Dodaj do ulubionych

LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW

13.10.03, 09:36
Lista dobrych ginekologów obrodziła w mnóstwo nazwisk, namiarów i cennych
informacji. Może więc warto stworzyć również listę tych, których lepiej
unikać? Co Wy na to? Czy powinnyśmy się wzajemnie przestrzegać przed
niekompetencją, obcesowością albo przedmiotowym podejściem? Chodzi o nasze
zdrowie - dbajmy o nie, również unikając tych, którzy mogą zrobić nam krzywdę
(poprzez np. nie zlecenie badań, ignorancję czy brak czasu). Ja niestety nie
pamiętam już nazwiska takiego "lekarza".

Jeśli jesteście ZA i chcecie dodać coś od siebie, WPISUJCIE W TYTULE NAZWE
MIASTA.

Edytor zaawansowany
  • 13.10.03, 11:32
    dr Tadeusz Pasierbiński
    dr Dereszowski
    dr Cichowska
  • 14.10.03, 13:13
    cler27 napisała:

    > dr Tadeusz Pasierbiński
    > dr Dereszowski
    > dr Cichowska

    Cześć
    Może podaj jakieś dokładniejsze informacje na temat tych lekarzy w Mikołowie,
    jak traktują swoje pacjętki, że uważasz ich za złych? Bo jeśli oni są źli to
    przedstaw swoje powody.
    Z mojego punkgtu widzenia powinno pojawić się nazwisko dr. Jaworskiego, który
    wg. mnie patrzy wyłącznie na kasę.
  • 14.10.03, 14:14
    Ci lekarze ( niestety miałam do czynienia, jako pacjentka, z wszystkimi )
    traktują swoje pacjentki jak "ciała", na których mogą eksperymentować . Badają
    bez wywiadu z pacjentką , wypróbowują jakieś medykamenty, itp.
    Mojej koleżance jeden z wymienionych lekarzy badając ją, rozerwał błonę
    dziewiczą, bo myślał że ona już współżyła z mężczyzną ( nie pytał
    o nic ).Drugi zaordynował silne zastrzyki hormonalne bez przeprowadzenia badań
    na poziom hormonów. Trzeci doprowadził do kilku poronień .
    Myślę, że można tych lekarzy nazwać złymi! A kasę każdy bierze !
    O Jaworskim nie słyszałam.

    P.S. Pomyliłam się w nazwisku : dr Ciszkowa ( a nie Cichowska ).
  • 21.10.03, 09:19
    cler27 napisała:

    > Ci lekarze ( niestety miałam do czynienia, jako pacjentka, z wszystkimi )
    > traktują swoje pacjentki jak "ciała", na których mogą eksperymentować .
    Badają
    > bez wywiadu z pacjentką , wypróbowują jakieś medykamenty, itp.
    > Mojej koleżance jeden z wymienionych lekarzy badając ją, rozerwał błonę
    > dziewiczą, bo myślał że ona już współżyła z mężczyzną ( nie pytał
    > o nic ).Drugi zaordynował silne zastrzyki hormonalne bez przeprowadzenia
    badań
    > na poziom hormonów. Trzeci doprowadził do kilku poronień .
    > Myślę, że można tych lekarzy nazwać złymi! A kasę każdy bierze !
    > O Jaworskim nie słyszałam.
    >
    > P.S. Pomyliłam się w nazwisku : dr Ciszkowa ( a nie Cichowska ).

    Cześć cler27
    A może w takim razie napisz konkretnie, który lekarz co zrobił Twoim koleżankom
    bo z tego co ja wiem to pacjętki bardzo chętnie chodzą do dr Dereszowskiego i
    dr Pasierbińskiego. I niezdażyło się żeby któraś z moich koleżanek skarżyła się
    na dr Dereszowskiego.
    A co do przerwanej błony dziewiczej Twojej koleżanki - jak się idzie do
    ginekologa to wypadałoby mu powiedzieć, że jest się pierwszy raz. Lekarz nie
    jest jasnowidzem i niemoze wiedzieć takich rzeczy.
  • 22.10.03, 08:11
    Może i kobiety lubią chodzić do tych lekarzy, ale ja nie polecam.
    Zresztą dr Pasierbińskiego ostatnio wyrzucono z pracy w szpitalu na Waryńskiego.
    A Dereszowski....szkoda gadać.
    Lekarz jest też po to, żeby rozmawiać z pacjentką, a nie brać się od razu
    do "szperania".
  • Gość: fionka IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 24.07.04, 18:46
    dr Wikarek!!!!!chcial mi wyciąć jajniki w 18 roku zycia!!!przez jedną torbiel!
  • 21.10.04, 12:33
    Witam! Z dr Wikarkiem też miałam "przyjemność".W 6 tygodniu ciąży stwierdził,
    że poroniłam. Dostałam skierowanie do szpitala na czyszczenie, a tam
    przypadkiem wykonano usg i okazało się, że ciąża żyje, bije serduszko... Dziś
    jestem mamą ślicznej i zdrowej 9 tygodniowej Dominiczki!!! Pozdrawiam wszystkich
  • Gość: krystyna IP: *.ath.cx / 83.238.172.* 08.03.05, 11:58
    Na czarną listę w jaworznie dorzuciłabym Pania dr.Opalińską...oraz Panią
    dr.Kaniową...kto się ze mną zgadza niech napisze...
  • 14.03.05, 10:49
    zgadzam się co do dr Kania. Przez nia omal nie straciłam zycia po poronieniu.
  • 03.01.06, 20:53
    zgadzam sie co do pani Kaniowej, trafilam do niej gdy bylam w 4 klasie
    podstawowki.
    Dziewictwo stracilam na łóżku ginekologicznym, i do tej pory czyli juz 10 lat
    lecze sie wciaz na przerozne, grzybice, zakazenia, nadżerke itd.

    do tej listy dorzucilam bym tez dr Susek, ale to juz moze z racji wieku, chyba
    po prostu jest juz zmeczona praca jao lekarz, i nie ma serca do pomocy
  • Gość: zuzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 18:31
    czy to pisze Krystyna Chwirut ?
  • Gość: malutkabecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:10
    polecam przychodnie na Hallera ,BARDZO MIŁA I FACHOWA LEKARKA
  • Gość: katarina IP: 81.219.117.* 29.10.04, 15:34
    Dr Mirosława Pilawa, Sosnowiec , bardzo miła i fachowa kobieta
  • Gość: ala IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 18:46
    a gdzie przyjmuje,masz nam iary telefoniczne lub gdzie przyjmuje prywatnie???
    pozdrawiamsmile
  • Gość: zosia IP: 81.210.122.* 26.11.04, 20:40
    napiszcie coś o niej czy warto sie wybrać.jak sie nazywa .

  • Gość: NIKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:14
    POLECAM bardzo bardzo DR. JEZIERSKĄ W SOSNOWCU NA HALERA JEDN Z NAJLEPSZYCH
    LEKARZY LECZYŁAM SIE U WIELU TYLKO ONA MNIE WYLECZYŁA A WSZYSCY CHCIELI MI
    WYCIĄĆ JAJNIKI!NIE WSPOMNE ŻE MIAŁAM NIE MIEC DZIECIA URODZIŁAM!POLECAM
  • Gość: Gość Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:25
    Mam pytanie do Was wszystkich co sądzicie o lekarzu ginekologu z Mysłowic, Panu
    Jacku Patyra? Czy prowdził którąś z Was w czasie ciąży i czy odbierał poród?
    Bardzo mi zalerzy o szybkiej odpowiedzi.
    Pozdrawiam.
  • Gość: ala IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 29.04.05, 18:44
    Cześć!!a moglabys podac jakies konkrety??nazwisko lekarza itd??mieszkam tutaj od
    niedawna i nie mam sie kogo poradzic!!sad a szpital który cieszy sie dobra opinią??
  • 25.03.06, 14:26
    polecam-dr-Ela szatan-sosnowiec Blachnickiego-pawilon orion-wt.czw.17-do
    ostatniej pacjentki!!!kompetentna ,słucha,ma usg u siebie-wizyta-zalezy-
    normalna 50zł z usg.70zł-cytologia-80zł-naprawdę pomaga leczyc problemy kobiece.
    nie polecam Pani kosała-przychodnia gwiezdna-starsza lekarka-na kazde pytanie-
    odp.to sie zdarza,a inne panie mają gorzej itp-lekceważąco-byle by zapłacić za
    wizytę-!!!
  • Gość: Niezapominajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:22
    Moja siostra spodziewała się bliźniąt w dzień porodu wykonano USG w szpitalu na
    Lutyckiej w Poznaniu..Wszystko w porządku biją trzy serduszka stwierdził pan M-
    "ginekolog"
    Niestety z nieznanych przyczyn jedno z dzieci zmarło przy porodzie.Ciekawe jak
    się czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę? Czy może spokojnie spać?
  • 22.11.04, 12:57
    Gość portalu: Niezapominajka napisał(a):

    > Moja siostra spodziewała się bliźniąt w dzień porodu wykonano USG w szpitalu
    na
    >
    > Lutyckiej w Poznaniu..Wszystko w porządku biją trzy serduszka stwierdził pan
    M-
    > "ginekolog"
    > Niestety z nieznanych przyczyn jedno z dzieci zmarło przy porodzie.Ciekawe
    jak
    > się czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę? Czy może spokojnie spać?
    No to może podasz kto odbierał poród?
  • Gość: Klusek IP: 212.160.140.* 06.12.04, 07:21
    Ale dlaczego zakładasz ze to on zabił to dziecko przecież to było tylko USG a
    ono nie zabija uncertain, wiesh moze lepiej zająć sie jakimiś innymi przyczynami a nie
    osadzac odrazu ludzi uncertain
  • 11.05.05, 21:25
    właśnie,właśnie.Piszesz,że przyczyny były nie znane a przed porodem było
    ok.Jeśli to były trojaczki to mogły wystąpić jakieś komplikacje np.opóżnienie
    porodu a wtedy może być niedotlenienie mózgu u płodu i takie tam rzeczy.
  • Gość: Barla IP: 217.153.156.* 15.04.05, 08:49
    Jejku. To chyba jakieś nieporozumienie.
    Jakim prawem pozwalasz sobie na wyssnucie takiego wniosku: "Ciekawe jak się
    czuje ktoś kto zabił niewinną malusieńką istotkę?"
    Skąd wiesz co się naprawdę stało.
  • Gość: blondynka IP: *.pool.mediaWays.net 15.04.05, 09:32
    Zanim oskarzy sie kogos o morderstwo lub zaniedbanie nalezy zebrac troche
    wiecej informacji na dany temat.Rozumiem rozgoryczenie,ale to nie
    usprawiedliwia psucia opinii innym ludziom.Szczegölnie jesli przyczyna smierci
    pozostala nieznana,a lekarz nie koniecznie musi byc winny.
  • Gość: uratowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:11
    dr wikarek uratowal mi zycie - dzx
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 13:45
    no i co z tego ze chcial wyciac??? moze musial?
    Ja straciłam swoj jajnik w 15 roku zycia...tez z powodu torbieli...jakos zyje
    tylko z jednym i nie mam zadnych problemów...urodzilam dziecko i wszystko jest
    ok.

    Nie bardzo rozumiem co Ty widzisz w tym zlego...to co ma to zostac tak w Tobie
    i ma nie wyciac...?
  • Gość: K. IP: *.acn.waw.pl 29.11.04, 17:48
    Sądzę, że chodziło o to, że inny lekarz poradził sobie z torbielą bez uciekania
    się od razu do tak radykalnych metod. Poza tym wycięcie jednego jajnika, a dwóch
    to jednak troszkę co innego... (szczególnie, że wycięcie jednego także zmniejsza
    płodność)

    Pozdrawiam
  • 06.12.04, 20:01
    Można wycinać, albo leczyć inaczej. Nie zawsze operacja jest jedynym ratunkiem,
    a czesto jest inaczej. Mojej siostre z powodu torbieli lekarz (dr. Pietrzyk)
    chciał wyciąć dwa jajniki, naszczęście skonsultowała się z innym lekarzem i nie
    dość że torbiele zniknęły to jeszcze jest mamą ślicznego chłopczyka.
    Czasem lekarze idą na łatwiznę i nie myślą o konsekwencjach dla kobiety.
    ciekawa jestem czy własną żonę z taką lekką ręką też by pociął!
  • Gość: feminka IP: *.espol.com.pl 19.02.05, 13:04
    dr Januszewska - Głaz z przychodni studenckiej na WOjska Polskiego. Zimna,
    niedelikatna. Przez nią o mały włos nie brałabym niepotrzebnie silnych hormonów
    na torbiel.
    I dr Piotr Hajdasz, niby dobry specjalista, delikatny ale tabletki
    antykoncepcyjne wciska prawie na siłę. Daje bezpłatne opakowania które ma od
    firm farmaceutycznych. ZAchwala, o skutkach ubocznych nie mówi.
  • Gość: Asiek IP: *.h.pppool.de 15.04.05, 10:34
    Pigulki antykoncepcyjne to nic zlego. Moze to jest rozsadny lekarz, ktory woli,
    by pacjentki byly zabezpieczone, a nie szukaly potem mozliwosci usuniecia?
  • Gość: głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:05
    Pożyjesz trochę, Asieńko, to zobaczysz, że pigułki mają wiele skutków
    ubocznych, w tym problem z zajścą w ciążę- nie u wszystkich,ale wielu.
    O innych skutkach nie napiszę, poczytaj sobie ulotkę chociażby. I więcej
    myslenia, a nie ślepego zapatrzenia.
  • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 09:07
    Ratunku! Podejście do życia taki osób jak mój przedmówca mnie przeraża.
    Pzrecież teraz jest oczywistą sprawą że jedyną pewną metodą zabezpieczenia jest
    pigułka, wkładka hormonalna, czy plasterki antykoncepcyjne. O ile groźniejsze
    dla naszego zdrowia może być usuwanie ciąży od hormonów, które poza tym
    pomagają na wiele schorzeń, np trądzik...
    używanie pigułek to ślepe zapatrzenie??????? Nie. To oznaka człowieka
    myślącego, a nie ślepego i zacofanego.
  • Gość: kama IP: *.szczecin.mm.pl 29.08.05, 08:28
    Taaak, najłatwiej łyknąć niewinnie wyglądającą pigułkę i nie martwić się o nic,
    tym bardziej, że przemilutki lekarz gorąco zachęca do "najmądrzejszego"
    rozwiązania, jakim są według jego opinii (połechtanej propozycjami atrakcyjnych
    wycieczek i góry prezentów od firm farmakologicznych)PIGUŁKI, GLOBULKI, SPIRALE
    itp. Każdy myślący człowiek bierze sobie za autorytet w kwestii zdrowia właśnie
    lekarza, ale pamiętajcie, że wielu jest takich, którzy dawno zapomnieli po co
    poszli na studia medyczne. WŁAŚNIE PO TO JEST NASZA "CZARNA LISTA" ZA KTÓRĄ
    DZIĘKUJĘ!!! Proszę Was o jedno: zanim zdecydujecie się na tabletki, albo
    jakąkolwiek ingerencję hormonalną w Wasze zdrowie, zapoznajcie się z GROŹNYMI
    SKUTAKAMI UBOCZNYMI! A jest tego naprawdę sporo. Jednym z zagrożeń jest m.in.
    większa podatność na CHOROBY NOWOTWOROWE. Nie wyssałam tego z palca...
    Przemyślcie to.
    Pozdrawiam!
    kama
  • 27.01.06, 00:22
    Nie jestem naiwną osobą.Przez 8 lat brałam tabletki antykoncepcyjne
    z kilkoma miesięcznymi przerwami.Nie byłam przez to chora,ani
    nie przytyłam.Regularnie chodziłam do lekarza co pół roku na badania
    kontrolne.Mając lat 30 urodziłam zdrową 3 kilową córkę.Pierwsze moje
    dziecko.Staraliśmy się o nie przez 3 miesiące.Wrzesień był miesiącem
    w którym po raz ostatni wzięłam tabletki a w styczniu byłam w ciąży.
    Jestem matką w pełni świadomą macierzyństwa,dojrzałą do tego kroku.
    Oczywiście niedługo mam zamiar się zabezpieczyć teraz będzie to tzw.
    spirala, a jak córka dorośnie i będzie chciała podjąć życie
    seksualne też ją uświadomię co i jak trzeba zrobić by było bezpiecznie,
    z pomocą ginekologa oczywiście.Nikogo nie namawiam jest to wybór
    indywidualny,ja się cieszę że tak mogłam postępować.Pozdrawiam Anka
  • Gość: moma IP: *.ghnet.pl 27.01.06, 23:19
    kogo to obchodzi?
  • 15.02.06, 13:31
    Może dr Januszewska nie jest sympatyczna, ale jako lekarz ok.Pamięta o
    terminach badań kontrolnych itd. Miałam nadżerkę i leczylam się u niej. W
    mieście z którego pochodzę z kilkunastu lekarzy 3 przyjmuje na kasę, są kolejki
    i zero zainteresowania pacjentem, więc brak uśmiechu u Pani doktor to nie powód
    do wpisania na czarną listę. Chociaż zawsze można oczekiwać,żeby było lepiej.
  • 04.04.06, 09:49
    Mnie też lekarz ginekolog z Krakowa (wtedy był w Szpitalu Narutowicza)
    Dr. MARCINEK chciał wyciąć jajnik (natychmiast!) gdy miałam 17 lat. Z powodu
    cycty. Gdy przerażeni rodzice powiedzieli że pójdziemy jeszcze gdzieś zrobić
    USG - stwierdził że absolutnie nie, trzeba już wyciąć. Nie daliśmy się ,
    poszliśmy prywatnie do innego ginekologa, okazało sięże jest to tzw. cysta
    czynnościowa zdarzająca sie czesto w okresie dojrzewania, gdy sytem hormonalny
    jest jeszcze nieuregulowany (zbyt mała ilość hormonu powoduje że dojrzała
    komórka jajowa z dużym opóżnieniem wystostaje się z jajnika i przez pewien czas
    jajnik sie powieksza). Lekarz przepisał mi tabletki na uregulowanie poziomu
    hormonów , za 2 miesiące zrobiłam USG i nie było śladu po cyście. Od tej pory
    (minęło 9 lat) robiłam kontrolnie 3 razy USG i jajniki były w normalnym stanie.

    Dr. MARCINEK z tego co słyszałam też z innych żródeł - nie tylko mnie chciał
    natychmiast robić operację, prawdopodobnie "półprywatnie" sad
  • Gość: lola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:08
    Dr Schab stosuje dziewietnastowieczne metody leczenia niepłodności np. bez
    jakichkolwiek badań wykonuje laparoskopie jajników. Zdecydowanie nie polecam !!!
  • Gość: Dami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:03
    A mi Dr.Schab robił cesarkę w szpitalu nr.2, i naprawdę zrobił to idealnie!
    Nawet niema blizny już i mogę nosić bikini smile. Polecam
  • Gość: Nika IP: 195.39.217.* 13.12.04, 11:13
    Przeciez Schab pracuje w szpitalu nr 1 nie dwa..?
  • Gość: LAMIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:38
    W 2002 roku pracował w 2 chyba że coś się zmieniło?Ale to i tak nieważne!!!
  • Gość: mari IP: 195.205.163.* 02.03.05, 13:17
    o rany!!! a on przyjmuje w przychodni prywatnej Medicover w Katowicach i ja tam
    chodziłam. To fakt, ze jego wiedzia jest ograniczona, bo w kólko to samo gada,
    a jak zadam mu jakies pytanie to mówi znowu to samo nie na temat. Co do
    niepłodnośći to wiedza zerowa!!! ale niestety w Medicover wszyscy ginekolodzy
    sa tacy sami, tylko pospolite sprawy: grzyby, kontrole i ciąże bez powikłań. W
    innych sprawach to mydlenie oczu!!!!
  • Gość: pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 11:37
    Mnie w/w dr usunął szyjkę macicy z powodu nadżerki jak się później dowiedziałam
    od innych lekarzy w trakcie laktacji takich diagnoz nie powinno się stawiać a
    zabiegów wykonywać; po zabiegu dostałam kilkukrotnie krwotoków i na zawsze
    pozostały niedogodności z 2-tygodniowym okresem; moje koleżanki które leczył
    też odsyłał na ten sam zabieg - lecz te mądrejsze o moje doświadczenia już się
    nie zgodziły; to chyba rzeczywiście średniowieczne metody i mam wrażenie że za
    te zabiegi dostają ekstra pieniądze z NFZ ale jakim kosztem??
  • 05.09.05, 18:56
    mari!!! zgadzam sie z toba!
    medicover znacznie obnizyl poziom , lekarze sa beznadziejni, i to nie tylko w
    katowicach! jestem z trojmiasta! wiec uwaga na dr sokolowska, :jak wszystko
    jest dobrze to kazdy lekarzbjest dobry. niestety pojawily sie problemy i ta
    pani niezle mi namieszala we waszystkim,przepisywala mi hormony bez sprawdzenia
    ich poziomu, ktore nic nie zmienily. potem trafilam do innego lekarza: okazalo
    sie ze hormpny byly bez sensu, wyleczyl mnie, a co najwazniejsze MOGE zajsc w
    ciaze!
  • Gość: mari IP: 195.205.163.* 02.03.05, 13:20
    nie polecam, wymądrza się, ale mało wie. Kiedys upokorzył mnie strasznie na
    wizycie, ale wtedy mało wiedziałam. Teraz, na moje nieszcześćie, jestem
    zmuszona iść na usg by nie płacić, niestety do niego, ale jestem tak obryta w
    temacie moich spraw, że niech tylko piśnie cos na przeciw!!!
  • Gość: Ewcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:39
    Wikarek robił mi usg, trwało to może 2 minuty, powiedział coś o jakiejś
    dysproprcji i przez tydzień (tyle leżałam w szpitalu) nie miał czasu wyjaśnić o
    co chodzi!!!!!
    Polecam za to dr Zasępę starszy lekarz z doświadczeniem, chodzę do niego już
    kilka lat i nigdy mnie nie zawiódł!
  • Gość: karzka IP: *.gronet.pl / *.gronet.pl 08.02.05, 23:18
    Usunięto mi jajnik, bo miałam cystę. Na USG dr Wikarek (z Sosnowca, nie mylić
    dr Wikarkiem z Jaworzna)poinformował mnie, że można tylko operować. Mimo to mój
    lekarz (poprzedni) podjął decyzję o leczeniu, skończyło się operacją. Po trzech
    miesiącach od operacji dr Wikarek zauważył nowe cysty, zdecydowałam się na
    punkcję. Trochę obawiałam się, że brak jednego jajnika utrudni mi zajście w
    ciążę. Po konsultacjach u Pana dr. Wikarka znowu uwierzyłam, że mogę zostać
    matką i to nie były tylko słowa - ale czyny: kilka podstawowych badań
    hormonalnych, plan działania i zaangażowanie doktora! Po 4 m-cach zaszłam w
    ciążę.Zawsze odpowaidał na moje telefony, przyjechał do porodu.Teraz pragnę
    mieć kolejne dziecko i cieszę się, że mam takiego lekarza. Jeśli chodzi o USG
    jest super specjalistą - ma "SOKOLE OKO" - mojej koleżance zauważył maleńkiego
    guza na nerce. ------Rada: słuchajmy tego co mówią do nas, nie obrażajmy się za
    ich szczere słowa, bo dzięki nim uświadamiamy sobie zagrożenie i możemy
    przeciwdziałać. Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych.
  • 13.05.05, 19:10
    dr grzyb strasznie dobra pani doktor
  • Gość: dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:11
    Dr Grzyb umieściłabym na czarnej liście.W czasie wizyty (prywatnej) się
    spieszy, nie słucha, a informacje z niej trzeba po prostu wyciągać. Poza
    tym,czy przepisanie Clostilbegytu bez monitoringu i szczegółowych badań,a także
    wyznaczenie następnej wizyty za wiele miesięcy to procedura świadcząca o
    kompetencji?Kto zna ten lek, wie jakie to niesie ze sobą zagrożenie...
    Na I wizycie żadnego wywiadu ginekologicznego. (pytanie tylko o to, czy jestem
    chora i wiek). Bardzo nanią liczyłam, a bardzo się zawiodłam.
    Rozmawiałam z wieloma znajomymi, potwierdzają. Cytologia,kontrola-tak, ale
    poważniejsze problemy, trudne ciąże- odradzam!!!
  • Gość: Zabrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 00:03
    W mojej przychodni też przyjmuje podobna do dr Borek-Grzyb osoba. Ten
    specjalista to dr Straszak.
  • 24.02.05, 15:45
    byłam u Wikareka 2 razy i dobrze że zmianiłam lekarza ufff kamień z serca ale
    obawiam sie że wpadne na niego przy porodzie .Zamierzam rodzić u Nr1 w Sosnowcu
  • 24.03.05, 19:24
    rodziłam w 1-wikarek po usg stwierdził ze jak na pierwiastkę mam duze dziecko-
    po wymiarach główki-4400g-tydz.wachano się co ze mna-prowokacje nic nie dały-w
    końcu cesarka-dzidziuś nie był taki ciezki3750g-ale barki i obwód główki miał
    za duze bym rodziła naturalnie-i choć nie była to perfekcyjna diagnoza-to
    dzięki niemu-mały jest cały i zdrowy-ja zas polecam pania dr.Elę szatan-całą
    ciąże prowadziła moją-i na cesarke sama chciała przyjechać-też w 1 pracuje-ale
    prywatnie przyjmuje na zagórzu-wt.czw.17-19-tel0501220701
  • 19.10.05, 22:17
    Nie byłam pacjentką dr Wikarka, ale rodziłam w sosnowieckiej 1, słyszałam o nim
    same pochlebne opinie zarówno od rodzących jak i personelu. Zastanawiam się, czy
    nie warto się do niego przenieść.
  • 20.08.04, 10:19
    Co do p. dr Skrzypulec-Ciszek zgadzam się w 100%!!!!
    --
    **********************
    A L E K S A N D E R
    **********************
  • Gość: anii IP: *.kalisz.mm.pl 29.10.04, 11:55
    W pełni przyznaję ci rację.
    Są po to by rozmawiać!!!!
    A niestety czasami tak nas traktuję że szkoda słów!!
    A tamta pani co ci dogryza jest strasznie przemądrzała bo sama tego nie
    doświadczyła!!!
    powinna się ceszyćbo wtedy by inaczej śpiewała!!
  • Gość: mumiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:57
    p. Kucz z ul. piątkowskiej. nie mam z jej wizyt miłych wspomnień. po badaniu
    miałam siniaki, od razu zabiera się za wypisywanie tabletek. hurtowe
    przyjmowanie pacjentów
  • Gość: A.K. IP: *.ae.poznan.pl 18.01.05, 09:00
    Niestety musze przyznać rację jako kobieta-super, jako lekarz-beznadzieja,
    leczyłam sie u niej 4 tala bezskutecznie faszerowana tonami hormonów. Nie
    polecam!!!
  • 05.02.05, 00:25
    Podpisuje się obiema łapami. Na dzieńdobry zanim cokolwied powiedziałam dostałam recepte na tabletki. Zero wywiadu, czy jakieś problemy hormonalne czy problemy z krzepliwością, nic. Ych niefajna pani.
  • 08.02.05, 14:17
    Cale 9mc. chodzilam do lekarza (dr.Migas},ciaza przebiegala prawidlowo,wyniki
    super... w 38tyg. ciazy mialam USG -bylo dobrze. adwa dni pozniej moja coreczka
    niezyla w brzuchu ... I nie ma winnych
  • 03.03.06, 00:04
    Przezylam identyczna sytuacje u dr A.Markowskiej.
  • 14.04.05, 22:17
    Dr Kutkowski- nie polecam. zawdzieczam hiperprolaktynemie i zakrzepice, a to
    wszystko dzieki tabletkom anty bez wykonania dokladnych badan.
  • 16.06.05, 19:11
    kilka słów o dr Jędrzejczak (przyjmuje w szpitalu Raszei) - sympatyczna pani,
    ale pigułki przepisuje bez żadnych badań, na USG, mimo prośby, też nie daje
    skierowań, na dodatek niechętnie bada piersi i w ogóle niechętnie bada
  • Gość: aga IP: *.research.novo.dk 02.02.06, 10:21
    Prof Skrzypczak- Polna- strzasznie brutalne badanie (uszkodzenie pęcherza
    płodowego- strata ciąży po 5 latach leczenia)
    Pacjentki-przedmioty
  • 29.03.06, 09:45
    Dziewczyny - odradzam kategorycznie dr Wiesława Kostrzaka - przyjmuje na NFZ w
    przychodni na ul. Serbskiej!!!!!!! Jest niedokładny, wizyty u niego odbywają
    się bardzo szybko, niedokladnie bada. Z wielką łaską wystawia L4 kobietom
    ciężarnym. W 7 tc źle się czułam i chciałam od niego L4 to stwierdził że on nie
    może mi dac bo on nie może potwierdzic ostatecznie ciąży dopiero jak bedzie
    serduszko biło. Po moich długich błaganiach kazal mi wskoczyc na kozetke i
    zrobił usg i jak usłyszałam teks " No ewentualnie mogę Pani wystawic to L4 bo
    coś tam bije" to myslałam że mnie cholera weźmie. Jak "coś"??? To było
    serduszko mojego maleństwa!!! Mojego najdoższego upragnionego dziecka!!!!!! W
    tym momencie mu podziekowałam i zmienialam lekarza. Nie polecam go jeśli
    chcecie donosić ciążę do końca i bez żadnych komplikacji. W razie jakichkolwiek
    pytań prosze na maila gazetowego.
    --
    Nasz Junior
  • 30.03.06, 14:39
    Kuligowski - Szpital Św. Rodziny - sadysta straszny.
  • Gość: aba IP: *.sol.lan / 195.245.226.* 22.07.04, 16:02
    jak się idzie pierwszy raz do ginekologa, to gacie się tak trzęsą,że nie
    pamiętasz jak masz na imię. Lekarze o tym dobrze wiedzą i powinni robić
    wszystko, żeby załagodzić tremę i strach, przeprowadzając odpowiedni wywiad.
    Nie ma wytłumaczenia, że lekarz "nie wiedział"..
  • 30.10.04, 13:30
    aluteczka - ty chyba niebardzo wiesz co piszesz - nie zawsze pierwsza wizyta u
    ginekologa następuje przed rozpoczęciem współżycia, więc można dawno jużnie być
    dziewicą i iść pierwszy raz do lekarza (znam z autopsji). Pacjentka nie musi
    się znać na zasadach badania ginekologicznego. Normalny lekarz jeśli widzi, że
    pacjentka nie ma założonej karty, pyta czy już kiedyś byłą u ginekologa i
    przeprowadza wywiad (zresztą zawsze powinien najpierw wypytać, z czym się do
    niego przychodzi, a potem zabierać się do "szperania", jak to trafnie określiła
    jakaś koleżanka. Nie wmawiaj więc, że to wina tej biednej dziewczyny, bo mu nie
    powiedziała, że jest pierwszy raz u lekarza.
  • Gość: ann11 IP: 83.168.75.* 07.12.04, 12:00
    Zgadzam sie w 100%. Mówimy tu o profesjonalistach i i lekarzach
    niekompetentnych. Każdy lekarz powinien najpierw przeprowadzić wywiad! Ja
    poszłam pierwszy raz do lekarza będąc dziewicą, potem przy każdej kolejnej
    wizycie lekarz pytał "co coś sie zmieniło w moim życiu..." no i oczywiście czy
    przychodzę na kontrolę czy mam jakiś inny problem (to ja rozumiem).
  • Gość: beda IP: *.proxy.aol.com 01.11.04, 16:04
    ja jestem z dabrowy tarnowskiej tam lekarze biora tylko kase czy jestes zdrowy
    czy chory przewaznie wszyscy koncza studia za kase
  • Gość: Goska IP: *.proxy.aol.com 02.11.04, 18:35
    A propos Dr Violetty Ciszek. Chodzilam do niej pare lat i bylam bardzo
    zadowolona, bo i USG na miejscu i poczucie ze ma sie do czynienia z lekarzem,
    ktory wie co robi. Przypadkowo wizyta u innego ginekologa i jej pytanie po
    badaniu wstepnym: czy Pani wie, ze ma pani przegrode w pochwie i prawdopodobnie
    dwurozna macice i prawdopodobnie bedzie miec Pani problem z zajsciem w ciaze?
    Nie trzeba bylo USG zeby to podejrzewac, dodatkowe badania USG potwierdzily
    wstepna diagnoze. Od tego czasu przestalam chodzic do Pani dr. Ciszek, bo nawet
    nie przedstawila mi mimo moich prosb zdjec USG moich "badan" zrobionych przez
    nia. Te zrobione potem w paru innych miejscach potweirdzily diagnoze "innego"
    ginekologa. Radzilabym od czasu do czasu zasiegnac drugiej opinii nawet jezeli
    dr Ciszek mowi ze wszsytko w porzadku.
  • 06.12.04, 13:20
    Przeczytałam wasze opinie na temat wielu mikołowskich lekarzy , zarówno o tych
    z łych jak i dobrych i tak sie zastanawiam czy takie wypowiedzi
    mogą wprowadzic coś dobrego . Z lekarzem jest tak samo jak z fryzjerem czy
    kosmetyczką ,to usługa i jeden będzie z niej zadowolony a drugi nie , jednej
    zaszkodzi , drugiej pomoże,,,,,, Jeśli chodzi o dr Violettę Ciszek to mogę
    powiedzieć tyle ,,,, jestem jej pacjentką od 13 lat ,prowadziła moje trzy ciąże
    jeden poród odbierała dwa następne nie , nie zawsze można się z nią
    skontaktować , czasami trzeba się wyczekać , czasami odwołuje wizyty (ale jeśli
    chcemy chodzić do fachowca musimy się liczyć z tym że zdobywa on swoją wiedzę
    uczestnicząc w kursach ,sympozjach , badaniach klinicznych więc czasami odbija
    się to na nas )lecz czy to do końca takie wazne przecież liczy sie fachowość a
    ona jest jej doskonałym przykładem wiec zadzwońcie przed wyjściem do gabinetu
    czy coś jej nie wypadło ewentualnie jaki jest poślizg a do poczekalni weźcie
    sobie dobrą ksiażkę , odetchnijcie od domowych obowiązków i miejcie tę chwilę
    tylko dla siebie ,,,, i jeszcze jedno , nigdy nie uwierze ze pani doktor
    rozpoczęłą jakąkolwiek wizytę bez wywiadu , bez badań , bez miłej rozmowy ,,,,
    to poprostu nie leży w jej naturze ,,,a jeśli nawet coś takiego sie zdarzyło
    to poprostu miałą gorszy dzień , co do złej diagnozy no cóz kazdy jest tylko
    człowiekiem ,,,,nikt nie jest nieomylny . Ja dwoma rękami głosuję za panią
    doktor te trzynaście lat regularnych wizyt jest najlepszą
    reklamą ,,,,pozdrawiam internautki
  • 04.02.05, 16:14
    bertula napisała:

    > Przeczytałam wasze opinie na temat wielu mikołowskich lekarzy , zarówno o
    tych
    > z łych jak i dobrych i tak sie zastanawiam czy takie wypowiedzi
    > mogą wprowadzic coś dobrego . Z lekarzem jest tak samo jak z fryzjerem czy
    > kosmetyczką ,to usługa i jeden będzie z niej zadowolony a drugi nie , jednej
    > zaszkodzi , drugiej pomoże,,,,,, Jeśli chodzi o dr Violettę Ciszek to mogę
    > powiedzieć tyle ,,,, jestem jej pacjentką od 13 lat ,prowadziła moje trzy
    ciąże
    >
    > jeden poród odbierała dwa następne nie , nie zawsze można się z nią
    > skontaktować , czasami trzeba się wyczekać , czasami odwołuje wizyty (ale
    jeśli
    >
    > chcemy chodzić do fachowca musimy się liczyć z tym że zdobywa on swoją wiedzę
    > uczestnicząc w kursach ,sympozjach , badaniach klinicznych więc czasami
    odbija
    > się to na nas )lecz czy to do końca takie wazne przecież liczy sie fachowość
    a
    > ona jest jej doskonałym przykładem wiec zadzwońcie przed wyjściem do gabinetu
    > czy coś jej nie wypadło ewentualnie jaki jest poślizg a do poczekalni weźcie
    > sobie dobrą ksiażkę , odetchnijcie od domowych obowiązków i miejcie tę chwilę
    > tylko dla siebie ,,,, i jeszcze jedno , nigdy nie uwierze ze pani doktor
    > rozpoczęłą jakąkolwiek wizytę bez wywiadu , bez badań , bez miłej
    rozmowy ,,,,
    > to poprostu nie leży w jej naturze ,,,a jeśli nawet coś takiego sie zdarzyło
    > to poprostu miałą gorszy dzień , co do złej diagnozy no cóz kazdy jest tylko
    > człowiekiem ,,,,nikt nie jest nieomylny . Ja dwoma rękami głosuję za panią
    > doktor te trzynaście lat regularnych wizyt jest najlepszą
    > reklamą ,,,,pozdrawiam internautki
    JA TEŻ PODPISUJĘ SIĘ POD TYM OBIEMA RĘKAMI!!!
  • Gość: kucur IP: *.szpital.olkusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 07:34
    Cześć Evellina 1980.
    Gratuluję Pani Doktor Ciszek, bardzo piękna wypowiedz Pani Doktor, jest Pani
    inteligentna i zna się na marketingu.Niech interes kwitnie nadal, a szczęście
    zawodowe i osobiste trwa.Poza tym dobrze Pani tańczy, miałem przyjemność na
    balu lekarzy, ale niestety dawno już bardzo.Pozdrawiam Kocur.
  • Gość: ja IP: *.aetat.no / 139.117.31.* 05.11.04, 12:11
    posluchaj kochana,lekarz MA OBOWIAZEKA zapytac czy kobieta miala juz stosunek!
    nieznajomosc prawa!
  • Gość: R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:58
    Mało tego - powinien jeszcze zapytać z kim, kiedy i w jakiej pozycji? wink
    A poważnie - powinien się zapytać ale wcale nie ma takiego obowiązku - proszę
    podać który paragraf mówi o konieczności zadania takiego pytania. Zgodzę się, że
    powinien, ale proszę nie być taką stanowczą wink. Poza tym to, że kobieta nie
    miała jeszcze stosunku nie wyklucza badania. Jeśli lekarz spowodował uszkodzenie
    błony dziewiczej to jest to niedopuszczalne i mi jako ginekologowi nie mieści
    się to w głowie -ale nie z powodu niezapytania tylko dlatego, że musiał okropnie
    niedelikatnie badać. Badanie składa się 1. wziernikowania 2. badania
    dwuręcznego. Nigdy w odwrotnej kolejności. Zapewniam, że już w trakcie oglądania
    i przy próbie założenia wzierników mozna się zorientować, że jest coś nie tak i
    wejście do pochwy ciut wąskie. Wtedy jeśli nie ma poważniejszych wskazań
    odstępujemy od wziernikowania i badamy przez odbyt. Jest to trudniejsze i mniej
    dokładne, ale możliwe. Poza tym wiele razy widziałem dziewice, u których
    zmieściło by się znacznie więcej niż 2 palce i wziernik. Z reguły są to
    pacjentki stosujące tampony. Więc pytanie o współżycie - ważne jednak niewiele
    zmienia. W pewnych przypadkach trzeba zbadać mimo wąziutkiej błonki. Sam badałem
    kobietę mocno po trzydziestce - dziewicę. W czasie badania doszło do uszkodzenia
    błonki - ale pacjentka była świadoma, że może to nastąpić a badanie było konieczne.
    Nic nie zwalnia od delikatności - to "objaw" kultury i szacunku do pacjentki.
    Ginekolog, który bada niedelikatnie nie szanuje Cię - Twoja wola czy do niego
    chodzisz, czy poszukasz kogoś innego.
  • 25.11.04, 22:12
  • Gość: norbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 17:20
  • Gość: kinga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:56
    Jestem polonistką. Czegoś takiego jak ĘN w ogóle nie ma w języku polskim!!!
  • Gość: gosc IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 16:25
    Ja akurat nie z tego miasta, ale nie zgodze sie! Lekarz wlasnie powinien pytac!
    W ogole sobie takiej wizyty nie moge wyobrazic bez wstepnego wywiadu!
  • Gość: Lusia33 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:43
    Chciałam zapytać czy są jakieś dane dotyczące rybnickich lekarzy ginekologów?
  • Gość: Anika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 10:09
    od dwóch lat usiłuję zajść w ciążę.
    Odwiedziłam wielu lekarzy,zanim rozpoznano przyczynę niepowodzeń.
    W tym miejscu chcę Was przestrzec przed dr,Walczakiem z Warszawy, przyjmuje w
    gabinecie przy ul.Mangalia.
    Jest zarówno ginekologiem,jak i andrologiem.To oszust,który wykorzystuje
    osoby pragnące mieć dziecko!!!Interesuje go nie pacjent,czy pacjentak,lecz
    stan finansowy osoby starającej się o dziecko.Wizyta, i diagnozy u niego,to
    kosmiczne pieniądze.Mój mąż płacił każdorazowo nie mniej niż 350 PLN,ja
    podobnie.Najciekawsze było to,że wyników badań nikt nie widział na oczy.
    Do tego wszystkiego jest chamem i wstrętnym obleśnym facetem,który załamanej
    pacjentce opowiada swoje fantazje seksualne,zresztą w wyjątkowo wulgarny
    sposób i koncentruje się tylko na problemach seksualnych(!!??),szkoli w jaki
    sposób facet powinien zostać zadowolony...to jest dla niego problem,a nie
    niepłodność.
    Zaproponował nam też inseminację, a koszt zabiegu wycenił na 5.000,00 PLN.
    Normalnie koszt zabiegu to wydatek rzędu 500-700 PLN
    Tak, to nie pomyłka.Mąż chciał sie już zgodzić,bo obiecywał mu cuda, ale ja
    miałam obawę,że to on może być dawcą.
    O innych koszmarach związanych z wizytami u niego nie będę opowiadać,bo jest
    to naprawdę wstrętne i ohydne.
    Byliśmy u niego dwa razy, i nogi nasze więcej już tam nie staną.
    Wiem też od innych pacjentek,do czego się posuwał,żeby wyciągnąć jak
    najwięcej pieniędzy.
    Dotyczy to również pacjentek chorych na nowotwory.

    Ciekawostką jest również wmawianie pacjentom chorób,przede wszystkim
    wenerycznych.Ciekawe tylko,że nie potwerdzają ich ani inni lekarze,ani badania
    laboratoryjne!!!

    Niech zgnije w piekle,ze krzywdę którą wyrządza ufającym mu pacjentom
    Uważajcie na tego człowieka!! Najlepiej omijajcie go z daleka
  • Gość: basik IP: *.menis.gov.pl / *.menis.gov.pl 04.02.05, 08:56
    W pelni popieram !!!!!!!
    Też miałam do czynienia z Walczakiem i odradzam stanowczo wszystkim
    zainteresowanym wizyty u tego chamidła i naciągacza i kłamcy !!!! Dwie wizyty
    kosztowaly mnie prawie 1500 zł.I oczywiscie wszystko miało być już na 100 % ok.
    Okazało się że to tylko moja naiwnosć była na 100 %. Szkoda czasu, kasy i
    nerwów. Omijajcie szerokim łukiem tego szowinistę !!!!!!!!!!
  • Gość: Sista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:58
    POPIERAM!! i odradzam bardzo ! On jest jakiś dziwny. Robi "masaż" jajników,
    pstryka fotki na fotelu ginekologicznym bez uprzedzenia! niby do pracy
    naukowej... Pokazuje "łąściwe" pozycje dla młodej kobiety (od tyłu z
    demonstracją). A najgorsze jest to, że kompletnie leczy na opak. Przez niego na
    3 miesiące zatrzymał mi się okres, taką piękną kurację mi zapodał. Już nie będę
    o innych jego idiotyzmach opowiadać. Nie chcę go więcej na oczy widzieć.
  • Gość: katarzyna IP: *.kigcp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:51
    niestety musze potwierdzic poprzednie wypowiedzi. facet nie pyta o zgode przy
    robieniu zdjec, ktore jak twierdzi wykorzystuje do pracy naukowej. w cene
    wizyty nie wlicza wypisania recepty (3 lata temu bral za to dodatkowo 50 zl).
    opowiada rozne bzdury, czesto nawiazuje w rozmowie do seksu. jak dla mnie jest
    niezrownowazony psychicznie. za wyciecie kłykcin policzyl sobie 500 zl, nie
    wiem czy to duzo, moze ktos mi powie? gabinet wyglada oczywiscie fatalnie,
    linoleum na podlodze itp.
  • Gość: basik IP: *.menis.gov.pl / *.menis.gov.pl 28.02.05, 16:20
    Do Katarzyny
    Walczaka odradzam stanowczo. Oskubie Cie z kasy i zrobi to niedokladnie. Poza
    tym dalej będziesz narażona na jego szowinistyczne i obleśne wypowiedzi brrrrr
    Wiem, co piszę, bo przechodzilam przez to. Wpierał mi w żywe oczy, że wyciął
    wszystko a okazało się, że nie.
    Pozdrawiam
    angie75@tlen.pl
  • Gość: kama IP: *.szczecin.mm.pl 29.08.05, 08:37
    Współczuję Wam, dziewczyny!
    Czy nie możecie ze zebrać i zgłosić tej sprawy policji, czy prokuraturze?
    Przecież on będzie krzywdził kolejne osoby!!! Pomyślcie o młodych dziewczynach,
    które wpadną w jego ohydne łapy!!! Myślę, że trzeba coś z tym zrobić! FACET
    NIE MOŻE BYĆ BEZKARNY!
    Trzymam kciuki!
  • Gość: Emilia IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.01.06, 20:52
    Chciałam dodać,że ten doktorek pracuje również dla Polskiego Komitetu
    Zwalczania Raka(przynajmniej pracował)i przyjmował w Izisie na Marszałkowskiej.
    Co roku jest akcja bezpłatnych badań piersi i cytologii i wtedy ten goguś tam
    przyjmuje...w zeszłym roku robił mojej siostrze cytologię w skórzanej kurtce i
    bez rekawiczek(był sierpień)...;najgorsze jest to że lekarze z Centrum
    Onkologii gdzie mieści się PKZR o tym wiedzą..., ale ręka rękę myje..
  • Gość: michal henzler IP: *.polityka.com.pl 26.02.05, 21:10
    Szanowne Panie,
    bardzo by mi zależało na adresie email Pań. Chciałbym z Paniami wymienić
    prywatnie kilka uwag na temat dr. Walczaka. Myśle że razem możemy się tym panem
    zająć bardziej "radykalnie", szczególnie zamiłowaniem pana doktora
    do "fotografii artystycznej. Bardzo serdecznie pozdrawiam i proszę o kontakt.
    Michał Henzler michal_henzler@hotmail.com
  • Gość: Nivarti IP: *.css.pl / 83.238.11.* 28.02.05, 16:22
    Myślałam że tylko ja miałam takie odczucia względem Walczaka, ale jest nas
    więcej. Zgadzam się ze wszystkimi osobami które wypowiedziały sie wcześniej.
    Fotki bez uprzedzenia, najlepsze pozycje "od tyłu" dla młodej dziewczyny,
    demonstrowane na fotelu, łącznie z fotkami od tyłu w celu sprawdzenia czy
    dobrze układają się narządy. Koszmarne ceny za wizytę - 8 lat temu płaciłam 120
    PLN za wizytę. Badania za jeszcze większe pieniądze. Wymyślanie chorób. Rozmowy
    z podtekstem. Opowieści o swojej młodziutkiej żonie i o tym jak się ją
    zadawala....Koszmar...MOja ciotka która mi go poleciała 3 razy próbowała zajść
    w ciąże in-vitro płąciła u niego straszne pieniądze za wizyty, leki, in-vitro i
    badania. Nic z tego, skonczyło się na adopcji.
    Walczak to drań!!!
  • 02.03.05, 13:03
    Odradzam Krzysztofa Markowskiego.Prowadził moją ciążę przez 3 miesiące i w tym
    czasie zbadał mnie zaledwie raz (na pierwszej wizycie. Czułam się kiepsko a
    pracę mam 8h stojącą, gdy poprosiłam go o tydzień zwolnienia powiedział, że nie
    da mi bo patrząc na wyniki krwi i moczu jest ok i on nie ma podstaw zeby
    wystawić L-4 i że on przy ciążach nie wystawia zwolnień do dziewiątego
    miesiąca. Zaproponował mi żebym poczekała i 2 tygodnie przed porodem wystąpiła
    w pracy o urlop macieżyński. p.s lux-med ul Racławicka
  • Gość: karina IP: *.aster.pl 06.03.05, 18:42
    Niby taki znany i po gazetach chodzi jako ekspert a we wlasnym gabinecie nie
    prowadzi nawet kart pacjentow. w koncu to chyba nie ja mu powinnam tlumaczyc na
    co mnie ostatnio leczyl i jak. o wyniku cytologi mial poinformowac
    telefonicznie gdyby bylo cos nie tak. nie zadzwonil - wynik cytologi (II grupa)
    przyslal mi laskawie po dwoch latach, nie wiem zreszta po co. gabinet na
    saskiej kepie to totalna nora w jakiejs piwnicy. odradzam!!!!!!!!!!!
  • Gość: natal IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.05, 12:30
    Ja mam inne wspomnienia dotyczące pana Markowskiego z LUX-Medu. Prowadził moja
    1 ciążę. Na szczęście moglam obyć sie w ogóle bez lekarza. Żadnych
    problemów ,ale po porodzie przyszłam na wizyte kontrolną (cytologia itd) to
    usłyszałam że cytologię robi sie jak ma się raka!!!!!!! Bez komentarza
  • Gość: aniaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 08:10
    a ja bylam wczoraj i mimo ze nie bylo potrzeby zrobil cytologie i zlecil
    badanie na ciaze,nawet nie musialam prosic
  • 31.01.06, 09:47
    znam dr Markowskiego i nie potwierdzam tych oskarżeń.
    Prowadził moją ciażę, badal regularnie, regularnie zlecał badania krwi i moczu.
    Cytrologie przeprowadza regularnie i bez proszenia. Nie mam do niego zastrzeżeń.
  • Gość: zszokowana IP: 83.238.47.* 07.03.05, 12:06
    dziewcvzyny jakie fotki????czy ja dobrze kojarzę ??????? czy wzrok mnie nie
    myli? przecież to sie nadaje do prokuratury ,pora coś z tym zrobić !!!
    normalnie jestem w szoku!
  • 15.04.05, 14:25
    ja też przestałam prawie oddychać z wrażenia. Te opowieści jakby z innej
    planety.do prokuratury, gazet i telewizji drania a na koniec uciąć mu
    jaja.fotografie !!!! matko kochana że też go żadna tym aparatem nie trzasnęła.
  • Gość: Nivarti IP: *.css.pl / 83.238.11.* 28.02.05, 16:39
    Anika,

    mam dobrego lekarza ginekologa- endokrynologa, który ma bardzo profesjonalne
    podejście do przypdaków trudnych. Przyjmuje przy Górczewskiej w Warszawie - dr
    Dubrawski. Jest drogi ale naprawde bardzo profesjonalny. Miałam zagrożoną
    ciąże, tak ją poprowdził że urodziałam w terminie zdrowego chłopca. Jeśli
    chciałabyś więcej szcegółów podaję Ci mój adres: nivarti@gazeta.pl
  • Gość: Anika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 14:06
    Dziękuję Ci za zainteresowanie.
    Moje problemy miały charakter immunologiczny, leczyłam się u
    prof.Tchórzewskiego w Łodzi.

    Pozdrawiam
    Anika
  • 05.03.06, 18:17
    ja moge polecic dr.Kwiatkowska
  • 21.03.05, 15:42
    Ja również nistety miałam " przyjemność" poznania tego zboczeńca ( niestety inaczej nie da się go określić). Byłam u niego z bólami dolnej części brzucha a on stwierdził że jedynym lekarstwem na to jest miłość analna z mężem ( tutaj delikatnie to określam) bo mężczyżni to lubią i jest to zdrowe a przy okazji żebym nie zapominała o miłości francuskiej. Był wulgarny, obleśny, i za te " porady" zapłaciłam 150 zł!!!!!!!!.
  • Gość: Redgard IP: 80.51.184.* 26.04.05, 00:37
    dlatego ja swojej panny nigdy nie puszcze do faceta ginekologa, sam jestem zrownowazony pod wzgledem erotycznym ale wiem ze nie wszyscy sa, zaden, ani staryn zboczeniec ani mlody jebak nie bedzie ogladal mojej pani, a fotki?!! jakbym ja sie o tym dowiedzial.. wspolczuje temu doktorkowi... ja nie wiem jak wy moglyscie na to pozwolic i przemilczec...
    Mowia ze kobieta ginekolog jest mniej delikatna, owszem, slyszalem ze sie taki e zdazaja ale wieszke prawdopodobienstwo ze sie trafi na delikatna i profesjonalna kobiete ginekolog niz normalnego faceta ginekologa.
  • 26.04.05, 18:23
    Dziewczyny "od Walczaka"
    Prosze odezwijcie sie, istnieje mozliwosc "slodkiej zemsty" na tym psycholu
    czekam na odzew....
    ap77@gazeta.pl

    --
    kliknij codziennie - www.pajacyk.pl!
  • 17.05.05, 13:50
    wy chyba wszystkie zwariowalyscie
    przeciez to od razu trzeba bylo zglosic jako molestowanie
    to telewizji, wszedzie !!!!!!!!!!!!!!
    nigdy bym nie pozwolila na cos takiego !!!


    >
  • Gość: iwa IP: *.jmdi.pl 07.06.05, 15:35
    nie wierze wlasnym oczom!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: bsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:04
    Nie wiem dlaczego tak wszyscy przyczepili sie do dr Walczaka.
    Co do fotek, to sprawa zostala blednie opisana. Jako lekarz z doktoratem
    prowadzacy NA PRAWDE badania naukowe dokumentuje on szczegolne stany pochwy.
    Takimi rzeczami nikt sie nie moze podniecac.
    Teraz aparat zastapil laparoskop, zatem nawet same mozemy zobaczyc co jest
    przedmiotem jego "fotografii" i przy okazji poznac jak rzeczywiscie wyglada
    nasze wnetrze i co jest co (to w przypadku jakichkolwiek narosli, infekcji itp.)
    Ja jestem jego pacjentka od 8 lat,
    Mialam wiele problemow kobiecych z PCO wlacznie.
    Teraz udalo mi sie zajsc w ciaze i z przyjemnoscia chodze do niego na
    konsultacje, bo traktuje po ludzku, nie zapomina o badaniach, jak to bywa gdzie
    indziej. Jest na telefon w przypadku jakichkolwiek problemow.
    Sam polecil bym zglosila sie do lekarza z NFOZ aby nie przeplacac za badania, a
    nawet dlatego ze mi sie to z racji placenia ZUSu nalezy.
    Potrafi zadzwonic by podac wyniki i uspokoic pacjenta.

    To jak sie rozumiemy z lekarzem zalezy tez od naszej osobowosci. Ja lubie ludzi
    otwartych, a on jest taki.
    Plodnosc czy problemy z zajsciem w ciaze to nie tylko sprawa narzadow
    rozrodczych lecz przede wszystkim sprawa psychiczna, i z tego powodu czasem w
    gabinecie pojawia sie takze rozmowa o najlepszych pozycjach sprzyjajacych
    prokreacji.
    Od kogo mamy sie dowiadywac o tym, ze pozycja na pieska jest sprzyjajaca
    prokreacji, od księdza?
    Albo, ze dobrze jest podlozyc poduszke od pupe, bo wtedy pomagamy plemnikom w
    podrozy do naszego jajeczka.
    Ja wole sie o takich rzeczach dowiedziec od lekarza.

    Ja nie moge narzekac. Zawsze znajdowalam u Walczaka zrozumienie i moglam
    swobodnie porozmawiac o roznych problemach. Osoby, którym poleciłam tego
    ginekologa tez byly zadowolone.

    Co do gabinetu to jest po remoncie i jest w nim przyjemnie.

    Aha dodam jeszcze, ze trójka dzieci mojej przyjaciolki zawdzieczaja swoje zycie
    własnie dr Walczakowi, który znajac problem zwiazany z szyjka macicy podejmowal
    zawsze odpowiednie decyzje, nawet kiedy ostatnia ciaza w wieku 45 lat wg innych
    lekarzy byla spisywana na straty.
    ----------
    Powinnam chyba napisac cos o traktowaniu mnie jak worek ziemniakow gdy bedac
    teraz w ciazy korzystam z publicznej opieki zdrowotnej, ale to by mi zajelo
    chyba wiecej czsu niz napisanie tej opinii o dr Walczaku -
    ginekologu, polozniku, cytologu i andrologu
  • Gość: kama IP: *.szczecin.mm.pl 29.08.05, 08:51
    Nie powinno się zwlekać ze zgłoszeniem tego gdzie trzeba! Jedna pozytywna
    opinia, a wcześniej tyle zgodnych zdań!!!! To nie jest normalne. Jeżeli
    czujecie, że ten człowiek naruszył Waszą godność osobistą, to MUSICIE COŚ Z TYM
    ZROBIĆ! Pomyślcie o następnych ofiarach zboczeńca!
  • Gość: bialka IP: *.chello.pl 04.09.05, 23:03
    Byłam u tego pana 3 albo 4 razy jakieś 7 lat temu z polecenia znajomej,
    zachwyconej bezpośrednim podejściem i fachowością. Też miała problemy z zajściem
    w ciążę. Jej się udało, ale po porodzie coś spaprał i miała nawracające
    infekcje. Też musiała u niego swoje z mężem przejść, bo tego nawet nie chce
    wspominać.Byłam zbyt młoda i grzeczna, żeby go po kilku pierwszych słowach
    nazwać jak należało. To zdecydowanie zboczeniec, gawędziasz, miałam niesmak po
    tych wizytach, zwłaszcza jak na drugiej powiedział, żeby mężowi nie mówić o
    wszystkim co się dziej w gabinecie, bo mąż jest potrzebny tylko do
    zapłodnienia... Dopiero wtedy do mnie dotarło. Jego obleśne opowiastki o
    przypadłościach pacjentek, o cudownych masażach jakie robi, no koszmar. Dzięki
    Bogu zmądrzałam zanim na mnie wypróbował swoje eksperymenty i wydoił pieniądze.
    Trafiłam do lepszego lekarza, kobiety. Mam dziecko, staram się o drugie. Gdyby
    ktoś chciał mu się dobrać do skóry, można się ze mną skontaktować na priva
    bialka@gazeta.pl
  • Gość: Parasol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:43
    Witam,
    Jestem dziennikarką. poszukuje kontaktu do pacjentek dr Walczaka.
    Przygotowuje się do materiału dot. etyki lekarskiej. wszystkie osoby które
    zechcą mi pomóc w tej sprawie proszę o kontakt na priv:
    czarny.parasol@interia.pl

    Pozdrawiam i z góry dziekuję za pomoc
  • 04.02.05, 16:10
    Co do doktor Ciszek- Doniec a własciwie Skrzypulec....nie mogę się zgodzić
    lekarka ta jest niezwykle kompetentna i sądzę ze to potwarz z Twojej strony,
    zgadzam się ze ma swoje lepsze i gorsze dni, ale jest tylko człowiekiem, na jej
    obrone można podać ogromna liczę zadowolonych pacjentek i oczywiśći rezultaty
    jakie osiąga dzieki swojej ciężkiej pracy- mnie wyciągneła ze strasznego stanu,
    po tym jak jeden z tych "kompetentnych" ginekologów" próbował
    mnie "leczyć"...pomogła też kilkunastu moim przyjacółką albo zajść w ciąże albo
    donosić ją. Nigdy nie słyszałam o tym aby przepisała komuś leki hormonalne bez
    uprzednich badań co umówmy się nie jest zby częśte wśrod wielu innych polskich
    ginekologów. wiec prosze kochana o argumenty a nie jakies tam puste słowa,
    które dla mnie są bezpodstawne!!KONKRETY co tam Pani takiego zrobiła ze
    zasługuje Twoim zdaniem na czarną liste!!
  • 04.05.05, 19:17
    właśnie że powinien się spytać zwłaszcza gdy pacjentka jest pierwszy raz u niego
  • Gość: ..... IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.04, 20:04
  • Gość: madi IP: *.msk.pl / 81.219.117.* 01.11.04, 17:01
    Pisze się "pacjentki", a w skrótach zawierających pierwszą i ostatnią literę
    wyrazu nie piszemy kropek, np. wg, dr itd.
    Dodatkowa lekcja polskiego by się przydała, klientko.
  • Gość: Redgard IP: 80.51.184.* 26.04.05, 00:40
    who cares madi, z jednej strony forum jest dla ludzi, ale z drugiej strony forum tworzone jest przez ludzi wiec nie sensu sie czepiac i pokazywac swoja wyzszosc.
  • 06.12.04, 00:29
    nie polceam doktor CZerwinskiej z Katowic!!nie wyleczyla mnie tylko zazskodzila
    bardziej jeszcze!!
  • Gość: agak IP: *.beatka.net.pl 15.04.05, 18:03
    A co sądzicie o dr. Błaszczyku ,może dobry fachowiec ale tylko dla bogatych.
    Najpierw pieniadze potem diagnoza, bez obciachów żąda gratyfikacji za zabiegi w
    ramach kasy.
  • Gość: Kasia IP: *.chello.pl 09.06.05, 23:10
    dr Błaszczyk? Dzięki niemu o mały włos nie straciłam zycia. Wymyślił sobie, na
    podstawie badań z laboratorium Frydy, że mam atypie komórkową - stan
    przedrakowy. na dodatek nazwał to błędnie i żaden inny lekarz nie wiedział o co
    chodzi. Od razu włączył mi jakieś max ciężkie leki i po paru dniach wylądowałam
    w szpitalu - ostatecznie okazało się że mam paciorkowca!!! Zdzierca - za jedna
    wizyte bierze około 160- 200 zł. Uwazajcie na niego dziewczyny, bo facet robi
    sobie z nas skarbonkę.
  • Gość: inga IP: *.masterkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:20
    dr Dariusz Typel - nie zauważył, że moje dziecko nie żyje od czterech tygodni.
    pozwolił mi się nim cieszyć, twoerdząc, że ciąża przebiega prawdłowo. na
    ostatniej wizycie, kiedy przyszłam, bo zaczęłam plamić, stwierdził, że nie
    widzi zarodka, ale to jeszcze nic nie znaczył i kazał czekać do poniedziałku
    (byłam w piątek). Na szczęście w sobotę trafiłam do szpitala w ostatniej
    chwili. Gdybym, zgodnie z radą dr. Typla, czekała do poniedziałku,
    prawdopodobnie źle by się to dla mnie skończyło. Chciałambym tym samym
    podziękować całemu personelowi oddziału patologi ciąży w zawierciu za opiekę i
    pomoc w tych ciężkich dla mnie chwilach. Moje dziecko od początku ciąży źle się
    rozwijało i było za małe, czego pan doktor też nie zauważył, lekarze twierdzą,
    że i tak by nie przeżyło. Nie mam żalu do doktora Typla o śmierć dziecka. Mam
    żal o to, że nie zauważył, że moje dziecko nie żyje i pozwolił mi się nim
    cieszyć jeszcze miesiąc, narażając tym samym moje życie.
  • 12.01.06, 21:18
    miałam do czyneinia z wieloma gineklogami ale odradzam wam jaworskiego(miałam
    zagrożona ciąże bliźniacza z jednego jajeczka zrobiła sie torbiel a drugie
    normalnie sie rozwijało tzn był to początek ciązy) no i dr jawrski nic z tym
    nie zrobił kazał czekać i obserwować!!!no i powiedział, że sa 2 możliwości albo
    torbiel szybciej urośnie i wyrzuci ciąże albo odrotnie!no i go zmieniłam na
    innego lekarza który zapisał od razu zastrzyki i tabl na podtrzymanie i
    urodziłam śliczną córeczke latem.nie polecam go nikomu!sadjak również doktora
    dereszowskiego którybada pacjentke jak krowe !po jego badaniu nie mogłam sie
    ruszyć i dostałam krwawień.dr banaś równiez nastepny w kolejce. pojechałam do
    niego do łazisk a on co! że mnie nie przyjmie na kase chorych tylko zaprasza
    prywatnie!!!i podał wizytówkę.nie wspomnę o nasym "cudownym"ordynatorze!który
    uważa, że powinno sie rodzć naturalnie a jak ktos pójdzie prywatnie do niego to
    sie umawia na dzień i godzinę która pasuje pacjentce na cesarke!(oczywiście za
    odpowiednią opłatą!!!ale na szczeście rafiłam po długich poszukiwaniach na
    świetnego ginekologa no i tacy faktycznie sąsmilesmile
  • Gość: Kasia IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 06.02.06, 11:05
    JELENIA GÓRA
    dr Tomasz Piskozub,
    przepisuje dziewczynom tabletki antykoncepcyjne bez żednych badań, jako lek na
    wszystkie dolegliwości. Masz nieregularne miesiączki:anty jest twoim jedynym
    lekarstwem. Boli cię w te dni?Zacznij brać...Bagatelizując problemy pacjentek
    odsyła każdą z receptą...
  • 12.08.04, 12:24
    dodam jeszcze Jaworskiego
  • Gość: Alicja IP: *.pronox.com / 80.48.239.* 29.10.04, 14:22
    Witam,
    Alicja Poloczek z Mikołowa. Urodziłam 3 dzieci w szpitalu na Waryńskiego i
    uważam ze Pan dr Dereszowski i Pan dr Pasierbiński są doskonałymi fachowcami i
    do momentu gdy ordynatorem był Pan dr Mercik, oddział w Mikołowie był jednym z
    najlepszych w Polsce. Cała sytuacja zmieniła się po objęciu tego stanowiska
    przez nowego ordynatora, dr Janika, na ktorego nie chcieli się zgodzić
    wymienieni lekarze. Myśle, że osoba która napisała te bzdury mogła by się
    przynajmniej przedstawić. Każdy może sobie napisać co chce na takim forum i
    obrażać lekarzy z wieloletnim doświadczeniem !!! Straszne ....
  • 30.10.04, 13:50
    Gość portalu: Alicja napisał(a):

    > Witam,
    > Alicja Poloczek z Mikołowa. Urodziłam 3 dzieci w szpitalu na Waryńskiego i
    > uważam ze Pan dr Dereszowski i Pan dr Pasierbiński są doskonałymi fachowcami
    i
    > do momentu gdy ordynatorem był Pan dr Mercik, oddział w Mikołowie był jednym
    z
    > najlepszych w Polsce. Cała sytuacja zmieniła się po objęciu tego stanowiska
    > przez nowego ordynatora, dr Janika, na ktorego nie chcieli się zgodzić
    > wymienieni lekarze. Myśle, że osoba która napisała te bzdury mogła by się
    > przynajmniej przedstawić. Każdy może sobie napisać co chce na takim forum i
    > obrażać lekarzy z wieloletnim doświadczeniem !!! Straszne ....

    Nie widzę powodu, dla którego się tak denerwujesz. Widać na tym przykładzie, że
    różne kobiety mają różne "przygody" z tymi samymi lekrzami. I to, że Ty się nie
    sparzyłaś nie znaczy, że w innych przypadkach ci lekarze się sprawdzili. Każdy
    może mieć swoje zdanie na ten temat.
    Ja mogę podać też przykład lekarza, którego jedni cenią, ale akurat wiele
    znanych mi osobiście osób miało z nim problemy (ja na szczęście przez to nie
    trafiłam do niego i dobrze). To dr Paluszyński z Torunia. Podam 3 przykłady:
    1. Moja ciocia trafiła do niego, ponieważ od długiego czasu nie mogła sobie
    poradzić z krwawieniami z dróg rodnych. Facet posadził ją obok siebie i nawet
    nie raczył zbadać (bo by się przecież ubrudził), nagadał jakichś głupot i
    odesłał do domu z plikiem recept. Kilka dni później karetką wieźli ją do
    szpitala, gdzie się okazało, że trzeba było usunąć wszystkie kobiece organy
    wewnętrzne, jeszcze kilka dni, a być może pomoc przyszłaby za późno (a trafiła
    do tego lekarza, bo niby taki dobry...)
    2) moja koleżanka nie mogła zajść w ciążę i zgłosiła się do niego -
    przeprowadził rutynowe badania i stwierdził, że coś jest nie tak z pęcherzykami
    w trakcie owulacji i... i nic. Dopiero inny lekarz kazał zrobić jej badania
    hormonalne i okazało się, że ma za mały poziom prolaktyny. Dostała leki i po 2
    tygodniach zaszła w ciążę.
    3. Druga koleżanka zgłosiła się do niego z tym samym problemem i poprosiła
    odrazu o duphaston (bo niby innej to pomogło). A on zamiast najpierw przebadać,
    zapisał jej te leki. Dodam, że laska od roku stara się o dziecko i nic nie
    wychodzi, a facet jej wypisał stos skierowań - na badania hormonalne dla niej,
    na badania nasienia dla męża, na laparoskopowe badanie drożności jajowodów
    (zgroza!). Dodam, że wszystkie te badania mają być robione dziwnym trafem w
    jakichś prywatnych klinikach,gdzie u nas w szpitalu np. badanie nasienia jest
    za darmo. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ja też od 2 lat
    starałam się o dziecko i wiem, jak wygląda leczenie. Najpierw powinien
    zaobserwować cykl pacjentki - czy w ogóle jest owulacja czy nie (u
    mnie "bujaliśmy" się z takimi badaniami prawie rok, bo nie można było znaleźć
    przyczyny, że raz owulacja była raz nie), a laparoskopia powinna być
    przeprowadzona na samym końcu, po przeanalizowaniu wszystkich wyników badań, bo
    to przecież ingerencja chirurgiczna.
    I to by było na tyle. Podejrzewam, że znalazło by się jeszcze wiele przykładów
    przeciwko temu lekarzowi, jak i za nim, tak już jest. Ale przynajmniej jak ktoś
    sobie to poczyta, będzie mógł wybrać się do innego lekarza.
  • 09.08.05, 22:17
    przeczytala wszystkie opinie, szczególnie o Mikołowie. z czystym sercem
    wpisalam mojego lekarza na polecającą stronę ale bałabym, się wpisać tutaj
    kogokolwiek. jest jeden lekarz którego nie cenię, z jego gabinetu wybiegłam
    jako przerażona 13-latka ale nie wpisałabym jego nazwiska. moja przyjaciółka
    bardzo go ceni, prowadził jej 3 ciąże z sukcesem. tu naprawde można wyrządzić
    wiele krzywd, od błędów lekarskich są sądy a nie forum i subiektywne opinie.
    prosze wstrzymajcie się, z tego nie ma nic dobrego
    przeczytałam tu nazwiska wielu mikołowskich learzy których znam, niewielu
    zostalo niewymienionych więc widać jak niesprawiedliwe sa te opinie. zawsze
    znajdzie się ktoś niezadowolony, oczekujący innych relacji itp.nie neguje
    błędów w diagnozie jeśli są udowodnione, zdarzają się ale wszystko inne uważam
    ze powinno być usunięte z tego forum
    mam nadzieje, ze nie gniewacie się za mój post, nie chciałam nikogo urazić ani
    lekceważyć waszych uczuć, po prostu tak uważam...
    pozdrawiam
    Ola
  • Gość: Marta IP: *.smrw.lodz.pl 04.09.05, 19:08
    Strasznie mnie skrzywdził... zreszta nie tylko mnie... moje znajome i ich matki
    również!!!!
  • Gość: radogoszczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 13:20
    potwierdzam. W mojej rodzinie podobnie. mnie osobiście , na szczescie, nie
    skrzywdzil, ale wmawial ciaże, ktorej nie bylo. Mojej mamie również wmawial, ze
    jest w ciąży, a kiedy mama stwierdzila, ze nie wspolzyje od kilku miesięcy
    (pomijajac, ze jest po menopauzie) to stwierdzil, ze wie lepoej. Paranoja!!!!
  • Gość: Aneta IP: 195.205.44.* 22.10.04, 11:32
    Zdecydowanie nie polecam dr Marty Góreckiej-Balcerek, pracuje w Medi-Concept we
    Wrocławiu. Robi dobre wrażenie na pierwszy rzut oka, ale wie niewiele, nie
    kazała mi robić łyżeczkowania po poronieniu 8 tygodniowej ciązy, po czym
    wszystko ciągnęło się około miesiąca (krwawniena, cały czas pozytywny wynik
    testu ciążowego, naprawdę można odejść od zmysłów..). W końcu oczywiście
    musiałam iść na łyżeczkowanie ale po co były całe nerwy i miesiąc męczarni.
    Zraziłam sie do niej i całego Medi-conceptu bardzo
  • Gość: Kate IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 31.10.04, 14:52
    A ja bardzo sobie cenię dr Balcerek. Ten się nie myli, kto nic nie robi. I
    powiedzmy sobie uczciwie, że stwierdzenie takie tyczy się też lekarzy. Oby jak
    najrzadziej i oby to nie dotyczyło nas. Przykro mi bardzo, że to Ciebie
    spotkało.
    Ale wiele moich znoajmoych chodzi do dr Balecerek i wszystkie mają o niej
    bardzo dobre zdanie. Takie dobre opinie słyszę też od innych lekarzy.
    Pozdrawiam
    Kate
  • 31.10.04, 20:40
    mnie nie podoba sie lekarz z mojego osrodka zdrowia. On wogóle nie umie
    rozmawiac z kobietami, szczególnie gdy mam miejsce jakies przykre zdazenie jak
    poronienie..Juz nigdy do niego nie pójde a tym lekarzem jest pan dr. Janusz
    Baran. Jakze wymowne ma nazwisko nic dodac nic ujac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    prawda???
  • Gość: sikorkab IP: *.olkusz.pl / *.eurocom.olkusz.pl 07.12.04, 14:25
    ja uwqżam, że dr Baran nie jest taki zły jak Ty o nim mówisz. Chodzę do niego
    od maja i mam zupełnie inne zdanie.
  • 16.12.04, 00:01
    Nie lubie bezsensownego nadawania na kogos zwlaszcza gdy nie a solidnych
    podataw ku temu ale dr Baran nie ma taktu,wyczucia i szacunku dla pacjenta.I
    jest to niezalezne od wiedzy w jego dziedzinie.Oto przyklad-sala szpitalna
    polmrok,cisza,umierajaca kobieta,juz nieprzytomna,najblizsi przy niej i pan
    doktor szarpiacy ja za ramie i wrzeszczacy zapytanie''jak sie pani czuje''.
  • 13.01.05, 15:04
    nie wiem o co chodzi ale dr. Baran jest naprawdę dobrym lekarzem prowadził
    ciąże moją drugą odbierał poród 1 i 2. Natomiast Krzysztoforski to tylko kase
    by chciał nawet nie przyjechał do porodu mojego pierwszego a prowadził całą
    ciąże moją pierwszą i się jeszcze nie poznał że miałam małą wadę ledwo
    urodziłam. Krzysztoforski - nie
  • Gość: kicia IP: *.szpital.olkusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 09:09
    Co ty opowiadasz zuchow.Pan Dr Janusz Baran jest człowiekiem, który mnie i
    mojemu dziecku uratował życie.Niech mu się szczęści za to.
  • 03.03.05, 14:06
    ja do dr. barana nie mam nic jest super lekarzem, natomiast krzysztoforskiego
    odradzam
  • Gość: kwiatuszek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 13:10
    A ja chodziłam do Krzysztoforskiego. Na początku nie byłam zadowolona
    szczególnie z powodu, w jaki sposób ze mną rozmawiał. Podobno lekarz wie
    wszystko najlepiej, ale pacjent ma prawo pytać a lekarz powinien mu udzielić
    odpowiedzi a nie traktować go z góry. Ginekolog powinien być dla kobiety, która
    oczekuje dziecka lub chce mieć dziecko przyjacielem !!! Czasami chciałam już
    zrezygnować, ale potem udało mi się w końcu zajśc w ciążę i urodziałm cudowne
    zdrowe maleństwo.
    Czasami był jednak bardzo niemiły.
  • 06.05.05, 16:43
    A co powiecie na ordynatora Stanka .To dopiero ciekawa osobowość. Reszta świty
    przy nim wysiada Medal za cierpliwość, wysłuchanie pacjentki i jej zrozumienie
    HA HA! Jak ktoś nie leżał w szpitalu w Olkuszu to tego nie zrozumie.
  • 11.05.05, 21:15
    ze stankiem nie miałam zbytnio kontaktu ale slyszałam że jest niezły do brania
    kasy
  • 14.07.05, 18:28
    masz racjesmile))))))))))))))tez jestem z bukownasmilepozdrawiam
  • Gość: annak07 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.05, 21:29
    Czesc, rowniez nie polecam dr Balcerek. Prowadzila moja ciaze, pierwsza
    wyczekana. Na tydzien przed porodem poszlam do niej z wynikami od okulisty
    (pietro wyzej), ktora stwierdzila, ze druga faza porodu powinna byc skrocona. A
    wiec z wynikami od okulisty poszlam upewnic sie pani dr, w jaki sposob to
    skracanie sie odbedzie. "Lekami, prosze sie nie martwic, lekami". Na izbie
    przyjec, na kilka godzin przed rozwiazaniem, lekarz oswiadczy "....jakimi
    lekami? skracamy poprzez uzycie kleszczy albo proznociagu". Trzy razy
    podchodzily do mnie polozne na porodowce i pytaly sie, dlaczego nie uzgodnilam
    z ginekolog cesarki.
    Pozdrawiam
  • Gość: paula IP: *.206.113.246.telsat.wroc.pl 12.03.06, 09:48
    A co sądzicie o dr.Bogusławie Jankiewiczu?
  • Gość: alant1 IP: *.bajtnet.lca.pl / *.bajtnet.lca.pl 16.03.06, 11:06
    Czy któraś z pań może wypowiedzieć się dobrze,lub żle na temat
    ginekologów w Legnicy.
    Z góry dziękuję
  • 20.07.05, 16:48
    Ja też chodzę do MediConceptu i jestem bardzo zadowolona z tamtejszych lekarzy.
  • Gość: KL IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 02.11.04, 20:55
    Tak się składa, że też jestem lekarzem (tylko nie ginekologiem) i dużo moich
    pacjentek chodzi do dr Góreckiej - Balcerek. Musze przyznać, że jeszcze nie
    słyszałam złego słowa pod jej adresem. Merytorycznie też sądzę, że jest dobra
    (co w końcu w miarę obiektywnie mogę ocenić). Jednak polecamsmile
  • Gość: mamma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:50
    witam, ja a propo mediconcept - ja co prawda nie chodze do balcerek, ale do
    wiktora jarosza. jest najmilszym ginekologiem na ziemi, bardzo go sobie cenilam
    jako lekarza od antykoncepcji, teraz zaczynam starania o dzidzie - zobaczymy
    czy rownie dobrze sobie poradzi. zaczynamy experymenty z hormonkami bo tabletki
    troche pomieszaly mi hormonki. moja mam tez jest jego pacjentka *menopauza* i
    nie rdzi sobie wogole- bladzi w przepisywaniu preparatow !!!
    jarosz jest ponoc swietynym kolesiem ale dla zdrowych kobiet w ciazy.
    mediconcept to bardzo mila klinika czasami az za slodka i sztuczna.
  • Gość: Moni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:14
    odnośnie Jarosza (juniora): starałam sie o dziziusia, chodziłam do niego 2,5
    roku kasował mnie grube pieniądze za każdą wizytę (czasami w miesiący było ich
    więcej niż jedna) przepisywał bardzo drogie lekarstwa (gdzie jak dwiedziałam
    się później istniały zamienniki dużo tańsze) i tylko ładnie się uśmiechał.
    Osobiście nie uważam go za dobrego lekarza.
  • Gość: Aneta IP: 195.205.44.* 06.12.04, 08:08
    To , ze jesteś lekarzem, byc może wlasnie sprawia, ze twoja opinia nie jest
    obiektywna. Oczywiście pomyłki są nam wszystkim nieobce, ale po tym czy
    człowiek sie myli czy nie własnie oceniam jego kompetencje, wiedzę,
    doswiadczenie. Jesli nie była pewna tego co mówi mogła się nie odzywać, albo
    kogoś dopytać, a nie mówić mi że tak młodej ciąży sie nie łyżeczkuje. Zapewniła
    sobie tym samym dobre samopoczucie, bo zbyła moje pytanie, a mnie miesiąc
    męczarni, nerwów i ciągłą niepewnosć czy to aby nie będzie miało wpływu w
    przyszłosci na moje możliwości zajscia w ciążę. Jeśli tak tej lekarce ufacie to
    was nie przekonam, ja jednak u niej już nigdy sie nie pojawię, ani w całym
    Medicocepcie. Niestety to ze jest sympatyczna, nie jest dla mnie wystarczajacym
    argumentem. Aneta
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.mm.pl 06.12.04, 01:53
    Kobiety!!! Nigdy, nigdy, nigdy...choćby to był ostatni ginekolog we Wrocławiu.
    Na początku wydaje się miły, profesjonalny, robi dobre wrażenie. Ale ja miałam
    z nim koszmar. Zła diagnoza....w jej efekcie operacja wycięcia "guza". Potem
    źle dobrane leki, po których zaczeło się zapalenie żył, nie prowadzi kart
    pacjentów, żeby przypadkiem nikt nie mógł skontrolować, recepcjonistka nie zna
    cennika...trzeba się go pytać, a on ustala go indywidualnie...jak wyczuje, ile
    może z kogoś wydoić. Guz okazał wcale nie guzem a przerostem
    endometrium....wystarczyło podać tylko leki, a nie zabieg za 1000 zł, leczenie
    okazało się banalnie proste i bezpieczne....ale dopiero jak zmieniłam lekarza.
  • Gość: Ewelcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.04, 14:03
    Nie polecam dr Kotkowskiej. "Obrabia" w trzy minuty z co najmniej 40minutowym
    opóźnieniem. Choc ma przed sobą kartę nie czyta jej i nie wie co stwierdziła na
    poprzedniej wizycie. Mnie przestraszyła, ze mam sporą nadżerkę, wypisała lek za
    90 zł i kazała się zgłosić na zabieg. Na następnej wizycie badając mnie w ogóle
    nie wspomniała o nadżerce, a na moje zdziwienie odpowiedziała, ze nie jest ona
    taka straszna, ze nawet jest mała i nie trzeba się nią teraz zajmowac. Piersi
    bada poprzez dwa dotknięcia opuszkami palców. No i przepisuje zawsze drogie
    leki, takie od 50 złotych zaczynajac.
  • Gość: Kathia IP: *.bg.pwr.wroc.pl 15.12.04, 14:54
    Zgadzam sie z powyższą opinią. Mialam od dawna takie uczucie, że Corfamed to
    taśma w fabryce, następny prosze. Tylko, że to nie jest państwowa przychodnia,
    ale prywatna i płacimy za wizytę.
    Ostatnim razem nie zdażyłam nawet powiedzieć wszystkiego a dr Kotkowska już
    wstała do wyjścia. I bynajmniej nie siedziałam długo, żeby mogła być
    zniecierpliwiona.
    Moja mama i znajoma przeniosły się do dr Kos. i są zadowolone, ja byłam u
    Bielickiego, ale to był koszmar, nie polecam.
  • Gość: Elena IP: *.wroclaw.mm.pl 12.01.05, 13:14
    Musze stanac w obronie dr Bielickiego. Chodze do n iego od jakiegos czasu i
    jestem zadowolona i nie tylko ja. Nie znam ani jednej zlej opinii na jego temat.
    Opisz prosze co dokladnie sie wydarzylo?
  • Gość: Olala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 11:35
    Ja też od 1,5 roku chodze do Bielickiego i uważam go za dobrego lekarza. Zawsze
    wyczerpująco odpowiada na pytania i jest naprawdę miły.
  • Gość: asa IP: *.isopl.com 11.03.05, 11:56
    no wlasnie, dlaczego bielicki jest do kitu ?? uzasadnij !!!
  • 15.04.05, 20:22
    1. dr Zwierzyński
    2. dr Różycka
    Zachowywali sie skandalicznie przy porodzie mojej siostry i to tylko dlatego,
    że z założenia w szpitalu na bielanach nie robi sie cc - jedynie w wypadkach
    kiedy się traci matkę lub dziecko albo obydwoje naraz... Można jej było
    zaoszczędzić tych cierpień, zwłaszcza przy rozszczepie kręgosłupa, i braku
    postępu porodu. Niebędę sie wdawać w szczegóły przebiegu tegoż porodu,
    skończyło sie na tym, iż jedna położna podpierała jej plecy a druga kładła sie
    na brzuchu żeby dziecko wreszcie wyszlo. Na szczęście dla owych lekarzy
    skończyło się dobrze.

    3. dr Łukasiewicz on prowadził ciąże siostry... gdy przyszedł czas porodu jego
    nie było nawet w toruniu, a nawet kiedy był to nie zatroszczył sie o ich dobro
    tylko o spokój lekarzy, bo przecież każda kobieta MUSI urodzić NATURALNIE.

    A tak nawiasem mówiąc to życzę każdemu facetowi takich przeżyć....

    no to może na tyle!!!
  • Gość: Marta IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:40
    czarna lista?trzymajcie sie jak najdlej doktora ARTURA KUCHARSKIEGO!!!
  • 15.09.05, 22:22
    A dlaczego powiedz? Ja właśnie do niego chodzę i szukam opinii i pozytywnych i
    negatywnych na jego temat!
  • 21.01.06, 22:59
    Jestem pacjentką dr Kucharskiego i mam co do niego pewnie wątpliwości. Jeśli
    miałaś z nim jakieś przykre doświadczenia to prosze napisz: muszelka04@gazeta.pl
  • 07.06.05, 11:25
    No wlaśnie... Kotkowska jest straszną panikarą. Zamiast wytłumaczyć coś na
    spokojnie to zaraz sieje panikę. U mnie stwierdziła, że mogę mieć problemy z
    zajściem w ciąże, bo mam malą macice i za niski progesteron. Kompletna bzdura,
    badania były źle zrobione jak się później dowiedziałam, a w ciąże zaszłam
    natychmiast po odstawieniu pigułek, czyli jakiś miesiąc po jej wizycie. W sumie
    jej dziękuje, bo przyspieszyła decyzje o zajściu w ciąże i teraz mam kochanego
    synka. ALe tak się nie robi. Po wizycie płakałam, ze strachu że nie będe mogła
    mieć dzieci. Zupelnie nieprofesjonalne podescie....
    --
    Iwona i Davidek (25.10.2004)

    DAVIDEK
    STRONKA DAVIDKA
  • Gość: Joanna IP: *.um.wroc.pl 16.06.05, 10:14
    Absolutnie odradzam dr. Kotkowską z Corfamedu. Po pierwsze jest niemiła i mimo,
    że już dawno nie jestem studentką (pracuję w urzędzie) zwraca się na ty lub
    całkiem bezosobowo.Do "Corfamedu" trafiłam ze względu na tanie wizyty (40 zł+USG
    ), ale nie było warto. Wyszłam z płaczem po iformacji od Doktor, iż coś
    przysłania mi jajnik i prawdopodobnie trzeba będzie to usuwać operacyjnie. Nie
    chciała powiedzieć nic więcej, tylko skierowała mnie na serię badań, w tym USG
    doppler u swojego znajomego lekarza. Za namową męża czem prędzej uciekłam od
    niej do innego, bardziej kompetentego lekarza i porządniejszej przychodni (na
    Grobli- dr. Kucharski). Oczywiście okazało się że jestem zdrowa jak rydz, a
    doktor był strasznie zdziwiony kto postawił mi taką diagnoże. Nigdy więcej
    Kotkowskiej, ani Corfamedu!!!!!
  • Gość: sati23 IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.12.04, 20:25
    a chodzi o starego wilczynskiego czy jego syna.znam obydwu i uwazam ze sa w
    pozadkuk.syn coprawda doi kase ale zna sie na rzeczy.a stary odbieral porod
    mojej mamy kiedy sie rodzilam.
  • 29.01.05, 11:46
    To, że lekarz odebrał poród nie jest wykładnią, że jest dobry. Gdy poród jest
    normalny i przebiega prawidłowo, jego odebranie nie jest wielką sztuką. Sto lat
    temu porody odbierały "babki", kobiety bez szkół, a uczące się od innych.
    Jeśli był to "trudny" poród, to co innego. W takim przypadku potrzeba fachowca.
  • Gość: Renia IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.04.05, 11:09
    na tysiące pacjentek , które przyjmują lekarze może zdarzyć się parę
    niezadowolonych, bo tacy są ludzie. nie kazdemu się wszystko podoba. ale nie
    możemy w ten sposób traktować ludzi.Żeby komuś coś zarzucić trzeba mieć dowody
    a wtedy zgłosić organom do wyjaśnienia. inaczej nie lubiąc kogoś można można
    wylać najgorsze pomyje bez kakiejkolwiek odpowiedzialności za słowa.Ja szanuję
    lekarzy a oni odwzajemniają się tym samym w leczeniu.Zdaję sobie sprawę ,że
    zdarzają się wyjątki, ale muszą to być nagminne przypadki dotyczące tego samego
    lekarza.
  • 31.01.05, 23:09
    Wilczyński - oszust
    mnie tez chciał tak załatwić ale w porę uciekłam. Na pdst. USG chciał mi pod
    narkozą wyłyżeczkować żekomego polipa (za 1000 zł). Okazało się że mam tylko
    pogrubiałe endometrium nie wymagające żadnego leczenia. Skandal.
    Oprócz tego że bierze kasę za nic, naraża zdrowie a nawet życie pacjentek
    podając im narkozę bez asysty anestezjologa, a jakże!!!!!!!
    jak się do niego dobrać, jeśli on nie prowadzi dokumentacji?
    Może przez media?
  • Gość: stud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:34
    a w dodatku pare lat temu oskarzony był o plagiat i nie zrobił habilitacji
  • 08.02.05, 18:28
    no tak tylko,ze nie został oskarżony a oczyszczony z tego oskarżenia..i przez
    to juz nie zrobił habilitacji..opinia zjechana jakby nie było..
    hehe co plotka to nowe opinie

  • Gość: ANNA IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:43
    TRZYMAJCIE SIE JAK NAJDALEJ OD ARTURA KUCHARSKIEGO
  • Gość: Bania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 10:52
    Dlaczego z dala od KUCHARSKIEGO???????? Ja do niego chodzę i staram się o
    dzidziusia. Napisz dlaczego!!!!!!! pysia2001@yahoo.com
  • Gość: barbie IP: *.magma-net.pl 10.03.05, 13:56
    Ja tam jestem zadowolona z Kucharskiego
    Ale moja prywatna rada która się dość dobrze sprawdza: nie można polegaćna
    jednym lekarzu, trzeba konsultować z innymi. Nie musi byćnieuczciwy, ale
    pomyłki też się zdarzają.
  • Gość: arla5 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 22:57
    ja tez jestem bardzo zadowolona z Kucharskiego,prowadzi moja druga ciaze!ale
    jesli mozecie to prosze napiszcie dlaczego on jest zly?
  • 18.03.05, 22:59
    ja jestem zadowolona z Kucharskiego,prowadzi moja druga ciaze,ale jesli mozecie
    to napiszcie dlaczego on jest zly?
  • Gość: Jula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 09:57
    Z dala od dr Lipowczyk!!!!!!!!!!!
    Ja według niej w siódmym miesiący miałam rozwarcie i już miałam rodzić, dzięki
    temu znalazłam się na patologii, zjadłam nie powiem ile leków, zostałam
    wypisana ze szpitala z jeszcze większym rozwarciem, prawie na własną prośbę,
    poszłam na konsultację do dr Jarosza okazało się że rozwarcie w cudowny sposób
    ustąpiło, odrzuciłąm wszystkie leki zaczęłam normalnie funkcjonować tzn.
    chodzić na długie spacery a mój synuś urodził się tydzień po terminie, lekarka
    hochsztaplerka i tyle , chodziło przede wszystkim o kasę!!!
  • 16.06.05, 11:53
    polecam doktor Preeti Agrawal.
  • Gość: Ania IP: *.biol.uni.wroc.pl 21.03.06, 13:44
    ja nie polecam doktor Agrawal. Wizyta trwała ok. 6 minut z badaniem i USG. pani
    doktor na ostre bole przepisała mi smarowanie się olejem rycynowym i
    akupunkture. Moze komus pomaga, wole chyba jednak klasyczna medycyne. Nadzerke
    zlekcewazyla.
  • Gość: joasia wrocław IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 16.01.06, 17:21
    zanim napiszesz takie bezpodstawne słowa"trzymajcie się z dala od kucharskiego"
    to je umotywuj, bo krzywdzisz go może i siejesz ferment!!!!!!!!!!!!
  • 21.01.06, 22:58
    Jestem pacjentką dr Kucharskiego i mam co do niego pewnie wątpliwości. Jeśli
    miałaś z nim jakieś przykre doświadczenia to prosze napisz:
    muszelka04@gazeta.pl
  • Gość: anka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.05, 07:32
    Dobry dla Was jest taki,który tanio Wam dupy wyskrobie.
  • 08.07.05, 13:20
    ja nie wiem, czemu niektóre osoby tak bronią Wilczyńskiego. Uważam, że jeśli
    jest się fachowcem w swojej dziedzinie to robi się wszystko albo prawie
    wszystko, żeby pacjentki były zadowolone. I rzecz nie w tym, żeby je oszukać
    bądź oskubać z pieniędzy. Bo niestety ciężko zarobione pieniądze wydajemy na
    wizytę, gdzie myślimy, że jesteśmy pod doskonałą opieką specjalisty. A najgorsze
    jest to, że nabieramy nadzieji, że w końcu będzie dobrze.
  • Gość: XL IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.05, 20:28
    Poczytajcie sobie dzisiejszy wrocławski dodatek do Wyborczej, pierwsza strona.
    Historię habilitacji też znam jako zdecydowanie niekorzystną dla tego pana.
  • 01.03.05, 21:45
    Już 4 lata minęły odkąd zakończyłam leczenie u dr A. Wilczyńskiego. Zgadza się,
    nigdy więcej jakichkolwiek prób leczenia u niego. Miły, uprzejmy, po pacjentki
    wychodzi aż do poczekalni, ale oskubie Cię przy każdej sposobności. Ponieważ
    miałam torbiele, a nie chciałam zgodzić się na operację, to płaciłam u niego po
    500 zł za zastrzyk. Te same zastrzyki otrzyamałam od lekarza z rodzinnej
    miejscowości i za nie płaciłam 2 zł. 50 groszy za sztukę! Znane również są mi
    jego zabiegi w gabinecie, u mnie po 800 zł za zabieg, a było ich kilka.
  • Gość: barbie IP: *.magma-net.pl 10.03.05, 13:45
    Byłam jego pacjentką kilka lat. Byłam zadowolona To było dość dawno,ok. 10lat
    temu. Stepiński był wtedy ordynatorem na Hirszfelda
    Miałam plamienia z dróg rodnych,omdlenia. Powiedział że to ciąża piaty
    tydzień.Widział że nie jestem zadowolona więc zaproponował zabieg.Miałam
    wątpliwości poszłam do innego lekarza. Ten powiedział że ciąży nie widzi ale
    tomoże pozamaciczna,zrobił USG.Okazało się że to torbiele ljajanika.
    Wylądowałam w szpitalu na oddziale u Stępińskiego. Na korytarzu powiedziałam mu
    że nie jestem w ciąży, aon na to, że może wobec tego dziecko umarło (niby we
    mnie). potem jak mnie widział na korytarzu to chował się za filarami. Bał się.
    Jestem przekonana, że chciał zarobić i wyłyżeczkować mi macicę wiedząc że nie
    jestem w ciąży. To kawał gnoja.
  • Gość: KASIA IP: *.kronopol.com.pl 15.04.05, 07:25
    leczyłam się u niego 1,5 roku, dużo obiecywał i dużo brał kasy. Zadłużyłam się
    przez niego. Teraz leczę się w Poznaniu. Jak mojemu obecnemu lekarzowi
    powiedziałam jakie zabiegi wykonywał w gabinecie, to aż złapał się za głowę.
    Teraz płacę tylko za wizytę prywatną, a wszystkie badania i zabiegi są
    wykonywane w klinice za darmo. Myślałam, że tylko ja mam takie odczucia co do
    Wilczyńskiego, ale jak się okazuje, to nie. Interesuje go tylko, i wyłącznie,
    kasa.
  • 08.07.05, 13:11
    Zgadzam się całkowicie z elcią. Chodziłam pół roku do Wilczyńskiego, aby móc
    zajść w ciążę. Na każdej wizycie mówił " działać, działać" i stówka za każdą
    wizytę. Nic nie robił, wszystko było w porządku, a ciąży nie było widać. Zrobił
    mi trzy zabiegi udrażniania jajowodów, gdzie każda kosztowała po 700zł, w
    prrzeciągu 3 miesięcy. Potem kiedy zatrzymała się miesiączka zrobił mi test i
    stwierdził, że widzi cieniutką kreseczkę, co miało oznaczać ciążę. Ja niestety
    nie widziałam tej kreseczki. Potem, gry zaczęłam krwawić zalecił czyszczenie
    macicy, po znajomości 800 zł. I tak prze pół roku skasował mnie i męża na ponad
    6000zł. Nic bym nie mówiła odnośnie pieniędzy, gdyby coś zdziałał, ale, że nic
    nie zrobił to uważam, że to nie lekarz. Dziewczyny! stanowczo go odradzam, mimo,
    że rzeczywiście wygląda na bardzo miłego faceta.
  • Gość: Jolka IP: *.gl.digi.pl 25.11.04, 12:14
    Nie polecam dr. Kuszkowskiego, jako poloznika
  • 29.11.04, 21:30
    ja również nie polecam..olał moją cytologię a rok póżniej wylądowałam z PAB 3 w
    szpitalusad
  • 04.03.05, 16:56
    Nie polecam wogole dr. Babinskiej.Po 1 wizyicie, jak tylko okazalo sie ze
    jestem w ciazy, jechalam z placzem do domu.Powinna sie zastanowic nad swoim
    doborem slow i traktowaniem pacjentow. Zeby bylo jasne: to byla wizyta prywatna!
    Przyjmuje na Plebanskiej.
  • 29.12.05, 11:13

    Dziwne ze zostala jak dr.Maksymowicz uznana przez pacjentki Ginekologiem Roku
    2003 przez Twoj Styl to do czegos zobowiazuje prawda?
  • Gość: kreska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 13:13
    Ja odradzam Szpital Ginekologiczny w Giwicach i przyjmującą tam dr Maruszewską -
    ordynatora patologii ciąży. Nie dość, że zaproponowała mi usunięcie ciąży z
    racji studiów na których byłam ( miałam 25 lat i byłam na 5 roku), to położyła
    mnie na dwa ostatnie tygodnie ciąży u siebie na oddziale patologii z
    niepracującą nerką. Efekt był zabójczy - dzicko urodziło się tracąc tentno w
    zamartwicy, ja nie mam nerki, a podczas cesarki (ponieważ urodziłam
    dziewczynkę) wycięła mi więcej niż trzeba skutecznie uniemożliwiając ponowne
    zajście w ciążę. Po 5 latach starń, hormonów i zabiegów nadal nie mamy drugiego
    dziecka. Zaistniały fakt tłumaczyła, problemami z swoją córke przed którymi
    stara się uchronić swoje pacjentki.... Po przeprowadzonym wywiadzie okazało
    się, że takich kobiet jak ja jest wiecej!!! Nie moge podać jej do sądu, bo
    nasze rodziny się znają również prywatnie sad
  • Gość: zuza33 IP: *.sportnet.gliwice.pl / *.sportnet.gliwice.pl 14.01.05, 15:09
    Napisałaś, że wycięła Ci więcej niż trzeba, tzn. co jeszcze wycięła? Jestem
    trochę przerażona tym co napisałaś, bo ta kobieta, jako jedna z niewielu
    zrobiła na mnie dobre wrażenie.
  • Gość: ... IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 08:52
    ja chodze do dr.Maruszewskiej i jak narazie wszystko jest ok.na mnie zrobila
    dobre wrazenie i leczy mnie jak narazie skutecznie.
  • Gość: resia IP: *.njp.gliwice.pl / 213.227.72.* 08.02.05, 11:24
    Co TY opowiadasz? w zyciu Ci sie nie ulozylo i teraz zwalasz to na dr
    Maruszewska!!! Ona prowadzila cala moja ciaze i nie mam do Niej zadnych
    zastrzezen! Jest mila, poradzi, uspokoi, powie dobre slowo dla otuchy... Ja
    rozniez jestem studentka i napewno nic o usunieciu mi nie powiedziala. Napewno
    jest dobrym i kompetentnym lekarzem wiedzacym co robi, tak samo jak dr Mucha
    ktora rowniez przyjmuje na Kosciuszki. Ogolnie rzecz ujmujac bardzo polecam
    nasz gliwicki szpital smile))
  • Gość: resia IP: *.njp.gliwice.pl / 213.227.72.* 08.02.05, 11:26
    a co do podania do sadu... co to za powod ze nie podasz Jej bo "nasze rodziny
    się znają również prywatnie" - smieszne... co z tego ze sie znaja??? jesli
    rzeczywiscie Cie skrzywdzila to co z tego ze sie znaja...
  • Gość: kasia702 IP: *.warynski.net / *.warynski.net 08.02.05, 23:43
    jak najdalej od gliwickiego szpitala i rodzą w Knurowie albo Pyskowicach? Jest
    to chyba czymś spowodowane, zresztą negatywne opinie mozna usłyszec nie tylko od
    własnych znajomych: w sklepie, u fryzjera, w kolejce. To jest przykre,ze niby
    miał byc to taki porzadny szpital a tu masz Ci los - sama Jego obsada zniechęca.
  • 20.02.05, 20:08
    fakt...rodziłam...i widzieli mnie tam wtedy pierwszy i ostatni raz~!!!!!!!!!!
    nastepnym razem jakbym miała tam rodzić to chyba by mnie musieli najpierw
    ogłuszyć!!
  • 22.02.05, 11:39
    Bo nbp szpital w psykowicach podczas ostatniegop remontu porodowki zostal
    zaprojektowany tak zeby byly przyjazny dla Kobiet. I pracuja tam mili i
    porzadni lekarze.
    A o ginekologicznym w Gliwicach kobiety ktore tam rodzily mowia rzeźnia.
  • 07.03.05, 13:40
    rzeznia? to znaczy co? podczas porodu wycinaja nerki i macice? hiehie bez
    przesady,rodzilam tam i nie moge narzekac,a dr maruszewska bardzo mila i
    sympatyczna kobieta.
  • 08.03.05, 14:19
    rzeźnia!!!! gdybym wiedziała przed porodem, tobym rodziła gdziekolwiek byle nie
    tam. Na szczęście nie wiedziałam. Rodziłam w gliwickim szpitalu ponad rok temu
    i jestem BARDZO ZADOWOLONA!!!! A przyszłam z ulicy, nie miałam ani swojego
    lekarza, ani położnej. Poród zaczął się normalnie, później była szybka akcja i
    cesarka, mały urodził się zdrowy. Mam jak najlepsze opinie i o lakarzach
    pracujących tam i o pielęgniarkach (no może poza jedną zmianą). Dr.Mucha,
    dr.Stachurska, przełożona J.Niemiec i K.Asztabska i inne których nie pamiętam
    nawet imion. Czułam się tam dobrze i byłam profesjonalnie traktowana.
    Wiem, że najlepiej się sprzedają teksty w stylu "rzeźnia" dlatego gdzie mogę
    opowiadam swoją wersję.

    pozdrawiam i przestrzegam przed powtarzaniem haseł w stylu "rzeźnia". Niech się
    wypowiadają te dziewczyny, które tam były, a nie te które usłyszały coś w
    kolejce

    Joa
    --
    Frufelek robi jaskółkę :o)
  • Gość: ktosik IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 26.05.05, 23:00
    Leżałam na patologi ciąży gliwickiego szpitala dwa miesiące, moje dziecko tez
    się tam urodziło i wywarli na mnie dobre wrażenie. Poród wspominam bardzo miło.
    Moim zdaniem nie warto uciekać gdzieś indziej.
  • Gość: ona IP: 81.15.254.* 27.05.05, 10:11
    ja z cala pewnoscia odradzam dr. Oniszczuk. Oczywiscie wzbudza ogromne zaufanie.
    Stwierdzila u mnie brodawczaka, najpierw wyklad o rozwiazlosci seksualnej! co u
    mnie jest nieprawda( 1 partner od 4 lat) dala wizytowke na zabieg, usuniecia
    nadzerki i se wyszla, nic o tym nie mowiac! ja sie naczytalam nabeczalam
    wyladowalam jeszcze u 4 innych lekarzy i w koncu u wenerologa w wa-wie i co? i
    nic nie ma. Kazdy lekarz sie dziwil dlaczego ja od niej nie dostalam zadnego
    wyniku do reki( bo nie dostalam) wszystkie badania robilam na wlasna reke.Pomimo
    tego ze wydalam mnostwo kasy to sie ciesze bo nadzerka goi sie sama, bez
    zabiegu a brodawczaka nie ma!
  • 01.06.05, 09:45
    Ja rodziłam w Gliwicach. Rodziłam 13 godzin, na moje wycie (!!!) położne
    krzyczały na mnie żebym tak nie krzyczała (haha) mimo obecności mojego męża.
    Kiedy dziecko zaczęło tracić tętno a ja pomiędzy skurczami tracić przytomność,
    zorientowały się, że jest zagrożenie życia mojego i dziecka. Nie mogły obudzić
    lekarza dyżurującego, a gdy w końcu przyszła lekarka to była natychmiastowa
    akcja - narkoza i kleszcze. Dziś mój syn żyje, ale po kleszczach miał złamany
    obojczyk, krwiaki na głowie, musiały go pobudzać do oddychania itp. Po
    wszystkim znajoma pielęgniarka powiedziała mi, że to z winy lekarza, który
    zignorował mój trudny poród i poszedł spać. Wszystko mogło się zakończyć
    cesarką bez zagrożenia dla mojego synka.
    Następny poród miałam w Pyskowicach i bez przyczyny jest nazywany najlepszym
    szpitalem w całym regionie. Każda z tamtych pielęgniarek powinna dostać medal
    za swoją ciążką pracę, pomoc i podejście. A w Gliwicach pielęgniarkę widziałam
    może raz i to jak pożyczała ode mnie gazety. Lekarze w Pyskowicach również
    wspaniali. Z całą odpowiedzialnością odradzam Gliwice a polecam Pyskowice.
    Zresztą mnie też przestrzegano przed porodami w Gliwicach, ale nie uwierzyłam -
    teraz bardzo, bardzo żałuję, ale może chociaż jedna z Was dzięki mnie wybierze
    jakiś inny szpital byle nie Gliwice
  • Gość: ciekawska IP: 212.106.128.* 22.01.06, 09:49
    a może to nie były pielegniarki tylko położne? i może warto poczytac troche
    lektury a potem obrażać....
  • Gość: Tysia IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 12:54
    Urodziłam synka 2 tygodnie temu w gliwickim szpitalu i jestem BARDZO zadowolona z personelu tam pracującego. Super położne i pielęgniarki, zawsze słuzace radą. Z lekarzy szczególnie polecam dr Szweja!! Bardzo kompetentny lekarz.
  • Gość: kati IP: *.neonet.gliwice.pl 01.03.05, 15:50
    nie wierze chodze do dr Maruszewskiej jak dotad na szczescie tylko na badania
    okresowe bo wszystko jest ok w miom odczuciu to wspanialy lekarz wizyta u Pani
    doktor jest absolutnie bezstersowa, mozna uzyskac odpowiedz na kazde pytanie
    polecam zwlaszcza tym paniom ktore nie przepadaja za wizytami w gabinecie
    gineklogocznym- u dr Maruszewskiej stres nie wchodzi w gre smile
  • 02.03.05, 11:13
    Jeżeli chodzi o dr. Jolantę Maruszewską, zgadzam się z moja poprzedniczką,
    miła, delikatna kobieta, cierpliwie wysłucha. Na mnie zrobiła bardzo dobre
    wrażenie. I moim zdaniem nie powinna znaleźć się na liscie złych ginekologów,
    ale na liscie dobrych ginekologów.
  • 22.02.05, 11:36
    Witam
    chcialabym napisac tutaj o dwoch lekarzach ktorych nie poolecam.
    Pierwszym jest Pan dr. Jezierki ktory przyjmuje na ul. bodjarze florianskiej
    (boczna toszeckiej) - byc moze jest on dobrym lekarzem ale lekko zdenerowalo
    mnie jego podejscie do pacjentki, po roku chodzenia do niego beszczelnie
    zostalalm klepnieta w tylek i skomentowal ze nawet ladnie wygladam. No coz.
    jest on lekarzem a nie podrywaczem wiec owinien sie bylo opanowac.
    Zmienilam go na Pania dr. Węgrzk ktora ma gabinet na placu pilsudskiego i po
    poltorej czy dwoch latach kolejne rozczarowanie. Znalazlam w piersi guzek,
    poszlam do niej na konsultacje, a ze guzek byl wuczywalny w nietypowym
    polozeniu (nie w takim jak badaja lekarze) to pani doktor nic nie wyczula. Po 3
    miesiacach guzek urosl o 1,5 mm, przerazona poszlam na onkologie, cala 'zabawa'
    zajela 3 tygodnie, to bul wlokniak jakiegos uzlosliwiajacego sie typu, szybko
    rosnacy. usunelam na onokologii i poszlam z wizyta do Pani Wegrzyk ktora
    informacje o tym wlokniaku potraktowala slowami: to dobrze ze sie pani sama tym
    zajela.

    Moze i oboje nie sa zlymi lekarzami ale takie potraktowanie pacjenta to
    calkowita ignorancja. Wkonucu dla kobiety nie jest mily przezyciem
    (przeporaszam z okrelsenie) rozkladac nogi przed obcym facetem wiec jego
    komenatrze byly calkowicie nienamiejscu a po drugie po to ja placilam Pani
    doktor za wizyte zeby ona mnie leczyla a nie zebym sama sie zajmowala czyms o
    czym nie mam zielonego pojecia...

    pozdr
    M
  • Gość: marta IP: *.grakom.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:09
    popieram co do Wegrzykowej,poł roku faszerowała mnie coraz to silnymi
    antybiotykami ani razu nie zlecając mi zadnego badania nawet USG!w koncu w
    tragicznym stanie trafiłam do szpitala,uratowal mnie DR BIRKNER!
  • 06.10.05, 20:36
    niestety Birkner ju znie yzje, ja jemy tez zawdzięczam wiele
  • 07.11.05, 21:54
    dołączam się- Birkner miał wspaniałe podejście, był bardzo dobrym człowiekiem i
    ludzkim lekarzem... nie czułam dystansu podczas wizyty- szkoda ze tak mało jest
    lekarzy z takim powołaniam ...
    Teraz zaufałam dr Bębnowi z Knurowa- młody-ale nie karierowicz- konkretny,
    polecam
  • 22.02.05, 11:37
    Witam
    chcialabym napisac tutaj o dwoch lekarzach ktorych nie poolecam.
    Pierwszym jest Pan dr. Jezierki ktory przyjmuje na ul. bodjarze florianskiej
    (boczna toszeckiej) - byc moze jest on dobrym lekarzem ale lekko zdenerowalo
    mnie jego podejscie do pacjentki, po roku chodzenia do niego beszczelnie
    zostalalm klepnieta w tylek i skomentowal ze nawet ladnie wygladam. No coz.
    jest on lekarzem a nie podrywaczem wiec owinien sie bylo opanowac.
    Zmienilam go na Pania dr. Węgrzk ktora ma gabinet na placu pilsudskiego i po
    poltorej czy dwoch latach kolejne rozczarowanie. Znalazlam w piersi guzek,
    poszlam do niej na konsultacje, a ze guzek byl wuczywalny w nietypowym
    polozeniu (nie w takim jak badaja lekarze) to pani doktor nic nie wyczula. Po 3
    miesiacach guzek urosl o 1,5 mm, przerazona poszlam na onkologie, cala 'zabawa'
    zajela 3 tygodnie, to bul wlokniak jakiegos uzlosliwiajacego sie typu, szybko
    rosnacy. usunelam na onokologii i poszlam z wizyta do Pani Wegrzyk ktora
    informacje o tym wlokniaku potraktowala slowami: to dobrze ze sie pani sama tym
    zajela.

    Moze i oboje nie sa zlymi lekarzami ale takie potraktowanie pacjenta to
    calkowita ignorancja. Wkonucu dla kobiety nie jest mily przezyciem
    (przeporaszam z okrelsenie) rozkladac nogi przed obcym facetem wiec jego
    komenatrze byly calkowicie nienamiejscu a po drugie po to ja placilam Pani
    doktor za wizyte zeby ona mnie leczyla a nie zebym sama sie zajmowala czyms o
    czym nie mam zielonego pojecia...

    pozdr
    M
  • Gość: Beta IP: *.solarnet.pl 20.04.06, 18:56
    Porownujac ceny z kolezankami ktore chodza do innych ginekologow w Gliwicach-
    wyzej wymieniona Pani bije rekordy- za wizyte wziela az 80 zl ode mnie. Mysle,
    ze to bardzo duzo(dodam, ze bez cytologii, tylko samo badanie gin. oraz badanie
    piersi-ale to drugie jest chyba obowiazkowe????).
    Napiszcie co wy na to-moze teraz 80 zl za wizyte to tyle sie placi przewaznie???
  • 21.04.06, 10:44
    Po co do niej chodzisz jak jest dla Ciebie za droga ???
  • Gość: Beta IP: *.solarnet.pl 21.04.06, 18:32
    A myslisz, ze zanim sie do niej pojdzie to ona uprzedzi, ze kasuje 80 zl??????
    Cena jest ustalana w trakcie badania, bo z tego co wiem moja poprzedniczka,
    ktora byla u niej wczesniej to zaplacila troche mniej.
  • Gość: optymistka IP: 83.238.168.* 21.04.06, 14:45
    Ale to nieważne ile się płaci przeważnie. Lekarz usługodawca (tak jak każdy
    inny) moze sobie ustalić dowolnie stawkę (najwyżej rynek ją zweryfikuje). A ty
    albo się na nią godzisz albo nie. To jest umowa między wami. Jeżeli akceptujesz
    jej warunki to OK. Jeżeli nie szukasz kogoś innego.
  • 02.03.05, 11:17
    Burchaciński, nie, nie,i jeszcze raz nie.
  • Gość: asiaa13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 16:33
    nie polecam dr Babinskiej,ktora przyjmuje prywatnie na Plebanskiej. Na
    pierwszej wizycie,kiedy zaszlam w ciaze, walnela takim tekstem, ze z bekiem
    jechalam do domu. Wogole ma dziwne nastawienie...
  • Gość: marta IP: *.grakom.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:10
    Absolutnie nie!bylam u niego raz i na tym sie skonczylo!
  • 15.04.05, 11:39
    Odradzam dr Giersza, wyjątkowy gbur, a do tego nietaktowny. Na moje
    nieszczęście miałam z nim do czynienia podczas porodu i to było o jeden raz za
    dużo. Mój mąż o mało nie przyładował mu w twarz. Na pewno nigdy bym się do
    niego nie wybrała na wizytę.
  • Gość: KIKA IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 20:16
    Trudno nazwac go doktorem gdyz jeszcze robi zapewne specyfikacje....W kazdym
    bądż razie mało nie zeszłam z tego świata...To przykre ale miałam okazję dzięki
    Gruszewskiemu przeżyć to czego nie życzę żadnej z was...Jestem szczęsliwa żę
    mam 3-letniego Michałka i przestrzegam was dziewczyny na przyszłość...Polecam
    dr.Rosińską
  • Gość: Monia IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 20:35
    Potwierdzam opinie Kiki na temat dr Gruszewskiego ,niestety nie grzeszy
    kompetencją.Mój poród w asyście tego człowieka nie kojarzy mi się z niczym
    dobrym.ńabralłam przez to dystansu do szpitala w Zielonej Górze i trzecie
    dziecko zamierzam urodzić w Sulechowie.Wczesniej rodziłam przy dr Hołowczycu
    nie było najgorzej ale to i tak nie to o czym myślałam i słyszałam
  • 03.12.04, 10:22
    ja rodziłam w Nowej Soli-REWELACJA!!!!cudowna opieka i komfort-jestem zachwycona
  • Gość: Margo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:34
    Może dr DERESZOWSKI jest dobrym lekarzem, ale ja go będe źle wspominać. Kiedy
    byłam w ciąży, to bardzo niechętnie odpowiadał na moje pytania, jakbym była
    szczeniarą pytającą w jakiej pozycji ma sie największy orgazm. O badania też
    nie zawsze mogłam się doprosić. Dziecko zmarło po porodzie(miało liczne wady).
    Nie znam przyczyny i nie obwiniam go o to. Kiedy po porodzie prosiłam o jakieś
    badania udało mi się tylko doprosić o skierowanie na toksoplazmoze (i to
    naprawde z wielką łaską). To była moja ostatnia wizyta u tego lekarza.
    Pewnie są kobiety które go lubią, może jak się chodzi prywatnie to jest lepszy,
    ale JA GO ODRADZAM!!!
  • Gość: kika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:40
    dr maria orzóg-tragedia
  • Gość: Sunday_Caramel IP: 81.185.194.* 08.02.05, 11:49
    Dr Niemoczynski z Consillium. Niby ginekolog XXI wieku i profesjonalista -
    elegancki garniturek, laptopik i opalenizna z cieplych krajow. Traktuje
    pacjentke z wyzszoscia, ironizuje. Kiedys wysmiewal sie z mojego meza ze nie
    przepada za seksem podczas okresu : "Hehe, no jak to NIE LUBI???? Prosze - jaki
    esteta!" A jako metode antykoncepcji polecil mi zupelnie powaznie - uwaga -
    STOSUNEK PRZERYWANY ! Zapytalam ze zgroza :
    -Panie doktorze, pan chyba zartuje?"
    Dr: -Nie, mowie absolutnie powaznie - uwazam ze to bardzo niedoceniana metoda.
    Ja: -Ale nie stuprocentowa i pan doktor o tym doskonale wie.
    Dr beztrosko : -Ojej, no to co sie stanie? No to bedzie pani miala dzidziusia!
    Jabig_grinziekuje bardzo, ale my mamy juz dwoje dzieci !
    Drsurprisedjej, no to bedzie trzecie! - przeciez stac Panstwa na trzecie....
    Zgroza bierze. Wiecej do niego nie pojde.
  • Gość: kanika1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:25
    ja równiez nie mam najlepszego zdania o dr Niemoczyńskim. staraliśmy się z mężem
    o dziecko i na podstawie bardzo podstawowych badań zawyrokował, że najlepszą
    metodą będzie In Vitro, i akurat on współpracuje z taką kliniką i wcisnął
    wizytówkę.
    Nawet nie zaproponował żadnych dodatkowych badań.
  • 05.04.05, 10:38
    Białystok - mijać szerokim łukiem:
    1. Halina Antychowicz - Kluczyk
    2. Ewa Klonowska - Dziatkiewicz
    3. Mariusz Skotnicki
  • Gość: kacha IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.08.05, 22:35
    Skotnicki to cham ale b. mądry lekarz
  • 31.03.06, 10:59
    Tak Skotnicki to cham i łapówkarz. Za usg na państwowym sprzęcie zapłaciłam 100
    zł, a na parkowej na lepszym sprzęcie z dobrym fachowcem Leśniewiczem w super
    poczekalni w stosunku do stania na korytarzu w PSK przez ponad półgodziny
    zapłaciłam połowe mniej - 50 zł. Jaki ma tupet, byłam kompletnie zaskoczona i
    nawet nie miałam tyle przy sobie. Dwa razy powtórzył, że 100 zł sie należy.
    jakoś wykombinowałam tę stówę (pożyczyłam od koleżanki)i po 15 min. mu
    przyniosłam. Nie wiedziałam, ze może mnie potraktowac jak prywatną pacjentkę w
    godzianch swojej pracy i na szpitalnym sprzęcie.
  • Gość: alutka33 IP: *.pixs.philips.com 15.04.05, 10:11
    dr Bacia - nie rozpoznała prawie 3 mies ciąży pozamacicznej pomimo wszystkich
    objawów w tym samym dniu byłam u innego ginekologa a wieczorem na stole
    operacyjnym i już nie spełnie marzeń
  • Gość: Iza IP: 194.146.248.* 15.04.05, 18:38
    Dr. TOMANIK to najgorszy lekarz jakiego znam!!!! Nie polecam nikomu!!!! Przez
    niego boje sie ginekologów!!
  • 08.02.06, 12:16
    A mnie i mojemu dzidziusiowi Dr Tomanik uratował życie. Zlecił mi badania o
    których inni lekarze nawet nie wspominają w czasie ciąży. Miałam do czynienia
    chyba z wszystkimi ginekologami w Chorzowie i do nikogo innego poza Dr
    Tomanikiem nie mam zamiaru iść. Dodam jeszcze że jako jeden z niewielu lekarzy
    nie wyciaga pieniędzy od pacjentów, na każdej wizycie wykonuje USG i jeśli nie
    ma 100% pewności do czegoś to kieruje od razu na konsultacje do szpitala.
    Polecam wszystkim Dr Tomanika.
  • Gość: buzka231 IP: *.zakoniczyn.com / *.idk.com.pl 15.04.05, 19:04
    Dr, Tkaczyk przyjmuje w Gdansku na Aksamitnej w przychodni.Jest to Rzeźnik a
    nie lekarz nie dosc ze zmarnowala tye mlodych dziewczyn to jeszcze jak ja bylam
    w ciazy i w 6 tyg dostalam boli to ona powiedziala ze mam nie ryczec bo i tak
    moge stracic tego dzieciaka(no i tak sie niestety stalo).To nie jest normalna
    lekarka wogole kto jej wydal prawo wykonywania zawodu a dotego bada kobiety
    majac dlugie paznokcie(szpony wrecz) Zdecydowanie jestep za odebraniem jej praw
    wykonywania zawodu.
  • 04.05.05, 17:35
    Mam bardzo podobne zdanie co do Pani Tkaczyk.Kiedyś trafiłam do niej
    przypadkowo gdyż mój lekarz był na urlopie (Zaznaczam,że chodziłam do niego
    regularnie i miałam robione regularnie badania).Skończyły mi sie akurat
    tabletki antykoncepcyjne i potrzebowałam tylko recepty. Pani doktor od
    pooczątku zwracała się do mnie na "TY" w bardzo nieprzyjemny sposób i bez
    jakiekokolwiek badania powiedziała ,że zapisze mi inne tabletki niż dotychczas
    brałam. Zapytałam sie dlaczego, to odpowiedziała mi aroganckim tonem, "czy
    hydraulika też pytam dlaczego naprawia mi kran"? Odpowiedziałam: "że raczej
    tak" ale chyba powinnam wtedy wyść z gabinetu. Pani doktor zaprosiła mnie na
    fotel. Poczułam wtedy co to znaczy ból, przy badaniu ginekologicznym.
    P. S. W przychodni ( prywatnej) gdzie Pani doktor przyjmuje, pacjent dostaje
    swoją kartę przebiegu leczenia w rejestracji i idzie z nią na wizytę do
    lekarza. Bedąc w tej przychodni następnym razem przeczytałam w swojej karcie w
    rubryce diagnoza: "Pacjentka pyskata, ma same wątpliwości". Stanowczo nie
    polecam tej Pani. Od tej pory każda wizyta u ginekologa to dla mnie stres i
    wspomnienie tego niemiłego zadrzenia.
  • Gość: bamboo IP: *.vide / 213.192.75.* 24.08.05, 18:59
    ooo, Boooże... A ja wybrałam ją sobie nierozważnie na mojego ginekologa...
    musze jak najszybciej zmienić... Byłam u niej 2 razy i obydwa były przykre.
    Więc coś w tym jest. Za pierwszym razem poszłam, jak miała 2 grupę cytologii,
    to zbagatelizowała to i powiedziała, ze ma ją co druga kobieta (oczywiście
    wyleczyłąm się prywatnie). Za drugim razem - dziś, poszłam, bo to są początki
    ciązy. Nawet mi nie chciała dać skierowania na podstawowe badania.... Tylko od
    razu dała skierowanie do Poradni Patologii Ciązy (ze względu na mój wiek - 32
    lata...). A z tonu jej głosu dało się odczuć, że moje pytania nie są
    pożądane.... I w końcu nie pytałąm. Oj, Boziu, Boziu. Teraz się Martwię.sad(((
  • 29.06.05, 09:10
    a właściwie ŁAZISKA GÓRNE
    dodam nazwisko WIECZOREK
    Kasa, kasa, kasa....ja tak to odczułam
    sa oczywiście pacjentki zadowolone, ale oststnio coraz więcej narzeka.
    Bez koperty nie podchodź, bo:
    pomimo iż ciąża zagrożona i byłaś w szpitalu z tego powodu musisz iśc do pracy-
    zasłana sie ZUS-em, nawet tabletki ci odstawi, bo niepotrzebne sad
    Zero badań....czyste olewatorstwo.
    Co innego jak przyjdziesz z kopertą- wtedy wszytko sie da załatwić sad
    --
    Karina
  • 29.10.05, 15:05
    Mój synek urodził się z zamartwicą w 35tc, dostał 3pkt. 1810g, 46cm, miesiąc
    leżał w szpitalu, a to wszystko dlatego że lekarz uważał że badania dobrze mi
    wychodzą...
  • 06.02.06, 18:38
    Nie polecam w Jeleniej Górze dr Tomasza Piskozuba, przepisuje wszystkim
    kobietom tabletki anty bez żadnych badań a jak nie miałam okresu 4 miesiące i
    poszłam do niego by się dowiedzieć czy jestem w ciąży to powiedział, żebym
    sobie test zrobiła!!!
  • 07.02.06, 00:59
    Nie polecam dr T.Piskozuba, o mało się przez niego nie wykończyłam a moją
    siostrę, która w wieku 18 lat przyszła do niego na badanie jako dziewica,
    odesłał z kwitkiem mówiąć, że "nie będzie się babrał" i że ma przyjść jak
    już "się w końcu puści"...
    Natomiast jeśli jesteście z Jeleniej lub okolic i szukacie dobrego ginekologa,
    polecam dr J. Gilowską, kobieta mi życie uratowała kiedy wyżej wymieniony
    zawiódł...
  • Gość: Pawel IP: *.net.external.hp.com 08.02.06, 18:27
    Oto lista ginegologow ktorych trzeba omijac z daleka!!Kucharski Andrzej,
    Madanowski Artur,Owerkowicz Robert. Prosze uwazajcie bo to prawdziwi rzeznicy!!
    Pracuja w olawie w szpitalu!!! Jesli chcesz byc zdrowa to omijaj tych lekarzy z
    daleka!!!


  • Gość: dag IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.06, 19:12
    Pani Klimczak, pracuje na Brochowie. Wczoraj byłam na zabiegu usuwania martwej
    ciąży. Okropna kobieta, bez serca. Nie stać mnie na opisywanie szczegolow. Jeśli
    można to chcę Cię przed nią ochronić.
  • 13.10.03, 11:42
    Hmm, dosc kontrowersyjne, ale w sumie pozyteczne. Prosze tylko, nie
    ograniczacie sie do podawania samych nazwisk, bo to niesprawiedliwe. Mozna w
    ten sposob skrzywdzic niewinnego czlowieka. Jesli jakis lekarz Wam podpadl, to
    podajcie przyczyne.
    --
    I'm a Roman Catholic,
    And have been since before I was born,
    And the one thing they say about Catholics,
    Is they'll take you as soon as you're warm...
  • 13.10.03, 11:54
    dr Ryszard Kardasiński - od razu przechodzi na ty i robi aluzje seksualne,
    brrr. Nigdy więcej.
  • 13.10.03, 12:11
    dr.Bucior.....ma nie jedno na sumieniu (w tym niestety moją córke)
  • Gość: kasia IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 24.11.04, 12:50
    Jestem tego sama zdania-chodzi mi o dr. Buciora! Polecila mi go mama twierdzac
    ze jest dobry w tym co robi!Jednak nie dlugo po tym okazalo sie ze nie ma
    racji......-bylam w ciazy i bylo cos nie tak, ale on niczego nie zauwazyl i o
    niczym mnie nie poinformowal-niestety poronilam!straszne przezycie-odradzam
    wizyty u niego!!!
  • 06.12.04, 10:29
    Niestety ale nie zgodzę się z tym! Jest lekarzem pierwszej klasy moją ciążę
    poprowadził bezbłędnie!!!!! A jeśli chodzi o poronienia sama miałam jedno i
    wiem że to (przeważnie) nie jest wina lekarza.
  • 17.12.04, 18:41
    Mam 8 letniego syna i ciąże prowadził właśnie dr Bucior. Uważam, że jest to
    dobry lekarz. Poronienia nie mają raczej nic wspólnego z lekarzem, który
    prowadzi ciąże.
  • 24.01.05, 18:51
    Dr. Bucir według mnie jest najlepszym lekarzem. Ale każda kobieta powinna
    wybrać sama.
  • Gość: GOSIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:42
    ALICA OBARA o zgrozo!! wywolala u mnie przedwczsnie porod nie wiadomo po co i
    dziecko po 3 min po urodzeniu przestalo samoczynnie oddychac, bo plucka byly
    nie wyksztalcone.w stanie zagozenia zycia corke przewiezli do Legnicy na OIOM
    gdzie samotnie spedzila 2 tyd , z czego ok tyg walczyla o zycie...
  • Gość: a1 IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.03.05, 13:05
    Pani Obara kiedy bylam w ciaży zapewniała mnie przez telefon że jest
    ordynatorem odzialu gin. co jak się okazało nie było prawdą, zachęcała do
    przyjścia do niej do gabinetu a poród w szpitalu gdzie zapewni mi b.dobrą
    opikę!!!
  • 13.10.03, 19:43
    i pani doktor. nazwisko na r. chamka straszna, glupia i beznadziejna.
    --
    "w zyciu trzeba spijac tylko dobre, czerwone wino chilijskie i nie brac
    ochlapow"

    Ameryka Lacinska- zapraszam Cie do udzialu w moim forum, ktore mozesz znalezc
    tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14831
  • 24.10.03, 21:48
    DR Wanda Uchman z Kliniki Endokrynologii Na Karowej.

    A teraz usiądźcie mocno w fotelach: pomijając to, że jest niemiła to cytuję
    rozmowę podczas państwowej wizyty na Karowej. Rozmowa dotyczyła interpretacji
    kompleksowych badań hormonalnych:
    Pacjentka: Czy moze mi Pani dr powiedzieć coś na temat wyników moich badań?
    Dr: Tu wszystko jest dokładnie opisane w wyniku.
    Pacjentka: No tak ale ja sie na tym nie znam i te tabelki nic mi nie mówią
    DR: To proszę sobie poczytać ksiązki medyczne
    Pacjentka: To znaczy nie mogę się dowiedzieć jakie są zalecenia co do dalszego
    leczenia.
    DR: Niestety nie mogę Pani pomóc.


    Bez komentarza.

  • Gość: dosia IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 31.10.04, 09:45
    DR.STAŻYŃSKI-dziewczyny bójcie się i omijajcie z daleka -psuje opinię
    szpitala!!!
  • 06.11.04, 04:28
    To prawda!!Dr.Stożyński jest straszny.Był przy porodzie mojej córki-super
    szycie prawie na "żywca"i polewanie intymnych miejsc jodyną co było chyba
    gorsze od porodu 24-ro godzinnego!Jak byłam w ciąży z synem i leżałam w szp.to
    stwierdził że jest wszystko OK.na następny dzień badał mnie ordynator okazało
    się że jest skrócona szyjka o ponad 50% i rozwarcie więc trzeba założyć pessar.
  • Gość: Altena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 22:16
    Przychylam się do opinii. Dziewczyny unikajcie tego doktora - moja koleżanka
    straciła przez niego dziecko. Odesłał ją z krwotokiem w piątym miesiącu ciąży
    do domu.
  • Gość: mała IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 06.12.04, 10:25
    Zgadzam się. Szkoda, że nie znałam opini na jego temat wcześniej. Robił mi
    operacje i ot tak wyciął mi cały jajnik, bo nic już nie można było z nim
    zrobić. Według opini innych lekarzy był on do uratowania!!! NIGDY NIE POZWULCIE
    SIĘ KROIĆ U NIEGO!!!
  • Gość: sebagata IP: *.stk.net.pl 02.02.05, 16:02
    Popieram i przestrzegam.Z pierwszą ciążą mi sie udało ,ale potem przez dwa lata
    chodziłam do niego z bólem jajników a on cały czas twierdził że nie ma mnie co
    boleć.Po jednym badaniu u Horzelskiej okazało sie że jest bardzo duża cysta -
    operacja!
  • Gość: była pacjentka IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 01:01
    Odrazu przechodzi z pacjentką na ty + seksualne podteksty. Zostawia pacjentki
    na samolociku i wychodząc z gabinetu zostawia otwarte drzwi na ościerz aby
    każdy mógł sobie popatrzeć na to i owo.Po operacjach zero zainteresowania
    własnymi zoperowanymi pacjentkami.

    Znam przypadek kiedy zostawiając pocjentkę na samolociku gołą od pasa w dół
    wyszedł po recepcjonistę aby mu zajrzała do drukarki i zmieniła papier podczas
    kiedy ta pacjentka leżała obok goła.

    Przepisuje chormaony jak leci i jak popadnie , bez badań. Przereklamowany
    rutyniarz.
  • 03.11.03, 16:27
    lilian_ka napisała:

    > dr Ryszard Kardasiński - od razu przechodzi na ty i robi aluzje seksualne,
    > brrr. Nigdy więcej.

    a gdzie przyjmuje???? wolalabym od razu wykluczyc to miejsce...
  • 17.11.04, 21:35
    lemone napisała:

    > lilian_ka napisała:
    >
    > > dr Ryszard Kardasiński - od razu przechodzi na ty i robi aluzje seksualne,
    >
    > > brrr. Nigdy więcej.
    >
    > a gdzie przyjmuje???? wolalabym od razu wykluczyc to miejsce...

    w szpitalu bielańskim
  • 23.11.05, 10:45
    Też miałam z nim do czynienia tylko że w Grodzisku Maz. Czułam się zażenowana.
    Odradzam na 100%
  • Gość: andzi IP: *.chello.pl 20.12.04, 18:31
    Ja odradzam dr Wiesławę Młynarczyk z Centrum Medycznego LIM. Jest to kobieta,
    która nienawidzi kobiet, a szczególnie kobiet w ciązy i traktuje je jak
    smiecie. Wychodzi z zalożenia - chciało Ci sie robic dziecko, to teraz sie
    męcz! Uwaza sie za niewadomo kogo. ODRADZAM!!!
  • Gość: Adzik IP: *.acn.waw.pl 23.01.05, 12:41
    Bylam u niej. Masz racje. Jest okropna. Przygotowywalam sie do in vitro, bylam u
    niej po jakas bzdure bo moj lekarz prowadzil mnie ale w Lodzi i nie bylo
    potrzeby jechac az do niego. POszlam do niej a ona wymadrzala sie i nie
    szanowala ani mnie ani moich lekarzy. Okropna baba
  • 04.02.05, 12:08
    Jeżeli chodzi o Dr Młynarczyk , to mam inne zdanie.Może to Twoje subiektywne
    odczucie , ale ja wiem że jeżeli chodzi o fachowość jest naprawdę bardzo dobra,
    zwłaszcza w ultrasonografii, czyli robieniu fotek.Może trafiłaś na jej zły
    dzień. Pozdrawiam
  • Gość: joana1115 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.02.05, 09:42
    Czy dr Mlynarczyk prowadziła możę Twoją ciążę? Jeśli tak to czy byłaś
    zadowolona?
  • Gość: dominikams IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:26
    Ja nie mam o dr Młynarczyk dobrego zdania - niby nic konkretnego, ale jakaś
    taka olewcza i zdawkowa, musiałam wyciagać o niej podstawowe informacje. Wizyta
    super szybka, kompletny brak zainteresowania. USG ni nie robiła, może
    rzeczywiście w tym akurat jest dobra.
  • Gość: ciężarna IP: *.plusgsm.pl 08.08.05, 12:18
    zgadzam się z przedmówczynią. Jestem obecnie w 4 miesiącu ciąży, byłam u niej
    kilka razy, miałam również z nią usg. Nic nie tłumaczy, nic nie mówi. Po prostu
    się odechciewa pytac, bo i po co? Zrezygnowałam z niej. Potem byłam u
    Wysockiego. Starszy facet, ale sympatyczny, duuużo mówi, tłumaczy, polecam.
  • Gość: Kathy IP: *.cskmswia.pl 08.02.05, 15:14
    dr n. med. Tadeusz Hataś - specjalista ginekolog-położnik POLIKLINIKACSK MSWiA
    na ul. sandomierskiej.
    Swego czasu potraktował mnie w sposób okropny. Byłam młodą dziewczyną - nie
    miałam jeszcze 20 lat, za to potęrzne problemy hormonalne. I własnie z powodu
    rozregulowania hormonalnego zatrzymał mi się okres. Mimo badania, mimo wyników
    analizy krwi i mimo moich tłumaczeń ten pan nakazał mi kategorycznie zrobić
    test ciążowy, i przyjść za miesiąc- bo on teraz idzie na urlop i nie zacznie
    mnie leczyć... Myślałam, ze wybuchnę jak bomba - kobiety, które znają "problem"
    hormonów - zrozumieją...
  • Gość: lola IP: *.crowley.pl 15.03.06, 14:59
    A ja przeciwnie, serdecznie polecam!!
  • 22.11.05, 23:56
    dr kardasinski
    prywatnie na ul kleszczowej centrum "zdrowie"
    i w szpitalu bielanskim
    prowadziłmi ciaze i było ok tylko faktycznie robi aluzje ale jakos zbytnio mnie
    to nie ruszło
  • 27.12.03, 15:03
    Dr.Kardasiński - no cóż, zależy kto jaką ma tolerancję żartów, mi to nie
    przeszadzało. Po usg wyciskał mi pęcherzyk, powiedziałam: "przyjemne to to nie
    było", a on stwierdził, że może jakby pani mgr [która przygotowuje plemnickzki
    do iui] przy tym nie było, to może byłoby przyjemniej smile Uśmialiśmy się we
    trójkę, szybciej zapomniałam o bólu...
    --
    ----------------------------------------------------
    Kasia Kropek i Darulka - czekamy na małego Kropeczka
    (mimo PCO i leniwych żołnierzyków smile )
  • 09.03.04, 14:59
    jestem pacjentką dr Kardasińskiego od ponad 3 lat i mogę o nim powiedzieć same
    dobre rzeczy; jest pierwszym ginekologiem, który przepisał mi pigułki po
    szczegółowych badaniach i wyleczył mnie z nawracającego od ponad 7-u lat
    zapalenia przydatków; moja uwaga - jeśli Ci nie odpowiada sposób żartów -
    wystarczy zwrócić uwagę; dr jest facetem na poziomie i na pewno zrozumie; i
    jeszcze jedno - do mnie na Ty nie zwrócił się nigdy, pozdrawiamsmile
  • 09.03.04, 15:25
    do warszwswkiej listy złych ginekologów należałoby dołączyć parę: dr Inez
    Szweryn i jej męża; strrrrrrrraszni - oboje; pomijam przepisywanie hormonów bez
    badań; ale najgorsze było naciąganie na kasę; badania, badania, badania bez
    końca, bez możliwości obejrzenia wyników i wmawianie chorób; moją koleżankę
    niespełna dwudziestolatkę skierowała na wypalanie nadżerki, stwierdzając przy
    tym IV grupę!!! na cytologii (możecie sobie wyobrazić strach przed rakiem tej
    dziewczyny), na szczęście jej mama siłą "wypędziła" swoją córkę do przychodni
    rejonowej i tam pani (niestety nie znam nazwiska ale należało by ją z kolei
    wpisać na jakąś pozytywną listę) zrobiła badania ponownie, za darmo i okazało
    się, że nadzerka jest, ale nie kwalifikuje się do wypalania, a grupa nie IV
    tylko II - subtelna różnica, prawda?; teraz finansowe podsumowanie: koleżanka w
    ciągu 3 miesięcy zapłąciła około 1000 zł, ja miałam więcej szczęścia i
    kosztowało mnie to "tylko" około 600 zł; a miało być tak tanio, bo pani dr
    przyjmowała w przychodni na Kleszczowej, ale stwierdziła, że tam jest drogo i
    zaprosiła nas prywatnie do swojej willi w Ursusiecrying
  • Gość: abcd IP: *.chello.pl 08.03.05, 01:41
    prowadziła na początku moją ciążę, wysokie ceny za wizyty,robiła badania nie
    mówiąc o tym dopiero przy płaceniu za wizytę dowiadywałam się o nich, nie
    zwracała uwagi na fakt,że mój organizm nie tolerował leków na podtrzymanie
    ciąży.Dobrze że w porę uciekłam od niej.Okropnie niemiła i nie delikatna
  • Gość: KASIA IP: *.crowley.pl 25.10.05, 04:11
    gdy okazalo sie ze mam martwa ciaze dr SZWERYN kazala mi czekac az sama poronie-
    dobrze ze w naszej przychodni przyjmowal lekarz ktory wiedzial czym to grozi i
    skierowal mnie NATYCHMIAST do szpitala Z DALEKA OD TAKICH LEKARZY JAK DR
    SZWERYN
  • Gość: ciekawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 21:27
    Dr. Górska. Nie wiem gdzie przyjmuje - 2 lata temu w Arnice na Powstańców
    Śląskich w Warszawie.
    1. Zgłosiłam się, żeby przygotować się do ciąży. Zlecono badanie poziomu
    prolaktyny. Była w normie, ale po mętnym tłumaczeniu zalecono mi przyjmowanie
    parlodelu (podobno nie ma tańczego odpowiednika, hmmm.... A bromergon nim
    przypadkiem nie jest?) Cytologia co 2 miesiące(!). Pani doktor jest cytologiem.
    Nie zleciła żadnych badań przed ciążą (toksoplazmoza i inne). Nawet nie zaleciła
    kwasu foliowego.
    2. Kiedy zaszłąm w ciążę, bardzo wcześnie zaczęły dokuczać mi bóle podbrzusza.
    BEZ ŻADNYCH BADAŃ przepisała mi turinal (podobno przestarzały lek sprzed
    kilkunastu lat, ze skutkami ubocznymi dla płodu, np. nadmierne owłosienie u
    dziewczynek).
    Kiedy nie było poprawy udałam się do innego lekarza i kiedy usłyszałam komentarz
    na temat braku badań przed podaniem turinalu, włos zjeżył mi się na karku....
  • Gość: aguagu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:21
    A ja o doktor Górskiej mam dobrą opinię. Przez dwa lata leczyłam się u kilku
    ginekologów z powodu zaburzeń miesiączkowania. Żaden z nich nie zlecił mi
    badania poziomu hormonów, za to każdy proponował pigułki antykoncepcyjne, czyli
    środek maskujący. Niektórzy przepisywali luteinę, inni duphaston. Dr Górska
    zleciła badania poziomu hormonów - okazało się, że mam zbyt wysoki poziom
    prolaktyny, wielokrotnie przekraczający normę. Przepisała parlodel (faktycznie
    zabójczo drogi, ale o istnieniu bromergonu nie wiedziałam - tutaj jeden minus)
    i skierowała na badania poziomu hormonów tarczycy. W efekcie okazało się, że
    mam niedoczynność tarczycy, zupełnie bezobjawową. Trafiłam do dobrego
    endokrynologa i wkrótce po rozpoczęciu leczenia zaszłam w ciążę (którą ze
    względów finansowych prowadziłam w przychodni rejonowej).

    Pozdrawiam.

    A.
  • Gość: Ela IP: *.spa.sc.charter.com 16.06.04, 04:50
    Tego typu zachowanie powinno sie zglosic. To jest nieetyczne zachowanie wobec
    Ciebie.
  • 08.09.04, 16:47
    Nie zgadzam się z twoją opinią.To prawda,że jest bezpośredni i porusza różne
    tematy,ale jego zangażowanie i oddanie w stosunku do swoich pacjentek jst
    niespotykane.Wiem co mówię,bo sam jestem lekarzem i chyba nie stać by mnie
    było,zeby poświęcać swój wolny czas na zaajmowanie się pacjentkami.Dzięki niemu
    po 5 latach walki moja zona jest w ciąży - trojaczej!!!Nie zapomnę mu tego do
    końca życia.Pozdrawiam.
  • Gość: margosia IP: *.aster.pl 15.09.04, 22:01
    dr Andrzej Olszewski w IMiD na Kasprzaka bardzo mnie rozczarował. Byłam u niego
    tylko raz więc nie chcę wydawać wyroków. Oceńcie same. Miesiączka opóźniła mi
    się o jedenaście dni i była mniej obfita. Zdarzyło się to pierwszy raz.
    Chciałam poznać przyczynę a pan doktor chce mnie regulować jak zegarek. Zapisał
    tabletki bez żadnych badań (np. hormony, USG). Przyczyną może być np. tarczyca
    (nawet o nią nie zapytał). Poza tym statnio byłam w górach i dużo pracuję w
    nocy. Może następna miesiączka będzie już normalna? Więcej do niego nie pójdę.
    Wcześniej chodziłam do Jacka Szymańskiego do św. Zofii na Żelazną (90 zł
    wizyta). Chciałam zaoszczędzić i mam za swoje. Ale w końcu IMiD to porządna
    firma. Life is brutal.
  • 29.10.04, 12:46
    Ja do tej listy dorzuciłabym Panią dr Adamską z przychodni MSWiA na Żelaznej
    (przyjmuje też gdzieś prywatnie). Powiem tak, może trafienie idealnego
    ginekologa graniczy z cudem, ale przecież nie wymagamy cudów, wystarczy
    fachowość i minimalny odruch bycia miłym (przynajmniej udawania), żeby ta
    wizyta, której żadna z nas nie lubi, nie była przykra. To co zafundowała mi ta
    Pani podczas badania, które miało być rutynowym badaniem do pracy, pozostawiło
    mi uraz do końca zycia. W gabinecie była obecna również pielęgniarka, przy
    której musiałam paradować z gołym tyłkiem, bo Pani dr opryskliwym i
    rozkazującym tonem kazała mi się rozbierać, gdzieś w drugim końcu gabinetu.
    Badanie przeprowadzała tak, że po zejściu z fotela pozostało mi tylko uczucie
    wstydu (zachowywała się tak jakby to ją obrzydzało). Stwierdziła oskarżającym i
    suchym tonem, że mam nadżerkę i że ona kwalifikuje się tylko do
    natychmiastowego wypalania. Na moje pytania, czy nie da sie tego leczyć
    farmakologicznie, bo ja jeszcze nie rodziłam, odkrzykneła, że nie i koniec. To
    mozna tylko wypalić, po czym spuściła z tonu i spokojniej podpowiedziała mi, że
    ona moze mi to zrobić prywatnie (obiegówki mi nie podpisała)i wręczyła mi swoją
    wizytówkę. Wyszłam blada, a w domu cały wieczór przepłakałam, myśląc, że jestem
    w strasznym stanie. Chciałam już nawet do niej iść na ten zabieg, ale zaczęłam
    czytać na ten temat, co to jest, jak to się leczy itp. Poszłam do innego
    lekarza prywatnie i okazało się, że nadżerkę owszem mam, ale w postaci małej
    plamki, która nie kwalifikuje się do żadnego wypalania. Pani dr załatwiła mi
    sprawę solcogynem, ale o tamtej wizycie nigdy nie zapomnę. Moja koleżanka
    przeżyła u niej to samo, a nawet gorzej, bo nagadała jej jeszcze gorszych
    głupstw, płakała od razu po wyjściu. Przestrzegam Was drogie Panie przed tą
    okropną kobietą i przed innymi podobnymi. Bardzo sie cieszę, że jest takie
    forum, bo moze to uchroni Nas przed podobnymi przeżyciami.
  • Gość: sol_bianca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 17:49
    Stwierdziła oskarżającym i
    >
    > suchym tonem, że mam nadżerkę i że ona kwalifikuje się tylko do
    > natychmiastowego wypalania. Na moje pytania, czy nie da sie tego leczyć
    > farmakologicznie, bo ja jeszcze nie rodziłam, odkrzykneła, że nie i koniec. To
    > mozna tylko wypalić, po czym spuściła z tonu i spokojniej podpowiedziała mi, że
    >
    > ona moze mi to zrobić prywatnie (obiegówki mi nie podpisała)i wręczyła mi swoją
    >
    > wizytówkę.

    To samo mogę powiedzieć o dr. Taniewskiej z Alfy na Nowym Świecie. Historia
    skończyła się tak, że poszłam do innej lekarki, żeby się upewnić co do diagnozy
    (bałam się bardzo tego wypalania) i okazało się, że nie mam żadnej nadżerki!
  • Gość: ama IP: *.tvp.pl 01.03.05, 10:59
    Znam panią Adamską i panią Taniewską z Alfy.
    Pani Taniewska dwukrotnie stwierdzała u mnie ciążę!!! nie jestem w ciąży do tej
    pory. Zapisywała mi hormony bez badan i narobiła niezłego bałaganu z nimi.
    A pani Adamska pod koniec wizyty podniosła mi cene za niąsmile) pomimo, że kiedy
    do niej dzwoniłam. Wizyta miała kosztować 80zł, zapłaciłam 110zł - średnio
    miła, musiałam ją "ciągną za język", odpowiadała mi, że porozmawiamy przy
    kolejnej wizycie. Więcej się do niej nie wybrałam.
  • Gość: anulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:36
    Do Kasijas1
    Czy masz na mysli dr. Grażynę Adamską??? czy jakąś inną bo nazwisko to jest
    często spotykane. Pytam, bo ja chodzę do niej prywatnie i mam całkiem inne
    zdanie na temat jej osoby. Nigdy mnie nie zbyła, zlecała zrobienie badań przed
    przepisaniem hormonów. Czyżby tylko dlatego że prywatnie???
  • Gość: cablegirl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 23:20
    Potwierdzam! Znam tą panią, z przychodni do której chodzę (chociaż do innego
    lekarza). Dodam tylko, że fotel jest ustawiony dokładnie na przeciwko wejścia.
    Na prośbę przestawienia parawanu (na wypadek nieproszonego gościa) pani dr
    odpowiedziała, że dla nikogo nie bedzie robiś wyjątków i że fotel zostaje. To
    był moja pierwsza i ostatnia wizyta u niej. Odradzam.
  • Gość: Kaska IP: *.itpp.pl 29.01.05, 20:22
    To bardzo podobnie jak w przychodni na ul. Sygietyńskiego w Warszawie. Fotel
    stoi co prawda za parawanem ale na przeciwko okna i wiosną i latem lufcik jest
    otwarty i wszystko widać z ulicy, już nie wspomnę o tym, że ludzie mieszkający
    w bloku na przeciwko widzą wszystko nawet przy zamknietym lufciku!!!!!!!!!!!!!!!
  • 01.03.05, 22:35
    W ramach poprawy zainterweniuję u Pani kierownik przychodni na Sygietyńskiego
    (to bardzo rozsądna osoba i kobieta - może da sie to zmienić). A co możesz
    powiedzieć na temat ginekologow stamtąd?? Pozdrawiam
  • Gość: karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:36
    ja bym dodadała dr Łysiak. Wstrętna, niemiła baba, moja koleżanka płakała po
    wizycie u niej, tak brutalnie ją badała. Ma się wrażenie że kobiety ją
    obrzydzają. Gdy mówiła mi że mam 2 stopień nadżerki, czułam się jak prostytutka
    lub osoba,która śpi z kim popadnie.przyjmowała w luxmedzie, który wogóle staram
    się omijać z daleka.
  • Gość: aniczka IP: *.aster.pl 28.01.05, 17:18
    A ja miałam nawet wątpliwą przyjemnośc pracować z dr Łysiak- i w
    200%potwierdzam- okropna niedouczona złosliwa baba
  • Gość: e IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 10:40
    potwierdzam. baba strasznie niemila. jak przyszlam bo mnie bolal jajnik to nie
    zlecajac zadnych badan powiedziala ze nie ma mnie prawa bolec bo jest ok. mam
    oprocz tego nadzerke, II grupa ale pani doktor powiedziala ze w wieku lat 20
    nadzerek sie w ogole nie leczy bo nie ma po co!!
  • 21.12.04, 19:20
    z MSWiA na Wołowskiej czy Szpitala św. Zofii na Żelaznej?
  • 24.01.05, 17:29
    ja bym jeszcze dorzuciła do tej listy dr. Bańkowską (IMID).Przez 5 mies ciąży zbadała mnie raz i to na samym początku i bagatelizowała objawy, które jej relacjonowałam (np. upławy) gdyby nie to, że poszłam jeszcze do innego lekarza mogłabym stracić dziecko, gdzyż okazało się, że to stan zapalny dróg rodnych i wymaga leczenia. Poza tym p. doktor nie jest oględnie mówiąc zbyt miła i spóźnia się zawsze ok 45 min, ale u pacjenta nie toleruje spóźnienia nawet o 5 min.(zagroziła mi, że jak jeszcze raz się spóźnie to mnie nie przyjmie). Potrafi też sobie wyjść na śniadanie w godzinach przyjęć (kilkakrotnie czekałam ponad 2 godz)
  • Gość: kicia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 15:39
    wlasnie przegladalam ta liste pod kontem p.dr.bankowskiej,ktora przyjmuje
    rowniez w prywatnej przychodni na ul. oleandrow w w-wie.b.b. niekompetentna
    osoba.chcialam zalozyc spirale-przepisala mi jakas polska,jednak moj maz,ktory
    realizowal recepte zakupil szwajcarska i..nie umiala zalozyc.po za tym, nie
    uprzedzila mnie, ze nie powinnam stosowac tamponow.kiedy poszlam do niej z
    zapaleniem, potraktowala mnie jak prostytutke-byla bardzo zniesmaczona.i to
    byla moja ostatnia wizyta u p. dr. bankowskiej w inspolu na oleandrów w w-wie.
    teraz mam swietna p.dr. w przychodni. pozdrawiam.
  • 23.08.05, 17:05

    > teraz mam swietna p.dr. w przychodni.


    gdzieeeee? smile))
  • Gość: alyssa IP: 80.51.198.* 21.03.05, 11:26
    Ja do dr Adamskiej trafiłam na moją drugą w życiu wizytę. Bez żadnych badań
    przepisała mi hormony-najpierw na 2 miesiące. Gdy miałam przyjść na następną
    wizytę, była chora, a mnie naglił termin, gdybym miała ewentualnie zażywać
    następną dawkę- więc mama wkręciła mnie jakoś cudem w rejestracji, ale, gdy do
    niej poszłam, okazało się, że nie jestem zapisana na wizytę i potraktowano mnie
    co najmniej pogardliwie. W końcu jednak pani doktor zapytała mnie przez drzwi,
    czy hormony pomogły na moje niesamowicie bolesne i obfite krwawienia. Na
    twierdzącą odpowiedź, wypisała mi kolejną dawkę. Przez 4 miesiące leczyła mnie
    bez żadnych badań. Ostatnio przepisała mi w końcu antykoncepty, bo jej ulubione
    hormony przestały działać. Jak dotąd doszło tylko do jednego badania "na
    samolociku"- oczywiście w obecności nieodłącznej pielęgniarki-choć leczę się u
    niej od października. Nie muszę już wspominać o tym,że nie stać jej na minimum
    sympatii, jeden blady uśmiech, etc. To jest dopiero mój drugi lekarz, więc ta
    oschłość dodatkowo mnie irytuje. Najgorsze jest to, że ona prowadziła ciążę
    mojej matki -dlatego (nie)szczęśliwie urodziłam się ja - i moja mama nie
    reaguje na moje protesty, ma do niej pełne zaufanie i nie chce mi pomóc w
    zmianie lekarza, podczas, gdy ja nie jestem jeszcze pełnoletnia i nie wiem za
    bardzo jak się do tego zabrać, do kogo i gdzie pójść... No i oczywiście,
    mamusia nie chce za nic płacić, a teraz jeszcze uważa, że o tabletki
    antykoncepcyjne prosiłam sama dr Adamską uncertain
  • 05.12.03, 09:35
    Witam,
    Chodzilam do p. Pawlak,
    do przychodnu publicznej na Mokotowie... brrrr... nie dosc, ze zdezelowany
    fotel, okna na poarterze z nierzaslonietymi zaluzjami, a parawan ledwo
    zakrywajacy pupe gdy sie lezalo na fotelu... lampa z dzialajacym jednym
    swiatlem... i nawracajace zapalenie przydatkow (leczone przez pol roku!!!).
    Wymacala mi torbielke rok temu i nic o tym nie poweidziala - "odkryli" ja
    lekarze podczas usg gdy po roku ponownie z okazji zapalenia przydatkow trafilam
    do szpitala!!!! Nie mialam zlecenia od niej na usg..., a do szpitala trafilam z
    mojej czystej przekory (po wczesniejszym tygodniowym leczeniu antybiotykiem
    przydatkow - leczenie nie pomoglo nic, bylo nawet gorzej). ZABRALAM OD NIEJ
    KARTE (z ktorej sie dowiedzialam, ze bez mojej zgody i wiedzy zrobila mi test
    AUDIT, dot. problemow z pisciem alko., jak ona to zrobila bez mojego udzialu
    nie wiem...). GRANDA!!!!!
    korzystam z porad innego lekarza!
  • Gość: zabka IP: *.chello.pl 31.10.04, 00:23
    Witam, lekarz do ktorego chodze rowniez nazywa sie Pawlak. Z tym, ze
    ja "odwiedzam" ją w klinice na Natolinie. Nie wiem czy chodzi o te sama osobe
    (nazwisko dosc popularne), ale bylabym wdzieczna za wiecej informacji (wole sie
    miec na bacznosci). Jak do tej pory nie mam zastrzezen - kobieta jest bardzo
    mila, dobrze sie z nia rozmawia. O kompetencjach trudno mi mowic gdyz nigdy nie
    bylo wiekszych problemow, ale planuje ciąże wiec.... moze rozejrzec sie za
    innym lekarzem. Z gory dziekuje i pozdrawiam
  • 21.03.05, 15:03
    Witam! ja również korzystałam z opieki medycznej dr Pawlak i uważam że owa pani
    zasluguje na miejsce na czarnej liście. Jest bardzo miła sympatyczna, zawsze
    wszystko jest w porządku. Bylam bardzo zadowolona z jej opieki(była moim
    pierwszym ginekologiem)do momentu gdy udałam się do niej z pozytywnem wynikiem
    testu ciążowego i objawami wskazującymi na ciążę. Wtedy to pani dr zasugerowała
    ze objawy mogą być spowodowane wieloma innymi czynnikami a test "no cóż, różnie
    bywa" następnie zostalam zbadana(tylko za pomocą palcy) i pani dr dalej
    sugerowała że owa ciąża jest tylko w mojej głowie. Uskarżalam się również na
    ból brzucha - zdaniem dr.Pawlak ból zwiastował zbliżający się okres ewentualnie
    rozciąganie się macicy.Dostałam tabletki rozkurczowe i wróciłam do domu.Za
    cztery dni zaczęlam krwawić, przerażona zadzwoniłam do dr Pawlak z pytaniami co
    rbić żeby ratować moje maleństwo a ona stwierdziła że nic nie da się już zrobić
    bo tak jak" przypuszczała pewnie jest to krew miesiączkowa". Gdy zaczęłam się
    pytać że jak to, typowe objawy ciąży, pozytywny test? a ona mi na to "jeśli
    masz gdzie jechać i chce ci się to jedź do jakiegoś szpitala żeby stwierdzili
    czy to jest krew miesiączkowa, czy poronna. I zadzwoń do mnie jak już będziesz
    wiedziała"
    Nie udało się uratować mojego maleństwa. Kompetencje dr Pawlak moim zdaniem
    stoją pod wielkim znakiem zapytania
  • 06.12.04, 23:14
    naciagnela mnie na wypalanie nadrzerki 1000 zl, straszyla endometrioza, za usuniecie klykcin hpv chciala kilka tysiecy.... poszlam panstwowo- powiedziano mi, ze potencjalna endometrioza to nerwobole, a na leczenie klykcin wydalam 70 zl.. DR ALICJA CERAN przyjmuje w IMID oraz prywatnie na Grochowie
  • Gość: doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 16:49
    Dr Szymanska ze Szpitala Kolejowego w Miedzylesiu. Wyjatkowo arogancka i
    niedelikatna kobieta. Sciagala mi szwy po porodzie i zrobila to w taki sposob
    ze nie moglam nie krzyczec z bolu. Do tego jej stosunek do pacjenta jest
    zastanawiajaco olewczy. Traktuje cie jak manekin, przypadek, w kazdym razie nie
    zywa istote a juz na pewno nie czlowieka, ktorego mozna traktowac po ludzku.
    Dodam tylko ze po jej zabiegu bylam bardziej obolala niz po porodzie. Ciesze
    sie ze to nie ona towarzyszyla narodzinom mojej corki, tylko wyjatkowo
    sympatyczny i delikatny dr Rafal Nowak.
  • Gość: Anna IP: *.woi.waw.pl / *.crowley.pl 11.07.05, 13:48
    spotkałam sie dokładnie z tym samym, powiedziała, ze mam nadzerjke i niestety
    nie da sie tego leczyc w IMiD (TO KŁAMSTWO BYŁO)i zaprasza do siebie, a do niej
    w IMiD skierował mnie inny lekarz, wszyscy wiedza, co tam sie dzieje, tylkjo
    kazdy przymyka oczy na to co ona robi sad poniewaz jak sie umówiłam na wizyte do
    innego lekarza, to powiedział, ze tylko dr Ceram jest w stanie mnie
    zdiagnozowac, okazało sie ze nadżerka u mnie po zabiegu "wypalania laserm" pod
    narkoza zmieniła sie w rane zrobiona skalpelem z której przez ponad rok leczył
    mnie na skutek skarki i awantury tamtejszy ordynator, i nie wiedział co ma
    powiedziec jak zobaczył rane jak zrobiła mi pani Ceran...
  • Gość: eks-pacjentka IP: 212.160.138.* 24.10.05, 16:00
    popieram.bylam na 3 wizytach u tej pani doktor. w ogole nie zalozyla mi
    karty,za kazdym razem musialam przypominac, na co mnie leczy.chciala naciagnac
    mnie na zabieg kosztujacy 300-500 zl bez zrobienia badan!kiedy zapytalam sie o
    te badania, to odparla,ze nei chce mnie narazac na dodatkowe wydatki.no coz,
    zrezygnowalam z jej uslug.
  • 23.12.05, 02:16
    oo,ta pani leczyła mnie, moja mame i ciotkę na szczęście krótko bo śie
    zorientowałyśmy o co chodzi. Wszystkim wmówiła tę sama chorobę, bez robienia
    jakichkolwiek badań i wszystkie dostałyśmy te same leki(drogie). naciągała na
    kolejne wizyty a prawdziwe problemy bagatelizowała. w efekcie ciotka jest po
    operacji usunięcia narządów kobiecych z powodu długotrwałych i nie leczonych
    stanów zaapalnych! UCIEKAć DALEKO!!
  • 25.10.04, 12:24
    Proszę , jesli miałyscie kontakt z tzw." profesjonalistąlsku-Białej to
    napiszcie ./ dziekuje
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 17:46
    Witam,jestem tylko czytelniczką .Pozdrawiam forumowiczki i sercem jestem z
    wami. Na czarną listę mogę polecić dr.Wojtulewską.W drugim mc objechała mnie po
    co tak wcześnie przyszłam że jeśzcze nic nie wiadomoi wszystko może pójść
    z "dymem"i tak w ogóle to z kąd wiem że na pewno jestem w ciąży bo testy się
    mylą.Poszłam prywatnie i zrobiłam USG i wszystko było prawidłowo. W 7mc gdy
    upomniałam się czy dostanę skierowanie na USG objechała mnie i powiedziała"po
    co i tak pani musi urodzić to co pani ma".Zaryczana poszłam do znajomego
    lekarza prywatnie i tam prowadziłam udaną ciążę do końca.
  • 02.12.04, 18:53
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Witam,jestem tylko czytelniczką .Pozdrawiam forumowiczki i sercem jestem z
    > wami. Na czarną listę mogę polecić dr.Wojtulewską.W drugim mc objechała mnie
    po
    >
    > co tak wcześnie przyszłam że jeśzcze nic nie wiadomoi wszystko może pójść
    > z "dymem"i tak w ogóle to z kąd wiem że na pewno jestem w ciąży bo testy się
    > mylą.Poszłam prywatnie i zrobiłam USG i wszystko było prawidłowo. W 7mc gdy
    > upomniałam się czy dostanę skierowanie na USG objechała mnie i powiedziała"po
    > co i tak pani musi urodzić to co pani ma".Zaryczana poszłam do znajomego
    > lekarza prywatnie i tam prowadziłam udaną ciążę do końca.


    Matko złota, ja miałam USG prawie co miesiac! Dr Dutkiewicz sprawdzał wszystko,
    nawet czy dziecko nie ma zajeczej wargi!!!!
  • Gość: grazia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.02.05, 18:07
    Czy Wojtulewska ma na imie Teresa. Pamietam ja w szpitalu jak rodziłam
    wydzierała dziecko od piersi jednej dziewczynie,podczas ciąży dostałam stan
    zapalny po jej badaniu ,poszłam do niej do poradni przyszpitalnej to na mnie
    okropnie nawrzeszczała,to jakaś straszna baba. Unikać tej kobiety ona nie
    powinna być lekarzem.
  • Gość: andzia IP: 212.106.183.* 19.11.04, 13:27
    dr Krasnodębski - jest niekompetentny (mojej koleżance powiedział, że nie ma
    jajników, a ona potem urodziła 2 dzieci), brutalny w badaniu, niemiły, nie
    udziela informacji nt. stanu zdrowia matki i dziecka, komplikacji. O tym "Panu"
    mogłabym opowiadać jeszcze długo i ciekawie. Z powodu jego decyzji moje dziecko
    walczyło o życie 4,5 miesiąca.
    dr Niemcewicz - gbur, brutal, pacjentki i ich dzieci mu "wiszą".
    Być może ww. panowie są inni w swoich gabinetach prywatnych.
  • Gość: ania IP: 62.233.231.* 25.11.04, 10:01
    co do Krasnodebskiego to też znam kilka histori tego sadysty.STRZEŻCIE SIEĘ
    PRZED NIM!!!
  • Gość: grazia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.11.04, 18:04
    Krasnodebski jak dlugo bedzie jeszcze leczyl,powinien już być na emeryturze
  • Gość: grazia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.11.04, 17:54
    W Bielsku -Białej trudno o dobrych lekarzy ,a o ginekologów jeszcze gorzej. Raz
    w roku korzystam z porady gina.Znam ich troche i nie moge powiedziec ze sa
    dobrymi fachowcami,milo jak lekarz sie usmiecha i jest sympatyczny ale
    wazniejsza jest jego wiedza,która powinien na biezaco pogłębiac.
  • Gość: Elczka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.05, 08:58
    W Bielsku-Białej naprawde trudno znaleźć dobrego ginekologa, a ja nie polecam
    jednego - dr. Wietrzny sprawia wrażenie miłego, sympatycznego faceta, który
    czasem pożartuje jednak jest kilka rzeczy które poprostu cofają np. bada bez
    rękawiczek wybrane pacjentki, przepisuje złe tabletki antykoncepcyjne, wogóle
    nie przeprowadza badania tylko przepisuje takie jakie mu pierwsze do głowy
    przyjdą. Mogłabym jeszcze pisać i zaprosić moje koleżanki żeby się również
    wypowiedziały, bo też mają nie miłe doświadczenia.
    dr. Niemcewicz to faktycznie strasznie niemiły gbur bez jakiejkolwiek
    umiejętności podejścia do kobiety.
  • 15.04.05, 10:02
    Pan KOCHAJ, który pracuje w prywatnej klinice pod szyndzielnią!!!!
    Niekompetentny do potęgi "n".Zgłosiłam się do niego w 4 tygodniu
    ciąży..Zasygnalizowałam,że boli mnie podbrzusze, a on na to, że mi macica
    rośnie.Po czym zbadał mnie, zrobił USG i powiedział, że wszystko w porządku. Po
    2 tygodniach wylądowałam na patologii ciąży w szpitalu i stwierdzono u mnie
    torbiele (cysty) na jajnikach o wielkości 4 cm, które były przyczyną mojego
    bólu.Do tego zaczęłam krwawić- mogłam poronić.Dlatego ostrzegam wszystkich
    przed tym panem.Do tego niechętnie odpowiadał na moje pytania..On chyba nie
    wie, po co tam jest!!!Najlepiej nie korzystać z usług tej kliniki(filia
    znajduje się także w mieście, chyba na ul. Dębowskiego albo Dąbrowskiego). Nie
    mogę jednak powiedzieć to o wszystkich lekarzach pracujących tam - słyszałam,
    że Niemcewicz jest ok..
  • Gość: Felicja IP: 212.106.183.* 19.04.05, 12:49
    Oj, z Niemcewiczem to bym się grubo zastanowiła. Moja przyjaciółka trafiła z
    poronieniem do szpitala. Z badań histopatologicznych wynikało, że usunięte
    podczes czyszczenia fragmenty tkanki nie zawierają tkanek ludzkich. Dr
    Niemcewicz z dr Latoszkiewicz po ponownym badaniu pacjentki , w tym USG,
    stwierdzili, że jest w ciąży pozamacicznej i żeby poszła przez przez kilka dni,
    na własny koszt robiła sobie badania poziomu hormonów. Jeśli poziom będzie
    rósł, to jest to ciąża pozamaciczna i należy ją usunąć. Ponieważ dziewczyna
    była tym załamana i nie wiedziała co dalej robić, poszła do dra Kochaja - bo
    jej tak poradzono (on pracuje także w Kilnice AM w Zabrzu). Facet zrobił USG i
    stwierdził, że to bylo poronienie. Przepisał jej jakieś leki, i uspokoił, że za
    jakieś 8 miesiecy może znowu próbować. Fakt - jest jest małomówny. O
    Niemcewiczu mogłabym napisać dużo więcej choćby z tego powodu, że miałam z nim
    2 razy do czynienia, a mój mąż o mało go nie pobił, bo przez jego
    niekompetencję nasze dziecko o malo nie umarło. Będąc w 29 tyg. ciąży w stanie
    krytycznym z rozpoczynajacą się akcją porodową podczas jego dyżuru nie raczył
    do mnie nawet zagładnąć, przysłał tylko pielegniarkę, a on stwierdził, że
    najwyzej urodzę. Tak się też stało następnego dnia w Klinice AM w Zabrzu. Razem
    z dzieckiem trafiliśmy tenm dzięki staraniom innego lekarza, któremu chciało
    sie dać szansę mojemu dziecku na życie. Trafiliśmy tam w stanie ciężkim -
    cesarka od razu. Gdyby porod odbyl się w Bielsku - dziecko by zmarło. Usłyszłam
    i to niejednokrotnie od wielu lekarzy z Zabrza, w tym profesorów, takze
    neonatologów, że nie wiedzieli, że w Bielsku są tak kiepscy lekarze. Cały mój
    pobyt w bielskim szpitalu to jedno wielkie zaniedbanie lekarskie, a muszę
    stwierdzić, że stanowilam ciekawy "okaz" dla nich - badali mnie, ogłądali i nic
    z tego nie wynikało. Mogłabym tu wymienić wiele nazwisk tych "mądrych"...
  • Gość: babe IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.09.05, 22:19
    bylam u niego pare razy i wydawal sie ok
    zaniedlugo znowu ide ,sprawdze czy mi sie zdawalo
  • 27.09.05, 13:37
    Ja do niego chodze, jest specyficzny, niezbyt wylewny, kwestia
    przyzwyczajenia....Ale przy pierwszej ciązy raczej oczekuje się,ze lekarz
    bedzie duzo mówił , a nie zeby trzeba było wyciągac wszytkie informacje na
    siłę....
  • Gość: myszka_24 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:08
    Zdecydowanie profesjonalistką jest Dr Urszula Olearczyk-Nycz. Bardzo miła,
    symaptyczna, polecam ją. Przyjmuje na ul. Cechowej 16. Ma czas dla pacjenta i
    do tego jest endokrynologiem. POLECAM !!!!!
  • 09.06.05, 18:45

    Na CZARNĄ LISTĘ ZŁYCH GINEKOLOGÓW wpisuję
    Dr Alinę Badach: jest bardzo miła, uprzejma… ale to niestety wszystko, może
    jest w stanie pomóc w błahych sprawach, ale w momencie pojawienia się
    trudności, poważnych problemów, komplikacji nie wie jak się ma zachować i
    przestaje się interesować swoją pacjentką. Na USG( gdyż takiego sprzętu nie
    posiada) wysyła do dr Niemcewicza, któremu ślepo ufa i wierzy, niestety pan
    doktor wcale nie jest, jak to mówi pani Badach nieomylnym i najlepszym lekarzem
    w Bielsku.
    Dr Seweryna Niemcewicza: jest niemiły, humorzasty, podczas badania USG nie
    udziela żadnych informacji ( nie chce nawet odwrócić monitora USG w stronę
    kobiety), niechętnie odpowiada na pytania.
    Dr Bożenę Wellhoner: wysyła na bardzo drogie badania, a gdy przychodzi się do
    niej z wynikami, za „rzucenie okiem” każe również płacić. Gdy przyszłam pokazać
    jej wyniki nasza rozmowa trwała 2 minuty, poczym pani doktor kazała mi zapłacić
    50 złotych i dodała
    – to nie jest poradnia, to jest prywatny gabinet!
  • Gość: SONIQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:07
    ale to nie jest lista dobrych ginekologów, tu się nie poleca chyba coś ci się
    pomyliło
  • 04.10.05, 14:56
    czy Niemcewicz pracuje w którym ze szpitali??
  • 05.10.05, 09:26
    Napewno pracuję w Klinice Eskulap,pracował na Wyspiańskiego,ale już tam chyba
    nie pracuje
  • 21.03.06, 20:03
    W Esculapie strasznie zdzierają kasę. Byłam dziś i za badanie, cytologię i USG
    zabuliłam 140 zł.
  • Gość: edyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:41
    Piszcie bialostockich ginekologów których trzeba się wystrzegać.
  • Gość: Asia IP: *.stnet.pl 29.10.04, 23:02
    Waldemar Ostapiuk. Chodzilam do nieo przez 3 lata. Mialam wiele zabiegow. A
    co sie okazuje ze ten czlowuiek kazdemu robi te zabiegi.... i to prywatnie.
    Dowiedzilam sie ze moglam nie miec w przyszlosci dzieci. asia_czek@o2.pl
  • Gość: mała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:18
    wiecie coś może po dr Grzegorzu Mrugaczu?
  • 20.10.05, 13:52
    Wiem bardzo dużo, dr. Mrugacz prowadził moją ciążę bliżniaczą, przez jego
    olewanie mam poważne problemy z dziećmi, do póki nie wystąpiły problemy było
    dobrze, ale jak nagle nastąpił poród przedwczesny kazał mi jechać do innego
    szpitala i tyle go widziałam, nawet się nie zainteresował czy urodziłam i co z
    dziećmi. Całą ciążę brać pieniądze było dobrze. Nigdy wiecej tam nie pójdę.
    Jeśli coś wiecie na jego temat piszcie.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 12:12
    Ja tez miałam przykre doświadczenia z w/w Panem.

    1) Nawet jesli umowicie się na konkretna godzine musicie liczyc sie z tym, ze
    wasza kolejka przesunie sie ok 30 min, poniewaz znajomi lekarza mają
    pierwszenstwo.

    2) Pani w rejestracji tegoz gabinetu jest okropnie opryskliwa,
    beszczelna "komunistka". Nie mam pojecia jak mozna pozwolic takiej
    kobiecie "byc wizytowka" gabinetu.

    3) Nie ma wydzielonego miejsca, gdzie można przygotować sie do badania, lekarz
    jest caly czas w poblizu i z nieukrywanym zachwytem oglada bacznie wasze cialo.

    4) Pobranie wydzieliny do badania cytologicznego bylo bardzo!!! bolesne. Nie
    pierwszy raz miałam cytologię... ale takiego bolu jeszcze nigdy nie
    doswiadczylam. Moje jeki i łzy w oczach lekarz skomentowal: "przesadza Pani..."

    5) Przy badaniu piersi uslyszalam w pierwszej kolejnosci m.in., że mam piekna
    bielizne.. piekne piersi... ze moj mezczyzna musi byc dumny, że szczesciarz z
    niego etc. Nie wiem jak wy ale ja nie zycze sobie zeby jakis obcy facet
    komentował wyglad moich piersi! A tym bardziej lekarz!!! Powinien ograniczyc
    sie do diagnozy a nie komentowac walory estetyczne mojego biustu.

    6) Recepte na tabletki antykoncepcyjne dostalam "od reki". Nie zlecil badan
    hormonalnych ( mimo ze wspominalam ze ostatnie tabletki mi nie słuzyly). Nie
    spytal o przebyte choroby, ktore trzeba uwzględnic przy wyborze tabletek - a
    takie posiadałam.

    7) Pan prowadzi praktykę lekarską w przychodni, oraz prywatnie. Jak zauwazy ze
    macie grubszy portfel to mimo, ze jesteście w przychodni - zleci wam wykonanie
    badan typu USG odplatnie...

    8) Zapomnialam dodac, ze podczas ok. 30 min pobytu w gabinecie, dwa razy weszla
    Pani z rejestracji, ogladajac mnie na samolociku!! Gdzie jak gdzie... ale w
    gabinecie ginelogicznym pacjentka musi miec odrobine prywatnosci!

    9) Zostawilam u tego Pana znaczna czesc swego budzetu, a nie wykryl nadzerki,
    dal tabletki (recepta na opakowanie 3w1) ktore po dwoch tygodniach musialam
    odstawić.

    Reasumujac... radze szerokim lukiem omijac gabinet tego Pana, poniewaz moj
    przyklad nie jest odosobniony.



  • Gość: EWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 12:16
    Ja tez miałam przykre doświadczenia z Panem Waldemarem Ostapiukiem..

    1) Nawet jesli umowicie się na konkretna godzine musicie liczyc sie z tym, ze
    wasza kolejka przesunie sie ok 30 min, poniewaz znajomi lekarza mają
    pierwszenstwo.

    2) Pani w rejestracji tegoz gabinetu jest okropnie opryskliwa,
    beszczelna "komunistka". Nie mam pojecia jak mozna pozwolic takiej
    kobiecie "byc wizytowka" gabinetu.

    3) Nie ma wydzielonego miejsca, gdzie można przygotować sie do badania, lekarz
    jest caly czas w poblizu i z nieukrywanym zachwytem oglada bacznie wasze cialo.

    4) Pobranie wydzieliny do badania cytologicznego bylo bardzo!!! bolesne. Nie
    pierwszy raz miałam cytologię... ale takiego bolu jeszcze nigdy nie
    doswiadczylam. Moje jeki i łzy w oczach lekarz skomentowal: "przesadza Pani..."

    5) Przy badaniu piersi uslyszalam w pierwszej kolejnosci m.in., że mam piekna
    bielizne.. piekne piersi... ze moj mezczyzna musi byc dumny, że szczesciarz z
    niego etc. Nie wiem jak wy ale ja nie zycze sobie zeby jakis obcy facet
    komentował wyglad moich piersi! A tym bardziej lekarz!!! Powinien ograniczyc
    sie do diagnozy a nie komentowac walory estetyczne mojego biustu.

    6) Recepte na tabletki antykoncepcyjne dostalam "od reki". Nie zlecil badan
    hormonalnych ( mimo ze wspominalam ze ostatnie tabletki mi nie słuzyly). Nie
    spytal o przebyte choroby, ktore trzeba uwzględnic przy wyborze tabletek - a
    takie posiadałam.

    7) Pan prowadzi praktykę lekarską w przychodni, oraz prywatnie. Jak zauwazy ze
    macie grubszy portfel to mimo, ze jesteście w przychodni - zleci wam wykonanie
    badan typu USG odplatnie...

    8) Zapomnialam dodac, ze podczas ok. 30 min pobytu w gabinecie, dwa razy weszla
    Pani z rejestracji, ogladajac mnie na samolociku!! Gdzie jak gdzie... ale w
    gabinecie ginelogicznym pacjentka musi miec odrobine prywatnosci!

    9) Zostawilam u tego Pana znaczna czesc swego budzetu, a nie wykryl nadzerki,
    dal tabletki (recepta na opakowanie 3w1) ktore po dwoch tygodniach musialam
    odstawić.

    Reasumujac... radze szerokim lukiem omijac gabinet tego Pana, poniewaz moj
    przyklad nie jest odosobniony.



  • Gość: Basiek IP: 212.33.95.* 04.02.05, 17:35
    Podpisuję się pod tym rękami i nogami.
    Chodzilam do niego 3 lata. Jak bylo ok to wydawal sie mily itp. Ale zaszlam w 3
    m-cu ciąży z plamieniem. Badajac mnie na fotelu wykrzyknął prawie ze
    radosnie "o, poronienie!". Hmm, to teraz niech kazda z Was wyobrazi sobie jak
    sie wtedy czulam. Wyszlam stamtad i wiecej nie poszlam.
    Mnie tez razilo kwieciste komentowanie mojego wygladu w gabinecie.

    Lezac w PSK natknelam sie tez na tzw. klan Urbanow a przynajmniej dwoch z
    trzech tego klanu. Zgroza. Ojciec neguje syna na obchodzie a syn tak
    kompetentny jak ja w sprawach np. baletu (nie znam sie). Poza tym trafiajac na
    jego sale nalezy liczyc sie z tym, ze pielegniarki moga nie byc mile, bo ten
    pan zalazl chyba wszystkim za skore i to odbija sie na pacjentkach.

    Widzialam, ze na bialej liscie chwalono dr Przepiescia. Tez slyszalam dobre
    opinie, ale znam przynajmniej jeden przypadek kobiety, ktora wypisal ze
    szpitala z bolami brzucha tylko dlatego by zwolnic miejsce dla "swojej"
    pacjentki (zdaje sie, ma jedna sale a wiec 6 lozek). To moim zdaniem nie fair.

    Teraz chodze po prostu do przychodni wojewodzkiej na Warszawskiej, do dr Grycz.
    Mialam jedna wizyte, moze nie byla dla mnie zbyt mila, ale przynajmniej
    zaopiekowala sie, mialam od reki usg, dostalam skierowania na badania, ktore
    juz poprzedni lekarz powinien mi dac. Zobaczymy jak bedzie za drugim razem smile
  • 28.05.05, 21:20
    no tak, o Urbanach nic dobrego nie slyszalam,a osobiscie poznalam na szczescie
    tylko jednego z nich-Macieja,prowadzil moja ciaze,jak mozna to nazwac
    prowadzeniem,ani razu mnie nie zbadal,z tego co wiem,nie tylko mnie,nie
    dostalam skierowania na najwazniejsze badania,o czym dowiedzialam sie juz na
    sali porodowej,w 2 m-cu ciazy przypisal mi tabletki,ktorych nie mozna
    przyjmowac w pierwszych trzech m-cach ciazy itp.Nie polecam,sama napewno juz
    nie skorzystam.
  • Gość: Madziula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 07:06
    Klan Urbanów. Tato - Jan Urban, ujdzie choć powinien juz raczej być na
    emeryturze. Syn- Maciej (pracuje przy Warszawskiej) jest ok, sympatyczny,
    wesoły, zna się na rzeczy. Ale "najlepszy" jest Remigiusz (PSK) cham jakich
    mało, leci tylko i wyłącznie na kasę. Dziewczyny wystrzegajcie się jego, on ma
    gdzieś wasze uczucia, wasze zdrowie, jak dobrze zapłacicie wówczas będzie dla
    was miły.
  • 13.11.04, 15:12
    Jesteśmy tego samego zdania miałam do czynienia z Remigiuszem robił mi cesarkę
    i spiepszył tak , że przez dłuższy czas nie mogłam dojść do siebie z całego
    serca odradzam kontaktu z tym "lekarzem".
  • Gość: Ena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 13:27
    Kilka lat temu kiedy miałam 16 lat zgłosiłam się do dr Południewskiego z bólem
    po prawej stronie . Zrobił mi USG i stwierdził że mam 6 cm bardzo groźnego guza
    jajnika. Pierwsze co zrobił to rzucił hasło: " Po co Ci ten jajnik?". potem
    stwierdził że trzeba jak najszybciej przeprowadzić operację. Tego samego dnia
    umówił mnie na nią. Gdyby nie to, że mama zabrała mnie na 2 konsultacje z
    innymi lekarzami, to teraz byłabym okaleczona. Od strony ginekologicznej
    wszystko było ok !!!
  • 05.12.04, 12:53

    Do tej listy trzeba dopisać pana dr Arciszewskiego. Trafiłam do "pięknych
    wnętrz" z powaznym problemem. Starałam się zajśc w ciążę od dośc długiego
    czasu, psychicznie czułam się nie najlepiej. Po zrobionym USG pan dr stwierdził
    że mam policystyczną strukturę jajników i w związku z tym jestem bezpłodna
    (litości) a jako leczenie (które miało trwać ok. 3 lat) przepisał mi leki
    antykoncepcyjne (wspominałam, że chcę się leczyc w kierunku ciąży). Naszczęście
    trafiłam do innego lekarza, nie minęły 2 lata i urodziłam 3 m-ce temu zdrową
    córeczkę. Jak można stawiać bezpodstawnie takie diagnozy i prowadzić leczenie w
    kierunku ciąży podając leki anty.
  • Gość: Jagulka IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.02.05, 22:02
    Niestety laiczki, musicie mi uwierzyć na słowo, takie są standarty leczenia na
    tym świecie i nic tego nie zmieni. Nie staję w obronie w/w doktora, ale
    tabletkami anty leczy się zespół policystycznych jajników. Mało tego
    antykoncepcja niejednokrotnie może Was uchronić przed nowotworem. Zanim kogoś
    skrytykujecie, najpierw poczytajcie sobie Ginekologię jakiegokolwiek autora,
    byle nowszą... A córeczki Ci gratuluję (sama mam dwie). Myślę, że i tak byś
    prędzej czy później urodziła to dziecko. Kto wie czy nie byłoby to szybciej,
    gdybyś została u pierwszego lekarza... Tego się już nie dowiesz... Pozdrawiam.
  • 23.02.05, 23:30
    Cóż, Twoja wypowież jest raczej wydumana!!! Mam PCOs i staram się o dziecko. Owszem, tabletki antykoncepcyjne np przyjmowane przez czas 2-3 miesięcy mogą pomóc, jeśli po tym czasie się je odstawi i czasami owulacja nastąpi wtedy naturalnie, ale nie przyjmowanie przez 3 lata!!! To BZDURA!!!

    Jeśli piszesz takie bzdury to trochę poczytaj na forum o PCOs, może trochę wtedy zrozumiesz! I tak szczerze - pod określeniem "laiczka" możesz podpisać się sama!