Dodaj do ulubionych

Czy grzybicą można zarazić się od mężczyzny?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 12:18
Witam. Czy grzybicą można zarazić się od faceta? Mój stały partner nie ma
żadnych objawów, twierdzi że nic mu nie dolega. Mam 28 lat nigdy nie miałam
problemów ginekologicznych ale po ostatnim stosunku z moim partnerem dostałam
okropnego pieczenia w okolicach intymnych, w ciągu kilku dni stało się to nie
do wytrzymania a obecnie pojawił się biały nalot co wygląda jak pleść ...
Zaczęłam stosować Clotrimazolum, podmywać się kefirem i Tantum Rose i z kolei
po nich pojawiło się okropne zaczerwienienie ale swąd troszkę ustał. Domyślam
się, że jest to grzybica i że czas najwyższy udać się do ginekologa.
Edytor zaawansowany
  • 29.12.08, 12:35
    Oczywiscie, ze mozna. U facetow wlasnie rzadko sa objawy a swietnie
    zarazaja. Idz do lekarza, a partner tez powinien byc przeleczony.

    --
    Bocian przyleciałsmile
  • 29.12.08, 13:35
    ale Ci prezent poświąteczny zrobił ;/
    współczuję
  • Gość: mania IP: *.net81.citysat.com.pl 29.12.08, 13:46
    Jasne, że można. Facet ma rzadko objawy, często nawet nie wie, że to nosi. Dopiero u kobiety wychodzi.
  • 29.12.08, 15:24
    Gość portalu: mania napisał(a):

    > Jasne, że można. Facet ma rzadko objawy, często nawet nie wie, że to nosi. Dopi
    > ero u kobiety wychodzi.

    jestem tego samego zdania.
    U mnie było podobnie. Gdy zaczęłam chodzić z chłopakiem nie miałam ŻADNYCH
    dolegliwości na tle ginekologicznym. Dopiero gdy zaczęliśmy życie seksualne po
    jakimś czasie pewne dolegliwości mnie dopadły (swędzenie, pieczenie itd.).
    Przypuszczam, że to dzięki partnerowi - bo ja byłam dziewicą a on już miał za
    sobą pierwsze kontakty seksualne. Oboje się wyleczyliśmy i od bardzo długiego
    czasu jest wszystko ok.
  • 29.12.08, 14:02
    Grzybicą można się zarazić od mężczyzny - nie mają najczęściej objawów, a
    kobiety niestety tak. Ale niekoniecznie musiałaś się zarazić - czasami
    osłabienie organizmu, branie antybiotyków wywołuje zaburzenie równowagi w
    pochwie i drożdże atakują wink W czasie stosunków, szczególnie energicznych może
    dojść do otarcia śluzówki i może wywołać grzybicę. Co nie zmienia faktu, że
    jeśli kochałaś się bez prezerwatywy, to partner też musi się leczyć. Powodzenia!
    --
    MamaClub.pl - nie tylko dla mam!
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 16:44
    Głupio jest mi rozmawiać o tym problemie z moim chłopakiem bo jeśli mu nic nie
    dolega, pewnie poczuje się urażony. A druga moja teoria na temat tego skąd u
    mnie wzięła się grzybica, to podmywanie się mydłem antybakteryjnym. Właśnie się
    dowiedziałam, że nie można go używać do mycia okolic intymnych bo może zachwiać
    równowagę bakteriologiczną okolic intymnych i zniszczyć pożyteczne bakterie ;/
    Używałam go od blisko 3 miesięcy więc może to jest przyczyna ...? Na dodatek
    dopadła mnie okrutna grypa więc dodatkowo może to osłabiło organizm?
  • 29.12.08, 17:41
    mnie wzięła się grzybica, to podmywanie się mydłem antybakteryjnym. Właśnie się
    > dowiedziałam, że nie można go używać do mycia okolic intymnych bo może zachwiać
    > równowagę bakteriologiczną okolic intymnych i zniszczyć pożyteczne bakterie ;/

    Tak może być z "nadmiarem higieny" + ta grypa/przeziębienie. Ale najlepiej iść
    do ginekologa w tej sytuacji po leki i ogranicz używanie mydła.

    > Głupio jest mi rozmawiać o tym problemie z moim chłopakiem bo jeśli mu nic nie
    > dolega, pewnie poczuje się urażony.

    No to głupi. Zrozum - jeśli tylko Ty się wyleczysz, a on będzie nosicielem, to
    drożdże będą wracać, niestety tak to już jest. Partner będzie Cię zarażał bez
    końca (nawet jeśli to "twoje drożdże"), nie można się na to uodpornić...
    Wytłumacz mu jak to jest, idź do lekarza, weź leki dla niego i z głowy. Wiem,
    że głupio tak pierwszy raz powiedzieć, ale jest to naprawdę dość powszechna
    przypadłość u kobiet i po prostu musisz z nim szczerze porozmawiać. Powodzenia!
    --
    MamaClub.pl - nie tylko dla mam!
  • 29.12.08, 18:13
    > Głupio jest mi rozmawiać o tym problemie z moim chłopakiem bo jeśli mu nic nie
    > dolega, pewnie poczuje się urażony

    rany kobieto Ty masz 28 lat i głupio Ci rozmawiać na temat
    nieszczęsnej dolegliwości z Twoim facetem ?
    A mamy XXI w kto by pomyślał
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 18:46
    Tu nie chodzi o wiek ale typ faceta. Faceci raczej nie lubią słuchać i rozmawiać o dolegliwościach kobiecych, a mój to już na pewno. Na pewno będzie miał focha jak mu o tym powiem, że niesłusznie oskarżam go o zarażenie grzybicą jeśli się okaże że nic mu nie jest. Ale na pewno ta rozmowa nas nie ominie. Ciekawa jestem, czy wszystkie macie tak wyrozumiałych partnerów i świadomość grzybicy u partnerki nie napawa ich wstrętem? Niestety faceci to słaba płeć i często nie rozumieją dolegliwości kobiecych jeśli nic im samym nie dolega ;/ No chyba, że tylko ja mam takiego faceta, który nie umie poważnie rozmawiać i mnie nie rozumie ...
  • 29.12.08, 19:09
    masz rację całkiem możliwe , że nie lubią tego typu rozmów
    ale czy my lubimy tego typu dolegliwości... no właśnie nie
    ale aby spędzić miło i upojnie noc (choć nie tylko wink
    to wszyscy lubimy .
    Moim zdaniem nie ma się co "szczypać"
    a tym bardziej oszczędzać faceta .
    Ma kobietę to musi ją zrozumieć , że czasem trzeba pogadać
    i to nie tylko o samych przyjemnościach .
    Powodzenia
  • 29.12.08, 20:26
    > ć o dolegliwościach kobiecych, a mój to już na pewno. Na pewno będzie miał foch
    > a jak mu o tym powiem, że niesłusznie oskarżam go o zarażenie grzybicą jeśli si
    > ę okaże że nic mu nie jest.

    Rrrany.... Przecież nie mów mu kobieto, że go "oskarżasz o zarażenie" bo to by
    każdego uraziło. Tylko że zachorowałaś i mogłaś przekazać to jemu. Jeśli nie
    wyleczy, to bez końca będzie Ciebie zarażał... Powtarzam, on może nawet do końca
    życia nie mieć ŻADNYCH objawów, a zarażać. Zachowujesz się, jakbyś miała nie 28
    lecz 18 lat i to był Twój pierwszy chłopak.

    > Ciekawa jes
    > tem, czy wszystkie macie tak wyrozumiałych partnerów i świadomość grzybicy u pa
    > rtnerki nie napawa ich wstrętem?

    Tak, mam partnera, który wszystko to rozumie, i nie ma to nic wspólnego z
    wyrozumiałością. Ja mu nie robię wyrzutów, jak ma opryszczkę na ustach i nie
    napawa mnie to wstrętem, bo go kocham. Jego też moje dolegliwości nie napawają
    wstrętem. Ot, życie po prostu...
    --
    MamaClub.pl - nie tylko dla mam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.