Dodaj do ulubionych

przesunięcie okresu-prośba o potwierdzenie

18.10.03, 23:15
Drogie forumowiczki!
Mam wątpliwości i proszę o wskazówki. Biorę Cilest (drugie opakowanie,
wcześniej Milvane). Podczas brania pierwszego listka, w pierwszym tygodniu
były plamienia, ale lekarz powiedział, że to normalne i że organizm się
przestawia.
Chciałabym przesunąć miesiączkę (wyjeżdżam i nie chcę utrudnień). Która opcja
jest lepsza?
1. Biorę bez siedmiodniowej przerwy kilka pigułek z następnego opakowania,
np. obecne do końca i 11 z kolejnego. Później siedmiodnowa przerwa. Zaczęte
opakowanie zostawiam jako awaryjne lub kolejne przesunięcia w przyszłości
(oczywiście nie za częste).
2. Biorę dwa opakowania bez siedmiodnowej przerwy, czyli 21+21, później
przerwa.
Dwa lata temu brałam Cilest i z tego, co mgliście pamiętam, przesuwałam
miesiączkę (zgodnie z opcją pierwszą).
Czy ktoś może mi powiedzieć, czy to wszystko trzyma się kupy? Czy podczas
tego drugiego opakowania (bez wzgędu na to, czy wzięte w całości czy 11
poguł) zdarzają się plamienia? I mogę nadal wierzyć w ich skuteczność?
Dzięki z góry, trzymajcie się ciepło
Edytor zaawansowany
  • the_kami 18.10.03, 23:21
    Obie wersje jak najbardziej dopuszczalne. Wersja pierwsza IMHO wygodniejsza.
    Ważne - nie przedłuż przypadkiem przerwy (ale o tym na pewno wiesz wink.
    Skuteczność się nie zmienia.
    Plamienia w czasie, kiedy powinno wystąpić krwawienie może - ale nie musi - się
    zdarzyć.

    --
    Kami
  • ola_c 18.10.03, 23:38
    Dzięki serdeczne. To takie miłe, kiedy ktoś szybko odpowiadasmile
    Czyli: ostatnia pigułka z obecnego opakowania we wtorek, pierwsza z nowego w
    środę, 10 następnych, przerwa i ósmego dnia kolejne 21 tabletek. Czy tak? Chcę
    się upewnić, bo jak wyjadę, to dostęp do forum kobiety będę miała utrudniony.
    Pozdrówka
  • the_kami 18.10.03, 23:43
    ola_c napisała:

    > Dzięki serdeczne. To takie miłe, kiedy ktoś szybko odpowiadasmile

    wink

    > Czyli: ostatnia pigułka z obecnego opakowania we wtorek, pierwsza z nowego w
    > środę, 10 następnych, przerwa i ósmego dnia kolejne 21 tabletek. Czy tak?

    Tak. Tabletki-'przedłużacze' traktujesz dokładnie tak samo, jak zwykłe. Przerwe
    robisz też tej samej długości.

    > Chcę się upewnić, bo jak wyjadę, to dostęp do forum kobiety będę miała
    > utrudniony.

    Wiesz, z sieci można się sporo dowiedzieć/dopytać/potwierdzić. Ale pewnie w
    razie prawdziwych wątpliwości warto zapytać - choćby telefonicznie - lekarza
    (bo o tym to nawet w ulotce jest, zresztą sama pisałaś, że kiedyś już sobie
    przesuwałaś krwawienie, więc wiesz, w czym rzecz).

    Pzdr.
    --
    Kami
  • chlebia 18.10.03, 23:44
    Właściwie dlaczego upierasz się przy 11? Może moja lekarka wprowadziłą mnie w
    błąd? Jak to jest? Ile maksymalnie można brać? Ona nigdy mi nie mówiła o
    drugiej opcji, którą podałaś Olu. ???
  • ola_c 19.10.03, 00:47
    Chlebia!
    Nie upieram się przy 11wink Po prostu wsadziłam nos w kalendarz i wyliczyłam, że
    11 tabletek więcej to optymalne rozwiązanie. Dwa dni po powrocie z wyjazdu
    powinnam dostać miesiączki.
    Lekarze ginekolodzy, do których do tej pory chodziłam, obie opcje proponowali
    jako bezpieczne dla zdrowia i antykoncepcyjnego działania pigułek. Napisałam
    ten post, bo nie byłam pewna, czy to samo można zrobić w przypadku Cilestu. Nie
    wiem, ile można wziąć maksymalnie. Ale chyba mocno wahałabym się przed wzięciem
    dwóch opakowań bez przerwy.
    Jeszcze jedno pytanko: takie lekko kombinowane branie pigułek nie powinno
    raczej wpłynąć (i vice versa) na zaczątki nadżerki, prawda?
  • chlebia 18.10.03, 23:37
    ja stosuję pierwsze rozwiązanie, z tym, że max do 7 z następnego listka (tak
    mi radziła lekarka), jeśli już muszę to robić. Plamienia się nie zdarzyły do
    tej pory

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka