYLECZYŁA A WSZYSCY CHCIELI MI
                      WYCIĄĆ JAJNIKI!NIE WSPOMNE ŻE MIAŁAM NIE MIEC DZIECIA URODZIŁAM!POLECAM
                      • Gość: Gość Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:25
                        Mam pytanie do Was wszystkich co sądzicie o lekarzu ginekologu z Mysłowic, Panu
                        Jacku Patyra? Czy prowdził którąś z Was w czasie ciąży i czy odbierał poród?
                        Bardzo mi zalerzy o szybkiej odpowiedzi.
                        Pozdrawiam.
                  • Gość: ala IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 18:44
                    Cześć!!a moglabys podac jakies konkrety??nazwisko lekarza itd??mieszkam tutaj od
                    niedawna i nie mam sie kogo poradzic!!sad a szpital który cieszy sie dobra opinią??
                  • polecam-dr-Ela szatan-sosnowiec Blachnickiego-pawilon orion-wt.czw.17-do
                    ostatniej pacjentki!!!kompetentna ,słucha,ma usg u siebie-wizyta-zalezy-
                    normalna 50zł z usg.70zł-cytologia-80zł-naprawdę pomaga leczyc problemy kobiece.
                    nie polecam Pani kosała-przychodnia gwiezdna-starsza lekarka-na kazde pytanie-
                    odp.to sie zdarza,a inne panie mają gorzej itp-lekceważąco-byle by zapłacić za
                    wizytę-!!!
                • Gość: Niezapominajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:22
                  Moja siostra spodziewała się bliźniąt w dzień porodu wykonano USG w szpitalu na
                  Lutyckiej w Poznaniu..Wszystko w porządku biją trzy serduszka stwierdził pan M-
                  "ginekolog"
                  Niestety z nieznanych przyczyn jedno z dzieci zmarło przy porodzie.Ciekawe jak
                  się czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę? Czy może spokojnie spać?
                  • Gość portalu: Niezapominajka napisał(a):

                    > Moja siostra spodziewała się bliźniąt w dzień porodu wykonano USG w szpitalu
                    na
                    >
                    > Lutyckiej w Poznaniu..Wszystko w porządku biją trzy serduszka stwierdził pan
                    M-
                    > "ginekolog"
                    > Niestety z nieznanych przyczyn jedno z dzieci zmarło przy porodzie.Ciekawe
                    jak
                    > się czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę? Czy może spokojnie spać?
                    No to może podasz kto odbierał poród?
                  • Gość: Klusek IP: 212.160.140.* 06.12.04, 07:21
                    Ale dlaczego zakładasz ze to on zabił to dziecko przecież to było tylko USG a
                    ono nie zabija uncertain, wiesh moze lepiej zająć sie jakimiś innymi przyczynami a nie
                    osadzac odrazu ludzi uncertain
                    • właśnie,właśnie.Piszesz,że przyczyny były nie znane a przed porodem było
                      ok.Jeśli to były trojaczki to mogły wystąpić jakieś komplikacje np.opóżnienie
                      porodu a wtedy może być niedotlenienie mózgu u płodu i takie tam rzeczy.
                  • Gość: Barla IP: 217.153.156.* 15.04.05, 08:49
                    Jejku. To chyba jakieś nieporozumienie.
                    Jakim prawem pozwalasz sobie na wyssnucie takiego wniosku: "Ciekawe jak się
                    czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę?"
                    Skąd wiesz co się naprawdę stało.
                  • Gość: blondynka IP: *.pool.mediaWays.net 15.04.05, 09:32
                    Zanim oskarzy sie kogos o morderstwo lub zaniedbanie nalezy zebrac troche
                    wiecej informacji na dany temat.Rozumiem rozgoryczenie,ale to nie
                    usprawiedliwia psucia opinii innym ludziom.Szczegölnie jesli przyczyna smierci
                    pozostala nieznana,a lekarz nie koniecznie musi byc winny.
                • Gość: uratowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:11
                  dr wikarek uratowal mi zycie - dzx
                • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 13:45
                  no i co z tego ze chcial wyciac??? moze musial?
                  Ja straciłam swoj jajnik w 15 roku zycia...tez z powodu torbieli...jakos zyje
                  tylko z jednym i nie mam zadnych problemów...urodzilam dziecko i wszystko jest
                  ok.

                  Nie bardzo rozumiem co Ty widzisz w tym zlego...to co ma to zostac tak w Tobie
                  i ma nie wyciac...?
                  • Gość: K. IP: *.acn.waw.pl 29.11.04, 17:48
                    Sądzę, że chodziło o to, że inny lekarz poradził sobie z torbielą bez uciekania
                    się od razu do tak radykalnych metod. Poza tym wycięcie jednego jajnika, a dwóch
                    to jednak troszkę co innego... (szczególnie, że wycięcie jednego także zmniejsza
                    płodność)

                    Pozdrawiam
                  • Można wycinać, albo leczyć inaczej. Nie zawsze operacja jest jedynym ratunkiem,
                    a czesto jest inaczej. Mojej siostre z powodu torbieli lekarz (dr. Pietrzyk)
                    chciał wyciąć dwa jajniki, naszczęście skonsultowała się z innym lekarzem i nie
                    dość że torbiele zniknęły to jeszcze jest mamą ślicznego chłopczyka.
                    Czasem lekarze idą na łatwiznę i nie myślą o konsekwencjach dla kobiety.
                    ciekawa jestem czy własną żonę z taką lekką ręką też by pociął!
                    • Gość: feminka IP: *.espol.com.pl 19.02.05, 13:04
                      dr Januszewska - Głaz z przychodni studenckiej na WOjska Polskiego. Zimna,
                      niedelikatna. Przez nią o mały włos nie brałabym niepotrzebnie silnych hormonów
                      na torbiel.
                      I dr Piotr Hajdasz, niby dobry specjalista, delikatny ale tabletki
                      antykoncepcyjne wciska prawie na siłę. Daje bezpłatne opakowania które ma od
                      firm farmaceutycznych. ZAchwala, o skutkach ubocznych nie mówi.
                      • Gość: Asiek IP: *.h.pppool.de 15.04.05, 10:34
                        Pigulki antykoncepcyjne to nic zlego. Moze to jest rozsadny lekarz, ktory woli,
                        by pacjentki byly zabezpieczone, a nie szukaly potem mozliwosci usuniecia?
                        • Gość: głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:05
                          Pożyjesz trochę, Asieńko, to zobaczysz, że pigułki mają wiele skutków
                          ubocznych, w tym problem z zajścą w ciążę- nie u wszystkich,ale wielu.
                          O innych skutkach nie napiszę, poczytaj sobie ulotkę chociażby. I więcej
                          myslenia, a nie ślepego zapatrzenia.
                          • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 09:07
                            Ratunku! Podejście do życia taki osób jak mój przedmówca mnie przeraża.
                            Pzrecież teraz jest oczywistą sprawą że jedyną pewną metodą zabezpieczenia jest
                            pigułka, wkładka hormonalna, czy plasterki antykoncepcyjne. O ile groźniejsze
                            dla naszego zdrowia może być usuwanie ciąży od hormonów, które poza tym
                            pomagają na wiele schorzeń, np trądzik...
                            używanie pigułek to ślepe zapatrzenie??????? Nie. To oznaka człowieka
                            myślącego, a nie ślepego i zacofanego.
                            • Gość: kama IP: *.szczecin.mm.pl 29.08.05, 08:28
                              Taaak, najłatwiej łyknąć niewinnie wyglądającą pigułkę i nie martwić się o nic,
                              tym bardziej, że przemilutki lekarz gorąco zachęca do "najmądrzejszego"
                              rozwiązania, jakim są według jego opinii (połechtanej propozycjami atrakcyjnych
                              wycieczek i góry prezentów od firm farmakologicznych)PIGUŁKI, GLOBULKI, SPIRALE
                              itp. Każdy myślący człowiek bierze sobie za autorytet w kwestii zdrowia właśnie
                              lekarza, ale pamiętajcie, że wielu jest takich, którzy dawno zapomnieli po co
                              poszli na studia medyczne. WŁAŚNIE PO TO JEST NASZA "CZARNA LISTA" ZA KTÓRĄ
                              DZIĘKUJĘ!!! Proszę Was o jedno: zanim zdecydujecie się na tabletki, albo
                              jakąkolwiek ingerencję hormonalną w Wasze zdrowie, zapoznajcie się z GROŹNYMI
                              SKUTAKAMI UBOCZNYMI! A jest tego naprawdę sporo. Jednym z zagrożeń jest m.in.
                              większa podatność na CHOROBY NOWOTWOROWE. Nie wyssałam tego z palca...
                              Przemyślcie to.
                              Pozdrawiam!
                              kama
                              • Nie jestem naiwną osobą.Przez 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne
                                z kilkoma miesięcznymi przerwami.Nie byłam przez to chora,ani
                                nie przytyłam.Regularnie chodziłam do lekarza co pół roku na badania
                                kontrolne.Mając lat 30 urodziłam zdrową 3 kilową córkę.Pierwsze moje
                                dziecko.Staraliśmy się o nie przez 3 miesiące.Wrzesień był miesiącem
                                w którym po raz ostatni wzięłam tabletki a w styczniu byłam w ciąży.
                                Jestem matką w pełni świadomą macierzyństwa,dojrzałą do tego kroku.
                                Oczywiście niedługo mam zamiar się zabezpieczyć teraz będzie to tzw.
                                spirala, a jak córka dorośnie i będzie chciała podjąć życie
                                seksualne też ją uświadomię co i jak trzeba zrobić by było bezpiecznie,
                                z pomocą ginekologa oczywiście.Nikogo nie namawiam jest to wybór
                                indywidualny,ja się cieszę że tak mogłam postępować.Pozdrawiam Anka
                      • Może dr Januszewska nie jest sympatyczna, ale jako lekarz ok.Pamięta o
                        terminach badań kontrolnych itd. Miałam nadżerkę i leczylam się u niej. W
                        mieście z którego pochodzę z kilkunastu lekarzy 3 przyjmuje na kasę, są kolejki
                        i zero zainteresowania pacjentem, więc brak uśmiechu u Pani doktor to nie powód
                        do wpisania na czarną listę. Chociaż zawsze można oczekiwać,żeby było lepiej.
                  • Mnie też lekarz ginekolog z Krakowa (wtedy był w Szpitalu Narutowicza)
                    Dr. MARCINEK chciał wyciąć jajnik (natychmiast!) gdy miałam 17 lat. Z powodu
                    cycty. Gdy przerażeni rodzice powiedzieli że pójdziemy jeszcze gdzieś zrobić
                    USG - stwierdził że absolutnie nie, trzeba już wyciąć. Nie daliśmy się ,
                    poszliśmy prywatnie do innego ginekologa, okazało sięże jest to tzw. cysta
                    czynnościowa zdarzająca sie czesto w okresie dojrzewania, gdy sytem hormonalny
                    jest jeszcze nieuregulowany (zbyt mała ilość hormonu powoduje że dojrzała
                    komórka jajowa z dużym opóżnieniem wystostaje się z jajnika i przez pewien czas
                    jajnik sie powieksza). Lekarz przepisał mi tabletki na uregulowanie poziomu
                    hormonów , za 2 miesiące zrobiłam USG i nie było śladu po cyście. Od tej pory
                    (minęło 9 lat) robiłam kontrolnie 3 razy USG i jajniki były w normalnym stanie.

                    Dr. MARCINEK z tego co słyszałam też z innych żródeł - nie tylko mnie chciał
                    natychmiast robić operację, prawdopodobnie "półprywatnie" sad
                • Gość: lola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:08
                  Dr Schab stosuje dziewietnastowieczne metody leczenia niepłodności np. bez
                  jakichkolwiek badań wykonuje laparoskopie jajników. Zdecydowanie nie polecam !!!
                  • Gość: Dami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:03
                    A mi Dr.Schab robił cesarkę w szpitalu nr.2, i naprawdę zrobił to idealnie!
                    Nawet niema blizny już i mogę nosić bikini smile. Polecam
                  • Gość: mari IP: 195.205.163.* 02.03.05, 13:17
                    o rany!!! a on przyjmuje w przychodni prywatnej Medicover w Katowicach i ja tam
                    chodziłam. To fakt, ze jego wiedzia jest ograniczona, bo w kólko to samo gada,
                    a jak zadam mu jakies pytanie to mówi znowu to samo nie na temat. Co do
                    niepłodnośći to wiedza zerowa!!! ale niestety w Medicover wszyscy ginekolodzy
                    sa tacy sami, tylko pospolite sprawy: grzyby, kontrole i ciąże bez powikłań. W
                    innych sprawach to mydlenie oczu!!!!
                    • Gość: pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:37
                      Mnie w/w dr usunął szyjkę macicy z powodu nadżerki jak się później dowiedziałam
                      od innych lekarzy w trakcie laktacji takich diagnoz nie powinno się stawiać a
                      zabiegów wykonywać; po zabiegu dostałam kilkukrotnie krwotoków i na zawsze
                      pozostały niedogodności z 2-tygodniowym okresem; moje koleżanki które leczył
                      też odsyłał na ten sam zabieg - lecz te mądrejsze o moje doświadczenia już się
                      nie zgodziły; to chyba rzeczywiście średniowieczne metody i mam wrażenie że za
                      te zabiegi dostają ekstra pieniądze z NFZ ale jakim kosztem??
                    • mari!!! zgadzam sie z toba!
                      medicover znacznie obnizyl poziom , lekarze sa beznadziejni, i to nie tylko w
                      katowicach! jestem z trojmiasta! wiec uwaga na dr sokolowska, :jak wszystko
                      jest dobrze to kazdy lekarzbjest dobry. niestety pojawily sie problemy i ta
                      pani niezle mi namieszala we waszystkim,przepisywala mi hormony bez sprawdzenia
                      ich poziomu, ktore nic nie zmienily. potem trafilam do innego lekarza: okazalo
                      sie ze hormpny byly bez sensu, wyleczyl mnie, a co najwazniejsze MOGE zajsc w
                      ciaze!
                  • Gość: mari IP: 195.205.163.* 02.03.05, 13:20
                    nie polecam, wymądrza się, ale mało wie. Kiedys upokorzył mnie strasznie na
                    wizycie, ale wtedy mało wiedziałam. Teraz, na moje nieszcześćie, jestem
                    zmuszona iść na usg by nie płacić, niestety do niego, ale jestem tak obryta w
                    temacie moich spraw, że niech tylko piśnie cos na przeciw!!!
                • Gość: Ewcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:39
                  Wikarek robił mi usg, trwało to może 2 minuty, powiedział coś o jakiejś
                  dysproprcji i przez tydzień (tyle leżałam w szpitalu) nie miał czasu wyjaśnić o
                  co chodzi!!!!!
                  Polecam za to dr Zasępę starszy lekarz z doświadczeniem, chodzę do niego już
                  kilka lat i nigdy mnie nie zawiódł!
                • Gość: karzka IP: *.gronet.pl / *.gronet.pl 08.02.05, 23:18
                  Usunięto mi jajnik, bo miałam cystę. Na USG dr Wikarek (z Sosnowca, nie mylić
                  dr Wikarkiem z Jaworzna)poinformował mnie, że można tylko operować. Mimo to mój
                  lekarz (poprzedni) podjął decyzję o leczeniu, skończyło się operacją. Po trzech
                  miesiącach od operacji dr Wikarek zauważył nowe cysty, zdecydowałam się na
                  punkcję. Trochę obawiałam się, że brak jednego jajnika utrudni mi zajście w
                  ciążę. Po konsultacjach u Pana dr. Wikarka znowu uwierzyłam, że mogę zostać
                  matką i to nie były tylko słowa - ale czyny: kilka podstawowych badań
                  hormonalnych, plan działania i zaangażowanie doktora! Po 4 m-cach zaszłam w
                  ciążę.Zawsze odpowaidał na moje telefony, przyjechał do porodu.Teraz pragnę
                  mieć kolejne dziecko i cieszę się, że mam takiego lekarza. Jeśli chodzi o USG
                  jest super specjalistą - ma "SOKOLE OKO" - mojej koleżance zauważył maleńkiego
                  guza na nerce. ------Rada: słuchajmy tego co mówią do nas, nie obrażajmy się za
                  ich szczere słowa, bo dzięki nim uświadamiamy sobie zagrożenie i możemy
                  przeciwdziałać. Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych.
                  • dr grzyb strasznie dobra pani doktor
                    • Gość: dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:11
                      Dr Grzyb umieściłabym na czarnej liście.W czasie wizyty (prywatnej) się
                      spieszy, nie słucha, a informacje z niej trzeba po prostu wyciągać. Poza
                      tym,czy przepisanie Clostilbegytu bez monitoringu i szczegółowych badań,a także
                      wyznaczenie następnej wizyty za wiele miesięcy to procedura świadcząca o
                      kompetencji?Kto zna ten lek, wie jakie to niesie ze sobą zagrożenie...
                      Na I wizycie żadnego wywiadu ginekologicznego. (pytanie tylko o to, czy jestem
                      chora i wiek). Bardzo nanią liczyłam, a bardzo się zawiodłam.
                      Rozmawiałam z wieloma znajomymi, potwierdzają. Cytologia,kontrola-tak, ale
                      poważniejsze problemy, trudne ciąże- odradzam!!!
                • byłam u Wikareka 2 razy i dobrze że zmianiłam lekarza ufff kamień z serca ale
                  obawiam sie że wpadne na niego przy porodzie .Zamierzam rodzić u Nr1 w Sosnowcu
                  • rodziłam w 1-wikarek po usg stwierdził ze jak na pierwiastkę mam duze dziecko-
                    po wymiarach główki-4400g-tydz.wachano się co ze mna-prowokacje nic nie dały-w
                    końcu cesarka-dzidziuś nie był taki ciezki3750g-ale barki i obwód główki miał
                    za duze bym rodziła naturalnie-i choć nie była to perfekcyjna diagnoza-to
                    dzięki niemu-mały jest cały i zdrowy-ja zas polecam pania dr.Elę szatan-całą
                    ciąże prowadziła moją-i na cesarke sama chciała przyjechać-też w 1 pracuje-ale
                    prywatnie przyjmuje na zagórzu-wt.czw.17-19-tel0501220701
                • Nie byłam pacjentką dr Wikarka, ale rodziłam w sosnowieckiej 1, słyszałam o nim
                  same pochlebne opinie zarówno od rodzących jak i personelu. Zastanawiam się, czy
                  nie warto się do niego przenieść.
              • Co do p. dr Skrzypulec-Ciszek zgadzam się w 100%!!!!
                --
                **********************
                A L E K S A N D E R
                **********************
              • Gość: anii IP: *.kalisz.mm.pl 29.10.04, 11:55
                W pełni przyznaję ci rację.
                Są po to by rozmawiać!!!!
                A niestety czasami tak nas traktuję że szkoda słów!!
                A tamta pani co ci dogryza jest strasznie przemądrzała bo sama tego nie
                doświadczyła!!!
                powinna się ceszyćbo wtedy by inaczej śpiewała!!
              • Gość: mumiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:57
                p. Kucz z ul. piątkowskiej. nie mam z jej wizyt miłych wspomnień. po badaniu
                miałam siniaki, od razu zabiera się za wypisywanie tabletek. hurtowe
                przyjmowanie pacjentów
                • Gość: A.K. IP: *.ae.poznan.pl 18.01.05, 09:00
                  Niestety musze przyznać rację jako kobieta-super, jako lekarz-beznadzieja,
                  leczyłam sie u niej 4 tala bezskutecznie faszerowana tonami hormonów. Nie
                  polecam!!!
                  • Podpisuje się obiema łapami. Na dzieńdobry zanim cokolwied powiedziałam dostałam recepte na tabletki. Zero wywiadu, czy jakieś problemy hormonalne czy problemy z krzepliwością, nic. Ych niefajna pani.
                • Dr Kutkowski- nie polecam. zawdzieczam hiperprolaktynemie i zakrzepice, a to
                  wszystko dzieki tabletkom anty bez wykonania dokladnych badan.
                • kilka słów o dr Jędrzejczak (przyjmuje w szpitalu Raszei) - sympatyczna pani,
                  ale pigułki przepisuje bez żadnych badań, na USG, mimo prośby, też nie daje
                  skierowań, na dodatek niechętnie bada piersi i w ogóle niechętnie bada
                • Gość: aga IP: *.research.novo.dk 02.02.06, 10:21
                  Prof Skrzypczak- Polna- strzasznie brutalne badanie (uszkodzenie pęcherza
                  płodowego- strata ciąży po 5 latach leczenia)
                  Pacjentki-przedmioty
                • Dziewczyny - odradzam kategorycznie dr Wiesława Kostrzaka - przyjmuje na NFZ w
                  przychodni na ul. Serbskiej!!!!!!! Jest niedokładny, wizyty u niego odbywają
                  się bardzo szybko, niedokladnie bada. Z wielką łaską wystawia L4 kobietom
                  ciężarnym. W 7 tc źle się czułam i chciałam od niego L4 to stwierdził że on nie
                  może mi dac bo on nie może potwierdzic ostatecznie ciąży dopiero jak bedzie
                  serduszko biło. Po moich długich błaganiach kazal mi wskoczyc na kozetke i
                  zrobił usg i jak usłyszałam teks " No ewentualnie mogę Pani wystawic to L4 bo
                  coś tam bije" to myslałam że mnie cholera weźmie. Jak "coś"??? To było
                  serduszko mojego maleństwa!!! Mojego najdoższego upragnionego dziecka!!!!!! W
                  tym momencie mu podziekowałam i zmienialam lekarza. Nie polecam go jeśli
                  chcecie donosić ciążę do końca i bez żadnych komplikacji. W razie jakichkolwiek
                  pytań prosze na maila gazetowego.
                  --
                  Nasz Junior
                • Kuligowski - Szpital Św. Rodziny - sadysta straszny.
            • Gość: aba IP: *.sol.lan / 195.245.226.* 22.07.04, 16:02
              jak się idzie pierwszy raz do ginekologa, to gacie się tak trzęsą,że nie
              pamiętasz jak masz na imię. Lekarze o tym dobrze wiedzą i powinni robić
              wszystko, żeby załagodzić tremę i strach, przeprowadzając odpowiedni wywiad.
              Nie ma wytłumaczenia, że lekarz "nie wiedział"..
            • aluteczka - ty chyba niebardzo wiesz co piszesz - nie zawsze pierwsza wizyta u
              ginekologa następuje przed rozpoczęciem współżycia, więc można dawno jużnie być
              dziewicą i iść pierwszy raz do lekarza (znam z autopsji). Pacjentka nie musi
              się znać na zasadach badania ginekologicznego. Normalny lekarz jeśli widzi, że
              pacjentka nie ma założonej karty, pyta czy już kiedyś byłą u ginekologa i
              przeprowadza wywiad (zresztą zawsze powinien najpierw wypytać, z czym się do
              niego przychodzi, a potem zabierać się do "szperania", jak to trafnie określiła
              jakaś koleżanka. Nie wmawiaj więc, że to wina tej biednej dziewczyny, bo mu nie
              powiedziała, że jest pierwszy raz u lekarza.
              • Gość: ann11 IP: 83.168.75.* 07.12.04, 12:00
                Zgadzam sie w 100%. Mówimy tu o profesjonalistach i i lekarzach
                niekompetentnych. Każdy lekarz powinien najpierw przeprowadzić wywiad! Ja
                poszłam pierwszy raz do lekarza będąc dziewicą, potem przy każdej kolejnej
                wizycie lekarz pytał "co coś sie zmieniło w moim życiu..." no i oczywiście czy
                przychodzę na kontrolę czy mam jakiś inny problem (to ja rozumiem).
            • Gość: beda IP: *.proxy.aol.com 01.11.04, 16:04
              ja jestem z dabrowy tarnowskiej tam lekarze biora tylko kase czy jestes zdrowy
              czy chory przewaznie wszyscy koncza studia za kase
            • Gość: Goska IP: *.proxy.aol.com 02.11.04, 18:35
              A propos Dr Violetty Ciszek. Chodzilam do niej pare lat i bylam bardzo
              zadowolona, bo i USG na miejscu i poczucie ze ma sie do czynienia z lekarzem,
              ktory wie co robi. Przypadkowo wizyta u innego ginekologa i jej pytanie po
              badaniu wstepnym: czy Pani wie, ze ma pani przegrode w pochwie i prawdopodobnie
              dwurozna macice i prawdopodobnie bedzie miec Pani problem z zajsciem w ciaze?
              Nie trzeba bylo USG zeby to podejrzewac, dodatkowe badania USG potwierdzily
              wstepna diagnoze. Od tego czasu przestalam chodzic do Pani dr. Ciszek, bo nawet
              nie przedstawila mi mimo moich prosb zdjec USG moich "badan" zrobionych przez
              nia. Te zrobione potem w paru innych miejscach potweirdzily diagnoze "innego"
              ginekologa. Radzilabym od czasu do czasu zasiegnac drugiej opinii nawet jezeli
              dr Ciszek mowi ze wszsytko w porzadku.
              • Przeczytałam wasze opinie na temat wielu mikołowskich lekarzy , zarówno o tych
                z łych jak i dobrych i tak sie zastanawiam czy takie wypowiedzi
                mogą wprowadzic coś dobrego . Z lekarzem jest tak samo jak z fryzjerem czy
                kosmetyczką ,to usługa i jeden będzie z niej zadowolony a drugi nie , jednej
                zaszkodzi , drugiej pomoże,,,,,, Jeśli chodzi o dr Violettę Ciszek to mogę
                powiedzieć tyle ,,,, jestem jej pacjentką od 13 lat ,prowadziła moje trzy ciąże
                jeden poród odbierała dwa następne nie , nie zawsze można się z nią
                skontaktować , czasami trzeba się wyczekać , czasami odwołuje wizyty (ale jeśli
                chcemy chodzić do fachowca musimy się liczyć z tym że zdobywa on swoją wiedzę
                uczestnicząc w kursach ,sympozjach , badaniach klinicznych więc czasami odbija
                się to na nas )lecz czy to do końca takie wazne przecież liczy sie fachowość a
                ona jest jej doskonałym przykładem wiec zadzwońcie przed wyjściem do gabinetu
                czy coś jej nie wypadło ewentualnie jaki jest poślizg a do poczekalni weźcie
                sobie dobrą ksiażkę , odetchnijcie od domowych obowiązków i miejcie tę chwilę
                tylko dla siebie ,,,, i jeszcze jedno , nigdy nie uwierze ze pani doktor
                rozpoczęłą jakąkolwiek wizytę bez wywiadu , bez badań , bez miłej rozmowy ,,,,
                to poprostu nie leży w jej naturze ,,,a jeśli nawet coś takiego sie zdarzyło
                to poprostu miałą gorszy dzień , co do złej diagnozy no cóz kazdy jest tylko
                człowiekiem ,,,,nikt nie jest nieomylny . Ja dwoma rękami głosuję za panią
                doktor te trzynaście lat regularnych wizyt jest najlepszą
                reklamą ,,,,pozdrawiam internautki
                • bertula napisała:

                  > Przeczytałam wasze opinie na temat wielu mikołowskich lekarzy , zarówno o
                  tych
                  > z łych jak i dobrych i tak sie zastanawiam czy takie wypowiedzi
                  > mogą wprowadzic coś dobrego . Z lekarzem jest tak samo jak z fryzjerem czy
                  > kosmetyczką ,to usługa i jeden będzie z niej zadowolony a drugi nie , jednej
                  > zaszkodzi , drugiej pomoże,,,,,, Jeśli chodzi o dr Violettę Ciszek to mogę
                  > powiedzieć tyle ,,,, jestem jej pacjentką od 13 lat ,prowadziła moje trzy
                  ciąże
                  >
                  > jeden poród odbierała dwa następne nie , nie zawsze można się z nią
                  > skontaktować , czasami trzeba się wyczekać , czasami odwołuje wizyty (ale
                  jeśli
                  >
                  > chcemy chodzić do fachowca musimy się liczyć z tym że zdobywa on swoją wiedzę
                  > uczestnicząc w kursach ,sympozjach , badaniach klinicznych więc czasami
                  odbija
                  > się to na nas )lecz czy to do końca takie wazne przecież liczy sie fachowość
                  a
                  > ona jest jej doskonałym przykładem wiec zadzwońcie przed wyjściem do gabinetu
                  > czy coś jej nie wypadło ewentualnie jaki jest poślizg a do poczekalni weźcie
                  > sobie dobrą ksiażkę , odetchnijcie od domowych obowiązków i miejcie tę chwilę
                  > tylko dla siebie ,,,, i jeszcze jedno , nigdy nie uwierze ze pani doktor
                  > rozpoczęłą jakąkolwiek wizytę bez wywiadu , bez badań , bez miłej
                  rozmowy ,,,,
                  > to poprostu nie leży w jej naturze ,,,a jeśli nawet coś takiego sie zdarzyło
                  > to poprostu miałą gorszy dzień , co do złej diagnozy no cóz kazdy jest tylko
                  > człowiekiem ,,,,nikt nie jest nieomylny . Ja dwoma rękami głosuję za panią
                  > doktor te trzynaście lat regularnych wizyt jest najlepszą
                  > reklamą ,,,,pozdrawiam internautki
                  JA TEŻ PODPISUJĘ SIĘ POD TYM OBIEMA RĘKAMI!!!
                  • Gość: kucur IP: *.szpital.olkusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 07:34
                    Cześć Evellina 1980.
                    Gratuluję Pani Doktor Ciszek, bardzo piękna wypowiedz Pani Doktor, jest Pani
                    inteligentna i zna się na marketingu.Niech interes kwitnie nadal, a szczęście
                    zawodowe i osobiste trwa.Poza tym dobrze Pani tańczy, miałem przyjemność na
                    balu lekarzy, ale niestety dawno już bardzo.Pozdrawiam Kocur.
            • Gość: ja IP: *.aetat.no / 139.117.31.* 05.11.04, 12:11
              posluchaj kochana,lekarz MA OBOWIAZEKA zapytac czy kobieta miala juz stosunek!
              nieznajomosc prawa!
              • Gość: R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:58
                Mało tego - powinien jeszcze zapytać z kim, kiedy i w jakiej pozycji? wink
                A poważnie - powinien się zapytać ale wcale nie ma takiego obowiązku - proszę
                podać który paragraf mówi o konieczności zadania takiego pytania. Zgodzę się, że
                powinien, ale proszę nie być taką stanowczą wink. Poza tym to, że kobieta nie
                miała jeszcze stosunku nie wyklucza badania. Jeśli lekarz spowodował uszkodzenie
                błony dziewiczej to jest to niedopuszczalne i mi jako ginekologowi nie mieści
                się to w głowie -ale nie z powodu niezapytania tylko dlatego, że musiał okropnie
                niedelikatnie badać. Badanie składa się 1. wziernikowania 2. badania
                dwuręcznego. Nigdy w odwrotnej kolejności. Zapewniam, że już w trakcie oglądania
                i przy próbie założenia wzierników mozna się zorientować, że jest coś nie tak i
                wejście do pochwy ciut wąskie. Wtedy jeśli nie ma poważniejszych wskazań
                odstępujemy od wziernikowania i badamy przez odbyt. Jest to trudniejsze i mniej
                dokładne, ale możliwe. Poza tym wiele razy widziałem dziewice, u których
                zmieściło by się znacznie więcej niż 2 palce i wziernik. Z reguły są to
                pacjentki stosujące tampony. Więc pytanie o współżycie - ważne jednak niewiele
                zmienia. W pewnych przypadkach trzeba zbadać mimo wąziutkiej błonki. Sam badałem
                kobietę mocno po trzydziestce - dziewicę. W czasie badania doszło do uszkodzenia
                błonki - ale pacjentka była świadoma, że może to nastąpić a badanie było konieczne.
                Nic nie zwalnia od delikatności - to "objaw" kultury i szacunku do pacjentki.
                Ginekolog, który bada niedelikatnie nie szanuje Cię - Twoja wola czy do niego
                chodzisz, czy poszukasz kogoś innego.

            • Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

              Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

              lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.