czesto zatykajaca sie kanalizacja Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam serdecznie i od razu prosze o rade
    Mieszkamy w parterowym domku jednorodzinnym - dom stosunkowo nowy - okolo 10lat, zamieszkaly przez nas od 4 lat (wczesniej trwala budowa plus wykonaczanie).

    Kanalizacje w domu wykonywal niby fachowiec - hydraulik z dlugim stazem. Zewnetrzna wykonywaly wodociagi miejskie.

    Pierwszy rok mieszkania byl bezproblemowy, potem a to zatkala sie wanna a to zlew - pomagala zwykla zmijka. Od wiosny zeszlego roku trwa sajgon - najpierw zatala sie kanalizacja na zewntarz - wodociagi przeplukaly podcisnieniem studzienki, zatkanie tlumaczone bylo malym spadkiem rur a spora ich dlugoscia - od domu do drogi (gdzie jest glowna rura) jest 40m. w maju zatkala sie wanna, potem w lipcu zlew - odetkane zmijka.

    W pazdzierniku ponownie zatkal sie zlew, wezwalismy fachowca, ktory przy uzyciu Karchera - sprezyna mechaniczna wyczyscil rury, potem wlewalismy Kreta i czyszczone rury byly jeszce 2 razy (ostatnio w grudniu). Miedzy czyszczeniami pojawialo sie bulgotanie w zlewie przy spuszczaniu wody w wannie. Po ostatnim czyszczeniu rur bulgotanie zniklo.

    Do dzis bylo ok, po poludniu spuszczajac wode w ubikacji - pojawilo sie dosc glosne bulgotowanie w zlewie w kuchni. Woda schodzi bezproblemowo ze wszystkich urzadzen i bulgot jest tylko przy spuszczaniu wody i tylko w zlewie.

    Nie ma brzydkiego zapachu. Ale sa zlamani wlasciciele - doradzcie co robic i jakiego fachowca wolac, bo naparwde zyc sie odechciewa. Juz tylko chodze po domu i slucham czy cos ni bulgota i wptaruje sie w zlew i kratke czy woda zchodzi:)
    • a odpowietrzenie kanalizacji jest?
      Czy piony są ślepe? Bo to bulgotanie to nic innego jak wyrywanie ciśnieniowe wody z syfonu.... Rozejrzał bym się właśnie w tym kierunku, bo prawdopodobnie powietrze siedzi sobie w rurze i nie ma gdzie uciec wiec się blokuje wodę która chciała by spłynąć.
      • serdecznie dziekuje za odpowiedz.
        Co do odpowietrzenia to pytalismy pana, ktory to wykonywal i twierdzi, ze do komina jest wlozona rurka odpowietrzajaca. Potwierdzili to nam w zeszlym roku panowie, ktorzy wykonywali prace dekarskie.
        Piony slepe - to niestety nic mi sie mowi:( jak mozna by to sprawdzic?
        w niedziele zostal wyciagniety korek z kratki pod wanna i bulgotanie ustapilo - wiec to faktycznie pewnie cos z odpowietrzeniem. Tylko niestety momentami czuc smrod z kanalizacji:(

        Bardzo prosze o porade jak to teraz dalej "ugryzc"? jakiego fachowca zawezwac i jak mozna sparwdzic to odpowietrzenia i a jakim kosztami trzeba by sie liczy?
        Bede wdzieczna za podpowiedzi
        • Gość: gość IP: *.mzopo.pl 11.05.11, 08:34
          opiszę krótką historię z mojego życia: dzieciakowi wpadł do muszli koszyczek z mydełkiem i wędrowało to kilka tygodni po rurach kanalizacyjnych w mieszkaniu aż się wydostało do rury odprowadzającej do kanalizacji miejskiej tylko na połaczęniu tych rur gdzieś koszyczek się zahaczył, do tego doszedł fakt, że ujście było lekko uszkodzone (szkody górnicze) i cały papier toaletowy i inne dodatki na tym "narastały", po kilkunastu tygodniach odpływowej udręki problem został usuniety, bo trafiłam na prawdziwych fachowców, mieszkam na Śląsku. Może jeszcze sprawdzić odpływy pod kątem uszkodzeń.
    • Miałem taki sam problem. Fachowcy tak zrobili mi instalację, że ciekło mi z kranu od umywalki, potem okazało się, że woda przecieka przez ścianę. Rozkułem (nie znam się na tym, ale spróbowałem) i okazało się, że oni to źle zamontowali.
      Potem jakby tego było mało to zalałem sąsiadkę z dołu bo zapchał się odpływ z toalety - również źle zrobiony. Rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej wziął się za nich i oddali mi za robotę. Szukałem w internecie firm, które mi to poprawią i postanowiłem podejść do tego profesjonalnie i korzystałem z różnych źródeł. trochę w Google, trochę w katalogach internetowych trochę z takiej strony Budownictwo.pl (tutaj trochę więcej, naprawdę ciekawe źródło informacji) i stamtąd znalazłem sporo kontaktów podzwoniłem, dokładnie wypytałem o ceny i referencję, itd. i dopiero się zdecydowałem. Tobie też tak polecam, a nie brać byle kogo i byle skąd.
    • Gość: slepowron IP: *.v18.interkam.pl 20.04.12, 13:49
      ja mam to samo -wiec wybieram szambo,nastepnie po zalozeniu maski pretem okolo15 m tzw.bednarka wchodze do rur od strony szamba i wale poki cos nie wyjdzie najczesciej zwaly proszkow do prania etc.mam to raz na rok u mnie rury sa prawdopodobnie polozone pod wlos zwykla sprezyna sie zakrecz powodzenia
    • 40 m bez studzienki rewizyjnej?
      • studzienki rewizyjne mam dwie, jedna mniejsza blizej domu, druga duza kanalizacyjna kilka metrow od drogi
        szamba nie posiadamy, ale po roku bez zatkania cos mi sie zdaje, ze zlew w kuchni jest bliski zatkaniu:(
        • Kiedy zatkania pojawiają się bardzo często a przepychanie dajnie chwilową ulgę warto rozważyć remont/ wymianę odcinka kanalizacji. takie kroki warto podjąć gdy kanalizacja znajduje się na stosunkowo niewielkiej głębokości. Bardzo często poprawienie instalacji po "fachowcach" okazuje się dużo bardziej ekonomiczne niż wieloletnie przepychanie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.