czy mozna zajsc w ciaze przed okresem? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Z moim chłopakiem kochałam sie 2 dni zanim dostałam okres, cykle mam rozregulowane gdyz raz mam co 28 raz 32 a teraz dostalam okresu po 40 dniach. Stosunek był w prezerwatywie lecz pękła... czy mozliwe ze mogłam zajsc w ciaze? czytałam ze sa kobiety ktore tak własnie zaszły a nawet sa takie co i w okres...
    • nigdy nie wiesz na 100% kiedy masz dostac OKRES (nie okresu).To co sobie
      wyliczasz to tylko prawdopodobienstwo a nie pewnosc.I z tego co czytam,dostalas
      ten okres wiec o co chodzi?Schiza?
      --
      http://lb3m.lilypie.com/8ngEp2.png
      • nie poprostu sie zastanawiam czy skoro 2 dni przed kochalam sie i pekła prezerwatywa czy jest prawdopodobienstwo ze mimo ze dostalam moge byc w ciazy przy nie regularnych cyklach
        • Nie zaszłaś.

          --
          o Staśku
          Muranów
          • Skoro dostalas okres, to na 99% nie zaszlas. Sprawa wyglada tak, ze
            gdy zaczyna sie okres, co jest wynikiem spadku progesteronu
            produkowanego po owulacji przez cialko zolte przez ok 14 dni,
            organizm zaczyna powoli produkowac hormony przygotowujace kolejna
            owulacje. Wtedy pojawia sie m.in sluz plodny, ktory umozliwia
            plemnikom przezycie w drogach rodnych nawet 5 dni. Owulacja
            zazwyczaj przypada miedzy 10 a 20 dniem cyklu (liczac ze 1 dzien to
            1 dzien miesiaczki). Tak wiec przy bardzo krotkich cyklach jest
            mozliwe, ze w trakcie okresu organizm juz wytwarza sluz plodny
            (niewidoczny w racji okresu) i plemniki moga w nim przezyc. Dlatego
            jest mozliwe, ze okres to juz dni plodne i mozna tak zajsc w ciaze.
            Prze okresem z kolei to malo prawdopodobne, bo poziom progesteronu
            jest na tyle wysoki, ze uniemozliwia produkcje
            hormonow "owulacyjnych" - progesteron blokuje owulacje. Dopiero jego
            spadek wywoluje okres i odblokowuje prace innych hormonow. Wyjatkiem
            jest sytuacja, gdy cykl byl bezowulacyjny i krwawienie jakie mialoby
            w nim wystapic jest tzw "krwawieniem srodcyklicznym", a nie
            prawdziwa miesiaczka, bo jest spowodowane tylko zluszczaniem sie
            zbyt mocno nagromadzonego nablonka w macicy, a nie spadkiem
            progesteronu (ktory nie byl produkowany przez cialko zolte, bo go
            nie bylo - bo nie bylo owulacji). Wtedy owulacja jest mozliwa w
            kazdej chwili (bo jeszcze jej nie bylo) i wspolzycie na te 2 dni
            przed spodziewanym okresem moze zaowocowac ciaza. W normalnych
            warunkach jednak wspolzycie 2 dni przed okresem jest calkowicie
            bezpieczne, to tzw faza nieplodnosci bezwzglednej. Warunkiem jest
            jednak wiedza, ze doszlo wczesniej do owulacji, bo bywa, ze cykl sie
            przesuwa.
            • Na pewno NIE jestes w ciazy. Kup sobie ksiazke od biologii lub poszperaj w
              internecie, dlaczego na pewno nie moglas zajsc w ciaze w tym dniu. Ja juz po
              prostu nie mam sily tlumaczyc podstawowych rzeczy blondynom.... Sorry, ale
              jestes juz druga blondyna tego dnia....
              • ja sie nie gniewam .. poprostu pytam bo z tego co czytałam na innym forum sa kobiety które zaszły w ciaze przed miesiaczka i normalnie mialy krwawienie. Poprostu pytam o to bo mam rózne cykle 26, 29, 32 40 i znow 28 i niemam juz pojecia kiedy moge miec dni płodne.
                ale widze ze nie ma czym sie martwic.
                • kathrina03 napisała:

                  > ja sie nie gniewam .. poprostu pytam bo z tego co czytałam na innym forum sa ko
                  > biety które zaszły w ciaze przed miesiaczka i normalnie mialy krwawienie. Popro
                  > stu pytam o to bo mam rózne cykle 26, 29, 32 40 i znow 28 i niemam juz pojecia
                  > kiedy moge miec dni płodne.
                  > ale widze ze nie ma czym sie martwic.

                  Dni plodne sa 14-16 dni przed pierwszym dniem miesiaczki. A wiec jesli
                  miesiaczka rozpoczyna sie 30 stycznia to twoje dni plodne byly 14-16 stycznia. A
                  kobiety jesli chodzi o ciaze to rozne rzeczy opowiadaja. Sa np. 13-latki, ktore
                  nie wspolzyly a zaszly w ciaze w basenie w Egipciesmile
                • "mam rózne cykle 26, 29, 32 40 i znow 28 i niemam juz pojecia
                  > kiedy moge miec dni płodne"- dziecko, dni płodne można wyznaczyć
                  przy bardzo nieregularnych cyklach, wystarczy poobserwowac swój
                  organizm
    • Zawsze jest możliwość zajścia w ciążę. W niektórych dniach cyklu jest ona tylko
      mniej prawdopodobna ale nigdy nie zerowa.
      --
      69 i pół
      • W niektórych dniach cyklu jest ona tylko mniej prawdopodobna ale nigdy nie zerowa.

        Proszę nie pisać bzdur. Kobieta może zajść w ciążę jedynie w jednym dniu swojego cyklu. Tylko 24 godz. żyje uwolniona komórka jajowa i jeśli nie spotka na swojej drodze plemnika, obumiera. Po owulacji ciałko żółte produkuje progesteron, który blokuje skutecznie wystąpienie kolejnej owulacji. Zatem po owulacji, po przejściu w fazę wyższych temperatur, aż do wystąpienia miesiączki w ciążę zajść się nie da, bo nie ma komórki jajowej. Warto poznać własną fizjologię.
        • A słyszałaś o tym, że można mieć dwie owulacje, jedną po drugiej? Nawet
          miesiączka nie chroni przed zajściem w ciążę, bo wtedy też może dojść do
          owulacji. Jest to mało prawdopodobne, nie mniej jednak zdarza się. I jest jednym
          z powodów nieskuteczności naturalnych metod zapobiegania ciąży.
          --
          69 i pół
          • bertrada napisała:

            > A słyszałaś o tym, że można mieć dwie owulacje, jedną po drugiej?

            A czytałaś o tym,że taka sytuaja jest niemożliwa? Bo słyszeć ploty a czytać w
            książkach dot. fizjologii - to spora różnica.
            mechanizm w skrócie został opisany przez koleżankę (odnośnie ciałka żółtego).

            > Nawet
            > miesiączka nie chroni przed zajściem w ciążę, bo wtedy też może dojść do
            > owulacji.

            Bzdura aż mnie telepie wink Owulacja może nastąpi NAJWCZEŚNIEJ 8-9 dnia cyklu -
            chociażby dlatego przerwa pomiędzy jednym a drugim opakowaniem tabletek
            antykoncepcyjnych może wynosić maksimum 7 dni a jeśli wyniesie 8, to ryzyko
            ciąży gwałtownie wzrasta.
            NIE MA ciąż z miesiączki. Są ciąże ze współżycia podczas miesiączki (4-6 dc)
            kiedy to plemniki potrafią dożyć do owulacji średnio od 3 do 5 dni. Podczas
            trwania krwawienia może również występować śluz o cechach płodnych, niemożliwy
            do zbadania a uwagi na krwawienie. I tak oto plemnik sobie poczeka w kryptach
            szyjki a potem popędzi do jajowodu, gdzie spotka w 8-9 dc komórkę jajową.
            Ciąże mogą też powstać w wyniku współżycia podczas trwania krwawienia
            śródcyklicznego o którym była mowa przez większość tego wątku. NIE MA takiej
            możliwości, byś bez obserwacji ciała (lub monitoringu) stwierdziła
            jednoznacznie, czy krwawienie twoje jest miesiączką, czy krwawieniem
            okołoowulacyjnym. No chyba, że ktoś z natury ma bardzo obfite miesiączki z dużą
            ilością skrzepów, to może zostać uratowany, bo krwawienie śródcykliczne nie leje
            się z Ciebie i nie zawiera wielu skrzepów. Mimo wszystko I TAK większość nie
            świadomych niczego kobiet bierze to za "słabszą miesiączkę".

            > Jest to mało prawdopodobne, nie mniej jednak zdarza się. I jest jedny
            > m
            > z powodów nieskuteczności naturalnych metod zapobiegania ciąży.

            Bzdura smile koleżanka na bakier z biologią wink
            WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) utrzymuje o skuteczności metod
            wieloobjawowych = 99,8% (potwierdzone przez niemieckich naukowców) przy
            stosowaniu się do wszystkich zasad metody. I dotyczy to tylko okresu
            przedowulacyjnego. nie stwierdzono ani jednego poczęcia z prawidłowo wyznaczonej
            niepłodności poowulacyjnej. Poczytaj!
            Podaj źródło tych nowości, którymi tutaj rzucasz - NAUKOWE źródło a nie onetowe,
            szmatławcowe, czy blogowe. Badania - kto, kiedy, gdzie, na jakiej grypie
            badawczej i z jakim efektem jakie badania przeprowadził. Bo ja w każdej chwili
            mogę podać źródło do wyniku badań niemieckich naukowców i do stanowiska WHO.
            Nie szerz mitów!

            --
            http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
            • a ze jeszcze zapytam o jedno...
              jaka powinna byc temperatura ciała po okresie? ja przed mialam powyzej 37.. w trakcie 37 i zaraz po znów wzrosła powyzej 37 czy to normalne?
              poszła bym juz z checia do lekarza i wtedy bym na 100% wiedziala co jest ale dopiero mam na wtorek ;/
              • Nie ma czegoś takiego jak jedna temperatura w konkretnym dniu cyklu. Są takie
                kobiety, które mają 38,8-37 przed owulacją ale żeby stwierdzić jaka jest Twoja
                stała, musisz mierzyć przynajmniej 3 cykle i to zgodnie z zasadami (przed
                wstaniem z łóżka, zaraz po przebudzeniu o jednej porannej godzinie, po minimum 3
                h snu, przy styku z błonami: czyli pochwa, odbyt lub usta). Nie odczytuje się
                pomiarów pojedynczo, analizuje się objawy temperaturowe na przestrzeni całego
                cyklu. Złamanie jednego z powyższych kwalifikuje pomiar do śmieci.
                Jedna, dwie, trzy temperatury nie wiadomo jak zmierzone - nic dla cyklu nie znaczą.
                --
                Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
            • Nie siej propagandy NPRowej. Te metody nie są skuteczne a sytuacja, o której
              piszesz opisuje stan idealny, czyli jak to książkowo powinno wyglądać. A
              rzeczywistość daleka jest od ideałów i zdarzają się przypadki więcej niż jednej
              owulacji w trakcie cyklu i owulacji w trakcie miesiączki. Poza tym praktycznie
              niemożliwe jest określenie dnia owulacji, bo zawsze coś stanie na przeszkodzie.
              Ludzki organizm to nie jest maszyna o niezmiennym oprogramowaniu, którego
              działanie można przewidzieć w 100%.
              --
              69 i pół
              • bertrada napisała:

                > Nie siej propagandy NPRowej.

                Nie sprowadzaj mojej wypowiedzi do propagandy TYLKO dlatego, że brak Ci wiedzy i
                siejesz mity.

                > Te metody nie są skuteczne

                ŹRÓDŁO?

                > a sytuacja, o której
                > piszesz opisuje stan idealny, czyli jak to książkowo powinno wyglądać.

                ŹRÓDŁO?

                > A
                > rzeczywistość daleka jest od ideałów i zdarzają się przypadki więcej niż jednej
                > owulacji w trakcie cyklu

                ŹRÓDŁO?

                > i owulacji w trakcie miesiączki.

                ŹRÓDŁO?

                > Poza tym praktycznie
                > niemożliwe jest określenie dnia owulacji, bo zawsze coś stanie na przeszkodzie.

                NPRnie określa dnia owulacji tylko fazy cyklu, czyli przedział w którym owulacja
                wystąpiła. Tak, w czasie przeszłym.

                > Ludzki organizm to nie jest maszyna o niezmiennym oprogramowaniu, którego
                > działanie można przewidzieć w 100%.

                Jak wyżej.


                --
                http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
                • Stanowisko FDA na podstawie badań naukowców /ang./:

                  KLIK

                  --
                  http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
                • > ŹRÓDŁO?

                  A źródło to dowolny akademicki podręcznik ginekologii, endokrynologii,
                  położnictwa, fizjologii, itp. W zasadzie szkolny podręcznik biologii też wystarczy.
                  --
                  69 i pół
                  • Tak przypuszczałam, żadnych konkretów... Masło maślane, powiem Ci, że jestem
                    zawiedziona, miałam o Twoich wypowiedziach lepsze zdanie zanim totalnie nie
                    zaczęłaś iść w zaparte wiedząc, że nie masz podparcia w nauce.
                    Zatem polecam: Molekularne podstawy rozrodczości człowieka i innych ssaków (pr.
                    zbior. pod red. prof. Kurpisza), bardzo ładnie opisany jest tam pełen proces od
                    miesiączki do kolejnej miesiączki, w tym mechanizmy działania hormonów które
                    UNIEMOŻLIWIAJĄ pęknięcie drugiej komórki jajowej później jak 12-24 godziny po
                    pęknięciu pierwszej (nawet do podręcznika od endokrynologii nie trzeba zaglądać).

                    --
                    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
                    • 22.07.09, 15:39
                      pęknięcie = uwolnienie
                      pęknięciu = uwolnieniu

                      --
                      http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
                    • No skoro dla Ciebie podręczniki akademickie nie są konkretami, to faktycznie nie
                      mamy o czym rozmawiać. Mam na myśli oczywiście podręczniki dla studentów nauk
                      przyrodniczych i medycznych oraz opracowania naukowe tychże uczelni a nie
                      propagandowe dzieła zebrane z serii "NPR jedynie słuszne i niezawodne"
                      --
                      69 i pół
                      • No to podaj namiary, autorów, tytuły...
                      • bertrada napisała:

                        > No skoro dla Ciebie podręczniki akademickie nie są konkretami

                        Konkretem, jak nazwa wskazuje, jest konkret: tytuł i autor.
                        Podręcznik akademicki to równie ogólne źródło, co internet. Spróbuj w
                        bobliografii w pracy mgr albo lic. podać "źródło: podręcznik akademicki".
                        Zabijesz śmiechem.
                        Ja podałam tytuł i autora, podałam również co znajdziesz ciekawego w tej
                        pozycji. Szkoda, że bez odzewu.


                        > a nie
                        > propagandowe dzieła zebrane z serii "NPR jedynie słuszne i niezawodne"

                        Tak tak, podałam propagandowe dzieło - podręcznik akademicki właśnie. Sama nie
                        wiesz, co piszesz.
                        I, wbrew pozorom - nie ma to nic wspólnego z NPR, nigdzie nie napisałam, że NPR
                        jest jedyne słuszne (wcale tak nie uważam) i niezawodne (niezawodna jest tylko
                        szklanka wody zamiast). ALE jeśli masz zamiar dyskutować na zasadzie "ja wiem
                        lepiej jak myślisz" to może zrezygnuj jednak z wypowiadania sie na forum
                        SZCZEGÓLNIE, gdy siejesz nieprawdę.


                        --
                        http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
                        • Stwierdzenie "dowolny podręcznik akademicki" jest konkretem. W żadnej
                          profesjonalnej publikacji nie znajdziesz stwierdzenia, że w 2 fazie fazie cyklu
                          ani podczas miesiączki na 100% nie można zajść w ciążę.
                          Podobnie jak w każdym akademickim podręczniku z dziedziny fizyki czy astronomii
                          nie znajdziesz informacji, że ziemia jest płaska. I też nie trzeba przytaczać
                          tytułów i autorów, żeby stwierdzić, że każda akademicka publikacja zawiera takie
                          a nie inne dane.

                          A to co Ty przytaczasz, to jest opis sytuacji idealnej. Czyli tego jak to
                          powinno prawidłowo wyglądać. Ale praktyka jest daleka od wyidealizowanej teorii.
                          Żaden lekarz (z wyjątkiem tych, którzy propagują NPR) nie da Ci 100% gwarancji,
                          że nie zajdziesz w ciążę podczas uprawiania seksu 2dni przed okresem.
                          --
                          69 i pół
                          • bertrada napisała:

                            > Stwierdzenie "dowolny podręcznik akademicki" jest konkretem.

                            NIE JEST ŹRÓDŁEM. Teraz odwracasz kota ogonem byle tylko nie musieć podawać
                            tytułu, bo zwyczajnie albo nie czytałaś albo w żadnym nie znalazłaś, czego szukasz.

                            > W żadnej
                            > profesjonalnej publikacji nie znajdziesz stwierdzenia, że w 2 fazie fazie cyklu
                            > ani podczas miesiączki na 100% nie można zajść w ciążę.

                            W każdej profesjonalnej publikacji znajdę informację o tym, że progesteron
                            wydzielany przez ciałko żółte blokuje wzrost kolejnych pęcherzyków i tym samym
                            uwolnienie kolejnej komórki.

                            > A to co Ty przytaczasz, to jest opis sytuacji idealnej. Czyli tego jak to
                            > powinno prawidłowo wyglądać. Ale praktyka jest daleka od wyidealizowanej teorii

                            Skoro tak uważasz to podaj źródło, jedno, które potwierdzi to, co piszesz.Bo na
                            razie wygląda to tak ja przytaczam tytułu na potwierdzenie tego co piszę (każdy
                            może sprawdzić)a Ty w kółko to samo, bez podparcia się jakimkolwiek konkretnym
                            opracowaniem naukowym. Dyskusja z Tobą jest bezsensowna, niestety.


                            > Żaden lekarz (z wyjątkiem tych, którzy propagują NPR) nie da Ci 100% gwarancji,
                            > że nie zajdziesz w ciążę podczas uprawiania seksu 2dni przed okresem.

                            Każdy lekarz da mi taką gwarancję. Nie musi być zwolennikiem NPR. Wystarczy, że
                            umie obsłużyć aparaturę USG. Wystarczy, że zaobserwuje obecność ciałka żółtego,
                            czy ciałko białawe i płyn w zatoce Douglasa. Jeśli tego nie potrafi, to nie
                            zostanie lekarzem. Lecisz coraz niżej.


                            --
                            http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
                            • Sama lecisz coraz niżej. wink
                              Powtarzasz jak mantrę, opis prawidłowego przebiegu cyklu. I zgodnie z nim, masz
                              rację. Komórka jajowa obumarła, nie jest już więcej zdolna do zapłodnienia i
                              prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest 0. I tego nawet dzieci w podstawówce
                              uczą się na biologii. A jak lekarz na USG stwierdzi, że jest już po owulacji, to
                              również potwierdzi, że z tego jaja dziecka nie będzie.
                              Natomiast nigdy nie da Ci gwarancji, że następna komórka jajowa nie dojrzeje w
                              najbliższym czasie. Oczywiście, prawdopodobieństwo, że tak się wydarzy jest
                              małe, ale istnieje i jest większe od zera. Oczywiście jest to jakiś wyskok
                              organizmu, efekt jakiegoś zaburzenia hormonalnego bo prawidłowo tak się nie
                              powinno zdarzyć, ale się zdarza. Dlatego nie można ze 100% pewnością stwierdzić,
                              że zajście w ciążę 2dni przed okresem jest niemożliwe.
                              --
                              69 i pół
                              • Bartrada. Poprosiłam o źródło - nie dostałam go. Nie tylko ja o nie poprosiłam.
                                Sprawa jest prosta jak drut.
                                Podałam DOKŁADNY TYTUŁ podręcznika w którym przeczytasz, że dojrzewanie kolejnej
                                komórki po pojawieniu się progesteronu (po 24 godzinach od uwolnienia kom.
                                jajowej) jest niemożliwe.
                                Jeśli upierasz się nad "nikt nie da ci gwarancji" pomimo tego, że nie ma na
                                świecie ani jednego udokumentowanego przypadku ciąży takiej sytuacji to równie
                                dobrze możemy brnąć w absurdy typu:
                                - nikt nie da ci gwarancji, że po obcięciu nogi nie wyrośnie Ci druga
                                - nikt nie da Ci gwarancji, że ciąża pozamaciczna nie może być w kolanie

                                Masz ochotę na tak absurdalną dyskusję? Bo właśnie ją wprowadzasz w życie wink

                                Skoro twierdzisz, że takie ciąże się zdarzają to podaj źródło, w którym
                                przeczytam. KAŻDY, absolutnie każdy tego typu przypadek (anomalie, patologie)
                                jest drobiazgowo opisany - zatem nie będzie żadnego problemu w znalezieniu go.






                                --
                                Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
                                • Twierdzisz, że książka, na której się opierasz to rzetelny podręcznik akademicki
                                  a nie pronprowa publikacja sygnowana nazwiskiem z tytułem profesorskim. W takim
                                  razie wystarczy, że przerzucisz kilka kartek dalej i poczytasz o zaburzeniach
                                  cyklu. I z całą pewnością znajdziesz informację o tym, że w ciągu jednego cyklu
                                  może dojść do dwóch owulacji, że nie zawsze poziom hormonów jest zgodny z
                                  normami książkowymi, i nawet to, że w trakcie miesiączki też może dojść do owulacji.

                                  Domyślam się, że cała Twoja filozofia życiowa jest oparta na tym, że NPR działa
                                  i cykl ma niezmienną postać, więc nic nie jest w stanie Cię przekonać, że jest
                                  inaczej. Bo póki co, to podajesz jakieś wyrwane z kontekstu dane, które można
                                  przeczytać w każdej NPRowej publikacji. I podobnie jak Ty, żadna z tych
                                  publikacji nie bierze w ogóle pod uwagę, tego, że zazwyczaj organizm nie chodzi
                                  jak w zegarku i zdarzają się wahania hormonalne, które zaburzają jego
                                  funkcjonowanie.
                                  --
                                  69 i pół
                                  • bertrada napisała:

                                    > I z całą pewnością znajdziesz informację o tym, że w ciągu jednego cyklu
                                    > może dojść do dwóch owulacji,

                                    Nie ma tam takiej informacji. Gdyby była, to nie dyskutowałabym z Tobą tutaj
                                    przecież tylko zwyczajnie przyznała Ci rację.
                                    Taka informacja jest mitem.
                                    Nie znalazłam wzmianki o takiej możliwości w żadnym innym podręczniku dot.
                                    rozrodczości, czy związanym z ginekologią położnictwem, endokrynologią. Nawet
                                    pośrednio.

                                    > że nie zawsze poziom hormonów jest zgodny z
                                    > normami książkowymi, i nawet to, że w trakcie miesiączki też może dojść do owul
                                    > acji.

                                    Co ma poziom hormonów do podwójnej owulacji? Nic. Akurat w temacie
                                    endokrynologii i rozrodczości siedzę głęboko od kilku lat i w życiu nie uwierzę
                                    w taką teorię bez podania faktów.
                                    Brak równowagi hormonalnej może prowadzić do różnych zaburzeń cyklu ale nie ma
                                    dowodów na istnienie podwójnej owulacji. Cykl owulacyjny to szereg działania (a
                                    raczej współdziałania) hormonów. Nie ma możliwości, by doszło do uwolnienia
                                    drugiej komórki. Jeśli jest owulacja, po niej wzrasta progesteron, to blokuje on
                                    wzrost kolejnej komórki. Prosta zależność,bez wyjątków.
                                    Spadek progesteronu prowadzi do złuszczania błony endometrium itym samym - do
                                    miesiączki.

                                    > Domyślam się, że cała Twoja filozofia życiowa jest oparta na tym, że NPR działa
                                    > i cykl ma niezmienną postać, więc nic nie jest w stanie Cię przekonać, że jest
                                    > inaczej.

                                    Po pierwsze to nie moja filozofia życiowa. W przeciwieństwie do Ciebie opieram
                                    się na faktach medycznych, przytaczam źródła. Wygląda na to, że ja żongluję
                                    faktami a Ty tym, co Ci się wydaje. I nie wiadomo czemu uczepiłaś się tego NPR.
                                    Owszem, wiedza naukowa, źródło naukowe jest w stanie przekonać mnie, że jest
                                    inaczej. Ale nie czcze gadanie kogoś, kto nie ma pojęcia o połowie tego, o czym
                                    ja piszę.


                                    --
                                    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
                                  • bertrada napisała:
                                    > I podobnie jak Ty, żadna z tych
                                    > publikacji nie bierze w ogóle pod uwagę, tego, że zazwyczaj organizm nie chodzi
                                    > jak w zegarku i zdarzają się wahania hormonalne, które zaburzają jego
                                    > funkcjonowanie.


                                    hmm chyba zgadzam sie z toba bo nie tylko od ciebie przeczytałam lub usłyszałam to dzisiaj... wiec poki co czekam na moja wizyte u lekarza bo widze ze wszystko w zyciu jest mozliwe wink
                                  • bertrada napisała:


                                    > jest oparta na tym, że NPR działa
                                    > i cykl ma niezmienną postać

                                    Czy ty w ogóle wiesz co to jest NPR? Bo mam wrażenie, że myślisz o kalendarzyku.
                                    Poczytaj w końcu choć trochę bo nie da się dyskutować z osobą kompletnie
                                    pozbawioną podstaw.
                                    Gdyby cykl był niezmienny, nie byłyby potrzebne żadne obserwacje ani żadna
                                    antykoncepcja, wszystko dałoby się wyliczyć.

                                    --
                                    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
              • Gość: emka IP: *.bmly.cable.ntl.com 22.07.09, 22:06
                jw.
          • bertrada napisała:

            A słyszałaś o tym, że można mieć dwie owulacje, jedną po drugiej?

            Nie, nie słyszałam. Ale w ramach jednej owulacji mogą być uwolnione dwie komórki
            jajowe z różnych jajników w ramach tej samej fazy sluzu szyjkowego.

            Nawet miesiączka nie chroni przed zajściem w ciążę, bo wtedy też może dojść
            do owulacji. Jest to mało prawdopodobne, nie mniej jednak zdarza się. I jest
            jednym z powodów nieskuteczności naturalnych metod zapobiegania ciąży.


            O rzeczywistej miesiączce możesz powiedzieć wtedy, gdy wiesz, że poprzedziła ją
            faza wyższych temperatur. Jeśli nie było takowej fazy, nie było również
            miesiączki, tylko krwawienie śródcykliczne, które to często zbiega się z okresem
            płodnym u kobiety. Kobiety nie obserwujące swoich cykli, a które zaszły w ciążę
            podczas takiego właśnie krwawienia, uważają błędnie, że poczeły podczas
            miesiączki, co jest nieprawdą.

            Pierwszy dzień miesiączki to pierwszy dzień cyklu, w którym dopiero pęcherzyki
            będą dojrzewać. Skąd ma się wziąć w czasie miesiączki owulacja, skoro nie ma
            jeszcze gotowej do uwolnienia komórki jajowej?
            • czyli moge byc pewna ze z tego stosunku który byl plemiki nie przetrwaly az tak dluzo zeby doszlo do zapłodnienia w trakcie tego niby okresu?
              znam przypadek moja znajoma.. ktora kochala sie w 2 dzien okresu ktory trwal 7 dni i teraz za 5 miesiacy bedzie rodzila wiec czy to tez nie był okres tylko krwawienie srodcykliczne??
              albo dziweczyna kochala sie z chłopakiem tydzien przed spodziewanym okresem( miala regularne) i oczywiscie go dostala byl taki jak zawsze 5-7 dni a po 15 dniach po badaniach u lekarza okazało sie ze jest w ciązy wszyscy byli w szoku ona rowniez bo myslala ze jak dostala okres to w ciazy byc nie moze tym bardziej ze byly dni nieplodne

              wiec teraz widzicie z kad moje obawy i dlaczego pytam o to wszystko znam te przypadki i znimi tez rozmawialam i roznie twierdza ze skoro im sie to przydazylo wszystko jest mozliwe drogie panie...
              sadze ze nasz organizm to nie zegarek szwajcarski ze mozna go ustawic jak sie chce i płata nam często figle.. wink
              • kathrina03 napisała:

                czyli moge byc pewna ze z tego stosunku który byl plemiki nie przetrwaly az
                tak dluzo zeby doszlo do zapłodnienia w trakcie tego niby okresu?


                Jesli to była rzeczywista miesiączka, to w ciąży nie będziesz, ale z tego co
                widzę, nie wiesz nic o swoim ostatnim cyklu.

                znam przypadek moja znajoma.. ktora kochala sie w 2 dzien okresu ktory trwal
                7 dni i teraz za 5 miesiacy bedzie rodzila wiec czy to tez nie był okres tylko
                krwawienie srodcykliczne??


                Czy to był okres czy krwawienie śródcykliczne, tego Ci nikt nie powie, jeśli
                dziewczyna nie obserwowała swojego cyklu. Pytanie, czy współżyła tylko ten jeden
                raz, czy późnej też?
                Zdarza się czasem, że wydzielanie sluzu płodnego następuje dość wcześnie, w
                czasie miesiączki, a wytrwałe plemniki doczekują w nim owulacji, która następuje
                kilka dni po miesiączce.

                albo dziweczyna kochala sie z chłopakiem tydzien przed spodziewanym okresem(
                miala regularne) i oczywiscie go dostala byl taki jak zawsze 5-7 dni a po 15
                dniach po badaniach u lekarza okazało sie ze jest w ciązy wszyscy byli w szoku
                ona rowniez bo myslala ze jak dostala okres to w ciazy byc nie moze tym bardziej
                ze byly dni nieplodne


                A wiesz, że współżyła tylko ten jeden raz, że nie było zbliżeń w innym czasie?


                sadze ze nasz organizm to nie zegarek szwajcarski ze mozna go ustawic jak sie
                chce i płata nam często figle.. wink


                I właśnie dlatego zachęcam do obserwowania swoich cykli. Właśnie dlatego, że
                organizm nie zegarek. Owulacja może wystąpić wtedy, gdy jej się nie spodziewamy,
                a mierzenie temperatury i obserwacja śluzu pozwala to wychwycić. Warto wcześnie,
                młodo zacząć. Jest tania, zdrowa i skuteczna.
                • no własnie niestety nie obserwowałam swojego cyklu zbyt i wiem ze glupio zrobilam i teraz załuje.. jezeli chodzi o te przypadki te dziewczyny zadko sie widza ze swoimi chlopakami, mezami.. i nie bylo innych stosunkow poza tymi. od okresu mierze temperature i cały czas jest powyzej 37 ... czekam na wizyte u lekarza zobaczymy co on mi powie i wtedy juz bede pewna smile
                  • Ja zalecam ostrożność w wierze "bo moja koleżanka".Ja niedawno usłyszałam od
                    swojej, że brała tabletki idealnie, co do minutki i zaszła w ciążę. Zapomniało
                    jej się tylko, że kilka miesięcy wcześniej pijaniutka w sztok śmiała się, jak to
                    latami zapomina o pigułach i jeszcze nie wpadła wink
                    Każdego wolna wola, w co wierzy ale odpowiedzialność za to, co szerzy dalej -
                    już powinna być.
                    --
                    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
        • azayaka napisała:

          > W niektórych dniach cyklu jest ona tylko mniej prawdopodobna ale nigdy nie z
          > erowa.

          >
          > Proszę nie pisać bzdur. Kobieta może zajść w ciążę jedynie w jednym dniu swojeg
          > o cyklu. Tylko 24 godz. żyje uwolniona komórka jajowa i jeśli nie spotka na swo
          > jej drodze plemnika, obumiera. Po owulacji ciałko żółte produkuje progesteron,
          > który blokuje skutecznie wystąpienie kolejnej owulacji. Zatem po owulacji, po
          > przejściu w fazę wyższych temperatur, aż do wystąpienia miesiączki w ciążę zajś
          > ć się nie da, bo nie ma komórki jajowej. Warto poznać własną fizjologię.

          Podpisuje sie pod tym!!!!
      • Gość: emka IP: *.bmly.cable.ntl.com 22.07.09, 22:04
        No to powiedz mi w jaki sposób można zajść w ciążę w okresie poowulacyjnym...
        Cud?
        • jakby nie było kazdy bedzie pisal co innego tak jest zawsze smile
          a ja tylko chcialam sie dowiedziec co sadza inni na ten temat i czy ktos z was tak mial moze
          smile
          niepotrzebne kłótnie drogie panie smile
          • Ależ potrzebne. Bo dzięki takim paniom jak Bertrada - po necie nadal krążą mity
            o podwójnej owulacji, z resztą zupełnie nie poparte żadną specjalistyczną wiedzą
            naukową (co wyraźnie widać po całości, ja podałam źródła i nie doczekałam się
            odzewu, tylko odwracanie kota ogonem). To jest forum smile
            Być może dzięki temu topikowi ktoś zainteresuje się tematem, zajrzy do książki i
            przestanie wierzyć w podwójną owulację, dowie się więcej o własnym organizmie,
            zamiast bezpodstawnie straszyć innych.

            --
            http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
            • A ja mam nadzieję, że pod wpływem tego wątku, ktoś zanim uwierzy w szerzony w
              sieci mit niezawodności NPR, to pójdzie do pierwszej lepszej biblioteki albo
              księgarni i weźmie pierwszy lepszy podręcznik do ginekologii, położnictwa lub
              endokrynologii i sobie poczyta jak jest naprawdę. wink
              --
              69 i pół
              • Oczywiście, ja też mam taką nadzieję, że ktoś faktycznie zajrzy do podręcznika.
                A jakie wnioski wyciągnie, to już jego sprawa. Zachęcam do czytania, Bertrada,
                to fajna sprawa jest, serio wink

                --
                Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
              • Gość: emka IP: *.bmly.cable.ntl.com 23.07.09, 11:29
                Ale nikt tu nie wrzeszczy o niezawodności NPR- kobito NPR jak każda inna metoda
                planowania rodziny czy antykoncepcji jest zawodna w jakimś stopniu.
                Pojęcia nie masz o czym piszesz.
                Nic się nie martw nie tylko nglka sobie książki poczytała- ja też i zgadzam się
                z tym co ona pisze i co w tych książkach jest napisane.
                Ty:albo nie czytałaś, albo problemy z interpretacją masz i z uporem maniaka
                klepiesz bzdury na forum i wprowadzasz innych w błąd.
            • no ja wlasnie niewiem komu wierzyc i niewierze nikomu ;p
              moze sama wyciagne wnioski z kazdej tu napisanej wypowiedzi.
              zreszta i tak najwazniejsza bedzie opinia lekarza a wtedy dam tu znac co i jak wink
              ale i tak dziekuje wszystkim za ciekawe wypowiedzi wink troszke jestem przerazona ale chyba nie mam sie czym martwic mam nadzieje chociaz nie powiem chciala bym tego maluszka wink
              • nie ma podwojnej owulacji - jest to mozliwe tylko, jesli dwa
                jajeczka uwolnia sie niemal jednoczesnie - wtedy moga byc blizniaki
                dwujajowe.. pozniej poziom progesteronu jest tak wysoki, ze blokuje
                kolejna owulacje i nigdy nikt nie zaszedl w ciaze po stwierdzonej
                owulacji, w fazie lutealnej. NPR jest niezawodny, jesli sie go
                stosuje rygorystycznie, bo opiera sie na medycznych podstawach.
                Jedynie blad ludzki i nieprzestrzeganie zasad moze doprowadzic do
                ciazy. Nie kazdy potrafi byc tak zdyscyplinowanym przez cale zycie.
                Ale to juz jest brak podstawowej wiedzy, jesli ktos pisze, ze nie ma
                w cyklu dni, w ktorych zajscie w ciaze jest wykluczone. Oczywiscie,
                ze sa. I tak samo bzdura z podwojna owulacja. Moga byc tylko
                przymiarki kilkakrotne do owulacji, mozna obserwowac objawy plodne
                (sluz, szyjka) po kilka razy w cyklu, bo organizm szykuje sie do
                owulacji i z jakiegos powodu rozmysla i podchodzi ponownie. Ale
                owulacja, ktora potwierdza skok temperatury jest tylko jeden jedyny
                raz. Potem progesteron blokuje mozliwosci nastepnej.
                • www.kosciol.pl/article.php/20030723234829330
                  --
                  Zachowaj spokój, za sto lat i tak będzie wszystko jedno
                  • To nie jest naukowe źródło. Redaktorzy lubią przeinaczać fakty - widać to
                    przejrzyście w szumnym artykule dotyczącym zmiany DNA przy cc wink)) ) -
                    oryginalny artykuł wnosił coś zupełnie innego.
                    Pomimo tego:
                    "- czy ultrasonografia jest właściwą metodą do zdiagnozowania owulacji? A może
                    wyniki zostały niewłaściwie zinterpretowane? USG przecież nie daje zbyt
                    "przejrzystych" wyników;"
                    Zatem - na jakiej podstawie stwierdzono owulację? Niektórzy lubią ją "sobie"
                    stwierdzać tylko na podstawie braku widocznego pęcherzyka na jajiku, gdy kilka
                    dni temu wcześniej jeszcze był, hehe. To nic innego jak wchłonięcie się go,
                    zatrzymanie procesu owulacji / przygotowanie do kolejnej przymiarki.

                    oraz:
                    "Doświadczenia praktyczne zaprzeczają odkryciom kanadyjczyków. Największym
                    kontrargumentem powinien tu być Indeks Pearl'a - współczynnik mówiący o
                    skuteczności metody. Dla Metod Naturalnych IP jest równy 99,8% (podobnie jak dla
                    tabletki hormonalnej)."

                    Poza tym o wiarygodności tekstu nie świadczy fakt kojarzenia automatycznie,
                    jakoby TYLKO katolicy stosowali metody naturalne.
                    Same nazwiska wzbudziły moją ciekawość, postaram się dotrzeć do źródła, czyli
                    oryginalnej wersji opracowania, bądź też naukowych opracowań dot. domniemanego
                    odkrycia. Chociaż dla mnie to bujda na resorach odgórnie, bo te 50% przeczy
                    wynikom moich (i nie tylko moich!) obserwacji dotychczasowych cykli na
                    przestrzeni kilku lat, u różnych kobiet.

                    --
                    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
                    • Póki co znalazłam o tym krótką notkę na jednym z anglojęzycznych portali. Notka
                      opiewała na rok 2003. Czy nie wydaje się dziwne, że sprawa nie została
                      rozdmuchana? Że wszelkie podręczniki do medycyny nie zostały wymienione, że to
                      rewolucyjne odkrycie byłoby?
                      Niestety artykuł w ogóle nie jest dostępny. Śmierdzi ściemą na kilometr.

                      --
                      http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.