ffamousffatman napisał:
> Po pierwsze doprawia a po drugie wódka to te
> żnie czysty alkohol.
Po drugie masz rację (powinienem napisać o spirytusie, a nie o
wódce), a po pierwsze też masz rację - ale w artykule była wszak
mowa własnie o winie i koniaku. A nikt chyba nie zaprzeczy, że wina
i koniaku dodaje się do marynat i sosów własnie dla ich smaku, a nie
z powodu jakichś rozpuszczających właściwosci alkoholu, prawda?
> Poziom sloności wystarczającej jest względny a same warzywa są na
tyle slone, że
> gotowane na parze nie potrzebują solenia.
No więc mój względny poziom wystarczającej słoności jest taki, że
uważam ziemniaki, kalafiory czy szparagi gotowane w osolonej wodzie
za smaczniejsze i dlatego własnie soli uzywam. Nie jest to przesąd
ani uprzedzenie, bo czasami zdarza mi się zapomnieć o osoleniu wody
i smak jest wówczas zupełnie inny (jak dla mnie - gorszy). I, jak
sądzę, absolutna wiekszość kucharzących też uzywa soli w wodzie
raczej do smaku, a nie z jakichś tajemniczych ściśle chemicznych
przyczyn.
> Wystarczy POPATRZEĆ na świeżą gumę żeby "poczuć" smak (dotyczy to
tych, którzy
> znają gumę i widok kojarzy im się ze smakiem). Najpierw przeplukaj
a potem dysk
> utuj.
Hmmm, no nie wiem - jak tam od patrzenia na potrawę smaku nie
czuję

Fakty, że nowy kawałek identycznej odmiany gumy smakuje
inaczej niż przeżuty, że przeżuta guma wyjęta i włożona po jakimś
czasie do ust bynajmniej nie odzyskuje początkowego smaku, jak też
że kilka kawałków na raz "zużywa się" dłużej są według mnie dość
oczywiste i trudno je raczej tłumaczyć w inny sposób niż
wypłukiwaniem cukru i substancji smakowych z gumy. Gdyby bowiem
istotnie istniało takie rzekome zjawisko jakiegoś "zmęczenia smaku",
to czemu właściwie miałoby się ograniczać tylko do gum, a nie
obejmować innych potraw smakowanych przez dłuższy czas bez
przerwy...? Ja zresztą jestem jeszcze z pokolenia, w którym guma do
żucia - jako towar luksusowy i deficytowy - wystarczyć nieraz
musiała dla kilku dzieciaków i dzięki temu mogę Ci zaręczyć słowem
niedoszłego harcerza, że przeżuta przez kolegę ma całkiem inny smak
niż świeża ;-P
> To znana już od dawna prawda, że efekt ubijania nie zależy od
kierunku
Ubijania pewnie nie, ale kręcenia majonezu - wg moich obserwacji -
już tak.
Pozdrawiam wiosennie
--
A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!