Mam problem, gościu robił mi remont łazienki i przedpokoju. Na początku umówiliśmy się na konkretną kwotę plus/minus. Po dwóch miesiącach kiedy remont wreszcie dobiegł końca, facet żąda 1000 złotych więcej, mało tego przedpokój jest moim zdaniem nie do przyjęcia, facet w trakcie remontu musiał robić miliony poprawek, bo ciągle coś partolił. I teraz o ile łazienka jest ok( też mu opornie to szło) to przedpokój jest fatalnie zrobiony, źle gładzie położone,drzwi fatalnie osadzone, no jak patrzę na te ściany to mam wrażenie że robił to jakiś amator, a to facet który siedzi w budowlance 30 lat. Co robić, nie mam już sił na kolejne poprawki?
Płacić mu tą dodatkową kasę?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.