Dodaj do ulubionych

czesto zatykajaca sie kanalizacja

07.05.11, 22:10
witam serdecznie i od razu prosze o rade
Mieszkamy w parterowym domku jednorodzinnym - dom stosunkowo nowy - okolo 10lat, zamieszkaly przez nas od 4 lat (wczesniej trwala budowa plus wykonaczanie).

Kanalizacje w domu wykonywal niby fachowiec - hydraulik z dlugim stazem. Zewnetrzna wykonywaly wodociagi miejskie.

Pierwszy rok mieszkania byl bezproblemowy, potem a to zatkala sie wanna a to zlew - pomagala zwykla zmijka. Od wiosny zeszlego roku trwa sajgon - najpierw zatala sie kanalizacja na zewntarz - wodociagi przeplukaly podcisnieniem studzienki, zatkanie tlumaczone bylo malym spadkiem rur a spora ich dlugoscia - od domu do drogi (gdzie jest glowna rura) jest 40m. w maju zatkala sie wanna, potem w lipcu zlew - odetkane zmijka.

W pazdzierniku ponownie zatkal sie zlew, wezwalismy fachowca, ktory przy uzyciu Karchera - sprezyna mechaniczna wyczyscil rury, potem wlewalismy Kreta i czyszczone rury byly jeszce 2 razy (ostatnio w grudniu). Miedzy czyszczeniami pojawialo sie bulgotanie w zlewie przy spuszczaniu wody w wannie. Po ostatnim czyszczeniu rur bulgotanie zniklo.

Do dzis bylo ok, po poludniu spuszczajac wode w ubikacji - pojawilo sie dosc glosne bulgotowanie w zlewie w kuchni. Woda schodzi bezproblemowo ze wszystkich urzadzen i bulgot jest tylko przy spuszczaniu wody i tylko w zlewie.

Nie ma brzydkiego zapachu. Ale sa zlamani wlasciciele - doradzcie co robic i jakiego fachowca wolac, bo naparwde zyc sie odechciewa. Juz tylko chodze po domu i slucham czy cos ni bulgota i wptaruje sie w zlew i kratke czy woda zchodzi:)
Edytor zaawansowany
  • 07.05.11, 23:14
    a odpowietrzenie kanalizacji jest?
    Czy piony są ślepe? Bo to bulgotanie to nic innego jak wyrywanie ciśnieniowe wody z syfonu.... Rozejrzał bym się właśnie w tym kierunku, bo prawdopodobnie powietrze siedzi sobie w rurze i nie ma gdzie uciec wiec się blokuje wodę która chciała by spłynąć.
  • 10.05.11, 21:34
    serdecznie dziekuje za odpowiedz.
    Co do odpowietrzenia to pytalismy pana, ktory to wykonywal i twierdzi, ze do komina jest wlozona rurka odpowietrzajaca. Potwierdzili to nam w zeszlym roku panowie, ktorzy wykonywali prace dekarskie.
    Piony slepe - to niestety nic mi sie mowi:( jak mozna by to sprawdzic?
    w niedziele zostal wyciagniety korek z kratki pod wanna i bulgotanie ustapilo - wiec to faktycznie pewnie cos z odpowietrzeniem. Tylko niestety momentami czuc smrod z kanalizacji:(

    Bardzo prosze o porade jak to teraz dalej "ugryzc"? jakiego fachowca zawezwac i jak mozna sparwdzic to odpowietrzenia i a jakim kosztami trzeba by sie liczy?
    Bede wdzieczna za podpowiedzi
  • Gość: gość IP: *.mzopo.pl 11.05.11, 08:34
    opiszę krótką historię z mojego życia: dzieciakowi wpadł do muszli koszyczek z mydełkiem i wędrowało to kilka tygodni po rurach kanalizacyjnych w mieszkaniu aż się wydostało do rury odprowadzającej do kanalizacji miejskiej tylko na połaczęniu tych rur gdzieś koszyczek się zahaczył, do tego doszedł fakt, że ujście było lekko uszkodzone (szkody górnicze) i cały papier toaletowy i inne dodatki na tym "narastały", po kilkunastu tygodniach odpływowej udręki problem został usuniety, bo trafiłam na prawdziwych fachowców, mieszkam na Śląsku. Może jeszcze sprawdzić odpływy pod kątem uszkodzeń.
  • 13.05.11, 21:54
    Miałem taki sam problem. Fachowcy tak zrobili mi instalację, że ciekło mi z kranu od umywalki, potem okazało się, że woda przecieka przez ścianę. Rozkułem (nie znam się na tym, ale spróbowałem) i okazało się, że oni to źle zamontowali.
    Potem jakby tego było mało to zalałem sąsiadkę z dołu bo zapchał się odpływ z toalety - również źle zrobiony. Rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej wziął się za nich i oddali mi za robotę. Szukałem w internecie firm, które mi to poprawią i postanowiłem podejść do tego profesjonalnie i korzystałem z różnych źródeł. trochę w Google, trochę w katalogach internetowych trochę z takiej strony Budownictwo.pl (tutaj trochę więcej, naprawdę ciekawe źródło informacji) i stamtąd znalazłem sporo kontaktów podzwoniłem, dokładnie wypytałem o ceny i referencję, itd. i dopiero się zdecydowałem. Tobie też tak polecam, a nie brać byle kogo i byle skąd.
  • Gość: slepowron IP: *.v18.interkam.pl 20.04.12, 13:49
    ja mam to samo -wiec wybieram szambo,nastepnie po zalozeniu maski pretem okolo15 m tzw.bednarka wchodze do rur od strony szamba i wale poki cos nie wyjdzie najczesciej zwaly proszkow do prania etc.mam to raz na rok u mnie rury sa prawdopodobnie polozone pod wlos zwykla sprezyna sie zakrecz powodzenia
  • 20.04.12, 17:30
    40 m bez studzienki rewizyjnej?
  • 01.06.12, 10:18
    studzienki rewizyjne mam dwie, jedna mniejsza blizej domu, druga duza kanalizacyjna kilka metrow od drogi
    szamba nie posiadamy, ale po roku bez zatkania cos mi sie zdaje, ze zlew w kuchni jest bliski zatkaniu:(
  • 05.09.13, 18:04
    Kiedy zatkania pojawiają się bardzo często a przepychanie dajnie chwilową ulgę warto rozważyć remont/ wymianę odcinka kanalizacji. takie kroki warto podjąć gdy kanalizacja znajduje się na stosunkowo niewielkiej głębokości. Bardzo często poprawienie instalacji po "fachowcach" okazuje się dużo bardziej ekonomiczne niż wieloletnie przepychanie.
  • 16.03.15, 10:27
    warto zainwestować w separatory do kanalizacji, wtedy problemy z zatykającą sie kanalizacją odejdą do lamusa. przykładowy separtator - www.kaprin.pl/produkty/kanalizacja/

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.