remont po 30 latach Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam.. od dwóch lat mieszkam na wsi mieszkanie po dziadkach mam.. dopiero teraz uzbierałam pieniądze na kapitalny remont pokoju.. on nie był remontowany około 30 lat.. były na nim tapety.. zbijaliśmy tynk do cegły w sumie to sie lekko go ruszyło to sam odpadał.. a więc po remoncie mam nadal gdzie niegdzie mokre ściany.. jak pootwieram wszystkie okna to znika po pół godzinie a jak zamknę bo przecież pod wieczór już chłodno.. to znów mi wyskakują mokre ściany.. czy jes na to jakaś rada..?
    mam jeszcze małe szeczgóły domek jest poniemiecki i grubość mur to 60 cm...
    Jak mogłabym sie pozbyć tego..?
    • Jak grzejesz to czekać aż wyschnie. Przy wietrzeniu wyparowuje wilgoć z wierzchniej warstwy tynku a jak nie wietrzysz to wychodzi wilgoć z głębszych warstw tynku i ze ściany która niechybnie przy tynkowaniu wody naciągnęła. Wietrzyć, grzać, nie za mocno, i czekać.






      --
      zubbau@gmail.com
      • Gość: panoszka IP: *.182.182.181.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.10.10, 14:33
        no właśnie najlepsze jest to że jak wietrze mieszkanie to znika ale później jak już zamkne okna to znów mi wyskakuje nie ładnie to wygląda.. niekiedy susze ferelką ale to też dużo prądu ciągnie ale i tak zbyt efektu nie ma bo razno znów to samo ;/
        • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 28.10.10, 17:40
          cos mi mowi ze nie chodzi tylko o schniecie tynku
          lecz kompleksowe osuszanie scian
          wgulgaj sobie a dowiesz sie prawdy

          pzdr.
          • chyba musisz odizolować fundamenty. A potem suszyć, suszyć, suszyć...
          • Gość: panoszka IP: *.146.202.30.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.10.10, 12:05

            dziękuje cromwell pewnie masz racje...
            a chciałam jeszcze sie dowiedzieć czy to też wina ziemi bo moje mieszkanie jest trochę niżej niż ziemia 10 cm..
            • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 29.10.10, 15:55
              to z pewnoscia jest powod
              tylko nie wiem czy jedyny
              jestem w stanie ci poradzic
              ale nie moge pisac elaboratow rozpatrujac kazdy przypadek
              najlepiej jak przymusisz jakiegos chlopa zeby zrobil odkrywke posadowienia
              mowiac prosciej wykopal dziure odslaniajaca fundament
              interesuje mnie czy czasem nie masz wody gruntowej na poziomie posadowienia
              czy jest mozliwosc odprowadzenia wody/spadek terenu/
              z czego wykonano posadowienie
              /beton bloczki betonowe kamien itd/

              pzdr.
      • Gość: lee2011 IP: *.legnica.vectranet.pl 21.03.11, 23:30
        Proponuję sprawdzić też elewację od zewnątrz, czy ściany są mokre. Jak tak to jakie rozmieszczenie, to może być tylko zlamana rynna jak i również problem z drenażem. Może po tylu latach woda gruntowa podniosla się i zaczynają dawać o sobie znać fundamenty. Na chwilę obecną proponuję zrobić wentylację w tym pomieszczeniu, tam gdzie ściana jest mokra nawiercić otwory i wpuścić rostwór pod nazwą suchy mur firmy ultrament(MC BAUCHEMIA). Roztwór który zostanie wlany w śćianę, przeistoczy się w kryształki ktore skoleji stanowią wspanialą izolację poziomą. Pozdrawiam Cię
    • Jeżeli piece zostały zlikwidowane to należy je przywrócić problem z wilgocią zniknie od razu.
      Wszelkie inne pomysły np podbijanie fundamentów mogą pomóc jednak będą kilkadziesiąt/kilkaset razy droższe.
      Stare domy projektowane były na ogrzewanie PIECAMI, po ich usunięciu i wymianie okien na "nowe" szczelne PCV od razu pojawia się problem z wilgocią.
      • Gość: tomek-dortmund IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.10, 20:32
        nie ku... nie byly tak projektowane, nie bylo poprostu nic innego jak piec kaflowy i drewniane okna.
        Cromwell jest najblizej, te mokre miejsca musza byc zarazem zimne i nieszczelne, jedyne madre wyjscie to odkopac te 50cm od zewnatrz, oczyscic mur, zaizolowac bitumem np deiterman superflex 10 i na to pianka ekstrudowana. Jesli masz nowe szczelne okna a sciany nie sa izolowane styropianem czy welna, sciany sa zimniejsze, okna nie placza ale sciany zaczna plesniec, najczesciej w rogach nad oknami i w katach na dole.
        • Z brakiem zrozumienia jak "działa" stary dom możesz sobie remontować, izolować, podbijać, odkopywać etc etc... (jak tam z kosztami?) a wilgoć będzie wyłazić. Ludzie nie rozumiejący funkcjonowania usuwają piece, wstawiają szczelne okna PCV (załóż sobie szczelny worek z PCV na głowę i spróbuj oddychać przez dłuższy czas) i ocieplają jeszcze bardziej szczelnym styropianem... Zaraz po tym zaczynają się problemy z wilgocią czy grzybem a "fachowcy" np Ty od razu chcą "remontować" i izolować tylko PO CO? Jak nie w tym miejscu leży problem.

          Piec to SERCE starego domu - usuwając serce stare domy zaczynają umierać (przestaje osuszać powietrze) i pojawiają się problemy.

          panoszka ma mury grubości 60 cm!!! przy takiej grubości murów nie trzeba żadnych izolacji termicznych... chyba ze ktoś ma za dużo pieniędzy i lubi je bezsensownie wydawać.
          Przywrócenie ogrzewania piecem/kominkiem w ciągu maksymalnie miesiąca rozwiąże problem z "cieknącymi" ścianami.
          • Gość: panoszka IP: *.147.45.82.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 13:18
            piec kaflowy kiedyś był ale jak były stawiane tapety to go usunięto około 30 lat temu), piec mam w kuchni który nieźle daje taki co sie na nim gotuje a w pokoju mam kaloryfer który ma w sobie 20l wody, jak remontowałam z Ojcem to wiem tyle że podłoge kopaliśmy około pół metra i wszystko poszło nowe piasek styropian i wylewka, na ścianach to zbijaliśmy do cegieł i położyliśmy na tym nie wiem szczerze mówiąc co to było :)) wyschło to pomalowaliśmy ściany.. okna mam nowe ale nie zamykam ich nigdy do końca żeby było troche przewiewu, a jak wykuje ten beton z drugiej strony to na jaką głębokość..? i jakie to mają być rury czy coś wtym stylu i jeszcze jedno najważniejsze czy to wyjdzie bardzo drogie..? czytałam też że można je osuszyć czy bedzie wtedy po wszystkim? i bardzo drogie coś takiego jest..?
            bardzo dziękuje wam za pomoc :)
            • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 31.10.10, 16:38
              nie przejmuj sie piecami
              ten z kuchni wystarczy goraca blacha to nie zwykly kaflak czy grzejnik
              nie przejmuj sie rurami/nawiasem mowiac taniocha/
              rury beda potrzebne jesli pojawi sie woda gruntowa na wysokosci posadowienia
              odkryj fundament do lawy fundamentowej
              takiego poszerzenia funtamentu stanowiacego podstawe
              cos mi znowu mowi ze dom moze byc stawiany bez law fundamentowych
              na podmurowce kamiennej
              w takim razie kop do konca podmurowki

              pzdr.
          • Ja bardzo dobrze rozumiem jak funkcjonje stary dom, chodzi oto ze technologia budowlana idzie naprzod, pozwalajac nam oszczedzac na energii i nie robiac kotlowni z mieszkania. Ludzie chca korzystac z tej technologii. Przy starym budynku wymieniajac okna na nowe trzeba pamietac o wentylacji, wietrzeniu, sciany 60cm nie potrzebuja koniecznie izolacji termicznej. Ale jesli u autorki lezy 20cm sciany pod poziomem gruntu i nie jest te 20 cm ocieplone od zewnatrz to wlasnie tam sie zalegnie grzyb. Wystarczy odkopac z zewnatrz i zaizolowac przynajmniej do glebokosci 50cm. To nie jest drogo, mozna we wlasnym zakresie szybko zrobic. Zeby dobrze mikroklimat w mieszkaniu funcjonowal tynki nie moga byc zamalowana farba lateksowa czy inna ktora by robila termos z mieszkania, wystarczy ta najtansza emulsja dysperzyjna. A czy piec kaflowy nagrzewa powietrze czy grzejnik, to jest wedle uznania autorki.
            Wiec w skrocie, sciany musza oddychac, miec wszedzie ta sama temperature, trzeba 2 razy dziennie po 5 min zrobic przeciag(albo wnetylacja mechaniczna),a bedzie tanio i przyjemnie.
            • tomek-dortmund napisał:

              >A czy piec kaflowy nagrzewa powietrze czy grzejnik, to jest wedle uznania autorki.

              Niestety nie jest to prawda piec kaflowy/kominek jest podłączony do komina w trakcie procesu spalania pobiera powietrze (wilgotne - osuszając całe pomieszczenie) z pomieszczenia kierując w komin - jednym słowem pełnił oprócz grzewczej funkcję wentylacyjną. Ogrzewając pomieszczenie z wilgocią grzejniczkiem elektrycznym tworzymy klimat idealny do rozwoju pleśni, grzybów czy hodowli tropikalnych storczyków...

              > Wiec w skrocie, sciany musza oddychac, miec wszedzie ta sama temperature, trzeb
              > a 2 razy dziennie po 5 min zrobic przeciag(albo wnetylacja mechaniczna),a bedzi
              > e tanio i przyjemnie.

              Zamiast notorycznego otwierania okien można wykorzystać istniejący kanał (nieużywany) do którego był podpięty piec kaflowy (jeżeli autor/ka nie przywróci pieca lub zamontuje kominek) i zrobić z niego wentylacyjny. Przekucie otworu ~ 15 cm pod stropem i założenie nasady wentylacyjnej na kominie.
              • Gość: panoszka IP: *.146.154.9.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.11.10, 11:09
                peic kaflowy i kominek odpada mam dwójkę dzieci i jeden pokój.. czyli można zrobić wentylacje taka jak zazwyczaj są w łazienkach..? dobrze zrozumiałam..?
                • 01.11.10, 18:27
                  Najtańszy koszt (~100-200 zł):
                  - namierzyć stary kanał dymowy
                  - wykuć otwór pod stropem
                  - założyć kratkę na otwór
                  - na kominie umieścić nasadę wentylacyjną (najtańsza typu H - około 50 zł)

                  Wentylacja pomieszczenia na pewno usprawni pozbycie wilgoci. I ... grzać grzać i jeszcze raz grzać w pomieszczeniu.
                  • Gość: panoszka IP: *.146.255.131.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.11.10, 20:03
                    a mi sie wydaje że pan sobie ze mnie żartuje.. może jestem młoda ale nie aż tak głupia, przeciesz ja będę miała całe mieszkanie w sadzy.. piec kaflowy co był tu ponad 30 lat temu miał jeden komin z tym piecem co pale teraz.. a pozatym jeszcze dwóch sąsiadów są podłączeni pod ten komin więc mi sie nie wydaje aby to było najlepszym rozwiązaniem...
                    • Brałem pod uwagę nieczynny kanał po piecu kaflowym... wcześniej żadnej informacji o innych użytkownikach kanału nie było. W takiej sytuacji ma Pani rację nie wolno podpinać wentylacji do kanału spalinowego.
                      Niestety jedyny "najtańszy" sposób to przywrócenie ogrzewania piecem węglowym (lub kominkiem/kozą) koszt ~500-1000 zł (łącznie z kosztem pieca np z allegro) lub wybrać drugą wersje profesjonalne osuszanie mieszkania przez profesjonalną firmę kilka tyś zł + izolację fundamentów kilka lub kilkadziesiąt tyś zł bez żadnej gwarancji rozwiązania problemu (efekt może być bardzo krótkotrwały, nie zlikwiduje przyczyny).
                      • Gość: panoszka IP: *.146.210.175.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.11.10, 09:28
                        dziękuje za wszystkie rady.. na pewno skorzystam z którejś rady :))
                        • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 02.11.10, 16:00
                          my rowniez dziekujemy
                          jak widac to nie na twoja glowe
                          dzieki schlo
                          twoje brednie zaoszczedzily mi kupe czasu

                          pzdr.
                          • Gość: panoszka IP: *.147.81.23.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.10, 13:31
                            doszłam do wniosku że dopiero na wiosne zaczne sie za to brać i tak sobie myślałam i napewno kominka i pieca kaflowego nie postawie... powiedzmy że jak wykopie na te około pół metra i zrobie co trzeba to zniknie.. a czy tylko z tej ściany z niknie czy też z innych bo ściana z między pokojem a kuchnią na ścianie w pokoju jest kaloryfer a w kuchni na tej ścianie jest piec.. i troche mnie to dziwi ale jest na niej wilgoć..
                            • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 04.11.10, 16:15
                              nie pisalem ze odkopiesz fundament i z mety osuszysz sciany
                              to proces dlugotrwaly
                              latami bedziesz osuszac
                              wlasciwie i tak pogoda nie sprzyja izolacji
                              stanowczo odradzam odkopanie calego domu na glebokosc pol metra
                              niektore domy posadowione sa jeszcze plyciej
                              odkrywka scian nosnych po calym obwodzie grozi zawaleniem budynku
                              dlatego proces nalezy przeprowadzic etapami
                              a przepisy mowia ze przy odkrywaniu fundamentu wymagany jest staly nadzor osoby z papierami

                              zrob odkrywke
                              napisz co i jak
                              i czekaj do wiosny

                              pzdr.


                              • twoja rada... "narób się jak koń pod górkę" tzn. wyrzuć masę pieniędzy w odkopywanie, izolacje, projekt budowlany (bo o tym zapomniałeś) w końcu roboty ziemne mogące naruszyć konstrukcję całego budynku - zatwiedzenie w urzędzie, otrzymanie pozwolenia budowlanego, nadzór i nie gwarantujesz żadnego efektu, lub efekt będzie za kilkadziesiąt miesięcy.... gratuluję doradztwa :)

                                No cóż.. panoszka wybierz co chcesz - daj znać za 2-3 lata czy dalej będziesz mieć wilgoć (chociaż po tym czasie to bardziej grzyba) w swoim domu. Twoje pieniądze i ty decyduj czy lepiej wydać poniżej 1 tys zł i osuszenie w 100% albo wywalenie kilkunastu/dziesięciu tys zł bez gwarancji efektu (o czym fachowo informuje cromwell).

                                Jeżeli zdecydujesz się na opcję z "odkopywaniem" to zleć wcześniej ekspertyzę budowlaną koszt z 3-4 tys... zaoszczędzić bezsensowne wydawanie pieniędzy na "izolację fundamentów" a problemem może być dziurawa rynna i cieknąca woda po elewacji ;-) Bez wizji lokalnej nikt nie jest w stanie stwierdzić czy twój "problem" leży akurat w fundamentach o których tu wszyscy piszą ...
                                Dziwne że żaden z owych fachowców nie poradził prawidłowej metody izolacji fundamentów przed podciąganiem kapilarnym tj podbijanie blachą ocynkowaną... może nikt o tej metodzie nie słyszał.
                                • zaczynasz mnie denerwowac kubusiu
                                  ciekawe skad wiesz ze piec kaflowy nagle rozwiaze problem
                                  ja nie jestem niczego pewien
                                  dlatego powstrzymuje sie od radzenia na slepo
                                  faktem jest ze to podciaganie kapilarne z gruntu
                                  tylko nie znam poziomu wod gruntowych
                                  jezeli sa ponizej fundamentu wystarczy izolacja przeciwwilgociowa
                                  jezeli wody gruntowe siegaja posadowienia potrzebna jest kompleksowa izolacja przeciwwodna
                                  to juz duze pieniadze
                                  tylko moze jest mozliwosc osuczenia terenu
                                  poki co nie wiemy nic
                                  i tego sie trzymam
                                  piecu kaflowy od siedmiu bolesci

                                  pzdr.

                                  peesa jeszcze siekne
                                  twoje ocieplanie ytongiem od srodka to straszna siermiega
                                  dziwie sie ze nagle cii cos rozblyslo w lepetynie
                                  zastanow sie dlaczego marketingowcy ytonga nie promuja tego ocieplenia
                                  • Problem nie leży w izolacji fundamentów skoro PANOSZKA ma wilgoć na WEWNĘTRZNYCH ścianach i sama się z tego powodu dziwi... tego "kubusiu" chyba nie doczytałeś. A nawet jak przeczytałeś to nie doszło do rozumku.

                                    Rozwiązanie z piecem tj. kominkiem jest najtańszym rozwiązaniem do osuszania pomieszczeń bez względu gdzie leży problem czy pod czy nad ziemią... Doradzanie wywalania fury pieniędzy na wykonywanie bardzo drogich robót izolacyjnych na podstawie kilku nieprecyzyjnych danych wypisanych na forum przez osobę nieposiadającej jakiejkolwiek wiedzy z zakresu budownictwa bez wykonania ekspertyzy budowlanej, która odpowie gdzie leży problem wilgoci na ścianach jest świadectwem braku podstawowej wiedzy...

                                    Nawet jak problem leży w izolacji to co? odkopie, zaizoluje fundamenty i będzie ok? Niestety nie... zamknie tylko wilgoć w ścianach i ogrzewając grzejnikiem elektrycznym zrobi saune... Szybciej skończy się hodowlą grzyba domowego z gatunku Serpula lacrymans czy Poriah vaporaria i astmą w gratisie niż osuszą się ściany "samoistnie". Wcześniej czy później i tak będzie zmuszona zamówić firmę zajmującą się osuszaniem (koszt wynajęcia osuszacza ~100 zł/doba * min tydzień * ilość pokojów... etc etc)... czyli wyda na jednorazową usługę (nie mówie już o koszcie izolacji) niż koszt "wielorazowego" kominka...
                                    • Gość: Monika IP: 156.17.100.* 16.11.10, 14:21
                                      Witam,
                                      mam bardzo podobny problem.
                                      Kupiłam poniemiecki dom, wymieniłam okna na drewniane, dach, rynny, ocieplenie-wełna minerala a poniżej poziomem gruntu specjalny styropian.

                                      Ponieważ miałam problem mokrych ścian w piwnicy ( i co ciekawe nie tych, które są ścianami wewnętrznymi tylko te które znajdują się wewnątrz budynku - odpada od nich tynk lub zbiera się taki biały jakby oszroniony nalot) został zrobiony nowy drenaż wokół budynku (był stary niestety przerwany jeszcze poniemiecki) a ściany odizolowano specjalnym czarnym lepikiem (przepraszam za moją ignorancje niestety nie znam się tak bardzo) na to przyklejono specjalny styropian a powyżej gruntu wełnę mineralną. Minęło już 2 lata a problem ścian nadal jest.
                                      Co z tym zrobić?
                                      Dodam że drenaż wykonywała profesjonalna firma więc zakładam że został zrobiony prawidłowo. Wody gruntowne wiem ze są dość wysoko bo niedawno kopaliśmy studnię i woda była już na kilku metrach. Z góry dziękuje za odpowiedź


                                      • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 16.11.10, 18:05
                                        pierwszy krok juz zrobilas
                                        odizolowalas sciany od gruntu
                                        imho styropian ekstrudowany na fundament jezeli nie masz ogrzewanych piwnic to zbedny wydatek
                                        wystarczylo pykna folie kubelkowa
                                        poostalo ci jeszcze osuszenie scian
                                        jest kilka metod
                                        latwo je znalezc w necie
                                        osobiscie znam tylko dwie
                                        chemiczna i mechaniczna przy pomocy osuszaczy
                                        osuszacze ciadna kupe pradu
                                        proces jest dlugotrwaly
                                        zwlaszcza przy starym budownictwie
                                        w nowym masz do osuszenia sciane grubosci 25 centow
                                        dodatkowa to w wiekszosci pustak
                                        wiec nie ma takiej masy wody jak w przypadku muru grubego na pol metra albo wiecej
                                        z litego materialu
                                        szybsza i skuteczniejsza metoda jest chemia
                                        metoda polega na injekcji w sciany srodka chemicznego /w wiedkszosci na bazie kwasu krzemowego/
                                        problem jest taki
                                        ze do injekcji trza wywiercic kilkadziesiat otworow w scianie
                                        co eliminuje pomieszczenie na jakis czas przez balagan

                                        proponuje podejsc do tematu organoleptycznie
                                        zastosowac w jednym pomieszczeniu osuszacz
                                        w drugim sprawdzic metode chemiczna
                                        porownac obie metody i zdecydowac

                                        moze jeszcze ktos cos dopisze
                                        ale przede wszystkim sprawdz efektywnosc metod
                                        porownaj koszty
                                        pozniej sie decyduj

                                        pzdr.

                                        peesa jeszcze siekne
                                        ten bialy oszroniony nalot to wykwit solny
                                        zjawisko normalne przy mokrej scianie
                                        nie musisz sie nim przejmowac
                                        • Gość: Monika IP: 156.17.100.* 17.11.10, 14:13
                                          Witam ponownie,
                                          Bardzo dziękuje za odpowiedź
                                          • Gość: seiw83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 11:39
                                            higrosterowalne nawiewniki w oknah plus porzadna wentylacja, czy ktos sprawdzil kanaly wenty;layjne czy sa drozne chociarz, bo w termosie bedzie sie skraplac para wodna. jak sie projektuje termos to sie robi odpowiednia wentylacje do tego.Najlepiej by bylo zrobic wentylacje mechanizna wyciagowa sterowana czujnikiem. W wypadku zbyt duzej wilgoi w pomieszczeniu zalazala bys sienasada i nadmiar powietrza bylby wysysany z domu, tylko trzeba sie liczyc z wiekszymi wydatkami na pozatku. przez wilgotne sciany tez traci sie wiecej ciepla.
                                        • Gość: basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 19:19
                                          Owszem, ja napiszę. Owe iniekcje jw są świetne lecz nie w każdych warunkach. Bedą skuteczne lub nie w zaleznosci od poziomu wilgotności materiału (muru). Mur moze byc wilgotny, ale nie mokry. Należy zmierzyć ten poziom wilgotnosci PRZED decyzją o środku i metodzie iniekcji. Reakcja chemiczna nastepuje wówczas, jesli środek ma szanse dobrze rozprowadzić się, wsiaknąc wokół każdego otworu iniekcyjnego przy metodzie grawitacyjnej. Zatem wilgotny mur : tak. Mokry : nie, gdyz srodek ten nie wyprze wody znajdujacej sie w murze. Mówiąc prosto: miejsce bądzie zajęte. Rozprowadzi sie nierównomiernie i takaz bedzie izolacja - nierównomierna ze słabymi punktami. Starczy 1 słaby punkt i już mamy znów podciaganie kapilarne i głowienie się - skad ściana wilgotna? Jesli mur jest mokry, to należy zastosować zgoła inny srodek tj np żywic polimerowych i stosować pod ciśnieniem. To moze wykonac firma specjalistyczna, gdyż posiada wypoasażenie, ponadto potrzebne jest odpowiednie przeszkolenie, to nie takie hop, hop. Generalnie iniekcje cisnieniowe sa zdecydowanie skuteczniejsze, anizeli grawitacyjne. Podstawą, która metodę wybrać, jest pomiar wilgotności muru.
                                          Po zastosowaniu odtworzenia izolacji poziomej ścian (odcięcia wilgoci podciaganej od fundamentów) należy skuc tynki i zaprawę miedzy cegłami na głebokośc 1,5 - 2 cm(?) Tak obrobioną najpierw odgrzybić preparatem biobójczym, lub jeśli nigdy nie było plesni itp zastosować preparat zapobiegajacy rozwojowi grzyba. Jak wyschnie, koniecznie pomalowac ściane preparatem neutralizujacym sole 2 X. Np ESCO-FLUAT. Potem tynk renowacyjny (nie zwykły!). Następnie farba silikonowa.
                                          Oczywiście trzeba
                                          a. sprawdzić szczelnośc dachu. Kołnierze przy kominach, obróbki etc ew uszczelnic prostym kitem dekarskim lub samoprzylepną tasma bitumiczną.
                                          b. dokładnie sprawdzić droznośc rynien. Często sa pozatykane, ludzie nie czyszcza, nie wiedza, a rynny przelewają, nie nadążają i woda po ścianie się leje (zazwyczaj sa wtedy w domu i nie widza tego, bo przeciez pada, ha,ha). W razie co, przeczyścić ew pod ciśnieniem. Sprawdzić gdzie w ogóle odpływa woda z rynien i czy to jest mądre miejsce? Niektórzy puszczają końcówkę rynny dumne 40 cm od ściany domu, jak to ma nie zalewać fundamentów?
                                          c. Sprawdzić jaka opaska wokół budynku. Lity beton - niedobrze. Blokuje wysychanie grunty pod nią. Kostka na grubej, ubijanej warstwie piasku z domieszka betonu jest lepsza. Zawsze o spadku pamiętać
                                          d. Jak wyglada stan cokołu na styku z gruntem? Zawilgocony, plamy, zacieki, zazielenienia?
                                          Odkopać 50 cm wgłąb. Usunąc tynk (czy co tam jest jako warstwa zewnętrzna, a jak nic nie ma to tylko wyczyścic) na głebokośc 50 cm ponizej i 50 - 60 cm powyzej poziomu gruntu. Po wysuszeniu (praca w lecie) położyć warstwę 3 cm AguaFin.
                                          e. kominiarz potrzebny, niech sprawdzi wentylację i poradzi , czy zastosować ew went mechaniczną, czy nawiewniki. Tego na odległośc się nie da powiedzić. Dobra wentylacja cuda działa, ale kapilarnego podciągania od fundamentów nie zlikwiduje. Obawiam się, ze o ile nie sa to szkody dachowo-rynnowe, to te iniekcje będą konieczne. Ale tez jest to skuteczne, sprawdzone, warto.

                                          Moze te wszystkie materiały nie najtańsze, ale za to cóz za jakośc. Błogosławiony spokój nie tylko na 10 lat.

                                          Jest oczywiście taka ewentualnośc, ze wody gruntowe płytko. A wykopac w odległości ok 4 m od sciany domu ręcznym świdrem do nawiertów ziemnych (nawet w catoramie takie sa niedrogo) ponizej posadowienia fundamentów, najlepiej min 50 cm i zobaczyć, czy tam woda na dnie stoi, napływa? Jak nie ma to świetnie, wystarczą zabiegi jw.
                                      • Gość: inżynier bob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 14:30
                                        Wykonaj wentylację grawitacyjną w każdym pomieszczeniu i problem zniknie.
                                        Jak? Tak:
                                        - projekt nowych kanałów, w starym niemieckim domu nie ma problemu (ściany masz zapewne 42 cm grube)
                                        - wykonanie wg projektu - tj wykucie bruzd w murze, zamurowanie tworząc nowe kanały wentylacyjne, dobudowanie dodatkowych kominów i cieszysz się suchością.
                                        • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 18.11.10, 19:34
                                          przykro mi ale nie moge sie zgodzic
                                          wprawdzie wentylacja jest potrzebna
                                          tylko jej wydajnosc w tym przypadku bedzie zenujaca

                                          dlatego podtopione budynki po powodzi poddawane sa osuszaniu
                                          i nikt z urzednikow nie powie ze jezeli wentylacja jest sprawna to samo sie osuszy

                                          po drugie osuszanie budynku osuszaczami trwa kilka tygodni
                                          to nie farelka
                                          tylko agregat traktujacy sciane suchym powietrzem o temperaturze czesto powyzej 200 stopni
                                          jezeli stosunkowo nowy budynek traktowany jest agregatem kilka tygodni
                                          to juz sobie wyobrazam poniemiecki
                                          o grubosci scian 60 cm
                                          pewnie kilka miesiecy
                                          koszty energii potworne
                                          nie liczac amortyzacji osuszaczy i innych podatkow
                                          dlatego sklaniam sie ku metodzie chemicznej
                                          zadne podcinki i blachowania to masakra dobra dla bogatych inwestorow

                                          jeszcze jedno
                                          kiedys zachwalano metode elektrolityczna
                                          wykonawca tak zawile tlumaczyl zasade dzialania
                                          iz doszedlem do wniosku ze nie umiem fizyki i powinienem sie doksztalcic
                                          czas zweryfikowal metode
                                          okazuje sie ze elektroliza przy osuszaniu murow to sciema
                                          przestrzegam wszystkich przed hochsztaplerami

                                          pzdr.
                            • Gość: samma IP: *.torun.mm.pl 17.03.11, 14:15
                              Niestety Pan od pieca ma rację!!! mam to przerobione na własnym mieszkaniu a odkuwanie i osuszanie to tylko strata czasu i pieniędzy
      • Gość: lee20011 IP: *.legnica.vectranet.pl 21.03.11, 23:40
        Do wiadomości schl0
        Sam mialem dom stary na wsi, wymieniłem pieco-kuchnie na centralne ogrzewanie. Okna drewniane na pcv. Dobrze rozmieszczone grzejniki, wentylacja i w oknach wywietrzniki i dziala.
    • Mamy taki ponad 100letni dom. W całości podpiwniczony. Kupiony przed 11 laty. Wilgoć, grzyb. Piece wywaliliśmy, bo żona tak chciała. Centalne teraz na piec węglowy. Kominy wykorzystane jako wentylacja grawitacyjna.
      Fundamenty odkopane "do dna", posmołowane, otynkowane, nowy drenaż, stary zostawiony. Tynki w większości odkute i wymienione.
      Okna nowe prastikowe, ale z funkcią rozszczelniania, poza tym często otwarte. Osuszanie ścian grzejnikami itd. Jednym słowem sporo robory, kosztów.
      Poprawa niewielka. Chyba to sprzedamy, bo to dom, "który zabija". Finansowo i dosłownie.
      • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 18.11.10, 20:42
        prosze sie nie poddawac
        sprzedaz domu to najgorsze co zrobicie
        przed 15 laty chemiczne metody osuszania byly niesamowicie drogie
        stac na nie bylo tylko najbogatszych i samorzady
        dzisiaj ususzaja prywatni i sie nie skarza
        pewnie ze jest to poswiecenie
        ale sprzedac dom za bezcen to zbrodnia
        radze przynajmniej sprobowac
        i nie potrzeba firm
        kup wiiertarke na uchwyt sds max plus wiertlo odpowiedniej srednicy i dlugosci
        nawierc kilka otworow zaaplikuj srodek
        i poczekaj tydzien
        jezeli srodek nie dziala /w co watpie/kup kolejny
        mysle ze sporo stracisz na sprzedazy porownujac koszty osuszania

        pzdr.
      • Gość: Aquapol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 14:54
        www.aquapol.pl
      • Bo problem prawdopodobnie nie w tym co już zrobiłeś tylko w tym, że izolacja pozioma nie istnieje i wszelkie te prace o których napisałeś nic nie dadzą bo nie mają prawa dać. Trzeba wykonać izolację poziomą i tu metoda o której mówi cromwell jest w zasadzie jedyną alternatywą. Iniekcja krystaliczna załatwi sprawę i nie trzeba będzie nic sprzedawać. Cena takiej iniekcji to od 50 do 100 zł za mb wykonania w zależności od grubości muru, jak wyczytałem w necie, więc to nie jest cena powalająca i można w ten sposób załatwić od razu i izolację poziomą i pionową.




        --
        "Zakład Usług Budowlanych"
        zubbau@gmail.com
      • Gość: basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 19:53
        Dobrze, ale JAKICH MATERIAŁÓW Pan do tego remontu używał??????? Czym te fundamenty otynkowane? Czym izolacja zabezpieczona przed mechanicznymi urazami z zewnątrz, pęknięciami. I co tylko smoła- to cała izolacja mokrych piwnic? Toś sie Pan narobił przy odkopywaniu, a potem takie badziewie zastosował, juz wiedząc jaki problem????
        Tynki odkuta i JAKIE zamiast tego zastosowane? Takie same tylko nowe?
        Sorry, ale takich problemów nie rozwiązuje "Pan Miecio" z kielnią w ręku, co niejeden kurnik juz pobudował. Do tego potrzeba specjalisty, koniecznie niezależnego. Eksperta zwyczajnie, który prócz swego wykształcenia zna wiekszośc materiałów i technologii na rynku i po analizie stany dokonuje szczegółowych zaleceń, wraz z materiałami, technologiami. wszystko od A do Z - co nalezy zrobić, a nie, ze "Pan Miecio" Panu smołowanie doradził, bo juz pradziady smołowały.
        Potwierdzam, co pisze cromwel, dzisiejsza chemia budowlana jest super skuteczna. jednak trzeba wiedzieć CO i JAK zastosować w danym konkretnym przypadku.
        Rany, katakomby, piwnice pod zabytkami całkowicie pozbawione izolacji (bo kiedys nie stosowano)w środku miasta się remontuje, osusza, pomieszczenia uzytkowe w nich robi, bary, puby, sklepy, a Pan nie moze piwnicy jednorodzinnego domu osuszyć i zabezpieczyć?
        No, bo własnie rozstrzygajace jest JAK I CZYM to się robi. Czemu nie ma Pan np injekcji w mur i chemii bud na posadzce, sznurów bentonitowych na styku z fundamentem etc, etc ??
        Trzeba sie pytać, radzić ludzi, co się faktycznie znają, a jak szkoda te kilka tysiaków na to, to potem jest wydatek kilkanastu lub kilkudziecięciu nawet i z miernym skutkiem. Nie tam oszczędność, gdzie potrzeba.
        • Warto jeszcze pamiętać o sprawnej wentylacji.
          Bowiem jeśli na dworze jest wilgotno, a w domu "krząta się gospodyni", to też kłopot "murowany".
          Wystarczy przyłożyć zapaloną świeczkę do kratki wentylacyjnej.
          Jeśli płomień ogdina się słabo lub wogóle (może się zdarzyć, że odgina się w przeciwną stronę tj. od kratki do pomieszczenia- to już tragedia), to musimy zwiększyć ciąg wentylacji grawitacyjnej.
          Istnieją dwa sposoby:
          A. Wstawić wentylator wyciagowy w otwór wentylacyjny.
          Wada. wczesniej czy później nastąpi wychłodzenie pomieszczenia, a w konsekwencji wzrost wilgoci
          B. Zastosowanie rozwiązań inteligentnych, jak np. htpp://klimaaa.szczecin.pl
          Wtedy wentylator włącza się tylko jeśli wyczuje, że wilgoć w domu jest większa, niż na dworze

          Zanim nie sprawdzimy kominów to nie będzie na 100% wiadomo, skąd się wilgoć bierze.
          A to nas nic nie kosztuje.
          I jeszcze jedno. Stare domy oprócz słabej izolacji ścian miały również słabą wentylację. Nie było pralek, zmywarek itp. nie było potrzeb.
          Ponadto była silna wentylacja "dziuro-okienna"
          O tym nikt nie pamięta

          Pozdrowienia
    • Chyba niektórzy na tym forum są pod wpływem opium.
      Kto to widział osuszać ściany powietrzem o temp. 200stC.Czy, jak coś nie brzmi science fiction to nie może działać?
      A ja mam prostą metodę:
      Grzejnik ( nie koniecznie elektryczny, może być kilka paneli słonecznych rurowych + mała pompka + kaloryfer).
      Do tego wentylator z klapą zwrotną. Jesli jednak wentylator będzie załączony na stałe, to będzie tak, jak już powiedziano ( ogromne rachunki -> małe skutki).
      Wentylator musi być podłączony przez urządzenie inteligentne, które włącza wentylator jeśli wilgoć wzrosła powyżej tej, jaka jest na dworze (np. klimaaa.szczecin.pl)
      Pamiętajmy, jedno:
      Osuszanie ścian, to nie jest strzelanie z bata. To musi trwać. Ściana oddaje wilgoć powoli. I powoli, acz konsekwentnie musimy dbać o to, aby powietrze miało trwałą zdolność do jej przyjęcia.
      Środki chemiczne też są dobre, lecz niezmiernie kosztowne (kilka tysięcy). A wentylować i tak trzeba
      Pozdrowienia
      Jerzy

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.