• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Wyburzanie scianki dzialowej - legalnie czy nie??? Dodaj do ulubionych

  • IP: 195.117.40.* 10.02.04, 15:57
    I oto, Panie i Panowie, mam kolejny problem...

    Chcemy wyburzyc sciane dzialowa miedzy kuchnia i salonem, a poniewaz jestesmy
    milujacymi prawo i porzadek obywatelami, postanowilismy zalatwic wszystko
    legalnie. Poszlismy do spoldzielni (osiedle Nowy Dwor we Wroclawiu), zeby
    uzyskac pozwolenie i... zaczela sie karuzela. Napisalismy podanie o zgode, na
    ktore po tygodniu dostalismy odpowiedz odmowna. W uzasadnieniu napisano, ze
    warunkiem wyrazenia zgody jest wymiana kuchenki gazowej na elektryczna
    (wzgledy bezpieczenstwa lokatorow). Zarzad spoldzielni podparl sie Prawem
    Budowlanym, ale jak je przejrzalem to znalazlem tylko ogolny zapis o tym, ze
    nie mozna dokonywac przerobek, ktore zagrazalyby bezpieczenstwu budynku i
    jego mieszkancow. Zakombinowalem, ze w takim razie zostawiamy gaz, ale
    montujemy czujnik i automatyczny zawor bezpieczenstwa, bo oczywiscie nikogo
    nie chcemy wysadzic w powietrze. Niestety, znowu uslyszelismy "nie", ale
    poradzono nam, ze powinnismy udac sie do Wydzialu Architektury Urzedu Miasta -
    jesli on sie zgodzi, to spoldzielnia sie dostosuje. Poszlismy tam i znowu
    sie zaczelo... Poinformowano nas, ze musimy zatrudnic architekta, ktory
    przygotuje projekt budowy, zlozyc wniosek z tym projektem i poczekac -
    bagatela - jakies 6-8 tygodni na decyzje. Oczywiscie placac za wszystkie
    projekty, wnioski, decyzje itd. Pozniej znow do spoldzielni, znow podanie,
    znow czekanie 2-3 tygodnie...

    I co Wy na to??? Bo ja powoli zaczynam sadzic, ze zycie w tym kraju zgodnie z
    prawem jest niemozliwe. Biurokracja, jak cholera, i sciaganie kasy z
    obywatela, jak tylko sie da... Co robic??? Chrzanic pozwolenia i burzyc od
    razu??? A moze zburzyc, a potem starac sie o papierki???
    Edytor zaawansowany
    • 10.02.04, 20:11
      jest chyba, rzeczywiście przepis mówiący, że w mieszkaniu w którym jest
      kuchenka gazowa pokoje muszę mieć drzwi (a łączenie z salonem to wyklucza).
      Nie wiem tylko, czy nie można by tego interpretować, że wymóg dotyczy tylko
      pokoju sypialnego

      pzdr. w.
    • Gość: Bolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:19
      Pisalismy juz o tym tutaj > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=217&w=10185020

      Jako producent zelazek chyba zaczne oszczedzac na izolacji bo przeciez nie
      musze spelnic polskich norm, na co mi one sam sobie tworze normy. A ze kogos
      kiedys kopnie co mi tam ;) Rozumowanie polaka ?!

      Wiem ze to trwa ale kto powiedzial ze nie masz tego zaplanowac wczesniej ?
      Sam bylem BARDZO zdziwiony jak okazalo sie ze robie BUDOWE.
      • Gość: Phooryz IP: 62.87.130.* 11.02.04, 01:36
        Bolek: jestes bardzo radykalny w swej wypowiedzi. Ale zwroc uwage, ze nie chce
        powodowac dodatkowego - w mysl przepisow - zagrozenia. Chce pozostac przy
        kuchence gazowej, ale zabezpieczyc ja automatycznym zaworem bezpieczenstwa
        odcinajacym doplyw gazu, kiedy nastepuje wzrost stezenia gazu w powietrzu.
        Mysle, ze to jest nawet bezpieczniejsze niz sugerowana metoda ochrony mieszkania
        przed ulatnianiem sie gazu w postaci... zamykania drzwi do kuchni. Po pierwsze:
        prawie nikt tego nie robi, po drugie: marna to ochrona, bo gaz i tak sie
        wydostanie z kuchni.
        Poza tym problem w tym, ze z koniecznosci zaczelismy juz remont i nie mozemy
        czekac az dwoch miesiecy, az nam Urzad Miejski laskawie wyda decyzje...
        • Gość: Bolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 12:39
          Moje radykalne stwierdzenie dotyczy sciany nosnej, jesli to scianka dzialowa to
          w naszej spoldzieli nie bylo problemu z tym zeby ja usunac [gaz tez jest]. Nie
          mialem do czynienia z takim prawem [odnosnie gazu] i go nie sprawdzalem wiec
          nie potrafie sie wypowiedziec czy tak jest w rzeczywistosci. Ale skoro jest to
          niestety jak zwykle nalezy walczyc jak to sie da zadoptowac do obecnych
          realiow, sa technlogie ktore pewnie nie byly jak to prawo powstawalo. Pewnie
          jak zwykle opinia bieglego/eksperta powinna rowiac obawy urzednikow.

          Co do czekania to niestety czasami trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.
    • Gość: AGA IP: *.ins.pulawy.pl 11.02.04, 06:24
      Witam, jestem trochę zdziwiona tym problemem, bo z mężem też podjęliśmy decyzję
      o wyburzeniu ścianki działowej kuchnia-pokój. Też byliśmy w spółdzielni z
      podankiem o zgodę na ten czyn i tzw. kierownik ds remontowych pooglądał tylko
      plan bloku i stwierdził że jest to faktycznie ścianka działowa - szerokość
      jednej cegłówki - i nie widzi problemu. Dał tylko jeden warunek - podczas
      remontu na klatce schodowej ma nigdzie nie być gruzu i sami mamy zatroszczyć
      się aby nie leżał obok śmietnika (na dworze). Nadmienię też, że oprócz kuchenki
      gazowej w kuchni jest także piecyk gazowy do c.w.
      pozdrawiam i powodzenia w walce z biurokrakcją
      • Gość: Panan IP: 217.153.60.* 11.02.04, 11:52
        takze nie rozumiem dlaczego spoldzielnia robi z czyms takim problemy
        jestem szczesliwym posiadaczem mieszkania, ktore takze ma w jedym pomieszczeniu
        pokoj z kuchnia + oczywiscie gaz, i tak też było wg. piewotnych planów
        spółdzielni.
        poza tym dokonalismy nieco zmian na tym planie, tzn. do pomieszcznia pokojo-
        kuchni nie kazalismy spoldzielni w ogole robic drzwi, i spoldzielnia na takie
        zmiany wyraziła zgodę i nam tak zorbiła
        zreszta nie tylko nam - prawie wszyscy sąsiedzi w naszym pionie maja
        praktycznie otwartę przestrzeń między pokojem-kuchnia-przedpokojem
        • Gość: Phooryz IP: 80.51.113.* 16.02.04, 00:37
          Dzieki za wszystkie opinie!!! :)

          Poniewaz chcemy jednak wszystko zrobic zgodnie z przepisami, mamy do Was prosbe:
          potrzebujemy konstruktora, ktory wyda opinie, ze mozemy wyburzyc sciane, o
          ktorej mowa powyzej, oraz architekta, ktory wykona projekt wyburzenia i
          czesciowej rekonstrukcji tej sciany. Sprawa dotyczy Wroclawia, czy ktos zna
          odpowiadajace naszym potrzebom osoby, ktore szybko i przede wszystkim TANIO
          zrobia, co trzeba?

          Pozdr
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.