Dodaj do ulubionych

Nowy dom i pleśń.

09.01.11, 00:59
Niecały rok mieszkamy w nowo wybudowanym domu, a w jednym z pokoi w rogach pojawiła się pleśń, która się powiększa. Dzisiaj zauważyliśmy pleśń w kolejnym rogu, są to dość duże plamy w promieniu ok. 20 cm, w dolnym rogu jest to trochę mniejszy obszar. Pokazywaliśmy to formie, która budowała dom, właściciel był wystraszony, ale szybko oprzytomniał i nie poczuwa się do odpowiedzialności, żeby coś z tym zrobić. My nie wiemy nawet z jakiego to powodu (raczej nie jest tu przyczyna, żeby coś przeciekało, ale po prostu jakby skrapla się woda, jakby ściana "płakała", podobnie dzieje się na szybach okien dachowych, gdzie przy większych mrozach z szyb po prostu się leje i wszystko ścieka strumieniami po ścianach - czy może być to wina słabej izolacji np. dachu, ścian, bo to się dzieje w szczególności przy dużych mrozach, gdy różnica temperatur wewnątrz domu i na zewnątrz jest duża; okna już napęczniały tak, że niektóre się nie otwierają), nie wiemy co mamy z tym robić i jaka jest przyczyna. Samo ścieranie pleśni przecież nic nie da, bo to, przypuszczam, od drugiej strony płyty gipsowej przechodzi. Nie wiem, czy te 3 płyty na styku nie powinny być wymienione, ale najważniejsze, to pytanie: co jest przyczyną? Ostrzegamy, przy okazji, żeby uważać na nieuczciwe firmy budowlane.
Edytor zaawansowany
  • bogdanski64 09.01.11, 06:29
    Być może brak wentylacji z kazdego pomieszczenia i wentylowania dachu dociśnięcie wełny do foli dachowej ma być dystans jeśli nie jest to membrana Wziąść dobrego fachowca z doświadczeniem znajdzie przyczynę
  • Gość: inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 11:44
    Tani tzw "projekt", tania firma... a na efekty nie trzeba dlugo czekać.
    Spieprzony projekt. spieprzone wykonastwo albo i jedno i drugie - brak wentylacji, brak izolacji, brak nawiewnikow, szczelne okna pcv etc etc etc...
  • Gość: stolatbabci IP: 212.244.224.* 09.01.11, 12:03
    Tak się teraz buduje....każdemu się spieszy żeby jak najszybciej zamieszkać w swoim nowym domu, ściany nie zdążą odparować, wilgoć jest w murach i tylko czekać kiedy wyjdzie. Po postawieniu ścian i zamknięciu dachu dom powinien odparować. Nic nie da właściwa izolacja jeśli woda jest w murach. Teraz tylko czekać, aż wszystko zacznie siadać i pojawi się pytanie...skąd pęknięcia itp.. pozdrawiam.
  • Gość: inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 12:10
    NIE MA PRAWA SIADAĆ* Pękanie ścian jest świadectwem niewłaściwego zaprojektowania, wykonania lub obu.


    *nie dotyczy terenów na szkodach górniczych
  • Gość: zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 12:19
    jedna z przyczyn może być oddawanie wilgoci technologicznej (tak jak stolatbabci napisał/a). W tym przypadku winna jest zla wentylacja/brak i masowo stosowane karton gipsy (CaSO4) ktore chłoną wodę wiążąc ją chemicznie. Woda pochłonięta przez gips nie jest w stanie odparować a wilgotne/mokre podłoże + wysoka temperatura to idealne środowisko dla grzyba.
  • Gość: tomek-dortmund IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.11, 13:23
    LOL, hehehe, ale as.
    Wedlug twojego rozumowania tynki gipsowe nigdy nie wyschna, bzdura do potegi n-tej.
    Gips wchlania wode i ja oddaje, jesli gips sie nasyci i wody nie moze oddac, wtedy sie degraduje material, ale tylko wtedy. Problem w tym ze wszscy chca sie szybko wprowadzic, nie zwazajac na fazy schniecia, na koncu jeszcze pykna sobie lateks na sciany i piszcza na forum, mimo ze juz w tylu watkach jest ten problem co roku na nowo poruszany.
    Inzynier ma racje w tym ze pekniecia domow tlumaczone osiadaniem sa bledami konstrkcyjnymi. Kazdy dom osiada a nie pekaja te ktore osiadaja rownomiernie, jest to tez problem fundamentow i podloza.
  • Gość: zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 14:08
    Gips wysycha... jak jest prawidlowa wentylacja. W warunkach opisanych przez autorkę jest na bardzo dobrej drodze do całkowitej degradacji płyt KG i hodowli grzyba domowego w ilościach eksportowych...
  • Gość: stolatbabci IP: 212.244.224.* 09.01.11, 14:31
    Parę lat temu równocześnie z sąsiadem budowaliśmy domy (materiały z tego samego składu, działki obok siebie, domy rosły bliźniaczo). Jemu spieszyło się do wprowadzenia, a mnie nie bardzo. Centralne ogrzewanie robili mu zimą, na ścianach woda lała się ciurkiem, w tym samym czasie podbitkę robiono na poddaszu z wełny mineralnej, wylewali posadzki itp...robota była non stop, z miejsca docieplili mu chatę i otynkowali...efekt był piorunujący. Ja odczekałem rok z wykończeniówką (gładzie, płytki, podłogi itp...). Efekt jest taki, że on walczy z wilgocią jak don kichot z wiatrakami, a ja się cieszę z czystego i ciepłego domu, nie wiem co to jest para na oknach. Moim zdaniem nie ma co się spieszyć, bo później jest płacz i lament.
  • Gość: xxx IP: *.cdma.centertel.pl 09.01.11, 14:51
    Kolejny "expert", który twierdzi że dom musi odstać swoje. Większych głupot to nie słyszałem juz dawno. Z technologicznego punktu widzenia dom murowany można postawić w ok. 6-8 miesięcy i się do niego wprowadzić. Prace wykończeniowe wewnętrzne można robić również w zimie przy -30st.C ważne tylko żeby dobrze wietrzyć i grzać.
  • labadine 09.01.11, 14:59
    Wlasnie to,jezeli sciany sa zimniejsze od okien to na scianach bedzie sie skraplac para i odwrotnie-grzac i wentylowac.
  • Gość: zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 15:23
    Prace wykończeniowe wewnętrzne można robić również w zimie przy -30st.C ważne tylko żeby dobrze wietrzyć i grzać.

    Zgadzam się całkowicie - tylko teraz podaj jakiś przykład z budowy domku jednorodzinnego w PL gdzie takie metody stosują flachmani? Może jak któryś buduje "dla siebie" to któryś tak robi.
  • marbun1 09.01.11, 16:50
    przed nowym rokiem byliśmy obejrzeć dom stan surowy zamknięty z tym ze nie było bramy garażowej i szpary pod oknami itd.
    wszystko zamrożone i zmrożone wiadomo jakie temperatury były
    inwestor pyta kiedy możemy zaczynać i od czego czy od tynków czy posadzek i takie tam pierdoły
    my mu na to ze najpierw trzeba dziury pozabezpieczać i wygrzać dom minimum 7 - 10 dni grzania a dopiero wtedy można się zabierać za robotę
    on na to ze było kilka firm które powiedziały ze nie ma problemu ze można tynki już kłaść na ściany tylko zamknąć bramę i dziury żeby przeciągów nie było no i wstawić kilka farelek żeby trochę cieplej było
    ok przedstawiliśmy mu swoja ofertę i poszliśmy sobie

    pojechałem po Sylwestrze zobaczyć co się tam dzieje i co i zaczęli tynkować a na bramie wisi plandeka a inwestor nawet nie zadzwonił ze nie skorzysta z oferty ale to już norma

    --
    www.marbun.jky.pl/
    zapraszam do mojej galerii
  • Gość: zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 16:59
    Z tym samym pytaniem... co zrobić tynki płaczą ;))))
  • Gość: Mariusz firma IP: *.retsat1.com.pl 09.01.11, 23:00
    Dać im chusteczki
  • marbun1 09.01.11, 23:05
    nie ma wentylacji to plączą
    --
    www.marbun.jky.pl/
    zapraszam do mojej galerii
  • statystycznypl 29.01.11, 11:54
    Albo przemarzanie ścian, albo zła wentylacja, brak izolacji --
    klimatyzacja
    wentylacja
    klimatyzacja w domu
  • Gość: xxx IP: 80.50.131.* 10.01.11, 08:56
    To nie do końca wina "flachmanów". Prace wykończeniowe, wylewki robi się po zrobieniu ogrzewania. Nie ma więc problemu żeby ogrzać dom. To bardzo często inwestorzy nie chcą ogrzewać "pustego" domu, bo to wg. nich ogromna strata pieniędzy. A później tynki i inwestorzy płaczą. A co to jest 2-3 tysiące więcej na ogrzewaniu przy inwestycji za 200-300 tysięcy??
    Moja historia:
    kwiecień - fundamenty
    maj, czerwiec - ściany, strop, więżba
    lipiec - postój, dachu nie dało sie zakończyć przez opady deszczu.
    sierpień - koniec dachu
    wrzesień - stan surowy zamkniety - elewacja, koniec prac zewnętrznych
    październik - ściany działowe, tynki, instalacje
    listopad - centralne
    grudzień - posadzki
    styczeń - gładzie, rigipsy, kafle
    luty - panele, schody i drobne prace wykończeniowe
    marzec - przeprowadzka.
    Dom od kiedy zostało skończone ogrzewanie cały czas ogrzewany i wietrzony.
    Jak "flachmani" marudzili na przeciągi to im kazałem czapki nosić.
    Nie ma żadnych problemów z wilgocią w domu, wilgotność podłóg i ścian sprawdzana przed kolejnymi etapami prac.
    Dom powstałby ok. 2-3 miesiące wcześniej gdyby nie problemy logistyczne i pogoda.

  • Gość: Parkiety Mława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 23:57
    Każdy nowy budynek zawiera wilgoć technologiczną wniesioną wraz z prefabrykatami oraz budowlaną zawartą w wylewkach, tynkach itp wykonywanych na budowie. W sumie w typowym budynku pozostaje do odparowania kilkanaście m3 wody. Jej parowanie trwa od 1 do 2 lat a w przypadku budynków niedosuszonych a ocieplonych nawet 3 lata.
    Mokre ściany mają mniejszą izolacyjność, stąd przy większych mrozach na wewnętrznej części ścian zewnętrznych następuje roszenie wilgoci zawartej w pomieszczeniu.
    Jak temu zaradzić?
    1 - zakupić zwykły termohigrometr i utrzymać wilgotność powietrza <50% najlepiej <40%
    2 - aby obniżyć wilgotność w pomieszczeniu należy grzać i wietrzyć lub systematycznie przewietrzać.
    3 - Zakupić osuszacz i osuszać. Jeśli rozumiesz zjawisko RH to w trakcie mrozów możesz się wspomagać cyklicznym przewietrzaniem.
    4 - być konsekwentnym i uzbroić się w cierpliwość.
    I to na tyle. Pozdrawiam.
  • Gość: xxx IP: 80.50.131.* 10.01.11, 08:25
    3 lata?? Bzdury!! Chyba przesadziłeś trochę. Podłogi wylewane w typowym budynku ocieplonym w grudniu miały po 6 tygodniach wilogtność <3% w domu ogrzewanym i wentylowanym. Skąd wziąłeś te 3 lata??
  • Gość: tomek-dortmund IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.11, 08:54
    no, uwieziona wilgoc w scianach moze i 5 lat wychodzic. Po izolacji piwnicy proces schniecia moze trwac do 5 lat. Ok w mieszkaniu sa inne temperatury i szybciej mozna sie wilgoci pozbyc i 3 lata moga byc. A co do wylewki, to np anhydrytowa schnie przy 5 cm ca 6 tyg. i kazdy dodatkowy centymetr zwieksza ten proces o 4 tyg. Czyli jesli wylali ci zamiast 5cm 8 cm wylewki anhydrytowej, to musisz w sumie 4 miesiace czekac przed polozeniem gresu, a jesli jest pogoda deszczowa to sie spotkalem z przypadkiem ze po 5 miesiacach mierzona wilgoc metoda CM nadal byla za wysoka zeby klasc gres.
  • Gość: Parkiety Mława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 13:14
    Pomiary wilgotności i ocena stabilności klimatycznej budynku, to podstawa mojej pracy i stąd też trochę się na tym znam i mam pewne doświadczenie. Zauważ, że moje zdanie nie odbiega od wypowiedzi innych praktyków. Oddawane do eksploatacji mokre budynki nie są regułą, ale zdarzają się i to jest dla użytkownika problem. Zgadzam się z innymi wypowiedziami dotyczącymi jakości myślenia jakości wykonania oraz jakości sprzedaży niektórych budynków , gdzie strona finansowa decyduje o czasie a ten nie służy jakości. Pozdrawiam.
  • alicja513 16.01.11, 00:02
    To chyba prędzej my wyschniemy na proszek, przy takiej wilgotności jak podajesz. A otwieranie okien w zimie, przy mrozach minus kilkanaście stopni, nie jest najlepszym pomysłem, zwłaszcza przy kilkuletnich dzieciach ..., a to właśnie przy tak niskich temperaturach leje się z okien i wykrapla się woda w rogu ścian i powstaje pleśń. My mamy pewność , że to za sprawą słabej, oszukanej izolacji. Dziwiło nas, że w tych 2 pokojach ciągle jest zimno i nie może się zagrzać, teraz wiemy już że to izolacja. Tyle, że trudno zmusić firmę budowlaną do poprawek, robią zwyczajne uniki i jak tak dalej pójdzie oprze się o sąd, bo mamy dość uników takich partaczy.
  • Gość: ParkietyMława IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 08:24
    Ja Ci podałem kilka sposobów, dzięki którym możesz uniknąć zawilgocenia ścian czy okien, gdzie skutki tego mogą być nieodwracalne.
    Jeśli nie masz wpływu na firmę wykonawczą, to póki co staraj się robić to co możesz.
    Narzekanie da upust Twoim emocjom, ale nie zmniejszy ilości wilgoci i jej póżniejszych skutków. Jeśli nie możesz wietrzyć to kup i zainstaluj osuszacze, do czegoś one służą. Pozdrawiam
  • Gość: hydro IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.11, 09:38
    Przy całym szacunku dla wypowiedzi poprzedników, uważam, że nie można jednak pominąć kwestii wykonawstwa.
    W Polsce "trockenbau", to dla wielu najprostsza z możliwych praca budowlana.
    Wszyscy wiedzą wszystko ze szczegółami o stelażu, płytach g-k itd.
    Zdecydowana większość ma jednak blade pojęcie o tym, jakie błędy można popełnić przy tej części prac, która wydaje się być później niewidoczna.
    Mam na myśli aplikację wełny mineralnej, folii, szczelność "układu" i jego wentylowanie.
    Inwestor często kieruje się ceną, a wykonawca - przy najlepszej woli - jeśli spartaczy izolację i wentylację, to w efekcie faktycznie woda może lać się po ścianach.
  • Gość: wieczny remont IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 13:36
    remontuje właśnie stary dom
    w domu był bardzo duży problem z wilgocią

    pierwsze od czego trzeba zacząć to sprawna wentylacja i ogrzewanie
    mnie firma zrobiła w każdym pomieszczeniu tak zwane przestrzały przez ściany
    idzie rura do której się daje od wewnątrz kratkę wentylacyjną a na zewnątrz jest taki daszek i klapka która się otwiera tylko w jedną stronę , wypuszcza ciepłe wilgotne powietrze jak sie nagromadzi a nie wpuszcza zimnego - takie prymitywne ale skuteczne rozwiązanie.

    momentalnie dom się osuszył
    teraz robione są tynki gipsowe i jak schną to widać jak woda sie skrapla w tych rurach ( muszą mieć lekki spadek na zewnątrz ) i aż cieknie na zewnątrz z wentylacji

    polecam to rozwiązanie
    bo lepiej by się lało z wentylacji niż ciekło po ścianach

    czasem mokre ściany są spowodowane też źle obrobionym dachem i zapchanymi rynnami
    wtedy zamiast iść rynną , woda idzie po murze

    jestem laikiem ale wentylacja to podstawa

    pozdrawiam i życzę powodzenia
  • czarna_12 28.01.11, 21:02
    Wziełabym ekipe za łeb bo to tylko gorzej będzie a dzieci przy grzybie jeszcze zaczną chorować!!!Myslę że rzecznik praw konsumenta Wam pomoze jak im sie dobrac do dupy jak spieprzyli robote niech teraz poprawiaja nie powinnas jeszcze ty kasy wydawac, i znowu zatrudnisz nie wiadomo kogo...
  • alicja513 04.02.11, 23:38
    Dziękuję za wsparcie i za wszystkie życzliwe rady. Na razie firma niechętnie, ale przyznała się do mostka cieplnego, niby mają zamiar coś z tym robić, ale (o zgrozo!!!) w maju!!! do tego czasu nie wiem jak mamy mieszkać, bo tego zapleśniałego pokoju nie da się użytkować. Usunęliśmy pleśń za ściany, ale teraz za to woda cieknie z tego rogu po ścianie, w innych miejscach na ścianach powstają mokre plamy, po otwarciu okna znikają, a po zamknięciu znów momentalnie wracają, a nie da się żyć w zimę z otwartym 24h/na dobę oknem. Niby mają jakieś wentylacje robić i okna na nowo wsadzać, bo też spieprz... (o zgrozo!!!!). Czyli od nowa przekopywanie całego domu (o ile coś nie będą się migać), a gdzie my się mamy z dziećmi podziać na ten czas "przebudowy" domu, to nie wiem.
  • memo93 05.07.13, 15:05
    Najgorsze co może być to grzyb, najważniejsze to często wietrzyć (przy plastikowych oknach niestety się o tym zapomina) Doraźnie można walczyć wszelkimi środkami w spreju
  • Gość: reratutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.13, 22:28
    za szybko zamieszkaliście w tym domu, ściany jeszcze nie odparowały. remontowaliśmy bardzo stary, ceglany dom. skuwaliśmy i kładliśmy nowe tynki, a potem szybkie wprowadzenia się na swoje. efekt? powrót do rodziców i codzienne dojazdy do naszego "gniazdka", by je ogrzewać (piec pracował nawet w upały) i wietrzyć - po pół roku już wszystko było ok, ale ile nerwów to kosztowało... poczytaj w necie artykuły o tym, na przykład taki -> targibranzybudowlanej.pl/sposoby-na-wilgotny-budynek/
  • budowlanka.pl 07.01.17, 10:45
    www.olx.pl/oferta/nawiewnik-scienny-higrosterowany-CID619-IDjyYjX.html
    Macie dobrze uszczelniony dom ale z kolei nie dobrom wentylacje . Jako eksperyment zróbcie przeciąg i ściana prawdopodobnie wyschnie . para w mieszkaniu osiada na ścianie nawet jeżeli różnica temperatury w tym miejscu wynosi kilka stopni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka