Ja osobiście uważam, że jak trzeba już robić ten certyfikat to absolutnie
szukałbym
audytora co ma i potrafi używać
kosztujące kilkadziesiąt tysięcy złotych
kamery termowizyjne. Bez takich kamer certyfikat to tylko numerki z Excela
na kartce papieru. Tylko na zdjęciach z takich kamer widać każdą ucieczkę
ciepła w izolacji, dachu, oknach. Wtedy ma się coś w ręce co jest niezwykle
przydatne.
BARDZO NIEWIELU AUDYTORÓW ma dostęp do takich kamer.
Polecam przykadowe zdjęcia domów wraz z ucieczkami ciepla i nagrzewaniem
elementow.
EnergoAudytoriumna Oferia
oraz szerszy obszar termowizji.
http://EnergoAudytorium.ning.com