Dodaj do ulubionych

Budować w "systemie kanadyjskim"?

02.08.05, 14:41
Szukam kontaktu z osobami które posiadają wiedzę na temat budowania domów w
systemie kanadyjskim. Informacji o firmach i ich ofertach, o za i przeciw
budowaniu w tym systemie. A przede wszystkim jestem ciekawa opinii właścicieli
domów "z patyków"; jak się budowało i jak się mieszka, czy są w Krakowie
solidni wykonawcy. Czyli: czy warto budować w systemie kanadyjskim???
Obserwuj wątek
    • Gość: życzliwy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 15:01
      Warto warto budować można także zbudować z gliny i słomy tylko po co komplikować
      sobie sprawę dom jest towarem na wiele lat użykowania i materia z jakiej powstaje
      dom ma duże znaczenie podstawowy problem tzw domu z patyków to to że nie
      magazumuje ciepła w ścianach i stropach, W zimie dużo kosztuje ogrzanie a
      wychłodzenietakiego kanadyjczyka następuje szybko . Po za tym skrzypiące stropy
      i płyta wiórowa z setkami kilogramóqw chemi stanowi obudowę patyków ( ścian )
      żeby te wiórowe wynalazki zaimpregnować bo inaczej zeżrą to robaki trzeba
      toksycznej chemii nie jest dobre dla zdrowia ludzi. Robaki wykończą się zaraz
      ludzie trochę dłużej pociągną z bólami głowy migrenami będzieśz zyć dalej.
      Ale nie bój się od tego od razu nie umira tylko stopniowo wchłaniasz chemię
      latami nie wiadomo kiedy Raaaakkkk i koniec Twoich doczesnych zmartwień .
      Powodzenia patyczakowym planom Ty w końcu zdecydujesz dać się truć na własne
      życzenie za własne pieniądze . Pewnie już zdecydowałaś/eś więc o co chodzi nie
      obrażaj się.... Życzliwy.
      • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.05, 01:19
        Wiele już czytałem (zwłaszcza na tym forum) na temat wad budownictwa
        szkieletowego (bo tak to się chyba nazywa po polsku) ale takiej opini jeszcze
        nie. Pomijając podstawy "naukowe" tego podejścia chciałbym zwrócić uwagę na
        jeden fakt, a mianowicie to, że tego typu budownictwo to praktycznie jedyny typ
        budownictwa jaki występuje w USA i Kanadzie. Od małych domków do pałaców z
        Beverly Hills wszystko jest tak budowane. Zakładając, że to co mówisz (jeśli
        chodzi o szkodliwość) jest prawdą, czy wyobrażasz sobie ilość spraw sądowych w
        których producenci materiałów budowlanych byliby "wplątani"? A tak na
        marginesie to grubość murów (bez izolacji) ma się nijak do kosztów ogrzewania
        czy chłodzenia domu. Właśnie w tej chwili za oknem jest +40 st. (Celsjusza) i w
        moim (zbudowanym z patyków) domu jest cały czas 22 st. a klimatyzator załącza
        się może raz na godzinę. Podobnie jest zimą gdy temperatura jest -40 st. i piec
        (o obiegu wymuszonym) też załącza się niezbyt często. Ma to chyba związek z
        tym, że w ścianach zewnetrznych jest 15 cm. izolacji z włókna szklanego oraz
        odpowiednie zabezpieczenie wiatrowe i paroizolacyjne. Jedynym mankamentem tego
        typu budownictwa (w Polsce) jest brak prawidłowych materiałów, odpowiednich
        norm budowlanych oraz fachowców z prawdziwego zdażenia. Oczywiście sceptycy,
        którzy nigdy w życiu nie widzieli poprawnie zbudowanego domu szkieletowego mają
        jak zwykle najwięcej do powiedzenia na ten temat.

        Pozdrawiam....
    • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 02.08.05, 19:42
      PRZECIW
      Zaraz mnie zjedzą pewnie ci co chcieliby Ci zbudować "kanadyjczyka", ale
      przedstawię argumenty przeciw:
      Tego typu domy (szkieletowe drewniane) wymagają odpowiedniego materiału (suche,
      zabezpieczone przed gniciem i ogniem drewno) oraz odpowiednio wyszkolonych i
      odpowiedzialnych ekip budowlanych. W krajach np Ameryki Północnej znajdziesz to
      bez problemu.

      Natomiast w naszym pięknym kraju nie ma tradycji tego rodzaju budownictwa ( tu
      odezwie się pewnie z oburzeniem chór "tradycjonalistów" z 2 letnim stażem), będą
      problemy z odpowiedniej jakości materiałem a już na pewno z wykonawcami, którzy
      z typową dla naszych rodaków niefrasobliwością spaprają co się tylko da.
      A da się przy tym typie domu wiele, podaję przykład:
      Niewłaściwie, niedbale założone warstwy paroizolacji spowodują zawilgocenie
      elementów konstrukcyjnych (nawet jeśli przez przypadek były suche) przy
      eksploatacji domu, w efekcie ich gnicie i zniszczenie - ciekawe czy przyjemnie
      się mieszka w śmierdzącym grzybem domu?
      Np mały błąd przy odprowadzaniu wody z dachu - mały wyciek na ścianę szybko
      spowoduje uszkodzenie - gnicie - budowli...
      Albo : widziałem kiedyś "kanadyjczyka" zostawionego na zimę bez dachu, i na
      wiosnę w marcu ledwo stajał pokrywający go śnieg i lód opatulonego warstwami
      paro, termo i wiatroizolacji... Ręce opadają...
      Nasi budowlańcy naprawdę wiele potrafią ...

      Jeśli ktoś upiera się przy domu drewnianym, to w Polsce jest tradycja domu
      "zakopiańczyka" z bali drewnianych na wysokiej podmurówce... Tam mniej można
      spaprać... Ale i tak mieszkaniec domu z kamienia zdziwi się przy przesiadce na
      dom drewniany jego "pracy" przy sezonowym schnięciu (lato) i namakaniu (jesień,
      zima): skrzypienie, powstawanie szczelin...

      Przy domu kamiennym (beton, cegła, bloczki) unika się raczej problemu z jakością
      materiału, a i wykonawcy niewiele spsocą, nawet jeśli zostawią połówkę domu na
      zimę pod niebem to nie powinno mu to zaszkodzić, wyschnie... No może będzie
      trochę dłużej schnął...

      • Gość: x Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:33
        Wszystko to racja, choć z tymi kosztami ogrzania to lekka przesada. Jeśli już
        koniecznie chcesz dom z patyków, to porozmawiaj w Polskim Stowarzyszeniu
        Budowniczych Domów - było tam kilku prawdziwych znawców tematu. Sprawdź też
        szkielet stalowy: Buma System w Krakowie i Amtech (Sunday system) w Głogowie
        pod Rzeszowem. Tak naprawdę, to musi być poważny powód, żeby tak budować, albo
        trzeba bardzo tego chcieć :)
    • jandecorator Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 03.08.05, 06:57
      Budowa w systemie szkieletu drewnianego (woodframing)jest tańsza aniżeli
      tradycyjne budownictwo.
      Zreszta i obecnie czesto stosujemy drewniane stropy,bowiem sa tańsze,lzejsze od
      tradycyjnych.
      om jest lzejszy,tak wiec i fundamenty nie musza byc az tak SOLIDNE.
      Stal obecnie jest droga,drewno tansze.
      Dom zbudowany w tym systemie nie ustepuje tradycyjnemu,a i w razie przerobek
      jest o wiele latwiej.
      Sprobujcie przerobic KOSTKE budowana w latach 70?
      Koszt jest wyzszy anizeli postawienie nowego.
      • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 03.08.05, 07:23
        Od 9 lat mieszkam w kanadyjczyku.Miałem mozliwośc wyboru,wybrałem kanadyjczyka.
        Od wielu lat interesowałem sie tą technologią.Tylu głupot ile tu sie naczytałem
        na temat wad ,nigdzie naraz nie widziałem.Dom szkieletowy ma zdecydowanie
        wiecej zalet niż wad.Z ta chemią to oczywiście bzdura,ponieważ dzisiejsze
        impregnaty do impregnowania drewna podciśnieniowo, są bezchromowe i nie
        zawierają czynników szkodliwych.Dom szkieletowy jest ciepły i koszty ogrzewania
        nie sa wielkie.Ja swój dom ogrzewam energia elektryczną.Klimat wnetrza domu z
        patyków jest bardzo przyjazny człowiekowi.Tylko kanadyjczyk ,mimo opini
        polskich sceptyków
        • Gość: życzliwy w "systemie kanadyjskim"? odp dla kanadyjczyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:49
          Sz.panie zastanawiająca jest troska pana o poprawność budowania domów w
          tak skorumpowanym kraju jak Polska Co ma korupcja do budowydomku odpowiadam .
          By ć może w kanadzie są pewne standardy jakości impregnatów do drewna płyt
          wiórowych i samego drewna W Polsce w tej materi to dziki zachód . Żadna prawie
          nowrma nie musi być dotrzymana a już zwyczajem jest import drewna i płyt z
          Ukrainy i rejonów Czernobyla trochę śeiecą nocą , ale jak się to obuduje
          dociepli to nie widać . A z impregnatami i wysuszeniem drewna to stosownie norm
          jest u nas w Polsce zupełną fikcją , każdy robi co chce byle jak najwięcej
          kasy wyrwać w krótkim czasie . Ot i wsio cała czarna prawda o tzw.
          kanadyjczyku domku z patyków w Polsce. Sz. p. są kraje którym pewne produkty
          dorze wychodzą być może w tzw. ,,chameryce,, i Kanadzie dobrze robią domki z
          patyków w Polsce są to np: kiszone ogórki , ale jeszcze nie słychać o masowej
          wymiane ogórki za domki . Choć to teoretycznie jest to możliwe . A więc do
          dzieła chyba chcesz być obrzydliwie bogaty ,,Polaczku,, z chameryki ,,nisza
          rynkowa,, zarobisz kupę kasy zbijesz majątek . Powodzenia Dla Cię i dla
          dobrych poczynań ,,życzliwy,,
        • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 04.08.05, 19:25
          Miałem okazję rozbierać na początku lat 90-tych ub. wieku kilka "kanadyjczyków",
          bo o dziwo w latach 50- tych i 60-tych parę ich w Polsce zbudowano... Z bliżej
          nieznanych mi powodów lud okoliczny nazywał je "fińskie domki" - widocznie ta
          technologia przyszła wtedy z Finlandii.
          A zakwalifikowano je do rozbiórki właśnie z powodu korozji biologicznej - zgnicia...
          Czyli miały średnio po 30 lat...
          Zgnilizna, smród po oderwaniu zewnętrznych warstw - to jakoś najbardziej
          zapamiętałem...
          Im bliżej ziemi, tym gorzej, widocznie zapomniano o izolacji poziomej od gruntu...
          Dachy były w stanie bardzo dobrym, o dziwo - podziwiałem piękne kratownice z
          desek, bardzo oszczędne materiałowo i według mnie proste w budowie w porównaniu
          z typową polską konstrukcją dachu...

          30 lat trochę krótki życiorys jak na domy...
          • czlonek_sojuszu Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 04.08.05, 19:48
            beton44 napisał:

            > Miałem okazję rozbierać na początku lat 90-tych ub. wieku kilka "kanadyjczyków"
            > ,
            > bo o dziwo w latach 50- tych i 60-tych parę ich w Polsce zbudowano... Z bliżej
            > nieznanych mi powodów lud okoliczny nazywał je "fińskie domki" - widocznie ta
            > technologia przyszła wtedy z Finlandii.
            > A zakwalifikowano je do rozbiórki właśnie z powodu korozji biologicznej - zgnic
            > ia...
            > Czyli miały średnio po 30 lat...
            > Zgnilizna, smród po oderwaniu zewnętrznych warstw - to jakoś najbardziej
            > zapamiętałem...
            > Im bliżej ziemi, tym gorzej, widocznie zapomniano o izolacji poziomej od gruntu
            > ...
            > Dachy były w stanie bardzo dobrym, o dziwo - podziwiałem piękne kratownice z
            > desek, bardzo oszczędne materiałowo i według mnie proste w budowie w porównaniu
            > z typową polską konstrukcją dachu...
            >
            > 30 lat trochę krótki życiorys jak na domy...

            tylko jakie bylo wykonawstwo w latach 60 ? domy murowane z tego okresu przeciez
            tez sie wala...
            • Gość: Kanadyjka Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: 216.59.234.* 05.08.05, 04:40
              Czesc Szanowne Panstwo!
              Przeczytalam Wasze wszystkie 'za' i 'przeciw' i musze przyznac, ze wszyscy macie
              troche racji...Mieszkam w 'kanadyjczyku' juz od 4 lat, a moj dom ma ok.20 lat.
              Poniewaz mieszkam w Kanadzie, wiec nie mialam wyboru co do budownictwa domu.
              Natomiast tak jak wszyscy Polacy mieszkajac w 'kanadyjczyku' snujemy z
              przyjaciolmi domysly jak by to bylo mieszkac w murowanym domu....Problemy z
              budownictwem prawdopodobnie mamy takie same jak i Wy, bo jezeli solidnie
              wykonana praca to super, a jak spartaczona to i sa przypadki, ze 2-latki
              zapadaja sie do ziemi, sciany sie kolysza etc. (jedyna roznica, ze idzie sie do
              sadu i mozna dostac spowrotem kase, wiec nie ma problemu, chociaz czasu trzeba
              namarnowac niemalo). Z moim domem narazie problemow nie mam i przewiduje, ze
              jezeli wyglada o.k. i jest w miare solidny to gruntowny remont mu sie nalezy ok.
              50-atki (odpukac wszystkie gwaltownosci natury niszczacej). Osobiscie
              sugerowalabym mieszkajac w Polsce postawic sobie domek murowany, bo taki jest
              'modny i wygodny' i sa od tego calkiem niezli specjalisci (moj wujek stawial 2
              domy sam), a ja w Kanadzie chyba sie zadowole 'kanadyjczykiem' jak reszta
              Kanadoli, bo do murowanego musialabym najac ekipe Portugalcow lub Wlochow, i tez
              nie mam gwarancji, ze cos nie zepsuja...przynajmniej jak robie wszystko
              przepisowo i 'po kanadyjsku' jak cos sie nie uda budowniczemu to po duzym bolu
              glowy pojde to sadu i dostane kase lub uzyskam naprawe....pozdrowienia z Kanady
              dla rodakow.
              • Gość: miejscowa kanadyka Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 05.08.05, 08:20
                Kanadyjko z Kandy dzięki za słowa otuchy .
                Można mieć dobrze zrobiony dom w prawie każdej technologi ale
                dom ,,kandyjczyk,, w Polsce to jak język chiński w polskich szkołach
                brak jest tradycji , nauczycieli , predyspozycji uczniów choć ponoć już
                nawet w Polsce powstała szkółka nauczania języka chińskiego to
                patrząć trzeźwo ani język Polski w Chinach ani język chiński
                w Polsce nie ma szans na masowe poprawne zastosowanie Z ciekawości
                czy możesz Nas uświadomić ile kosztuje ogrzewanie tego domeczku
                z patyków podj ile m2 i średnią cenę ogrzewania za rok lub miesiąc
                Ceny paliw do ogrzewania w Polsce są już takie same lub nieco wyższe
                niż w Kanadzie
                • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 23:38
                  Od prawie 14 lat mieszkam w takim domku w Toronto. Jest to szeregowiec o
                  powierzchni ok. 200 m. kw. (wliczjąc w to basement, który jest wykończony). W
                  domu tym mamy ogrzewanie gazowe na gaz ziemny. Oprócz tego na gaz też jest
                  ogrzewanie wody (bojler 200 litrowy), kominek oraz kuchenka (bez piekarnika bo
                  ten jest elektryczny). Właśnie dostałem roczne podsumowanie z gazownii i za
                  zeszły rok (od Sierpnia 2004 do końca Lipca 2005) rachunek za gaz wyniósł
                  $1198.73. Wychodzi to mniej więcej $100 (kanadyjskich) na miesiąc. W cenie tej
                  zawiera się opłata za gaz jak również jego dostawa. Cena samego gazu to ok.
                  $0.27 za metr sześcienny. Zimę mieliśmy w tym roku jak zwykle długą i dosyć
                  zimną, z temperaturą poniżej -30 st. C utrzymującą się przez długi czas. W domu
                  mamy termostat ustawiony tak, że jak jesteśmy w pracy to temperatura jest
                  ustawiona na 21 st. Od 17 do 23 jest 23 st. a od 23 do 6 rano 19 st. W domu
                  mieszka nas troje (plus pies). Kominka używamy sporadycznie ale za to zużycie
                  wody jest dosyć spore (jak to w Kanadzie).

                  Pozdrawiam.....

                • Gość: Kanadyjka Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: 216.59.239.* 11.08.05, 04:07
                  ...przepraszam za dluga przerwe, ale jestem drugi raz na tej stronie, wiec nie
                  jestem stalym bywalcem...odnosnie cen to placimy ok. 30 centow za metr
                  szescienny (ogrzewamy gazem oczywiscie) i nasze rachunki w miesiacach zimowych
                  wynosza ok. $200.00 dolarow (CAN), a w lecie ok. $50 dolarow miesiecznie (musze
                  zaznaczyc, ze mamy 20-letni piec, ktorego wydajnosc jest taka, ze jak to
                  okreslil fachowiec placimy $200, a z tego naprawde powinnismy placic $100, a
                  drugie $100 ulatnia sie kominem...nie duzo mowiac wydajnosc '0', a nas czeka
                  wymiana pieca na nowy, nowoczesny i oszczedniejszy...). Oczywiscie kanadyjskie
                  zimy nie sa porownalne do naszych w Polsce, bo nasza kanadyjska zima trwa 6
                  miesiecy i temperatura wacha sie w powiewach od -30c do -45c. Mam nadzieje, ze
                  to uzwierciedli jako tako nasza sytuacje grzewcza. Pozdrowienia dla rodakow.
            • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 05.08.05, 08:12
              Jakość wykonastwa w latach 60-tych ub. wieku a jakość obecnie:
              według mnie poziom wyrównany, czyli bardzo niski...

              Chyba "członek sojuszu" nigdy nie był na budowie... Nie zapoznał się osobiście z
              poziomem pracowników i ich "zaangażowaniem" w pracę...

              A poza tym nie słyszałem o jakimś masowym zawalaniu się kamiennych budynków z
              lat 1945 - 1989...

              Sztandarowy przykład wytrzymałości - gdy wybuch gazu w Gdańsku tak z 10 lat temu
              urwał parter i 1 piętro dziesięciopiętrowego bloku z lat 60-tych (czyli jeszcze
              sprzed W-70, jakiś lokalny system wielkoblokowy) pozostałe 9 pięter stało na tej
              kupie gruzu dopóki nie zostało wyburzone, same się nie przewróciły...
              • czlonek_sojuszu Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 05.08.05, 21:23
                beton44 napisał:

                > Jakość wykonastwa w latach 60-tych ub. wieku a jakość obecnie:
                > według mnie poziom wyrównany, czyli bardzo niski...
                No, ja bym jednak dyskutował. Szczęściem mieszkałem w paru domach z czasów tzw.
                komunizmu, i z czasów dzisiejszych, i dostrzegam różnicę.

                > Chyba "członek sojuszu" nigdy nie był na budowie... Nie zapoznał się osobiście
                > z
                > poziomem pracowników i ich "zaangażowaniem" w pracę...
                Byłem, widziałem, nawet mam za sobą. Okazuje się, że jednak są tacy, którym się
                chce i potrafią. Kwestia pieniędzy: prawda jest taka, że tzw. inwestorzy w dużej
                części pojęcia nie mają w co się pakują, nie stać ich na dom, i usiłują
                oszczędzać. Skutki widać dookoła.

                > A poza tym nie słyszałem o jakimś masowym zawalaniu się kamiennych budynków z
                > lat 1945 - 1989...
                A o masowym zawalaniu się kanadyjczyków słyszałeś ?

                > Sztandarowy przykład wytrzymałości - gdy wybuch gazu w Gdańsku tak z 10 lat te
                > kupie gruzu dopóki nie zostało wyburzone, same się nie przewróciły...
                Taak. Na Wojska Polskiego. Jest to też świetny przykład bezpieczeństwa
                instalacji gazowych i sensowności projektu... Poza tym, co to ma do rzeczy,
                jeśli chodzi o budownictwo szkieletowe - widziałeś gdzieś dziesięciopiętrowego
                kanadyjczyka ?
    • Gość: Menysek Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:13
      Mój mąż chorował na kanadyjski dom dopóki nie wybudowali sie nasi przyjaciele.
      Mają dom od 5 lat i 3 remonty za sobą. Nasze spostrzeżenia:
      1. W Polsce nie ma kultury budowania. Jescze wile lat muszą się nasi uczyć, bo
      budowa kanadyjczyka wymaga precyzji i dokładności - inaczej dom schnąc
      rozjeżdża się, ramy drzwi i okien nie domykają się, a cały budynek chodzi. z
      resztą każdy budynek pracuje, ale drewno schnące to koszmar.
      2. Drewno - racja - u nas nie ma jodeł kanadyjskich i świerków syberyjskich o
      małych przyrostach i bardzo twardych. Nasze to przy tamtych badziewie.
      Po drugie na zachodzie drewno impregnuje sie próżniowo. O ile cos nowego nie
      powstało, to jedyna taka firma jest pod Poznaniem i jak sie mieszka dalej to
      podraża koszty. Inna impregnacja jest o wiele mniej skuteczna.
      3. Po wybudowniu dom jest "głośny" - jak dzieci biegają po pietrze to dudni we
      wsztkich pomieszczeniach. Koszmar. Tylko z tego powodu nie chciałabym w takim
      domu miszkać.
      Jesli sie powtarzam to sorry, ale nie miałam czasu czytać wszystkich postów.
      :)
        • Gość: bob-budowniczy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 05.08.05, 19:41
          Ale dajcie już spokuj umaóiłem już robotę krycie dachów domków
          kanadyjskich ,jak tak dalej będziecie tu pisać nie dojdzie wcale do
          kontyuacji budowy klienci się wycofają deweloper zbankrutje
          a ja
          już liczę straty i w koszmarach widzę znudzoną minę baby z
          pośredniaka dla bezrobotynch. Kto to zaczął ? to się już za
          dużo robi tych ,,uwag,, na nie . Chcę usłyszeć choć kilka
          odpowiedzi na tak co jest dobrego w domkach z patyków jak
          to pogardliwie nazywają w Polsce nieopierzeni potencjalni
          posiadacze domu . Gadać , krytykować każdy umie .
          • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 05.08.05, 21:05
            Cóż w Polsce wszyscy sie na wszystkim znają,a najłatwiej jest wydawać
            opinię..........................a skąd pan wie,a jedna baba powiedziała drugiej
            babie.Mieszkam w patykach 9 lat,miałem możliwośc wyboru,kanadyjczyka wybrałem
            świdomie,mimo,że wtedy wcale nie był tańszy.jestem absolutnie przkonany o
            słuszności wyboru.Acha........żadnego remontu nie robiłem,z wyjatkiem malowania
            ścian...........ale wiem ,że towarzycho i tak powie swoje.
            • utalia Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 05.08.05, 22:06
              Ja mieszkam w domu murowanym, blizniaku i.... slysze jak sie sasiad kapie, malo
              tego slysze jak kicha itp. Mysle, ze niepotrzebnie sie co niektorzy zaszadzaja
              na te drewniane domki. Uwazam, ze sa siwtne i tez tylko taki bym sobie
              budowala. A sknocic mozna wszystko.
              --
              A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
              świętą

              Malwinka
          • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 05.08.05, 22:40
            Wcale nie twierdzę że dom "kanadyjczyk" ma z założenia złą konstrukcję...

            W końcu w Ameryce nie budują domów same barany...

            Tylko powtarzam, że w Polsce z powodu braku:
            1. Odpowiedniego jakościowo materiału
            2. Odpowiedzialnych wykonawców

            Ten typ domku wyjątkowo "nie wychodzi"...
          • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.05, 23:36
            Gdy przyjechałem do Kanady (prawie 20 lat temu) to byłem wielkim przeciwnikiem
            kanadyjskiego budownictwa. Dopiero gdy kupiliśmy dom, a szczególnie gdy
            obserwowaliśmy jak jest budowany to nabrałem przekonania do tego typu
            budowania. Obecnie uważam, że jest to bardzo dobry sposób budowania i trudno
            byłoby mnie przekonać do tradycyjnych polskich metod. Piszę to nie tylko jak
            użytkownik ale też jako zapalony innowator, który sam dokonywał wielu przeróbek
            w tym domu. Właśnie kilka miesięcy temu skończyłem pracę na basementem. Zajęło
            mi to prawie rok (mogłem tylko pracować w weekend'y) ale z pustej i
            bezużytecznej powierzchni (ok. 70 m. kw.) zrobiłem sobie dodatkową łazienkę,
            pralnie, małe biuro oraz pokój multimedialy, gdzie teraz spędzamy większość
            czasu (gdy raz bowiem oglądniesz telewizję wyskiej rozdzielczości – HDTV na
            ekranie 50 calowym to powrót do zwykłej telewizji jest bolesny). Oprócz
            basementu przerobiłem też kuchnie oraz przedpokój. Wszystkie te roboty mogły
            być zrobione tylko dlatego, że dom jest o konstrukcji szkieletowej. Takie
            rzeczy jak przeniesienie drzwi z jednej ściany na drugą, dodanie czy usunięcie
            ściany, dodanie instalacji komputerowej czy elektrycznej to czysta przyjemność.
            Inna pozytywna rzecz w tego typu domach to system ogrzewczy i chłodzący. Jest
            to system o obiegu wymuszonym i te same kanały powietrzne są używane zimą do
            ogrzewania a latem do chłodzenia. Dodatkowo powietrze jest filtrowane (przy
            pomocy filtrów stałych lub elektronicznych) a zimą dodatkowo jest nawilżane
            (przy pomocy nawilżaczy przepływowych). Powoduje to, że powietrze w domu jest o
            ustalonej wilgotności zarówno latem jak i zimą.

            Pozdrawiam....
            • Gość: pleś Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 05.08.05, 23:58
              Dobra , dobra kanadyjczyku nic nie chwalisz się o kosztach ogrzewania tego
              gniotu jakim jest tzw. ,,dom kanadyjczyk,, nic nie mówisz o kosztach energi
              elektrycznej nic nie mówisz o kosztach konserwacji klimatyzacji i o tym , że
              dla zdrowia ludzi musi być takie niby cudo ,,klimatyzacja przewody ,, co
              pewien czas a z wiekiem domu coraz częściej i coraz mocniejszymi toksycznie
              środkami odkażane z robactwa i roztoczy a co tojest robactwo w przewodach
              wentylacyjnych to wielu Polaków ma doświadcza w blokach . Poza tym nie ma nic
              o tym że wyjście z klimatyzacji na zewnątrz na inne warunki powietrza i
              pogody to łatwe przeziębienia uczulenia na pyłki itp. chorubska . Brak
              odporności przystsowawczwj organizmu . Jedyne do czego możesz się w
              kanadyjczyku próbować dostosować organizm to chemiczne wyziewy z wentylacji i
              chemi będącej konserwatorami drewna i wiórowych płyt.
              Chwalisz się że możesz się pobawić w majsterkowanie ja to robię w swojej szopie
              byłej stodole po byłym właścicielu i też jest mi z tym dobrze , a koszty są
              minimalne.
              • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.05, 00:57
                Kilka postów wyżej piszę o kosztach ogrzewania. Jeśli chodzi o koszta
                chłodzenia to wychodzi to mniej więcej $1.50 za dzień (dodatkowo do normalnego
                zużycia prądu), gdy temperatura na zewnątrz jest +35 st. C. Poza tym to nie
                bardzo rozumiem o jakich wyziewach mówisz. Cały szkielet jest zrobiony ze
                świerku suszonego, nie impregowanego. Do tego dochodzi płyta GK, trochę śrubek
                i gwoździ oraz izolacja z włókna szklanego. Gdzie ty tu widzisz chemiczne
                wyziewy? Zresztą kilka postów wyżej pisałem też i o tym. Czyszczenie kanałów
                nawiewowych robi się raz na 10 lat (podobnie jak czyszczenie komina) przy czym
                tak jak i przy kominie tak i tutaj robi to wyspecjalizowana firma. O
                przystosowaniu się do środowiska to sobie możesz mówić w Polsce ale nie tutaj.
                Właśnie jest za oknem +35 st. C. i 95% wilgotności co po przeliczeniu daje
                temperaturę odczuwalną +43 st. C. Nie ma zbyt wielu chętnych, którzy by
                zrezygnowali z klimatyzacji w takim czasie (a "ten czas" jest już od początku
                Czerwca). Zimą za to temperatura spada do -40 i nawet najbardziej zahartowani
                ludzie nie mają przyjemności przebywania na zewnątrz w tym czasie.

                Pozdrawiam....
            • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 06.08.05, 00:51
              Ten "basement" co objaśniam Polakom znaczy piwnica to był przecież murowany
              raczej, czyli co ma piernik do wiatraka??????

              W każdym domu czy to kamiennym czy "kanadyjczyku" o ile występuje piwnica to
              jest taka sama.... No w kamiennym to ma grubsze ściany...



              • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.05, 01:05
                Porównanie do piwnicy jest tylko częściowe o tyle o ile jest to umieszczone
                poniżej poziomu ziemi. Różnica polega na tym, że basement jest kompletnie
                otwarty. Nie ma ścianek działowych czy innych. Jest tylko jeden lub dwa (w
                zależności od powierzchni basementu) nośne, metalowe słupy. Cała reszta jest
                otwarta. Dlatego też "wykańczanie" basementu jest bardzo popularne. Można sobie
                na dobrą sprawę zrobić tam co ci się żywnie podoba. Od pomieszczeń
                rekreacyjnych poczynając na mieszkalnych kończąc. Oczywiście aby zrobić te
                ostatnie muszą być spełnione pewne warunki typu wyjście na zewnątrz,
                odpowiednio duże okna itd. Robienie więc basementu polega na postawieniu
                ścianek działowych (też szkieletowych), zrobieniu instalacji itd. Tak jakby się
                budowało normalny dom z tym, że nie musisz się bać o dach a zewnętrzne ściany
                musisz tylko ocieplić i obić płytą GK.
                • Gość: bob-budowniczy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 06.08.05, 08:41
                  Podsumujmy
                  PO pierwsze Kanadyjczyków czytelników proszę o ew. korektę . Dom kanadyjczyk
                  to tradycyjnie dobry dom w tzw. ,,chameryce,, z powodu taniego dostępu do
                  dobrego surowca z wiekowych zasobów w Lasach Kanady.
                  Po drugie tradycja budowania wielu lat wykształciła grono doświadczonych
                  wykonawców i Po trzecie dom w Kanadzie t jest jak każdy towar nie ma na to
                  sztucznych ograniczeń jak w Polsce książeczka mieszkaniowa z propozycją banku
                  0 ,00001 zł za 1000 zł. tylko z tego powodu że na banknotach Komunistę
                  Świerczewskiego zastąpił wizerunek Kopernika Chopina i portrety innych
                  bardziej szacownych Polaków z przeszłości
                  T E C H N O L O G I E ....
                  Trwałość budynku w Kanadzie w znacznym stopniu zabezpiecza stała temperatura z
                  klimatyzacji budynku oraz dość stabilne w dłuższy okresie czasu temperatury
                  otoczenia W kanadzie albo jest zimno pół roku albo ciepło i nie ma zbyt często
                  chuśtawek temperatury w ciągu dnia do 18 o Celsjusza różnic między nocą a
                  dniem kilkadziesiąt razy w roku jak to ma często miejsce w Polsce.
                  F I N A N S E NA U T R Z Y M A N I E D O M E C Z K U
                  Dla Kandyjczyka z niższej połki miesięcznych zarobków ok. 1600 zł w
                  przeliczeniu zarobków tam na złotówki miesięcznie ( koszt utrzymania domu z
                  patyków ) to prawie żaden problem ok. 20-25 % biezących dochodów
                  P O D A Ż
                  towaru dom , mieszkania W Kanadzie bardzo łatwo w porównaniu z Polską
                  zaciągnąć długoletni kredyt hipoteczny na dom a w razie potrzeby także można
                  dom z niespłaconym jeszcze kredytem , który to kredyt hipoteczny dalej spłaca
                  nowy nabywca bez specjalnych dodatkowych utrudnień ze strony banku
                  W A R U N K I
                  funkcjonowania w Kanadzie koszty domu z kredytem i kosztami
                  bieżącego użytkowania to około 20-25 % średniej pensji przeciętnego
                  Kandyjczyka o Polskich warunkach trudno pisać obiektywnie średni dochód
                  2000 zł . utrzymanie domeczku i kredytem z banku i kosztami utrzymania domu są
                  zbliżone do do kosztów z Kanady 1600 zł. niesięcznie A więc 600 zł (ok.200$ )
                  zostaje na utrzymanie siebie i rodziny przy życiu ( dla wegetacji to mało ) nie
                  mówiąc o marnej miernej egzystencji. Nie piszę tu otym aby się użalać raczej
                  dla sprawdzenia realiów , może się mylę nie wiem wszystkiego a panie/nowie z
                  Kandy jeśli mają ochotę zechcą podzielić się do,świadczeniem napiszą czy już
                  pakować walizy .
                  • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 06.08.05, 12:05
                    tak sobie to czytam wszystko i zastanawiam sie co ma piernik do wiatraka.Co ma
                    średnia pensja w Kanadzie do jakości domów budowanych kanadyjskich budowanych w
                    Polsce.To,że w Polsce sa takie a nie inne zarobki to nie znaczy ,że nie mozna
                    wybudować dobrego domu.Nieprawdą jest ,że nia ma u nas dobrego drewna na
                    konstrukcję domu.W chwili obecnej buduje sie w Polsce bardzo dużo domów w tej
                    technologii,które maja fantastyczna jakość.Oczywiście drewno należy kupować
                    tam ,gdzie jest ono zabezpieczane próżniowo.Ktoś,kto ma choćby odrobinę wiedzy
                    na temat budownictwa i budownictwa szkieletowego wie,że srednio inteligentny
                    człowiek potrafi wybudować przyzwoity dom kanadyjski.W tej technologii
                    najważniejsza jest dobra izolacja ,która rzutuje potem na eksploatację całego
                    domu i tu ,a nie w jakości drewna jest pies pogrzebany.Mieszkam jak juz pisałem
                    9 lat w takim domu,który był budowany ,powiedzmy sobie tez nie
                    najlepiej.Mieszka sie znakomicie.Klimat w takim domu jest świetny.Koszty
                    utrzymania niskie.Jedna rzecz z którą sie zgadzam to to ,że jest on
                    akustyczny,ale my mieszkamy w trzy osoby na 150 metrach i absolutnie to nie
                    przeszkadza.Jak ktos napisał juz wyżej ta akustyczność nie jest wieksza od tego
                    co wystepuje w dzisiejszej technologii tradycyjnej.Jednym słowem kto może,niech
                    rusza do budowy kanadyjczyka.Tak sie składa,że na temat drewna i tego jakie i
                    gdzie kupić,mam sporą wiedzę i stwierdzam,że można u nas kupić bardzo dobre
                    drewno ,zabezpieczone w najnowszej technologii.
                    zoni-system@gazeta.pl
                    www.okna.polskirynek.pl/budowlany/oferta/4679
                    • Gość: bob-budowniczy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 06.08.05, 13:19
                      zoni-system to co tu pisze teoretycznie ma się tylko spradzić zapominasz o
                      jednym jesteśmu w Polszce nie w Kanadzie a to oznacza nie wyobrażalne wręcz
                      brakorubstwo nie tylko z głupoty ale przedewszystim z chęci zysku i wręcz
                      0 możliwości dochodzenia roszczeń wobec niesolidnych dostawców drewna ołyt
                      wiórowych i wszelkich innych dodatków. To z koleji znaczny sposób wiąże się z
                      miernotą zrobków zdecydowanej większości Polaków i tak kółko paranoi się
                      zamyka .Wobec powyższego ,,Polak przesiębiorca ,, potrafi i musi kombinować
                      A
                      Taniej i szybko i więcej to W Polsce oznacza jedno gorsza wręcz skandlicznie
                      niska jakść . Prózniowa suszenie 5-6 godzin drewna polskiego to fikcja tego co
                      należy zrobić , zakłady naprawdę przygotowane do technologii próżniowego
                      zuszenia drewna i wykonujące to rzetelnie można policzyć na palcach jednej
                      ręki . Ale chciałbyn się mylić wierzaj mi , z tym ze praca w zaopatrzeniu i na
                      budowach w Polsce uczy . Nikomu nie ufaj nic z norm nie musi być dotrzymane a
                      do umowy kupna , aby ograniczyć naciąganie na szajs zawsze musisz mieć złącznik
                      o możliwości zwrotu zakupionego towaru w ciągu 20 dni bez koniecznośći
                      podawania przyczyny ze strony kupującego szczególnie dotyczy to drewna na
                      konstrukcję ścian i stropów domu kanadyjskiego.
                      • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 06.08.05, 13:37
                        na budowach w Polsce i nie tylko pracuję od ponad trzydziestu lat.Wszędzie są
                        ludzie uczciwi i nieuczciwi.Polak z mlekiem matki wysysa,malkontenctwo i
                        teorię,że wszyscy go okradają i wyprzedaja majatek narodowy.Żeby nie byc
                        naciągnietym,należy byc mądrym inwestorem.Najczęściej Ci ,którzy maja swoje
                        teorie spiskowe sami sa nie w porządku.Znam przypadki wieloletnich procesów
                        sądowych w Niemczech z nieucziwymi wykonanwcami,to nie jest tak,że tylko u
                        nas.Jeżeli chodzi o mnie to wypowiadam sie o tym na czym sie znam,i żadne jedna
                        baba drugiej babie nie zmienią mojej opini.Większośc polskich zkładów
                        zajmujących sie produkcja drewna eksportuje wiekszość swoich wyrobów do krajów
                        europejskich,gdzie podlegaja one ostremu reżimowi norm.Jeżeli chodzi o
                        roszczenia,to co to ma wspólnego z domami z patyków,każdy fachowiec może
                        spieprzyć swoja robotę,czy to stolarz,czy to zegarmistrz.Kombinuje każdy ,bo na
                        tym polega kapitalizm,jest kreatywna ksiegowość,rzecz w tym ,żeby nie pisać
                        dyrdymałów tylko posiąśc taka wiedzę,żeby nie dac sie,, wykombinować".
                        Swoja firmę prowadze wiele lat i nigdy nie przyszło mi do głowy ,żeby oszukac
                        mojego klienta,mimo ,że jestem Polakiem.Zresztą naprawianie tego złego świata
                        trzeba zacząć od siebie.BUDUJCIE KANADYJCZYKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: bob- budowniczy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 06.08.05, 14:15
                          Uparłaś się a ja nic tylko czarno widzę polskiego przeciętnego robola
                          ( powszechna w Polsce opinia o fizycznych pracownikach )
                          oderwanego o łopaty do precyzyjnego montażu domków z patyków taki to
                          dopiero potrafi napsuć . Przgotowany często do tego że wszystko jakoś
                          się wyrówna nadrzuci tynkiem , a co się nie da to załatią tzw. poprawki
                          W domach kanadyjskich ilość takich poprawek nadrzucania tykiem itp. jest
                          znacznie mniejsza i to sprawia także poważne problemy budowlańcom od razu
                          muszą być precyzyjni prawie nic nie da się odkładać na potem na poprawki .
                          A tośmy się dobrali na ten temat można by tu wiele topików zużyć nie
                          wyczerpując tematu. Niech Ci będzie można i trzeba budować kanadyjczyki w
                          Polsce ale z głową jak zresztą każdy dom w każdej innej technologii ...
                          • utalia Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 07.08.05, 12:12
                            Jednym z glowniejszych zarzutow stawianych domowi w stylu kanadyjskim jest
                            jego szkodliwosc dla zdrowia. Te wszystkie "wyziewy", chemiczne zwiazki.
                            Przypomina mi sie w tym momencie stary kawal o tym, ze wrobelek ma jedna nozke
                            bardziej.... Bardziej? od czego bardziej? A no wlasnie? Szkodliwy domek
                            kanadyjski? Od czego, pewnie od murowanego! I teraz prosze tych wszystkich
                            oredownikow obrony ludzkeigo zdrowia i zycia o przedstawienie mi z czegoz to
                            mbuduje sie domu murowane ze sa takie zdrowe!!!! Bez wyziewow! Wszak kazdy wie,
                            ze te wszelkie materialy budowlane, pustaki, suporex itp. to chemii raczej
                            pozbawione nie sa. A farby??? A kleje do tapet, itd itp. Pewnie powiecie, ze
                            nieszkodliwe, ekologiczne. Pewnie tak, ale z pewnoscia nie mniej niz
                            impregnacja drewna......Pozdrawaim Utalia
                            --
                            A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
                            świętą

                            Malwinka
                            • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 07.08.05, 15:23
                              To sa wszystko mity,rozdzieraja szaty znawcy tematu ,że impregnaty sa
                              szkodliwe.Dzisiaj wiekszośc firm stosuje impregnaty bezchromowe,które wedłyg
                              atestów higienicznych moga być stosowane do impregnowania palet,które mają
                              kontakt z żywnością.Ale to wydaje sie śmieszne,bo wszystko co nas otzacza mozna
                              zaliczyć do szkodliwych,wybieramy okna drewniane,żeby było zdrowiej,a wszystko
                              co nas otacza w domu,w aucie w kinie to wszystko PCV.Tak sobie myslę,że ten
                              sceptcyzm jest tylko sztuka dla sztuki,bo nie ma takiej sprawy co do której
                              dwóch rodaków miałoby jedno zdanie.Nie byłoby nic w tym złego,gdyby wiedzieli o
                              czym mówią,ale jak widać często tylko mówią.................
                              zoni-system@gazeta.pl
                              www.okna.polskirynek.pl/budowlany/oferta/4679
                              • Gość: nadęty bufon Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 16:11
                                utalia napisała:

                                Wszak każdy wie,
                                ze te wszelkie materiały budowlane, pustaki, suporex itp. to chemii raczej
                                pozbawione nie sa. A farby??? A kleje do tapet, itd itp. Pewnie powiecie, ze
                                nieszkodliwe, ekologiczne. Pewnie tak, ale z pewnością nie mniej niż
                                impregnacja drewna......Pozdrawaim Utalia

                                zoni-system napisał:

                                Ale to wydaje sie śmieszne, bo wszystko co nas otacza można
                                zaliczyć do szkodliwych ,wybieramy okna drewniane, żeby było zdrowiej, a
                                wszystko
                                co nas otacza w domu,w aucie w kinie to wszystko PCV.Tak sobie myslę,że ten
                                sceptcyzm jest tylko sztuką dla sztuki, bo nie ma takiej sprawy co do której
                                dwóch rodaków miałoby jedno zdanie. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby wiedzieli
                                o
                                czym mówią, ale jak widać często tylko mówią.................

                                Utalio pewnie miałaś już możliwość poznać watę . A domki kanadyjskie
                                w środku są czymś podobnym nafaszerowane zwą to wełną ale miękkie to tak samo
                                jak wata i tak samo jest to lekki rożrzedzony materiał. Wyobraź sobie że cały
                                dom
                                ściany , strop są otulone tą watą a podtrzymuje to to aby zaraz się nie
                                rozpadło pewna ilość patyków z drewna z kolei aby te patyki się nie rozlazły
                                podtrzymywane są płytą z trocin z kolei aby te trociny się nie rozlazły same z
                                siebie
                                sklejone są ze sobą setkami kilogramów sztucznie wytwarzanych klejów żywicznych
                                itp.
                                wynalazków . Na zakończenie od środka aby wełna z radioaktywnych drobin wełny
                                nie dostała się do Twoich płuc ( co jest wysoce szkodliwe ) Obudowane jest to
                                to ( ściany i ,strop )płytą 1 cm grubości z gipsu i papieru . I to stanowi
                                cały majątek wartość Twojego domu za często setki tysięcy złotych . Ale to
                                dopiero początek problemu
                                w drewnie ( patyki podtrzymujące dach i ściany ) bardzo chętnie mnożą się
                                drobne żyjątka grzyby pleśnie itp. znajdują bowiem tam idealne warunki do
                                rozwoju a mianowicie wilgoć i ciepło Aby zapobiec temu należy drewno
                                odpowiednio wysuszyć i
                                nasączyć jak sądzisz czym toksycznymi preparatami co zapobiegać ma rozwojowi
                                niepożądanych żyjątek ...A jak to się paskudztwo dostaje do środka domu ?
                                Dom będzie ogrzewany na dworze zimno lub zbyt gorąco a więc z drewana wełny
                                odparowuje stopniowo pewna ilość chemi a ponieważ ścian domu jest średnio ok.
                                200 m2 klimat wewnątrz domku kanadujskiego jest taki sobie lekko podtruty .
                                Jedni mają migrenę inni uczulenia jeszcze inni prawie nic nie czują są
                                odpornejsi ale z wiekiem ,,z czasem,, w organiźmie odkładają się toksyny jak to
                                zadziała kiedy przebierze się miarka odporności twojego organizmu na te
                                wynalazki nie wiadomo . W tzw. Kanadzie sposobem na to niby ma być sztuczna
                                wentylacja czyli wmuszony przspieszony obieg powietrza .
                                Kosztuje ponoć 150-180 $ ( prąd ) na polskie zł ok. 540 miesięcznie za prąd dla
                                wentylacji jak na chamerykę to niewiele pewnie to nawet pomaga w jakiś sposób.
                                Ale czy dom z waty na patykach za setki tysięcy ciężkich złotych to szczyt tego
                                co można mieć na pewno nie . Decyzję podejmiesz Sama . Trudno na takiej ścianie
                                domu kanadyjskiego powiesić duży obraz potret dziadka. A nawiasem mówiąc w
                                staropzytnośći i średniowieczu za rewelację i szczyt cywilizacji uważano
                                wodociągi uważano do tego rury z ołowiu nikt nie miał zielonego pojęcia jakie
                                to groźne jest używanie ołowiu w kontakcie z wodą do spożycia . Jestem w
                                pewien sposób przekonany a już aczynaja przebąkiwać tu i uwdzie że wełna
                                mineraln a właściwie jej drobiny wdychane z powietrzem są tak groźne jak azbest
                                a jeszcze nie tak dawno azbest to był faworyt materiał niezastąpiny dla tanich
                                pokryć nazywano to eternitem . Teraz trąbią że dopłacają za utylizację tego
                                paskudztwa , A jeszcze w 1991 roku blok dwie ulice dalej był docielany i
                                obuwowywany płytami z zawartością azbestu wówczas gadali że bezpieczne to to ma
                                być bo w razie pozary płyty z azbestu nie rozprzestrzniają ognia Terz nie ma
                                forsy aby tą rewaelację rozebrać bo truje bo drobinyz tych płyt zabestowo
                                cementowych
                                w płucach to przyczyna powstawania raka .

                                O składzie innych materiałów budowlanych tzw.tradycyjnych polskich i wpływie
                                tego na zdrowie innym razem jak oczywiście zechcesz zgłosić zapotrzebowanie i
                                wysłuchać spokojnie . Dziś mówi się że coś też nie jest groźne bo niby ma
                                jakoweś badania i od razu się od tego nie umiera . Ja tam wolę rzeczy
                                naturalne bez tej byfonady że Kandyjskie,Amerykańskie tam stosowane to musi
                                być dobre i już . Pozdrowienia nadęty bufon



                                • Gość: kanadyjczyk polski Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 16:34
                                  Trochę w tym co piszesz bufon jest słuszności domy kanadyjskie żle znoszą
                                  wilooć źle znoszą silne porywy wiatru są doś chałaśliwe słychać w sąsiednim
                                  pokoju jak stykam w klawiaturę no i te zapierajace dech w piersiach relacje z
                                  Ameryki Przeszedł huragan zdjęcia i na nich 3/4 miasteczka legło w gruzach
                                  doamy ropadły się równo z ziemią . Ale szybko odbudują domy z patyków i
                                  znów Ameryka górą.
                                • beton44 Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 07.08.05, 16:58
                                  "Trudno na takiej ścianie powiesić duży obraz..."
                                  No nie jest tak źle, co jakiś 1 metr są przecież te "patyki" czyli deski 50mm i
                                  nie tak znowu trudno w nie trafić... Jakaś piąta próba na pewno wyjdzie...

                                  A rury ołowiane to są i u nas w miastach gdzie zakładano wodociągi na przełomie
                                  XIX i XX wieku... Sam wymieniałem, był dodatkowy zarobek ze sprzedaży złomu
                                  ołowiu :)

                                  A reszta to i prawda, ale przekonać można tylko rozsądnego... Ale trzeba próbować...
                                  • utalia Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 07.08.05, 17:30
                                    No bardzo ladnie i calkiem to wyglada prawdopodobnie ale czy ktos moglby z taka
                                    sama precyzja przesledzic dom murowany pod wzgledem jego szkodliwosci?? Te
                                    wszystkie klocki, zaprawy a na koniec przeciez tez podlogi platikowe panele i
                                    drewniane zabezpieczone sztucznymi zywicami... A w moim murownym domku tez mam
                                    taka wate. Poniewaz jest to blizniak i sasiad strasznie mnie za sciana wkurza.
                                    I ktos mi poradzil abym wlasnie ta wate napchala sobie do scianki. Efekt co
                                    prawda niczym sie nie roznic sprzed ulozenia waty, bo ponoc trzeba bylo to
                                    zrobic u sasiada.... to taka mal dygresja.
                                    --
                                    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
                                    świętą

                                    Malwinka
                                • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.05, 18:32
                                  I znowu spekulacje tzw. "ekspertów", są tutaj dyskutowane jako fakty. Po
                                  pierwsze izolacja używana do tego typu domów jest z włókna szklanego (po ang.
                                  fiber glass insulation). Jeśli interesują Cię właściwości tego typu izolacji to
                                  zapraszam na stronę największego producenta tego produktu, gdzie na ten temat
                                  wiele można się dowiedzieć
                                  www.owenscorning.com/around/insulation/insulationhome.asp. Izolacja jest
                                  pokryta folią tzw. paro-izolacyjną, której zadaniem jest blokowanie wilgoci. Są
                                  bardzo rygorystyczne przepisy jak ta folia jest instalowana (na
                                  przykład "zakładka musi być co najmniej 30 cm.) Jeśli gniazdko elektryczne jest
                                  na takiej ścianie to musi być instalowane w specjalnej otuline z takiej samej
                                  folii itd, itp. Po drugie belki w ścianach domów szkieletowych są rozstawione
                                  co 40 cm. (16 cali). Nie 30, nie 50 ale dokładnie 40 cm. Wiąże się to z wieloma
                                  rzeczami jak wytrzymałość i sztywność ściany oraz z tym, że materiały takie jak
                                  scianki GK, sklejki czy płyty OSB są sprzedawane w wymiarach 120x240 (lub
                                  120x360) w związku z czym jakbyś nie kombinował to krańce płyty zawsze ci wyjdą
                                  na belkach a nie pomiędzy nimi. Ponadto wyżej wspomniana izolacja jest
                                  sprzedawana w kawałkach, które już są przycięte i pasują jak ulał do
                                  przestrzeni pomiędzy belkami. Po trzecie nie ma problemu z powieszeniem żadnego
                                  obrazu bez znaczenia jaki by nie był duży. Wystarczy znaleźć w ścianie belke i
                                  po kłopocie. Do znajdywania belek służą elektroniczne wykrywacze (po ang. stud
                                  finder - www.mytoolstore.com/strait/stud.html). Mało tego, że możesz
                                  powiesić obraz. Bez problemu też wiszą duże szafki kuchenne zapełnione
                                  naczyniami. Ciekawa też jest sprawa z farbami. Otóż od prawie 30 lat w USA i
                                  Kanadzie są zabronione farby z jakąkolwiek domieszką ołowiu
                                  (www.mytoolstore.com/strait/stud.html). Mało tego, w sklepach z farbami
                                  można kupić tani zestaw do testowania czy farba w twoim (starym) domu nie
                                  zawiera związków ołowiu. Wszystki rurki wodne są z miedzi lutowane cyną
                                  bezołowiową a odpływowe są z PCV lub ABS. Nie będę tutaj przytaczał norm
                                  budowlanych, bo każdy kto zna angielski może to sobie łatwo znaleźć. Jeżeli
                                  jednak chcesz dyskutować na tematy szkodliwości materiałów budowlanych to radze
                                  posługiwać się faktami a nie plotkami.
                                  • Gość: bufon budowlaniec Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 20:23
                                    Stary fachmanie z Kanady nie wysilaj się
                                    Polacy to nie Kanadyjczycy tu dom , z trocin , waty i patytów to żadna
                                    rewelacja . Ale zgadzam się że to dobry interes dla producentów trocinowych
                                    płyt ( odpady ) rorzedzonych sztucznie minerałów tzw. wełna .
                                    Zrobią kupią zamówią opłacą każdą opinię naukową i potężną reklamę
                                    Ale Polacy nie kupią tej szmiry tych banałów przynajmniej na masową skalę .
                                    Dom z waty i trocin to dobre dla tak porąbanego narodu jak ten z USA i Kanady
                                    ( większość imigrantów lub potomków z setek krajów ) tymczsowość to Was
                                    podnieca ( bez urazy ) każdy lubi co lubi i to na co go stać a wchodząc między
                                    wrony musisz krakać jaki i Ony .... Nara Kanadyjczyku z wacianej chałuki.
                                    • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.05, 20:47
                                      Nie jestem starym fachmanem i nie mam nic wspólnego z budownictwem (oprócz
                                      tego, że lubie stolarkę i domowe usprawnienia). Ty za to jesteś klasycznym
                                      przedstawicielem "polskich znawców" co to się znają na wszystkim, wszędzie byli
                                      i wszystko widzieli a "wdać się z takim w dyskusje to znaczy obrazić go
                                      śmiertelnie". Musi to być cholernie frustrujące, że takiego znającego się na
                                      wszystkim fachowca nikt nie docenia. Idea forum dyskusyjnego polega na wymianie
                                      informacji, dyskusji, itd. a nie na serwowaniu inwektyw. Jeśli znasz angielski
                                      to "podłącz" się do jakiegoś angielsko-języcznego forum gdzie będziesz mógl
                                      zobaczyć jak ludzie z "porąbanych" krajów dyskutują na wiele tematów bez
                                      wyzwisk i temu podobnych. Ale do tego trzeba znać angielski....
                                      • Gość: nadęty fachman Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 21:26
                                        Sorryyy ,,Kanadyjczyk,, duma Cię rozpiera to dobrze inwektywy powiadasz a ja to
                                        nazywam twardą rzeczywitością naród emigrantów to fakt dla Kanady Dorabianie
                                        sobie tradycji na gwałt to też fakt niezbity dla Kamady
                                        Co do mojej osoby znać się na wzystkim nie znam się nawet mi się nie chce
                                        naprzykład uczyć się na gwałt jak połączyć przewody w tablicy rodzielczej i
                                        przy liczniku prądu dla budowanego domku ale to żaden problem
                                        jeden kilka tel. i za ok 350 zł. ok. 100 $.robi to fachowiec żadne
                                        kombinowanie Po prostu Kanadyjczyk nie musimy nic udawać szukać na siłę
                                        uznania jak to chcesz robić dla domków budowanych w tzw. systemie kanadyjskim
                                        nie twierdzę że masz jakieś ukryte niejasne zamiary ale opanuj się dom z waty i
                                        patyków za kupę fprsy w Europie Nas na takie coś nie stać za biedni jesteśmy
                                        na tymczasowość . Może spróbuj sprzedać ten kit np Finom większe szanse
                                        jak pokonasz tzw system fińskich domków .
                                        • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.05, 21:45
                                          To nie ma nic do rzeczy z polską twardą rzeczywistością. To jest polska
                                          podejżliwość do wszystkiego co inne i nieznane. Nie mam zamiaru nikomu
                                          sprzedawać technologi budowlanej. Jak już wspomniałem powyżej chcę tylko
                                          podzielić się informacjami, które znam. Jestem wytarczająco długo poza Polską
                                          aby powiedzenie "nic tak Polaka nie cieszy jak krzywda bliźniego" mnie nie
                                          dotyczyło. Jednej rzeczy, którą warto się nauczyć od "porąbanych" Kanadyjczyków
                                          to tolerancji. Tolerancji do koloru skóry, religii a przede wszystkim
                                          tolerancji do innej niż moja opinii.

                                          Pozdrawiam...

                                          P.S. Wszystkich uczestników tego forum przepraszam, że odbiegłem od tematu....
                                          • Gość: bufon Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 23:54
                                            Kanadyjczyku z rzekomą tolerancją naucz się sam trochę tolerancji inna opinia
                                            trochę faktów że dom z waty czemu trudno zaprzeczyć w tecnologiach potocznie
                                            zwanych w Polsce kanadyjska a już wpadasz w popzę urażonego wudelikacony
                                            strasznie Kanadyjski duch traperów , Czy to od nich czasami nie pochodzi
                                            budowanie domów szybko na krótko na żywioł .
    • Gość: Darek Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:33
      Jestem wykonawcą domów z"patyków" niestety w Warszawie i sam w takim
      mieszkam.Zaletą są zdecydowanie tańsze fundamenty, możliwość budowy na
      gruntach niestabilnych, uskokach i terenach osuwiskowych.Po budowie domu nie
      trzeba dużo sprzątać, wystarczy zagrabić trawę. po murowanych wymagana jest
      przeważnie rekultywacja terenu a to też kosztuje.andadarek@poczta.onet.pl
      • Gość: nadęty Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 21:35
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        Po budowie domu nie
        > trzeba dużo sprzątać, wystarczy zagrabić trawę. po murowanych wymagana jest
        > przeważnie rekultywacja terenu a to też kosztuje.andadarek@poczta.onet.pl

        No to zależy kto buduje jakoe ma predyspozycje do szacunku dla własnej pracy
        Jak będziesz budował z ukraińcami chłopo-robotnikani i innymi tego typu ludzmi
        z łapanki to efekty mogą być jak opisałeś ale także dla budowy tzw.kanadyjczyka
        Co nie oznacza wcale że nie da się dobrze zrobić dom kanadyjczyk ze wszyskimi
        tego typu technologii ograniczeniami ale o tym juz w topiku pisano. A może
        pochwal się ile to tak średnio kosztuje ten Twój Kanadyjczyk za m2
        pod klucz ze wszystkim bez mebli oczywiście
        • zoni-system Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 07.08.05, 22:55
          Oto nasza Polska cała,butna ,pewna siebie,wszystko najlepiej wiedząca.Cały
          świat wie swoje ,Polak swoje.Wyśmiać, poniżyć,obrzucic inwektywami,to to,co
          umiemy najlepiej,ale na szczęście są ludzie normalni,którzy słuchją,pytają i
          korzystają z doświadczeń innych,a potem tak i tak wybuduja sobie kanadyjczyka:)
          bo to najlepszy dom pod słońcem................
          zoni-system@gazeta.pl
          www.okna.polskirynek.pl/budowlany/oferta/4679
          • Gość: bufon Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 07.08.05, 23:41
            zoni-system napisał:

            korzystają z doświadczeń innych,a potem tak i tak wybuduja sobie kanadyjczyka:)
            >
            > bo to najlepszy dom pod słońcem................
            > zoni-system@gazeta.pl

            I amen w pacierzu zoni nie załamuj się wszystko co najlepsze samo się obroni
            dla Kanady najlepsze są domy z patyków Dla Polski już trochę mniej i to dobrze
            nie ten klimat nie ci ludzie nie te tradycje. Nie wpadam w przesadną fobię że
            Kanada nie naśladuje polskich dworków i nie wzorują się masowo w architekturze
            podhalańskich chat. Nie widzę tez potrzeby małpowania masowo kanadyjskich
            domków i elewacji z panelami z PCV udających deski to szmira bezguście w
            Polsce.
            • utalia Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? 08.08.05, 13:17
              Jak czytam takie teksty jak to, ze domy kanadyjskie dla Kanady bo to idioci bo
              kto by mieszla w patykach itd to zaraz mi sie przypomina ostatnio dosc
              popularbe powiedzenie chlopa polskiego, ze jrest przeciw Unii bo przyjada
              Niemcy i nas wykupia.... Zawsze jak cos takiego slysze to mam ochote
              dokonczyc ...i postawia szlaban i napisza grenze...
              --
              A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
              świętą

              Malwinka
              • Gość: jestem przeciw Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 08.08.05, 14:47
                Utalio miało być za i przeciw i nic więcej sama zdecydujesz
                co ci wchodzi łatwiej do głowy , a że jest ,,rochę,, na nie dla systemu
                kandyskich domów to nie bez przyczyny . Jeśli ktoś jeszcze psamięta wielką
                powódź z lat 90-tych i wielką akcję domki kanadyjskie dla powodzian.
                Zbudowano wiele takich i musiały być rozebrane już po kilku latach.
                A procesy sądowe w tych sprawach ciągną się do dziś . Przyczyn niepowodzeńia
                wiele ale i nie bez powodu jest to że niewielu w Polsce umie i chce budowć
                dobrze domki kanadyjczyki .
      • Gość: milo Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 09.08.05, 11:47
        I po co ten cały wrzask dobre nie dobre Kanadyjskie Fińskie Szewdzkie i jak by
        tego nie zwać te domki z patyków Dobre są dla terenów zimnych a znaczna część
        Kanady, Finlandia i Szwecja do takich zimnych krajów zliczają się odległości
        do najbliższego sąsiada 30 kilosów nikt nie rozczula się czy ładny czy
        brzydactwo taki domek skoro i tak nikt nie bywa w domku z poza najbliższej
        rodzinki.
        Dużo waty parę desek i zdążą przed zimą zmontować jak nie zdążą zamarzną do
        następnej wiosny lub na amen. U polarników funadament nie musi być tak solidny
        jak w Polsce bo przez znaczną część roku ziemia jest zmarźliną .
        Kanadyjczyk a gdzie mieszkasz region podbiegunowy czy bliżej południa.
        Może musisz majsterkować sam robić piwnicę bo jak zasypie śniegiem to na co
        najmnjej 6 miesięcy trudno wyjść z domu i trzeba coś robić z nudów
        Wspominałeś o 40 stopniowych mrozach brrr okropne.
        Może dlatego robale nie żrą desek w Kanadzie - 40 stopni muszą zamrznąć
        a mokre dechy twardnieją od lodu i dzięki temu domki kanadyjskie jeszcze jako
        tako stoją w Kanadzie
        • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.08.05, 23:21
          Jakbyś uważnie przeczytał te posty to byś się dowiedział, że domy szkieletowe
          (tak to się oficjalnie nazywa) budowane są W Kanadzie, USA oraz Australii
          (aczkolwiek nie wiem jaki procent domów w Australii jest budowanych w tej
          technologii). W Kanadzie i USA praktycznie jest to jedyny sposób budowania
          domów jednorodzinnych. Czy klimat jest ciepły czy zimny to nie ma nic do
          rzeczy. Ściany są tak samo izolowane a tylko w ciepłym klimacie nie instaluje
          się ogrzewania a tylko chłodzenie. Klimat w Toronto i okolicach jest bardzo
          zróżnicowany. Latem (tak jak w tej chwili) jest ponad 30 st. C (przy
          wilgotnosci 90% i więcej) a zimą często zdaża się temperatura -35 st. C i
          mniej. Poziom zamarzania gleby w tym rejonie jest ok. 90 cm. Dlatego też prawie
          wszystkie domu tutaj są podpiwniczone (czego się nie robi w ciepłym klimacie,
          np. w Teksasie). Jakbyś spojżał na mapę tobyś zobaczył, że Toronto jest na
          szerokości geograficznej Lazurowego Wybrzeża (prawie) co tłumaczy gorące lata.
          Natomiast od północy do samego bieguna jest całkiem płasko co tłumaczy mroźne
          zimy. Spada też sporo śniegu ale kanadyjska zima nie zaskakuje drogowców i
          najpóźniej w 12 godzin moja ulica jest odśnieżona. Co prawda mi na tym
          niespecjalnie zależy bo mam auto z napędem na cztery koła i przejazd przez 50
          cm. śniegu nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu. Jeżeli w dalszym ciągu
          nie za bardzo orientujesz się co to za miasto jest to Toronto, to na marginesie
          mogę dodać, że właśnie w Toronto U2 ma 4 (słownie cztery) koncerty a zespół
          Rolling Stones właśnie w tej chwili "ćwiczy" przed nowym tournee w jednej z
          torontońskich szkół i właśnie jutro mają koncert-niespodziankę w jednym z
          klubów muzycznych....zapraszam

    • Gość: emil "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KANADA,, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 14:02
      Dobry temat pogrzebano tu mit taniego budowania z patyków.
      Mieszkam w bloku z betonu dpcieplono go niedawno nie ma nic
      lepszego nad beton nic śię nie wali nie zagraża zaden robal
      że żeżre ścianę. Nie musżę się martwić że jak zaleje mieszkanie
      to ściany zgniją nie zagraża mi wichura , pożar i inne katasrofy
      W najgorszym scenarjuszu trzeba mieszkanie odmalować połóżyć nowe podłogi i
      mieszkać . Trochę czynsz za duży 700 zł za 60 m2 ale za to mam wszędzie
      blisko do metra do komunikacji miejskiej do kina do banku i obok szkoły
      dla dzieci nie brak . Nie ma to jak dom z betonu w mieśćie kanadyjczyk
      dla Polaka 50 km od miasta ha , ha , ha . Te wasze prowincjonalne Montreal i
      Kanada rozlazłe po przedmiściach na setki kilometrów chałupki z waty .
      Prowincjusze jesteście ,,Kanadyjczycy,, z bożej łaski .
        • Gość: kazik Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN IP: *.chello.pl 10.08.05, 00:41
          Perspektywa na inwestycje mieszkaniową w Polsce jest dla mnie prawie żadna 2500
          zł dochodów miesięcznie w tym 3 osobowa rodzina na utrzymaniu niby teoretycznie
          to nie jest najgorzej w porównaniu do średnich krajowych zarobków ale to ciągle
          nic do bez przerwy rosnących cen za materiały i koszty niskiej jakości pracy
          budowlańców.
          Nie przemawiają do mnie porady typu jak się zacznie budować to potem nie ma
          takich pieniędzy których nie da się zdobyć dla budowy , jakoś sobie poradzisz
          jakoś to będzie
          Musiałbym w praktyce pracować nie po 10godzin jak teraz od poniedziałku do
          piątku a po 16 godzin a w sobotę i niedzielę wszystkie święta i urlopy budować
          własnymi rękami . Byłoby to niemal pańszczyzna , a dla kościoła modlitwy to
          nie miałbym już ani chwili czasu
          Dzięki za wypowiedzi są nieskładne czasami napuszone jak to w Polsce każdy
          nawet Polacy z Kanady chcieli wykazać jacy to niby są mądrzy w temacie i
          dziwne że jeden lub dwóch ludzi ,, życzliwy ,, i bufon nadają ton kpiąc
          sobie ze wszystkich a nikt z Polski i Kanady nie ma żadnych argumentów
          nie potraficie podać w zasadzie rzetelnie dać odpowiedzi na pytanie
          autora/ki topiku. Kazik
          • Gość: Gość_z_Kanady Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.05, 01:22
            Coś mi się wydaje, że nie czytałeś tych postów. Jeśli chodzi o zalety to:
            prostota konstrukcji, łatwość demonatażu czy zmian nawet w po wykończeniu, dom
            jest suchy, ciepły i energooszczędny. Wady: dom jest akustyczny, podatny na
            huragany, wymaga dobrze przygotowanych materiałów (drewna), sprawia
            wrażenie "tymczasowego" a nie domu na całe pokolenia. Poza tym to w Polsce nie
            ma tradycji budowania domów szkieletowych, nie ma (lub jest ich bardzo mało)
            sprawdzonych firm budowlanych a dostępne materiały są nieznanej jakości. Do
            tego dochodzi jeszcze brak podstawowych norm budowlanych w tej technice i
            generalna pogarda dla wszystkiego co drewniane. To chyba tyle. Co do tego gdzie
            w Krakowie można znaleźć budowniczych tych domów to faktycznie jakoś nikt się
            ne zgłosił.
        • Gość: kazik Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN IP: *.chello.pl 10.08.05, 03:34
          Sz. Kanadyjczyku i fruitello wydaje mi się że macie luźny kontakt z Polską
          rzeczywistością nazywanie wszystkiego nieudolnością i lenistwem Polaków to
          nazbt daleko idący skrót A rzeczywistość republiki bananowej pod nazwą R.P.
          Jest prozaiczna Byłe Wojskowe Rady Ocalenia Narodowego i
          Inspekcje-robotniczo chłopskie zastąpiono dziś podatkami na towary niezbędnego
          użytku i tak dla wykonania budynku są to
          podatek dochodowy 19 %
          Wat 22 % ( najwyższa stawka Vat w Europie a może i na świecie )
          Zus za pracę 44% ( najwyższa stawka na świecie )
          Ubezpieczenie zdrowotne 7 %
          Razem sumując 92 %
          To koszty pośrednie za każdy materiał i pracę
          A powielają te koszty producent materiałów , hurtownie , firmy budowlane.
          Jesteśmy li tylko i wyłącznie jako kraj terenem kolonialnym do eksploatacji
          Nie skarżę się bo i po co , Ale proszę mnie nie zachęcać do inwestowania w
          kanadyjczyka ( niezbyt solidna konstrukcja ) z takimi narzutami .
          A może mam robić to co wielu chłopów na wsi do lasu z siekierą wyrąbać drzewo
          pociąć ręcznie na deski i tak dalej . W najwyższym skrócie tak wygląda
          realizacja domu w kanadyjskiej technologii ( i nie tylko w tej technice ) w
          Polsce . Powodzenia desperatom porywającym się na budowę domu w najjaśniejszej
          bananowej republice . kazik

          • zoni-system Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN 10.08.05, 09:06
            A ja mieszkam sobie od dziewięciu lat w takim domu z patyków.Czytając te
            wszystkie posty tylko się usmiecham.Jasne ,że lepiej jest mieszkać w mieszkaniu
            z wielkiej płyty na 60 metrach płacąc 700 złotych,niż w 150 metrach z ogródkiem
            za 500.............tylko głupi wybrałby taki domek..........nie budujcie
            kanadyjczyków,co oni wszyscy będą nam mówili,my Polacy wiemy przecież lepiej,od
            zawsze.............
            zoni-system@gazeta.pl
            www.okna.polskirynek.pl/budowlany/oferta/4679
            • Gość: kazio Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN IP: *.chello.pl 11.08.05, 06:06
              Uprawiasz tu spam zoni a fakty są jak opisał kanadyjxzyk :

              ,, Jeśli chodzi o zalety to:
              prostota konstrukcji, łatwość demonatażu czy zmian nawet w po wykończeniu, dom
              jest suchy, ciepły i energooszczędny. Wady: dom jest akustyczny, podatny na
              huragany, wymaga dobrze przygotowanych materiałów (drewna), sprawia
              wrażenie "tymczasowego" a nie domu na całe pokolenia. Poza tym to w Polsce nie
              ma tradycji budowania domów szkieletowych, nie ma (lub jest ich bardzo mało)
              sprawdzonych firm budowlanych a dostępne materiały są nieznanej jakości. Do
              tego dochodzi jeszcze brak podstawowych norm budowlanych w tej technice i
              generalna pogarda dla wszystkiego co drewniane. To chyba tyle. Co do tego gdzie
              w Krakowie można znaleźć budowniczych tych domów to faktycznie jakoś nikt się
              ne zgłosił. ,,

              1850 zł za m2 wynalazku handtjskie domki reazlizowane w Polsce metodą gos
              [odarczą . A ty zoi pochwał się za ile zł zmonyowano Ci to paskudztwo pod nazwą
              dom janadyjxki zdolne do takie aby w czyś takim mieszkać
              za ile to możesz sprzedać gdybyś chciał Choć być może przy niedoborze
              mieszkań szacowanym na około 2 miliony w Polsce
              to może kiedyś znajdzie się głupi co to kupi ale po ilu latach poszukiwań
              • zoni-system Re: "system kanadyjski - z Bożej łaski ,,KAN 11.08.05, 12:17
                Juz od dawna wiadomo,że Polacy to straszni malkontenci,co zreszta sie jak widać
                potwierdza.Mój dom budowali mi 10 lat temu i kupiłem go za smieszna jak na te
                czasy cenę.Za dom 155 m2 z malutka działka zapłaciłem 55.000 dolarów.Dziasiaj
                dom stojący obok o pow.195 m2 jest do sprzedaży za 600.000 złotych.Dzisiaj nic
                nie sprzedaje sie jak świerze bułeczki,ale od czasu do czasu domy zmianiają
                właścicieli.Zresztą dyskusja z osobami,które niewiele wiedzą na temat
                technologi kanadyjskiej jest bez sensu.W mojej okolicy powstaja całe osiedla w
                tej technologii a wiele osiedli jest juz zamieszkałych,chetnych nie
                brakuje.Jeżeli chodzi o spam,to ja nie mam nic wspólnego zawodowo z budową
                domów kanadyjskich.
                www.okna.polskirynek.pl/budowlany/oferta/4679zoni-system@gazeta.pl
                • Gość: krytyk chat z waty system kanadyjski - z Bożej łaski mleć jęzorem IP: *.chello.pl 12.08.05, 20:33
                  zoni-system napisał:
                  Mój dom budowali mi 10 lat temu i kupiłem go za smieszna jak na te
                  > czasy cenę.Za dom 155 m2 z malutka działka zapłaciłem 55.000 dolarów.Dziasiaj
                  > dom stojący obok o pow.195 m2 jest do sprzedaży za 600.000 złotych .Dzisiaj
                  nic nie sprzedaje sie jak świerze bułeczki,ale od czasu do czasu domy zmianiają
                  właścicieli.Zresztą dyskusja z osobami,które niewiele wiedzą na temat
                  technologi kanadyjskiej jest bez sensu.W mojej okolicy powstaja całe osiedla w
                  tej technologii a wiele osiedli jest juz zamieszkałych,chetnych nie
                  brakuje.Jeżeli chodzi o spam,to ja nie mam nic wspólnego zawodowo z budową
                  domów kanadyjskich.
                  zonii
                  Komu chcesz wciskać ten kit gdyby choć połowa była prawdą z tego co tu gadasz
                  już byś sprzedał tę chałupinę z waty i patyków , choćby tylko po to żeby łapać
                  następną okazję . A mleć jęzorem bez sensu z beznadzieji sytuacji mieszkania w
                  wacianej chtce każdy potrafi. Kompromitujesz się tylko paplając bez sensu .
                  • Gość: obserwator Polactwo szerzy sie w przrażającym tempie IP: *.chello.pl 16.08.05, 12:31
                    Polactwu,zawsze cos przeszkadza,jak Polactwo mieszka w betonowym bunkrze ,to
                    wszystkie inne technologie są be.Jak Palactwo jeździ dana marką auta,to
                    wszystkie inne są be.Polactwo zawsze i wszędzie musi wszystko krytykować,nawet
                    jeżeli nie ma o tym zielonego pojęcia.Myślę jednak,że Ci którym zależy na
                    rzeczywistych opiniach wiedzą co czytać.................
      • Gość: jola Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 22:54
        Ja również miałam nadzieję, że podzielicie się swoimi konkretnymi
        doświadczeniami i przejściami, które pozwolą mi ustrzec się przed popełnieniem
        pewnych błędów wynikających np. z braku wcześniejszych doświadczeń.
        Tymczasem czytam wiele opinii nie popartych żadnymi badaniami czy
        doświadczeniami. Oczywiście jest również kilka cenych opinii, ale tych jest
        zdecydowanie za mało.
        Proszę, więcej KONKRETNYCH PORAD WYNIKAJĄCYCH Z DOŚWIADCZENIA!!!
        Zatwardziałym przeciwnikom dziękujemy - WSZYSTKO MA SWOJE PLUSY I MINUSY.
        • Gość: kanada w Polsce Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 14.08.05, 07:11
          Gość portalu: jola napisał(a):

          > Ja również miałam nadzieję, że podzielicie się swoimi konkretnymi
          > doświadczeniami i przejściami, które pozwolą mi ustrzec się przed
          popełnieniem
          > pewnych błędów wynikających np. z braku wcześniejszych doświadczeń.
          > Tymczasem czytam wiele opinii nie popartych żadnymi badaniami czy
          > doświadczeniami. Oczywiście jest również kilka cenych opinii, ale tych jest
          > zdecydowanie za mało.
          > Proszę, więcej KONKRETNYCH PORAD WYNIKAJĄCYCH Z DOŚWIADCZENIA!!!
          > Zatwardziałym przeciwnikom dziękujemy - WSZYSTKO MA SWOJE PLUSY I MINUSY.

          Jedna pani drugiej pani słyszałem że brat szwagra , ktoś mi powiedział , że
          tamten powiedział . Jolu nie bądź naiwna jako chodzi o pieniądze a dla
          realizacji domu są to już poważne pieniądze nie licz na uczciwość w Polsce i
          darmowe użyteczne rady. Trzeba mieć a fakty przytaczane na forum tak na zdrowy
          rozsądek same mówią za siebie
          Ale oczywiście jak chcesz bądź głucha na argumenty zdrowego rozsądku zbuduj dom
          ze zlepionych trocin , wełny i patyków . Nie którym nawet czasami to się udaje
          zrobić w miarę dobrze. Ryzyk fizyk jak to mówią .
          A może zamów domek w Kanadzie w częściach
          dowiozą do Polski i tutejsi miejscowi fachmani zmontują to po swojemu na
          skróty na wyczucie bo inaczej nie potrafią . A może będziesz mieć wyjątkowe
          szczęście i trafisz na ludzi wykonawców którzy już liznęli troszkę technikę
          budowy domu patyczka , nie wykluczone że po wielu poszukiwaniach ekipy .
          firmy i kontrolach w trakcie budowy uda się uniknąć poważnych błędów
          wykonawczych . Naprawdę życzę powodzenia w układance z bardzo wieloma
          niewiadomymi ( dom kanadyjczyk w Polsce )


          • Gość: pol-kanada Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 14.08.05, 08:55
            Gość portalu: jandecorator napisał(a):

            > Doświadczenia w Polsce w tej materi nie ma.
            > Najlepiej
            > W każdym badź razie ten system ma wiecej zalet jak wad:)

            Podaj choć kilka powodów ale ze zdrowego rozsądku . Po co pakować kupę kasy w
            watę i szemranej zwykle wartości drewno ( patyki ) tylko po to aby robotnicy
            mieli lżejszą pracę . Tal wata i drewno są lżejsze od np. ; betonu , cegieł
            etc. Ale czy troska o lekka pracę dla roboli to jedyny problem inwestora
            powiedz zwolenniku wacianych domków
            Kanadyjczyk też musi być posadowiony na betonie ( fundamenty ) i dobrze wręcz
            nadzwyczaj dobrze odizolowany od fundamentów a potem to już wiesz modlić się o
            to aby uczestnicy procesu budowy jak dostawcy drewna waty i wykonujący pracę
            robotnicy okazali się odpowiedzialni solidni i uczciwi w wykonywaniu swojej
            pracy nic praktycznie nie da się zmienić naprawić już po zbudowaniu takiej
            konstrukcji ja wata na patykach obudowana płytami z trocin . Jedyne co można
            zrobić to rozebrać .
            • Gość: jola Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 20:27
              A co powiecie na to:
              4. System Velox
              To płyty wiórocementowe, które wymyślono w Austrii 40 lat temu. Produkowane są
              z mieszanki wiórków drzewnych, szkła wodnego i cementu, którą napełnia się
              formy i stłacza pod wysokim ciśnieniem. Potem płyty przycina się i formuje. Na
              placu budowy łączy się je ze sobą za pomocą stalowych klamer, a przestrzeń
              między nimi wypełnia betonem. W systemie Velox można budować domy do 20
              kondygnacji.
              Charakterystyka:
              dom "pod klucz" powstaje w ok. 9 tygodni.
              po dodaniu 15-cm styropianu współczynnik U = 0,22;
              płyty są wytrzymałe na zginanie i odporne na mróz i wilgoć;
              lekkie i łatwe w montażu.
    • Gość: niedoszły inwestor Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 14.08.05, 11:24
      Wypada podziękować wiele się można dowiedzieć z tego tematu .

      Nie jestem ani zwolennikiem ani zdecydowanym przeciwnikiem domków kanadyjskich
      w Polsce ale z tego co tu czytam taki domek ma nazbyt wiele sztuczności
      Trzeba starannie dobierać warstwy materiałów ,starannych niezwykle wykonawców i
      dostawców materiałów , starannego niezwykle nadzoru a z tego co podpowiada mi
      znajomy inżynier Wystarczy w takiej konstrukcji wata i drewno pomylić i żle ,
      złą stroną w kierunku pomieszczeń stroną zamontować izolacją folię
      paraprzepuszczalną i już ponoć problem nie do rozwiązania , będzie gnić drewno
      bo wilgoć gromadzić może się w wełnie i trzeba to rozebrać , Ale o tym co
      spartaczono dowiemy się za kilka lat kiedy gwarancja rękojmi na właściwe
      wykonanie domu wygaśnie. A więc wykonawcy partacze domów kanadyjczyków w Polsce
      są w praktyce bezkarni. Dodając do tego korupcję i niewydolność sądów w Polsce
      nigdy za żadne pieniądze nie nie nie buduj domu kanadyjczyja
        • Gość: bob Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 14.08.05, 13:52

          Może emigranci nie znają dobrze języka Kanady ale miejscowi wiedzą o tym
          i specjalnie dla potrzeb robotników budowlanych a tudzież sprawnej pracy
          znaczą numerują a nawet malują elementy domu do montażu .Wystarczy nauczyć
          robola Polaka lub metysa żółtym do środka a czerwonym na zewnątrz i kolejno
          numerami.
          Nazywają to potocznie w złym tłumaczeniu amerikan-standard.
          A w Polsce każdy robol z metrówką i kombinerkami uważa się za wybitnego
          eksperta fachowca niemal ważniaka bez którego niby nic nie da się zrobić.
            • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.08.05, 23:46
              Nie wiem jakie standardy są w Polsce ale u nas wszystkie belki czy to w
              ścianach wewnętrznych, zewnętrznych czy w stropach są rozstawione co 16 cali
              (czyli 40 cm.). Jak już pisałem wiąże się to z tym, że inne materiały takie jak
              płyty GK, płyty OSB czy sklejka jest dostępna w wymiarach 120x240 dzięki czemu
              krawędzie tych płyt wyjdą zawsze na belce. Izolacja natomiast jest sprzedawana
              w dużych rolkach składających się z pociętych już kawałków o wymiarach 120 na
              35 cm, czyli dokładnie pasujących do przestrzeni pomiędzy belkami. Jeśli chodzi
              o same belki to są one o wymiarach 2x4 (popularny two-by-four), 2x6, 2x8, 2x10
              i 2x12 cali. Ściany zewnętrzne oraz ściany nośne są z belek 2x6 a ściany
              wewnętrzne z 2x4. Stropy zależą od rozpiętości i najczęściej są z belek 2x8,
              2x10 lub 2x12. Pierwsza rzecz na jaką trzeba zwrócić uwagę to aby pomiędzy
              pierwszą belkę leżącą na płask na fundamencie (mam nadzieje, że w fundamentach
              masz zakotwiczone śruby do którymi przykręcisz tą pierwszą deskę) ułożyć grubą
              folię aby belka nie stykała się bezpośrednio z betonem. W skrócie wygląda to
              tak: fundament, folia, pierwsza deska a na to przychodzi cała reszta. Ściany
              zewnętrzne najlepiej jest montować "na płask", upewnić się, że mają kont
              prosty, nabić na to płytę OSB (19 mm) i tak przygotowaną ścianę dopiero
              postawić. Gdy się stawia ściane bez płyty (jest o wiele lżejsza) to można na
              rogach przybić kawałki 2x4 aby "utrzymać" kąt prosty. Do zbijania szkielety
              najlepsze są pistolety pneumatyczne tzw. framing nailer
              (www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B000050ZC4/002-0648056-9904831?
              v=glance). Używają one gwoździ spiralnych o długości 9 cm (3 1//2 cala) i
              bardzo upraszczają i przyśpieszają sprawę. Nie wiem jak w Polsce wygląda sprawa
              izolacji ale u nas po prostu wybiera się izolacje do odpowiednio grubej ściany
              (www.owenscorning.com/around/insulation/insulationhome.asp). Izolacja
              nie powinna być upychana na siłę (bardzo częsty błąd) i np. izolacji
              przeznaczonej do ściany o grubości 6 cali nie daje się do ściany 4 calowej.
              Folia paro-izolacyjna na łączeniach (u nas jest przeźroczysta) musi zachodzić
              na ok. 25 cm. i jest do tego specjalna taśma klejąca (o szerokości 5 cm.).
              Warstwa wiatro-izolacyjna to folia Tyvek firmy DuPont
              (construction.tyvek.com/en/index.shtml). Nie można jej pomylić z niczym
              innym. To tak z grubsza co mi się nasuwa myśl jeśli chodzi o ściany zewnętrzne.

              Pozdrawiam...
                  • Gość: życzliwy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 15.08.05, 08:58
                    sorry za wcześnie wcisnąlem omułkowo enter
                    Alicjo ciężki orzech do zgryziemie
                    To co pisze kanadyjczuczyk winno być stosowane i w Polsce dosłownie
                    niestety już ,,nasi,, pracyją nieustannie nad tym aby to ,,spieprzyć,,dosłownie
                    i to niby w zgodzie z obowiązyjącym prawem cytat poniżej , ze str.
                    polecanrj przez podpowiadacza o nicu członek sojyszu ( chyba sojuszu partaczy)
                    sądząc z treći poniżej
                    ,,,
                    Poczynając do stycznia 1973, Ośrodek Badawczy Narodowego Stowarzyszenia
                    Budowniczych Domów prowadzi badania w zakresie oszczędnościowego systemu
                    budownictwa szkieletowego. Badania te mają doprowadzić do ograniczenia w
                    stosowaniu materiałów, które nie mają wpływu na trwałość konstrukcji i pozycję
                    rynkową lekkiego budownictwa szkieletowego, a w poważny sposób mogą ograniczyć
                    koszty realizacji budynku. Założono, że przy użyciu mniejszej ilości materiałów
                    do budowy będzie mniej pracy, a tym samym wprowadzone oszczędności zredukują
                    wartość materiałów i robocizny. Wprowadzone oszczędności będą miały też wpływ
                    na ochronę środowiska w związku z oszczędnością zasobów naturalnych.
                    Ekonomiczny sposób budowy szkieletu drewnianego został zaakceptowany przez
                    większość budowniczych, jako że tańsze domu stały się łatwiej sprzedawalne.
                    Wprowadzone metody oszczędnościowe zostały także zaakceptowana przez większość
                    stanowych organizacji nadzoru budowlanego.
                    Stropy
                    Jednym ze sposobów na zredukowanie materiałów na podłogi jest wyeliminowanie
                    usztywnień poprzecznych w części środkowej rozpiętości. W przeszłości kiedy
                    używano mokrej tarcicy, usztywnienia poprzeczne pomagały ochronić belki
                    stropowe przed wyginaniem dopóki nie wyschły. Lecz przeprowadzone w latach
                    sześćdziesiątych na terenie Stanów Zjednoczonych badania wykazały, że
                    usztywnienia poprzeczne nie dodają w ogóle sztywności podłogom i stosowanie ich
                    w podłogach z pełnych belek jest zbędne. Bowiem na sztywność podłogi bardziej
                    wpływa strukturalne połączenie wszystkich jej elementów. W niektórych
                    przypadkach (zależnie od rodzaju podłogi i obciążeń), klejenie poszycia podłogi
                    może zredukować rozmiar belek stropowych lub zwiększyć osiowy rozstaw belek z
                    40 cm na 48,0, lub nawet do 60,0 cm. Poszycie podłogi może usztywnić
                    konstrukcję podłogi poprzez sztywne zamocowanie do belek stropowych. ,,,

                    Jak to jest potem a właściwie może być w praktyce na budowie potem dziś w
                    Polsce wolny poniedziałek świętujemy rocznicę pokonania bolszewików 80 lat
                    wcześniej niestety metodzy pracy rodem z bolszewickich tradycji są głęboko w
                    naszej podświadomośći ( kombinowanie cytat powyżej ) ale otem potem
                    • Gość: Kanada w Polsce Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 18.08.05, 21:09
                      Czas podsumować ten topik dziękuję wszystkim za wypowiedzi .
                      Biorąc pod uwagę budowę własnego domu w systemie zwanym w Polsce kanadyjski
                      dobrze przenieść dosłownie wzorce stosowane w Kanadzie
                      Po pierwsze drewno winno być obrobione to znaczy dobrze wysuszone ostrugane
                      czerostronnie i zaimpregnowane atestowanym preparatem .
                      Po drugie nie należy zbytnio oszczędzać na belkach konstukcji nośnej a zalecany
                      przez fachowców w Polsce rozstaw belek co 60 cm jest niewystarcający
                      rozstaw co 40 cm jak opisuje to pan z Kanady jest optymalny . Pozorne
                      oszczędności 2 lub 4 m 3 drewna powodują poważne problemy
                      jak np: uginający się i skrzypiący strop .
                      Po trzecie zastosować należy odpowiednich parametrów folie paroizolacyjną
                      powłoka musi być szczelna a na łączeniach sklejana specjalną taśmą .
                      Po czwarte w żadnym wypadku nie należy powierzać budowy kanadyjczyka osobom
                      niedoświadczonym w takim budowaniu i w dodatku pod rzadkim nadzorem inspektora
                      nadzoru kierownika budowy i inwestora .
                      Wszelkie zaniedbania i zaniechanie staranności układania wełny i izolacji
                      będą niezauważalne po zamontowaniu płyt gipsowych i ujawnić się mogą dopiero po
                      pary latach. A więc do dzieła ,,kanadyjczycy z Polski,, . Lekkie budowanie
                      ( lekka konstrukcja ) koniecznie w Polsce musi być zrekompensowane ,,ciężkim ,,
                      dla robotników nadzorem własnym , kierownika budowy i inspektora nadzoru
                      niestety mogą to być trochę większe koszty nadzoru niż w budowie domu z
                      pustaków bloczków gdzie kierownik i nadzór pojawiają się zwykle raz w tygodniu.
                      a większość spraw bieżących załatwia tzw. majster brygadzista .
                      • Gość: TiS Polska Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:10
                        Jeśli zdecydują sie Państwo na budowę domku w systemie kanadyjskim to proszę
                        rozważyć zastosowanie w nim ogrzewania nadmuchem ciepłego powietrza, które
                        właśnie w Kanadzie i USA jest najbardziej rozpowszechnione i znakomicie nadaje
                        się do takich domków (ale i również do murowanych). Jesteśmy firmą projektowo-
                        wykonawczą w zakresie instalacji grzewczych nadmuchem ciepłego powietrza
                        (połączonych z wentylacją, rekuperacją i ogrzewaniem kominkowym). 609 105 427.
    • Gość: życzliwy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 19.08.05, 13:26
      Zadzwoń do kanady może pan o nicku kanadyjczycz kogoś zaufanego poleci .
      u Nas liczy się tylko i wyłącznie szybki zysk i to każdym kosztem w
      każedej profesji budowlanej a prawdziwych fachowców dla budowy kanadyjczyków
      w Polsce można policzyć na palcach obu rąk . Reszta partaczy bawi się tylko w
      kombinowanie jak by tu jeszcze oszczędzić na materiałach w nakładach pracy itd.
      ale kosztem inwestora.
      • Gość: arni Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 19.08.05, 19:23
        Życzliwy kpisz sobie przez cały czas ale teraz to przesadziłeś
        Imgranci fachowcy z Kanady dla dudowy domków w Polsce Wiedz że w Kanadzie
        i Stanach domy budują w zdecydowanej większości imigranci między innymi z
        Polski , Meksyku i bardzo wielu innych krajów trzeciego świata. Raczej trzeba
        by nam zaimportować kadrę nadzorczą , a tym akurat to Kanadyjczycy zajmują
        się i robią to dobrze .
        • Gość: bob-budowniczy Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 20.08.05, 08:58
          Gość portalu: alicja napisał(a):

          > Bredzisz ,,życzliwy i żlośliwy ,, Fachowiec z Kanady w Polsce to co najmniej
          > 18 $ kanadyjskich za godzinę czyli okoł 50 złotych polskich za taką sumę będę
          > miał conajmniej trzech naszych fachowców .

          Wypada skorzystać z wiarygodnej podpowiedzi pana Kanadyjczyka ile $ średnio
          za godzinę pracy nadzoru nad budową w Kanadzie szacunkowo za osobę/y w randze
          majstra kierownika budowy ( tak to nazywają w Polsce ) być może w Kanadzie
          macie lepjej to zorganizowane być może to wynagrodzenie za dzieło miesięczne
          lub jeszcze inaczej . Napisz coś rzeczowego .
          Wydaje się że praca jendnego dobrego fachowca z nadzoru może zastąpić z lepszym
          skutkiem nawet pięciu polskich majstrów fachowców wyposażonych w siekierę ,
          ręczną piłę do drewna młotek i kombinerki
          • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.05, 01:54
            Jeśli chodzi o sprawę nadzoru to jest zrobione trochę inaczej niż w Polsce.
            Przede wszystkim 99% nowych domów jednorodzinnych jest budowanych przez firmy,
            które wykupują kilkadziesiąt czy nawet kilkaset działek i budują na tym całe
            osiedle (po ang. sub-division). Firmy te nie posiadają swoich wykonawców a
            tylko tzw. "general contractor" czyli osobę (lub osoby), które koordynują całą
            budowę, zatrudniają pod-wykonawców, kontaktują się z inspektorami budowlanymi,
            kotrolują wydatki, itd. Do poszczególnych etapów budowy zatrudnia się
            wyspecjalizowane firmy np. do fundamentów jest jedna firma, do szkieletu inna,
            do izolacji jeszcze inna i tak dalej. General contractor odbiera poszczególne
            etapy budowy od pod-wykonawców po uprzedniej kontroli przez pracownika
            miejskiej inspekcji budowlanej. Inspektorzy ci sprawdzają czy krytyczne etapy
            budowy ( postawienie fundamentów, postawienie szkieletu, założenie izolacji,
            instalacja elektryczna, instalacja wodno-kanalizacyjna, dach, itd.) są zgodne z
            kodem budowlanym. Gdy wszystko jest już gotowe general contractor przekazuje
            budynek dla klienta i razem z klientem robi końcową kontrole. W okresie
            gwarancyjnym general contractor odpowiada też za naprawy usterek. Gdy ktoś
            zdecyduje się na budowanie domu we własnym zakresie to może sobie zatrudnić
            takiego kontraktora lub robić to sam. Cała reszta jest bardzo podobna (jeśli
            chodzi o pod-wykonawców czy inspektorów). "Na własną" ręke w Kanadzie buduje
            się bardzo rzadko. Częściej już w ten sposób robi się dobudówki, generalne
            remonty czy kompletną przebudowę. Z reguły jednak w tego typu wypadkach
            zatrudnia się firmę, która wykonuje kosztorys za całość tzw. "pod klucz".
            Najlepiej jest wybrać kilka firm, i po sprawdzeniu ich referencji
            wyselekcjonować najlepszą pod względem kosztów, terminów i dobrej renomy. Jeśli
            chodzi o koszt takiego general contractor to niestety nie jestem wstanie podać
            ile jego stawka może kosztować, bo nie spotkałem się z czymś takim.

            Pozdrawiam.....
            • Gość: bob w "systemie kanadyjskim" piniądze na dom IP: *.chello.pl 27.08.05, 14:16
              Gośćciu z_Kanady zapytowywuję Cię ogicjalnie ( bez istotnych zobowiązań )
              Jak jest z finansowaniem domu w Kanadzie . Czy banki w Kanadzie pożyczją
              pieniądze na kredyt hipoteczny ( długoletnia spłata w ratach miesięcznych )
              pod zastaw domu czy klient banku musi koniecznie udowadaniać ponadprzeciętne
              conajmniej dwuletnie zarobki w renomowanej i brak jakichkolwiek zobowiązań
              fonansowych w innym banku firmie jak np: w Polsce. ( conajmniej 4000 zł.
              miesięcznie netto bez zobowiązań dla dwuosobowej rodziny aby uzyskać 200 000
              zł. kredytu na budowę domu ) Czy w Kanadzie jest może jakiś wspomagany w
              przynajmniej popierany przez rząd system oszczędzania na dom mieszkanie . Czy
              dom mieszkanie w Kanadzie można mieć ( za kredyt hipoteczny) mając przeciętne
              i trochę poniżej zarobki ( może jakaś granica minimum nawet może być w $
              kanadyjskich i ile to w przeliczeniu na złote 1 $ Kanadyjski )
              Teoretycznie 1$ USA to ok. 3,3 złote.
              I na koniec czy budowa mieszkań w Kanadzie cieszy się jalkimiś preferencjami
              rządoyni mam na uwadze ulgi podakowe dla nabywcy mieszkań niskie podatki za
              materiały i usługi budowlane czy w Kanadzie jest podatek Vat 22 % za kupno
              materiałow na budowę dom . Z góry dzięki w imieniu własnym i czytelników forum.
              • Gość: Gość_z_Kanady Re: w "systemie kanadyjskim" piniądze na dom IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.08.05, 23:26
                Tak na dobrą sprawę nie wiem od czego zacząć. Może najpierw o hipotekach czyli
                tzw. "mortgage'ach". Jeszcze kilkanaście lat temu banki udzielały hipotek tylko
                na 75% lub mniej wartości domu. Gdy ktoś nie miał 25% wpłaty mógł składać
                podanie o tzw. drugą hipotekę (second mortgage) na brakujące mu do 25% wpłaty
                pieniądze. Ta druga hipoteka miała już większe oprocentownie. Jakieś 14 lat
                temu agencja rządowa, która nadzoruje handel domami (Canadian Mortgage and
                Housing Corporation) zezwoliła na udzielanie hipotek do 90% wartości domu. Jest
                w tym jeden trick a mianowicie to, że wartość hipoteki powyżej 75% musi być
                dodatkowo ubezpieczona, czyli kosztuje Cię więcej. Gdyby zrobić prosty rachunek
                to by wyszło, na to samo (mniej więcej) czy masz jedną hipotekę z podwyższonym
                ubezpieczeniem czy dwie hipoteki. Niemniej jednak procedura jest bardzo
                uproszczona. Ostatnio limit hipoteki znowu podniesiono tym razem do 95%
                wartości. Otrzymanie hipoteki nie jest trudne aczkolwiek nie jest też
                automatyczne. Banki mają różne kryteria ile hipoteki mogą przyznać. Z tego co
                pamiętam to suma całej hipoteki nie może być wyższa niż trzykrotny dochód
                roczny w danej rodzinie. Jeżeli twój dochód roczny wynosi 100 tys. (brutto) to
                maksymalną hipotekę jaką możesz wziąć to 300 tys. Przy załatwianiu pierwszej
                hipoteki jest trochę roboty papierkowej. Zaświadczenie o dochodach to
                podstawowy "kwit". Co ciekawe to to, że banki wolą gdy ktoś pracuje na cały
                etat i ma mniejsze dochody niż na kontrakt i ma większe dochody. Ta druga osoba
                może mieć kłopoty z otrzymaniem hipoteki. Same hipoteki są amortyzowane prze 25
                lat, ale wielkość procentu może być "zamrożona" (tzw. "closed mortgage") na 6
                miesięcy do 5-ciu lat. Po upłynięciu okresu "zamrożenia" trzeba hipotekę
                odnowić, na aktualnych warunkach. Są też hipoteki "otwarte" gdzie wielkość
                procentu zmienia się wraz ze zmnianą stopy procentowej. Spłaty hipoteki są
                liczone w ratach miesięcznych, dwu-tygodniowych lub tygodniowych. Z tym jest
                ciekawa sprawa, bo spłaty dwu-tygodniowe to spłata połowy miesięcznej kwoty.
                Przez to, że zamiast 12 spłat miesięcznych w roku mamy 26 spłat pół-
                miesięcznych przyśpiesza to spłate hipoteki o 5 lat!. W czasie gdy hipoteka
                jest "zamrożona" nie można praktycznie nic w niej zmienić, chyba, że zapłaci
                się kary umowne. Czasem to się może opłacać. Wszyscy posiadacze hipotek muszą
                mieć ubezpieczenie na życie (o wartości hipoteki lub większe) oraz
                ubezpieczenie domu od pożaru czy innych zniszczeń. Bez tego bank nie wyda
                hipoteki. Są też dodatkowe ubezpieczenia np. od utraty pracy, ale to już są
                rzeczy specyficzne. Przy stabilnym rynku nieruchomości uzyskanie hipoteki dla
                rodziny gdzie dwie osoby pracują nie stanowi problemu. Problem zaczyna się
                wtedy, gdy rynek jest "zwariowany". Pod koniec lat 80-tych ceny domów poszły
                strasznie do góry aby po kilku latach spaść gwałtownie w dół. Wiele osób, które
                kupiło domy za absolutne minimum i po trzech czy czterech latach musiało
                odnowić hipotekę stwierdziło, że jest to niemożliwe bo wartość ich domu spadła
                do poziomu ponież hipoteki i żaden bank nie chciał im udzielić nowej hipoteki.
                W takim przypadku pozostają tylko prywatne firmy finansowe, które zdzierają
                znacznie większy procent, lub... bankructwo. Obecnie ceny domów znowu idą do
                góry w dość szybkim tempie, ale nie tak jak wtedy. Jak to się dalej potoczy to
                nikt nie wie.

                Pozdrawiam...
              • Gość: Gość_z_Kanady Re: w "systemie kanadyjskim" piniądze na dom IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.08.05, 23:55
                Jedyny sposób (jaki ja znam), który pomoga oszczędzać na dom czy mieszkamie
                własnościowe (znane tutaj jako condominium) to w Ontario nazywa się OHOSP
                (Ontario Home Ownership Saving Plan). Polega to na tym, że co rok wpłacasz
                pewną kwotę na konto OHOSP (do ustalonego limitu) a potem w zeznaniu podatkowym
                odejmujesz to sobie od podatku. Zdaje się nawet, że ostatni rząd Ontaryjski
                (partia liberalna) skasowała ten program. Oprócz tego to nie znam żadnych
                innych programów oszczędnościowych na ten cel. Tak samo wygląda sprawa remontów
                czy rozbudów. Rozumiem, że chcesz wiedzieć czy jest coś takiego jak
                niemiecki "bauspar", ale z tego co wiem to nie. Jedyny sposób na zredukowanie
                kosztów użytkowania domu czy remontu to jak jesteś pracownikiem samodzielnym i
                używasz domu jako biura czy warsztatu, to część użyta na zarobkowanie może być
                odjęta od twoich podatków. Dotyczy to też hipoteki, ale tylko procentów. Jeżeli
                np. masz w domu biuro a oprócz biura są trzy inne pomieszczenia mieszkalne, to
                jedną czwartą kosztów utrzymania domu (światło, gaz, woda, itd) odpisujesz
                sobie od podatku. Jeśli w roku zapłaciłeś 15 tyś. hipoteki i z tego 10 tyś. to
                procent dla banku, to następne 2.5 tyś. możesz też sobie odliczyć od podatku.
                Gdy wydałeś 10 tyś na remont twojego biura to też możesz sobe tą sumę odliczyć.
                Gdy nie pracujesz dla siebie lub dla firmy, która pozwala Ci pracować "z domu"
                to nie masz żadnych ulg podatkowych.
                Podatek VAT w Kanadzie składa się z dwóch podatków: federalnego GST (Goods and
                Services Tax) o wysokości 7% i provincjonalnego PST (Provincial Sales Tax) o
                wyskości 8% (w Ontario). Razem 15%. Jedna ciekawostka: prowincja Alberta nie ma
                PST. W provincjach atlantyckich (Nova Scotia, New Brunschwick, PEI) jest HST
                (Harmonized Sales Tax) i wynosi on 15%. Problem jest w tym ,że PST jest
                praktycznie na wszystkie towary a GST nie na wszystkie. Ten HST jest też na
                wszystkie towary dlatego też Ontario nie zgodziło się na jego wprowadzenie.
                Jeśli chodzi o dostępność domów czy mieszkań dla przeciętnych kanadyjczyków to
                wszystko zależy od miejsca zamieszkania. Jest takie powiedzenie, że cena
                nieruchomości zależy od trzech rzeczy: lokacji, lokacji i lokacji. I to jest
                cała prawda. Mały domek w okolicach Toronto, blisko jeziora będzie Cię
                kosztował dwa razy tyle niż dużo większy dom 100 km. od Toronto. Ten ostatni
                może być dwa razy droższy niż dom w okolicach Halifax (Nova Scotia) czy
                Winnipeg (Manitoba). Wiąże się to z rynkiem pracy, wielkością miasta oraz
                innymi bardziej subiektywnymi czynnikami. Nowe domy budowane w okolicach
                Toronto zaczynają się od ok. 250 tyś. (za szeregowiec). Średni dochód na
                rodzine też w okolicach Toronto to ok. 100 tyś. (brutto).

                Pozdrawiam....
    • Gość: bob Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 27.08.05, 14:41
      Zapomniałem spytać czy w Kanadzie za uporczywe niewywiazywanie się
      klienta banku ze spłaty kredytu hipotrcznego odbierają dom i na licytację
      Czy nie macie taj jak w Polscze miesięcu ochoronnych ( jak na zwierzynę łowną )
      od listopada do maja kiedy to nie można ludzika w majestacie prawa pozbawiać
      mieszkania nawet jeśli nie płaci rat za kredyt i za koszty eksploatacji .
      Co w Kanadzie robicie z ludzmi którzy z jakichś powodówq stracili
      mieszkanie ,dom . Czy to prawda ze poza normalnymi domami w Kandzie funkcjonyją
      całe misteczka całorocznych przyczep kiempingowych .Na jakiej zasadzie to
      działa czy władze pozwalją na takie misteczka slumsy przyczep a to Ci dopiero
      siedliski moralnego zła i niepokojów społecznych takie slumsy. Jak jeśli
      spotkałeś kiedyś ,,kanadyjczyku takowych ,, czują się mieszkańcy slamsów z
      przyczep czy uważają się za obywateli dreugiej i trzeciej kategorii . I jeszcze
      jedno , czy czasami mieszkanie w mieście przyczep nie zdarza się młodym
      rodzinom kanadyjskim na dorobku a jeśli to tak średnio ile lat wegetują , aby
      mieli choć cień szansy na prawdziwe lokum . Oczywiście Knadyjczyku nie musisz
      na wszystko odpowiadać , jak nie chcesz , nie wiesz lub nie potrafisz , po
      prostu napisz w miarę szczerze . Pewnie spytasz po co to wszystko te pytania .
      Powiedzmy , że zamierzam przenieść się na kilka kilkanaście lat za wielką
      wodę , i chciałbym poznać realia i skorzystać z doświadczeń rodaka .
      Czy mieszkałeś kiedyś w przyczepie a jeśli to ile lat jak się mieszkało w
      takiej , puszce z blachy czy czułeś się jak sardynka.
      Pozdrowionka ze starego zramlolałego kraju bob
      • Gość: Joanna Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 27.08.05, 20:14
        Nie jestem Kanadyjczykiem trochę pomieszkałam tam ( wyjazd za chlebem )
        Podstawowa różnica to podejście do życia wśród Kanadyjczyków rzeczowe
        I nafaszerowane pseudopolityką wśród Polaków. Po prostu nam Polakom tu
        W Polsce się często nie chce się starać dobrze pracować a nawet marzyć o
        lepszym szczęśliwszym życiu. Dookoła tyle narzekań i morze beznadziei
        ( POLSKA )
        Trzeba nam Polakom wyjazdu do czegoś w rodzaju Kanada , USA aby pozyskać
        równowagę i optymizm zaraźliwy na szczęście optymiżm w takich krajach jak
        Kanada . Napewno , pewien dyskomfort także odczuwają mieszkańcy przyczep .
        Ale w Kanadzie nikt nie ma wątpliwość , że dla zdecydowanej większości to stan
        przejściowy epizod życiowy coś jak katar . Wielu jeśli szybko z tego
        wychodzi . Jak z lekkiego przeziębienia .
      • Gość: Gość_z_Kanady Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.08.05, 00:33
        Sprawa kredytów i bankructw. W Kanadzie jest relatywnie łatwo dostać kredyt.
        Najłatwiej jest dostać kredyt na zakup samochodu. Szczególnie gdy pierwsza
        wpłata jest większa niż spadek wartości auta. Gdy się już ma jeden kredyt to
        dostanie drugiego kredytu czy karty kredytowej nie stanowi wielkiego problemu.
        Wiąże się to z tym, że jak już masz w swoim "życiorysie finansowym", który
        jest "przechowywany" w którymś z komputerów bankowych, pozytywny wpis o
        kredycie i jego spłatach, to dostanie karty kredytowej nie stanowi problemu.
        Większość bowiem instytucji finansowych nie sprawdza Cię pod kątem płatności
        tylko sprawdza jak wygląda twoja historia finansowa. Powoduje to to, że ludzie
        zaciągają kredyty na lewo i prawo, mają wiele kart kredytowych i czasami zabrną
        w ślepy zaułek. Nie znam osobiście nikogo, kto miał problemy ze spłatą kredytów
        czy hipoteki, ale słyszy się o tego typu ludziach, a statystyki co miesiąc
        podają ilość "bankructw indiwidualnych". Wiem, że rząd kanadyjaki ma jakieś
        przepisy, które pozwalają ludziom negocjować z bankami, ale jak to działa to
        nie wiem. Nie wiem czy to przypadek czy nie ale torontońskie, polsko-języczne
        Radio 7 dosyć często emituje reklamę pewnego doradcy finansowego, który
        specjalizuje się w bankructwach indywidualnych. Jaki to ma związek z ilościa
        bankrutujących Polaków zamieszkałych w Kanadzie też nie wiem.
        Sprawa tzw. Trailer Parks czyli miasteczek przyczep kempingowych wydaje mi się
        trochę bardziej skomplikowana. W Kanadzie nie jest to może tak rozpowszechnione
        jak w USA ponieważ jest tutaj naprawdę zimno (w zimie). Ja uważam, że są dwa
        typy ludzi, którzy mieszkają w Trailer Parks: ci co chcą bo im taki styl życia
        odpowiada i ci co muszą. Nie wiem jak wygląda to liczbowo tzn. jaki procent
        musi a jaki chce, ale myślę, że jednak większość to ludzie, którym ten styl
        odpowiada. Musisz wiedzieć jedną rzecz o Kanadzie i USA: oba te społeczeństwa
        są bardzo mobilne i w mniejszym stopniu przywaiązują wagę do miejsca
        zamieszkania. O ile w Europie ludzie będą za wszelką cenę szukali pracy w
        okolicach miejsca zamieszkania o tyle w Kanadzie, gdy jest dobra okazja do
        zrobienia kariery czy też polepszenia sobie zarobków, ludzie po prostu
        sprzedadzą dom i się przeniosą w inne miejsce. Jestem tu prawie 20 lat i
        praktycznie wszyscy moi znajomi, czy to urodzeni w Polsce czy w Kanadzie,
        mieszkają w drugim lub trzecim domu. Ja sam mieszkam w drugim, a powoli
        rozglądamy się za nowym lokum, trochę bardziej za miastem. Nie wiem czy to
        dobrze czy źle, ale Prezydent Clinton wychował się właśnie w takim Trailer Park
        w Arkansas. Moje osobiste marzenie to przejść na wcześniejszą emeryturę (przed
        50-tką), kupić sobie komfortową przyczepę kempingową i zimy spędzać na południu
        Stanów a lata w Kanadzie. Dopóki zdrowie dopisze.

        Pozdrawiam...
        • Gość: zbieg Trailer Park Zapytanie prośba do kanadyjczyka IP: *.chello.pl 28.08.05, 12:56
          Gość portalu: Gość_z_Kanady napisał(a):

          Sprawa tzw. Trailer Parks czyli miasteczek przyczep kempingowych wydaje mi się
          > trochę bardziej skomplikowana. W Kanadzie nie jest to może tak
          rozpowszechnione
          >
          > jak w USA ponieważ jest tutaj naprawdę zimno (w zimie). Ja uważam, że są dwa
          > typy ludzi, którzy mieszkają w Trailer Parks: ci co chcą bo im taki styl
          życia odpowiada i ci co muszą.
          Jestem tu prawie 20 lat i
          > praktycznie wszyscy moi znajomi, czy to urodzeni w Polsce czy w Kanadzie,
          > mieszkają w drugim lub trzecim domu. Ja sam mieszkam w drugim, a powoli
          > rozglądamy się za nowym lokum, trochę bardziej za miastem. Nie wiem czy to
          > dobrze czy źle, ale Prezydent Clinton wychował się właśnie w takim Trailer
          Park w Arkansas .

          Interresuje mnie status prawny mieszkańca Trailer Park
          W Polsce jest to całkowicie zabronione takie pomieszkiwanie
          Tzw. obywatel musi czy mu się to podoba czy nie mieć stały adres wpisany
          do dukumentu toższmości noszonego na co dzień przy sobie inaczej można trafić
          za brak dokomentu do więzie nia na co najmniej 48 godzin bez zdanego innego
          wykroczenia.W przyczepie można sobie mieszkać tylko na specjalnych do tego
          przystosowanych kiempingach mających pozwolwnie na czasowe meldowanie gości.
          Jak to jest od strony prawnej i organizacyjnej w Kanadzie i Stanach Kto
          właściwie zajmuje się Trailer Park na polskie tłumaczenie miasteczkiem
          kempigowym. Czy są jakieś istotne obostrzenia i ograniczenia w Kanadzie i
          Stanach. Czy po prostu rodzina dostawia przyczeoę płaci z media prąd gaz wodę i
          koniec na tym. Czy możesz Pan panie Kanadyjczyk ,,zsięgnąć języka ,, na ten
          temat , lub może podać jakieś namiary na stronę internetową . Sprawa dla nas
          dość ważna chcieliśmy pod Warszawą zorganizować podobną imprezę kempigową i
          okazuje się , że w Polsce jest to absolutnie zabronione a burmistrz miaseczka
          Pruszków . Oświadcza że nie będzie tolerował slumsów na swoim terenie bo to są
          koszta społeczne zasiłków , ewentualnego leczenia , narodzin dzieci itd. a
          miasto lewo stać na koszta społeczne stałych mieszkańców . Sprawa powtrza się
          w każdej miejscowości podwarszawskiej dwa , trzy tygodznie i straż tzw.
          miejska eksmituje całe zbirowisko grożąc spaleniem przyczep biją mieszkańców
          bez ich zgody i zgody właściciela ternu wywożą przyczepy na policyjne bardzo
          drogie za dobę przechowania policyjne parkingi.
          Będziemy wdzięczni za każdą podpowiedź pana i czytelników sprawa dość
          ważna kończy się lato i przez co najmniej 6 miesięcy będzie zimno a
          ukrywanie się jak przysłowiowi zbiedzy , nie należy do przyjemnośći.
          Znamy kilka zaprzyjaźnionych biwaków na przyczepy , ale generalnie są małe i
          nie wszędzie a poza tym działają zwykle od marca do listopada i to tylko w
          miejscowościach o znacznych walorach turystycznych .
          Zgry dzięki za przysługę a być może nawet pomoc o poprawie warynków egzystencji
          niektórym nawet się podoba mieszkanie na kołach bez stałego przywiązania do
          gruntu ( tzw. dom , domek , mieszkanie w bloku ) Jak to można uregulować w
          zgodzie z prawem skorzystanie z doświadczeń już funkcjonyjacych będzie chyba
          prostsze i sensowniejsze . Pozdrawiam zbieg
          • Gość: Gość_z_Kanady Re: Trailer Park Zapytanie prośba do kanadyjczy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.08.05, 04:04
            Sytuacja w Kanadzie i Stanach jest trochę inna. Przede wszystkim nie ma tutaj
            obowiązku meldowania. Podstawowym dokumentem tożsamości jest tutaj prawo jazdy.
            Tylko tam jest wpisany twój adres. Nawet paszport nie ma adresu. To znaczy, w
            paszporcie jest wpisany adres, ale wpisuje się go samemu i ołówkiem aby w razie
            zmiany adresu łatwo go wymazać i wpisać nowy. Teoretycznie trzeba gdzieś
            mieszkać aby otrzymać prawo jazdy (bo jest ono wysyłane pocztą), aczkolwiek w
            niektórych stanach (np. Texas) jako adres akceptują adres skrytki pocztowej. Są
            firmy (np. Mail Boxes Etc.), które wynajmują skrytki pocztowe. Nie wiem czy w
            Kanadzie (a raczej w Ontario) adres skrytki pocztowej jest akceptowany. Prawo
            jazdy to jeden problem. Drugi to podatki. Zarówno w Kanadzie jak i USA podatek
            rozlicza się w tej prowincji w której się mieszka przez 6 miesięcy lub dłużej.
            Nie wiem też czy federalny urząd podatkowy akceptuje adres skrytki pocztowej,
            ale całkiem możliwe, że tak. Cała reszta to już nie jest problem. W bankach
            adres nie jest taki ważny tak długo jak wszystkie operacje są OK. Zupełnie tam
            wystarcza skrytka pocztowa. Z tego co wiem to są dwa typy Trailer Parks, jeden
            głównie dla podróżujących tzw. RV Park; (bardziej przypominający kemping) a
            drugi to typowy Trailer Park, dla bardziej zasiedziałych mieszkańców. W tym
            drugim przyczepy są raczej duże i tak łatwo ich nie można przewieźć z miejsca
            na miejsce. Z tego co wiem to w tym wypadku ma się normalny adres zamieszkania,
            więc z żadnymi formalnymi sprawami nie ma tam problemu. Tam też się mieszka
            przez cały rok (nawet w Kanadzie), bo tamte "przyczepy" to są praktycznie całe
            domki. Jak już wspomniałem w poprzednim poście na południu Stanów i w okolicach
            Vancouver i Victorii RV Parks dla podróżujących są czynne cały rok. Gdy byłem w
            Las Vegas to widziałem olbrzymi kemping z setkami przyczep czy RV's
            (Recreational Vehicle - przyczepa samojezdna - nie wiem jak to dokładnie się
            tłumaczy na Polski). W Kanadzie natomiast latem roi się od przyczep i RV's.
            Kiedyś na kempingu w Nowej Szkocji rozmawiałem z pewną parą ludzi (będących na
            emeryturze), którzy sprzedali swój dom, kupili RV i jeździli po USA i Kanadzie.
            Co ciekawe to na tylnym zdeżaku mieli nalepkę "Przejadamy spadek naszych
            dzieci".

            Pozdrawiam....
    • Gość: zbieg Re: Budować w "systemie kanadyjskim"? IP: *.chello.pl 29.08.05, 20:53
      Dziękuję za garść informacji wielu terminów nazw kanadyjskich nie rozumiem co
      mogą znaczyć w tłumaczeniu na polski ( brak odpowiedników ) odnoszę także
      wrażenie że pan ,,Kanadyjczyk,, i Polak w Polsce to dwa całkiem różne światy i
      między nimi przepaść przynajmniej jeśli chodzi o prawa obywatelskie i zwykłe
      ludzkie . Kanada gdzie każdy może mieszkać gdzie chce i jak chce i Polska z 2
      milionami bezdomnych ukrywających się przymusowo u
      teściowej ,rodziny ,znajomych aby nie popaść w niełaskę aby być gdzieś
      zameldowanym bo inaczej 0 dostępu do szkół dla dzieci porady lekarskiej i
      jakichkolwiek świadczeń społecznych.
    • ekipa.na.czarno "systemie kanadyjskim"? Pytanie dla Kanadyjczyka 30.08.05, 17:55
      Sanowny panie w związku z cannymi uwagami pana na forum proszę podpowiedzieć
      nam czy taki układ warstw jak poniżej proponowany może mieć jakieś sznse
      poprawności. Niepokoi szczeglnie bardzo cieniutka płyta obiciowa OSB 12 mmm
      oraz styropian klejony do 12 mm płyta OSB . Z tego co wiem to takie rozwiązanie
      stryropian klejony do płyt OSB w swoim czasie był problemedla wielu domków w
      Kanadzie ( gnicie płyt ) szczególnie częste pod otworami stolarki okien i
      drzwi. Sorry że wykorzystuję tu pana autorytet .

      Załaczam link do strony z opisem technicznym.
      www.dom.trz.pl/opis.html

      Immobilien Rittau Sp. z o.o.
      Opis techniczny

      Konstrukcja
      1.1 Ściany zewnętrzne (z zew. do wew.)

      - 60 mm system dociepleń, składa się z tynku mineralnego, białego, siatki
      zbrojeniowej, kleju oraz płyt styropianowych gr. 50mm

      - 12 mm płyta OSB

      - 140 mm konstrukcja szkieletu drewnianego z drewna suszonego ok. 16 - 18%

      - 140 mm wełna mineralna w szkielecie

      - 0,2 mm folia paraizolacyjna

      - 12 mm płyta wiórowa

      - 12,5 mm płyta gipsowo-kartonowa
      • Gość: Gość_z_Kanady Re: "systemie kanadyjskim"? Pytanie dla Kanadyjcz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.08.05, 05:29
        Nie jestem ekspertem budowlanym, więc nie mogę autorytatywnie stwierdzić czy
        proponowane rozwiązanie jest dobre czy złe. Mogę tylko dla porównania opisać
        jak to wygląda w Kanadzie. Ściany zewnętrzne też są z belek o podobnych
        wymiarach 2x6 cali (teoretycznie), a praktycznie 1.5x5.5 czyli 3.7x13.5 cm. Jak
        wszystkie inne tak i te belki mają rozstaw co 16 cali (40 cm.). Od strony
        zewnętrznej są obite płytą OSB o grubości 3/4 cala (19 mm). Na to idzie wiatro-
        izolacja a na to w zależności jak kto chce. Może być "siding" (najczęściej
        aluminiowy lub winylowy) lub cegła. Pomiędzy cegłą a wiatro-izolacją jest
        szczelina, a gdzieniegdzie w spoinach między cegłami są szpary wentylacyjne. Od
        środka przychodzi paro-izolacja i płyta GK 1/2 cala (12.5 mm). Płyta jest
        przykręcana do belek śrubami 1 1/2 (37 mm) cala rozstawionymi co 8 cali (20
        cm). Są to specjalne śruby tzw. "drywall screws". Do przykręcania śrub dobrze
        jest mieć specjalną wkrętarkę lub sprzęgiełko do wiertarki na którym można
        ustawić głębokość zagłębienia śruby tak, aby karton płyty GK nie uległ
        poszarpaniu a śruba była zagłębiona. Bardzo ważną sprawą jest aby paro-izolacja
        nie miała żadnych szpar czy dziur. Zakładki foli muszą być w miarę szerokie
        (ok. 20 cm) i przyklejone specjalną taśmą. Ważne jest też aby wszystkie
        gniazdka w zewnętrznych ścianach były w foliowych "otulinach". Chodzi o to aby
        maksymalnie wyeliminować możliwości dostania się wilgotnego powietrza do
        wnętrza warstwy izolacyjnej. Tak z grubsza to wygląda. Trzeba też pamiętać aby
        w rogach dodać dodatkowe belki zeby było do czego przykręcić płytę GK. Wszelkie
        otwory na drzwi i okna muszą być specjalnie wzmocnione. Na tej stronie
        (www.hometime.com/Howto/projects/framing/frame_3.htm) można znaleźć
        dosyć przejrzyste (niestety tylko po angielsku) opisanie procesu budowy ścian
        zewnętrznych. Szkoda tylko, że zdjęcia są małe, bo można tam zauważyć kilka
        ważnych detali.

        Pozdrawiam....
        • Gość: bob Re: "systemie kanadyjskim"? Pytanie dla Kanadyjcz IP: *.chello.pl 31.08.05, 09:29
          Dziękuję za cenne informacje z tego co pisze pan Kanadyjczyk jasno wynika że
          podstawową sprawą w domu ,,kanadyjskim,, jest zachowanie sprawnej paroizolacji
          a dodając do tego klimatyzację ( powszechnie stosowana w Kanadzie i USA )
          Dom z patyków wełny i płyt gipsowych zwany potocznie w Polsce Kanadyczykiem
          moze spełnić pokładane nadzieje jako miejsce stałego zamieszkania.
          Wszelkie inne kombinowanie ( często stosowane w Polsce ) skończyć może się
          powżnymi problemami i kosztami z rozbiórką domu włącznie.
          Pozostaje drobny szczegł czy w Polsce dobre drewno ostrugane z czterech stron
          osuszone i zaimpregnowane podobnie jak w Kanadzie jest dostępne dla przeciętnej
          skromych zasobów kieszeni Polaków . Raczej nie dla tego firmy wymyślają rózne
          wynalzki jak większy rozstaw belek niż w kanadzie niestrugane i żle osuszone
          drewno , zaimpregnowane byle czym , a na dodatek na płytę wiórową OSB styropian
          i już po kanadyjczyku będzie gnił jak amen w pacierzu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka