Komentarze do artykułu
Czary-mary gotowania
Gotowanie to dla nas nawet nie sztuka, lecz magia pełna niezrozumiałych rytuałów. A co się stanie, gdy popatrzymy na to z innego, naukowego, punktu widzenia? Czy czar pryśnie?
Re: Jakieś straszne głupstwa popisane :-O
@kapitan.kirk
Nie czytasz uważnie,
ta sama czynność - dodanie wina -
w przypadku wolowiny jest tlumaczona dodaniem
a w przypadku ryby odjęciem (nie ważne czy smaku czy zapachu, to sprzężone
zmysly chemiczne).
Powstaje pytanie, po co na prawdę się go dodaje, dla jakich wlaściwości alkoholu
(czy też rozpuszczonych w nim substancyj)?
Spirytusu też się dodaje.
Ugotuj na parze. Sól nie byla dokladnie w kwestii smaku a wyglądu użyta. Każdego
dnia sól mniej a po tygodniu zdziwisz się, jak ludzie mogą żreć taką sloniznę.
"Hmmm, no nie wiem - jak tam od patrzenia na potrawę smaku nie czuję" - Czujesz,
Pawlow za to nobla dostal. Ja też jestem z pokolenia i zapach cytryn czulem
przez szybę Delikatesów.
Mogę "Ci zaręczyć słowem niedoszłego harcerza, że przeżuta przez kolegę ma
całkiem inny smak niż świeża" - Nawet jakby miala ten sam smak, to by nie miala
(też Pawlow, wzmocniony kodem kulturowym).
Pamiętaj o cukrze (w tym doświadczeniu guma odzyskuje smak, na chwilę w sumie,
po przeplukaniu ust slodką wodą - musielibyśmy tu poruszyć problem substancji,
które niezależnie od swego smaku, braku smaku lub niesmaku, jak trufle, są
nośnikami, utrwalaczami, podkreślaczami smaków innych, wynikowych). Fakt jest
taki, że przeżuty 2-3 min. kawałek gumy smakuje podobnie jak świeży po
przeplukaniu ust slodką wodą.
Kilka kawałków na raz "zużywa się" prawie tak samo szybko jak jeden.
"Rzekome zjawisko jakiegoś "zmęczenia smaku"" - poszukaj pojęcia akomodacji zmyslów.
"Ubijania pewnie nie, ale kręcenia majonezu - wg moich obserwacji - już tak." -
Wg. doświadczeń tysięcy kucharzy nie. Wśród kucharzy istnieje nawet moda na
nabijanie się ze zwolenników metod tajemnych majonezu.
--
F.F. Ffatman - ein Weltraummuenchhausen in Seiner
Einzimmerdreistufigenzinshausrakete.