Brodawki a stopach - Pomozcie...Prosze!!!!! :( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kochani, to jest moj ogromny problem.. cos strasznego ... mam brodawki na
    stopach juz kilka lat, nie moge sie ich pozbyc za zadne skarby.. najpierw byl
    2 teraz jest juz kilkanascie... Bylam u wuelu dermatologow.. mrozenie trwalo
    1.5 roku bez skutku, mialam robiony abieg laserem... nic nie pomoglo ... nie
    wspomne o Verumalu i innych takich ... Nie iwme co robic bo one sie mnoza a i
    bola bardzo... POradzcie moze jakiegos dermatologa ktory Wam to skutecznie
    wyleczyl, albo metode ktora pomoze.. Jestem naprawde zrozpaczona i nie wiem
    jak sie tego pozbyc... Boja sie ze przeniesie ze przeniosa sie na inne czesci
    ciala, bo brodawki te wywoluje wirus...

    Jesli ktos jest w stanie cos skutecznego poradzic bardzo bede wdzieczna..

    Ach dodam jeszcze ze pochodze z okolic Wroclawia wiec moze ktos z Was zna
    skutecznego lekarza...

    Pozdrawiam

    Zalamana ... sad
    • Czy masz na myśli kurzajki? Jeśli tak, to miałam kiedyś "przyjemność"
      je mieć na dłoniach. Poradziłam sobie z nimi sama smarując je czymś
      co się nazywa Brodacit. Ten preparat powodował, że zewnętrzna
      warstawę brodawki obumiera. Wycinałam cążkami tą obumarłą skórę i
      znowu smarowałam i tak do skutku. Jeśli wracała jakaś, to od nowa
      powtarzałam ten zabieg. Było to chyba z 15 lat temu i nigdy nie
      wróciło.
      Pozdrawiam
      --
      http://www.img.nep.pl/gify/gify/zwierzeta/psy/10.gif
    • Gość: kitek IP: 195.26.75.* 27.06.09, 00:22
      ja też mam kurzajki/brodawki na stopie, juz od kilku lat. Od marca
      tamtego roku chodzę na wymrażanie, ale... miałam przerwę
      dwumiesieczną, zniechęciłam się. Teraz znowu chodzę, staram się
      regularnie co dwa tygodnie być w przychodni i widzę poprawę
      (odpukać). One wydają się mniejsze, może nie tyle mniejsze, co..
      jakby płytsze, tak jakby faktycznie się zmniejszały. Po jednej w
      zasadzie został slaby slad, druga umiejscowiona pod małym palcem
      dziś akurat odpadł mi taki hm strupek jakby (skóra podeszła krwią) i
      chyba się zagoi i nie będzie, zostało jeszcze skupisko jedno, ale..
      no zobaczymy, może będzie ok.
      i wiesz, ja też jak chodziłam sobie po prostu na mrożenia do innej
      przychodni niz ta obecnie, to bylo takie chodzenie bez sensu,
      żadnych zaleceń itd. A teraz wiem, że:
      1. trzeba moczyć stopy - ciepła woda, szare mydło, sól, albo tylko
      szare mydło. Broń boże nie robić nic z pumeksem w tych okolicach, bo
      się rozsieje. Nie dłubać, bo też się może rozsiać. Mieć osobne,
      używane tylko do tego nożyczki, takie malutkie, jak do pedicure,
      żeby ewentualnie obcinać skóry takie białe, które się robią od
      moczenia, ale też uważać, ja się bałam i w zasadzie jak widziałam,
      że warstwa z wieszchu odchodzi to wtedy coś tam z tym robiłam.
      Spacer na bosaka po plazy chyba by tez dobrze zrobił wink
      2. lekarka, do której trafiłam dała mi specjalną maść zmiękczającą,
      robiona w aptece, więc nie podam Ci niestety nazwy (bardzo tania ta
      maść). Miałam brać to na noc. Szeroki plaster nalepić na stopę,
      wycinając dziurę na miejsce, gdzie jest skupisko kurzajek (maść nie
      powinna miec kontaktu ze zdrową skórą). Dziurę, czyli kurzajki
      posmarować - rozsmarować np. jakims patyczkiem, nie gołą dłonią i
      nakleić warstwę plastra, tak żeby miec takie opatrunek przez cała
      noc.
      3. Chodzić regularnie na mrożenie, nie poddawać się.

      Ja chodzę teraz tylko do zabiegowego, do pielęgniarki. Ale jak coś
      jest nie tak - tak jak w Twoim przypadku, bo widzisz, że nic Ci nie
      schodzi, to wtedy trzeba chyba znowu do lekarza.
      Podobno można spróbować wyciąć te kurzajki, ale jak one są na
      stopie, to ja niebardzo widzę taki zabieg. No i nie wiadomo czy
      koszt byłby pokrywany przez NFZ.

      aha - podobno przy tym mrożeniu, może być tak, ale u mnie się tak
      nie zrobiło, że może zrobic się bardzo duży bąbel od mrożenia,
      wypełniony jakimś tam płynem i wtedy trzeba to przekuć igłą (do
      kupienia w aptece), wycisnąć płyn, przelać spirytusem i zrobić sobie
      opatrunek.
      No i używać osobnego ręcznika do stopy z kurzajkami, bo faktycznie
      moga się podobno przenieść...

      Życzę powodzenia w walce z kurzajkami, nie poddawaj się -
      ewentualnie zmien lekarza, ja przypadkowo zmieniłam i dzięki bogu,
      bo widze, że sa jakies efekty.
    • Gość: Zalamana IP: *.access.telenet.be 27.06.09, 10:03
      Wiem ze brodawki to wirusowy wykwint, a wiadomo ze wirusy atakuja gdy uklad
      immunoloiczny jest oslabiony... zaczela jesc cynk beta-karoten,magnez, pic
      codziennie lyzke jezowki.. moze efekty beda ... zobaczymy ... dzis na noc
      zaaplikowalam sobie na brodawki czosnek, zawinelam nozke bandazem elastycznym i
      zasnelam. Po 2 godz obudzil mnie potworny bol ... Duzy palec tak piekl jakbym
      ogien do niego przykladala... Czy czosnek ma az takie wlasciwosci "zrace" ?

      Dzieki dziewczyny za rady...

      Moze ktos jeszcze pomoze.. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki bol to sprawia
      podczas chodzenia... sad

      Pozdrawiam i z gory dziekuje
      • Gość: gość_MG IP: *.ip.jarsat.pl 27.06.09, 17:06
        Ja chodziłam wymrażać brodawki na stopach przez 1,5 roku, one się
        namnażały i nic z tego nie wynikało. Aż w końcu trafiłam do
        przychodni dermatologicznej przy akademii medycznej w Gdańsku. Tam
        jak powiedziałam lekarce ile czasu z tym walczę to popatrzyła na
        mnie jak na nienormalną i powiedziała, że to niemożliwe. Dała mi
        maść z jakimś kwasem, który mi rozmiękczył skórę, po dwóch dniach
        smarowania miałam się zgłosić na wymrażanie ciekłym azotem – zabieg
        trwał chwileczkę. Wyszłam ze szpitala i pojechałam do szkoły, tak
        samo jak to robiłam przez 1,5 roku po wizytach u dermatologów. Po
        godzinie musiałam się zwolnić bo ból stóp był nie do zniesienia. Po
        następnych 4 godzinach na stopach w miejscach brodawek miałam bąble
        wielkości orzechów włoskich. Zadzwoniłam do lekarki, a ona kazała,
        żeby ktoś kupił w aptece igłę ze strzykawką i mi ściągał płyn (ropę
        z krwią) z tych bąbli – co godzinę z każdego bąbla ściągałam po
        całej strzykawce tego płynu. Następnego dnia było lepiej, ale
        chodzić nie mogłam jeszcze z 5 dni. Po tygodniu poszłam na kontrolę –
        dwie brodawki Pani doktor potraktowała ponownie tym azotem, reszty
        nie musiała. Po następnym tygodniu po brodawkach nie był śladu. Nie
        mam nawet blizn na nogach. Od tamtego czasu minęło 15 lat i nic nie
        wróciło.
        Moja rada: poszukaj dobrego dermatologa.


    • zrób sobie peeling chemiczny - eksfoliacja kwasami
    • Gość: aga IP: *.net.stream.pl 16.08.09, 17:44
      Też miałam kurzajki, na dłoniach i stopach. Stosowałam różne leki, nic nie
      pomagało, a kurzajek było coraz więcej.
      Koleżanka poleciała mi jeden "ludowy" sposób.
      Najpierw w internecie sprawdziłam jak wygląda jaskółcze ziele, poszłam na łąkę
      (rośnie to to wszędzie), wykopałam razem z korzeniami, wsadziłam do doniczki,
      aby dalej rosło sobie w domu. Stosuje się w taki sposób: trzeba ułamać gałązkę i
      "mleczkiem", które wypływa z gałązki posmarować kurzajkę i tak dwa razy dziennie
      przez kilka tygodni. Początkowo nie było efektów, jak każdy naturalny sposób
      działa z czasem. Po dwóch tygodniach nie było śladu po kurzajkach. Stosowałam
      jaskółcze ziele jeszcze przez jakiś czas, żeby dziadostwo nie wróciło. Od 5 lat
      mam spokój, nigdy już żadna kurzajka się nie pojawiła.
      Naprawdę polecam ten sposób!!!
      Sama była zdziwiona, że to podziałało, ale teraz polecam każdemu, kto ma problem
      z wirusem.
    • Gość: baba jaga IP: *.chello.pl 18.08.09, 21:29
      Ja walczę z kurzajkami od kilku lat, też na stopach.
      Nie dał nic verrumal, brodacid, maśc salicylowa (wszystkie trzy stosowane były
      razem z wymrażaniami), jaskółcze ziele, wzmocnienie organizmu...
      NIC!
      Po przerwie zaczęłam znów wymrażanie i dermatolog poleciła mi cholernie drogą,
      ale podobno skuteczną (rzeczywiście widzę jakieś zmiany wreszcie) maść. Jest to
      ALDARA, 30 zł (maleńka saszetka, mi starcza na 3 smarowania w tygodniu), na
      receptę. No i równocześnie wymrażanie, jak wspomniałam.

      Powiedziała mi też o, podobno, bardzo skutecznym sposobie usuwania brodawek, ale
      też kosztowym (ja akurat wymrażanie mam w abonamencie, więc jeszcze się
      wstrzymuję - może wymrażanie z tą aldarą wreszcie uwolni mnie od wstręciuchów).
      Chodzi o zabieg odparowywania brodawek laserem CO2. W 3mieście kosztuje to
      100-400zł na brodawkę (ale na pewno przy wiekszej ilości są zniżki, tak mnie
      przynajmniej zapewniono w jednym z punktów) i prawopodobnie trzeba zrobić to
      kilka razy. To jest ostateczność, mam nadzieję, ze nie będę musiała tego
      wypróbować...

      pozdrawiam i powodzenia
      • Gość: baba jaga IP: *.chello.pl 18.08.09, 21:35
        Ja mam moje brodawy od trzech lat mniej wiecej (oczywiście na poczatku była jedna).
        W międzyczasie nie przeniosłam ich nigdzie i nie zaraziłam chłopaka, z którym
        mieszkam, bo przez cały czas baaaardzo dbam o to, aby były odizolowane o
        wszystkiego. Są cały czas przykryte plastrami, no i oczywiscie pod żadnym
        pozorem ich nie dotykam dłonią przy zmianie plastrów. U nmnie to działa.
    • Gość: wioletta IP: *.devs.futuro.pl 06.10.09, 20:50
      BARDZO SKUTECZNIE wyleczyłam brodawki na stopach verrumalem (wysusza
      i hamuje odrastanie).Dermatolog zalecił mi moczenie nóg co 3 dni w
      bardzo ciepłej wodzie z duuuza iloscia soli kuchennej, wykruszanie
      brodawki lub delikatne scieranie pumeksem(byle nie do krwi). Kiedy
      pojawiły sie bardzo ciemne korzenie brodawki (wyglada to troche jak
      zaschnieta krew)zaczelam smarowac mascia Baneocin (neomycyna).Dzis w
      dwa tyg od wizyty u dermatologa ładnie wyluszczyłam te paskudne
      korzenie i teraz tylko kwestia paru dni jak sie skora
      zregeneruje.Uwaga- nie dopuscic do kontaktu verrumalu ze zdrowa
      skora bo paskudnie wypali i sprawi duzy bol(smarowac cienko 2x dz i
      powierzchnie mniejsza od obwodu brodawki)Mi pomoglo po poł roku
      bezskutecznej walki na wlasna reke roznymi preparatami (plastry,
      brodacid, czosnek)
    • Gość: kama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 15:12
      Najskuteczniejszą metodą jest wymrożenie brodawek ciekłym azotem, zwłaszcza że
      teraz nie trzeba z tym wędrować do dermatologa. W aptece można kupić Wartix,
      który wymraża kurzajki. Jeśli jedna aplikacja nie pomoże to można powtórzyć
      "zabieg" kilkakrotnie z dwutygodniowymi przerwami.
      • Ja osobiście stosowałam i Wartner i Wartix, z tym, że Wartner był wymrażaczem, który stosowałam jako pierwszy. Fakt, że wywaliłam na niego 56zł i kurzaki mi nie znikły mnie bardzo zdenerwował - cóż, nie ma jak wywalić prawie 60zł w błoto sad Później koleżanka podrzuciła mi Wartix, ponieważ zostalo jej go na kilka aplikacji, a więc dała mi do wypróbowania. Fakt, że za pierwszym razem to dziadostwo nie zeszło, ale za drugim razem jedna kurzajka odpadla. Teraz czekam aż odpadnie mi ostatnia smile
        • Gość: wiesława IP: *.aster.pl 11.05.10, 00:20
          Może nie do końca prawidłowo stosowałaś? ja też miałam różne
          przejście z kurzajkami na palcu dużym, co gorsza próbowałam je ze
          złości wycinać nożyczkami, okropne !! zamiast się poradzić w aptece,
          czy do lekarza pójść, bo ja z byle czym do lekarza nie chodzę.
          dopiero niedawno wpadłam na pomysł, żeby jakoś chemicznie się z tym
          uporać i polecono mi zamrażanie. Na razie mam spokój po ostatnim
          zastosowaniu Wartnera właśnie. Mam nadzieję, że to nie wróci tak jak
          kiedyś po innych eksperymentach.
    • Gość: internauta IP: *.chello.pl 25.11.09, 17:58
      Witam znajoma piła naftę destylowaną przez 6 tygodni i najpierw
      zczerniały potem zgoiło się a miała na dłoniach i czole ale nie
      pamiętam czy łyżka czy łyżeczka na dzień pozdrawiam
    • tylko heviaran, nic nie kombinujcie z wymrazaniem bo to na diabła
      sie zda
    • ja tez mialam jedna na stopie przez 3 lata i chodzilam do lekarzy,
      wymrazanie cudowanie i nic, wreszcie kupilam brodacid i stosowalam
      nie wiem 3 miesiace,ale bardzo regularnie 2 razy dziennie i koniec
      nie mam juz 2 lata, ale trdno jest wyleczyc brodawki, kiedy jest
      obnizona odpornosc, ja w tym czasie bardzo chorowala, a potem
      zaszlam w ciaze, a kiedy urodzilam organizm sie wzmocnil i pokonalam
      to cholerstwo, choc tez myslalam, ze juz starosc mnie czeka z tym
      obrzydlistwem
    • Ja miałam na rękach, wypalił mi je Duofilm. Nawet na odciski pomógł, a miałam
      wielki odcisk w pięcie (taki wrośnięty jakby). Smarowałam, wypalało, wypalało, a
      później korzeń sobie wydłubałam nożyczkami (naprawdę nie bolało).
    • Gość: an IP: *.mmpnet255.tnp.pl 14.02.10, 12:36
      Ja tez kiedys mialam brzydkie brodawki na stopach. stosowalam Verumal, cos
      jeszcze ale nic nie pomagalo. Lekarz zastosowal ciekly azot. Bolalo, byly
      glebokie rany na podstawie stop, nie moglam chodzic. Niestety wszystko
      wrocilo. Ktoregos dnia pani w aptece polecila mi Brodacid. Rewelacja,
      szybko zeszly i juz ok 10 lat ich nie mam. Nie wiem czy juz tego uzywalas,
      ale jezeli nie to sprobuj. Powodzenia w walce z nimi.
    • Gość: dobry_sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 14:50
      miałam podobnie, z tym że u mnie brodawki pojawiły się na dłoniach i na stopach.
      chodziłam do różnych dermatologów, każdy miał inną teorię, ale co z tego skoro
      nic nie pomagało. leczyłam się brodacidem, verrumalem, wymrażano brodawki
      vartnerem, miałam zabieg laserowy oraz wymrażanie ciekłym azotem. i co? i nic
      nie pomagało, a brodawek było coraz więcej. pomogło mi smarowanie brodawek
      sokiem z ziela jaskółczego, ta roślina jest bardzo popularna na łąkach, a nawet
      znalazłam ją u siebie w ogrodzie. należy ułamać gałązkę i smarować brodawkę, jak
      najczęściej, nawet kilka razy dziennie, tylko trzeba uważać żeby nie pobrudzić
      odzieży, bo plama się nie spierze. naprawdę nic innego mi nie pomogło. spróbuj!
      PS. podobno brodacid jak i verrumal są zrobione na podstawie wyciągu z ziela
      jaskółczego właśnie-tak mi powiedziała jedna pani dermatolog.
      • Gość: ludka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 10:24
        Bardzo skuteczny ,ale malo przyjemny sposob na brodawki,to wlasny mocz
        ,wyleczylam brodawki w ciagu trzech miesiecy, nie ma sladu do dzis, a byly
        bardzo duze i bylo ich na moich nogach bardzo duzo, skuteczna ale,mozolna
        praca,ale warto
    • Gość: igor IP: *.karoo.KCOM.COM 03.05.10, 09:25
      bylem u wielu dermatologow ,ostatnio chodzilem na mrozenie i nadal nic.bedeac u
      1nej pani w sosnowcu(z tamtad pochodze)powiedziala mi ze musiala by mnie polozyc
      na 2 tyg do kliniki i mial bym spokuj.niestety nie posiadam na to czasu i nadal
      sie mecze.mam zamiar teraz zobaczyc produkt o nazwie : Scholl Seal and Heal
      Verruca Removal Gel , albo tutaj jeszcze dziewczyna pisze na forum o "jaskułczym
      źielu".powodzienia ( igor_999@wp.pl )
    • Gość: Maciek5757 IP: *.toya.net.pl 16.05.10, 16:41
      Hej! Miałem ten sam problem na stopach. Przez dwa lata wszystkiego
      próbowalem. Od różnych przeparatów do smarowania, po skórkę cytryny,
      kret do kibla, kwas solny, i asotan srebra. O wypalaniu prądem i
      wymrażaniu nie wspomnę. Część po wymrażaniu znikała ale zaraz gdzieś
      indziej pojawiały się jakieś nowe i tak w kółko. Aż wkońcu
      zdesperowany zmusiłem moją lekarkę, żeby coś innego wymyśliła bo na
      żadne bolesne i nieskuteczne wypalanie i wymrażanie już się nie
      godzę. No i przepisała mi GROPRINOSIN. Tabletki doustne poprawiające
      odporność. Ponoć stosowane przy zapaleniu opon mózgowych i w związku
      z powyższym niechętnie wypisywane. Kuracja miała wyglądać
      następująco: 3 razy dziennie po dwie tabletki przez 9 dni i przerwa
      na 3 tyg. potem od początku. No i zacząłem je łykać. Po trzech, może
      czterech dniach straszliwie rozbolały mnie te wszystkie kurzajki.
      Zwłaszcza jedna na zewnętrznej krawędzi stopy (wielka 1 cm). Tak
      mnie bolały że chodzić nie mogłem. Załamałem się zdesperowany,
      zaczynam oglądać, nacisnąłem i zaczęła się ropa lać. Niesmacznie.
      Krótko mówiąc wdał mi się stan zapalny, co po krótkim zastanowieniu
      świadczyło o tym że organizm zaczyna się bronić przed tym
      paskudztwem. Z każdym dniem było coraz lepiej i mniej więcej po
      dwóch tyg wszystkie kurzajki co do jednej GINĘŁY!!!!. Śladu nie ma
      już od pół roku. A już myślałem że do końca życia bede się męczył.
      Warto spróbować tej kuracji. Ta choroba bierzę sie z wnętrza i żadne
      masci i inne duperele do zewnętrznego stosowania nie pomogą o ile
      organizm sam nie zechce z nią walczyć. To kwestia tylko odporności.
      Niczego innego. I nie słuchaj za bardzo lekarzy, bo oni z założenia
      będą naciągać na różne zabiegi, kosztowne ale nieskuteczne. A tak,
      bezboleśnie i szybko problem został zażegnany. Mam nadzieję, że te
      prochy i na ciebie zadziałają chociaż gwarancji twój organizm
      zareaguje tak samo nie daję. Trzymam kciuki!
    • Mój syn miał brodawki na rękach, nie pomogły żadne dostępne w aptece
      specyfiki, nie pomogło wymrażanie u dermatologa, pomogło jaskółcze
      ziele, smarowałam przez miesiąc i wszystko zniknęło. Teraz po 1,5
      roku znowu się pojawła jedna brodawka, ale smarujemy sokiem z
      jaskółczego ziela i myślę że za kilka tygodni pożegnamy problem.
      ps. Zanim zauważyłam rezultaty śmiałam i absolutnie nie wierzyłam w
      moc tej rosliny.
    • Gość: malka IP: 81.210.105.* 18.05.10, 17:34
      A ja znam metodę babciną, ale skuteczną. Będąc małą dziewczynką
      miałam całe dłonie (na wierzchu)obsypane kurzajkami. Po pewnym
      czasie przeniosły mi sie one na twarz (policzek). Zobaczyła to
      kiedyś na wsi pewna starsza pani i poradziła, aby smarować takim
      mleczkiem, które wypływa z łodyżki zerwanego mniszka lekarskiego
      (popularnego żółtego mlecza). Smarowałam systematycznie, dwa, trzy
      razu dziennie przez może jakieś dwa tygodnie. Fakt, że chodziłam
      wtedy jak z jakimś trądem, usiana brązowymi plamami,wzbudzając ubaw
      u rówieśników, bo to mleczko po wyschnięciu brązowieje, ale
      rzeczywiście pomogło! Dziś - po jakichś 30 latach nie mam tego i
      nigdy później nie miałam. Może w obliczu desperacji warto spróbować?
    • Gość: Mateusz IP: *.icpnet.pl 21.05.10, 00:45
      Witam. Ja ze swoją brodawką walczyłem ponad 5 lat. Umiejscowiła się na poduszce
      na stopie przy najmniejszym palcu. Na początku była malutka a po wycięciu
      skalpelem urosła. Po następnym zabiegu tzw. elektrokoagulacji zrobiła się
      jeszcze większa. Kiedy miała około 25mm średnicy trafiłem do dermatologa w
      Poznaniu. Tam zamrażali mi to 5 razy. Niesamowity ból przez 4-6 godzin po
      zabiegu, a potem kuśtykanie dwa kolejne dni. Po ostatniej, najgorszej probie
      powiedziałem dość. Nie robiłem z tym nic przez kilka miesięcy. Czytałem troszkę
      w internecie i poszedłem do tego samego dermatologa z kilkoma pytaniami.
      Powiedziałem mu, żeby przepisał mi coś na wzmocnienie i pobudzenie odporności
      organizmu. Na recepcie napisał GROPRINOSIN 500mg (tabletki). Jedno opakowanie
      (50tabletek) kosztuje prawie 90pln. Na moją brodawkę "gigant" wystarczyło 1,5
      opakowania, a już po 10 dniach widziałem znaczną poprawę. Ja brałem 3 ray
      dziennie po 2 tabletki. Została mi tylko blizna od tych wszystkich
      niepotrzebnych zabiegów. Gorąco polecam.
      PS. Dajcie znać czy wam pomogło bo jestem ciekaw czy u innych działa.
      Pozdrawiam
    • Gość: Mateusz87 IP: *.icpnet.pl 21.05.10, 00:49
      Witam. Ja ze swoją brodawką walczyłem ponad 5 lat. Umiejscowiła się na poduszce
      na stopie przy najmniejszym palcu. Na początku była malutka a po wycięciu
      skalpelem urosła. Po następnym zabiegu tzw. elektrokoagulacji zrobiła się
      jeszcze większa. Kiedy miała około 25mm średnicy trafiłem do dermatologa w
      Poznaniu. Tam zamrażali mi to 5 razy. Niesamowity ból przez 4-6 godzin po
      zabiegu, a potem kuśtykanie dwa kolejne dni. Po ostatniej, najgorszej probie
      powiedziałem dość. Nie robiłem z tym nic przez kilka miesięcy. Czytałem troszkę
      w internecie i poszedłem do tego samego dermatologa z kilkoma pytaniami.
      Powiedziałem mu, żeby przepisał mi coś na wzmocnienie i pobudzenie odporności
      organizmu. Na recepcie napisał GROPRINOSIN 500mg (tabletki). Jedno opakowanie
      (50tabletek) kosztuje prawie 90pln. Na moją brodawkę "gigant" wystarczyło 1,5
      opakowania, a już po 10 dniach widziałem znaczną poprawę. Ja brałem 3 ray
      dziennie po 2 tabletki. Została mi tylko blizna od tych wszystkich
      niepotrzebnych zabiegów. Gorąco polecam.
      PS. Dajcie znać czy wam pomogło bo jestem ciekaw czy u innych działa.
      Pozdrawiam
    • Niestety znam ten problemsadAni wymrażanie(długie i kosztowne) ani maści,
      kremy...polecam laser. Zabiegi są kosztowne, ale przynoszą efekty.
      • Gość: molka IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.10, 23:01
        cześć, ponad dwa lata chodzę do dermatologa wymrażać brodawki, regularnie, używałam verumal, trzy opakowania, żadnych efektów, od miesiąca używam preparat DUOFILM i jest niesamowita poprawa,
        • Gość: simon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 20:24
          Witaj
          Mialem problem z brodawkami na stopach - chodzilem na wymrazanie kilka miesiecy, bol byl nie do opisania a brodawki nie znikaly. Zrezygnowalem z krioterapii i zastosowalem domowy sposob - zamocz na caly dzien skorke od cytryny w miseczce z octem a na noc przyklej ja w miejsce gdzie masz brodawki. Po jakims czasie (u mnie ok 2-3 tygodni) zauwazysz ze skora tam gdzie sa brodawki luszczy sie - scieraj ja pumeksem lub czyms podobnym. Mi sie udalo.
          Powodzenia!
    • Gość: nicia IP: *.tktelekom.pl 05.06.10, 09:40
      cześć Wam wszystkim, obiecałam sobie napisać by pomóc cierpiącym na brodawkowe
      przypadłości, jeśli uda mi się uporać z tym dziadostwem, bo sama straciłam już
      nadzieję, że kiedykolwiek pozbędę się tych paskudnych brodawek. Zaczęło się od 1
      brodawki na stopie, najprawdopodobniej złapanej na basenie, po ok. 6 miesiącach
      były już 2. Walczyłam od samego początku, najpierw nie wiedziałam co to w ogóle
      jest i potraktowałam pumeksem jako odgniot, niestety robiło się coraz większe i
      bardziej bolesne. Po około 8 miesiącach zaczęłam chodzić do lekarzy, najpierw
      dermatolog, potem chirurg, w międzyczasie kosmetolog. Nie pomagało nic,brodacid,
      maści, wymrażane były wielokrotnie, co więcej na tej samej pięcie zrobiła się
      malutka trzecia. Zdecydowałam się na bardziej bolesny zabieg- wypalanie czyli 3
      razy igła w piętę ze znieczuleniem, co już było ciężko wytrzymać, a był to tylko
      przedsmak bólu. Bolało niesamowicie, stawać na pięcie nie mogłam przez kolejny
      miesiąc, wyglądało już całkiem nieźle, ale mniej więcej po miesiącu właśnie
      zauważyłam, że brodawki nadal siedzą. Straciłam już naprawdę nadzieję,
      wyczytałam wszystkie możliwe fora i wzięłam przykład z wypowiedzi 1 chłopaka,
      który również z brodawkami walczył długo i nie skutkowało nic. W moim przypadku
      już naprawdę nic. Zaczęłam stosować metodę czosnkową, strasznie uciążliwą ze
      względu na intensywny zapach/smród czosnku. Czosnek wyciskałam przez maszynkę,
      wycinałąm dziurkę na waciku wielkości brodawek i przykładałam czosnek na całe
      noce( jak sok czosnkowy ma kontakt ze zdrową skórę to ją wypala, stąd opatrunek
      czosnkowy należy z uwagą przykłądać tylko na brodawki). I tak przez około
      miesiąc. Czosnek wyciągał brodawki "do góry" i wówczas smarowałam je brodacidem,
      moczyłam, przykładałam czosnek, potem brodacid, potem 3 dni przerwy i
      powtórka.Po około 2 ygodniach zaczęłam stosować okłady również na dzień, ale nie
      każdego dnia. No i przy tym wszystkim mocno wierzyłam, że się tego gówna
      pozbędę, bo swoją drogą brodawki ponoć są bardzo uległe na sugestiesmile Pewnego
      dnia, odrywając zalany brodacid wraz z nim wyszła brodawka-matka z około 40
      czarnymi punkcikami. Na drugiej brodawce również wyciągałam wiele " czarnych
      włosków", aż w końcu patrze i patrze a tu nie ma nic, brodawka wykarczowana.
      Trzecia, najmniejsza znikła sama.Teraz nie ma śladu i w końcu po ponad 2 latach
      leczenia znów mam zdrową piętę. Pomimo uciążliwej kuracji polecam naprawdę
      wszystkim, bo życie z brodawkami jest odrażające. Walczcie i nie poddawajcie
      się!Czosnek górą!Powodzenia!!!!
    • Gość: nata IP: 82.139.162.* 14.06.10, 20:03
      Mi pomogła zwykła maśc na odciski za 2,50 ;p wiem brzmi dziwie i
      smiesznie ale to prawda . Przed zastosowaniem maści używąłm tych
      brodo coś tam nawet kupiłam 2 opakowania, jaskółcze ziele , inne
      środki powyżej 20 zł i nic nie skutkowało. pewnego dnia mój tata
      poszedł do sklepu ziołowego i pani powiedizal ze nalezy zacząc od
      najtyańszych środków bo być moze te najtańsze beda na dana osobę
      dziąłac . No i miała racje i pozbyłam się tego świństwa w krótkim
      czasie(a tez miałm na stopie i chyba z 10)więc polecam spróbowac
      mści jest ona w plastikowym słoiczku i nazywa sie maśc na odciski
      firmy gemi.
    • Gość: MARTUSIA IP: *.chello.pl 22.06.10, 01:17
      JA wreszcie po wielu latach pozbyłam sie brodawek na stopach. Okazało się że
      całkiem przez PRZYPADEK. Zaszczepiłam sie na raka szyjki macicy (wywoływanego
      m.in. przez wirus brodawczaka ludzkiego). impreza dosyć droga, ale jestem
      zabezpieczona a brodawki znikneły w ciągu paru dni i już nigdy nie wróciły
      !!!!!!!!! naprawdę polecam.
      • Gość: Aneta IP: *.chello.pl 10.08.10, 17:42
        Bardzo długo męczyłam się z brodawkami pod stopą, bylo ich mnóstwo,
        stosowałam wiele preparatów,a pomogła mi zwykła maść na opryszczkę-
        Vratizolin, smarowałam kilka razy dziennie i po jakimś czasie
        wyleczyłam brodawki całkowicie.
    • Gość: monika IP: *.fbx.proxad.net 27.09.10, 12:47
      czesc,mam ten sam problem...........
      moze sprobuj ziele jaskolcze,to rosnie na lakach,
      mi troche pomoglo,te mniejsze tym usunelam,z tymi wiekszymi jeszcze walcze!!!
      powodzenia
      • Gość: gość IP: *.home.aster.pl 17.11.10, 23:23
        Kiedys tez mialam ten problem, stosowalam brodacit troche pomagal ale chyba nie bylam w tym wytrwala. Kupilam sobie taki zestaw do samodzielnego odmrazania za jakies 40zl ale jak tata to zobaczyl to sie zlapal za glowe. Lepiej niz wydawac 40zl na takie cos lepiej kupic takie cos do czyszczenia klawiatury pod sprezonym powietrzem i odwrocic to do gory nogami - robi sie ciekly azot. to jest to samo co w tych preparatach do odmrazania. Wystarczy na to dac na malutka gabeczke albo jej róg (wielkosci koncowki od patyczka do ucha) popsikac tym te gabeczke i mrozic. Nie ma sensu wydawac 40zl na cos co mozna dostac za 10zl w butelce 5 razy wiekszej.... Podejrzewam ze u lekarzy zabieg ten wyglada tak saom.
    • Gość: spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 16:07
      Jeżeli chodzi o tzw tradycyjne leki, to można długo i namiętnie i prawie zawsze nieskutecznie. Przerabiałem wielokrotnie z ciekłym azotem włącznie. Rozwiązanie jest o tyle proste co trochę upierdliwe. Zainteresuj się tzw Jaskółczym zielem, to potoczna nazwa. To roślina dziko rosnąca najczęściej wśród kamieni, gruzu a nawet cementu. W okresie lato późna jesień. Roślina ma charakterystyczny pomarańczowy sok - najwięcej w korzeniach. Należy nim smarować kurzajki. Jeżeli są duże to po jakimś czasie sczernieją i same odpadną na zasadzie strupka. Mniejsze po prostu same znikają. Oczywiście jest to kłopotliwe i trzeba poświęcić na to trochę czasu. Jednak efekt gwarantowany. Testowałem kilkakrotnie - zawsze pomagało.
    • Gość: mk IP: *.netcologne.de 10.03.11, 18:40
      czesc.
      jak czytam wasze wpisy to az mi sie skora na glowie jerzy, zwlaszcza, gdy mowa o tym wypalaniu. prosze, zanim sie na to zdecydujecie, wyprobujcie domowe metody, ktore sa bardzo skuteczne. jaskolcze ziele jest pomocne, czosnek dziala antyseptycznie, wiec tez. ja mam patent wyprobowany na moim chlopaku, ktory mial uciazliwa brodawke na stopie. po 2 miesiacach verrumalu, ktory i tak nic nie dal, zabralismy sie za alternatywe: cebula w occie.
      kroisz cebule na male kawalki, zalewasz ocetem (my akurat mielismy tylko balsamiczny) odtsawiasz na noc, zeby przciagnelo, a od nastepnego wieczoru przyklejasz taka cebula na plastrze na te brodawke na noc. po 2 tygodniach zniknie. sprawdzone!!
      nie ma sensu wydawac kasy na farmaceutyki, kiedy natura obdarza nas skutecznymi srodkami.
      pozdrawiam
    • Gość: samolecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 19:37
      kiedy miałem brodawkę na podeszwie stopy pozbyłem się jej w tydzień za pomocą jaskółczego ziela: ucinasz 1 cm kłącza, siekasz i miażdżysz na łyżce, zawijasz w kawałek gazy i porządnie mocujesz na podeszwie uprzednio dokładnie umytej stopy za pomocą plastra. I nie na noc tylko RANO, wtedy podczas chodzenia sok uwalniający się ze zmiażdżonego kłącza wnika głęboko w skórę stopy. Wieczorem zdejmujesz a nazajutrz zakładasz nowy opatrunek.
    • 1. Skórkę cieniutko odkrojoną z cytryny maceruje się w occie, przykłada na kurzajkę i zakleja plastrem bez opatrunku - aż do skutku; mi zajęło dwa tygodnie.
      2. Pomaga ponoć sok z żyworódki pierzastej - już kupiłam ale jeszcze nie zastosowałam smile
      • hallo .To co napisze moze wyda sie smieszne ale moj maz walczyl z tym prawie 5 lat i nic nie pomagalo ani lasery ani wymrazanie a wrecz robilo mu sie jeszcze wiecej . Wkoncu zrobil mu sie odcisk na nodze i zaczal przylkadac masc na odciski i w tym miejscu zniknely diably . Zaczal przykladac tam gdzie bylo ich najwiecej i wyciagal z korzeniami dodatkowo smarowal caly czas kilka razy dziencie( plynem dezynfekujacym do rak )..Pozbyl ich sie i juz 2 lata ma spokuj. Pozdrawiam
    • Gość: mysia IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 17:10
      Płyn ABE, do kupienia w aptece. Pomaga na wszystkie dziadostwa na stopach. Mąż wypala też tym płynem wszelkie brodawki na całym ciele. Powodzenia.
      • Gość: gość IP: *.5.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 18.06.11, 00:24
        Ja mam brodawki od prawie pięciu lat. Też jestem załamana, bo używałam bardzo wielu specyfików: brodacid. verrumal, wartener, wymrażanie przez pół roku. Oczywiście jest jeszcze gorzej. Od kilku dni używam jaskółczego ziela. Mam nadzieję, że kurzajki znikną chociaż mam ich ze 40. sad
        • Gość: Kasia IP: *.aster.pl 23.07.11, 01:18
          Miałam przez wiele lat brodawki (kurzajki) na stopach. Na początku było ich pare, wrastały do wnętrza stopy. Udałam się do dermatologa. Lekarka kazała stosować Verrumal, a zrogowaciałą skórę stopy miałam zdzierać pilnikiem do stóp. To był dopiero początek dramatu. Ta lekarka konowałka skazała mnie na parę lat cierpień, bo właśnie po tym pilnikowaniu skóry stóp kurzajki się tak rozprzestrzeniły, że miałam ich na jednej stopie kilkadziesiąt, jedną przy drógiej (!). Nie mogłam z bólu chodzić, a pokazać gdziekolwiek stopę od spodu to był straszny wstyd. Ostatecznie po stwierdzeniu, że żadne Verrumale i tym podobne nie pomagają, dałam za wygraną i stwierdziłam, że muszę z tym żyć już bez tej całej chemii. Pewnego razu usłyszałam od kogoś niedorzeczną historię, że kurzajki należy podczas pełni księżyca potraktować surowym ziemniakiem. A powinno się to zrobić tak: przy pełni księżyca należy położyć ziemniaka na jakiś czas (np. jedna godzina) w jego świetle. Następnie samemu stojąc w świetle księżyca należy przekroić ziemniaka na pół. Teraz połówkami ziemiaka należy starannie (ja to robiłąm przez kilka dobrych minut) nacierać miejsca z kurzajkami. Później składamy połówki ziemniaka ze sobą i zakopujemy tak w ziemi. Kompletne bzdury i czarna magia (!?). No więc jednak tak zrobiłam, a że to była zima i ziemia była zamarznięta, to po całej ceremoni wyrzuciłam ziemniaka po prostu przez okno na leżacy na trawniku śnieg. Byłam zdesperowana wieloletnim niepowodzeniem leczenia i mojego cierpienia, więc dlaczego nie miałam spróbować tej "czarnej, a może białej magii". No i teraz najważniejsze: po ok. tygodniu kurzajki.... znikły !!! Tak jak by ich nigdy nie było!!! Wszystkie rany, dziuru po kurzajkach ładnie się zarosły! Minęło od tego czasu ok. 10 lat i nadal na stopach nic nie mam. Ok. rok temu pojawiła mi się wrastająca kurzajka (taka jak na stopie) na opuszce kciuka od spodu. Zaniedbałam ją, bo długo z tym nic nie robiłąm i się rozrosła. Znów używałam Verrumale itp., ale bez skutku. Ziemniak też nie pomógł, wiec może to działa tylko jeden raz. Na prawdę spróbujcie. Opisałam prawdziwą historię. Ponadto dodam, że ok. rok temu moja córka załapała kurzajki na stopie na basenie. Zaczęłam chodzić z nią do dermatologa. Oczywiście pani dermatolog przepisała różne maści. Zaczeliśmy je stosować i nic. Kiedyś opowiedziałm lekarce moją historię z ziemniakiem. Wyśmiała mnie. Co więc na przekór zrobiłam? ... W pewną pełnię księżyca powtórzyłam to co zrobiłam u siebie, ale tym razem na stopie córki. I chciecie wierzyć, czy nie, ale po około tygodniu kurzajki zniknęły u niej bezpowrotnie, a miała ich ok. 5. Pozdrawiam wszystkie cierpiące panie i inne cierpiące osoby. Kasia.
    • Hej ja mam taki plyn ktorym sie smaruje te kurzajki,one robia sie ciemne i schodzi z nich skora a pozniej wycinam cazkiem srodek i dalej smaruje i to chyba wyzera az od srodka.Jesli jeszcze nie pozbylas sie tego swinstwa podaj prosze adres a ci to wysle poczta.Mojej corce usunelam w ciagu 2 tygodni na wewenetrznej stronie reki i plyn mi jeszcze pozostal prawie cala buteleczka.
      • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:27
        możesz podac nazwe preparatu?
        • Gość: Odpornaaa IP: *.opera-mini.net 02.11.11, 21:21
          To ja mialam taka akcje-mialam przez pare lat te cholerstwo na twarzy i dloniach,wyczytalam w necie ze trzeba wzmocnic odpornosc no i dalam czadu bo dosc mialam juz tych brodawek na ktore nic nie dzialalo(przykladanie moczem owszem troche dawalo rade puki to stosowalam ale po odstawieniu z powrotem wracaly)od jakis paru miesiecy zaczelam brac naraz czosnek w tabletkach,pic tran,do tego zestaw 'Centrum a-z" i cynk.gdzies po jakis 2miesiacach brodawki zaczely ciemniec i swedziec,przeczytalam gdzies ze taki stan zwiastuje wyleczenie i tak tez sie stalo.teraz nie mam juz ich,wszystkie zniknely,nadal stosuje co stosowalam oprocz cynku i jest okej.RADZE ZACZAC OD WZMOCNIENIA ODPORNOSCI A NIE BAWIC SIE W LIKWIDOWANIE BRODAWEK ZEWNETRZNIE.
    • Gość: Wyleczona IP: *.aster.pl 04.11.11, 16:14
      ja też walczyłam wiele lat z tym świństwem, przerobiłam chyba wszystkie kuracje jakie wymyślono w tym potwornie drogą aldarę która nic nie działała, laser, wymrażanie, wszelkie smarowidła. pomogła dopiero kombinowana kuracja verrumal + groprinosin i to kilka serii. sam verrumal nie dawał rady.
      • Gość: DANIEL IP: *.it-austria.net 18.01.12, 11:08
        UWAGA Recepta DLA WSZYSTKICH !!! Miałem kilkadziesiąt kurzajek na stopie prawej i kilka na lewej i trochę na rękach ale raczej małych. Najlepszym lekarstwem jest przejście na jakiś czas na diete wysokobiałkową (tj. Ducana) a po 2-3 tyg zobaczycie że kurzajki na stopach otwierają się, korzenie wychodzą i zaczynają znikać a te na na rękach czy twarzy się nie będą więcej tworzyć (te mi nie znikły) choc podejrzewam iż usunięcie ich teraz będzie już mniej problematyczne. Jeśli komuś moja rada pomoże dajcie znać !! Trzeba sobie pomagać !!
        ps. to też pomogło mojemu znajomemu smile
    • Gość: maja IP: *.146.224.116.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.05.12, 01:45
      Czosnek wycisnac na gaze(1-2 zabki) i zrobic oklad na brodawki na cala noc(zawinac). Bedzie mocno pieklo ale tak musi byc(lyknac apap albo cos przeciwbolowego) i starac sie wytrzymac ta jedna noc. Rano zdjac oklad i powtorzyc w nastepna noc i juz nie powinno juz piec to znaczy ze sie wypalily. powodzenia a jedna noc warto poswiecic i zniesc ten bol i zapach.Czosnek ma wlasciwosci bakterio i wiorusobojcze a to jest wirusowe.Po tym zabiegu mozna jeszcze nacierac sokiem z jaskolczego ziela dla zagojenia .Wypalanie i zamrazanie niewiele pomaga i problem ma sie latami.CZOSNEK! Daj znac jak poszlo.
    • Gość: elle IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.12, 05:29
      - lekarz immunolog-> brodawki po jakimś czasie ulegają samowyleczeniu, jeśli o paru latach leczenia! nie znikają, to pewnie masz zaburzenia odporności

      - glistnik jaskółcze ziele- teraz jest na nie sezon, smaruj brodawki sokiem z tej rośliny
      • To samo chcialam napisać, teraz jest sezon na glistnik. A on rośnie wszędzie, zwłaszcza w miejscach zaniedbanych i trochę zaśmieconych.

        Sok z glistnika działa skutecznie na wiele rodzajów zmian skórnych, jest to bardzo silna substancja i właśnie o tej porze jest najbardziej skuteczny. Tylko musi być świeży, trzeba po prostu urywać liść i od razu malować wyciekającym z ogonka sokiem chore miejsce. Jest to coś w rodzaju peelingu chemicznego. W dodatku nic nie kosztuje, naprawdę warto spróbować.
        • Gość: pacjent IP: *.215.198.179-internet.zabrze.debacom.pl 04.04.13, 11:50
          Witam, ja pozbyłem się tego dziadostwa w następujący sposób:
          rozgrzewam 1mm średnicy wkrętak precyzyjny nad gazem , aż zacznie się żarzyć , potem
          wypalam te czarne wypustki /korzeń/
          to radykalne antyczne metody, ale bardzo skuteczne także w dzisjejszych czasach !!!
          Bez lekarzy , znachorów i innych specjalistów .....
    • Gość: Wyleczona IP: 94.232.37.* 25.04.13, 10:33
      Podziele się także moją historią smile
      2 lata temu pojawiły mi się brodawki na lewej stopie, myślałam że to jakieś odciski i za jakiś czas mi zejdą, niestety po roku było ich dużo więcej, jeden na drugiego wchodził sad kupiłam pumeks i zaczęłam to trzeć w efekcie przeniosłam to na drugą stopę, byłam załamana. Poszłam do dermatologa i dowiedziałam się o wypalaniu azotanem, nie chciałam tego robić bo wiedziałam, że to będzie potworny ból. Po kilku dniach dopiero mój tata powiedział, że kiedyś miał to na palcu (ale pojedyńczą) i smarował to zwykłą maścią na odciski. Więc też tak zaczęłam robić. Najpierw rano i wieczorem moczyłam na 30 min. w gorącej wodzie nogi, potem smarowałam brodawki maścią na odciski firmy "GEMI" następnie przykrywałam to chusteczką i zakładałam skarpety (na noc też) . Po jakimś tyg. moja skóra w tych miejscach zaczęła być biała, więc wbijałam w nią coś ostrego i podważałam aby ją ściągnąć dodam że nic nie bolało bo pod nią już był nowy naskórek i tak robiłam przez jakiś miesiąc. Po miesiącu oderwałam skórę razem z takim czarnymi kropkami (z rdzeniem), ale widziałam że tam dalej coś jest i przez kolejny miesiąc robiłam tak jak poprzednio aż w końcu moja skóra pod tym nie była w kolorze różowym smile Potem tylko zaczęłam te miejsca przez tydz. smarować "SUDOCREMEM" i teraz nawet nie mam po brodawkach ani śladu. Mam nadzieję, że komuś pomogę moją historią big_grin
      • Gość: sisi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 18:32
        Mam brodawki na stopie od około trzech lat. Najpierw była to tylko jedna brodawka na dużym palcu, ale rozsiały się i z jednej zrobiło się skupisko małych brodawek o łącznej średnicy 1,5cm + kilka pojedynczych wokoło. Próbowałam różnych leków: czosnek, piekło ale nie pomogło, jaskółcze ziele też nic, wymrażanie wartnerem - uszczupliło portfel o 60 zł i nic, Brodacid - powstawał gruby biały naskórek, który powodował ból przy chodzeniu. Brałam też lek odpornościowy Neosine i nic. Tym którzy mają to dziadostwo na stopie nie muszę pisać, że rosnący naskórek powoduje ucisk i ból. Wpadłam więc na szalony pomysł wypalenia go granulkami z kreta (wodorotlenek sodu), oczywiście na mokro i to doraźnie pomagało. Raz jednak trochę za długo przytrzymałam i wypaliło mi trochę za mocno kawałek skóry. Żeby to zabezpieczyć stosowałam na przemian maść - Tormentiol (gojący i z cynkiem) oraz zwykłą maść z wit.A. Czasem jak się spieszyłam a nie miałam pod ręką maści to pryskałam steperem (tym przeciw grzybom) w końcu jest też wirusobójczy i od kilku dni widzę dużą poprawę. Nie wiem czym jest spowodowany ten efekt, ale został mi na stopie tylko lekko pogrubiony naskórek, a w miejscu gdzie miałam pojedyncze brodawki nie czuję żadnej wypukłości. Dodam, że kilka dni temu bardzo mnie bolały, potrafiłam się nawet w nocy obudzić z bólu. Nie wiem czy one się cofają i czy ta zmiana będzie na stałe bo mam też trzy na twarzy i tu się nic nie zmieniasad. Poza tym kiedyś już się cieszyłam, że się zmniejszyły, ale niestety później wróciły. Jeszcze jedno pamiętam , że wtedy byłam około tygodnia przed okresem, teraz też tak jest i zastanawiam się czy wy też (płeć żeńska) zauważyłyście taką zależność? Mam nadzieję, ze nie ma to z tym związku i że one nie wrócą...
        • no to odważna jesteś z tym kretem, mojemu dziecku pomogło wymrażanie wartixem ale jak masz takie oporne to może idź do dermatologa??
          • Gość: bezbrodawek IP: *.play-internet.pl 31.07.13, 20:48
            Znam przetestowany na sobie prosty, bezbolesny i w miarę tani sposób na pozbycie się tego szajsu. Potrzebny jest citrosept w płynie i patyczki kosmetycznie. Zmiany na stopach należy codziennie przed zaśnięciem smarować punktowo dość intensywnie nierozcieńczonym citroseptem aż do powstania lepkiej piany. Mi zmiana o średnicy ok. 4 mm zniknęła bezśladowo po ok. 10 dniach regularnego smarowania. Jak tylko zauważam niepokojące objawy smaruję te miejsca citroseptem i po problemie. Polecam smile
          • Gość: obia IP: *.30.20.159.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.08.13, 06:07
            Zamrażanie to najskuteczniejsza metoda, mi tez pomógł ten środek a kurzajka już nie odrosła. Dzieciom tez można stosować, jest zupełnie bezpieczny.
    • Gość: McDusia IP: *.swidnica.mm.pl 09.01.14, 23:49
      Witam
      do niedawna też miałam ten problem, liczne wizyty u dermatologa, brodacid, zamrażanie... i nic, aż tu nagle w trakcie leczenia całkiem innej dolegliwości nagle ZNIKNĘŁY!!! wszystkie! a było ich trochę smile. Jeśli w dalszym ciągu masz ten problem, napisz do mnie na adres magmaj@op.pl
      Pozdrawiam McDusia
    • Gość: J.u.s.t.y.n.a IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.14, 15:46
      Witam,

      Ja znam darmowy i bezbolesny sposób na usunięcie brodawek smile Ja i mój tata mięliśmy je przez wiele lat, on chodził i je wymrażał, kupował maści i nic... Ja z tym nic nie robiłam do czasu kiedy on wpadł na leczenie zupełnie przez przypadek i nieświadomie. Mianowicie moja ciocia jest straszną grzybiarą i zrobiła grzybki marynowane, których sama nazbierała. Dała nam duży słoik i jak wróciliśmy do domu tata zjadł go na raz bo tak uwielbia grzyby. I po jakiś 2 tyg wszystko zniknęło! Ja miałam problem, bo nie cierpię grzybów, a strasznie chciałam sprawdzić czy tu o nie chodzi. Nie wiedziałam tylko jak, po czym mama doradziła mi, żebym spróbowała coś wykombinować z drożdżami... Tylko co? Przecież takich drożdży w małej paczuszce się nie je... No ale można je wypić smile a najlepiej z gorącym mlekiem smile co prawda smak jest dziwny, ale pomogło! piłam te drożdże przez dłuższy czas bo zaczęły też wpływać na moją cerę, włosy i paznokcie ale po jakiś 2 miesiącach na stopach nie było ani śladu po brodawkach i do dziś mam spokój a już ich nie piję od bardzo dawna. Najlepiej jest kupować drożdże, które nazywają się "drożdże babuni", świetnie rozpuszczają się w gorącym mleku. Jedna łyżka takich drożdży na kubek mleka raz dziennie (albo 2) i wszystko po jakimś czasie zniknie smile

      Pozdrawiam smile
    • Witam ,
      Mam potężny problem. Zrobiła mi sie okropna kurzajka na stopie na poduszce pod dużym palcem. Chodziłam poł roku do dermatologa 1x w tygodniu i traktował mi to ciekłym azotem. Nic nic nic!!! tylko potężny ból przez około 2 dni po zabiegu. Ostatnio powiedział mi , że muszę mu pomóc i doradził mi brodacid i smarować. Kupiłam smarowałam zrywałam i znowu smarowałam przez tydzień. Nie bolało a raczej ból ustąpił. Ostatnio na wizycie u dermatologa potraktował to standardowo ciekłym azotem i powiedział żebym sobie w domu wycieła nożyczkami do paznokci ta martwa skóre dookoła . Jak tylko wróciłam to też poczyniłam i od razu polałam spirytusem i posmarowałam od nowa brodacidem. Tu mi się zaczął mój potężny i nieziemsko bolący problem! Cholerstwo zaczeło mnie tak okropnie boleć, piec swędzieć . Stosuje dalej uparcie. Namaczam odrywam biała warstwe brodacidu i od nowa nakładam. Po ponownym nałożeniu ponownie okropnie miecze, uniemożliwia mi to jakiekolwiek chodzenie. Uprzykrza mi to od 2 dni życie. Nie mogę spać, nie mogę chodzi. Caly czas boli swędzi i piecze. !!! Pomóżcie!!! Nie wiem czy tylko narobiłam sobie tylko tym problemu czy może dopiero teraz zaczęło mi się to leczyć i mam przetrwać ??? Dziś jest sobota a moja wizyta u dermatologa na kolejną wizytę jest dopiero w czwartek. Boję się ze zrobiłam sobie tylko większy problem niz mam bo naprawde mam potężny ból z tego tytułu... Doradźcie czy w jakikolwiek sposób mieliście coś podobnego u siebie?
      • Gość: Karola IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.14, 16:19
        Jako dziecko miałam brodawki na stopie (zaraziłam się przymierzając but koleżanki), próbowałam wszystkiego. Ona poszła do chirurga je usunąć z korzeniami. Ja natomiast wzięłam plaster nasypałam soli, dałam na sól trochę własnej śliny i przykleiłam na brodawkę. Powtórzyłam to przez kilka dni i wypaliło je smile
    • Gość: Ali IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.14, 22:11
      POLECAM w 150% córka ma na stopach 11 okropnych brodawek ,po czterech dniach smarowania jaskółczym zielem i moczeniem w szarym mydle zostało ich 10 a inne super się goją.Metodę tę poleciła mi doktor pediatra .Już nigdy nie wyrwę tego chwasa z ogrodu.
    • Gość: loa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.14, 11:24
      polecam wybrać się do podologa on pomoże w przypadku brodawek
      • Gość: misq IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.14, 21:19
        Witam.
        Tez mialem ten problem,bol,problem z chodzeniem.Dwa miesiace jakiws brodacidy,jaskulcze ziele ,wymrazanie wartixem i nic ..Dopiero pomoglo wypalanie laserem po kilku dniach smarowaniem czyms podobnym do brodacidu tylko na recepte....i co 3 dni delikatnie pumeks... Po 2 tygodniach znow wypalanie laserem i smarowanie i pumeks....i po 3 tygodniach nie wiem co to brodawka....zabieg mialem w certusie na NFZ.....
    • Gość: loa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.14, 10:44
      polecam iść do Podologa
    • Gość: Maciek IP: *.play-internet.pl 21.07.14, 20:58
      Żadne środki apteczne. Używałem Brodacid przez ponad dwa miesiące i się tylko skóra biała i gruba robiła, bolało jak chodziłem, a po odstawieniu wracały czasem i więcej.
      Potem przeczytałem na jakimś forum o czosnku i to jest najlepszy sposób.
      Ząbek przekrawasz na plasterki nakładasz na brodawkę i zalepiasz plastrem na całą noc.
      Potem trochę tylko cążkami poskrobałem co dwa dni i finito.
      Niecałe dwa tygodnie i moja pięta wyglądała jak nowa.
      Pozdrawiam Maciek

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.