Dodaj do ulubionych

tretinex, izotek, aknenormin - kto zna? opinie

10.12.08, 19:21
Witam.
Mam 27 lat i ogromny problem z cerą. Ogromne ropne wypryski, które podbiegają
krwią i paskudzą cerę są zmorą prześladującą mnie od podstawówki... Próbowałam
już wszystkiego - no oprócz hormonów, których się boję. Po antybiotykach
(tetracyklina) przez moment jest lepiej, a potem się wręcz nasila. Wszelkie
smarowidła nie zdają efektu... Ehhh. Dziś dermatolog zaproponował mi leczenie
Tretinexem... Tu zaczyna się problem, bo nie wiem, czy się na tę kurację
decydować. Naczytałam się o strasznych konsekwencjach w razie zajścia w ciążę,
o ogromnym obciążeniu dla wątroby, cholesterol... Sama nie wiem.
Proszę o jakieś opinie, jak to leczenie przebiegało u Was.
Przyznam, że noszę się z zamiarem zajścia w ciążę i nie wiem, czy potem, nawet
po odczekaniu tego miesiąca po odstawieniu tego leku nie będzie żadnych
konsekwencji...
Nie wiem co robić, z jednej strony ogromnie kusi mnie wizja pozbycia się tego
paskudztwa, ale z drugiej - zdrowie chyba ważniejsze. No i to ogromne ryzyko w
razie zajścia w ciążę...
Edytor zaawansowany
  • Gość: haditha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 19:01
    cześć, jestem właśnie w trakcie leczenia aknenorminem i mimo, iż
    moje kłopoty z cerą nawet w połowie nie były tak duże jak Ty
    opisujesz, to zdecydowałam się na ten lek, a to z powodu odporności
    mojej skóry na wszelkie maści a nawet antybiotyki. powiem tak, jak
    na razie jestem zadowolona, i to bardzo(ale mówię o tym cichutko,
    żeby nie zapeszyćsmile.kuracje znoszę naprawdę dobrze, oczywiście
    skutki uboczne leczenia występują, ale jest ok.poza suchymi ustami,
    oczami i ogólnie suchą skórą, nie mam większych problemów. może
    szybciej się męczę i czasem boli mnie głowa.pierwsze badania miałam
    dobre, teraz w styczniu robię kolejne i zobaczymy czy nie ma żadnej
    niespodzianki.co do ciąży to w czasie leczenia jest absolutnie
    zabroniona(grozi poważnymi chorobami płodu)!!możesz mieć przymus ze
    strony dermatologa brania tabletek, jeśli do tej pory nie brałaś.a
    jak będzie po leczeniu to ja nie wiem...jestem trochę młodsza od
    Ciebie ale sama mam mieszane uczucia, nie wiem czy ten lek nie
    zostawi trwałych śladów w moim organizmie.myślę jednak że powinnaś
    spróbować, wiek 27 lat to wystarczając dużo żeby pozbyć się trądziku
    ( i nie piszę tego by Cię urazić), widzę po sobie że efekty są
    barzdo dobre, zresztą poszukaj zdjęć ludzi, jak strasznie wyglądali
    przed kuracją a jakie mają teraz piękne twarze.warto się trochę
    poświęcić.jeśli będziesz miała pytania to piszsmilepozdrawiam!
  • Gość: dzinek IP: *.toya.net.pl 26.02.09, 12:47
    to prawda w czasie kuracji absolutnie nie mozna zajsc w ciaze ale juz 2
    miesiace po jest to mozliwe ( ja polecam 6 miesiecy po wtedy nie ma sladu
    nigdzie leku- najdluzej pozostaje w skorze, z krwi eliminowany calkowicie po 2
    tygodniach)
    lek ma taki skutek uboczny ze powoduje wieksze uwalanianie lipidow z organizmu
    do krwi, ale jest to dzialanie czasowe tylko w czasie kuracji po tem wszystko
    wraca do normy ( i nie wszyscy tak maja ale trzeba monitorowac krew aby jaby co
    skorygowac to dieta)
    lek nie uszkadza watroby i niekumuluje sie w niej ( tak robi inna pochodna vit A
    stosowana do leczenia luszczycy)
    ale jest to lek wiec w jakims stopniu obciaza watrobe wiec mozna uzywac cos
    wspomagajacego jej prace
    Ja tez myslalam o ciazy ale sie zdecydowalam na kuracjie na razie poczatek smile
    zapraszam na forum www.izotek.pl
  • Gość: Punka IP: 93.123.104.* 06.07.09, 20:12
    Ale krew mozna oddawac dopiero po miesiacu od odstawienia tak? Tak sie balam
    tego leczenia Aknenorminem a nie bylo czego tak naprawde. Poszlo gladko, jedyne
    co, to musialam zrezygnowac z dlugich, goracych kapieli, bo skora byla
    wrazliwsza i bardziej sucha. Wedlug mnie jak sie ma kilka lat tradzik, nie jest
    to dojrzewanie i jest tak naslone, to warto sie zdecydowac na kuracje. Kurde,
    teraz nawet nie musze podkladu uzywac a serio juz bylam przerazona mialam taki
    tradzik, wulkan na wulkanie! Wazne tylko, zeby byc pod kontrola lekarza i
    przeczytac dokladnie cala ulotke. Ja dostalam taka fajna broszurke, wypisalam
    wszystkie pytania na katce i dowiedzialam sie wszystkiego, co chcialam smile
  • Gość: monia.b IP: *.promax.media.pl 22.11.09, 13:00
    mam pytanie ile czasu leczylas sie tym lekiem i czy naprawde jest
    potem gladka buzka???i czy na poczatku leczenia wychodzilo Ci moze
    troche wiecej???????pozdrawiam
  • naparstnica_purpurowa 26.02.09, 16:23
    anulkau napisała:

    > Witam.
    > Mam 27 lat i ogromny problem z cerą. Ogromne ropne wypryski, które
    podbiegają
    > krwią i paskudzą cerę są zmorą prześladującą mnie od
    podstawówki... no oprócz hormonów, których się boję.

    A może Twój problem jest hormonalny?
    Wtedy jedzenie ton antybiotyków i innych toksycznych paskudztw - nie
    pomoże. A hormony wyregulować trzeba, bo to jest leczenie,a nie
    kaprys.
    Byłaś kiedyś u endokrynologa lub ginekologa-endokrynologa?
  • Gość: Piotrek IP: *.net129.okay.pl 27.07.09, 12:17
    TRETINEX – czy warto?

    Tretinex (Isotretinoinum), kapsułki elastyczne 10 i 20 mg.
    Skład – 1 kapsułka zawiera:
    - substancję czynną izotretynoinę 10 mg lub 20 mg
    - substancje pomocnicze: olej rafinowany, wosk żółty, olej sojowy
    uwodorniony, olej sojowy częściowo uwodorniony oraz wchodzące w
    skład otoczki kapsułki: żelatynę, glicerol 99,5%, tytanu dwutlenek
    (E 171), żelaza tlenek czerwony (E 172), żelaza tlenek żółty (E 172).
    Dostępne opakowania: 30 i 100 kapsułek elastycznych.
    Opis leku:
    Tretinex zawiera substancję czynną – izotretynoinę, stereoizomer
    tretynoiny, która należy do leków z grupy retionidów. Izotretynoina
    jest lekiem przeciwtrądzikowym, który hamuje wydzielanie łoju i
    działa przeciwzapalnie na skórę.
    Wskazania do stosowania:
    Ciężkie postacie trądziku (jak trądzik guzkowy, trądzik skupiony lub
    trądzik z ryzykiem powstawania trwałych blizn) oporne na odpowiednio
    przeprowadzone standardowe leczenie działającymi ogólnie lekami
    przeciwbakteryjnymi i lekami stosowanymi miejscowo.

    Trądzik – zmora większości nastolatków. Niestety u
    niektórych ta choroba skóry rozpoczyna się wraz z wejściem w okres
    dojrzewania i nie ustępuje nawet po jego zakończeniu ok. 20 roku
    życia. Twarz pokryta różowymi, często ropnymi krostkami, odbiera
    poczucie pewności siebie, obniża własną samoocenę, a niekiedy
    powoduje że wolimy siedzieć w domu unikając ludzi zamiast cieszyć
    się najlepszymi latami życia. To wszystko sprawia, że młody człowiek
    borykający się z problemem trądziku, jest gotów podjąć każde
    leczenie które niesie nadzieję na wyleczenie. Kiedy tradycyjne
    środki w postaci tabletek lub maści zawodzą, lekarz dermatolog może
    w końcu zdecydować się na wytoczenie najcięższej armaty –
    izotretynoiny. Jednym z leków na bazie izotretynoiny jest właśnie
    Tretinex.

    Każdy z Was dobrze wie co oznacza leczyć się na trądzik:
    wiecznie tłusta, świecąca się skóra, krosty pokrywające skórę: od
    tych małych różowych przez białe grudki aż po duże i bolące
    opuchnięcia wywołane stanem zapalnym. Do tych wszystkich
    nieprzyjemnych objawów somatycznych dochodzą jeszcze inne – czasem o
    wiele gorsze – negatywne stany psychiczne. Ile to razy spotykaliśmy
    na ulicy naszych rówieśników z idealnie gładką i bez pryszczy cerą,
    myśląc sobie jakie to niesprawiedliwe że my musimy tak bardzo męczyć
    się ze swoją skórą. Nawet różnego rodzaju podkłady i make-up’y nie
    potrafiły ukryć tego, co tak bardzo nas dręczyło i onieśmielało.
    Fakt że sprawa ciągnie się często przez wiele dobrych lat sprawia,
    że desperacko szukamy jakiegokolwiek skutecznego środka. I tak
    wędrujemy co miesiąc a nieraz i częściej do naszego lekarza
    dermatologa, który przepisuje nam coraz to lepsze i niestety coraz
    to droższe środki w walce przeciw trądzikowi. Sumiennie stosujemy
    się do jego zaleceń, wydajemy kolejne pieniądze w aptece by po kilku
    tygodniach stwierdzić z frustracją: „To nie działa”. I znów wracają
    nieprzyjemne myśli, że już chyba nigdy nie pozbędziemy się tego
    problemu z naszej twarzy (ewentualnie też innych miejsc).

    Trądzik ma tą niepożądaną własność, że po dłuższym
    stosowaniu danego leku zaczyna się na niego uodparniać i nawet jeśli
    początkowo ustępował, z czasem odnawia się i na dodatek staje się
    jeszcze cięższy do leczenia. Gdy sytuacja jest już beznadziejna,
    warto zapytać lekarza o lek zawierający izotretynoinę – jest to
    chyba ostatnia już szansa na pozbycie się trądziku. Ale po wielu
    nieudanych próbach pojawia się pytanie: Czy to będzie skuteczne?
    Pytanie takie jest oczywiste w związku z niemałą ceną leku, a także
    licznymi możliwymi skutkami ubocznymi jakie mogą wystąpić w czasie
    trwania kuracji. W artykule tym chciałbym odpowiedzieć na wyżej
    postawione pytanie opisując przebieg mojego leczenia lekiem o nazwie
    Tretinex.

    Podobnie jak wiele z Was, również i ja przez wiele lat
    miałem problem z trądzikiem. Nie jestem w stanie nawet policzyć ile
    kasy wydałem na różnego rodzaju leki zanim rozpocząłem leczenie
    Tretinexem. I oczywiście żaden z nich nie przyniósł trwałej poprawy.
    Powoli traciłem już nadzieję że kiedykolwiek uda mi się wygrać z
    trądzikiem by cieszyć się życiem tak jak moi rówieśnicy. Po prawie
    trzech latach nieskutecznego leczenia, moja pani dermatolog
    zaproponowała mi właśnie Tretinex. Jak możemy przeczytać w ulotce,
    jest to lek na bazie izotretynoiny, a stosuje się go w bardzo
    ciężkich stanach trądziku. Przed rozpoczęciem leczenia, lekarz
    dermatolog ma obowiązek zapoznać pacjenta z możliwymi skutkami
    ubocznymi tego leku. Słuchając całej tej listy różnych skutków
    ubocznych, od bólu głowy aż po niewydolność różnych organów, można
    zawahać się czy warto podjąć takie ryzyko? Czy chcąc wyleczyć
    trądzik, można narazić na szwank swoje zdrowie? Dodatkowo dziewczyny
    które chcą podjąć leczenie izotretynoiną, muszą zostać zapoznane z
    programem zapobiegania ciąży, gdyż lek działa teratogennie (uszkadza
    płód). Co jednak pokazuje moja praktyka w stosowaniu tego leku?
    Które ze skutków ubocznych faktycznie pojawiają się w procesie
    leczenia? Czy ryzyko jest faktycznie aż tak duże? No i ile to
    kosztuje? Na te i inne pytania postaram się teraz odpowiedzieć,
    jedynie sprawę antykoncepcji pominę z naturalnie oczywistych
    przyczyn (lek nie wpływa ani na płodność mężczyzn, ani nie uszkadza
    plemników).

    Po zapoznaniu się ze wszystkimi skutkami ubocznymi leku,
    przychodzi czas aby przekonać się czy kwalifikujemy się do leczenia.
    Dermatolog skierowała mnie na badania krwi. To od ich wyników zależy
    czy możemy rozpocząć kurację. Szczególnie istotne znaczenie ma tu
    poziom cholesterolu i bilirubiny. Na szczęście dla mnie wyniki
    wyszły aż nadto pozytywnie. Następnie podpisałem u dermatologa
    oświadczenie że zostałem zapoznany ze skutkami ubocznymi leku i
    biorę odpowiedzialność za możliwe powikłania zdrowotne. Wygląda to
    groźnie, ale jak się dalej przekonamy nie jest aż tak źle. Trzeba
    tutaj zaznaczyć, że nie każdy lekarz dermatolog ma uprawnienia do
    leczenia izotretynoiną – musi mieć odpowiednią wiedzę i
    doświadczenie.

    Pierwsza recepta i wizyta w aptece. Mam do wykupienia dwa
    opakowania leku: 30 kapsułek 10 mg – te będę brał rano – i 30
    kapsułek 20 mg – na wieczór. Widać zatem że te dwa opakowania
    stanowią zapotrzebowanie jedynie na jeden miesiąc. Cena za te dwa
    opakowania Tretinexu – najtańszego leku z tej grupy środków – w moim
    mieście waha się w przedziale od ok. 185 zł do nawet 250 zł. Jest to
    więc spory wydatek jak dla młodego człowieka. Bywały też problemy z
    dostępnością tego leku w aptekach, przez co aby nie przerwać
    kuracji, trzeba było czasem kupić lek po wyższej cenie tam gdzie on
    po prostu był. Taką dawkę miałem przez pierwsze trzy miesiące
    leczenia. Cała kuracja trwa sporo, bo aż sześć miesięcy. Jednak co
    to jest pół roku w porównaniu z trzema latami wcześniejszego,
    bezskutecznego leczenia? Przez kolejne trzy miesiące brałem dawkę
    zwiększoną – 20 mg rano i 20 mg wieczorem. Pociąga to za sobą wzrost
    miesięcznych kosztów leczenia, które wynosiły przeciętnie ok. 200
    zł. Łatwo jest policzyć, że przez pół roku leczenia, moja „nowa
    twarz” kosztowała mnie ok. 1200 zł wydanych na same leki. Ile jednak
    wydałem na wcześniejsze leczenie trądziku? To wie tylko Pan Bóg…
  • Gość: Piotrek IP: *.net129.okay.pl 27.07.09, 12:18
    Skoro wiemy już ile to kosztuje, warto teraz zobaczyć czy było
    warto. Leczenie rozpocząłem 19 grudnia 2008 roku a zakończyłem 17
    czerwca 2009 roku. Przez pierwszy tydzień czy nawet dwa, nie było
    widać żadnych zmian ani skutków ubocznych. Stężenie izotretynoiny w
    organizmie musiało dopiero wzrosnąć. Dopiero na początku stycznia
    odczułem zauważalną suchość warg, która towarzyszyła mi już do końca
    leczenia. W miarę upływu czasu, suchość ta stawała się coraz
    bardziej dokuczliwa, a wargi zaczynały pękać i nawet krwawić.
    Niewiele pomagało nawet częste smarowanie tłustą pomadką ochronną,
    bo wargi i tak zaraz wysychały co nie wyglądało zbyt ładnie.
    Niemniej smarować wargi trzeba. Koło połowy stycznia pojawiło się
    pękanie naczynek krwionośnych w nosie podczas zwykłego wydmuchiwania
    nosa w chusteczkę. Często tworzyły się w nosie skrzepy krwi które
    przeszkadzały w oddychaniu. Jednakże krew z nosa nie leciała, a cały
    objaw ustąpił po ok. dwóch miesiącach od jego zaistnienia. Z
    początkiem lutego nastąpiło zaognienie trądziku na czole.
    Postępowało też wysychanie skóry. Najwięcej na twarzy w okolicy ust,
    na brodzie i czole. Wymagało to stosowania nawilżających kremów do
    twarzy nawet kilka razy dziennie, aby zapobiec
    nieestetycznemu „sypaniu” się naskórka z twarzy. Jednak zaczęły się
    też istotne zmiany na plus. Krostki wysychały i odpadały. Niekiedy
    zdzierały się ręcznikiem czy w ogóle podczas mycia twarzy.
    Powodowało to powstawanie trudno gojących się ran, gdyż strupki
    często odpadały przedwcześnie a podczas leczenia można zaobserwować
    zmniejszoną krzepliwość krwi i wydłużony czas gojenia się ran. Po
    kilkakrotnym odpadaniu strupka, wreszcie skóra się zabliźniła, ale
    niestety pozostawała mniejsza lub większa blizna. Dodatkowo, trzeba
    zaznaczyć, że na skórze pojawiają się różowe i czerwone
    przebarwienia. Nietrudno sobie więc wyobrazić, że podczas leczenia
    twarz wygląda jak wielkie pobojowisko – wszak toczy się walka z
    trądzikiem. Aby ukryć te zmiany, można stosować kremy nawilżające
    koloryzujące – skutecznie maskują przebarwienia nawilżając
    jednocześnie suchą skórę.

    Marzec, kwiecień – kolejne postępy w leczeniu. Połowa
    pryszczy zniknęła, nie pojawiają się już nowe co jest dużym
    sukcesem. Zaczyna wysychać skóra na całym ciele – na ramionach,
    dłoniach, plecach, brzuchu, itd. Stąd pojawia się konieczność
    stosowania balsamów do ciała. Także przetłuszczające się niegdyś
    włosy i wymagające codziennego mycia, stały się suche i należało
    wcierać w nie odżywkę do włosów. Jednocześnie w marcu zaczynam
    obserwować u siebie pogorszenie widzenia po zmroku – tzw. kurza
    ślepota. Gorsza widoczność jest także w szare, pochmurne dni. Na
    szczęście zbliża się wiosna.

    Maj przynosi wreszcie ogromne zmiany. W zasadzie prawie cały
    trądzik już zniknął, a jedynie pojedyncze małe krostki stawiają
    jeszcze opór. Nasilające się przez poprzednie miesiące wszystkie
    skutki uboczne, dają już mocno w kość i stają się momentami nie do
    zniesienia. Ale poddać się nie wolno, zwłaszcza że koniec jest już
    blisko.

    Wreszcie przychodzi czerwiec – ostatni miesiąc leczenia. Na
    twarzy brak wreszcie trądziku. Kontynuuję zażywanie leku aż do
    ostatniej tabletki by osiągnąć tzw. dawkę skumulowaną leku. Wreszcie
    koniec. Jeszcze przez najbliższe kilkanaście dni stężenie leku w
    organizmie będzie na tyle znaczne by dalej odczuwać efekty uboczne.
    Z czasem jednak zaczynają one ustępować: skóra przestaje się
    łuszczyć, wargi nie pękają, rany się goją, widzenie wraca do normy.
    Ze wszystkich możliwych skutków ubocznych, tylko te które opisałem,
    wystąpiły w moim przypadku. Po miesiącu od zakończenia kuracji
    wszystko wróciło do normy, a na mojej twarzy jedynie kilka blizn
    świadczy o trądziku, który kiedyś na niej gościł, choć był to gość
    zupełnie nieproszony.

    Podczas leczenia należy kontrolować wyniki badania krwi,
    gdyż lek może powodować w nich pewne zmiany. Badanie takie
    wykonujemy także po zakończeniu leczenia. Oczywiście za każdym razem
    na zlecenie dermatologa prowadzącego leczenie. Podczas leczenia nie
    wolno stosować żadnych innych leków na skórę – zarówno doustnie jak
    i miejscowo – nie wolno także zażywać bez pozwolenia dermatologa
    żadnych suplementów diety, a szczególnie zawierających witaminę A.
    Należy też pamiętać o ograniczeniu spożywania tłustych potraw, fast
    food’u, a także ograniczyć spożycie czekolady i pikantnych dań.
    Oczywistą sprawą jest abstynencja alkoholowa.

    Tak wyglądało leczenie w moim przypadku. Oczywiście każdy
    trochę inaczej przyswaja izotretynoinę, więc efekty leczenie jak i
    skutki uboczne mogą być nieco inne. Generalnie jednak większość z
    tych podanych w ulotce nie występuje lub występuje naprawdę rzadko.
    Na pewno wystąpi suchość skóry i błon śluzowych. Kuracja trwa dość
    długo. Całkowity koszt, doliczając do niej zużyte kremy do twarzy,
    balsamy do ciała, pomadki do ust, odżywki do włosów, krem przeciw
    bliznom, wyniosła mnie ok. 1450 zł. Pozostaje jednak pytanie
    zasadnicze: Czy było warto? Tak, było warto, i gdybym dziś raz
    jeszcze stanął przed decyzją o leczeniu wiedząc co mnie czeka i ile
    mnie to kosztuje, to mimo wszystko zdecydowałbym się na to leczenie.
    Teraz spoglądając w lustro widzę tam siebie a nie znienawidzony
    trądzik. Nareszcie mogę w pełni cieszyć się życiem i poznawać nowych
    ludzi bez obawy że będzie ich odrażała moja choroba. Nie muszę już
    myśleć o leczeniu trądziku, nie muszę pokrywać mojej twarzy
    warstewką make-up’u, bo moja skóra wygląda teraz naturalnie i zawsze
    świetnie. Przed rozpoczęciem leczenia wahałem się lecz teraz widzę
    że była to dobra decyzja choć kosztowała wiele i pieniędzy i
    niedogodności. Jedyne czego mogę żałować w leczeniu mojego trądziku,
    to fakt że stało się to tak późno (rozpoczynając leczenie miałem 21
    lat, a można było je zacząć trzy lata wcześniej) i że tyle
    wspaniałych lat życia zmarnowałem na nieskuteczne leczenie. W każdym
    razie trądzik już nie wrócił.

    Zdecydowałem się napisać ten artykuł, gdyż do tej pory nie
    było w Internecie tak obszernego opisu na temat leczenia Tretinexem
    bezpośrednio od osoby, która zakończyła leczenie. Piszę go już pod
    koniec lipca mając pełny obraz i samego przebiegu leczenia i czasu
    bezpośrednio po nim. Tekst ten jest skierowany bezpośrednio do tych
    osób, które podobnie jak ja kiedyś, walczą bezskutecznie z
    trądzikiem oraz do tych, którzy być może właśnie teraz stoją przed
    trudną decyzją o leczeniu się izotretynoiną. Oczywiście ostateczna
    decyzja należy do każdego z Was.
    Piotrek
  • Gość: Caca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 13:53
    Super, że pisałeś swoje leczenie! Ja też się tutaj wpiszę, jak zakończę
    leczenie. Na razie przyjmuję Aknenormin 4-ty miesiąc, większość pryszczy już
    zniknęła, nowe się wcale nie pojawiają. Co do skutków ubocznych, to wysuszenie
    skóry, lekka suchość gałek ocznych i ust. Na razie tyle, bo nie chcę zapeszać i
    pisać, że jest ekstra skoro nie zakończyłam jeszcze kuracji wink
  • Gość: Goska IP: *.chello.pl 27.07.09, 16:48
    Nie bierz tego - mnie załatwiła dr Chlebus trucicielka roaccutanem jestem 7 lat
    po kuracji i mam przeogromne problemy ze zdrowiem! Miałaś kiedyś badania
    hormonalne -wiesz czy nie masz PCO - zespół policystycznych jajników, czy nie
    masz chorej tarczycy. Dermtolodzy w Polsce gó... wiedza o retinoidach - jak
    będziesz miała takie prawdziwe problemy jak ja zostawią Cie na lodzie a jeszcze
    powiedzą, że "udajesz" i wymyślasz sobie! Piszę poważnie lek zmienia
    różnicowanie komórek - możesz mieć dożywotnio problemy -żaden z dermatologów nie
    pisze prawdy odnośnie tego gówna ani nie robi badań nikt Ci tez dopóki Cię szlag
    nie trafi nie powie prawdy a nawet jak to będzie za późno - niestety WIEM o czym
    pisze ponieważ jestem wrakiem człowieka po tym gó...e. Nadmierne ilości tej
    trucizny wywołują choroby immunologiczne -tzn autoimmunologiczne Twój organizm
    zwraca się przeciw Tobie np toczeń, sklerodermię etc. Przez to, że to jest
    potężna dawka nawet jak pieprzą{a bo pieprzą to ja wiem}że małe dawki nie
    wywołują powikłań, można modyfikować etc to wszystko zależy od osobniczej
    tolerancji - to jest lek który ZMIENIA ekspresję genów dla receptorów
    retinowych! Nawet tzw. 10mg to odpowiednik 10 kapsułek wit. A - skutki uboczne
    to efekt STRUCIA tym sku...syństwem {przepraszam ale jak pomyślę , że znowu
    komuś wciskają ten kit to autentycznie szlag mnie trafia}. Prowadzi do chorób
    autoimm. bo podnosi odporność org poprzez zwiększone wydalanie immunoglobulin!
    Wpisz sobie roaccutane lub accutane [bo to amerykański odpowiednik}side effects
    do google- są całe FORA, stowarzyszenia nawet amerykańskim prawników na temat
    tego cuda - uważasz, że coś co wpływa na dzielące się komórki org można łatwo
    zachamować jak będa skutki uboczne? Ci ludzie którym teoretycznie nic nie było w
    czasie po terapii nie mieli dobrego dermatologa - bo gdyby on był dobry to by im
    tego nie zapisał - ja mam uszkodzone oczy,kości {mam prawie 28 lat i stan przed
    osteoporozą, mam uszkodzone wszystkie błony śluzowe, zniszczył mi skórę i włosy}
    I NIC i NIKT CI NIE pomoże - NIE warto mówię i piszę szczerze nie warto za żadne
    skarby!
    Dodatkowo jesli problem jest hormonalny jak cię roaccutan czy jego odpowiedniki
    oszczędzą {skutki uboczne długoletnie} to roa Ci nie pomoże!
    Miałaś kiedyś usg dopochowe i badania następujących hormonów - między 2-3 dniem
    cyklu:
    estradiol
    testosteron
    DHEA-SO4
    17-OH progesteron
    oraz w dowolnym dniu cyklu prl=prolaktyna?
    Dodatkowo TSH oraz ft 4 {jak masz mimo normy do 4 -5, TSH powyżej 3 to masz już
    prawdopodobnie niedoczynność{ Jak Ci wyjdzie PCO trzeba by spr przeciwciała
    tarczycowe TG i TPO/
    Masz tu stronkę
    www.sprawynauki.waw.pl/?section+article&art_id=260
    www.luskiewnik.gower.pl/retin.html
    luskiewnik.strefa.pl/acne/PRYSZCZE2002_leksynt.htm
    accutane.poweradvocates.com/
    ACCUTANE to amerykański odpowiednik roaccutanu a te leki co ci dr oferuje to
    odpowiedniki roa/accutanu
    Zastanów się dobrze czy amerykańscy adwokaci braliby się kiedykolwiek za coś co
    jest dobre i zdrowe i chcieliby jakiejkolwiek firmie wytoczyć proces? Poszukaj
    for osób a są ich tysiące co się zmagają ze skutkami po roaccutanowymi / po
    truciznach z grupy retinoidów. Wierz mi ja tak strasznie żałuję że to gó...
    wzięłam strasznie i nawet jak byś uznała, że jestem nawiedzona nie bierz nikomu
    nie życzę tak źle - prócz CHLEBUS która truje tym już dosłownie każdego.
  • Gość: Gośka IP: *.chello.pl 27.07.09, 16:51
    TEN art. ze spraw nauki można wyszukać w google wpisując LECZNICZA i TOKSYCZNA
    art. jest autorstwa prof. Aldony Dembińskiej Kieć!
  • Gość: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 22:35
    O nie, bełkocząca spamerka katerina vel nefretete wróciła sad
  • Gość: Gośka IP: *.chello.pl 27.07.09, 22:44
    Ja nie kłamię- serio mam po tym megaolbrzymie problemy -dlaczego Ci tak ciężko w
    to uwierzyć -wysłać Ci na e-mail mój trichogram ? To, że Tobie nic nie było nie
    oznacza, że innym nic nie będzie jak nazwiesz to,że mam ciężki zespół suchego
    oka i inne rzeczy- wymysłem?! Nigdy nie byłam spamerką - po cholerę miałabym
    kłamać a kont mam parę - jedne np na zawodowe sprawy drugie np "ogólne" Naprawdę
    uważasz, że sobie to wymyśliłam? Poczytaj o tym jak Chlebus leczy? W necie
    ludzie o niej piszą myślisz, że to ja? Popytaj ludzi którzy się u niej lecza .
    Możesz mnie nie lubić {choć mnie wcale nie znasz} ale ja nie kłamię! I wypraszam
    sobie robienie ze mnie spamerki! Pogadaj z jakimś naprawdę dobrym dermatologiem!
    Ilu z nich powie co i jak i ilu robi coś więcej niż próby wątrobowe?!
  • Gość: RenataP IP: *.hfc.comcastbusiness.net 19.06.14, 03:47
    W USA adwokaci naciagaja wszystkich na rozne procesy sadowe - to jest CHORE!!! Nie zwracajcie na to uwagi, o jest tylko walka o kase, prawdy nie ma w tym Ani troche. Slyszeliscie ze facet sadzil McDonalda ze kawa byla goraca I sie poparzyl ?? No I wygral! Milion dolarow - uwazacie to za normalnie????
  • Gość: Gośka IP: *.chello.pl 27.07.09, 22:58
    Amerykańskiego kongresmena syn zabił się wskutek takiego a nie innego działa
    accutanu na mózg -senator od wielu lat o tym mówi/pisze a nawet stara się coś z
    tym zrobić na jego stronie masz info www.house.gov/stupak/accutane.shtml
    pan nazywa się BART STUPAK w necie{po francusku masz z nim i nie tylko z nim wywiad}
  • Gość: Goska IP: *.chello.pl 28.07.09, 00:02
    Znalazłam też teraz coś takiego
    wizaz.pl/forum/showthreated.php?t=176316&page=2
    Ja także mam ścieńczenie włosów -niesamowite po tym "leku" i także permanentnie
    jestem zmęczona, miałam tez napady lęku, zaburzenia łaknienia i inne problemy
    ich jest kilkanaście. Nie czytałam całego forum na wizażu tylko wbiłam w google
    -wiesz oczy nie te. Nie bierz tego dziadostwa wierz mi nie warto! Ja nigdy bym
    nie wzięła gdybym wiedziała co to coś potrafi i że na świecie są organizacje
    które chcą wycofania i fora nie bójmy się nazywać po imieniu dla ofiar tego
    specyfiku to nie jest normalne! Masz w Polsce różne stronki wbij w google
    Roaccutane długofalowe skutki uboczne.
  • Gość: Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 11:15
    A u mnie Aknenormin nie wywołał specjalnie drastycznych krótkofalowych skutków
    ubocznych a tym bardziej długofalowych. Dodatkowo trądzik zniknął i jak do tej
    pory się nie pojawił, skóra jest gładka i bez zanieczyszczeń. I szczerze mówiąc
    zdecydowałabym się na 100% na kurację, mając już to za sobą. Raptem trochę
    mniejsza aktywność fizyczna, trochę przesuszone oczy, usta i skóra i tyle. A
    włosy, co ciekawe - mi się zagęściły. Wszystko więc trzeba indywidualnie
    rozpatrywać!
  • Gość: nela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 18:31
    Wczoraj byłam u pani dermatolog i zaproponowała mi kurację izotekiem. Dostałam
    wykaz badań , które muszę zrobić i zgłosić się za miesiąc. Jednak pojawia się
    jedno "ale". Mam 17 lat, jestem dziewicą, a pani doktor upiera się, że mam
    dostarczyć jej również zaświadczenie od ginekologa, że nie jestem w ciąży (co
    jest dla mnie absurdem). Nie dość, że muszę pójść do ginekologa, to uprzedziła,
    że podczas kolejnej wizyty mam jeszcze zrobić test ciążowy i tak będzie co
    miesiąc. W dodatku teoretycznie powinnam przyjmować tabletki antykoncepcyjne.
    Czy ona przypadkiem nie przesadza? Rozumiem, żeby być tak ostrożnym w przypadku
    kobiet, które mają stałych partnerów, ale ja do takich kobiet się nie zaliczam.
    Ta wizyta wydała mi się teraz dość śmieszna, nie mam chłopaka nawet, a co
    miesiąc będę robić testy ciążowe... Zastanawiam się, czy nie odpuścić sobie
    kuracji tym lekiem. Co Wy radzicie? I mam jeszcze jedno pytanie: czy da się
    jakoś uniknąć badania ginekologicznego? myślicie, że jeśli powiem lekarzowi, że
    chodzi tutaj tylko o izotek, to wypisze mi to zaświadczenie bez badania?
  • issey_miyake 05.03.10, 00:05
    Gość portalu: nela napisał(a):

    > Wczoraj byłam u pani dermatolog i zaproponowała mi kurację izotekiem. Dostałam
    > wykaz badań , które muszę zrobić i zgłosić się za miesiąc. Jednak pojawia się
    > jedno "ale". Mam 17 lat, jestem dziewicą, a pani doktor upiera się, że mam
    > dostarczyć jej również zaświadczenie od ginekologa, że nie jestem w ciąży (co
    > jest dla mnie absurdem). Nie dość, że muszę pójść do ginekologa, to uprzedziła,
    > że podczas kolejnej wizyty mam jeszcze zrobić test ciążowy i tak będzie co
    > miesiąc. W dodatku teoretycznie powinnam przyjmować tabletki antykoncepcyjne.
    > Czy ona przypadkiem nie przesadza? Rozumiem, żeby być tak ostrożnym w przypadku
    > kobiet, które mają stałych partnerów, ale ja do takich kobiet się nie zaliczam.
    > Ta wizyta wydała mi się teraz dość śmieszna, nie mam chłopaka nawet, a co
    > miesiąc będę robić testy ciążowe... Zastanawiam się, czy nie odpuścić sobie
    > kuracji tym lekiem. Co Wy radzicie? I mam jeszcze jedno pytanie: czy da się
    > jakoś uniknąć badania ginekologicznego? myślicie, że jeśli powiem lekarzowi, że
    > chodzi tutaj tylko o izotek, to wypisze mi to zaświadczenie bez badania?

    Takie są procedury leczenie izotretinoiną. Nie dziw się lekarzowi. Mimo tego, że
    to absurd - ona musi mieć te badania. Nie ominie Ciebie badanie. Ona jest
    rozliczana z tego jak przeprowadza leczenie. Takie są wymagania. A skąd ona ma
    pewność tego co mówisz? Ma ufać na słowo? Na jej miejscu nie zrobiłabym tego.
    Nie zdajesz sobie chyba sprawy z tego jak ludzie u lekarza potrafią kłamać.

    Jeśli masz tego typu wątpliwości - to rzeczywiście - odpuść sobie tę kurację.

    Jeśli trafisz na durnego lekarza, to na pewno wypisze Ci zaświadczenie bez badania.
  • Gość: nela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 10:33
    Ale np. na podstawie poziomu HCG we krwi?
  • Gość: magnezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 11:07
    Leczę się u podobno najlepszego dermatologa w województwie, kiedyś
    pomógł mi w leczeniu trądziku i paskudnych zmian skórnych po
    depilacji + kilku innych przykrych spraw (wcześniej kilkunastu
    lekarzy przez 13 lat nie dało rady). Kilkanaście miesięcy temu
    przeszłam poważną operację, przed nią dostawałam bardzo duże dawki
    bardzo silnych leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych (np. ketonal
    100 x 4/dziennie + adamon sr 2 x dziennie, seria zastrzyków
    sterydowych, nie wszystko już pamiętam). po operacji miałam 3 x
    nawroty ropieni głównie na twarzy + problemy z trawnieniem (bardzo
    pomogła glutamina), przy 4 nawrocie zwróciłam się do tego lekarza,
    który wcześniej mi pomógł. Jestem po kuracji Sumamedem (9 tygodni/12
    tabl.), po początkowej poprawie nastąpiło nasilenie zmian
    trądzikowych + bardzo intensywne łuszczenie skóry. Po zakończonej
    kuracji lekarz zlecił bardzo szczegółowe badania (m.in. hormony,
    tarczyca, OB - cały wykaz wyników obejmował 2 str. A4). Wyniki mam
    idealne. Lekarz zalecił teraz Tretinex uprzedzając o skutkach
    ubocznych, powiedział też, że stosuje się go (lub zamiennik) jako
    ostateczność, gdy zawiodą inne metody. Dostałam oświadczenie dot.
    poinformowania mnie o skutkach ubocznych i konieczności stosowania
    antykoncepcji w trakcie leczenia do podpisania, musi mieć takie coś
    w kartotece.
    Chcę się skonsultować jeszcze z jednym lekarzem, ponieważ skutki
    uboczne naprawdę dają do myślenia.
    Jedno co mogę podpowiedzieć - od dziecka mama prowadzała mnie do
    różnych lekarzy, zielarzy, magików itp, którzy zapisywali mi leki na
    trądzik bez przeprowadzenia badań. Mam powyrzej uszu
    takich "fachowców". Mam tzrydziestke na karku, wrażliwy organizm,
    taki mój urok i muszę brać to pod uwagę wybierając leki, jedzenie,
    kosmetyki czy rodzaj tkaniny z której zrobiony jest ciuch. a
    niektórym lekarzom chyba wydaje się, ze poziom hormonów czy
    krzepliwość krwi mogą ocenić na oko.
    Jeśli trafiłaś na lekarza, który zaczyna od badań, to już część
    sukcesu. w dłuższej perspektywie pozwala to zaoszczędzić sporo
    stresów i pieniędzy.
  • Gość: Iłka IP: *.chello.pl 12.03.10, 22:59
    Magnezja, a napisałabyś mi (jeśli to nie problem) jak wyleczyłaś zmiany po
    depilacji? Bo ja mam spory problem tego typu, mam nogi całe w czerwone kropki,
    ranki i blizny i nie wiem, co robic sad Z kolei co do Aknenorminu i innych, to w
    przypadkach ciężkich i średnich pomaga i warto brać. Skutki uboczne zależą od
    organizmu - jednym dokucza tylko np. suchość oczu, innym coś więcej. W Twoim
    przypadku to na pewno poważna decyzja, skoro masz wrażliwy organizm. Powiem
    tylko, że mam znajomą po leczeniu Aknenorminem i dopiero po kuracji zaczęła mieć
    jakąkolwiek ochotę do życia. Powodzenia!
  • Gość: kassia IP: *.lukman.pl 17.07.10, 15:25
    jestem dziewięć miesięcy po leczeniu tretinexem i na nowo zaczynają mi
    wyskakiwać krostki co prawda mniejsze. Ale bardzo mnie to nie pokoi.
    szukam kogos z podobnym problemem i poradą
  • Gość: blondynka IP: *.skierniewice.vectranet.pl 05.09.10, 22:22
    nie wiem, jak ten lek tretinex, ale ja stosowałam kurację aknenorminem przez 7 miesięcy i na szczęście
    już nic nie wróciło. może idź do lekarza i zapytaj, co i jak - ja bym tak zrobiła.
  • Gość: Majowa Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 12:51
    Gdzie w Warszawie dostane AKNENORMIN w nowych opakowaniu po 60
    tabletek??? Kupował już ktoś takie???
  • Gość: Kajka IP: *.pl 13.05.10, 13:56
    Ja kupowałam na Lanciego to duże opakowanie, ale to już w większości
    aptek powinno być.. popytaj w aptekach dbam o zdrowie.
  • Gość: kasia IP: *.lukman.pl 17.07.10, 14:43
    ja jestem po leczeniu tretinexem, pierwsze poł roku było super teraz
    już jest 10 miesięcy po kuracji i znowu pojawiają mi się krostki co
    prawda dużo mniejsze ale bardzo mnie to nie pokoi. szukam kogoś z
    podobnym problemem i poradą
  • Gość: Roch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 17:13
    ja kupiłem w aptece na Romera 4 - płaciłem 170 zł. Możesz popytać w innych. Zazwyczaj jest tak, że zamówią jak jest takie zapotrzebowanie.
  • Gość: gość portalu IP: *.sds.uw.edu.pl 17.07.10, 17:22
    > Próbowałam już wszystkiego - no oprócz hormonów, których się boję.

    I to jest zapewne błąd.
  • minniemouse 03.10.10, 01:48
    te wszystkie leki to jedno i to samo - A-c-c-u-ta-n albo R-o-a-c-c-utan
    one rzeczyscie maja powazne skutki uboczne, mozna nawet nabawic sie zaburzen tarczycy.
    no ale a drugiej strony zycie z tradzikiem to tez jest powazna sprawa, przeciez jak wygladamy
    jest bardzo wazne, od tego zalezy nasze samopoczucie, poczucie wlasnej wartosci
    wiec tez nie mozna tego tak zostawic.

    ja niedawno ogladalam australijski program Body Work tam leczyli tlusta skore i tradzik
    Levulanem jesli jest w PL osiagalny to moze warto tym sprobowac
    polega to na obkurczaniu gruczolow lojowych dzieki czemu skora sie nie swieci i nie tlusci
    jest szansa ze nie beda sie robic wagry i pryszcze.
    dowiedzcie sie o tym

    jak to wyglada wrzucie sobie w youtube Levulan therapy

    Minnie



    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • brumol 16.10.10, 22:41
    Z tych trzech leków znam Aknenormin i kilka osób, które go stosowały. Wszystkie osoby zadowolone, bo po kuracji problem trądziku zniknął, a przed była jakaś masakra. Z tego, co wiem, to dużo osób boi się takich leków ze względu na efekty uboczne, ale u moich znajomych nie było czegoś takiego, a przynajmniej nic nie mówili, tylko polecali, więc pewnie efekty uboczne nie musiały być jakieś dotkliwe.
  • Gość: ania IP: *.tueuropa.pl 08.03.11, 09:30
    Też miałam problemy z cerą, ale u mnie się obyło bez tego Izoteku o pozostałych nie słyszałam. Generalnie jak poczytałam opinie o tym leku to zrezygnowałam, jednak większość jest przeciwna braniu uncertain patrz na innych stronach, znajdziesz wiele opini :
    www.forumdermatologiczne.pl/forum/vt,10,21,19984,0,izotek-rewelacyjna-terapia-dolaczcie-swoje-opinie-pomozmy-innym
    lub medyczka.pl/izotek-opinie-57
  • noacne 14.05.11, 11:52
    Na forum www.tradzik.info.pl dyskutujemy o leku izotek .
  • Gość: anka IP: *.tktelekom.pl 25.04.11, 13:21
    jesem po kuracji tretinexem i jestem bardz zadowolona .W końcu pozbyłam się pryszczy.Oczywiście w trakcie kuracji konieczna jest antykoncepcja hormonalna gdyż nie wolno zachodzić w ciąże w trakcie kuracji, ale warto znieść to jak i skutki brania leku[ suchość skóry, lekkie krwawienia z nosa] dla efektu.POLECAM bo jako trzydziesto-latka naprawdę miałam juz dość tych problemów z cerą.
  • Gość: xxx IP: *.cluster-j.blackspider.com 14.05.11, 11:44
    witam serdecznie, mialam ten sam problem z podjeciem decyzji o leczeniu Tretinexem, zwlekalam 4 lata. Teraz jestem w Pani wieku i uwazam ze to nie byl dobry pomysl ...przez te 4 lata zdazylam juz nazbierac pare stalych blizn (ktorych sie juz pewnie nie pozbede).
    Od miesiaca stosuje Tretinex i widze poprawe. Jestem swiadoma wszystkich skutkow ubocznych, lecz mimo wszystko wiaze duze nadzieje z tym lekiem.
    Pomyslalam sobie ze cala kuracja wraz z czasem ochronnym po kuracji zajmuje okolo roku (czasami ponad) - i stwierdzilam ze jesli to ma pomoc to naprawde warto poswiecic ten czas.
    zycze powodzenia!!!
  • Gość: katarinna IP: *.dynamic.kabel-deutschland.de 06.10.16, 16:49
    Ja biorę Axotret. mam 30 lat i trądzik pojawił się u mnie dopiero 2 lata temu. Zaczęłam mieć sporo zaskórników, później takie grudki ropne na policzkach, w miesjcu, gdzie nigdy ich wcześniej nie miałam. Nie ponagały żele i maści, anybiotyków doustnie nie chciałam brać, wiec zdecydowałam się na Axotret. Wiedziałam, jakie mogą być skutki uboczne, ale skóra była już w tak złym stanie, że uznałam, że leczenie po prostu musi się odbyć. Biorę dawkę 2x20 dziennie, więc dość sporą..

    Miewam bóle głowy, jestem zmęczona, mam bóle pleców (a trenuję bardzo dużo, więc naprawdę bolą mnie mięśnie i lędźwia, dochodzą jeszcze dość intenswne zakwasy). Mam suche włosy (myję je raz na tydzień....), skórę (wszędzie) i pęka mi skóra wokół odbytu, więc muszę ją smarować wazeliną, oliwką, czymkolwiek, żeby trochę złagodzić skutki uboczne...
    Łzawią mi oczy.. Ale skóra się poprawiła. Boję się takich leków, ale nie mogę chodzić z twarzą usianą trądzikiem, nie pozwala mi na to moja praca. Mam nadzieję, że pierwsze badania wyjdą dobrze. Póki co chwilami czuję się naprawdę chora, wieczorami moja twarz bywa czerwona a ja czuję, że jest mi gorąco. No ale sama nie wiem, czy to kwestia leku, czy zaczyna być zimno na dworze i w domu chodze ubrana w swetry..
    Dziewczyny, na pewno ten lek to nie witaminka, która Wam odżywi ciało. Ten lek robi trochę spustoszenia, bo przecież musi jakoś pozbyć się trądziku. Dbajcie o siebie i obesrwujcie ciało, nikt lepiej za was nie oceni, czy dzieje się coś złego...
  • introligatorka91 30.08.19, 10:09
    Ja bralam izotek bo mialam swojego czasu naprawdę paskudną postać trądziku i rzeczywiscie mi pomogl, ale jak to w zyciu bywa - nic za darmo bo strasznie mi wysuszyl skore, ale to jak! Z nosa to mi doslownie całe płaty odchodzily, ani makijazu na to nalozyc ani nic. Dobrze ze po regularnym smarowaniu sie nawilżającymi kremami takimi jak sevolium (ktore bylo dodatkowo fajne, bo bez parabenów i konserwantow wiec nie zapychalo skory) nawilzenie mi sie powoli poprawialo az w koncu unormowalo mi skore.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka