Dodaj do ulubionych

Fachowiec nie chce umowy,rachunku też nie dostanę.

10.11.10, 13:12
dzień dobry. jakiś czas temu otrzymałam od państwa poradę, za którą dziękuję ;) bardzo była pomocna. od wczoraj mam fachowca. remontuje mi kuchnię, łazienkę i przedpokój. w sumie facet nie jest drogi, z polecenia i wszystko byłoby ok, gdyby nie powiedział, że nie chce umowy, rachunku, a tym bardziej faktury też mi nie wystawi (mniemam, że nie ma zarejestrowanej działalności). robocizny raczej sobie nie odliczę, ale jeśli (oby nie!) coś spartaczy, ale okaże się już po 'wypłacie', że coś nie do końca jest dobrze zrobione, to co wtedy? jak się zabezpieczyć, gdyby jednak okazało się że trzeba będzie reklamować usługę? Mam do niego numer telefonu (to zawsze może zmienić), numer rejestracyjny samochodu (nie koniecznie musi być jego) no i znam jego imię. przepraszam, że snuję ciemne wizje ale obawiam się trochę. materiały na remont pociągnęły mnie solidnie po kieszeni, robocizna swoją drogą również, także nie chciałabym się zdziwić. nie żałuję pieniędzy (oczywiście w miarę możliwości finansowych), no ale wszystkie oszczędności ze sporym naddatkiem inwestuję w mieszkanie od zera (mieszkanie z przetargu w stanie strasznym). pomóżcie proszę coś wymyślić.
z góry dziękuję,
Edytor zaawansowany
  • Gość: przemo IP: 178.73.49.* 10.11.10, 16:53
    Kolejna Paniusia wzięła robola na czarno i jeszcze nie skończył a Ona już się trzęsie - przypominam temat niedawny z podobnej bajki.
    I co mamy ci pomóc w głąba robić państwo Polskie?
    Robi na czarno to się módl żeby nie sknocił i tyle bo nawet pokwitowania ci nie podpisze.
  • mmartyyynaa 10.11.10, 21:24
    Gdybym wiedziała, że na czarno to bym się nie zdecydowała. Ale wybrał go mąż (chociażby ze względu na długie terminy innych również sprawdzonych, a u nie sprawdzonych wolał nie ryzykować, mieliśmy już partaczy z działalnością). Inna sprawa, że trochę nam się śpieszy z przeprowadzką. Ja dowiedziałam się jak zaczął robotę, w związku z tym napisałam. Każdy ma prawo zadać pytanie??? Trochę się obawiam rzeczywiście, ale nie trzęsę. Od niedawna jestem na forum i wybacz Przemo, ale wszystkich postów nie znam. Do tej pory nie miałam takich historii z robotą na czarno, wszyscy fachowcy których dotąd mieli działalność. Ja i mąż nie uchylamy się od płacenia podatków, także sorry, ale wypraszam sobie. Podobnie jak nazywanie mnie paniusią. To jest pierwszy mój wielki remont więc mogę w pewnych sprawach nie być zorientowana. Pytam się nie po to, żeby jakiś nawet nie zarejestrowany gość wyładowywał na mnie swoje frustracje.
  • Gość: przemo IP: 178.73.49.* 10.11.10, 21:40
    to poczytaj kolegę poniżej i nie tłumacz się czasem bo to śmieszne jest.Za takie numery to powinni od razu do pierdla i ciebie i tego co robi na czarno.Co urodziliście się wczoraj i nie wiecie że trzeba poczekać i aż nie wierze że nie ma wolnej normalnej firmy - ściemę walicie aż miło.Poza tym teraz to mąż a wcześniej o tym nie wspomniałaś.Co do pytań to zadawaj normalne a nie w stylu : zatrudniłam kombinatora - pomóżcie - bo to kombinator bez rejestracji i podatków i to jeszcze jawnie mówi - od razu do pierdla.Od niedawna na forum ale żyjesz już trochę i co nie wiesz co to legal a co na czarno? Jak to twój pierwszy remont to trzeba było przed remontem wejść na forum i zapytać o warunki zatrudniania fachowych ekip - każdy by ci spokojnie powiedział a tak znowu ściemę walisz że niby nie wiedziałaś - czego?
    Na początku napisałaś wyraźnie że powiedział wam iz robi bez umowy i rachunku - ściemniasz aż miło.Tak jak kolega napisał : radz sobie sama.
  • mmartyyynaa 10.11.10, 21:55
    Przemo sorry, że zapytam, ale masz jakieś problemy z osobowością??? Przestań mnie chłopie napadać. Zleceń nie masz czy co? Wiesz ja nie muszę się przed Tobą tłumaczyć. Pewnych spraw rzeczywiście nie wspomniałam. Koledzy poniżej powiedzieli to samo co ty tyle tylko, że rzeczowo i bez emocji. Ja zrozumiałam co jest nie tak i sorry, ale nie mogłam wiedzieć że nie ma działalności. Chciałam umowy, ale fachowiec mnie zbył. Dopiero wtedy się okazało. Z premedytacją go nie wzięłam. Tyle, że zaczął już robotę. Stąd mój problem. I wybacz, ale nie Ty będziesz decydował które pytanie jest normalne, a które nie. A jeśli chciałeś pomóc to powinieneś doradzić jak z tej sprawy się wymiksować. No, ale chyba to akurat Cię przerasta. Sama wiem co zrobić. Na przyszłość moje posty omijaj, bo Twoje nerwowe wypowiedzi raczej do dyskusji nic nie wnoszą. Albo rób sobie napar z melisy zanim usiądziesz na forum.
    pzdr.
  • jarecki_2 10.11.10, 21:20
    Sprawa wygląda tak jak kolega wcześniej napisał. Dokładasz swoją cegiełkę do stosu innych, już leżących i kładących się cieniem na nas, firmach zarejestrowanych i płacących podatki, oraz będziesz zaraz pytać o pomoc bo fachowiec spartolił i zniknął i jak go ścigać i zacznie się biadolenie jacy to wykonawcy w Polsce to oszuści..... męcz się sama.






    --
    zubbau@gmail.com
  • mmartyyynaa 10.11.10, 21:40
    Ok. Rozumiem, ale z rozmysłem nie przyjmowałam go na czarno. Inna sprawa, że firmy sprawdzone mają długie terminy. Jak pisałam wcześniej zależy nam na czasie. Niesprawdzonych już mieliśmy. Trochę się zraziliśmy. I co z tego, że mieli firmę skoro wybrali dość drogi materiał masę samopoziomującą czy coś takiego jak spierniczyli robotę??? Abstrahując od tego, że wylewka popękała to jeszcze niestety została położona tak krzywo, że płakać mi się chce. A wzięli za to trochę kasy (wcale nie tanio jak na tę ich usługę). No, ale 'firma' uchyla się od odpowiedzialności. Niektórzy fachowcy tak windują ceny, że za tę samą usługę jedni chcą 4, a inni nawet 9 tys? Na tych najdroższych nas nie stać. Ci średni są najbardziej oblegani, natomiast z reguły najtańsi są podobni do 'firmy wylewkowej'. Sama ne jestem zwolenniczką pracy na czarno. A na korzyść naszego fachowca przemówiło to, że ktoś go polecił i że czekaliśmy na niego miesiąc a nie jak w niektórych przypadkach słyszeliśmy trzy lub pięć.
    pozdrawiam.
  • grand-tech 10.11.10, 21:58
    Odpowiem Ci szanowna Klientko w ten sposób:
    czasy się zmieniają i nabierają w pewien sposób klarowności na naszym remontowym rynku.
    Normalność ta w pewien sposób polega na tym że fachowcy nie siedzą na fotelu i nie czekają na zlecenia tylko najczęściej mają zaplanowane roboty z 2-3 miesięcznym zapasem.Jakoś czasem tego nie rozumiem jak można myśleć w ten sposób że za dzwonie do fachowca a on jutro przyleci - nie nie przyleci - a jak już przyleci to taki że strach brać.
    Poza tym nasi nowi Klienci najczęściej rozmawiają z nami na danej robocie w trakcie której jesteśmy i od razu widzą z kim mają do czynienia i widzą robotę.
    Powiem Ci szanowna Klientko że nawet tzw referencje to czasem lipa jest bo ja mam tylu znajomych w budowlance i ludzi z którymi współpracuje że 10 referencji mogę mieć w dzień.
    Najlepszym sposobem to pojechać do firmy na robotę i samemu się przekonać co i jak robią.
    I po raz kolejny przypominam że prawdziwi fachowcy nie przychodzą z dnia na dzień.
    --
    grand-tech.eu
  • mmartyyynaa 10.11.10, 22:19
    No tak, ale jeśli chodzi o remont mieszkania (a taki mnie właśnie interesuje) to nie każdy właściciel lokalu wyraża zgodę na oglądanie lokalu przez potencjalnych następnych klientów firmy. Ja wiem, że z dnia na dzień nie ma co spodziewać się fachowca, ale jak mi ktoś podaje wolny termin na marzec- kwiecień to dla mnie jest to trochę późno. ok. styczeń. Raz się przejechałam. Jestem ostrożna (przynajmniej do niedawna tak myślałam). Jeśli chodzi o znajomych zadowolonych z ekip remontowych niestety za wielu ich nie posiadam. A pytanie na forum o ekipy z mojego terenu też może mnie zgubić. Każdy może się zareklamować. Jak więc szukać porządnej ekipy remontowej i później nie żałować??? Proszę napisz mi, bo chciałabym nie być posądzana o to, że dorabiam czarną strefę.
    pozdrawiam
  • Gość: Parkiety Mława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.10, 21:33
    Jeśli wiedziałaś, że fachowiec nie podpisze umowy i nie wystawi faktury, to trzeba było go nie brać. Jeżeli na to przystałaś to nie "szukaj dziury w całym". Większość "dorabiających" nie lubi fiskusa, co wcale nie oznacza, że są partaczami. Dla świętego spokoju lepiej zlecić usługę firmie.Tutaj masz gwarancję lub rękojmię na wykonaną usługę. To trochę więcej kosztuje, ale trudno jest zrozumieć dlaczego miałoby być inaczej. Pozdrawiam.
  • mmartyyynaa 10.11.10, 21:59
    Trochę za późno to wyszło. Mój błąd. Ale rzeczywiście chyba poszukam legalnej firmy, będzie spokój i przynajmniej namiastka bezpieczeństwa bo jak pisałam wcześniej nie każda firma rozpatruje pozytywnie gwarancję wykonanej usługi. Na sądy nie mam ani czasu ani siły.
    pzdr.
  • grand-tech 10.11.10, 22:08
    Jedyne co Ci mogę jeszcze doradzić to bierz firmę, która już trochę jest na rynku - nie od pół roku - i ma coś do pokazania. I spotkaj się z ludźmi u nich na robocie a zobaczysz że będziesz spokojnie spać.
    --
    grand-tech.eu
  • mmartyyynaa 10.11.10, 22:21
    Dziękuję za spokojną i rzeczową poradę. Właśnie tak zrobię.
    pozdrawiam
  • nonegirl 11.11.10, 18:54
    Witam serdecznie,

    ze swojego doświadczenia wiem, że często osoby, które planują remont same proszą o niewystawianie faktury za pracę (myślą, że w ten sposób będzie taniej). Prawdziwy fachowiec powinien przede wszystkim dysponować swoim portfolio - czy to na stronie internetowej, czy też nawet zdjęciami z komórki, z wykonywanych już prac.
    Po drugie, najpierw proponuję, żeby sprawdzić, czy "fachowiec" tak naprawdę ma zarejestrowaną firmę, czy jest to po prostu pracownik "na czarno". W tym drugim przypadku nie ma co liczyć na fakturę.
    Wystarczy kilka pytań, prośba o podanie NIPu czy KRSu i resztę można samemu wygooglować. Ja tak sprawdziłam firmę Flizland - szukałam kogoś, kto zajmuje się od dłuższego czasu remontami i znajomi polecili mi Pana Mariusza Koreptę. Wielu ze znajomych korzystało z jego usług i chwaliło doświadczenie i profesjonalizm, jednak nikt nie brał faktury. Poprosiłam więc Flizland o numer NIP, dostałam również KRS, adres strony internetowej flizland.pl i wszystko sprawdziłam - zanim na cokolwiek się zdecydowałam. Na stronie znalazłam wszystkie ważne informacje oraz fajnie zrobioną galerię.

    Naprawdę - jeśli zależy nam na fachowcu, a nie "fachowcu", w dobie internetu wszystko można sprawdzić dosłownie nie wychodząc z domu :)

    Pozdrawiam i polecam wszystko omawiać i o wszystko pytać zanim cokolwiek zostanie zrobione w domu.
  • Gość: bobbudowniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.10, 22:59
    Przed wejściem na obiekt z fachowcem powinna zostać spisana umowa okreslajaca zakres prac, sposob platnosci, gwarancje, i kary... Dlaczego jej nie masz?

    Nie masz umowy, nie masz gwarancji, nie możesz iść do sądu bo jeszczcze skarbówka ud...pi.

    Ps. na jakosc drog, służby zdrowia, szkolnictwa, emerytury nie narzekasz - przecież popierasz okradanie państwa z należnych podatków i składek z których w/w są finansowane....
  • mmartyyynaa 10.11.10, 23:33
    z tego co się zorientowałam na forum przewijał się temat umów. posty pozostawały bez odpowiedzi. nie mam jej bo nie potrafiłam jej napisać. poza tym Szanowny Bobie jeśli nie doczytałeś planuję zmienić fachowca.

    Na jakość dróg, służby zdrowia itp. itd. narzekam, czy nie to moja sprawa. Proszę mi nie wciskać że coś popieram, czy nie bo bladego pojęcia nie masz nt. moich opinii czy też przekonań. To forum nie jest na ten temat, poza tym ja też nie muszę się wywnętrzać. Jeśli chodzi o mnie to moje i męża zarobki są opodatkowane, darowizny, kredyty itp. itd również. Przez nieuwagę moją i męża rzeczywiście wpakowaliśmy się nieciekawie. Co do składek to niestety chciałam Cię uświadomić że w niewielkim tylko stopniu idą na w/w wydatki.

    Zresztą temat skończony. Znalazłam rozwiązanie dzięki kilku mądrym wskazówkom. Nie rozumiem tylko Twojego posta. Miał pomóc wyjść z opresji czy zrugać???
  • jar.os 11.11.10, 07:40
    martyś -, przemy ,boby, grandtechy ,i inni zrobili ci wodę z mózgu , wywalisz majstra twoja sprawa , a co jeżeli facet jest naprawdę dobry i uczciwy w tym co robi , ja działałem 10 lat w czarnej strefie ,tak wywalczyłem swój niewielki ryneczek i przyszedł czas że musiałem zarejestrować działalność bo przez palce uciekały ciekawe zlecenia za niezłą kasę ale bez zarejestrowanej działalności dupa z tyłu w razie kontroli nadzoru budowlanego czy innej inspekcji pracy , jak pisałem wcześniej 10 lat roboty pofajrantami apotem to już na całego [ pracowałem u prywaciarza a potem rzuciłem ] wyrobienie sobie nazwiska w branży trochę trwało ale opłaciło się , kiedyś już pisałem -ciężki uczciwy zapie...dol zaprocentował - działam z polecenia i jeszcze nikt nigdy ,NIGDY nie proponował napisania umowy , nawet nie wiem jak taka umowa wygląda ,może ten twój fachowiec jest ok , ale to twoje pieniądze itwoje ryzyko a tamtą resztę [ boby budujące i inne ] ch...j strzela bo możektoś im chce zrobić konkurencję a oni muszą płacić jeb.......ne podatki ,pozdrawiam
  • Gość: tomek-dortmund IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.10, 08:32
    jaros ma racje, tak pochopnie wywalic chlopa z budowy, a on moze inne budowy poodmawial i chce u ciebie zarobic na boze narodzenie troche pieniedzy dla rodziny.
    autorka niech sie wypyta fachowca jaki ma zawod, jaki zakres jest jego prac(zlota raczka , ktora zrobi caly remont nie zda egzaminu). Niech jakis fachowiec z prawdziwego zdarzenia, majster zerknie na budowe jak fachowca nie ma i sie wypowie czy dotychczasowe prace sa zgodne ze sztuka czy nie.
    jaros, lepiej sie zaznajom z umowami, to dziala w 2 strony, ty tez masz pewnosc zaplaty i zawsze moze powiedziec jesli klient znowu cos bedzie chcial za darmo ze w umowie nie pisze i trzeba by dodac...
  • jar.os 11.11.10, 08:50
    Tomek - pewnie masz rację , robota się rozkręca odkąd zacząłem robić w miejscach że tak powiem ,,publicznych,, ludziska dzwonią bo sam dałem do siebie namiary gdzieś przypadkiem i nie idzie sprawdzić kto zacz ,[ to też był powód wyjścia z czarnej strefy - nie wiadomo kiedy skarbówka do tyłka sie dobierze i zostawi tam czarną dziurę ] ale sam zastanawiałem się nad tym kiedy trafię inwestora który zechce mnie wydupczyć , dobrze gadasz - papier to papier i dla wykonawcy tez jakies zabezpieczenie , na forum poruszane są tylko tematy o tym jacy to są budowlańcy ,ale jacy są inwestorzy czasem to ani postu nie uświadczysz , pzdr.
  • Gość: bobbudowniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 09:32
    Publicznie przyznałeś się do jazdy na czarno... i to 10 lat :DDDDDDDDD Gratuluję głupoty - teraz tylko czekaj kontroli ze skarbówki. Wystarczy że sprawdzą z jakiego IP napisałeś swoje "wyznanie grzechów"
  • jar.os 11.11.10, 19:49
    bob jesteś debilem i to w stopniu nieograniczonym czy jak się urodziłeś to miałeś 6 pkt w skali apgar
  • jar.os 11.11.10, 19:56
    jesteś bob z gatunku życzliwych ? bo jak tak to swoje dzieciaki będę uczył cytując klasyka TEN PAN TO JEST KAPUŚ
  • Gość: bobbudowniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 20:12
    .
  • Gość: bobbudowniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 09:28
    Fachowcy brani na czarno przeważnie siedzą w urzędzie pracy jako tzw "bezrobotni", ciągną zasiłki i ubezpieczenie zdrowotne opłacane z budżetu Państwa - czyli jednym słowem okrada mnie, ciebie i masę ludzi uczciwych którzy wpłacają do tego budżetu PODATKI... a ty nie widzisz w tym nic "złego"...

    Rozwiązanie jest banalne - wyrzucasz faceta, nic nie może zrobić gdyż nie ma żadnej umowy, czyli nigdy u Ciebie nie pracował i bierzesz firmę z która podpiszesz umowę, da gwarancję na zrobioną robotę (i ... opłaci podatki).
  • Gość: przemo IP: *.chello.pl 11.11.10, 11:40
    Zgadza się.Jak rchcesz robić to rób uczciwie a nie z cicha pekł najpierw 10 lat a później wielki pan z firmą - kupa śmiechu.Bądź mądry i odrazu pokaż co potrafisz legalnie.Pełna zgoda z kolegą wyżej - do pierdla takich cwaniaków
  • jar.os 11.11.10, 20:02
    przemo produkujejesz się na forum a ja ci radzę weż swą dupę w troki i przypomnij czym jest robota
  • jar.os 11.11.10, 20:42
    i dopie... ze 30 proc
  • cyklina-klimkiewicz 11.11.10, 14:25
    Tylko słówko, ja naturalnie działam legalnie , ale chciąłem dopytać, czy te umowy to umowy notarialne, bo cenniki za takie widziałem ostatnio, i o ile to podnosi rachunek klienta, czy jeszcze dochodzi do tego obsługa prawna, no i co by tu jeszcze zmieścić? Bo ja stosuję ogólne warunki i odpowiedzialność w tych przepisach jest zawarta, sposób usuwania usterek, gdyby takie się zdarzyły , też. Rozumiem sytuacja jest trudna, bo paragonu z kasy fiskalnej nie dostaniesz ,może rachunek prywatny za wykonaną pracę , taki możesz zarejestrować i opłacić od niego podatek w Urzędzie Skarbowym, to to czy i jak on działa, nie musi Cię interesować. Urząd Skarbowy to najsprawniejsza polska instytucja.b.Klimkiewicz.
  • Gość: Parkiety Mława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 21:43
    mmartyyynaa - w kontekście tego co piszesz, proponuję rozliczyć się ze swoim fachowcem za to co zrobił dotychczas.
    To będzie świadczyć o dobrej woli z obu stron i wzajemnej uczciwości.
    Temat podatków to sprawa tego fachowca i fiskusa i osobom postronnym nic do tego.
    Jeśli są osoby, które mają zamiar donosić, to niech donoszą, każdy zostawia po sobie coś charakterystycznego. Pozdrawiam.
  • cyklina-klimkiewicz 12.11.10, 15:58
    Pewnie, ale jak osoba (inwestor) potrzebuje do czegoś pokwitowania za wykonaną pracę i potwierdzenia zapłaconej kwoty, to jak ma to zrobić? Bo za parę dni może przerabiać bez takiego rachunku czy pokwitowania, pretensję,że nie uregulowała należności.B. Klimkiewicz.
  • Gość: cromwell IP: unknown 12.11.10, 10:56
    he he

    fachowca pod....lić, i wziąć lepszego z internetu.Jak dobra strona to wiadomo, że roboty nie sknoci.
  • Gość: cromwell IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 12.11.10, 16:38
    zeby nie bylo
    to podobno moj brat
    coz
    zabronic mu nie moge
    zwracam jedynie uwage na ip

    pzdr.
  • mj.agh 12.11.10, 14:15
    Martyna, po pierwsze nie przejmuj się tą dyskusją pomiędzy "fachowcami". Widocznie większość forumowiczów pracujących w branży remontowo-budowlanej działa tylko legalnie przez co jest w odwiecznym konflikcie z tymi działającymi na czarno. Tamci mogą przez ten fakt dawać znacznie niższe ceny za swoje usługi i są nie lada konkurencją. Każdy broni swoich interesów, to normalne. Nie daj się w to wciągać.

    W rzeczywistości to chyba większość „firemek” budowlano-remontowych ma zarejestrowaną działalność ale i tak sporą część usług świadczą na czarno. Podobnie jak w dużej mierze na czarno zatrudniają swoich pracowników.
    Właściciele firemek z tej branży do tego stopnia są przyzwyczajeni do pracowania na czarno, że rozmawiając z klientem mówią o cenie na rękę (dla siebie) a jak usłyszy słowo „faktura” to oczywiście jest możliwa, ale wtedy cena będzie wyższa o podatek. Co, może nie tak jest panowie? Dziwne, bo jakoś głównie z tego typu podejściem usługodawców się spotykałem do tej pory ...

    Co do umowy to wydaje mi się, że chyba nie ma problemu spisać jej nawet gdy fachowiec pracuje na czarno? Z jednej strony on będzie zabezpieczony, że dostanie pieniądze za wykonaną pracę, z drugiej strony zleceniodawca tez będzie miał jakieś zabezpieczenie. W końcu przecież takie fachowiec może nagle zniknąć razem z całym zakupionym przez zleceniodawcę materiałem do wykończenia mieszkania i szukaj potem wiatru w polu.
  • cyklina-klimkiewicz 12.11.10, 16:16
    To ja jestem ta mniejszość, nikogo nie zatrudniam podaję i podawałem zawsze cenę brutto, a że jest niska to budzi agresję. Co do uzyskania od kogoś pracującego na czarno rachunku czy pokwitowania za pracę, to myślę, że to się nie uda. Nie wiem czy ten pracujący na czarno jest uczciwy czy nie i czy dobrze wykona to za co się zabrał.Nielegalnie pracujący mnie specjalnie nie interesują , zagrożenie dla mnie to na razie nie jest żadne. B.Klimkiewicz.
  • jar.os 12.11.10, 16:42
    i to się nazywa ZDROWE PODEJŚCIE DO RZECZYWISTOŚCI , pzdr.
  • Gość: przemo IP: 178.73.49.* 12.11.10, 16:59
    Tak jest Cyklina to swój chłop.
  • Gość: Fachura IP: *.38-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 13.11.10, 22:09
    To sam sobie chlopie rob

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka