Słyszałam o szczepionce różna rzeczy. Ogólnie raczej dobrze, chociaż to co mnie "niepokoi" to fakt, że nikt do końca nie wie na ile daje odporność.
Moje dziewczyny są jeszcze za małe
Z drugiej strony wstrzemięźliwość ma sens do momentu kiedy spotkają się pierwsi partnerzy.
Właściwie to nie wiadomo ilu facetów jest zakażonych, bo przynajmniej w Polsce badania w kierunku hpv są mało dostępne ze względu na cenę.
Wiem, że zaraziłam dzieci wirusem opryszczki. Zresztą malutkie brodaweczki pojawiają mi się co jakiś czas na ciele, a potem odpadają ( jedna maleńką mam na powiece między rzęsami od bardzo dawna ). Dostałam obsesji z czyszczeniem brodzika, mat antypośligowych, czyszczeniem deski klozetowej. jestem w stanie zaufać wiedzy praktycznej, ale póki co dostaję obsesji jak czytam , że którąś z dziewczyn zaraził w wieku 10 lat ojciec ( nie biorę pod uwagę molestowania ). Tak jak napisałam wcześniej. Poprzedni wątek, z jednej strony mnie uspokaja, a z drugiej powoduje panikę