ciąża po 40-tce

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

    Mam 40 lat i dwoje dzieci w wieku 13 i 16,5 lat. Myślę ostatnio
    intensywnie nad trzecim, ale jestem pełna obaw. Czy nie za późno?
    czy uda mi się zajść w ciążę, a potem donosić? (obie moje ciąże były
    w pierwszym trymestrze zagrożone poronieniem, a byłam naście lat
    młodsza...), co z wadami genetycznymi, których ryzyko wzrasta z
    wiekiem? Jak z karmieniem piersią i powrotem do formy sprzed ciąży?
    Dużo mam wątpliwości... czy mogłybyście podzielić się swoją
    wiedzą/doświadczeniem/dobrymi radami? Dodam, że jestem ogólnie
    bardzo dobrego zdrowia.
    • IP: *.elk.mm.pl

      Gość: m 24.02.09, 15:24 Odpowiedz
      Rok temu urodziła moja szwagierka (ma dzieci 20, 18 i 13), ma teraz 43 lata.
      Dziecko było nieplanowane, ale urodził się śliczny, zdrowy chłopiec. Teraz ma
      ponad rok.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Magnolia 24.02.09, 16:27 Odpowiedz
      Moja koleżanka kilka dni temu urodziła dziecko ( ona 40 lat), zdrowe!.Dodam,że
      to 4 ciąża i po 3 poronieniach się udało! donosiła!
      Ja na Twoim miejscu bym się zdecydowała na 3 malucha!
      • IP: *.as.kn.pl

        Gość: E. 24.02.09, 19:31 Odpowiedz
        dziękuję za wszystkie optymistyczne odpowiedzi, nie wiem, czy
        miałabym tyle samozaparcia, wciąż biję się z myślami...
        • 24.02.09, 20:02 Odpowiedz
          Jestem przed czterdziestką i też się biję z myślami...
        • IP: 82.113.121.*

          Gość: Ges 09.03.09, 19:44 Odpowiedz
          Staraj sie o dziecko, natura sama zdecyduje. Jesli ci bedzie dane, to zajdziesz
          w ciaze. Moja rada: Przede wszystkim wyluzuj, bo ciaza po 40-tce to w obecnych
          czasach nic nadzwyczajnego. Poza tym niezbyt dobrze wplywa na psychike (i na
          ewentualnego malucha w brzuszku) takie ciagle zamartwianie sie co to sie stanie.
          Wiekszosc matek rodzi zdrowe dzieci - ta zasada dotyczy tez 40-tek. Wyluzuj i
          zyj swoim zyciem, nie ogladaj sie na to co mysla i mowi inni a ci sie na pewno
          uda. To jeszcze nie jest "sedziwy" wiek, wiec masz spora szanse...
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Olga 10.03.09, 08:34 Odpowiedz
          I ja mam dokładnie takie same wątpliwości. Mam 38 lat. Nie wiem, czy mam
          wystarczająco dużo siły na powrót do tak intensywnego życia...
          • IP: *.centertel.pl

            Gość: aa 06.11.09, 12:53 Odpowiedz
            Ja właśnie skończyłam 38 lat i wiem, że mam siłę i bardzo silny
            instynkt macierzyński, niestety szczęścia mi zabrakło - miesiąc temu
            poroniłam...
    • 10.03.09, 08:43 Odpowiedz
      Sama najpierw bym pomyślała o Twojej obecnej rodzinie i o Twoich
      motywach pragnienia trzeciego dziecka. Dlaczego go chcesz? Bo
      nastolatki żyją swoim życiem (nie jesteś im tak niezbędna jak
      niemowlakowi) i syndrom pustego gniazda jawi się na horyzoncie?

      Czy mając małe dziecko, będziesz miała dość sił, by poświęcić uwagę
      swoim nastolatkom, rzeczywiście zagłębiać się w ich problemy? Czy im
      w nauce na tym ważnym etapie (jakby to był początek podstawóki to
      nie ma problemu) nie będą przeszkadzać nocne pobudki urządzane przez
      najmłodszego? Jak myślisz, jaka będzie reakcja nastolatków na Twoje
      wymogi "chodzenia na paluszkach", bo w końcu udało Ci się uśpić
      najmłodszego?
      • 10.03.09, 10:59 Odpowiedz
        Oczywiście, to Twoja decyzja, ale weź pod uwagę moja radę wynikającą z
        doświadczeń moich znajomych. Znam 3 takie rodziny, pojawienie się "dziecka
        późnego wysypu" niestety nie wpłynęło na nie dobrze- dzieci nastoletnie
        potrzebują dużo zainteresowania, a tego mamy dać nie mogły (2 ciąże wysokiego
        ryzyka, 1 z b. złym samopoczuciem)+ opieka nad maluchem. Skutek: problemy
        szkolne- znaczne pogorszenie wyników, 1 przypadek narkotyki (niepokojące objawy
        niezauważone- zaabsorbowanie niemowlakiem), pogorszenie zachowania- psycholog
        tłumaczy chęcią zwrócenia uwagi rodziców poświęcających ją raczej małemu. We
        wszystkich tych przypadkach były to wczesniej "bezproblemowe dzieci".
        I argument może bardzie przyziemny. Mając lat 40 jesteś osobą w pełni sił
        witalnych, ale ich spadek gwałtownie przyspiesza. Różnica między 20 a 30 jest
        mała między 50 a 60 ogromna. A wted Twoje dziecko będzie zdawać maturę,
        studiować. Czy siły i zdrowie pozwolą Ci je utrzymać? Moja matka była 44 letnią
        energiczna i żywotnż kobietą kiedy ja i mój brat zaczynaliśmy studia. Jej
        siostra 60 letnia była już staruszką, b. późna ciąża nadwerężyła jej zdrowie
        bardzo. I Jej córka musiała studia rzucić by opiekować się schorowana matką.
        Ojciec już nie żył, był od matki starszy.
        • 10.03.09, 11:09 Odpowiedz
          Podejrzewam, ze te roblemy pojawilyby sie z tymi dziecmi nawet jakby nie urodzil
          sie maluch. Dzieci nastoletnie potrzebuja zainteresowania, ale jest to
          zainteresowanie innego rodzaju niz przy malutkim dziecku. Sama mam dzieci w
          wieku 12 i 13 lat i nie sadze, ze nagle by mi sie "wypaczyly" jakby w domu
          pojawil im sie nowy braciszek lub siostrzyczka. Wydaje mi sie, ze nawet dobrze
          by im to zrobilo smile.
          Ja rozwazalbym problemy natury fizyczno-zdrowotnej. Wiadomo, ze w tym wieku
          rosnie ryzyko roznych wad genetycznych. Nie wiem jakie sa Twoje zapatrywania na
          sytuacje, w ktorej okazaloby sie, ze Twoje dziecko ma wady genetyczne albo jest
          ciezko chore. Ja (mam 42 lata) z tego powodu nie zdecydowalabym sie juz
          swiadomie na ciaze (wpadka to co innego). Co nie oznacza, ze inne kobiety sie
          nie decyduja i nie rodza zdrowych dzieci.
          --
          W mózgu kobiety jest taka maleńka komórka, w której mieszczą sie setki par butów.
          • IP: 91.104.97.*

            Gość: emka 10.03.09, 12:39 Odpowiedz
            Moja znajoma urodziła w wieku 41 lat-zdrowy chłopak.
            Tu gdzie mieszkam kobiety w tym wieku w ciąży to normalka.
            Urodzenie dziecka jak się jest młodszym wcale nie gwarantuje braku problemów
            zdrowotnych, długiego dostatniego życia i zera problemów.
            Po co się martwić na zapas i pisać czarne scenariusze. Jak się człowiek czuje na
            siłach i chce dziecka to chyba to jest najważniejsze-pozytywne myślenie-a nie
            takie czarne wizje od razu.
            • IP: 82.113.106.*

              Gość: Ges 10.03.09, 18:51 Odpowiedz
              bo widze w Niemczech gdzie mieszkam mnostwo takich mam i sa one o wiele lepsze
              niz tzw. mlode mamy, bo sa cierpliwsze i maja wiecej doswiadczenia zyciowego.
              Przypominam tylko, ze srednia zycia kobiety w Europie to okolo 85 lat, wiec i
              jeszcze wnuki zdolasz zobaczyc.
              Poza tym w Niemczech zauwazalna jest taka tendencja (sa od tego oczywiscie
              wyjatki), ze mlode kobiety, ktore rodza na poczatku 20 lub nawet wczesniej to
              czesto kobiety bezrobotne, niewyksztalcone, czesto sa to cudzoziemki i czesto
              ciaza jest wynikiem wpadki. W ten sposob naciagaja system socjalny i dostaja
              pieniadze. A tak to i tak bylyby bezrobotne, bo sa za glupie. Zas te 40-tki to
              kobiety ustawione materialne, czesto z wyzszym wyksztalceniem, samodzielne.
              Tutaj dziecko u kobiety 40-tki to poniekad tez wyraz statusu: stac mnie na dobra
              opieke lekarska, na kolejne dziecko i wyrazem tego, ze jestes rozumna i
              odpowiedzialna kobieta.
            • 11.03.09, 10:44 Odpowiedz
              > Po co się martwić na zapas i pisać czarne scenariusze.
              To nie jest martwienie sie na zapas, ale niestety z wiekiem znacznie wzrasta
              ryzyko wad genetycznych i chorob. Myslenie zyczeniowe tego faktu nie zmieni i
              kobieta podejmujac decyzje o pozniej ciazy powinna sie zastanowic co zrobi
              jezeli okaze sie, ze akurat to jej dziecko ma powazne wady. Przerwie ciaze, czy
              urodzi i jezeli urodzi to jak bedzie wtedy wygladac jej zycie.
              Ja naprzyklad wiem, ze ciazy bym nie przerwala (no, chyba jedynie w przypadku
              wad letalnych), a wychowywanie dziecka uposledzonego wymaga znacznie wiekszego
              wysilku i przez wiele wiecej lat, a wlasciwie juz zawsze. Mam sasiadke, ktorej
              syn ma dosc ciezka postac porazenia mozgowego i widze jak to jest, mimo, ze ich
              rodzina jest bardzo stabilna i maja dobre zaplecze finansowe.
              I dlatego sama ja osobiscie nie podjelabym sie tego ryzyka, a zajscie w ciaze
              jest jednak obarczone ryzykiem i rosnie ohno wraz z wiekie zarowno matki, jak i
              ojca.
              Zeby nie bylo, ze jestem konserwa smile, to u mnie (nie mieszkam w Polsce) kobiety
              rodza dzieci znacznie pozniej - ja majac 28 lat bylam na kursach najmlodsza. I
              faktycznie jest duzo mam po 40tce. Ale tutaj wiekszosc kobiet nie ma dylematow z
              przerwaniem ciazy w przypadku powaznych chorob plodu.
              --
              W mózgu kobiety jest taka maleńka komórka, w której mieszczą sie setki par butów.
              • 12.12.09, 13:38 Odpowiedz
                To że wzrsta ryzyko to jest tylko statystyka, ja osobiście znam i
                słyzsałam troche o matkach po i w okolicach 40 i nie znam zadnej
                która by urodzila chore dziecko smile Za to slyszałam o 20kilku latce
                która urodziła dziecko z zespołem Downa. Kiedys rozmawialam z
                lekarka na ten temat i uslyzsałam że jeśli w rodzinie nie bylo
                takich przypadków, kobieta nie ma nadwagi, chorób, dobrze się
                odzywia, uprawia jakis sport czy ruch to naprawdę ryzyko jest
                neiwielkie.
    • 10.03.09, 11:05 Odpowiedz
      Pracowalam dla kobiety, ktora urodzila bez problemow trzecie dziecko (majac juz dwoch kilkunastoletnich synow) w wieku 42 lat. Wlascicielka luksusowego osrodka spa, zadbana, szczupla, wysportowana - pracujaca 7 dni w tygodniu. Szczesliwasmile
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Hania 10.03.09, 11:40 Odpowiedz
      Cieszę sie, że założyłaś ten wątek smile
      Mam 36 lat i 4 letnie dziecko i choć teraz nie mogę mieć drugiego to wiem, że baaaadzo, prawie obsesyjnie chcę mieć drugiego dzidziula i to będzie tak koło 40-sti. Czasem się biję z myślami czy nie za późno i chodzi mi tu TYLKO o wzdgędy zdrowotne dziecka (moje sie nie liczą) i wiem, że moje obecne dziecko na tym nie straci (!), przyszła siostra czy brat wzbogaci tylko nasze życie, a mnie uczyni kobietą spełnioną. smile

      • 10.03.09, 11:53 Odpowiedz
        Przerwa 8 lat między dziećmi, to jakby mieć dwóch jedynaków. Poza
        tym, ze względu na wiek, pewnie będzie to jeszcze trochę więcejj, bo
        płodność spada i starania trwają dłużej. Naprawdę musisz to tak
        odkładać?
        • IP: 91.104.97.*

          Gość: emka 10.03.09, 12:41 Odpowiedz
          Moja siostra jest o 7 lat starsza i co z tego wynika? Żadne z nas nie ucierpiało
          w trakcie procesu wychowania.
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: Hania 10.03.09, 22:34 Odpowiedz
          Tak, wiem, że to będzie jakbym miała dwóch jedynaków, ale życie to nie bajka....... muszę poukładać parę spraw prywatnych, a potem będę się DELEKTOWAĆ macierzyństwem nawet tymi nie przespanymi nocami, bo będę sobie zdawała sprawę, że to te ostatnie, bo więcej dzieci mieć nie będę (no chyba że wpadka - to w każdej ilości smile )
          Kurcze, zaczynam czuć "zespół pustego łona" i mam nadzieję, że nie bedzie już na zawsze puste.
    • IP: *.aster.pl

      Gość: LuriTuri 10.03.09, 11:42 Odpowiedz
      Moja przyjaciółka urodziła po 20 latach drugą córkę w wieku 46 lat.
      Bezproblemowo, bo to zdrowa i wysportowana dziewczyna. Uszy do góry!
      • 18.03.09, 12:43 Odpowiedz
        Ja urodzilam mijego synka (3cie dzieko) w wieku 41 lat. Byl
        planowany. Bez problemow, wszysko ok.
        Mam czas i doswiaddczenie tak pokierowac dniem ze funkcjonuje
        dom,praca i dzieci, doksztalcam sie (jestem informatykiem, czyli
        ciagle cos nowego). Maly jest prze-slodki, i zawrocil nam caly
        swiat, nie wyobrazam sobie zycie bez tego skarba. Moje starsze
        maluchy sa w wieku 6 i 7 lat.Rowniez kochane i slodkie dziaciaczki.
        Nie sa zazdrosne, maly jest ich ulubiencem.

        tylko odwagi, to nie sredniowiecze , kiedy rodzilo sie majac nascie
        lat......
        • IP: *.xdsl.centertel.pl

          Gość: gość 21.07.09, 22:33 Odpowiedz
          Dwa miesiące temu obchodziłam 40-ste urodziny;urządził mi je fantastycznie znacznie młodszy przyjaciel.Chce mieć ze mną dziecko,mówi to od dawna...i wierzę,że nam się uda-pozdrawiam Was wszystkichsmile
    • 22.07.09, 10:18 Odpowiedz
      Moja mama urodziła mnie gdy miała 36 lat. Wiem, że to nie po 40, ale 25 lat temu
      ciąża w wieku 35 lat była późną. Mówiono jej, że albo będę super zdolna, albo
      niepełnosprawna. Była to ciąża niezaplanowana (mam siostry starsze o 10 i 13
      lat), ale kochana i wyczekiwana. Wszystko ze mną w porządkusmile Nikomu źle nie
      zrobiło moje przyjście na świat, nie absorbowałam rodziców na tyle, żeby
      zaniedbali starsze siostry. Mamy teraz świetny kontakt. Naprawdę fajnie jest być
      małą siostrzyczkąsmile Przede wszystkim mogę teraz czerpać z ich doświadczenia. O
      te względy nie trzeba się martwićsmile
    • 22.07.09, 10:29 Odpowiedz
      Gość portalu: E. napisał(a):

      > Mam 40 lat i dwoje dzieci w wieku 13 i 16,5 lat. Myślę ostatnio
      > intensywnie nad trzecim, ale jestem pełna obaw. Czy nie za późno?
      > czy uda mi się zajść w ciążę, a potem donosić? (obie moje ciąże były
      > w pierwszym trymestrze zagrożone poronieniem, a byłam naście lat
      > młodsza...), co z wadami genetycznymi, których ryzyko wzrasta z
      > wiekiem? Jak z karmieniem piersią i powrotem do formy sprzed ciąży?
      > Dużo mam wątpliwości... czy mogłybyście podzielić się swoją
      > wiedzą/doświadczeniem/dobrymi radami? Dodam, że jestem ogólnie
      > bardzo dobrego zdrowia.

      ja mam 34, nie mam jeszcze dzieci, niedługo się okaże czy w ogóle będę je mogła
      mieć....
      uważam że jeśli będziesz pod opieką dobrego lekarza, jest duże
      prawdopodobieństwo że uda ci się urodzić zdrowe i piękne dziecko, czego ci życzę smile
      • 06.11.09, 20:34 Odpowiedz
        "uważam że jeśli będziesz pod opieką dobrego lekarza, jest duże
        prawdopodobieństwo że uda ci się urodzić zdrowe i piękne dziecko"
        niestety tak to nie działa, nawej najlepszy specjalista nie
        zagwarantuje zdrowego dziecka i nic nie zrobi jak pojawi się
        podejrzenie wady.
        Sama mam 40 lat, tylko jedno dziecko /wyczekane/ i na kolejne w tym
        wieku /chociaż bardzo chcę/ nie decydyję się, ryzyko wad jest jak
        dla mnie zbyt duże.
        --
        Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
        Aniołek VIII 1996
        Aniołek XI 1997
        Aniołek IX 2005
    • 22.07.09, 19:44 Odpowiedz
      Moja przyjaciółka wcześnie straciła męża, zmarł na zawał dwa lata po
      ślubie, kiedy ich córka miała zaledwie roczek. Po wielu latach Aśka
      wyszła za mąż po raz drugi, po roku w wieku 39 lat urodziła zdrowego
      chłopczyka, który teraz ma prawie cztery latka, a miesiąc temu
      urodziła się Ania. Dziś moja przyjacołka w wieku 43 lat jest,znowu
      młodą i najszczęśliwszą na świecie mamą, aha i przeżywa drugą
      młodość.
    • 25.07.09, 11:39 Odpowiedz
      nie bój się -to wspaniałe doswiadczenie.Mam 44 lata-mój najmłodszy
      synek ma 5 lat( starsze- córka 19 i syn 21).Czuję się młodą mamą.
      Fakt ,że mały wychowuje się jak jedynak ,a nawet jest bardziej
      rozpieszczony smilebo rorpieszcza go oprócz nas rodziców
      rodzeństwo.Wydaje mi się,że to zupełnie inne macierzyństwo,bardziej
      dojrzałe(doświadczenie nabrane przy starszych dzieciach jest
      bezcenne).Małego karmiłam piersią 13 miesięcy ,do formy wróciłam
      błyskawicznie.Naprawdę polecam wspaniale jest być mama w tym wiekusmile
    • IP: *.aster.pl

      Gość: Sonia 25.07.09, 21:38 Odpowiedz
      Moja ciocia 41 lat, córki 15 i 18 i w ramach wpadki trzeci zdrowy,
      piękny synsmile
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: starszamatka 26.07.09, 19:40 Odpowiedz
      Radzę zimny prysznic i mniej euforii, a więcej zdrowego rozsądku. Urodzić zdrowe
      dziecko po 40 - ce pewnie się uda, trudniej będzie je wychować i wykształcić. Z
      czasem będzie coraz ciężej, bo dziecko nastoletnie wymaga wiele zdrowia, energii
      i środków finansowych a z tym może być różnie. Musisz sobie uświadomić, że
      będziesz do mniej więcej 66 roku życia obarczona trudami wychowania i
      finansowania nauki potomka. Zaręczam, że dzieci wolą i powinny mieć młodszych
      rodziców. Masz dwójkę dzieci, to nie jest mało, skoncentruj się na nich, jeszcze
      trochę i pojawią się wnuki.
      • 28.07.09, 21:32 Odpowiedz
        no glupoty opowiadasz.Ktos kto decyduje sie na dziecko jest swiadom
        skutkow,ktore sie z tym wiaza.A juz na bank ma te swiadomosc matka w okolicach 40.
        --
        http://lb3m.lilypie.com/8ngEp2.png
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: starszamatka 29.07.09, 19:15 Odpowiedz
          A dlaczego to opowiadam głupoty? Nie przyłączyłam się do ogólnego radosnego
          dziamgotania? Co jest nieprawdziwego w tym co napisałam? Nie wspomniałam ile
          kobiet umiera nagle w wieku menopauzalnym (zawały, nowotywory, udary itp.)
          Planowanie dziecka w wieku 40+ uważam za niezbyt rozsądne, zwłaszcza gdy ma się
          już niejedno i gniazdo puste nie jest.
          • 12.12.09, 13:44 Odpowiedz
            Generalnie to lepiej nie wychodzić z domu bo może zawsze cegla na
            glowę spaść smile jak ja nie lubię czarnowidztwa.
      • 29.07.09, 21:15 Odpowiedz
        bardziej niż środków finansowych potrzebują miłości i ciepła, a to
        zdecydowanie mogą dać rodzice nie wciągnięci w wyścig szczurów
        --
        Zachowaj spokój, za sto lat i tak będzie wszystko jedno
    • IP: *.as.kn.pl

      Gość: Nimbe 29.07.09, 21:05 Odpowiedz
      Na Twoim miejscu nie zdecydowałabym się. Masz już dwoje dzieci, ja w Twojej
      sytuacji byłabym matką spełnioną. Wolałabym się skupić na nastoletnich
      dzieciach, skorzystać z tego, że są to osoby już właściwie samodzielne, a
      jednocześnie nadal Cię potrzebujące, tak więc oprócz bycia mamą masz jeszcze
      czas dla siebie samej, na swoje zainteresowania (chyba że kończą się one na
      dzieciach). Poza tym świat nie kończy się na dzieciach, jest wiele innych
      pięknych rzeczy do zrobienia w życiu. Macierzyństwo jest tylko jedną z nich -
      ale nie jedyną.
      • 30.07.09, 14:34 Odpowiedz
        Mam 36 lat i 4 letniego synka i też chciałąbym mieć drugie dziecko,
        ale od prawie 2 lat nam to nie wychodzi.

        Niby wszystko zdrowotnie jest OK, ale widocznie jednak coś nie gra,
        bo w ciążę nie zachodzę. Zaczęłam się też leczyć.

        Będę jeszcze próbować i chyba nie odpuszczę do ... może i nawet 40-
        tki smile
        Pozdrawiam
        • IP: *.centertel.pl

          Gość: aa 06.11.09, 13:18 Odpowiedz
          Popieram. Późne macierzyństwo ma bardzo wiele zalet, zwłaszcza, że
          zdecydowanie się na ciąże w tym wieku jest bardzo świadomą decyzją.
          Pozdrawiam wszystkie babeczki, które chcą zostać mamami w wieku
          około 40-tkowym i wszystkie około 40-tkowe mamy!!!
          • IP: *.mofnet.gov.pl

            Gość: malgog 06.11.09, 16:00 Odpowiedz
            moja koleżanka kilka dni temu urodziła trzecie dziecko, 2 dni po
            swoich 44 urodzinach, zdrowe
            ja rodziłam w wieku 34 i 38 lat wszystko przebiegało bezproblemowo i
            ciąże i porody
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: :) 10.11.09, 11:25 Odpowiedz
        Każdy może mieć inne potrzeby. Jednemu wystarczy jedno dziecko, innemu i trójka
        będzie za mało... smile Jeśli ktoś bardzo chce, czuje jeszcze spory potencjał
        macierzyństwa w sobie, to czemu nie? Zastrzyk hormonów pozwoli poczuć młodość, a
        wiek i dotychczasowe doświadczenie pozwolą na świadome przeżywanie tego czasu.
    • 10.11.09, 09:57 Odpowiedz
      jest nas - późnych mam - więcej tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/f,37625,DOJRZALA_MAMA.html
      Zapraszam smile

      mama "zimowego jabłuszka"
    • 10.11.09, 18:03 Odpowiedz
      Mama urodziła mnie i brata przed czterdziestką i jakoś nikt z tego powodu nie
      narzeka. Obaj jesteśmy zdrowi i bez wad genetycznych. Myślę, że dzieci pozwoliły
      jej długo zachować witalność i chęć działania. Czuła się jak młoda mama i bardzo
      dobrze.
      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: janina 12.12.09, 14:42 Odpowiedz
        Przeciez i tak zrobisz szczegolowe badania, jezeli bedziesz w ciazy.
        Kazdej kobiecie po 35 roku robia badania nawet w specjalnych
        klinikach i bedziesz wiedziala, czy dziecko jest zupelnie zdrowe.
        Moja kuzynka wlasnie urodzila pierwsze dziecko w wieku 43 lat. Nie
        mogla zajsc w ciaze, a jak sobie odpuscili, to...zaszla. Zrobili jej
        wszystkie badania w klinice, wiec wiedziala, ze corka bedzie
        zupelnie zdrowa. Miala cesarke na zyczenie i juz po trzech dniach
        wypuscili ja do domu. Nic nie przytyla i wyglada po ciazy tak samo
        jak przed - jest szczuplutka i czuje sie swietnie.
        P.S. My nie mieszkamy w Polsce, wiec nie wiem jak to jest u Was z
        cesarka na zyczenie...
        • 12.12.09, 16:03 Odpowiedz
          odradzam, pomyśl co będzie jak dziecko urodzi sę chore, bedziesz
          mieć pretensje do całego świata, przeciez masz juz dzieci, w Twoim
          wieku rodza te które nie mają bo były zajęte robieniem kariery
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: XY 12.12.09, 16:30 Odpowiedz
      Jeśli chcesz przeżywać koszmar gimnazjum połączony z menopauzą, bunt dojrzewania
      i maturę z przejściem na emeryturę to się zdecyduj. Niestety takie decyzje są
      nieodwołalne i często katastrofalne w skutkach. Wiem coś o tym, bo właśnie tego
      doświadczam...i nikomu nie polecam.
      • 12.12.09, 16:48 Odpowiedz
        Urodziłam po czterdziestce.Nieplanowane.taka kinder-niespodzianka.Nie mam ju z
        tylu sil co przy corkach(maja 17 i 20 lat)ale nie wyobrazam sobie zycia bez
        mojego synka.mamy problemy zdrowotne i nie raz czuje sie zmęczona ale jak sie
        przytuli, pocałuje to już jetsem "kupiona"
        Zaczęłam tez bardziej dbac o siebie.i tak jak pójdzie do szkoły będe odbiegac od
        dwudziestoletnich mamusiek.Robie więc co moge aby wyglądać.
        Pewnie to nie wystarczy ale...
        Jedno jednak musze podkreslić.Siły juz nie te! A o urokach poxnego macierzyństwa
        moga pogadać np.aktorki, ktore zatrudniaja nianie do dzieci.prosze mnie zle nie
        zrozumiec, to wcale nie umniejsza mojej radosci.Ale...
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: XY 12.12.09, 16:54 Odpowiedz
          Dopóki jeszcze jest w wieku, że przytuli, pocałuje, da się przytulić i pocałować
          wszystkiemu można podołać... Potem bywa różnie, a sił brakuje coraz bardziej.
      • IP: *.2-4.cable.virginmedia.com

        Gość: emka 12.12.09, 18:00 Odpowiedz
        To,że ty doświadczasz tak, a nie inaczej jeszcze nie oznacza,że to standard i u
        innych będzie powtórka z twojej "rozrywki".......
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: XY 12.12.09, 18:25 Odpowiedz
          Oczywiście masz rację. To, że mój pierwszy dużo starszy syn był niemal idealnym
          dzieckiem dało mi optymizm i chęć posiadania drugiego potomka. Obu bardzo
          kocham, choć z tym drugim, obecnie nastolatkiem, przechodzimy gehennę.
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: nati 12.12.09, 18:37 Odpowiedz
            Polecam te ciaze, dodam tylko, ze prawda jest to, co kobiety juz
            napisaly. Jak masz 25 lat, to mozesz nie spac kilka nocy po kolei
            i...po pierwsze nie jestes zmeczona, po drugie tego nawet po tobie
            nie widac. (pisze z doswiadczenia) Juz majac 35 niektore kobiety
            padaja po prostu ze zmeczenia jak moja kolezanka. Ona zasypia w
            dzien tam gdzie akurat usiadzie, jak tylko jej syn zasnie. Moja
            kuzynka 40 lat, czuje sie swietnie przy niemowlaku, ale....jest
            absolutnie niewyspana i bardzo ja to meczy. Nie ma po prostu tyle
            sily, skoro w ogole nie spi.Mlody organizm zniesie wszystko latwiej.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: XY 12.12.09, 18:46 Odpowiedz
            Pisząc o mich doświadczeniach nie chcę nikogo zniechęcać ani odstraszać. Dobrze
            jednak mieć świadomość, że nie zawsze jest różowo tak jak by się chciało. Pomimo
            od początku trudnego "charakterku" mojego drugiego syna pierwsze lata były ok.
            Ja odmłodzona fizycznie i psychicznie, dziecko bardzo absorbujące, ruchliwe ale
            słodka przylepa bardzo ze mną związana emocjonalnie. Ostry kryzys przyszedł przy
            końcu gimnazjum. Ostatnie 4-5 to bardzo ciężki okres. Bunt niepokornego
            nastolatka + moja menopauza + bark sił to zabójcza mieszanka. Drugie dziecko
            urodziłam w wieku 35 lat, teraz mam 54.
            • IP: *.chello.pl

              Gość: Oczko 12.12.09, 20:14 Odpowiedz
              Ja urodziłam w wieku 34 i 37 lat. Dzieci podrosły a ja dalej ( od 22 lat )zasuwam na noce jako pielęgniarka sad Pomyśl co będzie jak na noce będą pracować 65-letnie pielęgniarki crying Po tylu latach pracy nocnej powinny padać jak kawki big_grin
              Z tym niedospaniem przy dzieciach to oczywiście problem przejściowy i żaden argument do posiadania dziecka w tym wieku. Ja sobie radziłam, a sąsiadka ( lat 30 ) nie radziła sobie w ogóle, bo dziecię było bardzo złośliwe. W wieku dojrzewania problemy też są różne z różnymi dziećmi. Moją rodzącą młodo bratową ( 20 i 24 ) problemy związane z dojrzewaniem dzieci przerosły. I co ?
              Mam koleżankę która urodziła w wieku 24 i 39 lat. Zdecydowanie bardziej zachwalała macierzyństwo późne, bo była bardziej opanowana, spokojna i zdystansowana. I chyba jej wierzę wink
              • 12.12.09, 21:02 Odpowiedz
                Moja ciotka urodziła swoje trzecie dziecko( nieplanowane ) w wieku 41 lat.
                Było to trzydzieści lat temu. Dziewczyna była najspokojniejszym dzieckiem
                ciotki, jest najbardziej z nia związana, skończyła studia prawnicze. Nie mozna
                generalizować, ze jeśli pożno to musza byc problemy.
                Ciotka miała troje dzieci, syn zginąl w wypadku, starsza córka mieszka za
                oceanem...a przy niej została najmłodsza.
                Sama jestem w ciąży, mam 40 lat. Myśle, ze wszystko bedzie dobrze.
                --
                " Tylko nie mów tego, że nienawidzisz"
    • 22.12.09, 16:41 Odpowiedz
      To jeszcze nie jest tak późno, skoro juz rodziłaś będzie łatwiej, nie ma
      obciążeń genetycznych- też dobrze rokuje, ważne być pod stałą opieką lekarską i
      kontrolować ciążę.
    • IP: *.capitalhealth.ca

      Gość: joanne70 26.03.10, 16:30 Odpowiedz
      nie jestem pierwszej mlodosci, ma 40 lat ma jedno dziecko ma 12
      lat. Z mezem stwierdzilismy ze chcemy jeszcze miec jedno dziecko,
      prubujemu juz od 8 miesiecy i nadal nic. Bylam u lekarza, lekarz
      moj twierdzi ze wszystko jest ok. Ale mowi mi ze kobiety w moim
      wieku maja nieraz trudnosci zajsc w ciazy. Czy ktos mogl by mi w
      tym pomuc, jesli mial cos podobnego. Z gory przeprasza za bledy
      jestem osoba urodzna w polsce ale wychowana za granica.

      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: fgdg 26.03.10, 20:27 Odpowiedz
        To nie twoja wina, a meza i lekarz powinien ci wlasnie to
        powiedziec. Konieczne jest badanie spermy meza i obserwacja jego
        plemnikow. To glowny peoblem u mezczyzn po 40-ce. Moja przyjaciolka
        mial taka sama sytuacje, ona 35 lat on 42 i jego plemniki byly za
        powolne. Nie mogla zajsc w ciaze i po 3 latach zdecydowala sie na
        zaplodnienie sztuczne. Sperme jej meza mieli w klinice i sie udalo
        za pierwszym razem. Maja piekna coreczke, ale normalnie zajsc w
        ciaze nie mogla z powodu meza.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: e 30.03.10, 15:11 Odpowiedz
      nie martw się-za chwilę zostaniesz babcią to będziesz miała
      zajęcie!!! poczytaj jak po 40-tce wzrasta zagrożenie downem
      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: tr 30.03.10, 17:45 Odpowiedz
        To w Polsce dzieci 13 i 16 letnie regularnie zachodza w ciaze?
        Jezeli sporadycznie, to na pewno jej to nie grozi! Jezeli chodzi o
        choroby, to po to robi sie specjalistyczne badania po 35 roku zycia,
        aby miec wybor usuniecia ciazy, lub NIE! Wybor nalezy do tej kobiety
        (poza Polska oczywiscie).
    • 30.03.10, 17:48 Odpowiedz
      Możesz zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Albo i nie. Twoje
      ryzyko i Twojej rodziny. Nie licz na to, że późna ciąża Cię
      odmłodzi, raczej odwrotnie. Nie patrz na sprawę przez pryzmat dnia
      dzisiejszego, tylko wyobraź sobie starzenie się, choroby, Twoje
      coraz większe zmęczenie, malejącą wartość na rynku pracy. Popatrz
      bardziej w przyszłość, bez zbędnego hurraoptymizmu. Twoje dziecko
      będzie potrzebowało długo operatywnej i dobrze zarabiającej matki. W
      chwili, gdy ono zaledwie skończy studia, Ty będziesz miała 65 lat.
      Jak dla mnie posiadanie dziecka w tym wieku to ryzyko i egoizm, masz
      dwójkę dzieci, skup się na nich. Dzieci potrzebują młodych rodziców.
      • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

        Gość: E. 31.03.10, 09:11 Odpowiedz
        Witam, zgłasza się autorka wątku. Jestem aktualnie na początku 3.
        miesiaca ciąży, na razie czuję się dobrze i wszystko przebiega
        prawidłowo. Jestem zapisana na badania prenatalne, nie wyobrażam
        sobie ich nie wykonać. W ciążę zaszłam "z marszu", wcale się jakoś
        specjalnie nie starając, powiedziałam sobie "będzie to dobrze, nie
        to się nie załamię". ZObaczymy jak będzie...pozdrawiam wszystkie
        późne mamysmile
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: rozana 31.03.10, 10:36 Odpowiedz
          Szczerze gratuluję. Niektórzy pewnie ci zazdroszczą, bo widać jesteście kochająca i zgodną rodziną, a mąż Cię uwielbia... Jeszcze raz gratuluję i melduj się tu co jakiś czas, żeby innym dać nadzieję i przykład, że "chcieć to móc". Wszystkiego dobrego smile
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: nela 31.03.10, 12:46 Odpowiedz
            Ja tez gratuluje z calego serca. Moja przyjaciolka rok temu temu
            urodzila 3 dziecko, to byla "cudowna niespodzianka" jak sam
            twierdzila i odmlodniala o 10 lat. Wyglada jak 30-tka, a nie kobieta
            42 letnia. Wszyscy to zauwazylismy, po prostu szczescie odmladza.
            Dziecko jest zdrowe i naprawde cudowne, a porod trwal 30 minut,
            ledwo zdazyla do szpitala. Maja wielki dom, sa zabezpieczeni
            finansowo i wszyscy sie ciesza. Zycze ci, aby wszystko ulozylo sie
            pomyslnie. Pozdrawiam serdecznie.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: anna 31.03.10, 17:15 Odpowiedz
            Ja z tych co zazdroszczą. Jeszcze chwilkę mam do 40-ki i cały czas dylemat:
            zdecydować się czy nie...
            Przyłączam się do gratulacji smile)
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: matka tylko młoda 02.04.10, 15:24 Odpowiedz
              a nie zadałaś sobie takiego pytania-czy dziecko chciałoby mieć taką
              starą matkę? czy 16-latek chce mieć małego ryczącego dzidziusia w
              domu? kobiety-nie bądźcie takimi egoistkami-tylko wasze zdanie "ja
              chcę mieć" się liczy!!! popytajcie 14-16 latków jak się wstydzą
              swych matek w ciąży z kolejnym dzieckiem!!!! tylko kobiety znudzone
              życiem tzw.kury domowe muszą mieć kolejne dzieci aby mieć
              zajęcie!!!! albo dziecko jest z wpadaki a wtedy udają że się cieszą
              hahaha i odmładzają się na siłę hahaha dzidzia-piernik
              • IP: *.chello.pl

                Gość: dzidzia-piernik ;) 02.04.10, 15:35 Odpowiedz

                Jesteś wyjątkowo ograniczona big_grin
                Od kiedy dzieci ustawiają życie dorosłym ?
                Dziecko nie ważne ile mające lat, czy to 13-16 czy 20-30 nie ma prawa decydować o życiu rodziców. Jeśli tego nie rozumiesz to jesteś wyjątkowo mało skomplikowana egoistką smile

                Kiedy kobieta zachodzi w ciążę to organizm zmienia "swoje obroty" tak, żeby wychować dziecko. Kobiety, które rodziły później żyją dłużej big_grin

                A wstyd dla dziecka to prostacka matka uncertain
                • IP: *.dip.t-dialin.net

                  Gość: hel 02.04.10, 17:10 Odpowiedz
                  Jak dziecko moze sie wstydzic tego, ze mama jest w ciazy??? To juz
                  jakas totalna bzdura!
                  • IP: *.adsl.inetia.pl

                    Gość: mimoza 02.04.10, 18:04 Odpowiedz
                    Młodo urodziłam pierwsze dziecko, a teraz mój 18-letni syn właśnie został bratem. Jest przeszczęśliwy, uwielbia i rozpieszcza małą nieustannie. Takiego powodzenia wśród koleżanek nie miał nigdy w życiu. Córeczka wniosła w dom radość i jeszcze bardziej związała naszą i tak kochającą się rodzinę. A co do okresu ciąży, to niby za co syn miał się wstydzić? Na własne oczy zobaczyłam, że wychowaliśmy wspaniałego młodego faceta i jestem z niego dumna. Nie rozumiem ataków na autorkę posta- może piszą je sfrustrowane, przez nikogo nie kochane samotne kobiety. Też mi ich żal.
                    • IP: *.dip.t-dialin.net

                      Gość: ewa 02.04.10, 18:14 Odpowiedz
                      "może piszą je sfrustrowane, przez nikogo nie kochane samotne
                      kobiety. Też mi ich żal."
                      Masz chyba racje. Moja kuzynka ma dwoje doroslych dzieci i rocznego
                      synka. Syn 18 i corka 16 lat sa nim zachwyceni i byli szczesliwi jak
                      sie dowiedzieli, ze mama jest w ciazy. Pomagaja sami z siebie,
                      zabieraja na spacery i bawia sie z nim. Istne oczko w glowie i do
                      tego wcale nie jest rozpieszczony, nigdy zanych fochow, zadnej
                      histerii, zadnego tupania nogami...nic kompletnie. Dziecko, ktore
                      dorasta w kochajacej rodzinie jest spokojne i radosne, a na dodatek
                      juz rozmawia. Moja corka tez rozmawial jak skonczyla 12 miesiecy,
                      ale u chlopcow zdarza sie to niezbyt czesto.
                      • 03.04.10, 21:30 Odpowiedz
                        Wszystko to prawda, opisujecie sytuację TERAZ, macie plus minus 40
                        lat, dzidzia urodzona, wszyscy są przeszczęśliwi, ale przed Wami 25
                        lat wychowania tego dziecka, jego lepsze i gorsze okresy, Wasze
                        starzenie się, choroby i coraz mniej siły, zagrożenie utratą pracy
                        itd.itd.

                        Zawsze są to indywidualne decyzje, wiele zależy od sytuacji
                        finansowej rodziny, im bardziej jest zamożna i zabezpieczona na
                        przyszłość, tym lepiej.
                        • IP: *.adsl.inetia.pl

                          Gość: mimoza 03.04.10, 21:44 Odpowiedz
                          > Wszystko to prawda, opisujecie sytuację TERAZ

                          Ty też opisujesz sytuację TERAZ

                          ale przed Wami 25
                          > lat wychowania tego dziecka, jego lepsze i gorsze okresy

                          Ameryki nie odkrywasz

                          Wasze
                          > starzenie się, choroby i coraz mniej siły, zagrożenie utratą pracy
                          > itd.itd.

                          co chcesz przez to powiedzieć?

                          wiele zależy od sytuacji
                          > finansowej rodziny, im bardziej jest zamożna i zabezpieczona na
                          > przyszłość, tym lepiej.

                          więc właśnie... przyznasz, że to chyba lepiej niż wpadka u nastolatków
                        • IP: 82.113.121.*

                          Gość: AAAAAAAAAAAAAAAAAA 04.04.10, 00:26 Odpowiedz
                          kol.3 napisała:
                          > Wszystko to prawda, opisujecie sytuację TERAZ, macie plus minus 40
                          > lat, dzidzia urodzona, wszyscy są przeszczęśliwi, ale przed Wami 25
                          > lat wychowania tego dziecka, jego lepsze i gorsze okresy, Wasze
                          > starzenie się, choroby i coraz mniej siły, zagrożenie utratą pracy
                          > itd.itd.

                          Rodzicow mlodszych to nie dotyczy 25 lat wychowywania? Lepsze i gorsze okresy u
                          dziecka zdarzaja sie u wszystkich rodzicow, niezaleznie od wieku. Choroby i
                          wypadki zdarzaja sie tez bardzo mlodym ludziom (mam kolezanke - 27 lat i umiera
                          na raka). Utrata pracy tez moze sie przytrafic mlodszym i czesto sie przytrafia,
                          bo np. jeszcze nie maja stalego mieksca na rynku pracy. Poza tym mlodsi nie maja
                          czesto oszczednosci, ktore czesto ma kobieta 40-letnia. Tak na marginesie: w
                          buszu gdzies w Afryce 15-latki czesto sa wydawane za maz, w Niemczech czesto
                          dopiero 40-latki decyduja sie na dziecko. Gdzie zyje sie na wyzszym poziomie
                          (bogactwo, opieka zdrowotna, dlugosc zycia ludnosci i jakosc zycia) ? (Pytanie
                          oczywiscie retoryczne)
                          • 04.04.10, 08:57 Odpowiedz
                            Można się oszukiwać, tylko po co.
                            Zupełnie nie ma różnicy między 25latkami wychowującymi małe dziecko a
                            ludźmi lat 40+ mającymi przed sobą 25 lat wychowywania potomka, no
                            nie?
                            Ludzie młodsi, są dziś znacznie bardziej poszukiwani na rynku pracy
                            niż ludzie w wieku powyżej średniego. Coraz częściej młodzi na
                            starcie mają nie tylko mieszkania i samochody (dziedziczenie), ale i
                            standard, którego nie mają osoby starsze, mimo stażu pracy. Często
                            zdarzają się dwudziestoparolatki z zarobkami bliskimi 10 tys. i osoby
                            w wieku 50+ z zarobkami pikującymi z w dół, bo w takiego pracownika
                            nikt nie inwestuje, pierwsi kandydaci do zwolnienia z pracy.
                            Oczywiście można negować takie zjawiska jak klimakterium, starzenie
                            się - nikt się chętnie do tego nie przyznaje.
                            Nie porównuj Niemiec i Polski - te kraje jeśli chodzi o poziom życia
                            dzieli przepaść cywilizacyjna.

                            • 04.04.10, 10:58 Odpowiedz
                              kol.3 napisała:

                              > Zupełnie nie ma różnicy między 25latkami wychowującymi małe dziecko a
                              > ludźmi lat 40+ mającymi przed sobą 25 lat wychowywania potomka, no
                              > nie?
                              Co ty gadasz?????? Moja mama urodziła mnie mając właśnie 25 lat, bo wypada już w
                              takim wieku mieć dziecko. Wiesz, naciski rodziny itp. itd. Zawsze mi dawała
                              odczuć, ze to za wcześnie, ze ona jeszcze by tyle rzeczy zrobiła itp. Jej
                              koleżanka ze studiów rodziła mając ponad 37 lat i jest obiektem zazdrości mamy i
                              koleżanek mamy (tez rodzących wcześnie): bo ona w ciągu tych 10 lat "ustawiła
                              sie": miala czas na znalezienie lepszej pracy i rozwiniecie kariery, na
                              uskładanie pieniędzy i co najbardziej mame i jej koleżanki boli to miała czas na
                              wybranie sobie tak wspaniałego meza. To nie był pierwszy lepszy, byle szybko, bo
                              czas leci i trzeba rodzic dzieci jak u mamy i jej kumpelek. Oczywiście ze one
                              jej za to nienawidzą, bo śmiała żyć inaczej.

                              > Ludzie młodsi, są dziś znacznie bardziej poszukiwani na rynku pracy
                              > niż ludzie w wieku powyżej średniego. Coraz częściej młodzi na
                              > starcie mają nie tylko mieszkania i samochody (dziedziczenie), ale i
                              > standard, którego nie mają osoby starsze, mimo stażu pracy. Często
                              > zdarzają się dwudziestoparolatki z zarobkami bliskimi 10 tys. i osoby
                              > w wieku 50+ z zarobkami pikującymi z w dół, bo w takiego pracownika
                              > nikt nie inwestuje, pierwsi kandydaci do zwolnienia z pracy.
                              Młodzi sa bardziej zagrożeni bezrobociem niż starsi !!!!. Tak podają statystyki.
                              Wiesz jak trudno mieć teraz prace mając np. 24 lata? Starsi już maja swoje
                              znajomości i wpisy w CV, wiec im łatwiej, choć oczywiście tez nie jest za
                              różowo. Potza tym: Jakie mieszkania ma 20-latek? No chyba ze na kredyt na 40 lat
                              ..... Dziedziczenie? 20-, 30- czy 40-latkowie to maja jeszcze rodziców. Często
                              to i 50-latkowie maja jeszcze rodziców, bo ludzie terat żyją po 80 lat. średnia
                              życia kobiety w naszym kraju to 76 lat, wiec skoro moja mama mnie urodziła mając
                              25 lat, to ja po niej odziedziczę kiedy będę maila 51 lat (albo i więcej).
                              HAHAHA!!! Poza tym moja mama i tak mi nic nie jest w stanie dać w ramach
                              dziedziczenia, bo ona zamiast robić karierę czy biznesy to postawiła na
                              urodzenie dzieci byle szybko, byle tylko wyjść za mąż a sama jest biedna. Do
                              tego dodam, ze została porzucona przez ojca, który stwierdził ze skoro dzieci
                              (czyli my) sa odchowane to on może odejść i umawia sie z innymi kobietami: to sa
                              kobiety często w wieku mamy (!!!) ale takie samodzielne, które rozwijały sie a
                              dzieci przełożyły na później i dlatego sa ciekawsze dla mężczyzn.

                              > Oczywiście można negować takie zjawiska jak klimakterium, starzenie
                              > się - nikt się chętnie do tego nie przyznaje.
                              No właśnie : moja mama przeżywała klimakterium kiedy ja byłam na studiach: tak
                              bolało ja to, ze ja ZYJE (mam znajomych, chłopaka, wychodzę sobie a nie siedzę
                              jak ona w domu), ze byłam zmuszona wyprowadzić sie. Ja po prostu boli to, ze ja
                              sie nie dałam tak wcześnie wrobić w dziecko, ze jeszcze szukam swojej drogi w
                              życiu, wyjeżdżam, poznaje świat. Myślę, ze drażni ja moja seksualność.

                              Reasumując: Jak dla mnie to lepiej pozna ciąża zadowolonej spełnionej kobiety
                              niż wczesna ciąża spanikowanej małolaty tylko dla6tego, ze trzeba wcześnie
                              rodzic i rodzice oraz ciocie dopominają sie o dziecko.
                              • IP: *.adsl.inetia.pl

                                Gość: mimoza 04.04.10, 12:22 Odpowiedz
                                > Ludzie młodsi, są dziś znacznie bardziej poszukiwani na rynku pracy
                                > > niż ludzie w wieku powyżej średniego.

                                Sama dałaś sobie odpowiedź dlaczego ludzie młodzi nie starają się o dzieci. Wybór mają raczej ograniczony- albo dobra praca, albo macierzyństwo... Taaa... życie bywa brutalne...
                                I dalej nie rozumiem do czego zmierzasz? Czy Twoja mama mając lat ok 40 do niczego się Twoim zdaniem nie nadaje? Żenada..
                                • 04.04.10, 14:59 Odpowiedz
                                  Gość portalu: mimoza napisał(a):

                                  > > Ludzie młodsi, są dziś znacznie bardziej poszukiwani na rynku pracy
                                  > > > niż ludzie w wieku powyżej średniego.
                                  >
                                  > Sama dałaś sobie odpowiedź dlaczego ludzie młodzi nie starają się o dzieci. Wyb
                                  > ór mają raczej ograniczony- albo dobra praca, albo macierzyństwo... Taaa... życ
                                  > ie bywa brutalne...

                                  Ale nie tylko. Czasami jest to tez decyzja, ze chce sie jeszcze rozejrzeć po
                                  świecie. Ja na przykład chce jeszcze pożyć: podróże, imprezy i nie chce jeszcze
                                  wychodzić za obecnego faceta. Dziecko to ogromna odpowiedzialnosc i dlatego chce
                                  być naprawdę pewna, ze zapewnię mu dobre warunki. Pod pojęciem "warunki"
                                  rozumiem nie tylko pieniążki ale przede wszystkim pewne wydoroślenie, które
                                  przychodzi z wiekiem. Patrząc na moich kolegów, którzy sa w moim wieku to mam
                                  wątpliwości a starego faceta nie chce.

                                  > I dalej nie rozumiem do czego zmierzasz? Czy Twoja mama mając lat ok 40 do nicz
                                  > ego się Twoim zdaniem nie nadaje? Żenada..

                                  Moja mama ma już 50. Niestety jest zgorzkniałą kobieta, żyjącą przeszłością,
                                  kiedy to była młoda i tata musiał jej przynosić pieniądze do domu. Mój
                                  tata jest z natury odpowiedzialny, wiec ona złapała go na ciążę, bo jej mama
                                  cały czas jej mówiła, ze ma szybko wyjść za mąż, bo potem to trudno. Wiec mama
                                  złapała mojego tatę na ciążę, a kiedyś to było tak, ze raczej żeniono sie z
                                  dziewczyna gdy była wpadka. Zresztą mój tata miał wtedy dwadzieścia pare lat i
                                  pewnie nie wytrzymał nacisku. Od mojej mamy wiem, ze ona go złapała na ciążę
                                  specjalnie, bo jej ojciec przestał jej dawać pieniądze, wiec dorwała mojego
                                  naiwnego ojca, bo widziała w nim potencjał finansowy (był pracowity, dobry
                                  kierunek studiów). - To wszystko mi opowiedziała moja mama, bo kiedyś jej sie
                                  zebrało na zwierzenia!!!! Tak zresztą jest na prowincji często do
                                  dzisiaj.
                                  Skutki opisałam wyżej. Dlatego ja jestem za ciąża odpowiedzialna
                                  a nie byle szybko, bo trzydziestka czy czterdziestka sie zbliża. Bo ja wiem, ze
                                  potem to cierpią dzieci.

                                  • 04.04.10, 17:00 Odpowiedz
                                    Cały wątek dotyczy raczej plusów i minusów późnego macierzyństwa z
                                    punktu widzenia zagrożeń zdrowotnych dla dziecka i matki, a Ty się
                                    bezsensownie wcięłaś z historią o nieszczęśliwym życiu Twojej
                                    lekkomyślnej mamusi, która z wcześnie się machnęła z mąż.
                                    • 04.04.10, 19:02 Odpowiedz
                                      kol.3 napisała:

                                      > Cały wątek dotyczy raczej plusów i minusów późnego macierzyństwa z
                                      > punktu widzenia zagrożeń zdrowotnych dla dziecka i matki, a Ty się
                                      > bezsensownie wcięłaś z historią o nieszczęśliwym życiu Twojej
                                      > lekkomyślnej mamusi, która z wcześnie się machnęła z mąż.

                                      Moje wciecie jest kontynuacja watkow na temat: nie robsobie dziecka majac
                                      40-tke, bo co powiedza inni ludzie, pewnie zachorujesz i umrzesz, jak dziecko
                                      bedzie male, 40 to ci brakuje niedlugo do grobu itp. itd. - przeczytaj posty
                                      wyzej. Biologia to nie wszystko. Przynajmniej u ludzi.
        • IP: *.4web.pl

          Gość: Hmm 07.04.10, 13:24 Odpowiedz
          No cóż, gratuluję babciu, bo tak na pewno będą o tobie mówić wszyscy wokół.
          Życzę powodzenia.
          • 07.04.10, 13:55 Odpowiedz
            Gość portalu: Hmm napisał(a):

            > No cóż, gratuluję babciu, bo tak na pewno będą o tobie mówić wszyscy wokół.
            > Życzę powodzenia.

            Nie, nie beda, bo zyje w panstwie, w ktorym ludzie sa bardziej tolerancyjni niz
            w Polsce. Tutaj nie ma nacisku na malzenstwo, dzieci itp. Oczywiscie dotyczy to
            autochtonow i cudzoziemcow z cywilizowanych krajow. (Bo w przypadkow Murzynow,
            Arabow, Polakow itp. ta zasada sie tu nie sprawdza). Ludzie zenia sie i maja
            dzieci, kiedy sie zakochaja (a to nastepuje w roznym wieku) a nie wtedy gdy
            ciocie orzekna, ze juz czas, bo lata leca. Jestem w srodowisku ludzi
            kulturalnych, wykszalconych, ktorym by nawet do glowy nie przyszlo, zeby kogos
            wyzywac ze wzgledu na wiek. W tym kraju jest to przestepstwo, jesli kogos sie
            dyskryminuje ze wzgledu na wiek. Poza tym w moim srodowisku sa osoby
            tolerancyjne i tylko takimi sie otaczam. A tak w ogole to pragne nadmienic, ze
            pani prawniczka w naszej firmie (43 lata) wlasnie niedawno urodzila przepiekne
            dziecko. Ona naprawde nie wyglada jak babcia, jest zadbana kobieta i wyglada o
            wiele lepiej niz co niejedna dwudziestka z Polski w spalonej trwalej i cerze
            zniszczonej przez solarium. I ja wole byc taka jak ta prawniczka niz jak jakas
            niezadowolona kura z polskiej prowincji.
          • IP: *.chello.pl

            Gość: dzidzia-piernik ;) 07.04.10, 14:41 Odpowiedz
            No cóż. Gratuluję wyglądu skoro w wieku lat 40 masz wygląd babci tongue_out ewentualnie musiała, czy musi tak wyglądać twoja mama i taki masz obraz 40-letniej kobiety. Zasmucę cię, bo będziesz wyglądała jak twoja mama sad
            Urodziłam w wieku prawie 37 lat. Nikt nie bierze mnie za babcię, a ludzie sa szczerze zdziwieni jak mówię ile mam lat ( odejmują mi koło 8 ).
            A to wszystko dzięki takim jak ty smile
            Jestem wdzięczna smile
            • IP: 213.241.95.*

              Gość: mimoza 07.04.10, 17:21 Odpowiedz
              Czas, w którym ludzie decydują się na bycie z sobą, dom i dzieci jest tylko i wyłącznie ich prywatną sprawą. Nie rozumiem czym się tu co niektórzy podniecają? Myślę, że to raczej zazdrość przez nich przemawia- a mają czego zazdrościć... Pozdrawiam zgorzkniałych.
              • 07.04.10, 18:22 Odpowiedz
                Gość portalu: mimoza napisał(a):

                > Czas, w którym ludzie decydują się na bycie z sobą, dom i dzieci jest tylko i w
                > yłącznie ich prywatną sprawą. Nie rozumiem czym się tu co niektórzy podniecają?
                > Myślę, że to raczej zazdrość przez nich przemawia- a mają czego zazdrościć...
                > Pozdrawiam zgorzkniałych.

                Twoj post i post "dzidzi-piernik" przywrocil mi wiare w ludzi smile A ludziom,
                ktorzy w wieku 40 lat czuja sie "babciami" proponuje od razu polozyc sie w
                trumnie, zeby zniknac z tego swiata, bo sa rzekomo taaaaaacy starzy. Mysle, ze
                jesli tacy zgorzkniali nietolerancyjni ludzie znikna to swiat nic nie straci. smile
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: rozśmieszona 08.04.10, 14:18 Odpowiedz
      najgorsze to takie babcio-matki hahaha wnuczek w wózku a córcia w
      spacerówce hahaha. W życiu kobiety-jest czas na zabawy , czas
      rodzenie i wychowywanie dzieci i czas dla siebie
      • IP: *.chello.pl

        Gość: dzidzia-piernik ;) 08.04.10, 17:20 Odpowiedz
        Następna haratnięta zbyt wcześnie zębem czasu suspicious

        I nie rozumiem co cie obchodzi jak ktoś organizuje sobie życie ? Poza tym jakby 40-letnia kobieta nie nadawała się do rodzenia to by płodna nie była , co nie ?
        Nikt nie broni młodym niewykształconym, bez pracy, mieszkającym kątem u rodziców płodzić dzieci. Nie ważne, że po 3-5 latach sytuacja ich przerasta i sie rozstają. Ważne, że urodziła wcześnie dzidzię uncertain

        A swoja droga to mnie osobiście śmieszą młodziutkie matki wystrojone na spacer z dzieckiem jak na dyskotekę, wywalające swoje sadełko z przyciasnych biodrówek uncertain Dzieci o imieniu typu Kewin i Nikola ubrane jak choinki.
        No i jak sie posłucha o czym rozmawiają to ręce opadają...
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: mimoza 08.04.10, 17:34 Odpowiedz
          Też mi Cię rozśmieszona szkoda. Życie biegnie, a ty dalej jako singiel (z wyboru, żeby nie było)
          • 08.04.10, 19:18 Odpowiedz
            Super byłoby gdy można było zaplanować sobie życie,ale niestety nie wszystkie
            kobiety spotykają drugą połówkę po 20 a jeśli mężczyzna pojawi się później to
            mamy zrezygnować z macierzyństwa. Wszystko się zmienia,całe życie
            słyszałam,że mojej babci przydarzyło w późnym wieku dziecko,ostatnio zaczęłam
            liczyć i okazało się,że babcia była ledwo po 30.
    • IP: *.wod.abpl.pl

      Gość: Mary 09.04.10, 08:32 Odpowiedz
      Witam!
      Moja teściowa również urodziła mając 43lata.Dziewczynka śliczna,duża
      i zdrowa.Dzisiaj Moja mała szwagierka ma 9latwink
      Życzę powodzenia!
      • 09.04.10, 10:07 Odpowiedz
        Proponuje ignorowac sfrustrowanych chamow i ukladac sobie zycie tak jak sie chce.
        • IP: *.akademiki.uni.torun.pl

          Gość: quazar 09.04.10, 13:10 Odpowiedz
          Dlaczego osoby, które wskazują nie tylko na plusy ale także na minusy są
          wyzywane od chamów i ejdżystów? Czy temat wątku brzmi: przekonajcie mnie, że
          warto? Chyba nie.
          Można sobie wmawiać, że między ludźmi nie ma różnic, ale to tych różnic nie
          niweluje. I dlaczego porównaniem dla matki 40-letniej, oczywście zadbanej i
          inteligentnej, ma być 25-letnia idiotka spalona na solarium, która ledwo się
          umie wysłowić? Może przeciwwagą powinna być 25-letnia wykształcona i
          odpowiedzialna młoda mama. Ejdżyzm działa w obie strony o ile mi wiadomo, a
          mówiąc w taki sposób o młodych matkach, jak o przyszłych głupich kurach domowych
          i laskach z solarium, też je obrażacie.
          Rozmawiamy o polskich realiach, o kraju gdzie szaleje rak szyjki macicy i
          nowotwór piersi, gdzie opieka nad kobietami, zwłaszcza starszymi, jest na słabym
          poziomie. Dziecko to nie tylko rozkoszny niemowlak, to też ciekawski pięciolatek
          i wkurzający trzynastolatek. Dojdą do tego menopauza matki, jej mniejsze siły.
          Powinny się wypowiedzieć matki, które późno urodziły a zdążyły już odchować te
          późne dzieciaki. Kilka takich mam napisało i zostały zakrzyczane, a to ich głosy
          powinny być najważniejsze. Dziecko bardzo krótko jest malutkie a im większe, tym
          więcej z nim problemów.
          Ja nie chciałabym swojego dziecka, będącego u progu dorosłości, stawiać przed
          dylematem: szkoła czy opieka nade mną, gnieżdżenie się w moim mieszkaniu czy
          oddanie mnie do domu starców.
          Więcej rozwagi życzę i myślenia o konsekwencjach które pojawią się za 10, 15 lat.
    • IP: *.rev.snt.net.pl

      Gość: Lily 09.04.10, 13:52 Odpowiedz
      Proszę nie przejmuj się głosami obrońców losu ewentualnych dzieci
      poczetych przez matki po 40-stce. Gdyby natura nie przewidziała
      macierzyństwa dla kobiet w tym wieku, to kobiety po 40-stce nie
      zachodziłyby w ciążę.
      Pisze jako 34letnie "dziecko" mamy, która urodziła mnie mając 47lat.
      Tata miał 53 lata. Otrzymałam od nich wszystko, co tylko dziecko
      moze otrzymac od rodziców: opiekę, kontakt, normalny ciepły dom i
      pewną pomoc finansową na starcie w dorosłe życie. Od pocżatku tez
      wiedziałam, ze muszę sie szybko usamodzielnić, bo nie wiadomo na jak
      długo "starczy" rodziców, co było dla mnie motywacją dla szybkiego
      podjęcia pracy (w trakcie studiów) dzięki czemu dzisiaj stać mnie na
      samodzielnie zdobyte mieszkanie, dom pod miastem i co tylko mogę
      chcieć.
      Dzieci starszych matek są czesto inteligentniejsze od równieśników
      (nie chwaląc sięwink). Moja mama po moim urodzeniu była tak
      szczęśliwa, ze przez rok chodziła "nad ziemią" i ze śpiewem na
      ustach. Ani w dzieciństwie ani teraz nie chorowałam prawie w ogóle.
      Teraz mama ma 80 lat i choruje, ale to zdarza się również 50 i 60
      letnim matkom dorosłych dzieci, więc nie widze róznicy.
      Oczywiscie musze sie liczyć z tym, że mama nie będzie np. niańczyć
      moich przyszlych dzieci. Ale to chyba byłby właśnie egoizm. Ja
      zresztą nie miałam żadnych dziadków (wszyscy zmarli przed moim
      urodzeniem) i rodzice też sobie dali ze mną radę - mam jeszcze 15
      lat starszą siostrę, która wyprowadzila sie z domu na studia, gdy
      mialam 3 lata. Więc byłam takim "prawie jedynakiem" smile.

      Jednym słowem nie zamartwiaj się, nie "gdybaj" - bedzie dobrze i
      teraz i za 20-30 lat. Życze dużo radości!
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: mimoza 09.04.10, 14:16 Odpowiedz
        Najważniejsza dla każdego dziecka jest kochająca rodzina. Jeżeli rodzice mają +35 to czy akurat jest to aż tak istotne? Zazwyczaj nie jest to pierwsze dziecko, więc ludzie wiedzą co przyniesie czas i uwierzcie, naprawdę nie przeraża to co ma być za 20, 30 lat. Tak myślę i z miłością patrzę na moje najmłodsze uwielbiane przez starszego o kuuupę lat brata.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.