""Fachowcy" może najpierw niech sobie uświadomią, że wino i koniak to nie czysty
alkohol - mają swój smak, który oddawany jest do sosu czy mięsa. Czystą wódką
raczej nikt sosów nie doprawia..." Po pierwsze doprawia a po drugie wódka to też
nie czysty alkohol. Nie w tym problem a w tlumaczeniach ksiąg kucharskich
nawiązujących do historii o sprzedawcy butów.
- Kupilem u was buty i jeden jest za duży...
- Wyjdzie pan na deszcz i się skurczy.
- ... a drugi za maly...
- Wyjdzie pan na deszcz i się rozciągnie.
"warzywa gotuje się w słonej wodzie po prostu dlatego, że słonawe są smaczniejsze"
Poziom sloności wystarczającej jest względny a same warzywa są na tyle slone, że
gotowane na parze nie potrzebują solenia. Opisy kucharskie mówią o kolorze a
kolor gotowanych warzyw zależy od pH wody a nie od soli.
""Wystarczy przepłukać usta posłodzoną wodą, by smak gumy powrócił." Wystarczy
wziąć wówczas do ust świeżą gumę, żeby zorientować się, że powyższe
strwierdzenie jest wierutną bzdurą

"
Wystarczy POPATRZEĆ na świeżą gumę żeby "poczuć" smak (dotyczy to tych, którzy
znają gumę i widok kojarzy im się ze smakiem). Najpierw przeplukaj a potem dyskutuj.
Dyskutowana jest teza, że makaron musi być gotowany w wodzie z oliwą żeby się
nie sklejal podczas i po ugotowaniu. Przy dobrym makaronie jest bez znaczenia
dodatek oliwy a gorszy każdy się skleja (nie pomaga tu ani dodatek oliwy ani
hartowanie. Gotowany/ugotowany makaron w ogóle dość szybko zmienia wlaściwości -
czas się liczy.
To znana już od dawna prawda, że efekt ubijania nie zależy od kierunku a zanim
pochwalisz ręczne kręcenie - pokręć dla gości jak zawodowcy (szybciej docenisz,
który sposób jest wlaściwy).
--
F.F. Ffatman - ein Weltraummuenchhausen in Seiner
Einzimmerdreistufigenzinshausrakete.